zetkaf
24.07.10, 01:14
Sorry, ale inaczej RnW sie nie da nazwac.
Wiocha, wiocha, a poza tym wiocha.
Od pierwszej reaktywacji, RnW ucieka od Warty (najpierw nad sama
Warta, potem przez wiele lat w amfiteatrze, dzis w Parku
Slowianskim), wiec nazwa "Reggae nad Warta" okazuje sie coraz mniej
sluszna.
Za to wykonanie... TRAGEDIA.
Po pierwsze, wyglada to jak dwa, prowizorycznie wykonane obozy karne.
Ploty, siatki, brakuje drutu kolczastego. Po zachowaniu panow z Fortu
nie bede pisal, ze brakuje straznikow z SS... Oswiecim?
Po drugie, rozpoczecie imprezy. Poki byla pogoda, nie grali. Zaczeli
grac dopiero jak zaczelo padac. No, trafilo sie, na pogode nie maja
wplywu, ale... ale jakby z ogrodka piwnego, spod parasoli mozna bylo
ogladac koncert, to bym im nie dowalal. Niestety, cala widocznosc
zaslaniaja durne reklamy rozwieszone na wzmiankowanym juz plocie.
Dla porownania, na Dniach Morza w nieodleglym Szczecinie, nie
wygradza sie "strefy sceny", z kolei ogrodki piwne sa "wygrodzone"
niziutkim plotkiem.
Po trzecie... ja rozumiem, ze sie dwie imprezy pokryly, ze
organizatorzy opoznili poczatek koncertow. Ale wypadaloby chociaz
oficjalnie powiedziec, ze impreza zaczyna sie o godz. 21 z powodu
motoracingu, a nie chamsko wypisywac bzdury, ze od 18, a po trzech
godzinach nie ma jeszcze zadnego gotowego zespolu (bo oczywiscie
zaden nie mogl sie rozstawic z powodu motoracingu na Moscie
Staromiejskim?).
Po trzecie... nie uwazam, ze RnW to impreza odpustowa, ale nawet
porownujac ilosc straganow na Dniach Gorzowa i na RnW, to wypada
blado - wlasnie jak jakis wiejski odpust. Przy amfiteatrze to bylo
"naturalne" z powodu usytuowania terenu, w Parku Slowianskim... jakos
tak "pusto".
PS. zeby nie bylo, ze nie zauwazam poprawy. Uklon w kierunku werty-
ego - jest 8 toi-toiow, w zeszlym roku bylo ledwie 4 ;) Ale to i tak
kwalifikuje nas raczej w kategorii wioskowych odpustow, a nie
wielkich imprez majacych promowac miasto...