Dziewczyny macie jakieś sprawdzone patenty na szybkie i sprawne zalepienie pierogów? Bo mi ni w ząb nie wychodzi tak ładnie jakbym chciała jak lepie w łapach. Z użyciem zagniataczki jakoś znośnie wyglądają...jak wy lepicie? o ile lepicie?
Stoi mi w kuchni 4 rodzaje farszu... wyjdzie z tego ze 120 pierogów ( mrożę) i jak babcie kocham nie uśmiecha mi się lepienie ich, bo zajmie mi to z miesiąc! Jak nie będę się pokazywała na emamie przez dłuższy czas, to znaczy ze zalepiłam się na śmierć (chyba, że dacie jakiś dobry patent na hurtowe lepienie pierogów) z góry dziękuje