Dodaj do ulubionych

Na ul. Wyszyńskiego chodnik legł w gruzach. Dla...

17.09.11, 10:23
Coraz więcej dyletantów"po studiach"zarządza miastem i firmami. To co się stało, to kolejny przykład nieuctwa, braku wiedzy, doświadczenia i chorych ambicji urzędasów. Są nieomylni, żadne argumenty nie trafiają do łbów.
Tam już powinien być prokurator i przyjrzeć się temu burdelowi. Roboty, nie ważne za ile, są partaczone, bo jest drugie tło, jeśli się coś szybko psuje, to są zlecenia dla kolegów a oni są wdzięczni....Widać torowiska, widać stan Sikorskiego, chodnika na odcinku apteka Strywalda do Słowiańskiej, poranny syf na ulicach i nie ma winnych, żadnych kar.
Ale ważne są zlecenia i profity.
Odcinek ul. Świerczewskiego/ Wyszyńskiego był wręcz modelowy a wyszło jak zawsze.
Ps. jestem szczęśliwy, że przyjeżdżam raz na miesiąc-praca, ale tu się urodziłem i chciałbym żyć normalnie a nie otoczony oszustami i krętactwem. Myślę, że szpital na Walczaka nie ma takiego wpływu na zachowania urzędników czy polityków. Idą wybory i uważam,że tych z jedynką, dwójką, powinniśmy zwyczajnie skreślać, tych znanych szczególnie, a dziennikarze zamiast tych krętaczy-polityków"eliminować"medialnie, jak pieski ich słuchają, szczególnie Pahla i jego bzdur o kolei.
Obserwuj wątek
    • Gość: gorzow.przestan Zaleska znów plecie trzy po trzy IP: *.gorzow.mm.pl 17.09.11, 10:59
      Przecież każde dziecko w GW wie, że nie będzie żadnych ustaleń czy zapłaci miasto czy wykonawca. Jak może miasto płacić firmie powiązanej z nieomylnym guru ze Śląskiej?
      Ciekawe kiedy bloki socjalno-komunalne się rozwalą i dopłacimy kolejne 10 mln za "remont".
      Jak tam sprawa przebudowy Matejki koło przychodni wojskowej? Kto dopłaca?
      I tak dalej. Ale nie martwcie się gorzowianie. Pan Senator wszystko załatwi tam tak, w ustawie, że takich fuszerek już nie będzie. :-)
    • aa1000 Na ul. Wyszyńskiego chodnik legł w gruzach. Dla... 17.09.11, 10:59
      W większości racja wpisu jw.
      To pokutuje syndrom : "NAJNIŻSZA CENA" - za projekt i wykonanie.

      W magistracie chyba nie wiedzą, że ul. Wyszyńskiego jest u podnóża skarpy, z której będą okresowo spływały wody z nawalnych lub długotrwałych opadów [wszystkiego w rury się nie da pomieścić]. Zresztą mieszkańcy domów w okolicy Domu Chemika (ul. Drzymały) znają to zjawisko.

      Przypuszczam, że nie ma opracowania w magistracie, dla terenów miasta narażonych na te zjawiska. A każda nowa ulica czy kilka dachów wzmaga to zjawisko.
      • Gość: thebird Re: Na ul. Wyszyńskiego chodnik legł w gruzach. D IP: *.gorzow.mm.pl 17.09.11, 11:17
        Chyba tydzień temu już o tym czytałem . Ta maja byc rewelacyjne ustalenia GW?
        • Gość: me-mo Re: Na ul. Wyszyńskiego chodnik legł w gruzach. D IP: *.gorzow.mm.pl 17.09.11, 11:43
          Przypomnijmy historię tej inwestycji.Z internetu:Rok 2008:"Firma Strabag została wykluczona z przetargu na przebudowę ul. Wyszyńskiego. Wygrała oferta konsorcjum, w skład którego wchodzi gorzowska firma Interbud-West. Strabag ma teraz tydzień na odwołanie się od tej decyzji.Przetarg na remont ul. Wyszyńskiego wygrało konsorcjum firm: Interbud-West, Maldrobud i M&K Zakład Sieci Sanitarnych. Za wykonanie przebudowy zaoferowali 24,8 mln zł.
          - Wykonawca złożył ważną ofertę z najniższą ceną - brzmi uzasadnienie wyboru na stronie Biuletynu Informacji Publicznej.
          Do przetargu startowały jeszcze firmy: Budimex Dromex S.A (zaoferowali 28 mln zł), Polimex-Mostostal S.A. (wykonawca wykluczony, oferta odrzucona) i Eurovia Polska S.A. (zaoferowali prawie 26 mln zł)".
          Strabag odwoływał się kilkakrotnie.Procedury trwały ok. 1 rok. Magistrat nie odpuszczał,ale by nie narazić się na podnoszony przez Strabag zarzut,że faworyzowana jest firma z Gorzowa w nowym przetargu wygrał Polimex-Mostostal SA.
          Jest rok 2009 .Z internetu:"Polimex-Mostostal SA,którego partnerem jest... Interbud-West z Gorzowa podpisał z Urzędem Miasta w Gorzowie Wielkopolskim Umowę na wykonanie przebudowy ulicy Wyszyńskiego z budowa rond i niezbędnej infrastruktury.

          - To jest wielki dzień dla miasta. To znaczy, że miasto w końcu przejrzało na oczy - uważa prezes Władysław Komarnicki - Strabag powinien być wdzięczny miastu, że uratował ich od wielkiego wstydu i kolejnej wielkiej wpadki".
          Wobec katastrofy budowlanej jaka ma miejsce na nowo wybudowanej ulicy warto teraz zapytać p.Komarnickiego,co wówczas autor miał na myśli i co powie teraz na wytłumaczenie tego,co się stało?
          Przy okazji pytanie :Jaka to siła sprawcza powoduje,że wszystkie przetargi w Gorzowie wygrywa firma tego pana albo wyjątkowo inne,z którymi - dziwnym trafem - ma ona powiązania gospodarcze (jako uczestnik konsorcjum,akcjonariusz, partner biznesowy etc.),co skutkuje udziałem w dzieleniu tortu (czytaj: wynagrodzeniu za inwestycję) w postaci występowania jako podwykonawca (min. podwykonawca "biały beton" Polimex-Mostostal przy budowie CEA!!!)?
      • Gość: nicelus Re: Na ul. Wyszyńskiego chodnik legł w gruzach. D IP: *.dip.t-dialin.net 18.09.11, 09:05
        aa1000 napisał:

        > To pokutuje syndrom : "NAJNIŻSZA CENA" - za projekt i wykonanie.

        w gorzowie pokutuje syndrom, że im wyższa cena, tym wyższa jakość, a tymczasem w standardy jakości powinny być zachowane bez względu na cenę. to co jest zapisane w specyfikacji przetargowej powinno być wykonane zgodnie z normami i sztuką budowlaną również przy najniższej cenie.

        najlepszy przykład to filharmonia. kosztowała dwukrotnie więcej niż filharmonie obecnie budowane w innych miastach, a mimo tego nie ma ona jakości betonu architektonicznego.

    • perasperaadastra85 Na ul. Wyszyńskiego chodnik legł w gruzach. Dla... 17.09.11, 12:16
      Hehe a durnie z GW myślą, że po co Pan Prezio Komarnicki startuje na senatora ?? Bo szykują się kolejne afery i wyroki a Prezio chce IMMUNITET !!!!!!!!!!!!!!
    • elfabito Na ul. Wyszyńskiego chodnik legł w gruzach. Dla... 17.09.11, 15:08
      A taki był piękny, amerykański :] Śmiać mi się chce z tego. Czekam kiedy stadion i filharmłonia się rozpadną. Tadek to swój chłop nie da kolegom głodować, nie ważne jak, ważne że swoi budują :)
      • ursa72 Re: Na ul. Wyszyńskiego chodnik legł w gruzach. D 17.09.11, 16:05
        Swietna inwestycja do pierwszej solidnej ulewy.Chodnik splynal do Kłodawki a podczas samej ulewy ulica płyneła mała rzeczka!Swietna inwestycja GRATULUJE!!
    • danny_boy Na czym polega gwarancja? 17.09.11, 22:42
      naprawa zostanie wykonana w ramach gwarancji. Wykonawca drogi uważa jednak, że to miasto powinno zapłacić za prace
    • icc217 Polak nic nie potrafi 18.09.11, 02:52
      Obserwowalem dzis przez okno (u mnie w CH): 25-30 m ulicy rozwalono i naprawiono
      w ciagu ok. 4h. Ok. 10-ciu ludzi + maszyny. Gwarancja 10 lat.
      Przyjemnie bylo na to patrzec ...
      • Gość: nicelus Re: Polak nic nie potrafi IP: *.dip.t-dialin.net 18.09.11, 09:39
        icc217 napisał:

        > Obserwowalem dzis przez okno (u mnie w CH): 25-30 m ulicy
        > rozwalono i naprawiono w ciagu ok. 4h.
        > Ok. 10-ciu ludzi + maszyny. Gwarancja 10 lat.
        > Przyjemnie bylo na to patrzec ...

        można też mieć pewność, że przetarg wygrała najtańsza firma. cena tej firmy jest niska, ponieważ postęp techniczny w firmie umożliwia szybkie wykonanie pracy, a więc małe nakłady robocizny.

        jeżeli w polsce przetargi wygrywają firmy, które później czegoś tam nie wykonają, albo wykonają inaczej niż powinno być wykonane, to uczciwe firmy inwestujące w postęp techniczny i wykonujące inwestycje poprawnie nie mają w przetargach żadnych szans.

        jeżeli przetarg na filharmonię wygrała firma, która później nie dotrzymała jakości betonu architektonicznego, to nie tylko ta firma się nieuczciwie wzbogaciła, ale wyeliminowała z rynku firmy uczciwe, inwestujące w postęp techniczny i potrafiące dotrzymać wymaganą w specyfikacji, tj. jakość betonu architektonicznego.

        dlatego inżynieria finansowa działa nie tylko na szkodę miasta, ale na szkodę wolnego rynku. to jest szkoda społeczna olbrzymich rozmiarów, a więc wyroki które w takich sprawach zapadają wcale nie są zbyt wysokie. powinny być jeszcze wyższe.

    • cajmero Na ul. Wyszyńskiego chodnik legł w gruzach. Dla... 18.09.11, 10:26
      Jestem namolny i mono tematyczny. Wczoraj byłem po południu w Cottbus i Frankfurcie nad Odrą i dziur przy szynach tramwajowych nie widziałem, to jak, to jest urzędasy, jak nie wiecie to albo się uczcie jako wolontariusze-wszystkim to władza poleca-albo do PUP-u. Trochę załatane ulice, koło Meblowego na Sikorskiego, o Świerczewskiego nie wspomnę-nie chcę mojego Kardynała nazwiska tykać-tam dziś odpowiedzialni powinni stać z łopatami a nikogo z okna nie widzę.

      Jak wcześniej postulowałem, nie głosujmy na znanych, na jedynki czy dwójki.
    • Gość: oż Re: Na ul. Wyszyńskiego chodnik legł w gruzach. D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.11, 11:50
      Dajcie spokój, co to za katastrofa; kupa śmiechu, zaraz to poprawią. Ale przy takim zbiegu czynników ryzyka destrukcji budowli, jak tu opisano, lepiej było zacząć od nowej kanalizacji, bo żadne wzmocnienia gruntu pod chodnikiem nic by nie pomogły w razie katastrofalnego deszczu. Tylko trzeba było na to mieć kasę i wprowadzić to do kosztorysu budowy.
      • Gość: Bernard Re: Na ul. Wyszyńskiego chodnik legł w gruzach. D IP: *.namao.albertacom.com 18.09.11, 12:34
        Hey oz,
        Masz racje...
        Na "problem" nalezy popatrzec "od konca" czyli gdzie i jak woda podczas opadow ma byc skierowana... Tu zadne udawanie ze "jakos bedzie' nie wchodzi w gre...bo nie bedzie...
        Drogi (chodnik czy sciezka rowerowa to tez droga) buduje sie jak torty - od dolu w gore...
        Projektanci znajac topografie terenu musza w projekcie uwzglednic potencjalny nadnmiar wody i odpowiednio teren zaprojektowac...
        Nie znam detali czy technologii uzytych na Wyszynskiego lecz z zaistnialej sytuacji wynika dosc jasno ze ktos nie zaplanowal poprawnie "gospodarki wodnej" w tym terenie....
        Ktos pozostawil wode "sama sobie" a ta jak wiemy zawsze podaza droga najmniejszego oporu...
        Wykonawca zaznajamiajac sie z projektem powinien ten blad dostrzec....bowiem konsekwencje bedzie on ponosil...
        Jesli ktos zgodzi sie i podpisze kontrakt na budowe drogi czy chodnika w terenie do tego nie przygotowanym ... godzi sie na wszystko co sie pozniej stanie...
        I sie stalo...
        Zajmuje sie budowa drog (takze chodniki, parkingi, sciezki rowerowe....) od lat...
        Studiowanie dokumentacji w celu sprawdzenia czy ktos nas na "pole minowe" nie wpycha zajmuje troche czasu... Kilka "wizji lokalnych" pozwala na porownanie dokumentacji z rzeczywistioscia, ktora tak czesto jest....inna...
        Wykonawca musi wiedziec o potencjalnych niebezpieczenstwach i sie do tego przed rozpoczeciem prac ustosunkowac...
        Jesli tego nie zrobi i projekt przyjmie to znaczy iz uwaza ze jest mozliwe i jest w stanie zadanie wykonac...
        Kilka miesiecy temu wladze miejskie miasteczka Sherwood Park pod Edmonton zdecydowaly sie wybudowac kilka kilkometrow alejki spacerowo rowerowej ...Czesc tej alejki przebiegala w zanizeniu terenu na zboczach ktorego stoja budynki mieszkalne z parkingami...
        Kazdy kto zna prawa grawitacji wie, ze woda z budynkow i parkinkow podczas deszczu radosnie soplywa sobie do "wawozu"... dokladnie tam gdzie zaplanowano sciezke...
        Zwrocilismy na to uwage inwestorowi..Ten sie upieral, ze ich inzynierowie przewidzieli i obliczyli wszystko i ze problemow byc nie moze..Nawet wspolny spacer po zamoczonym (po deszczu_ terenie nie przekonywal ich..
        Moi szefowie zaproponowali alternatywna droge co sie z "estetycznego" punktu widzenia inwestorowi nie podobalo....
        Wiedzielismy ze ten projekt skazany jest na kleske.. Koncowa nasza odpowiedz byla: jesli podejmiemy sie wykonania to bedzie musialo byc zrobione poprawnie a nie zgodnie z opinia inwestorow.. mozemy podjac sie ryzyka jedynie w przypadku gdy inwestor podpisze przygotoiwany przez naszych prawnikow dokumen w ktorym jasno stwierdzi, ze bierze na siebie zalkowita odpowiedzialnosc za ewentualne problemy...
        Siem nie zgodzili..
        Inna firma wziela projekt.. Skutek" przejezdzajac okolica, widze dzisiaj barierki odgradzajace fragment sciezki calkowicie "Zwiniety" jak skopany dywan na odcinku 30 metrow...Podskurna woda splywajaca na dno zanizenia uczynila z podstawy sciezki zupe....
        Wykonawca sadzi sie z inwestorem...i przegra... Bedzie musial naprawic...
        Podobnie bedzie w Gorzowie... Jesli nie wie ktos do czego sie przymierza....to niech lepiej bogatym bedzie bo drogo za to zaplaci... Inwestorzy znac sie nie musza. Oni "chca miec" i juz....To budowlancow rola jest zrobic dobrze albo wykonania odmowic...
        :):):):)
        • danny_boy Re: Na ul. Wyszyńskiego chodnik legł w gruzach. D 18.09.11, 13:59
          Bernard napisał
          >Wykonawca sadzi sie z inwestorem...i przegra... Bedzie musial naprawic...
          >Podobnie bedzie w Gorzowie...


          (pod)wykonawca to Interbud West, za którym stoi pan Komarnicki, a za inwestorem stoi kumpel od kasy i kielicha - prezydent. Już mieliśmy spór między nimi (filharmonia), gdzie Interbud nie zapłacił grosza za zerwanie umowy. Podobnie będzie teraz, czyli tak jak mówi rzecznik Mostostalu: będzie naprawa „gwarancyjna”, ale zapłaci inwestor.
          • Gość: Bernard Re: Na ul. Wyszyńskiego chodnik legł w gruzach. D IP: *.namao.albertacom.com 19.09.11, 04:12
            Hey danny boy,
            To sprawy prawne i nic innego....
            Jesli ktos da ci paczke i powie ze w niej sa produkty na przygotowanie obiadu na dziesiec osob w/g ustalonego jadlospisu...to co zrobisz?
            Zapewne zechcesz te paczke otworzyc zanim sie do gotowania zabierzesz..
            I o to chodzi...O to chodzi...
            :):):):):)
        • Gość: nicelus Re: Na ul. Wyszyńskiego chodnik legł w gruzach. D IP: *.dip.t-dialin.net 19.09.11, 09:16
          Bernard napisał:

          > Nie znam detali czy technologii uzytych na Wyszynskiego ...

          chodzi o inżynierię finansową w technologi betonu pływającego.

    • olias Na ul. Wyszyńskiego chodnik legł w gruzach. Dla... 18.09.11, 14:55
      "... tłumaczy Andrzej Cegielnik, wiceprezes gorzowskiego oddziału stowarzyszenia inżynierów i techników ..."
      przedwojenny inżynier, Pan inżynier stał po mostem który zbudował gdy pociąg po raz pierwszy nim przejeżdżał. I nic nikomu tłumaczyć nie musiał.
      Powojenny inżynier - chociaż "nie matura a chęć szczera zrobiła z niego inżyniera" też nie był najgorszy, coś jednak produkowaliśmy.
      dzisiaj "inż" to urzędniczyna, w najlepszym przypadku robiący karierę pod wszakże warunkiem że zapomni o zasadach inżynierskich. Tłumaczenie że facet z tytułem "inż" wykonuje swoją robotę niegodnie ze sztuką inżynirską, ale za to zgodnie z przepisami (tworzonymi przez głąby niezdolne do obliczenia kwadratu z liczby 2) jest żałosne.
      • Gość: nicelus Re: Na ul. Wyszyńskiego chodnik legł w gruzach. D IP: *.dip.t-dialin.net 19.09.11, 01:07
        olias napisał:

        > dzisiaj "inż" to urzędniczyna, ...

        kowalski przybił na drzwiach wizytówkę: "insz. kowalski". sąsiad zwrócił mu uwagę, że inżynier pisze się przez "ż", na co on: "ja nie inżynier, ja insztalator".

        > "... tłumaczy Andrzej Cegielnik, wiceprezes gorzowskiego
        > oddziału stowarzyszeni a inżynierów i techników ..."

        każdą głupotę można mądrze uzasadnić, nawet budowle nieodporne na burze...

        ...a tak jest w toronto.



    • e_werty Na ul. Wyszyńskiego chodnik legł w gruzach. Dla... 18.09.11, 19:30
      chodnik legł

      ... taka jego substancja.
    • sowa_46 Urzędasy pary z gęby nie puszczą... 18.09.11, 21:34
      raz wzięli w łapę za takie pozwolenie to i wezmą drugi raz, dla nich to wszystko może się walić opróch ich własności. Skoro przepisy są idotyczne to może znalazłby się choć jeden wyedukowany, który wniósłby poprawki, a może tych przepisów żaden "pseudo-specjalista" czytać nie potrafi bo tak mu wygodnie. Ciekawe kiedy ci "inteligenci" wpadną na pomysł by chodnik na cienkiej piaskowej podsypce położyć na rzece, pracy nie zabraknie dopóki rzeka nie wyschnie, jest to pomysł godny tych wszystkich cwanych złodziei okradających kraj.

      Nie znalazłem w żadnych zapisach prawnych ani słowa o tym, że człowiek musi oddychać, dlaczego więc ci mądrale nie spróbują inaczej, może się uda?
      • Gość: zibi Re: Urzędasy pary z gęby nie puszczą... IP: *.gorzow.mm.pl 19.09.11, 10:13
        W Gorzowie zielone światlo na roboty budowlane budowlane dostawały firmy które negocjacje prowadziły wiadomo z kim i o kogo chodzi !!!. A teraz wychodzą skutki i chyba kolejny raz bez sądu się nie ten skandal nie zakończy !!!.
    • Gość: obserwator RP Re: Na ul. Wyszyńskiego chodnik legł w gruzach. D IP: *.flash-net.pl 19.09.11, 10:08
      KIEDYŚ INŻYNIEREM zostawało się po 5 latach nauki dzisiaj po 3 haha,więc i takie projekty mamy
      • Gość: thebird Re: Na ul. Wyszyńskiego chodnik legł w gruzach. D IP: *.gorzow.mm.pl 19.09.11, 10:17
        >za inwestorem stoi kumpel od kasy i kielicha -.
        Razem chlejecie i dzielicie kase ? Czy tylko zmyślasz?
        • Gość: lewy Re: Na ul. Wyszyńskiego chodnik legł w gruzach. D IP: 82.177.57.* 20.09.11, 07:52
          Brak nadzoru nad wykonawcą ? Podobno filharmonia przecieka a parking podziemny stoi pusty jak dominanta? To nie wiedza inżynierska to k........?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka