cajmero
17.09.11, 10:23
Coraz więcej dyletantów"po studiach"zarządza miastem i firmami. To co się stało, to kolejny przykład nieuctwa, braku wiedzy, doświadczenia i chorych ambicji urzędasów. Są nieomylni, żadne argumenty nie trafiają do łbów.
Tam już powinien być prokurator i przyjrzeć się temu burdelowi. Roboty, nie ważne za ile, są partaczone, bo jest drugie tło, jeśli się coś szybko psuje, to są zlecenia dla kolegów a oni są wdzięczni....Widać torowiska, widać stan Sikorskiego, chodnika na odcinku apteka Strywalda do Słowiańskiej, poranny syf na ulicach i nie ma winnych, żadnych kar.
Ale ważne są zlecenia i profity.
Odcinek ul. Świerczewskiego/ Wyszyńskiego był wręcz modelowy a wyszło jak zawsze.
Ps. jestem szczęśliwy, że przyjeżdżam raz na miesiąc-praca, ale tu się urodziłem i chciałbym żyć normalnie a nie otoczony oszustami i krętactwem. Myślę, że szpital na Walczaka nie ma takiego wpływu na zachowania urzędników czy polityków. Idą wybory i uważam,że tych z jedynką, dwójką, powinniśmy zwyczajnie skreślać, tych znanych szczególnie, a dziennikarze zamiast tych krętaczy-polityków"eliminować"medialnie, jak pieski ich słuchają, szczególnie Pahla i jego bzdur o kolei.