Dodaj do ulubionych

Czas naprawić wały przeciwpowodziowe

17.03.11, 13:00
Kto wygra przetarg na remont i utrzymanie wałów?
... tylko bez "wałów"... to spora kasa do wyjecia!
Radni - mobilizujcie znajomych - niech zakladaja firmy robót ziemnych...
Obserwuj wątek
    • Gość: asd Re: Czas naprawić wały przeciwpowodziowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.11, 19:58
      to raptem kilkanaście tysięcy na kilometr wału... szału to nie ma, bo żeby taki kilometr wału doprowadzić do porządku to trzeba się nieźle nagibać...
      • zetkaf Re: Czas naprawić wały przeciwpowodziowe 17.03.11, 20:11
        > to raptem kilkanaście tysięcy na kilometr wału... szału to nie ma, bo żeby taki
        > kilometr wału doprowadzić do porządku to trzeba się nieźle nagibać...
        No wiesz, zawsze zamiast calosci, mozna naprawic kawalkami, odpowiednio ustalajac priorytety.Np. waly p-powodziowe Zielonej Gory pierwsze w kolejnosci ;)
        • Gość: Bernard Re: Czas naprawić wały przeciwpowodziowe IP: *.namao.albertacom.com 17.03.11, 20:34
          Hey,
          Zrobia tyle na ile pieniedzy starczy....
          Kwota wydaje sie byc niska...
          Z moich doswiadczen - roboty ziemne sa bardzo drogie...
          :):)
          PS. Zobaczymy..
          • Gość: hiro Re: Czas naprawić wały przeciwpowodziowe IP: *.gorzow.mm.pl 17.03.11, 21:10
            zobacz ile grabarze biorą za cztery metry sześcienne ziemi;-)
            tych wałów za te pieniądze nikt nie naprawi.....
            • Gość: Bernard Re: Czas naprawić wały przeciwpowodziowe IP: *.namao.albertacom.com 18.03.11, 03:19
              Hey hiro,
              Mysle ze za kanal sie najpierw wezma...
              Jesli kanal "zatkany' nic innego sie nie liczy..
              :):):)
    • marekguz Czas naprawić wały przeciwpowodziowe 18.03.11, 07:18
      Rzeki wylewają, ponieważ podniósł sie poziom dna. Podstawą jest czyszczenie rzek z namułów i pogłębianie. Od dziesiątków lat się tego nie robi. Podnoszenie wałów i ciągłe ich wzmacnianie niewiele da. To fizyka. Jeśli poziom wody w rzece jest wyższy niż na polach nigdy wały nie będą spełniały swojej roli. One są przewidziane do awaryjnego odprowadzania nadmiaru, a nie codziennej exploatacji. Tu trzeba działań systematycznych, i wieloletnich. A nie przypadkowego łatania dziur...
      • Gość: Bernard To wina Dennika - brata Wodnika... IP: *.namao.albertacom.com 18.03.11, 08:06
        Hey marekguz,
        Rzeki wylewaja...
        Tak sie dzialo zawsze i nikomu to nie przeszkadzlo do czasu, az ludzie nad rzekami sie osiedlili....
        Poniewaz ludzie to moze i durnie, ale zawsze chca sobie wytlumaczyc okreslone i wnerwiajace ich zjawiska i zdarzenia..
        Obserwujac Warte doszli do wniosku ze winne jest dno rzeki...
        Ze woda sie w rzece podnosi poniewaz...dno sie podnosi, a gdy dno opada....opada poziom wody w rzece...
        Absolutnie logiczne i calkowicie wyjasnilo cala sprawe...
        Od tamtego czasu czcza krola wody -Wodnika i jego mlodszego brata, krola dna - Dennika...
        Teraz juz wiesz wszystko..
        :):):):)
      • Gość: nicelus trymać się koryta i pogłębiać dno? IP: *.dip.t-dialin.net 18.03.11, 09:56
        marekguz napisał:

        > Rzeki wylewają, ponieważ podniósł sie poziom dna.
        > Podstawą jest czyszczenie rzek z namułów i pogłębianie.
        > Od dziesiątków lat się tego nie robi.

        od lat tu piszę że każda władza trzyma się koryta i pogłębia dno, a ty mówisz, że się tego nie robi.
        :)
        a na poważnie, to:

        1. nie tylko się pogłębia drogi wodne. jeżeli namuły przyniosła woda, to gdzieś ich brakuje. kiedyś zamieściłem link do filmu pokazującego jak barkami wozi się żwir i wysypuje na środku rzeki tam gdzie dno się obniżyło.

        2. jeżeli piszesz, że nic się nie robi, to czy można zaufać rozpowszechnianym danym o tym, że dno się podniosło i poziom wody jest 30 cm wyżej. podobnież w XIX wieku był 180, obecnie jest 210 cm. kto to mierzy i do czego odnosi? wszystkie pomiary wysokościowe odnosimy do poziomu morza, a pozom morza w XIX wieku w niemczech był inny niż obecnie jest w polsce o ok. 30 cm. już widziałem wybudowane mosty, które się na środku wysokością nie spotkały, ponieważ fachowcy geodeci zamiast odjąć, to dodali i na środku mostu wyszła różnica poziomu jezdni 60 cm. dlaczego mam wierzyć anonimowym amatorom, skoro nawet fachowcy się mylą?

        niemcy w XIX wieku nawiązywały do poziomu morza w amsterdamie, a polska po wojnie przeszła na poziom związku radzieckiego mierzony w kronsztadzie. w dodatku w polsce dwa razy mierzono i za każdym razem były inne wyniki, więc w polsce są dwie strefy odniesienia, "kronsztad 60" i "kronsztad 86", które różnią się o 2 - 8,5 cm. jednym słowem w polsce jest komunistyczny bałagan.

        podobny problem był w niemczech, ponieważ również nrd (z wyjątkiem berlina) po wojnie przeszła na system radziecki. w rfn i berlinie wysokości odnoszono do "nn" (amsterdam), a w nrd odnoszono do "hn" (kronsztad). po połączeniu niemiec, wprowadzono w 1992 roku dla całych niemiec ujednolicony super nowoczesny system "nhn" (amsterdam) uwzględniający już nawet poprawki na zawirowania pola magnetycznego. również polacy w 2002 roku porządkowali system, ale pozostali wierni poziomowi związku radzieckiego.

        z kosztownymi decyzjami poczekajmy lepiej na wiarygodne precyzyjne pomiary, a teraz dla żartów oceńmy sytuację tak z grubsza "na oko":

        wysokość wiaduktu kolejowego była
        w przybliżeniu równa wysokości nabrzeża i obecnie tak też wygląda.

        natomiast tu widać poziom bulwaru kiedyś oraz poziom bulwaru obecnie. czyli nie tyle poziom wody się podniósł, co poziom bulwaru obniżył.

        ;)







      • Gość: B-53 Re: Czas naprawić wały przeciwpowodziowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.11, 21:05
        marekguz napisał:
        >Rzeki wylewają, ponieważ podniósł się poziom dna.
        >Podstawą jest czyszczenie rzeki z namułów i pogłębianie.

        Podniesienie się rzędnej dna jest, jedną z ważniejszych, nie jedyną przyczyną wylewania rzek.
        "Puchnięcie dna" spowodowane jest tym że płynąca rzeka wlecze z sobą olbrzymie ilości tzw. rumowiska, które odkładając się na dnie powoduje wypłycanie rzek.
        Ponieważ każda rzeka jest żywym organizmem i ma swój charakter, są różne sposoby zapobiegania tym zjawiskom. Dla Warty najlepszym jest sprawnie działająca zabudowa regulacyjna. Usuwanie z Warty nadmiaru rumowiska pogłębiarkami niewiele daje . Należy wyremontować i utrzymywać w sprawności budowle regulacyjne a rzeka się sama pogłębi.
        Efekty działania tzw "ostróg" są imponujące np. na jednym z odcinków Warty o dł 1,5km po odbudowaniu ostróg, głębokość tranzytowa przy ŚWŻ wzrosła 1,5m. To znaczy że przy średniej wodzie żeglownej dno " opuściło" się o 1,5m.
        • Gość: Bernard Komunisci "glowki" budowali.... IP: *.namao.albertacom.com 18.03.11, 22:46
          Hey B53,
          Pisalemo tym juz wiele razy...
          Mieszkalem nad Warta i jako gowniarz mialem z kolegami mase radochy gdy na "gorzowskim" odcinku warty pracowaly barki i koparki i jakies tam inne..Zily przywozace gruz, gline i ine rzeczy 12 godzin na dzien...
          Dla nas dzieciakow...sie dzialo,....
          Budowali"glowki"..
          Dobry sasiad i uwczesny przewoznik przez rzeke, Pan Zacharek, wyjanil nam dokladnie po co te "glowki" sa budowane...
          polwyspu wchodzace od brzegu w nurt rzeki...
          To one wlasnie powodowaly "zawirowania" w nurcie rzeki ktore nie pozwalaly jakiemus swinstwu osiadac sie na dnie rzeki..
          Popatrzmy teraz na rzeke Warte..
          Gdzie sa 'glowki"???
          jesli "glowek" nie ma to musza przyplynac "barki i kopark i inne zily"....
          A ja znowu z wedka nad Warta usiade i bede mial ubaw..
          :):):):)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka