Gość: .
IP: *.szpital2.gorzow.pl / 217.98.252.*
26.03.04, 23:36
Sytuacja jest chora od lat, a w chwili wejścia do unii nabiera nowego
znaczenia. Już dzisiaj w przededniu wejścia orzymuję propozycje pracy w
starej Unii, która potrzebuje ogromnej ilości lekarzy. Niektóry koledzy już
tam wyjechali i ich przykłady dowodzą, że nie ma czego się bać. Są zadowoleni
z pracy, gdzie są doceniani za swą wiedzę, a wynagrodzenie nie zmusza ich do
pracy w 2-3 miejscach po kilkanaście godzin dziennie. Więc jeśli nie zmieni
się sposób myślenia dyrektora, który liczy się z Solidarnością, do ktorej
należą pracownicy obsługi technicznej, czyli nie związani bezpośrednio z
wypracowywaniem zysku, oraz 2 lekarzy, i toleruje zarobki elektryka nawet
trzykrotnie wyższe niż lekarza, to nie wróży to nic dobrego naszemu
szpitalowi i naszym pacjentom. Część bardziej odważnych wyjedzie do starej
Unii, część poświęci całą swoją energię na dorabianie do groszy zarobionych w
szpitalu, a chorymi zajmą się nieliczne niedobitki. Dyrektorze- służby
pomocnicze należy wyprowadzić ze szpitala, a na ich zadania rozpisać przetarg
dla podmiotów zewnętrznych, które zrobią to znacznie taniej niż zatrudnieni
pracownicy, bo okarze się, że do wymiany każdej żarówki nie musi przychodzić
2 elektryków, tylko 1 wymieni wszystkie. Pozwoli to spełnić żądania płacowe
lekarzy i zmniejszyć dysproporcje zarobków między Polską, a starą Unią.