Dodaj do ulubionych

pada small-business w Gorzowie

08.05.10, 18:36
w całym mieście są do wynajęcia lokale w których kiedyś kwitł biznes, już nie
tylko w centrum ale wszędzie.

Powodem jest zbyt wysoka cena najmu czy kryzys ogólnoświatowy?


Wiele było kiedyś (10 lat temu) firemek, różnych wypożyczalni, sklepów
specjalistycznych, niewiele z nich zostało. Dziś nie ma nic, żaden nie przetrwał.

Był sklep elektroniczny na matejki to chyba przenieśli w dół, był imex sklep
komputerowy na piaskach przy szkole 21, później w centrum a teraz gdzieś
znikł, był sklep wędkarski na sikorskiego teraz jakiś odział towarzystwa
finansowego tam stawiają, był sklep z ubraniami firmowymi sportowy w samym
centrum od katedry w stronę rolnika się idzie z prawej nie ma zlikwidowany.
komis był we wnęce sikorskiego w centrum przy tablicy z ogłoszeniami nie ma,
komis był na garbary później przeniesiony na kosynierów gdyńskich teraz zniknął.
Budka z piwem na piaskach, teraz jakieś tytonie sprzedają, wypożyczalnia video
oskar na piaskach teraz jaiś ciuchland,
pewex w mieszku teraz nie wiem..
połowa panoramy ma pomieszczenia do wynajęcia. w askanie też ruch na dole na
górze prawie nie ma ludzi (tak zawsze jest w każdym centrum handlowym) i
ogłoszenie że do wynajęcia (pewnie nie idzie sprzedaż)
sklep spożywczak w parku 111 na parterze był i nie ma, teraz jakieś torebki
sprzedają, cukiernia na dzieci wrzesińskich - do wynajęcia (kiedyś tam było
biuro poselskie bachalskiego chyba),
okrąglak - zlikwidowany bar, bank. pizza hut - zlikwidowana - na jej miejsce
apteka.
delikatesy w centrum - zlikwidowane na ich miejsce oddział banku
beverly hills zlikwidowane w arsenale na jego miejsce oddział banku wciskający
kredyty,
wypożyczalnia filmów video i gier na playstation na chrobrego - nie ma. sklep
sportowy na chrobrego sprzedający m.in. sprzęt do siłowni - nie ma. sklep
zbutami na spichrzowej przy centrum - był w likwidacji chyba już go nie ma,
sklep z garniturami na ryneczku nad wartą - juz nie ma teraz tam nowy bulwar
budują,
hipermarket targo na przemysłowej na zawarciu - nie ma (fajnie pakowali przy
kasie towar w torebki papierowe, pamiętam wszystko było bardzo tanio)
mars w gorzowie - nie ma
DHL centrum jakieś zaopatrzeniowe (ta wielka niebieska hala na zawarciu) na
przemysłowej - nie ma, do wynajęcia.
komis samochodowy na olimpijskiej - nie ma zlikwidowany,
gokarty przy tesco - zlikwidowane,
tor z gokartami na zawarciu - był jakiś zlikwidowany

kafe internetowe jakich było mnóstwo po gorzowie - zlikwidowane przy dworcu
pkp chyba tylko jeszcze istnieje w uliczce

wszystko się likwiduje i znika powstają tylko oddziały banków i aptek na ich
miejsce, gorzowskie firmy upadają a wyrastają montażownie zagraniczne w
których gorzowianie jak w kołchozach tyrają za psi grosz na pośrednika.
Obserwuj wątek
    • wolfenstein3d Re: pada small-business w Gorzowie 08.05.10, 18:42
      jeszcze sklep z rowerami na matejki usunięty,
      elektromechanika na kosynierów gdyńskich - pomieszczenie całe do wynajęcia
      naprzeciw mieszka był fajny pub - zlikwidowany na jego miejsce powstało jakieś
      g**no,
      sklep komputerowy na kosynierów zlikwidowany,
      sklep na kazimierza wielkiego przy 2 przystanku tramwajowytm zlikwodowany

      gobex hurtownia jakaś na kazimierza wielkiego była zlikwidowana - teraz
      pomieszczenia wynajmowane jakimś firmom

      salon gier w budzie na piaskach na górce zlikwidowany, później salon fryzjerski
      chyba juz go nie ma

      restauracja retro na chrobrego zlikwidowana

      itd
      itp
    • zetkaf Re: pada small-business w Gorzowie 08.05.10, 18:50
      > Powodem jest zbyt wysoka cena najmu czy kryzys ogólnoświatowy?
      A moze... to, ze sie swiat zmienia???

      > Wiele było kiedyś (10 lat temu) firemek, różnych wypożyczalni,
      ale bylo za drogo, wolfi w internecie oglada, to padly...

      > Był sklep elektroniczny na matejki to chyba przenieśli w dół,
      oj, jesli nie klamiesz, to strata ogromna, bo byl bardzo dobry... ale
      kto teraz czesci elektroniczne kupuje? coraz mniej daje sie
      naprawiac, kiedys elektronika byla tez duzo prostsza... teraz - w
      wielu kwestiach albo znasz sie na programowaniu, albo nie podchodz...

      > był imex sklep komputerowy na piaskach przy szkole 21,
      Teraz sklepow komputerowych jest 50, w tym co najmniej dwa wielkie
      (MM, Vobis) - to akurat swiadczy o rozwoju, a nie upadku branzy?

      > był sklep wędkarski na sikorskiego
      bo coraz mniej osob w ogole na lono natury wychodzi...

      > był sklep z ubraniami firmowymi sportowy w samym
      > centrum od katedry w stronę rolnika się idzie z prawej nie ma
      To niby przejaw kryzysu? Czy tego, ze... sklepy firmowe gromadza sie
      w centrach handlowych, to akurat ogolnoswiatowa tendencja i
      uklonienie sie w kierunku klienta...

      > komis był we wnęce sikorskiego w centrum przy tablicy z
      > ogłoszeniami nie ma
      Akurat komisy to taka branza, ze najsilniej rozwijaja sie w dobie
      kryzysu ;)

      > Budka z piwem na piaskach, teraz jakieś tytonie sprzedają,
      Oj, coz za tragedia... budka z piwem upadla... a moze to dowod na to,
      ze sie spoleczenstwo powoli odchamia...

      > wypożyczalnia video oskar na piaskach teraz jaiś ciuchland,
      A co, mialo byc na zawsze to samo? Btw, kto teraz ma video? ;)

      > pewex w mieszku teraz nie wiem..
      no tak, relikt komunizmu upadl, co za tragedia ;)

      > połowa panoramy ma pomieszczenia do wynajęcia.
      Hmmm... mozna liczyc, ile mamy wolnej powierzchni w centrach
      handlowych - ale moze skuteczniej byloby liczyc ta wykorzystana? Bo
      postawienie nowej galerii handlowej, w mysl pierwszej regulki jest
      dowodem na kryzys gospodarczy, wedlug drugiej - nie swiadczy o
      niczym?

      > sklep spożywczak w parku 111 na parterze był i nie ma
      gdzie tam byl spozywczak? Chyba chwilowo ;)

      > pizza hut - zlikwidowana
      jeszcze przed tym okresem, kiedy bylo pieknie i swietnie, ale co tam,
      to, ze w 1929 likwidowano tysiace sklepikow dowodem dzisiejszego
      kryzysu ;)

      > delikatesy w centrum - zlikwidowane na ich miejsce oddział banku
      > beverly hills
      A podobno wypozyczalnie upadaja? Btw, czy nie potrafisz zrozumiec, ze
      biznes nie lubi stagnacji? Tak mowiles o rozwoju, ktorego firmy
      unikaja, bo sa glupie - a moze wlasnie te zmiany, to zmiany lokali na
      wieksze? Beverly sie z jednego miejsca wynioslo, pojawilo sie w
      drugim... czyli nie upadek, a zmiana?

      > wypożyczalnia filmów video i gier na playstation na chrobrego
      upadla w konkurencji z piractwem...

      > sklep sportowy na chrobrego sprzedający m.in. sprzęt do siłowni
      jak mowilem, odchodzenie spoleczenstwa od ruchu :(

      > mars w gorzowie - nie ma
      Jeszcze przed poprzednim okresem dobrobytu...

      > DHL centrum jakieś zaopatrzeniowe (ta wielka niebieska hala na
      jak na informatyka, to wyjatkowo kiepsko ci idzie szukanie w necie...
      www.dhl.pl (tak trudno pomyslec, to ci podpowiem), tam podane, ze
      obecnie w Deszcznie... ale co tam, upadli, bo kryzys ;)

      > komis samochodowy na olimpijskiej - nie ma zlikwidowany,
      ale w ciagu ostatnich kilku lat powstalo kilka nowych... a stary nie
      wytrzymal konkurencji...

      > kafe internetowe jakich było mnóstwo po gorzowie - zlikwidowane
      no bo padne... jak wzrasta procent ludzi posiadajacych stale lacze,
      to po co kafejki?

      > przy dworcu pkp chyba tylko jeszcze istnieje w uliczce
      Jak zwykle, slabo szukasz, widzialem wiecej ;)

      > wszystko się likwiduje i...
      ... i niektorzy pesymisci nie zauwazaja, ze powstaje nowe, ze cos sie
      powieksza - nie, zmiana siedziby to od razu dowod na likwidacje ;)

      > miejsce, gorzowskie firmy upadają a wyrastają montażownie
      > zagraniczne w których gorzowianie jak w kołchozach
      No tak, a juz chcialem wysmiac, ze cos nasz analityk jakis malo
      analityczny - a on po prostu chcial sie pomodlic do swego boga
      AntyPosrednika...
      ty wez se kapliczke wybuduj, a nie na forum sie modlisz, oki?
      • danny_boy Re: pada small-business w Gorzowie 09.05.10, 08:02
        >> Był sklep elektroniczny na matejki to chyba przenieśli w dół,
        > oj, jesli nie klamiesz, to strata ogromna, bo byl bardzo dobry...
        Oczywiście, kolejna genialna wypowiedź wolfiego i jeszcze genialniejszy przykład o „znikaniu” sklepów.
        Sklep elektroniczny na Matejki jeszcze kilka lat temu funkcjonował w odrapanej ruderze, jednak kilkaset metrów dalej postawili sobie pawilon z kilkoma miejscami parkingowymi i mają się raczej dobrze.

        A co do wolnych lokali w centrum miasta, to raczej główną przyczyną pustostanów jest nieatrakcyjne towarzystwo banków. Jeśli klient ma sklep przy sklepie, to może trochę pochodzić (tak jak w centrum handlowym), ale jeśli na jeden zwykły sklep przypadają dwa banki, to już nie jest tak miło.
        • zetkaf Re: pada small-business w Gorzowie 09.05.10, 13:59
          > Sklep elektroniczny na Matejki jeszcze kilka lat temu funkcjonował
          > w odrapanejruderze, jednak kilkaset metrów dalej postawili sobie
          > pawilon z kilkoma miejsca mi parkingowymi i mają się raczej dobrze.
          Hehe, o obdrapanej ruderze nie wiedzialem, znalem tylko ten lokal z
          miejscami parkingowymi, i balem sie, ze to wlasnie jego zamkneli...
          ale pocieszasz mnie piszac, ze TEN NOWY nadal istnieje ;)

          > może trochę pochodzić (tak jak w centrum handlowym), ale jeśli na
          > jeden zwykły sklep przypadają dwa banki,
          To sklep pojdzie do centrum i zwolni miejsce dla trzeciego banku ;)
        • wolfenstein3d Re: pada small-business w Gorzowie 09.05.10, 18:27
          >> ale jeśli na jeden zwykły sklep przypadają dwa banki, to już nie jest tak miło.

          można na to inaczej patrzeć - wychodzi klient z banku z wypłatą i idzie prosto
          do sklepu wydać co tam wyciągnął :)
      • wolfenstein3d Re: pada small-business w Gorzowie 09.05.10, 11:09
        > był imex sklep komputerowy na piaskach przy szkole 21,
        Teraz sklepow komputerowych jest 50, w tym co najmniej dwa wielkie
        (MM, Vobis) - to akurat swiadczy o rozwoju, a nie upadku branzy?

        człowieku ale ten sklep był zaje**isty taki niszowy, zawsze do niego łaziłem
        wracając ze szkoły kartridże z gierkami do atari się kupowało,
        kompy były porozstawiane przy stolikach i raz tam facet jakiegoś chińczyka
        rysował w corelu. Gry Larry laffer 5,6 były itd. Zaopatrywałem się tam w dyskietki
        do pcta, przykrywki na klawiaturę itd.
        A teraz te nowe sklepy (oddziały sieci) to tylko laptoki sprzedają już
        nawet ciężko o stacjonarny i wszystko na zamówienie. A wtedy tam był normalnie
        magazyn i produkty od ręki dostępne.
        Świat sie zmienia ale fajne były poczatki tych komputerów, począwszy od lat
        80-tych bille gatese rozwój komputerów we wczesnym stadium i te klimaty.

        Teraz praktycznie komputery się rozwijają w kierunku gier komputerowych
        coraz więcej rdzeni proca więcej ramu więcej terabajtów dysku i szybsze
        karty grafiki. Wtedy były amigi, pcty macintoshe atari st itd.

        A teraz pecety i windowsy wszystko wyparły. Fajnie sie kiedyś rozwijały programy
        komputerowe corel draw, euro ++, miałem taki program wyniesiony z pkp połączeń
        kolejowych zawsze sobie mogłem sprawdzić trasy godziny i ceny biletów.

        teraz wszystko poszło w kierunku internetu i to jest jeszcze dobre
        ale jak strony internetowe idą w kierunku flasha to już nie bardzo mi się to
        podoba milion razy bardziej wolę strony htmlowe a flash jedynie jako dodatek.



        > był sklep wędkarski na sikorskiego
        >> bo coraz mniej osob w ogole na lono natury wychodzi...

        no bo w askanie puszczą świergot ptaków i wyłożą dywan ze sztucznej trawy i ludzie
        siedza jak brany na tych ławkach. Jeszcze im basen nadmuchać i wędki rozdać
        to będą łowić.. okazje


        > Budka z piwem na piaskach, teraz jakieś tytonie sprzedają,
        >>Oj, coz za tragedia... budka z piwem upadla... a moze to dowod na to,
        ze sie spoleczenstwo powoli odchamia...

        tak lepiej zeby byli zgromadzeni wokół budki z piwem niż szwendali się
        po parkingach przy parku 111 i żebrali podchmieleni o kasę na wino.


        > wypożyczalnia video oskar na piaskach teraz jaiś ciuchland,
        >> A co, mialo byc na zawsze to samo? Btw, kto teraz ma video?

        video nie mają ale mają dvd i blu raye a na to drugie z netu tak łatwo nie
        ściągniesz
        filmu 50GB chyba że masz szybki transfer i nagrywarke br-disc w kompie i stać cię
        na czyste płyty 40 zł najtańsza.


        >> Beverly sie z jednego miejsca wynioslo, pojawilo sie w
        drugim... czyli nie upadek, a zmiana?

        w starym miejscu była duża wypożyczalnia filmeków w dogodnym miejscu.
        Teraz jest w mniej dogodnym i o wiele mniejsza a filmów mają mało
        (pewnie ludzie na eonline z internetu oglądają, albo łaża do heliosa
        na 3d)

        > wypożyczalnia filmów video i gier na playstation na chrobrego
        >> upadla w konkurencji z piractwem...

        kiedyś piractwo było większe 90% ponad teraz piractwo wynosi zdaje się 45% albo
        i mniej.

        > sklep sportowy na chrobrego sprzedający m.in. sprzęt do siłowni
        >> jak mowilem, odchodzenie spoleczenstwa od ruchu :(

        wiłownia neo też upadła i gigant.. ale czy odchodzenie od ruchu? jest nautilus
        w słowiance.. baseny korty tenisowe itd
        sport rzeczywiście upada kiedyś więcej ludzie grali na boiskach a teraz mało
        w pwsz jest obowiązkowy sport dla studenciaków i tyle co w szkołach grają..


        >> jak na informatyka

        przestań mnie wyzywać od jakiegoś kim nie jestem
        specjalista nauk ekonomicznych i zarządzania z wykszt.
        i programista stron z zawodu oraz ślusarz-spawacz niewykonujący zawodu,
        niedoszły przedsiębiorca - może niedługo będize doszły jak uda mi się porzucić
        dotychczasowe miejsce pracy z wygaśnięciem umowy bez konsekwencji.

        > kafe internetowe jakich było mnóstwo po gorzowie - zlikwidowane
        >> no bo padne... jak wzrasta procent ludzi posiadajacych stale lacze,
        to po co kafejki?

        a w berlinie są.. może po to ze jak ktoś na mieście czeka na pociąg to
        idzie sobie coś sprawdzić na komputerze albo jak ktoś nie jest z gorzowa
        a potrzebuje sprawdzić adres jakiejs firmy albo coś wyszukać co jest w mieście
        a nie ma urządzenia pda czy tam laptoka z dostępem do netu raidowym w mieście?


        >> ... i niektorzy pesymisci nie zauwazaja, ze powstaje nowe, ze cos sie
        powieksza

        kamil cebulski mówił że krytycyzm jest dobry bo przedsiębiorczość polega
        na rozwiązywaniu problemów ludzi. A jak widzimy wady i krytykujemy to lepiej
        wiemy co jest do naprawienia i tym samym na tym można zarobić. Tylko ja tego nie
        robie bo jestem słaby psychicznie narzucali mi całe życie schemat że jestem
        kimś kim nigdy nie byłem i zapędzili w kozi róg ale powoli zmierzam w kierunku
        własna DG. Najtrudniejsze jest tu przekonywanie innych do swoich racji
        albo stawanie taranem gdy całe otoczenie jest przeciw i mówi ci że się nie uda i
        straszy konsekwencjami. Parę razy napotykałem bardzo silny opór ale tym razem go
        złamię. Nie można stać w miejscu firma która sie nie rozwija na bank padnie a ty
        zostaniesz na lodzie dlatego trzeba działać
        • danny_boy Re: pada na mózg w Gorzowie 09.05.10, 12:47
          >>> wypożyczalnia video oskar na piaskach teraz jaiś ciuchland,
          >> A co, mialo byc na zawsze to samo? Btw, kto teraz ma video?
          >video nie mają ale mają dvd i blu raye a na to drugie z netu tak
          >łatwo nie ściągniesz filmu 50GB chyba że masz szybki transfer i
          >nagrywarke br-disc w kompie i stać cię na czyste płyty 40 zł
          >najtańsza.

          Wolfi, powiedz, ale tak naprawdę szczerze: co ty łykasz? Przecież na trzeźwo to jest niemożliwe tak tworzyć. Bywam na wielu forach, ale takich ilości kretynizmów produkowanych przez tylko jedną osobę nie spotkałem.
          • e_werty Re: pada na mózg w Gorzowie 09.05.10, 12:55
            produkowanych przez tylko jedną osobę

            ... jeden nie da rady... drugi mu sekunduje w słowotoku...
          • wolfenstein3d Re: pada na mózg w Gorzowie 09.05.10, 18:30
            czego znowu nie rozumiesz? jak dla mnie to ty jestes jakiś kretyn

            wyraźnie napisałem że ludzie mają DVD odtwarzaze albo blu reye i jest
            zapotrzebowanie na wypożyczanie filmów. bo ten mi napisał ze teraz nikt nie ma
            video i dlatego nie ma wypożyczalni filmów
        • zetkaf Re: pada small-business w Gorzowie 09.05.10, 14:32
          > człowieku ale ten sklep był zaje**isty taki niszowy, zawsze do
          > niego łaziłem
          > wracając ze szkoły kartridże z gierkami do atari się kupowało,
          O jejku, jesli sklep dalej chcial sprzedawac gierki do atari, to sie
          nie dziwie, ze padl. A jesli uwazasz, ze powinien istniec dalej, to
          swiadczy o twoich zdolnosciach ekonomicznych i analitycznych...
          wiesz, mlynki do kawy to tez juz rzadkosc - ale nikt na tej podstawie
          nie probuje dowodzic, ze ludzie pija mniej kawy niz 100, 200 lat temu
          ;)

          > do pcta, przykrywki na klawiaturę itd.
          Teraz przykrywka pewnie by kosztowala wiecej niz klawiatura... z
          kolei te drozsze doskonale sobie radza z kurzem i nie trzeba ich
          przykrywac ;)

          > A teraz te nowe sklepy (oddziały sieci) to tylko laptoki sprzedają
          > już nawet ciężko o stacjonarny i wszystko na zamówienie.
          Skoro nikt nie kupuje stacjonarnych, to nikt nie sprzedaje. Na
          zamowienie? No coz, zbijanie kosztow, widac klienci wola poczekac i
          kupic taniej...
          ale co tam, wolfstein jakby prowadzil sklep, to by pokazal wszystkim
          klientom, ze sa glupi, w sprzedazy mialby tylko gierki na atari,
          ktorych nikt by nie kupowal (btw, atari to szajs, commodore rulez ;),
          a przyciski w klawiaturach to by pewnie przyspawane byly do
          obudowy...
          Ciekawe, ile by mu rodzice do dzialalnosci sklepu doplacali

          > A wtedy tam był normalnie
          > magazyn i produkty od ręki dostępne.
          Koszty, koszty, koszty...

          > Świat sie zmienia ale fajne były poczatki tych komputerów,
          Co bylo nie wroci, to zawsze bywa tak, ze pionierowie odkrywaja
          najwiecej urokow nowosci, a pozniej to juz glownie nudne rzemioslo
          jest... fotografia tez byla ciekawsza, gdy sie siedzialo nad
          powiekszalnikiem, a aparat miala jedna osoba w bloku...
          teraz - cyfrowke ma juz prawie kazda rodzina, ale 90% zdjec to nawet
          podstawowym zasadom fotografii przeczy...

          > Teraz praktycznie komputery się rozwijają w kierunku gier
          > komputerowych
          Odwrotnie - gry sie rozwijaja i wymuszaja rozwoj komputerow. Bo gdyby
          byly tylko przegladarki internetowe, edytory tekstu, arkusze
          kalkulacyjne (pewnie polowa ludzi nie zrozumie, jak nie powiem Wordy,
          Excele i inne Google ;), to procesor 1MHz to bylby snobizm, a nie
          potrzeba...

          > Fajnie sie kiedyś rozwijały programy
          > komputerowe corel draw,
          bo teraz nie rozwijaja sie zadne corele ani inne photoszopy ;)

          > miałem taki program wyniesiony z pkp połączeń
          > kolejowych zawsze sobie mogłem sprawdzić trasy godziny
          Bo w czasach obecnych to tego nie mozna znalezc, oj sie nam
          pogorszylo od tego internetu ;)


          > no bo w askanie puszczą świergot ptaków i wyłożą dywan ze sztucznej
          > trawy i ludzie
          i wolfsteiny...
          > siedza jak brany na tych ławkach.
          No i widzisz, czemu PEWNE SKLEPY padaja? A ty z tego dowod na kryzys
          bedziesz robil, bo ludzie na ryby juz nie chodza.
          Jak bedzie prawdziwy, ostry kryzys, to dopiero sobie przypomna, jak
          sie korzonki wcina, jak sie lowi ryby, jak sie zbiera dziki bez czy
          orzechy bukowe...

          > tak lepiej zeby byli zgromadzeni wokół budki z piwem niż szwendali
          > się po parkingach przy parku 111 i żebrali podchmieleni o kasę na
          > wino.
          Widzisz, mysle, ze wiekszosc klientow budek z piwem ewoluowala
          (poszukaj sobie w slowniku, nie bede ci tlumaczyl) w kierunku pubow.
          A zulernia jest, byla i bedzie, tyle ze za czasow budek z piwem
          troche milicja gonila...

          > Teraz jest w mniej dogodnym
          DLA CIEBIE, zapomniales dodac... bo niektorym pewnie bardziej
          pasuje...

          > kiedyś piractwo było większe 90% ponad teraz piractwo wynosi zdaje
          > się 45% albo i mniej.
          Taaa... szczególnie w dobie, kiedy większość ludzi używaja modemów do
          połączenia z internetem, to wtedy było piractwo 90%...

          > wiłownia neo też upadła i gigant.. ale czy odchodzenie od ruchu?
          Tak, skoro silownie padaja... a nautilus? Bo teraz sie robia "kasty"
          spoleczne, sportowcow i pasibrzuchow. Pasibrzuchy nie chodza do
          silowni wogole, z kolei sportowcy chodza tam, gdzie zaplaca nawet
          drozszy karnet, ale siedza w tej silowni ile im sie zywnie podoba.
          Czyli wlasnie nautilus...
          A tych "sredniakow" ubywa...

          > jest nautilus w słowiance..
          co jest dowodem kryzysu ;)

          > w pwsz jest obowiązkowy sport dla studenciaków i tyle co w szkołach
          > grają..
          Nie w pwsz, ale ogolnie na studiach, i pwsz nie ma tu nic do
          gadania...

          > przestań mnie wyzywać od jakiegoś kim nie jestem
          > specjalista nauk ekonomicznych i zarządzania z wykszt.
          > i programista stron z zawodu
          aaa, przepraszam, "programista" - to musi umiec cos zrobic, ale juz
          niekoniecznie obsluzyc ;)

          > niedoszły przedsiębiorca - może niedługo będize doszły jak uda mi
          > się porzucić
          > dotychczasowe miejsce pracy z wygaśnięciem umowy bez konsekwencji.
          Oj, tez mi problem - dwa tygodnie i masz wygasniecie bez
          konsekwencji...
          jakby nie mozna bylo byc przedsiebiorca i rownoczesnie
          pracownikiem...

          > a w berlinie są..
          W Berlinie jest wiecej przyjezdnych, ktorzy nie pojda do domu czegos
          poszukac?

          > kamil cebulski mówił że krytycyzm jest dobry bo przedsiębiorczość ?
          > polega na rozwiązywaniu problemów ludzi.
          Zapewne mial na mysli TWORCZY krytycyzm... i zapewne nie chodzilo o
          tworczosc na zasadzie: to teraz siadzmy i sobie pomyslmy, kogo i za
          co mozna zje..c

          > A jak widzimy wady
          ktorych nie ma...
          > i krytykujemy to lepiej
          > wiemy co jest do naprawienia i tym samym na tym można zarobić.
          Pod warunkiem, ze probujemy zrozumiec zrodlo wad, a nie naprawiac
          problemy nie znajac ich zrodla...
          to jakby lekarz leczyl cie z zaziebienia, a ty bys dalej zima w
          klapkach chodzil po dworze ;)

          > Tylko ja tego nie
          > robie bo jestem słaby psychicznie
          Ty w ogole nic nie robisz, tylko krytykujesz...

          > narzucali mi całe życie schemat że jestem
          > kimś kim nigdy nie byłem i zapędzili w kozi róg ale powoli zmierzam
          I co, cale zycie bedziesz mamusi sluchal?

          > całe otoczenie jest przeciw i mówi ci że się nie uda
          > i straszy konsekwencjami.
          Bo winne jest zawsze otoczenie...
          btw, jak mawial jeden z najwiekszych geniuszy XX wieku:
          Sa rzeczy, o ktorych wszyscy wiedza ze sa niemozliwe, az tu nagle
          przychodzi jeden czlowiek, ktory o tym nie wie - i tego dokonuje...

          > złamię. Nie można stać w miejscu firma która sie nie rozwija
          nie jest uzywana przez wolfsteina jako dowod, ze pada small biznes w
          Gorzowie - bo zawsze jest w tym samym miejscu, nie zmienia lokalu na
          inny ;)
          • wolfenstein3d Re: pada small-business w Gorzowie 09.05.10, 18:47
            >> O jejku, jesli sklep dalej chcial sprzedawac gierki do atari, to sie
            nie dziwie, ze pad

            ale ty głupi jesteś ja ci mówie o czymś z początku lat 90 a ten znowu wymyśla
            a ja jeszcze w 99-tym byłem wysyłany po naboje do syfonu na zawarciu
            przez instruktora praktyk.


            > A teraz te nowe sklepy (oddziały sieci) to tylko laptoki sprzedają
            > już nawet ciężko o stacjonarny i wszystko na zamówienie.
            >> Skoro nikt nie kupuje stacjonarnych, to nikt nie sprzedaje. Na
            zamowienie? No coz, zbijanie kosztow, widac klienci wola poczekac i
            kupic taniej...


            no tak zbijanie kosztów bo za wysokie ceny najmu nieruchomości.
            kiedyś były sklepy i wszystko było na miejscu. a teraz na zamówienie tylko.
            to ja sobie przez internet sam zamówie ze sklepu i taniej mi wyjdzie
            i na co sklep? dlatego upadają. a lekarstwa z apteki nie kupisz z internetu
            bez recepty dlatego apteki sie trzymają mocno i płacą te wysokie ceny najmu
            tak samo oddziały banków wciskające kredyty bo ludzie pożyczać kasę to tak
            ale oddawać to nie a i tak z głupoty własnej są skubani bo kredyty 3x spłacą
            wzięte na konsumpcję ćwoki.


            >> Jak bedzie prawdziwy, ostry kryzys, to dopiero sobie przypomna, jak
            sie korzonki wcina, jak sie lowi ryby, jak sie zbiera dziki bez czy
            orzechy bukowe...

            ten kryzys to nam tylko na dobre wyszedł bo się zwolniły miejsca pracy
            i dzięki temu ci co jej do tej pory nie mogli mieć to teraz mają


            > kiedyś piractwo było większe 90% ponad teraz piractwo wynosi zdaje
            > się 45% albo i mniej.
            >> Taaa... szczególnie w dobie, kiedy większość ludzi używaja modemów do
            połączenia z internetem, to wtedy było piractwo 90%...


            mentalność polaków się zmieniła, więcej zarabiają to i mniej piratują.
            naprawdę piractwo programó komputerowych i gier spadło z 90 do 45% w PL.
            Że mp3 ściągają z netu i filmy to już inna sprawa (dlatego mało ludzi wypożycza
            dvd bo wolą tańsze divixy ale jakość nie ta sama a br są nie widzieć czemu
            mało popularne w PL może dlatego że w tych media marktach głupki nabrali telewiorów
            bez full hd na świeta za 1500 zł w promocji 50 cali i teraz płaczą że mają
            wielkie pixle na ekranie)


            > jest nautilus w słowiance..
            >> co jest dowodem kryzysu ;)

            nautilus ma bardzo dobrą reklamę przyklejone nalepki z tyłu pojazdów na szybie
            jeżdżące po całym gorzowie.



            >> Oj, tez mi problem - dwa tygodnie i masz wygasniecie bez
            konsekwencji...

            kaski jeszcze troche trzeba zarobić urlop wykorzystać itd a w tym celu
            trzeba pokończyć rozpoczęte projekty

            >> jakby nie mozna bylo byc przedsiebiorca i rownoczesnie
            pracownikiem...

            można ale jak w pracy masakra to do chaty przychodzisz i już na nic więcej nie
            masz siły tylko jedna wielka sieczka z mózgu i oczy napier**lają że już w ekran
            nie można sie patrzeć (programuj coś a ja ci będe
            co chwile zmieniał początkowe założenia albo cie wkur**iał niepracowaniem
            i pogaduchami ze znajomkami o nie-pracy przez wiele h)


            >> tworczosc na zasadzie: to teraz siadzmy i sobie pomyslmy, kogo i za
            co mozna zje..c '

            na kimś trzeba stresy odreagować



            >> Pod warunkiem, ze probujemy zrozumiec zrodlo wad, a nie naprawiac
            problemy nie znajac ich zrodla...

            toż dlatego pisze na forum żeby zrozumieć źródło wad dlatego stawiam diagnozę
            często pisząc kontowersyjnie i dowiaduję się o źródle wad z krytycyzmu na mnie
            że głupi jestem bo nie wiem ze to. No i wtedy już wiem co oraz czy ktoś sie mylił.
            • wolfenstein3d Re: pada small-business w Gorzowie 09.05.10, 18:54
              >> Oj, tez mi problem - dwa tygodnie i masz wygasniecie bez
              konsekwencji...

              poza tym ja mam miesiać - tak ustalone bo na umowie nic nie pisze
              a sprawdzałem i jak nie pisze w umowie na czas określony to nie można wogóle
              wypowiadać.
              • zetkaf Re: pada small-business w Gorzowie 09.05.10, 19:11
                > poza tym ja mam miesiać [...] nie można wogóle wypowiadać.
                I znowu sam sobie przeczysz...to te bledne zalozenia, czy bledne
                wnioski? ;)
            • zetkaf Re: pada small-business w Gorzowie 09.05.10, 19:10
              > ale ty głupi jesteś ja ci mówie o czymś z początku lat 90
              nie, to ty glupi jestes, ze upadek takiego sklepiku bierzesz jako
              dowod, ze small biznes upada...

              > no tak zbijanie kosztów bo za wysokie ceny najmu nieruchomości.
              > kiedyś były sklepy i wszystko było na miejscu.
              To bylo kiedys, a teraz jest teraz...

              > to ja sobie przez internet sam zamówie ze sklepu i taniej mi
              > wyjdzie i na co sklep?
              zeby spytac sprzedawcy, zeby nie prosic kogos przez internet, zeby
              poszedl pod wskazany adres...

              > Że mp3 ściągają z netu i filmy to już inna sprawa
              bo to juz nie piractwo ;)

              > (dlatego mało ludzi wypożycza
              > dvd bo wolą tańsze divixy[...])
              a wolfstein to jest taka maruda, ktora prawie nic nie umie, wiec
              sobie dziamga, i probuje udawac madrego, ale to wszystko nie na
              temat, ale on jest guuupi i sie chwali ta szczatkowa wiedza co ma, bo
              on za pewne ma kompleksy (i tu bym sobie wkleil jakis fachowy opis
              choroby psychicznej - ale mysle, ze ironie juz wszyscy zrozumieli).


              > nautilus ma bardzo dobrą reklamę przyklejone nalepki
              I znowu nie na temat. Jak trzeba, to i naklejki sobie mozna
              ponaklejac - byle zarobic.
              Ale wredny nautilus, bo naklejki nakleja, to swiadczy o glupocie
              wlasciciela, bo wolfstein by nie ponaklejal, nie zarobilby i by
              referat o wyzszosci nienaklejania napisal ;)

              > kaski jeszcze troche trzeba zarobić urlop wykorzystać itd
              i to sa slowa, ktora podobno chce oderwac sie od pracodawcy? Osoby,
              ktora zarabia grosze?

              > nie można sie patrzeć (programuj coś a ja ci będe
              > co chwile zmieniał początkowe założenia albo cie wkur**iał
              ty chyba te gramofonowe plyty ze stali pancernej robisz, ze jeszcze
              sie nie zdarly?
              duza domieszka wolframu, tytanu? ;)

              > >> tworczosc na zasadzie: to teraz siadzmy i sobie pomyslmy, kogo i
              > co mozna zje..c '
              > na kimś trzeba stresy odreagować
              aha, czyli on nic nie pali, te bzdury to dlatego, ze ma slaba
              psychike, nie wytrzymuje kontaktu z rzeczywistoscia ;)

              > toż dlatego pisze na forum żeby zrozumieć źródło wad dlatego
              > stawiam diagnozę
              problem w tym, ze zanim zrozumiesz, to stawiasz diagnoze...


              > że głupi jestem bo nie wiem ze to.
              To juz to wiesz ;)
              • wolfenstein3d Re: pada small-business w Gorzowie 10.05.10, 00:01
                > ale ty głupi jesteś ja ci mówie o czymś z początku lat 90
                >>nie, to ty glupi jestes, ze upadek takiego sklepiku bierzesz jako
                dowod, ze small biznes upada...

                Imex to był genialny sklep niszowy w latach 90-tych. Długo trwał i dziwie
                się że upadł bo był bardzo dobry. Może niepotrzebnie się z piasków wyprowadzał,
                osiedlowy sklep z komputerami. Ludzie by mieli gdzie się zaopatrywać w dvd-r
                chociaż na tym są grosze. Ale np. w najnowsze gierki, sprzęt do rozbudowy
                peceta, zestawy komputerowe i laptoki. Jakby założył sieć sklepów imex
                w całej polsce to by może z tego coś było a tak chyba komputronik wykończył
                konkurencyjnie. Na rogu łaźni jest jeszcze sklep z kompami czy też już do
                wynajęcia? Jak ostatnio składałem kompa wybrałem najtańśzy w GW a i tak wyszedł
                drożej niż bym kupił przez allegro gotowy zestaw nowy z 4 rdzeniowym prockiem
                a tu miałem 2rdzeniowy a parametry podobne..

                > wyjdzie i na co sklep?
                >> zeby spytac sprzedawc

                już bo ci prawde powie, ostatnio byłem w avansie oglądłem komputer z kuzynem
                i mu mówie patrz jaki rzęch słaby bo tabliczka była z parametrami a tam wbudowana
                karta grafiki w płytę. A sprzedawca podchodzi i mówi "no dobry sprzęt i tanio
                tylko kupować". wchodzisz na benchmarki, testy porównawcze i wybierasz coś
                konkretnego. Ja swój komp ponad 4 lata temu składałem teraz niedawno dołożyłem
                2 giga ramu i wymieniłem karte graf na nowszą i wszystkie najnowsze gry chodzą
                jak woda. Tyle że ja nie gram. Taką jednostke bazową dobrałem przyszłościowo.
                A jakbym poszedł do sklepu komputerowego to by mi wcisnął shit który po roku
                bym musiał wymienić na nowszy bo byłby już za słaby.


                >> Osoby, ktora zarabia grosze?

                lepsze grosze niż nic. z g**na bicza nie ukręcisz mówi mądre przysłowie
                staropolskie.
                a niedługo ubezpieczenie za samochód trzeba opłacić i przegląd..



                >> problem w tym, ze zanim zrozumiesz, to stawiasz diagnoze...

                i sobie ją weryfikuje po odpowiedziach internatuów ale ci tego nie potwierdzam
                tylko updatuje swoją diagnozę o nowe informacje.


                • wolfenstein3d Re: pada small-business w Gorzowie 10.05.10, 00:02
                  na sklepach komputerowych teraz podobno nie idzie nic zarobić, 7% marża od
                  sprzedanego zestawu komputerowego a klient sie jeszcze targuje, tu zarabia się
                  tylko na prowizji od banku zarabia za udzielanie kredytów na sprzedaż
    • Gość: Kodawa Re: pada small-business nie tylko w Gorzowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.10, 07:40
      Jest takie zjawisko owszem ale Ty opisujesz w zasadzie tylko
      sklepy/handel.
      Naturalnym jest,że jak powstaje media Markt to sklepy z elektronika
      odpłyną. Skończył się okres trwający od początku lat 90 tych gdy
      sklepikarz jechał do Media Markt pod Berlin, kupował, doliczał 30 %
      i sprzedawał.
      Jednak małe firmy to również komputerowcy, projektanci ,
      budowlańcy, bardzo cenni pośrednicy itd itd.
      Wiele krajów tzw zachodnich , które sparzyły sie już na idiotycznym
      pojmowaniu wolnego rynku pt : " świat się zmienia i tak musi być",
      które sparzyły sie na monopolu korporacji, dba dzisiaj o małe
      firmy. W Polsce jak równiez Gorzowie takich programów jak np w
      Szwecji czy Niemczech nie ma.
      • wolfenstein3d Re: pada small-business nie tylko w Gorzowie 09.05.10, 11:15
        >> bardzo cenni pośrednicy

        o nie, oni cenni nie są tylko przeszkadzają zlikwidowałbym to w chol**rę! czytaj
        inny post w którym jest o firmie ulart
        • Gość: Kłodawa Re: pada small-business nie tylko w Gorzowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.10, 11:52
          Nie będę szukał. Wybacz. Znam rolę posredników , zna ja świat
          gospodarczy i wiem ,że jest bardzo cenna i znacząca. Dzięki
          pośrednikom zwiększa się obrót a jak się zwiększa sie obrót .....
          • danny_boy Re: pada small-business nie tylko w Gorzowie 09.05.10, 12:49
            > Znam rolę posredników , zna ja świat
            > gospodarczy i wiem ,że jest bardzo cenna i znacząca
            Np. pośredniczenie w przekazywaniu kasy za nieposadzone krzewy było dosyć cenne i jak się okazało, także znaczące.
            • Gość: Kłodawa Re: pada small-business nie tylko w Gorzowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.10, 13:44
              Podobnie jak zaginione, nowe futro w pralni, droga lub
              niepotrzebnie wymieniona część w aucie przez pazernego mechanika i
              wiele innych ale co to ma wspólcego z tematem i wątkiem zupełnie
              pobocznym - pośrednikami? Uczciwi i nieuczciwi są wszędzie.
              • wolfenstein3d Re: pada small-business nie tylko w Gorzowie 09.05.10, 18:59
                >> ale co to ma wspólcego z tematem i wątkiem zupełnie
                pobocznym - pośrednikami? Uczciwi i nieuczciwi są wszędzie.

                pośrednictwo samo w sobie jest nieuczciwe z natury.
                niech nikt nie udaje głupiego ze nie wie że ludzie do tpvu i innych gorzowskich
                zakładów są zwyczajnie wykorzystywani żeby z nimi nie podpisywać umów stałych.
                Wiadomo że umowa przedłużania co tydzień staje sie umową stałą ale mało osób o
                tym wie a i egzekucję z tego prawa można wszcząć ale pracy utraconej się nie
                uzyska chyba że tylko na chwilę bo i tak zaraz zwolnią za co innego.
                • zetkaf Re: pada small-business nie tylko w Gorzowie 09.05.10, 19:14
                  > pośrednictwo samo w sobie jest nieuczciwe z natury.
                  Patrzcie, a te chamy z pisu nie daza do zniszczenia posrednikow - np.
                  sklepikow, agentow ubezpieczeniowych...
                  wolfstein to po OC do samochodu to pewnie by do warszawy ganial, bo
                  "tak uczciwiej" ;)

                  > pracy utraconej się nie uzyska chyba że tylko na chwilę bo i tak
                  > zaraz zwolnią za co innego.
                  ale jak nie znajdziesz pracy, to po roku zadasz odszkodowania za to,
                  ze przez rok byles zwolniony... a nawet jak cie przywroca do pracy, a
                  potem zwolnia, to sad sie zastanowi, czy to przejaw dyskryminacji nie
                  byl... wtedy i o przywrocenie latwiej, i kolejne odszkodowanie...
          • Gość: emsiziomal Obrót a zysk.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.10, 14:16
            geniusz ekonomii z podgorzowskiej osady:
            Dzięki
            pośrednikom zwiększa się obrót a jak się zwiększa sie obrót
            ----------------------------------------------------------
            Pośrednicy zawsze zarabiaja najlepiej :)
            A korzystanie z ich usług obniza ci geniuszu ZYSK bo pośrednik zarabia na twojej
            marży . A jak sie zwieksza obrót....to możesz (przy ujemnej marży) więcej stracić!
            • Gość: Kłodawa Re: Obrót a zysk.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.10, 14:28
              Nie jestem geniuszem ekonomii. Znam jej podstawy na poziomie
              uniwersyteckim...przy jakimś tłuku to może wyglądać na geniusz ale
              genialnością wiedza uniwersytecka na pewno nie jest.
              Korzystanie z usług obniża teoretyczny zysk bo jak zwiększa to
              sprzedaż to wcale zysku nie obniża a może go nawet znacznie
              zwiększać. Wie to każdy kto wyrósł na coś więcej niz szczęka
              handlowa.
              Poza tym jak tam nic o zysku nie pisałem.Masz zwidy ?
              Jakieś brzydkie kompleksy z Ciebie wyłażą.
              ---
              Gość portalu: emsiziomal napisał(a):

              > geniusz ekonomii z podgorzowskiej osady:
              > Dzięki
              > pośrednikom zwiększa się obrót a jak się zwiększa sie obrót
              > ----------------------------------------------------------
              > Pośrednicy zawsze zarabiaja najlepiej :)
              > A korzystanie z ich usług obniza ci geniuszu ZYSK bo pośrednik
              zarabia na twoje
              > j
              > marży . A jak sie zwieksza obrót....to możesz (przy ujemnej marży)
              więcej strac
              • zetkaf Re: Obrót a zysk.... 09.05.10, 14:40
                > Nie jestem geniuszem ekonomii. Znam jej podstawy na poziomie
                > uniwersyteckim...przy jakimś tłuku to może wyglądać na geniusz ale
                > genialnością wiedza uniwersytecka na pewno nie jest.
                A ja sie za ekonomicznego tluka uwazam, ale przy tobie to jestem jak
                geniusz... wiec jak to swiadczy o "poziomie uniwersyteckim"...
                jak nie skonczyles zadnego uniwersytetu, to ty co najwyzej mozesz
                miec "szkolny" poziom, a nie uniwersytecki ;)

                > Korzystanie z usług obniża teoretyczny zysk bo jak zwiększa to
                > sprzedaż to wcale zysku nie obniża a może go nawet znacznie
                > zwiększać. Wie to każdy kto wyrósł na coś więcej niz szczęka
                > handlowa.
                Maslo jest maslane, dlatego nie ma w nim mleka, bo krowa stala w
                oborze? ;)
                • Gość: Kłodawa Re: Obrót a zysk.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.10, 14:49
                  Ty mi tylko naubliżałeś. Nic więcej. Nie jesteś w stanie mi ublizyć
                  takim prostactwem i aroganckim pustosłowiem.

                  Jest taki etap wśród młodzieży na wykładach, wpierw wydaje im się,że
                  coś jest głupie, pózniej jak juz zaczynają kapować ..... Nie
                  wyrosłes ponad ten pierwszy etap.

                  Wytłumaczy Ci tę elementarna wiedzę nawet nie ekonomista tylko ktoś
                  kto np cokolwiek w większych ilościach produkuje. Nie jest do tego
                  potrzebny ekonomista.
                  > Korzystanie z usług obniża teoretyczny zysk bo jak zwiększa to
                  > > sprzedaż to wcale zysku nie obniża a może go nawet znacznie
                  > > zwiększać. Wie to każdy kto wyrósł na coś więcej niz szczęka
                  > > handlowa.
                  • zetkaf Re: Obrót a zysk.... 09.05.10, 15:30
                    > Jest taki etap wśród młodzieży na wykładach, wpierw wydaje im
                    > się,że
                    > coś jest głupie, pózniej jak juz zaczynają kapować ..... Nie
                    > wyrosłes ponad ten pierwszy etap.
                    Wiesz, ja jeszcze na wykladach z ekonomii nie bylem w zyciu, wiec jak
                    mialem wyrosnac ponad ten poziom?

                    > Ty mi tylko naubliżałeś. Nic więcej. Nie jesteś w stanie mi ublizyć
                    > takim prostactwem i aroganckim pustosłowiem.
                    Wiesz, jest taki wyzszy stan - jak juz czlowiek wyklady zrozumial,
                    zmadrzal, i wydaje mu sie, ze umie wszystko - wtedy pisze pieknym
                    jezykiem, odpowiednim do swoich umiejetnosci - tylko ze pieknie mowi,
                    ale koniec koncow nic nie mowi. I to wlasnie jest twoj poziom -
                    znacznie wyzszy niz moj ;)

                    > Wytłumaczy Ci tę elementarna wiedzę nawet nie ekonomista tylko ktoś
                    > kto np cokolwiek w większych ilościach produkuje. Nie jest do tego
                    > potrzebny ekonomista.
                    Wystarczyloby pewnie, zebys to po ludzku napisala ;) Bo piekny
                    slowotok (patrz komentarz ciut wyzej), z ktorego wynika, ze...
                    maslo jest maslane, bo krowa stala w oborze ;)
                    • Gość: Kłodawa Re: Obrót a zysk.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.10, 18:56
                      Jakieś frustracje i kompleksy przez Ciebie przemawiają i tyle.
                      Napisałem tylko,że posrednik to rwniez bardzo pozyteczna i przydatna
                      na rynku firma. Skąd ta wściekłość? Może meliskę ?
                      • wolfenstein3d Re: Obrót a zysk.... 09.05.10, 19:04
                        > Napisałem tylko,że posrednik to rwniez bardzo pozyteczna i przydatna
                        > na rynku firma. Skąd ta wściekłość? Może meliskę ?

                        ktoś z twojej rodziny pracuje w pośrednictwie? :) skąd ta przychylność do
                        pośredników bo ludzie ich zwykle nienawidzą woleliby być zatrudnieni na pełnych
                        zasadach bezpośrednio przez kołchoz (tpv) niż robić dla auditu z przedłużaną co
                        tydzień umową tymczasową.
                        • zetkaf Re: Obrót a zysk.... 09.05.10, 19:15

                          > ktoś z twojej rodziny pracuje w pośrednictwie?
                          ty sie zastanow, co znaczy slowo "posrednictwo", bo zdaje sie, ze
                          gdyby nie idea posrednictwa, to bys teraz korzonki z ziemi wyciagal
                          ...
                      • zetkaf Re: Obrót a zysk.... 09.05.10, 19:14
                        > Napisałem tylko,że posrednik to rwniez bardzo pozyteczna i
                        > przydatna na rynku firma.
                        Tez tak uwazam - w koncu sam nie jezdze codziennie do hurtowni po
                        pietruszke ;)
                        • danny_boy Re: Obrót a zysk.... 09.05.10, 20:15
                          > Tez tak uwazam - w koncu sam nie jezdze codziennie do hurtowni po
                          > pietruszke ;)
                          Hurtownia to raczej też pośrednik, ale proponuję 2w1 - kupić u pośrednika żywą pietruszkę w doniczce, przesadzić do większej i potem mieć na co dzień bez żadnych pośredników :)
                          • zetkaf Re: Obrót a zysk.... 09.05.10, 20:21
                            > i potem mieć na co dzień bez żadnych pośredników :)
                            I ty, Brutusie, przeciw mnie i posrednikom? ;)
                          • e_werty Re: Obrót a zysk.... 10.05.10, 00:12
                            pietruszkę w doniczce,

                            ... jabłoń na balkonie.... kroliki w łazience - prosiaka w wannie...
                            zacier na strychu... w piwnicy konopie.... i żyjesz chlopie! :)
                            • wolfenstein3d Re: Obrót a zysk.... 10.05.10, 00:34
                              >> ... jabłoń na balkonie.... kroliki w łazience - prosiaka w wannie...
                              zacier na strychu... w piwnicy konopie.

                              on już tak ma
                            • danny_boy Re: Obrót a zysk.... 10.05.10, 04:52
                              >pietruszkę w doniczce, ... jabłoń na balkonie.... kroliki w łazience >- prosiaka w wannie... zacier na strychu... w piwnicy konopie.... i >żyjesz chlopie! :)
                              Werty, przecież to ty nienawidzisz pośredników, a zwłaszcza sklepikarzy :)
                              Tylko czemu ten prosiak w wannie, a nie w jakimś pokoju…
                              • e_werty Re: Obrót a zysk.... 10.05.10, 13:36
                                Tylko czemu ten prosiak w wannie, a nie w jakimś pokoju…

                                ... w pokoju stoi krowa ktora nie zmiena pogladow! :)
                • zetkaf Re: Obrót a zysk.... 09.05.10, 15:59
                  > A ja sie za ekonomicznego tluka uwazam, ale przy tobie to jestem
                  > jak geniusz... wiec jak to swiadczy o "poziomie uniwersyteckim"...
                  > jak nie skonczyles zadnego uniwersytetu, to ty co najwyzej mozesz
                  > miec "szkolny" poziom, a nie uniwersytecki ;)
                  No wlasnie cos mi nie pasowalo - przepraszam, przepraszam Klodawka,
                  myslalem, ze to autor watku udaje, ze jest na "uniwersyteckim"
                  poziomie ;)
                  Mea culpa, mea culpa, mea bardzo wielka culpa ;)
                  • wolfenstein3d Re: Obrót a zysk.... 09.05.10, 19:07
                    autor wątku jest na uniwersyteckim tyle że kierunków to ja miałem 4 w jednym
                    albo raczej w dwóch żebym miał samą ekonomię.. to bym wiedział wszystko i tym
                    samym był bezrobotnym bo dla ekonomów nie ma roboty jak już to wg listy płac
                    najniżej zarabiają (mniej od sprzątaczki).

                    Tyle co wiem to że firmy często działają nieoptymalnie, na czuja itd wiele na
                    tym tracą ale właściciel firmy rzadko kończy kierunek ekonomiczny i stąd nie
                    umie gospodarnie zarządzać swoim przedsiębiorstwem. w okolicy goraowa anmar i
                    pom w strzelcach są najlepiej zarządzane, uzyskały tytuł diamentów forbesa.
                    • zetkaf Re: Obrót a zysk.... 09.05.10, 19:23
                      > autor wątku jest na uniwersyteckim
                      poziomie - ale techniki (bo na uniwerkach tego nie ucza).
                      Za to ekonomie masz ewidentnie na poziomie politechnicznym - czyli
                      niskim ;)

                      > Tyle co wiem to że firmy często działają nieoptymalnie,
                      taaa, wiemy, gleboko jeszcze do przetarcia plyty?

                      > stąd nie umie gospodarnie zarządzać swoim przedsiębiorstwem.
                      Bo to lepiej idzie tym, co przedsiebiorstwa nawet nie zalozyli ;)

                      > w okolicy goraowa anmar i pom w strzelcach są najlepiej
                      > zarządzane, uzyskały tytuł diamentów forbesa.
                      eee tam, to z tych glupkow, co wolfsteina zrozumiec nie potrafia -
                      strona nie wypozycjonowana, napisana w html-u, z tabelkami zamiast
                      divow... aha, i rozwijac sie nie chca, postawili sobie budyneczek, i
                      nowego oddzialu nie chca zakladac...
                      to tak odnosnie twoich kryteriow oceniania przedsiebiorcow ;)
                      Aha, za to pom... to nawet kotlow spawac nie moze, wiec sobie
                      wolfstein technologii nie podpatrzy - tez widac partacze ;)
                      • wolfenstein3d Re: Obrót a zysk.... 10.05.10, 00:23
                        mierzalnością skuteczności zarządzania jest zysk


                        >> Za to ekonomie masz ewidentnie na poziomie politechnicznym

                        zdziwiłbyś się bo z mikroekonomii byłem najlepszy w grupie, wyżej od kujonów
                        takich co dziobali od dechy do dechy żeby mieć pionę.
                        Belferek wyskoczył z wejściówką akuratnie się przypadkowo dobrze przygotowałem
                        dzień przed bo chciałem zabłysnąć u odpowiedzi. tylko 20 pytanek na kartkówce.
                        20 sekund na każdą odpowiedź. Zebrał podliczył i posegregował i mówi że czyta
                        od najlepszych. Moje nazwisko pierwsze, później kolejne. Wyczytał parę nazwisk
                        i mówi "a reszta pały" i że się nie uczycie.
                        Parę zajęć później koło. Niektórzy przeczytali pytania załamali się oddali kartke
                        i wyszli mówi że i tak nic nie wymyśli. Siedziałem do końca. Wszyscy wyszli ja sie
                        jeszcze zastanawiałęm co jeszcze można lepiej odpowiedzieć. Ostatni wyszłem
                        oddając mu kartke tylko dlatego że mi kazał bo bym pisał dalej, lekcja sie jeszcze
                        nie skończyła a kto napisał mógł wyjść na korytarz. No i mi wyrwał kartke
                        ostatniemu.
                        Podlicza punkty później nas zwołuje z korytarza. Znowu posegregował czyta najlepsze
                        moje naziwsko znowu na pierwsyzm miejscu i drugi po mnie najlepszy student później..
                        mówi że daje nam 4,5 na koniec do indexu i możemy już nie przychodzić bo
                        on będize wałkował tych co nie umieją i ż ejak chcemy na 5.0 to musimy
                        chodzić i tam jeszcze pisać. Wziąłem bez gadania 4,5 i wyszedłem.

                        ale z makro miałem 3,5 z inną nauczycielką (baba) za to z egz 4.0 a niektórzy
                        byli zwolnieni z egz jak miał dobre oceny z ćw to mówią że cieszą sie bo by tego
                        nie zdali.



                        >> strona nie wypozycjonowana, napisana w html-u, z tabelkami zamiast
                        divow..

                        najlepsze firmy wogóle nie mają stron albo jak są to prowizoryczne jeśli o to
                        pytasz bo przez strony klientów nie zdobywają tylko innymi kanałami.


                        >> aha, i rozwijac sie nie chca, postawili sobie budyneczek, i
                        nowego oddzialu nie chca zakladac

                        ja myślałem ze to jest oddział jakiejś ogólnopolskiej..


                        >> Aha, za to pom... to nawet kotlow spawac nie moze, wiec sobie
                        wolfstein technologii nie podpatrzy

                        w kłodawie spawają jakieś kotły



                        • wolfenstein3d Re: Obrót a zysk.... 10.05.10, 00:30
                          odnośnie tych studiów jeszcze

                          to najb mi sie podobały badania operacyjne z ch.lisem

                          po egz (test wielokrotnego wyboru możliwa odpowiedź jedna dwie lub cztery
                          czyli wszystkie kombinacje)
                          wypisuje na tablicy 81%

                          wchodzimy z korytarza do sali co to za liczba? on mówi że tyle nie zdało.
                          i czyta nazwiska tych co zdali. sie zmieściłem w tych 19% jako tam przedostatni
                          chyba
                          (ze 120-tu)


                          > >> Aha, za to pom... to nawet kotlow spawac nie moze, wiec sobie
                          > wolfstein technologii nie podpatrzy

                          jak założe fabryke to jeden kocioł nazwe zetkaf i będe mu dopier**lał do pieca
                        • zetkaf Re: Obrót a zysk.... 10.05.10, 16:24
                          > zdziwiłbyś się bo z mikroekonomii byłem najlepszy w grupie,
                          Jak ty byles najlepszy, to faktycznie, nie dziwota, ze po tym PWSZcie
                          zadnej pracy poza tasma w tpv nie mozna znalezc - glab lepszej pracy
                          nie znajdzie...
                          Reszty bzdur to mi sie juz nie chce komentowac... limit nonsensow na
                          ten rok wyczerpany, a za leczenie psycholi nie mam kontraktu z NFZ-
                          tem...
                          Ech, jak ty sobie bardzo przeczysz...
                          • wolfenstein3d Re: Obrót a zysk.... 10.05.10, 17:56
                            "Nie możemy pozwalać, by definiowało nas ograniczone postrzeganie innych ludzi."
                            • zetkaf Re: Obrót a zysk.... 10.05.10, 20:09
                              > "Nie możemy pozwalać, by definiowało nas ograniczone postrzeganie
                              > innych ludzi."
                              Ja nie pozwalalem... ale zabraklo mi sil, powalila mnie twoja
                              konsekwencja w byciu idiota ;)
                          • wolfenstein3d Re: Obrót a zysk.... 10.05.10, 17:58
                            >> nie dziwota, ze po tym PWSZcie
                            zadnej pracy poza tasma w tpv nie mozna znalezc

                            to nie wina pwzstu jakie oferty pracy są w mieście tylko od rynku pracy
                          • wolfenstein3d Re: Obrót a zysk.... 10.05.10, 18:00
                            powiedział kocioł zektaf
                            • wolfenstein3d Re: Obrót a zysk.... 10.05.10, 18:00
                              i zaciągnął sie dymem
              • wolfenstein3d Re: Obrót a zysk.... 09.05.10, 19:01
                >> ale genialnością wiedza uniwersytecka na pewno nie jest.

                tylko wywody kłódawy są
          • wolfenstein3d Re: pada small-business nie tylko w Gorzowie 09.05.10, 18:57
            >> Dzięki
            pośrednikom zwiększa się obrót a jak się zwiększa sie obrót .....

            to się rezygnuje z przyjmowania ludzi na pełen etat tylko idzie do pośrednika
            żeby nająć tymczasowych których w kazdej chwili można wypier**lić na zbity pysk
            a jak przypadkiem znajdą w tym czasie inną pracę to się ich wyzywa (pośednik
            ulart z gorzowa)
        • zetkaf Re: pada small-business nie tylko w Gorzowie 09.05.10, 14:35
          > o nie, oni cenni nie są tylko przeszkadzają zlikwidowałbym to w
          > chol**rę!
          np. sklepik w ktorym pracuje twoja mama - przeciez to posrednik
          miedzy hurtownia, ktora nie chce widziec klientow, co tylko po
          pietruszke, a tymi, co tylko pietruszke, wiec nie beda do hurtowni do
          Poznania jezdzic...
          • Gość: Kłodawa Re: pada small-business nie tylko w Gorzowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.10, 14:50
            Zaskakujesz mnie swoja wiedzą. Chylę czoła
            • wolfenstein3d Re: pada small-business nie tylko w Gorzowie 10.05.10, 00:35
              >> Chylę czoła

              najlepiej nisko w myśl idei "od pucybuta do milionera" czy raczej "od pucybuta
              do ciągodruta"
              • Gość: Kłodawa dyskusja o small-business w Gorzowie :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.10, 07:39
                prymityw to zbyt delikatne określenie Twojej osoby.
                wolfenstein3d napisał:

                > >> Chylę czoła
                >
                > najlepiej nisko w myśl idei "od pucybuta do milionera" czy
                raczej "od pucybuta
                > do ciągodruta"
                • Gość: emsiziomal Tak swoją droga zastanawiam się.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.10, 08:04
                  ...ilu z dyskutantów na tym wątku ma jakiekolwiek doświadczenie w prowadzeniu
                  jakiegokolwiek biznesu?
                  • danny_boy Re: Tak swoją droga zastanawiam się.... 10.05.10, 13:42
                    > ...ilu z dyskutantów na tym wątku ma jakiekolwiek doświadczenie w prowadzeniu
                    > jakiegokolwiek biznesu?
                    Jeżdżą do Tesków, Mediamarktów, zamawiają co się da przez Internet, a potem płaczą, że lokalny biznes pada i nie ma sklepików, bo oni raz na pół roku czy raz na rok przez przypadek chcieliby coś kupić.
                    • Gość: emsiziomal Re: Tak swoją droga zastanawiam się.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.10, 13:50
                      Ot i cała prawda.
                • wolfenstein3d Re: dyskusja o small-business w Gorzowie :( 10.05.10, 22:10
                  sorry Kłodawa, głupi żart mi przyszedł do głowy po zobaczeniu tego obrazka

                  img406.imageshack.us/i/ameryka324skisennv7.jpg/
                  • wolfenstein3d Re: dyskusja o small-business w Gorzowie :( 10.05.10, 22:11
                    komiks przedstawia oczywiście zetkafa :]
                    • wolfenstein3d Re: dyskusja o small-business w Gorzowie :( 10.05.10, 22:11
                      jak robił karierę za granicą czym sie ciągle chwali
                  • zetkaf Re: dyskusja o small-business w Gorzowie :( 11.05.10, 16:18
                    > img406.imageshack.us/i/ameryka324skisennv7.jpg/
                    Wolfi, juz sie chwaliles, jaki jest twoj ideal kariery, wiec po co
                    sie powtarzasz?
    • Gość: Adas Kłodawa napisał IP: 64.20.51.* 10.05.10, 19:34
      Kłodawa napisał :
      najlepiej nisko w myśl idei "od pucybuta do milionera" czy
      raczej "od pucybuta
      do ciągodruta"

      Czy ty kłodawa czy jak ci tam nie masz przypadkiem na myśli swojego drugiego ja
      czyli Wieczorka
      • zetkaf Re: Kłodawa napisał 10.05.10, 21:15
        > Kłodawa napisał :
        > czy raczej "od pucybuta do ciągodruta"
        adas, ty sie lepiej zastanow, kto naprawde to napisal, i czy raczej
        nie byl to wolfstein...
        • Gość: j.c.maxwell Re: IP: 150.254.196.* 11.05.10, 10:43
          Ja swego czasu myślałem o czymś w rodzaju Club of the 80s/90s. Byłaby dyskoteka,
          z muzą wszechczasów, antykwariat, możnaby się napić tego i owego, kupić ciekawą
          starą gazetę.

          Ale Allegro i wyjazdy "30"latków za granicę czyli spadek "targetu" do 10%
          zniweczyły "mój plan".

          Co do biznesu, on Musiał upaść.

          Żaden z tych punktów nie korzystał z żadnych ulg np na 5 lat. Nie znam żadnej
          budy, czy kiosku, które utrzymywałoby miasto, patrz SSA Stal Gorzów prowadzone
          przez kumpla Jędrzejczaka - zysk z biletów "dla nas", koszty utrzymania stadionu
          "dla miasta". TPV (czyli KSSSE które zasponsorowało Jędrzejczakowi wyjazd do
          Tajwanu, za ........) 2 mln w prezencie od PUP "za stworzenie 157 miejsc pracy"
          po 3 mies. pracownicy zwróceni do PUP niczym rzygowiny.

          Poza tym. Młodzież to tępaki, gimnazjum (ZNP SLD rządzi) swoje zrobiło, mało kto
          umie dzis mając nawet mgr liczyć do 100, a co tu mówić o znajomości elektroniki
          czy zainteresowaniach typu programowanie w Basicu. Pamięta ktoś Młodego
          Technika, dział Ro-Ma, Poznajemy Samochody np. FSO Wars, Beskid, czasopisma
          Bajtek,Delta? Albo MDK na Teatralnej ze swoimi pracowniami. Kółka komputerowe w
          SP na ZX Spectrum.

          Żeby móc obsługiwać kompa w 1985-90 trzeba było mieć "trochę" wiedzy
          matematycznej i nie tylko. Poza tym to było COS ZACHODNIEGO, NOWEGO. Dziś kompa
          może obsłużyć debil, nawet blondynka. To Codzienność.

          Gdyby przynajmniej co 10 chłopak interesował się starym poczciwym Młodym
          Technikiem, to by przychodził do sklepu elektronicznego, czy np. modelarskiego,
          albo wędkarskiego, czy też chemicznego.

          Ja w poczštku lat 90-tych zachodziłem np. do sklepu na Słonecznej, można było
          wybierać z półek diody, diody Zenera, jakieś pozystory, helipoty (kto wie co to
          było!), tyrystory, parę oporników, jakieś bateryjki Centra, zapłaciło się 3 zł-
          to były naprawdę tanie rzeczy produkcji np. CEMI, i można było kompletować układy.

          Informatyka niby idzie do przodu, ale czy to oznacza, że ci co nie idą wraz z
          nią mają zostać z tyłu?.

          Ja np. popierałem kawiarenki internetowe (zahaczyłem parę lat temu o ok. 12 w
          Gorzowie), co ma zrobić ktoś kto nie ma netu, albo potrzebuje go 1 h dziennie,
          albo nie ma wypasionego kompa.

          Taki Kneć ma net w pracy, i udziela się w godzinach pracy na forach, wpisując
          się w tematach dot. TJ
          , oraz w Teletopie promując tzw. WiMaxa.

          Nie ma ktoś kasy na komp za 1600 ale ma 300-400 zł. Może kupić składaka np. w
          sklepie koło mostu kolejowego. A jak nie tam to co?

          Słabsi zostają niejako "poza cywilizacją". Nie stać cię na nowego laptopa z MM,
          nie masz nic.

          A przecież składak np. 1,3 GHz, 40 GB HDD, nagrywarka tylko CD-R, jakaś tam
          karta graficzna, Win XP, to też nie jest jakiś tam złom.

          Dla tych "nowoczesnych" od Visty i 4 MHz to złom.

          Ale ja swojemu dziecku bym takiego wypasionego nie dał. Żeby mi grał w jakieś
          wypasione krwiożercze gierki?

          Ja grałem na C64 i Amidze (Atarowca wal z gumowca). Porządne gierki, na
          myślenie, logiczne, czy też na wyżycie się ale pozytywne. Giana Sisters, Cabal,
          Lotus Turbo Esprit, Desert Strike, Silk Worm, Canon Fodder, A-Train (moja
          ulubiona), All Terain Racing, SuperFrog, różne symulatory lotu, czy przeróżne
          igrzyska olimpijskie.

          Dlaczego np. miasto nie mogłoby pomóc młodym przedsiębiorcom w ramach jakiegoś
          inkubatora.

          Ja bym zrobił tak: mała "szkoła" dla dzieciaków, coś w rodzaju zajęć
          pozaszkolnych, świetlicy, dzieciaki miałyby tam dostęp do kompa np. starego
          Pentiuma, mogłyby poznać tajniki elektroniki, jakieś gry, zabawy planszowe,
          jakieś modelarstwo, kolekcjonerstwo.

          Ale co jest w GW i nie tylko. Do Pana Wiernickiego przyszła kontrol, i
          powiedzieli że będą siedzieć tak długo az "znajdą coś". Teraz kradzież płotu na
          ośrodku stowarzyszenia. Komuś nie w smak, że ktoś robi coś innego, i
          pożytecznego. Prowadzi świetlice dla dzieciaków.

          Ale za to miasto rączkę wyciąga do sieci i kołchozów. To WY jesteście
          przyszłością, reszta niech zdycha. Wkrótce będzie jak w miateczkach w USA po
          wejściu Wal Mart, Wal Mart i spalona ziemia wokół.

          1000 zatrudnionych w Wal Marcie zwolnionego z podatków to 0 zł do budżetu.

          1000 zatrudnionych w 200 sklepikach to setki tys. w budżecie miasta.

          Ktoś celowo za ???? doprowadza te miasto do ruiny.
          • Gość: kasia Re: IP: 77.242.227.* 11.05.10, 10:56
            >Dziś kompa może obsłużyć debil, nawet blondynka. To Codzienność.
            Czyżbyś był blondynką?
            • Gość: j.c.maxwell Re: IP: 150.254.196.* 11.05.10, 11:13
              Jaka jest różnicą między mną, czy każdym innym mężczyzną a blondynką?

              Ja, mając 13-krotnie większy obszar mózgu odpowiedzialny za topografię, myślenie
              przestrzenne, oraz obszar matematyczny gdy zostanę sam w ciemnym lesie, wrócę do
              domu za paręnaście minut.

              Blondi spanikuje, zacznie wrzeszczeć, potem trzeba będzie ponosić koszty
              śmigłowców ratowniczych, a na koniec dowiemy się że blondi została "zgwałcona"
              przez bandytę spod Zielonej Góry. :)))

              Ja bym zaorał te całe PC i Windowsy. Niestety cywilizacja lat 90-tych została
              zastąpiona syfilizacją pokemonów mających to nieszczęście chodzić do gimnazjum z
              zaświadczeniem o DYSkalkulii.

              Kompy powinni obsługiwać tylko ci co znają min. Basica, Pascala, C++, albo
              Fortrana, Algol, Prolog. Reszta nie powinna mieć do niego dostępu. Nie byłoby
              naszych klas i innych wynaturzeń.

              Tępa blondi czekając 20 minut na wgranie się programu by w końcu zobaczyć
              KULTOWY napis Load Tape Error, rzuciłaby kompa w cholerę, i zajęłaby się czymś
              normalniejszym, czyli praniem, sprzątaniem i zrobieniem posiłku.
              • Gość: kasia Re: IP: 77.242.227.* 11.05.10, 11:38
                >Tępa blondi czekając 20 minut na wgranie się programu by w końcu >zobaczyć KULTOWY napis Load Tape Error, rzuciłaby kompa w cholerę, i >zajęłaby się czymś normalniejszym, czyli praniem, sprzątaniem i >zrobieniem posiłku.

                Czy blondi musi prać ręcznie, czy może skorzystać z pralki, której budowy nie zna? Co ze sprzątaniem? Przecież biedna nawet nie ma pojęcia jak działa odkurzacz, silnika na oczy nie widziała, czyli miotła zostaje.. Posiłek też sprawia pewien problem, czy chciałbyś żeby blondynka ci gotowała? Przecież mężczyźni są lepszymi kucharzami, a tej jeszcze może się piekarnik ze zmywarką pomylić, albo lodówki się przestraszy...
              • zetkaf Re: 11.05.10, 16:26
                > Ja, mając 13-krotnie większy obszar mózgu odpowiedzialny za
                > topografię,
                Nie ma jak skromnosc, porownywalna z wolfsteinem - czy rozbieznosc
                miedzy wyobrazeniami o sobie a rzeczywistoscia rownie wielka?
                A 13x to jak sprawdziles? Wyciales sobie ten kawalek mozgu i
                wrzuciles do wody, i sprawdziles, ile wody sie wylalo?

                > Ja bym zaorał te całe PC i Windowsy.
                Samochody spalic, a kola, jak sie uchowaja, poscinac na kwadraty, po
                co nam ten postep. Czlowiek z obszarem topograficznym 13xwiekszym od
                przecietnego sobie zajaca do upolowania znajdzie na podstawie
                wewnetrznego gpsa ;)

                > Nie byłoby naszych klas i innych wynaturzeń.
                np. tego forum ;)
          • zetkaf Re: 11.05.10, 16:22

            > Gdyby przynajmniej co 10 chłopak interesował się starym poczciwym
            > Młodym
            > Technikiem, to by przychodził do sklepu elektronicznego,
            po co? po rezystory, kondensatory czy inne zenery? i co z tego
            zrobisz? Badziewiasty zasilacz do komorki? Kiedys, to bylo "cos",
            teraz to zaden bajer. A jakiegos porzadnego sprzetu elektronicznego
            to juz nie sklecisz...
            ps. ilos watkow w jednym poscie podobna do wolfsteina, zebys z tymi
            zenerami nie wyjechal, to bym podejrzewal, ze znowu ten oszolom pisze
            ;)
          • wolfenstein3d Re: 11.05.10, 17:48
            >> 2 mln w prezencie od PUP "za stworzenie 157 miejsc pracy"
            po 3 mies. pracownicy zwróceni do PUP niczym rzygowiny.

            nie wiem jak dokładnie było ale TPV to nie jest taki zły zakład, byłem w środku
            i widziałem jak toto chodzi i ludzie są nie uwierzysz zadowoleni z roboty
            i uśmiechnięci. Jest przyjazna atmosfera. Ale łatwo rzucać błotem jakieś
            banialuki po jakiś leń się poskrażył ze go zwolnili bo wystawiał ciągle
            lewe L-4 albo błaznował zamiast pracować.

            Nejlepiej ochroniarz stał na korytarzu i marudzi że mało zarabia. A baba
            zbiera się do domu ze zmiany i mówi "nie pracuje a chciałby więcej zarabiać"
            bo tylko se łaził po korytarzu i pilnował.


            >> co tu mówić o znajomości elektroniki
            czy zainteresowaniach typu programowanie w Basicu. Pamięta ktoś Młodego
            Technika, dział Ro-Ma, Poznajemy Samochody np. FSO Wars, Beskid, czasopisma
            Bajtek,Delta? Albo MDK na Teatralnej ze swoimi pracowniami. Kółka komputerowe w
            SP na ZX Spectrum.

            tak tylko w tamtych czasach ludzie nie umieli się włamać na serwer takiego
            np wałęsy i podmienić mu tam jakieś linki, albo robić oszustw tranzakcji
            w sklepach internetowych i allegrach, dzisiaj są takie wałki.
            Samochody FSO były bardzo zacofane w stosunku do współczesnych, nowego
            samochodu bez komputera nie naprawisz i przeważnie tylko autoryzowane
            serwisy sprzedające nowe samochody są w stanie szybko i skutecznie usunąć usterkę
            bo mają obcykane swoje modele samochodów. Świat się zmienia. Nic nie jest takie
            (proste) jak było jest coraz trudniej i coraz większe wymagania są.

            Kiedyś w PRL wystarczyło skończyć technikum i to już było coś. Ba, ci po zawodówie
            zazdrościli bo każdy miał prace juz na 3 roku zawodówy i ludziom sie nie chciało
            uczyć. Dziś każdy zdaje mature i wali na studia. Mało tego licencjat nie starcza
            czy inżynier i robią mgra.
            Można dyskutować czy dzisiejszy inż umie więcej niż tamten technik, ale
            z drugiej strony ludzie znają języki, więcej zarabiają, wyjeżdżają za granice
            (wtedy można było tylko do bułgarii) itd. i mają większe możliwości niż kiedyś.

            To ze młodzi nie czytają młodego technika ale za to czasopisma tylko hack coś tam
            linux magazine czy jakeiś to wiesz..

            poza tym zobacz na spryciarze.pl ile różnych rzeczy wymyślają. A w prlu to się
            tylko papierowe modele samolotów sklejało butaprentem.

            JEdno czego nie ma a wtedy było to jest aktywność społeczna. Dziś jest ona żenująco
            niska. Dzisiaj są te całe.. juwenalia to prawie ludzi nie ma.
            Ludzie nie organizują sie, nie działają, nie chce im się. Wybierają łatwą
            drogę - studia humanistyczne bo łatwiejsze niż techniczne.





            >> Ja grałem na C64 i Amidze (Atarowca wal z gumowca). Porządne gierki, na
            myślenie, logiczne, czy też na wyżycie się ale pozytywne. Giana Sisters, Cabal,
            Lotus Turbo Esprit, Desert Strike, Silk Worm, Canon Fodder, A-Train (moja
            ulubiona), All Terain Racing, SuperFrog, różne symulatory lotu, czy przeróżne
            igrzyska olimpijskie.


            to kup mu pegasusa :) albo odpal emulator i każ grać w stare gry
            typu sim city, lemmingi




            >> Dlaczego np. miasto nie mogłoby pomóc młodym przedsiębiorcom w ramach jakiegoś
            inkubatora.

            bo prezio ma nas w d**ie ciążą na nim zarzuty prokuratorskie i przekręty robi
            kto rządzi w gorzowie? prezio mający jakieś dziwne wizje typu filharmonia
            i rada miejska która jest do d** bo nic nie robi tylko rzuca kłody pod nogi
            preziowi (najpierw podwyższająć budżet o wirtualną kase której nie ma,
            a później go z tego rozliczając nie dająć mu absolutorium)


            >> Ja bym zrobił tak: mała "szkoła" dla dzieciaków, coś w rodzaju zajęć
            pozaszkolnych

            nikomu sie nie bedize chciało. Trzeba zreformować cały system edukacji od A do Z
            okroić go. Za moich czasów było za dużo zajęć a teraz jest jeszcze więcej.

            Jak w latach 80/90 było po 5-6 lekcji na dzień to teraz jest po 8 minimum.
            A ty jeszcze chcesz dzieciaków bombardować zajęciami pozaszkolnymi.
            Niech będzie mało lekcji i materiału to będą mieli czas siły i chęc zajmować
            się czymś poza tymi obowiazkowymi.




            >> Wkrótce będzie jak w miateczkach w USA po
            wejściu Wal Mart, Wal Mart i spalona ziemia wokół.

            nie ma co psioczyć na kapitalizm tylko trzeba iść zbiegiem rozwoju a nie
            zostawać w tyle.




            >> 1000 zatrudnionych w Wal Marcie zwolnionego z podatków to 0 zł do budżetu.
            >> 1000 zatrudnionych w 200 sklepikach to setki tys. w budżecie miasta.

            wiesz ja jestem akurat tego zdania ze pieniądze niech zostająw kieszeniach
            podatników. ldzie wolą kupować taniej w dużych sieciach niż płacić drogo
            w małych sklepikach i zasilać budżet. Pieniadze wydane na produkty i tak zasilą
            budżet bo ktoś je musi wyprodukować i idzie o to żeby te produkty były produkowane
            polskie! a nie zagraniczne bo tam idzie największa kasa gdzie się je produkuje.












Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka