pan_hrabia
15.02.10, 14:57
Ach, na radju znalazłem taka perełkę:
Zakład Gospodarki Mieszkaniowej szuka nazwy dla Schroniska dla
Bezdomnych Zwierząt. W tej sprawie został ogłoszony konkurs.
+Będziemy szukać nazwy, która w jakiś sposób zmieni wizerunek tego
miejsca + mówi dyrektor ZGM.
To jakis odpał. Nazwa zmieni wizerunek? Jak g nazwiemy kiełbasą to
pan zje z musztardą? Panie Dyrektorze!!!Schronisko przestanie
smierdzieć? Psy będą szczęśliwsze? Pieszczone będą nagle jak u
hollywodzkiej gwiazdy?
Proponuję nazwy Słoneczna Krata, albo Wesoły Łańcuch. Może też być
Hyclownia.
Jak nie wiedzą co począć z tym garbem, który maja na utrzymaniu to
sobie wymyslili, że konkurs odczynią. Konkurs jest dobry na
wszystko.
Jedno w tym pocieszające. Dotad miasto wychodziło pewnie z
założenia, że rzecz nie nazwana nie istnieje. Więc jak na byt
nieistniejący (wiem, wiem, sprzeczność) to i tak dużo sżło pieniedzy.
Teraz byt został nazwany i jest bytem.. Jak rozumiem chodzi o to,
aby można bylo dac więcej pieniedzy na hyclownię?