Dodaj do ulubionych

Witamina to nie cukierek

02.03.09, 23:21
No nie, chyba dawanie dzieciom suplementów, to lekka głupota.
Najgorsze jest to, że ludzie nie zdają sobie w ogóle sprawy, jakie
jest ich zastosowanie i do czego służą... Suplementy brać mogę ja, co
zresztą robię.
Dobrze, że pojawił się taki artykuł.
Obserwuj wątek
    • piotrowska23 Re: Witamina to nie cukierek 03.03.09, 10:01
      Na szczęście w moim domu jest dietetykwink, także wiem co i jak. Jesteśmy
      zasypywani informacjami o nowych suplementach, tyle tego jest na rynku.. W
      aptekach leży mnóstwo ulotek, ciężko rozpoznać co wart kupić, co będzie
      najlepsze dla nas. Ja, przy swoim trybie życia zdecydowałam się na bio cla z
      zieloną herbatą, po konsultacji z moim dietetykiem, oczywiściewink
      Dzieci lepiej niech wcinają warzywa i owoce, to najlepsze źródło witamin.
      • mazur33x Re: Witamina to nie cukierek 07.03.09, 15:59
        i po reklamie
      • mazur33x Re: Witamina to nie cukierek 07.03.09, 16:08
        Centralwings, Mulinex, Merlin, teraz bio cla... Jesteś botem reklamowym, czy
        rzeczywiście świat dla ciebie składa się z produktów?
    • babcia47 Re: Witamina to nie cukierek 03.03.09, 11:36
      bardzo dobry artykuł, nic dodac nic ująć..a właściwie mozna dodac,
      ze o ile naturalna witamina C (jej nadmiar) jest bez problemu
      wydalany z organizmu, to tą podawana w tabletkach też mozna
      przedawkować..ja jako dziecko tak dorobiłam się kamnicy..
      • mama-osama Re: Witamina to nie cukierek 03.03.09, 14:19
        Ja podaję synowi Vibovit i Calcium syrop ponieważ ma ubogą diete z
        powodu alergi, jest niejadkiem, wielu produktów nie lubi.
        Suplementacje zalecił lekarz po szczegółowych badaniach krwi
        (powtarzamy je co pół roku). Myślę że tylko lekarz powinien
        decydowac czy dziecku potrzeba jeszcze jakiś witamin, oprócz tych z
        natury.
    • anettchen2306 Re: Witamina to nie cukierek 03.03.09, 14:53
      Ciekawe co na to wypowiedza sie ciezarne tak chetnie wspomagajace
      sie tymi "cukiereczkami", a kazde pismo dla przyszlej mamy wprost
      naszpikowane jest reklama tych dobrodziejstw. Noworodkowi obawiaja
      sie podac witamine D (zalecona przez lekarza) lub preparat z fluorem
      a same juz w zyciu plodowym "wspomagaja" maluszka tak na "wszelki
      wypadek" i prawie kazda z nich zaklina sie, ze to lekarz zalecil.
    • mlarka Witamina to nie cukierek 06.03.09, 16:18
      Nie no to nie jest dobre nie ma co dziecka przyzwyczajć od dziecka do pigułek itd lepiej dbac o to, zeby sie dobrze odzywiało, chociaz nie powiem ja wzimie swoim dzieciaczkom daje tran moller's dla odporności i na szczeście poza katarem lekkim tej zimy ni był chorób, ale tak poza tymi okresami gdzie dziecko jest najbardziej narazone to nie daję żadnych suplementów.
      • niewygodny Re: Witamina to nie cukierek 07.03.09, 15:41
        Sport uprawiam amatorsko ale na dosc intensywnie
        przecietny wydatek energetyczny mojego treningu przekracza 1000kcal
        Cwicze prawie codziennie
        Wg panuajcej mody i ogolnie dostepnych porad zdecydwanie potrzebuje
        suplementacji i to na wysokim poziomie bo mi sie "mineraly z
        organizmu" wyplukuja.
        W rzeczywistosci nie uzywam zadnych sztucznych witamin, mineraly
        faktycznie od czasu do czasu przyjme ale raczej symbolicznie
        a zyje i funkcjonuje a lustro krwi (tak sie to po naszemu nazywa ?)
        robione co 6mies wykazuje normy a nawet ti i owdzie nadmiar
        Cala "tajemnica" to po prostu zbilansowane odzywianie. To wystaczy.
    • siodmyjamnik hehe,Codex Alimentarius juz za pare miechow-trzeba 07.03.09, 15:29
      przygotowac ziomkow na brak witaminek.

      "Ale wiesz co? Ja juz wczesniej slyszalam, ze z tymi witaminami to tez nie jest
      najlepiej-latwo przedawkowac".

      haha,pozdr
      • samwieszkimjestem Re: hehe,Codex Alimentarius juz za pare miechow-t 08.03.09, 12:31
        Miejmy nadzieję, że ten gwałt nie przejdzie. Chociaż jeśli ludzie pozwolą sobie
        robic wodę z mózgu, to nie wiem... Chyba czas zacząc robic zapasy?
    • sarwakel Witamina to nie cukierek 07.03.09, 16:28
      witaminy szkodzą!!! ale szczepionki z rtecią i aluminium w składzie już nie
      szkodzą dzieciom? dlaczego tutaj nie przeczytam informacji o tym, że niektóre
      szczepionki mogą u dzieci wywoływać autyzm?
      • andrzej022 Re: Witamina to nie cukierek 07.03.09, 18:15
        I małpi wirus SV 40 wywołujący nowotwory u ludzi (szczepionka przeciwko Polio)
      • alka.modesta Re: Witamina to nie cukierek 07.03.09, 18:16
        jesli masz na mysli mmrII to juz dawno zdementowano te informacje
    • pertha Re: Witamina to nie cukierek 07.03.09, 16:42
      Bo widocznie za malo czytasz !! Szczepionki nie wywoluja autyzmu i przestan
      rozpowiadac bzdury!
    • coda93 Re: Witamina to nie cukierek 07.03.09, 17:05
      propagandowy, jednostronny artykul
      • limmie Re: Witamina to nie cukierek 07.03.09, 17:18
        Po pierwsze należy rozróżnić suplementy diety naturalne na bazie wyciągów z
        roślin oraz sztuczne witaminy pozyskiwane chemicznie.
        W artykule jednak zabrakło mi jednego elementu, dlaczego nie zostało
        uwzględniony fakt, że większość pokarmów i dań dla dzieci, jest dodatkowo
        wzbogacana witaminami czy innymi mikroelementami. Praktycznie każdy produkt po
        jaki się sięgnie jest wzbogacony witaminą, wapniem czy Bóg wie czym jeszcze sad
      • samwieszkimjestem masz rację 100% 08.03.09, 12:29
        Zgadzam się z przedmówcą.

        Czemu robią takie HALO z powodu przedawkowań witamin, skoro większośc dzieci ma
        NIEDOBORY? Wniosek jest prosty, witaminy POMAGAJĄ. Inaczej koncerny
        farmaceutyczne nie miałyby powodu się ich obawiac, i co za tym idzie, robic
        powyższej nagonki.

        Szkoda że dziennikarz się dał zrobic w konia i wykorzystac jako tuba propagandowa.
    • aarvedui propaganda 07.03.09, 17:27
      kolejny atak na witaminy. za niedługo zakażą nam jeść owoców i warzyw, bo niby
      takie szkodliwe. oczywiście tabletki,chemia,przemysłowo wyodrębnione jedzenie to
      samo zdrowie...100% sztuczne - to musi być zdrowe, będą trąbić sponsorowane media...
      • x.armide Re: propaganda 07.03.09, 17:58
        umiesz czytac ze zrozumieniem ? tekst jest o szkodliwosci sztucznych witamin a nie tych pozyskiwanych z pokarmu
    • gnago UE zadba o wasze interesy 07.03.09, 17:47
      Zakazując wolnego obrotu witaminami, minerałami wieść niesie o zamiarze zakazu wolnej sprzedaży ziół anawet uprawy w ogródkach przez konsumenta. A ponoć wg niektórych większość społeczeństwa ma chroniczny niedobór witamin

      Dla ciekawych.. www.naturalnenielegalne.pl
      • bozenatarka Re: UE zadba o wasze interesy 07.03.09, 18:34
        dla zainteresowanych:www.stopcodex.pl - jeśli nie wiadomo o co chodzi - tp wiadomo, że chodzi o pieniądze...

        cel artykułu:zamieszać. wiadomo, że naturalne witaminy - nie zaszkodzą; wiadomo, że firmy farmaceutyczne - kartele - nie zarobią. dobrze jest być zdrowym ....ale to nie jest dochodowe. od czterech lat kartoteka mojekj rodzin jest czysta...wpieprzamy naturalne suplementy..smile
        pozdrawiam
        • wolf40 Re: UE zadba o wasze interesy 07.03.09, 22:40
          Bożenko,
          Wszysce wiedzą, że nawet naturalne witaminy w nadmiarze mogą być
          bardzo, szkodliwe, zwłaszcza dla stosowanie powinno byc każdorazowo
          konsultowane z lekarzem, najlepiej - przez piediatre zalecane.
          Zwłaszcza, że niektóre objawy, które przypisywane są przez forumowe
          mamy jakiejś awitaminozie, maja kompletnie innne przyczyny (takie
          np. pekające kaciki ust, "zajady" czy afty, które nie są spowodowane
          brakim witaminy z grupy B tylko przerostem candidy - czyli po
          prostu -grzybicą)
          W obecnych czasach, w naszej szerokości geograficznej, przy
          całorocznym powszechnym dostępie do wszelkich warzyw, owoców, mięs,
          nabiału, oraz posiadaniu lodówki i zamrażalnika, przy odpowiednio
          zbilansowanym jedzeniu, w przypadku zdrowego dziecka, suplementacja
          witaminami jest kompletnie zbędna.
      • wolf40 Całe szczęście, że UE zadba o nasze zdrowie 07.03.09, 22:20
        Nadmiar witamin na skutek spożywania suplementów skutkuje nie tylko
        uszkodzeniami tkanek organów, jak wątroba, śledziona, trzustka czy
        nerki (a te mogą trwale uszkodzić), alergiami i nietolerancjami
        pokarmowymi, osteoporozą, ale też, przewrotnie - zaburzeniami
        odporności (!), zaburzemiani w pracy szpiku kostnego oraz jak
        wskazują badania problemami naczyniowymi, z metabolizmem, przemianą
        tłuszczy i otyłością (drobiazgiem przy tym są zawarte w suplementach
        zawierają wypełniacze, substancje słodzące, sztuczne barwniki,
        aromaty oraz substancje konserwujące)
        Bardzo dobrze byłoby, aby uregulowany został wreszcie obrót
        warzywami i ziołami niewiadomego pochodzenia.
        Gro warzyw sprzedawanych na bazarkach czy przy drogach (co za pomysł
        kupować owoce i warzywa przy drodze?)pochodzi m. in. z działkowych
        upraw przy torach kolejowych, bądź drogach publicznych o sporym
        natężeniu ruchu czy w środku dużych miast - to najbardziej rakogenne
        produkty z ogólnodostępnych, zwłaszcza dla małego dziecka!
        Drugi problem - to sprzedawane na bazarach i straganikach zioła
        niewiadomego pochodzenia, często zza wschodniej granicy,
        nieprawdopodobnie zanieczyszczone, przechowywane w różnych warunkach.
        Warzywa z własnej działki można spożywać saqmemu na własną
        odpowiedzialnośc ale nie wprowadzac do obrotu, jeśli nie będa
        przebadane pod względem zawartości metali ciężkich i substancji
        toksycznych

        Zamiast więc karmić dziecko tanimi wędlinkami, hipermarketowymi
        śmieciami, fast-foodami i bezmyślnie uzupełniać suplementami (to
        przeciez takie proste i jakże oszczędza czas), może lepiej wyłączyć
        lenia i poświęcić trochę czasu, by przygotowac dziecku zdrowy, w
        pełni zbilansowany posiłek, z upieczoną w domu wędliną, ze zdrowych
        warzyw i owoców z wiadomego źródła - przy odrobinie wysiłku mogą być
        bardzo smaczne, bardzo urozmaicone i przede wszystkim - bardzo
        zdrowe i nie wymagające żadnej suplementacji.
    • sovann Witamina to nie cukierek 07.03.09, 18:32
      Ja tam sadzę, że taka chemia jest zbędna (a nawet szkodliwa). Moja siostra,
      która łyka tego typu preparaty choruje częściej, niż ja
      (a jadę tylko na owocach, i to rzadko).
      • agik1313 Re: Witamina to nie cukierek 07.03.09, 21:49
        trzeba wiedzieć które suplementy przyjmować. Nie wszystkie witaminki są dobrze odbierane przez nasz organizm. Wole wydac trochę więcej i kupić dobrej jakości suplementy np dr ratha, calivita, formore, ew. nutrilite, dr nona. Też wcinam z rodziną suplementy, robię to z głową i mam się dobrze na ile mogę po tzw. błędach lekarskich. Jezeli ziemia jest wyjałowiona, to co może ofiarować ci roślina na niej posadzona. Złe proporcje nawozów powodują więcej szkody niż pożytku. To temat rzeka i najlepiej trochę poczytać samemu na ten temat. Dzisiaj trzeba byc swiadomym człowiekiem i samemu zawalczyć o swoje zdrowie(na ile to możliwe).Preparaty syntetyczne kupione w aptekach nie są tak bezpieczne jak byśmy chcieli. Ciekawą koncepcję zapotrzebowania i przyswajania minerałów, witamin i innych związków przedstawia dr Rath (napisał też książkę). Trzeba czytać, słuchac i wyciągac wnioski,a nie iść do byle apteki i kupowac cokolwiek co się nazywa witaminą.
    • cartman71 durne matki 07.03.09, 19:46
      Zamiast urozmaicać dietę wola pakować w dzieci sztuczne witaminki i nabijać
      kasę aptece albo co gorsze hipermarketom bo towar aktualnie na promocji.
      Załamka. Tak jest szybciej, wygodniej no i "zdrowiej". Ja pierdziu w mózgach
      dalej komuna i debilizm
    • agpagp nigdy więcej witamin 07.03.09, 21:57
      Niedoszła teściowa uwielbiała karmić moją córkę takimi witaminkami. Kiedy
      jeszcze z nią mieszkaliśmy w czasie kiedy się nią zajmowała dawała małej
      "kolorową piłeczkę". Po mojej wyprowadzce co 30 dni przywoziła nowe opakowania.
      Aż raz zobaczyła jak wielkim łukiem ląduje to badziewie w koszu. Cieszę się że
      ja zawsze zapominałam dziecku dawać wiatminkę. Po opieprzu jaki dostałam w
      szpitalu za witaminowanie 5-letniego dzieciaka żadnych suplementów nikt w moim
      domu nie znajdzie.
    • mama-wilczyca Witamina to nie cukierek 07.03.09, 23:09
      Ja zszokowałam poprzednią pediatrę moich dzieci informacją, że nie podaję im
      witamin (np. witaminy D), tylko dostają domowe soki owocowe, jedzą owoce i
      warzywa, bo nie chcę ich przewitaminizować. Jak byli mali, w wózeczkach, to
      spali na tarasie w południe niemal przez cały rok, a teraz, gdy są nieco
      starsi, wychodzą do ogrodu, gdy tylko są warunki. Może dlatego tak rzadko
      chorują i rozwijają się harmonijnie.
    • kentaczdys Amerykańskie bzdury... 08.03.09, 00:54

      ...jak możecie w to wierzyć ? Zapoznajcie się z tematem, te Amerykańskie badania, są tak samo kłamliwe jak 11 września...przemyśle to...
    • sarwakel Witamina- samoz zło?? 08.03.09, 09:03
      Przede wszystkim trzeba odróżnic witaminy syntetyczne od organicznych. Te pierwsze tak naprawdę tylko w 15% wchłaniają sie do organizmu. Sa jednak suplementy z naturalnymi mineralami i witaminami i to one sa właśnie solą w oku koncernów farmaceutycznych które zarabiają milardy na tym że ludzie s asłabi i chorzy...Tabletki przeciwbólowe, przeciw grypie, modyfikowana żywność sztuczne konserwanty są ok...ale witaminy to samo zło!
      a co do szczepionki MMr owszem może wywołać autyzm - nie potwierdzaja tego jednak naukowcy....z firm farmaceutycznych
      polecam link
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265&v=2&s=0
    • gosia-zosia Re: Witamina to nie cukierek 08.03.09, 13:58
      ja staram się podawać mojemu dziecku witaminki raczej w owocach i warzywach, a
      zimą w sokach albo przetworach.czasem podaję jakieś syropki na wzmocnienie
      odporności, a ostatnio, ponieważ mała jest świeżo po anginie i brała antybiotyk
      podawałam też probiotyk - acidolac.
      • vernalis1 odbiegając od tematu 08.03.09, 14:05
        I_d_e_n_t_y_c_z_n_y artykuł czytałam w ubiegłym roku -słowo w
        słowo : www.twoja-firma.pl/wiadomosc/16784802,suplementy-
        diety-dla-dzieci.html datowany na 2 sierpnia 2008r - czy nie wydaje
        się Wam to zastanawiające... bo mi tak
    • pekulityk Witamina to nie cukierek 08.03.09, 14:12
      Wszystko potrafi być szkodliwe, np 40 filiżanek kawy może spowodować
      śmierć smile przez porażenie mięśnia sercowego.

      www.stopcodex.info polecam lekture tej strony jeśli ktoś interesję się
      choć trochę zdrowiem. Ten artykuł śmierdzi propagandą unijną koncernów
      farmaceutycznych.
      • lady.godiva Re: Witamina to nie cukierek 08.03.09, 14:26
        pekulityk napisał:

        > Wszystko potrafi być szkodliwe, np 40 filiżanek kawy może spowodować
        > śmierć smile przez porażenie mięśnia sercowego.
        >
        > www.stopcodex.info polecam lekture tej strony jeśli ktoś interesję się
        > choć trochę zdrowiem. Ten artykuł śmierdzi propagandą unijną koncernów
        > farmaceutycznych.
        Jasne i sponsorują one artykuł, aby zniechęcić do kupowania swoich własnych
        produktów hehe

        Co do witamin- pisano o dzieciach, ale przecież i dorosłym mogą zaszkodzić.
    • informer75 Nie tylko dla dzieci 08.03.09, 14:53
      Nadmiar witamin jes szkodliwy dla wszystkich nie tylko dla dzieci.
      My z mężem kupujemy owoce i warzywa na bazarze ale tylko od jedngo
      dostawcy - sprawdzonego. Byliśmy u niego na plantacji i widzieliśmy
      jak uprawia jabłonie i śliwy, oraz jak uprawia warzywa. Z dala od
      szosy i torów kolejowych. Kazdemy polecam porozmawiać ze
      sprzedającym na bazarze, na pewno znajdziecie kilku dobrych, ktorzy
      od lat stosuja ekologię bez zbędnych haseł reklamowych. A najlepsi
      są tacy którzy handlują płodami rolnymi zgodnie z sezonem.
      Pozdrawiam
      ----------------------
      Rozdają przezenty na swoje urodziny 14.pl/50procent
    • anjolka77 Witamina to nie cukierek 12.03.09, 09:45
      no pewnie, ze witaminy to nie cukierki! Ja staram się moim dzieciom dawać dużo
      warzyw i owoców, do każdego obiadu jest surówka, później na deser jabłuszko.
      Do tego codziennie po śniadaniu pijemy tran, tak dla wzmocnienia układu
      immunologicznego. Smaczny, owocowy i nawet nie był drogi - ok 23 zł. Z molersa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka