e_werty
10.02.12, 10:20
Najlepiej mi sie mysli rano.
Hmmm...
Pewnie wszystkim tak sie dzieje?
Ranek jest pesymistą.
Wyciaga obiektywne treści
z wieczorno-nocnych złudzeń.
Przy wsparciu kofeiny
zdobywam Nobla i korone Ziemi!
W dolinie codzienności ląduje miękko.
Chroni mnie poduszka złudzeń
co do sensu mego zycia...
i braku trafień w Lotto
Brak wygranej sprawia ze zyje.
Inaczej zginąłbym w rozpuscie
jedzenia i picia..
Jednak martwi mnie brak
zaplecza na dalsze snucie
porannych refleksji.