Dodaj do ulubionych

Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [FO...

16.05.12, 12:09
Cukiernia przy ul Matejki (os. Staszica) śp Róży Aleksandrowicz - to lata 80 ale jest co wspominać
Obserwuj wątek
    • saint_just Mieszkańcy bloku nad Słowiańską 16.05.12, 12:32
      zawdzięczali jej bogatą wiedzę i doświadczenia entomologiczne o całym biotopie przesympatycznych owadów wydłubywanych rano z dań mięsnych oraz jarskich w swoich kuchniach , z prusakami i karaluchami na czele.
      Kiedyś jeden z mieszkańców nie zakręcił kranów i obficie zalał kuchnię Słowiańskiej. Wielkie gary z bigosami, zupami, kotletami pełne były mętnej wody z wapnem i białą farbą z sufitu.... Lokator po paru dniach poszedł do kierownika razem z przedstawicielm PZU celem ustalenia strat , lecz kierownik oznajmił im radośnie ,że już nie ma problemu , bo wszystko zostało skonsumowane przez klientów, a sufit jest i tak zawsze zaparowany, brudny i tłusty i w ogóle nie ma problemu.
      • Gość: łomatko Re: Mieszkańcy bloku nad Słowiańską IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.12, 12:49
        Co za idiotyczne tworzenie mitów! Wszystkie te knajpy to żadne kultowe miejsca. Były brudne, śmierdzące, kiczowate. Jak można pisać o klimatycznym wystroju karczmy słupskiej albo o wspaniałej Letniej z jej menelskimi klientami i muzycznym chłamem.
        Słowo "sentymentalny" zostało nadużyte!
        Jest tyle spraw w mieście - piszcie o tym, co ważne, piszcie o tym, jak miasto wygląda teraz, o brudzie i zaniedbaniu, o walących się kamienicach. Róbcie rzetelnie swoją robotę dziennikarską a nie piszcie pierdół! Proszę!
        • Gość: mmmmmm000 ależ wszystko w porządku :) IP: *.net.pbthawe.eu 16.05.12, 14:19
          Jeśli kto ma sentyment do syfu, to mile go wspomina :D

          Co się będzie zajmował redaktor jeden z drugim burdlem w mieście (na ulicach). Przecież to takie zwyczajne i oczywiste tematy. Wszyscy już przywykli - nikt by tego nie czytał... ;)
          • Gość: aa Re: ależ wszystko w porządku :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.12, 18:31
            no to pochwal się mmmmmm000, gdzie Ty spędzałeś czas w Gorzowie? czy może nie jesteś z Gorzowa i trujesz na forum? a może Słowiańska to były zbyt wysokie progi i taki Wielkopolski zadowalał?
            • Gość: mmmmmm000 Re: ależ wszystko w porządku :) IP: *.net.pbthawe.eu 16.05.12, 19:49
              Ja nie jestem aż tak stary, aby w owych czasach przesiadywać w gorzowskich knajpach. Ale doskonale pamiętam ich "atmosferę" kiedy bywało się tu i tam z rodzicami czy dziadkami.

              Ale gratuluję sposobu myślenia. Bo jeśli mi ktokolwiek powie, że jestem brudny, to mu dziękuję za zwrócenie uwagi i doprowadzam się do porządku. Z twojej reakcji wnioskuję, że ty taką (zwracającą uwagę) osobę opierdzielasz i wymyślasz od najgorszych. Cóż - to też jest jakaś metoda. Według mnie nienajlepsza...
              Jeśli tobie brud na gorzowskich ulicach przeszkadza, to zabierz się za ich posprzątanie. Mi już przestał przeszkadzać, przyzwyczaiłem się nawet - ot taka "uroda". Ale nie widzę powodu, by ten fakt przemilczać i by o nim nie pisać. Od "niepisania" czyściej się nie zrobi. Problemy nie znikają jeśli się o nich nie mówi.
              • danny_boy Re: ależ wszystko w porządku :) 16.05.12, 20:21
                Własnie się dowiedziałem, że gazety lokalne mają pisać tylko i wyłącznie o brudzie, korkach, dziurach, aferach. O historii zwykłej nie martyrologicznej mają nie pisać nic.
                Ktoś z forumowiczów długo nie miał stolca i dostał pie...a.
                • Gość: mmmmmm000 Re: ależ wszystko w porządku :) IP: *.net.pbthawe.eu 16.05.12, 21:20
                  Który to z forumowiczów uważa, że GW powinna o tym pisać TYLKO I WYŁĄCZNIE.
                  Sam jestem ciekaw...

                • e_werty Re: ależ wszystko w porządku :) 17.05.12, 10:03
                  Ktoś z forumowiczów

                  ... ktos z forowiczów robi błąd...

                  :)
    • Gość: login_t Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.12, 13:42
      Fajne fotki.
      Stare.
      Arsenał i budki z piwem.


      W tym elitarnym gronie brakuje piwiarni Garbary, baru Mostowego (chyba do tych pór robi) oraz Zagłoby przy Buczka.
      • Gość: jona Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ IP: *.access.telenet.be 16.05.12, 16:21
        Ty razem zgodze sie z loginem i stanowczo nie-z dwoma poprzednikami. Fajny taki artykul....duzo lepszy jak te o pogodzie i prasowka. Fajnie poczytac i przypomniec sobie....No wlasnie... na tej liscie brakuje mi Malenkiej (nie tylko okienka z rurkami)ale wlasnie galaretki i desery w suterynie (wraz z Okraglakiem i klubem to wlasnie te kawiarenki zapamietalam z dziecinstwa). Pozniej wlasciciele kontynuowali swoja dzialalnosc na przeciwko kasyna na Staszica "U Rozy". Pamietam,ze do Slowianskiej prowadzalam moich pierwszych gosci z Francji,ale to juz byla polowa lat 80. Pegaz i slynne diskoteki, zadymiona z jednej strony kawiarnia z drugiej restauracja (hhhmm zapomnialam nazwy-Marago???) na Chrobrego na przeciwko Sniezki.Restauracja na Pomorkiej i na Gwiazdzistej (Kosmos???), lody kulkowe przy wejsciu do parku Roz.Dobrze zaopatrzona kawiarnia w Amfiteatrze... Pewnie,ze teraz jak patrzy sie w przeszlosc i porownuje z terazniejszoscia to wowczas byl minimalizm (kto teraz wypilby szklanke wody z saturatora, ktora czyszcono jednym prysnieciem???....ale to jest nasza i miasta HISTORIA, tak jak sklep sportowy czy harcerski, papierniczy, czy drogeria na Hawelanskiej oraz domy towarowe (Kokos,Rolnik,Stary dom towarowy)...
        • Gość: thebird Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.12, 19:18
          klimatycznym wystroju karczmy słupskiej albo o wspaniałej Letniej z jej menelskimi klientami i muzycznym chłamem.

          Szczyle nie powinni zabierac głosu jak nie mają pojecia o starym Gorzowie.

          W Letniej nie było muzyki i to była kawiarnia (wino ,likiery,lody ciastka ) .
          Jaka słubska .? Casablanka! Fivy ,dansingi i obok na narozniku "dołek " .
          Dołkowa klientela też w Ludowej ,Lubuskiej , Gorzowiance , Popularnej, Mostowym i inne itd . Wszędzie nadkomplety.
          Naród był tak 'ciemiężony' ,ze tylko balował i balował, po nocach .
          Na Taxi to godzinami w ogonku.
          Mówię wam było strasznie .Na kacu szło sie do pracy ,a juz o siódmej rano wyskok do Mostowego na meduzę i małą lornetę
          Dziewiedziesiąt procent narodu spożywało alkohol w knajpach ,dzisiaj w parkach i bramach.
          Wybrali wolnośc spożycia . Nie będą ich zapędzać do lokali jak za komuny
          • Gość: login_t Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ IP: *.dynamic.t-mont.net.pl 16.05.12, 20:03
            Gość portalu: thebird napisał(a):

            > Dziewiedziesiąt procent narodu spożywało alkohol w knajpach ,dzisiaj w parkach
            > i bramach.

            Podobnie jak w PRLu spożywa się wino pod wiaduktem kolejowym.
            Tyle, że za PRLu wino kupowano w warzywniczym przy Mostowej, a teraz taka nędza, że warzywniczy zbankrutował.
            Ale nawet jakby warzywniczy istniał, i sprzedawał wina to represyjne państwo nie dopuści obywateli do konsumpcji wina z warzywniczego pod wiaduktem.
          • Gość: login_t Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ IP: *.dynamic.t-mont.net.pl 16.05.12, 22:30
            Gość portalu: thebird napisał(a):

            > Dziewiedziesiąt procent narodu spożywało alkohol w knajpach ,dzisiaj w parkach
            > i bramach.

            10%
    • Gość: thebird Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.12, 19:52
      Chleb kupowało się w 2 kg bochenku. Ze słodyczy każdy pamięta chałwę i landrynki. Już wtedy można było kupić mieszankę wedlowską. Jednak, aby w ogóle można było coś kupić, trzeba było ?wystać swoje? w kolejce.

      Takie kolejki dominowały w latach osiemdziesiątych.
      W siedemdziesiatych delikatesy były dobrze zaopatrzone ,no i nie mozna zaopatrzenia porównać do dzisiejszego. Tamte wyroby były wszystkie Polskie.Teraz mieszanka wedlowska juz jest chińska
      Nie jest prawdą ,ze chleb kupowało sie w 2 kg bochenku . To było zarezerwowano dla wiejskich pierkarni .
      W Gorzowie były kilogramowe . Potem wprowadzono 0,80 kg o wielkosci bochenka 1kg. Takie trwajace do dzisiaj oszustwo. Pokazały sie tez bochny o wadze 1,60kg a wygladały jak dwukilowe (GS-piekły takowe) .
      Słodyczy mieliśmy mnóstwo i tanich .Nie tylko landrynki . Były w delikatesach czekolady i sery szwajcarskie , anchua,kalmary(firma ABBA) i inne rarytasy .
      Wódy i wina na hektolitry i cenowo dostępna . Szczyle nie pamietaja jak istniał sklep z samymi słodyczmi w bloku przy Łaźni, dzisiaj komputery . Był zapchany po sufit słodyczmi.
      Pamietam bo lubię. Były cukierki, galareti w takich duzych słojach, przeszklonych ladach.
      Wystrój był- chyba -poniemiecki.
      A pamietacie szaszłykarnie na dworcu PKS przy Strzeleckiej.Tu sie stało w kolejce bo naród kupował na kilogramy . Nasz zestaw to kilogram lub kilka ,wyśmienitego szaszłyka, skrzynkę Ryslinga w "Irysie " a 24zł sztuka .
      Wiktor to potrafił zjeść...
      Chata ,muzyka ,dziewczyny i śpiew...
      • e_werty Sentymentalny rajd po smakach z młodości... 17.05.12, 10:38
        Ty to musisz sie męczyć w tym kapitaliźmie!
        ... a to dlatego że mylisz "komunę" z "młodoscia"
        z twoich peanów na temat komuny wynika że
        wspomnienia z młodosci idealizuja rzeczywistość tamtych lat...

        Takze zyłem w PRl i pamietam jak było...
        A młodość jest zawsze miłym wspomnieniem...

        Chyba że rodzice byli aktywnymi członkami PZPR?
        To by wyjasniało zachwyty nad dostatkiem w PRL'u!

        Ostrzezenie! Czytanie mych postów i stosowanie ich w zyciu może być powodem strat finansowych oraz uszczerbku na ciele i umysle! Wybór należy do Ciebie! PRECZ Z TV!!! OLEJ WYBORY!!!
    • danny_boy Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [FO... 16.05.12, 20:32
      A gdzie kultowa pizzeria z Chrobrego? A placki ziemniaczane i frytki ze smażalni przy tej samej ulicy?
      Marago i Maleńka (gdzie jest zdjęcie sprzed lat okienka z rurkami?), to też kultowe miejsca.
      Subiektywnie i po zainteresowaniach:) wspomnę o pijalni piwa na Mieszka I w suterenie (tata mnie tam raz zaprowadził…), a jak dorosłem to bar Zagłoba na Bieruta.

      Pomysł artykułu bardzo fajny natomiast wykonanie marne, ponadto kilka bezsensownych zdjęć, masa błędów językowych (zdjęcia Kućko) oraz dużo ?niechlujstwa?.
      • thebird2 Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ 16.05.12, 20:45
        na Bieruta.
        Gdzie była ulica Bieruta ?
        Żukowa to wiem ale Bieruta ?

        gdzie jest zdjęcie sprzed lat okienka z rurkami?),
        Jest !

        A gdzie kultowa pizzeria z Chrobrego? A placki ziemniaczane i frytki ze smażaln
        > i przy tej samej ulicy?

        Masz fotki to podeslij do redakcji
        • Gość: login_t Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ IP: *.dynamic.t-mont.net.pl 16.05.12, 20:59
          thebird2 napisał:

          > na Bieruta.
          > Gdzie była ulica Bieruta ?
          > Żukowa to wiem ale Bieruta ?

          Zagłoba byłna Buczka.
          • danny_boy Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ 16.05.12, 23:07
            >Zagłoba był na Buczka.
            Tak, Buczek mi się z Bierutem pomerdał.
        • danny_boy Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ 16.05.12, 23:00
          >>gdzie jest zdjęcie sprzed lat okienka z rurkami?),
          >Jest !
          Gdzie, bo przy artykule jest jedno - aktualne, z ohydnym okienkiem (obok napis Leczenie, a nie kawiarnia).
      • Gość: szczyl Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.12, 21:00
        Oczywiście można nazywać każdego, kto nie łyknie sentymantalnego kiczu szczylem. Można również wychwalać i wspominać PRLowską tandetę jako miejsca kultowe. Można być zapatrzonym w saturatory, Ludowe, Letnie - można nawet opowieści o "kultowych" miejscach wymyślać, opowiadać o Empiku i rzekomych "studentach" tam przesiadujących. Można mieć to co jest teraz zupełnie w dupie - łazić brudnymi ulicami, nie mieć ścieżek rowerowych, zatykać uszy kiedy przejeżdża tramwaj, przyzwalać na degradację starych kamienic i na parkingi a'la ugór jak przy UW. Oczywiście można. Ale byłoby wspaniale mieć dziennikarzy, którzy rozumieją, że powinni i mogą więcej od zwykłego mieszkańca, że mogą mieć większy wpływ na tę rzeczywistość, na tu i teraz.
        A artykulik faktycznie niechlujny językowo i merytorycznie- kto by się tam tym przejmował.
        • Gość: gość Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.12, 23:05
          no tak lepiej czytać o samych negatywnych rzeczach, żeby osoby Twojego pokroju mogły po tym pojechać
          • Gość: thebird Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.12, 07:49
            wspominać PRLowską tandetę jako miejsca kultowe

            Nie wspomniano ,że to osadnicy za Buga zgotowali sobie tą tandetę PRL chodując krowy, konie i swinie kury w centrum (podwórko za Łaźnią) , a miasto było ograbione ze wszystkiego przez zdobywców
            • danny_boy Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ 17.05.12, 09:10
              >krowy, konie i swinie kury
              Wredne świnie te kury :)
            • Gość: xxx Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.12, 21:09
              te thebird odpultaj się od zabugoli, bo któryś z żyjących ci jeszcze wpier***li...
              tak się składa, że gdyby nie kultura i obyczaje przywiezione ze Wschodu to te biedne wieśniaki-pseudo-poznaniaki zdechłyby od razu. Gdyby nie doświadczenia jak walczyć z radzieckim okupantem (np. poprzez hodowlę i nieoficjalny rynek żywności) to tacy jak Ty pewnie do tej pory biegaliby w butach sianem wypchanych. Kutwa ze centralnej Polski ynteligenta się znalazł...
              • thebird2 Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ 21.05.12, 07:31
                Chyba że rodzice byli aktywnymi członkami PZPR?
                To by wyjasniało zachwyty nad dostatkiem w PRL'u!


                Pierd....

                No to werty porównajmy jak to było w naszym przypadku.Roczniki porównywalne

                W ilu uczestniczyłeś pochodach 1 Maja i akademiach ku czci ?
                Ja -jednym
                TY-?

                Ile razy wyrzucany ze szkoły za głoszenie poglądów niesłusznych
                Ja -6
                TY-?

                Przysiega w wojsku złozona na wiernośc ZSRR
                Ja -Odmowa
                TY-?
                Karnie ostrzyżony na łyso, w ogólniaku ,przez sprowadzonego fryzjera?
                Ja-raz
                Ty-?
                Bity wyciorem od KbKBprzez profesora(?) Goszczynskiego
                Ja -raz
                Ty-?
                Porównaj i wtedy pogadamy o realiach w PRL
                I nie porównuj w latach 80 gdy odwaga potaniała,a wtedy gdy młodzi znikali na trzy miesiace aż siniaki od pałek zeszły
                A ,ze mozna było sie najeść i napić piwa i wódy, to podtrzymuję.
                Nikt nie był głodny kazdy miał pensje co nieznaczy ,ze pracował ale był zatrudniony.
                Wszyscy płacili czynsz i nie było tego czego "wszyscy pragneli",zeby jedni samolotami latali do pracy inni nie mieli na czynsz i musieli sie ewakuować na gorsze warunki (na bruk)
                • Gość: emsiziomal Dziękujemy ci ptaśku.... IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 21.05.12, 08:31
                  za to, ze dzieki tobie system upadł. Nie ma to jak walka z wrogiem , z ogolona głową i sześcioma wilczymi biletami.
                  "...Mówię wam było strasznie .Na kacu szło sie do pracy ,a juz o siódmej rano wyskok do Mostowego na meduzę i małą lornetę "

                  Juz jesteś w zbowd-zie czy dopiero aspirujesz i na rekomendacje czekasz?
                • Gość: login_t Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.12, 08:43
                  Odmówiłeś przysięgi i co, puścili do domu?
                  "A, to przepraszamy, temu panu już dziękujemy..."?
                • e_werty Licytacja? 21.05.12, 09:10
                  Porównaj i wtedy pogadamy o realiach w PRL

                  ... na pochodzie 1 majowym (czy jakimkolwiek innym) nie byłem ani razu
                  - podobnie jak nie brałem udziału w żadnych wyborach
                  za komuny jak i w nowych układach!

                  Z technikum poligraficznego wyrzucono mnie raz - ale skutecznie - w 1968...
                  Połączone z 8 miesiacami w zawieszeniu na 2 lata...

                  Wojsko mnie nie chciało...

                  Za to mam 13 lat cpania i 2 letnia terapia w Monarze...
                  Naukę ukończyłem w 1984 roku...

                  Dla mnie PRL to akcje z Teatrem 8 dnia w Poznaniu
                  Dzieci kwiaty i wedrowki po makowych polach...

                  Żyłem z kradziezy i wyłudzania - sku...el byłem!
                  PRL mialem głęboko w dupie!

                  A co do twoich rodziców - byli w PZPR?
                  Bo na ten temat nie piszesz...

                  Nie wiem po co ta licytacja...
                  Przeszłośc odeszła...
                  • Gość: Robert P. Re: Licytacja? IP: *.gorzow.mm.pl 21.05.12, 23:08
                    Książkę bym o was napisał. Tylko kto mi ją wyda?
                    • e_werty Re: Licytacja? 22.05.12, 01:52
                      Tylko kto mi ją wyda?

                      ... sam se wydam - wszystko w swoim czasie!
                      • Gość: Robert P. Re: Licytacja? IP: *.gorzow.mm.pl 22.05.12, 09:03
                        Ale ja napiszę i pytam kto mi wyda.
                        Że Roman sam se wydasz to ok. Ale swoją książkę
                        • e_werty Re: Licytacja? 22.05.12, 10:06
                          Ale ja napiszę i pytam kto mi wyda

                          ... w postaci ebooka - nie ma sprawy.

                          Mogę rownież przygotować do druku (DTP)
                          w drukarni cyfrowej lub offsetowej...
                          • Gość: Robert P. Re: Licytacja? IP: *.gorzow.mm.pl 22.05.12, 13:47
                            Eee tam. Książka wykonana jest z papieru. Tylko takie się liczą
                            • e_werty Re: Licytacja? 22.05.12, 14:29
                              Książka wykonana jest z papieru

                              OKI

                              Mogę przygotowac do druku - a sam druk to już nie ja.
                              Mozna znaleźć drukarnie cyfrową - jaki nakład przewidujesz?
                              • Gość: Robert P. Re: Licytacja? IP: *.gorzow.mm.pl 22.05.12, 15:14
                                Chyba jakiś nieduży, co? Numerowane egzemplarze, jakiś dobry papier, hard cover, lakierek punktowo. Będzie drogo, oj drogo...
                • Gość: nicelus Udajesz bohatera. IP: *.dip.t-dialin.net 26.05.12, 10:18
                  thebird2 napisał:

                  > Przysiega w wojsku złozona na wiernośc ZSRR
                  > Ja -Odmowa
                  > TY-?

                  Odmowa była bohaterstwem. Ty nie odmówiłeś tylko po prostu miałeś kategorię "D" i nie poszedłeś do wojska. Kategorię "D" mieli nieprzydatni do służby wojskowej, a także różni dobrze ustawieni symulanci, którzy mieli znajomości, lub było ich stać przekupić lekarza. Więc nie było to żadne bohaterstwo.

                  Nie było to też oznaką szczególnego sprytu, czy mądrości. Dużo sprytu i szczęścia trzeba było mieć aby z kategorią "A" przejść do rezerwy bez odbycia służby wojskowej.




    • Gość: thebird Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.12, 07:15
      system upadł

      masz pewność? czy zmienił nazwę .
      polecam "Polityka a słuzby specjalne w Polsce-historia i rzeczywistość"-Henryk Składanowski
      Można przeczytac ,że SB przy pomocy milicja i wojska w 1981 poradziła sobie z 10 milionowa armią Solidarności,natomiast 1989 oddała władze klikutysiacom aktywistów Solidarności.
      W 1989 SB była silniejsza o 4 tys chłopa. W którym momencie sie dogadano i skombinowano motorówke z Oksywia

      Wczoraj widziałem saturator na aktualnym filmie o Nowym Yorku .
      Zakupili patent wody waser-mana
      • Gość: thebird Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.12, 16:26
        Odmówiłeś przysięgi i co, puścili do domu?

        odmówiłm wojska czyli nie wstąpiłem, to jednak różnica.
        ZSRR było nie pocieszone jeden wierny mniej
        • Gość: login_t Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.12, 17:02
          Gość portalu: thebird napisał(a):

          > odmówiłm wojska czyli nie wstąpiłem, to jednak różnica.
          Do wojska się nie "wstępowało" tylko było się powołanym, tzw pobór.
          Jeśli po prostu odmówiłeś, to z pewnością poszedłeś do więzienia...
          Jak zielonoświątkowcy i różni aktywiści.
          I kociarze.
          • Gość: nicelus Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ IP: *.dip.t-dialin.net 22.05.12, 17:28
            login_t napisał(a):

            > Jeśli po prostu odmówiłeś, to z pewnością poszedłeś do więzienia...

            Jeżeli wcześniej nikt z komitetu PZPR nie załatwił z szefem WKU przeniesienia do rezerwy bez odbycia służby wojskowej, to za po prostu odmowę więzienie było nieuniknione.

        • Gość: nicelus Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ IP: *.dip.t-dialin.net 22.05.12, 17:17
          thebird napisał:

          > odmówiłm wojska czyli nie wstąpiłem,

          Mój kolega ze studiów też odmówił i poszedł do więzienia. Nie znam dokładnych powodów, ale przypuszczam, że należał do Świadków Jehowy.

    • Gość: / Birdy psujesz chłopaczkom z podziemia IP: *.gorzow.mm.pl 22.05.12, 17:31
      dobre samopoczucie. Jak możesz pisać że w komunie było coś dobre. Dla nich to nie możliwe. Darcie papy że komuna była najgorsza to wręcz dogmat bo w końcu jakoś głupio pisać i mówić inaczej.
      • thebird2 Re: Birdy psujesz chłopaczkom z podziemia 23.05.12, 07:30
        To nie chłopaczki tylko szczyle nie mający pojęcia jak funkcjonowała PRL .
        Podziemie to dla nich piwnica, z zaprzeproszeniem ,kartoflami
        Naczytali sie IPN-owskich ksiażek innych szczyli.
        Głupio jest jak się było w wojsku .
        Bez protestu ,od tak jak ciele na rzeź. I ta przysięga
        • Gość: login_t Re: Birdy psujesz chłopaczkom z podziemia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.12, 08:46
          thebird2 napisał:

          > To nie chłopaczki tylko szczyle nie mający pojęcia jak funkcjonowała PRL .
          To Ty nie masz pojęcia o PRLu, żyłeś chyba na innej planecie.
          Najpierw piszesz, że odmówiłeś przysięgi wojskowej i nic nie wspominasz o konsekwencjach, potem piszesz, że "nie wstąpiłeś" do wojska, jakby to był zastęp harcerski.
          W PRLu był pobór, do odbycia zasadniczej służby wojskowej powoływano i jak ktoś to powołanie już dostał (tzw. bilet) to albo lądował w koszarach albo w więzieniu i we Wronkach robił zawiasy na Pomecie. Tudzież ręcznie szył piłki w Rawiczu.

          Od poboru (czyli powołania a nie wstąpienia) można się było wykręcić wcześniej na gospodarstwo rolne, kategorię D, jedynego żywiciela, żółte papiery albo przy pomocy cioci z Komitetu nieboszczki PZPR.

          Za twardą odmowę złożenia prezysięgi wojskowej karano przed sądami wojskowymi jak za odmowę wykonania rozkazu.
          Jeśli ktoś udawał że składa ale nie poruszał wargami i uważa, ze to odmowa, to niech mu będzie na zdrowie, że był bohaterem.
          • danny_boy Re: Birdy psujesz chłopaczkom z podziemia 23.05.12, 09:11
            >Od poboru (czyli powołania a nie wstąpienia) można się było wykręcić
            Albo długimi studiami
            • Gość: jona Re: Birdy psujesz chłopaczkom z podziemia IP: *.access.telenet.be 23.05.12, 11:16
              Nawet jezeli tak bylo,ze odmowil przysiegi, sluzby to po co teraz to kombatanctwo??? Wowczas robil to z przekonania i pewnie nie myslal,ze kiedys sytuacja zmieni sie. Z tego co mi wiadomo, to w Gorzowie byly 3 glosne odmowy sluzby i jestem przekonana,ze ani jeden z tej trojki takiego tekstu tu na forum nie napisalby. Potem jeszcze byla odmowa przysiegi przez blizniaka (wiem,ze czytasz to forum anonimowo i ciagle nie odpowiedziales nt "p") ,ale komuna bala sie i szybko wyposazyla go w zolte papiery. Nastepne odmowy- nauczono sie na poprzednich i spodziewano sie odwilzy,a wiec byly anulacje i praca w szpitalu.Ale teraz wracac do tego tematu i pisac,ze szczuny malo wiedza to tak jak domagac sie odszkodowan za represje.... od wszystkich placacych podatki w PL
              ps.A niektore watki bird'iego to podchodza mi pod ... pewnego druha
            • Gość: nicelus Re: Birdy psujesz chłopaczkom z podziemia IP: *.dip.t-dialin.net 23.05.12, 11:54
              danny_boy napisał:

              > Albo długimi studiami

              Miało plusy, gdyż można było się więcej nauczyć niż w normalnym czasie. Teraz ma się więcej kolegów ze studiów niż inni. Ale w moim czasie niestety nie dawało to żadnej gwarancji. Gdy graniczny wiek się zbliżał, brali do czynnej nie zważając na studia.

              Trzeba było zastosować trik nr 22. Gdy się otrzymało wezwanie na komisję ostatniej szansy, to należało się dowiedzieć do kiedy odbywa się ta komisja i nie iść w wyznaczonym terminie, tylko iść z dobrym usprawiedliwieniem ostatniego dnia, kiedy komisja wydała już zaplanowaną ilość "biletów", zamknęła listę i się powoli likwiduje. Należało powiedzieć, że się ma, na przykład słaby wzrok, i wtedy kierowali do lekarza na mieście i szybko kazali wrócić, bo w komisji już nie było lekarzy. Natomiast lekarze na mieście mieli przed takimi kierowanymi zamknięte gabinety. Jeżeli komuś zależało by iść do wojska i by na koszt państwa zrobić tam prawo jazdy, to lekarza uprosił i lekarz go przyjął, a jeżeli komuś nie zależało by iść do wojska, to się do zamkniętego gabinetu nie dobijał. Tak było w czasach, gdy wojsko zrobili rok po studiach. Wcześniej było 3 lata podczas studiów.

        • Gość: nicelus szczyl Birdy nie zna PRL IP: *.dip.t-dialin.net 24.05.12, 09:36
          thebird2 napisał:

          > To nie chłopaczki tylko szczyle nie mający pojęcia jak funkcjonowała PRL .
          ...
          > Głupio jest jak się było w wojsku .
          > Bez protestu ,od tak jak ciele na rzeź. I ta przysięga

          Jeżeli twierdzisz, że byłeś w wojsku z protestem, to sam jesteś szczyl i nie masz pojęcia o funkcjonowaniu PRL. Ja znałem osobiście człowieka który protestował w wojsku III Rzeszy i protestował w wojski PRL. Z Hitlerem wygrał, a ze Stalinem przegrał, a więc z Hitlerem można było protestem wygrać, ale ze Stalinem nie było na to żadnych szans.

          • e_werty Re: szczyl Birdy nie zna PRL 24.05.12, 12:47
            ze Stalinem nie było na to żadnych szans

            ... z tekstu wynika że ze Stalinem rowniez wygrał.

            A ty jesteś volksdeutsche 3 czy 4 kategorii?
            • Gość: nicelus Re: szczyl Birdy nie zna PRL IP: *.dip.t-dialin.net 24.05.12, 15:13
              e_werty napisał:

              > ... z tekstu wynika że ze Stalinem rowniez wygrał.

              Z Hitlerem wygrał na drodze prawnej bez pomocy rodziny. Ze Stalinem przegrał. Dopiero rodzina musiała go wyciągnąć z opresji. Uraz psychiczny pozostał mu jednak do końca życia.

              > A ty jesteś volksdeutsche 3 czy 4 kategorii?

              żadnej.

              Nie miałem żadnego przodka niemieckiego. Jeden mój dziadek strzelał do żandarmów niemieckich w pierwszą wojnę i dostał za to wyrok śmierci. Gdyby Polska odzyskała niepodległość tydzień później, to by wyrok w warszawskiej cytadeli wykonano. Drugi dziadek organizował partyzantkę w drugą wojnę. Trafił przez to do Oświęcimia, ale przeżył. Gdyby na początku wojny nie zawrócił z drogi i gdyby doszedł do punktu zbornego, to by zginął gdzieś w Katyniu za sprawą Stalina, tak jak zginął brat mojej babki.

              • e_werty Re: szczyl Birdy nie zna PRL 24.05.12, 15:37
                Gdyby na początku wojny nie zawrócił z drogi i gdyby doszedł do punktu zbornego,

                ... czyli - dezerter?
                • Gość: nicelus Re: szczyl Birdy nie zna PRL IP: *.dip.t-dialin.net 24.05.12, 16:40
                  e_werty napisał:

                  > ... czyli - dezerter?

                  Nie, nie był w wojsku.

                  • Gość: hiro Re: szczyl Birdy nie zna PRL IP: *.gorzow.mm.pl 24.05.12, 19:01
                    to dupa nie facet!
                • Gość: nicelus Re: szczyl Birdy nie zna PRL IP: *.dip.t-dialin.net 25.05.12, 14:56
                  e_werty napisał:

                  > ... czyli - dezerter?

                  Został powołany do służby wojskowej jeszcze w armii carskiej. Niewielu wtedy powoływano, ale jeżeli już, to służba była ciężka i trwała 6 lat. W dodatku jemu przypadła na trudny okres pierwszej wojny i rewolucji. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości wrócił z wojska i zajął się gospodarstwem rolnym. Ponad 300 ha, i duża hodowla bydła, więc było co robić. Jednak był we wsi jedynym, który był w wojsku i umiał się obchodzić z bronią, więc wójt tak długo za nim chodził i go namawiał, aż w końcu zgodził się oprócz prowadzenia swojego gospodarstwa na zorganizowanie we wsi komisariatu policji i wyszkolenie kilku obywateli na policjantów. Tak więc okoliczności zmusiły go do tego, by został komendantem i organizowania policji w niepodległej Polsce. Witos był premierem i też nieprzerwanie odwracał skibę w swoim gospodarstwie. Takie były czasy. Na początku wojny zgodnie z planem ewakuował się na wschód, ale na swojej drodze spotykał coraz więcej ludzi którzy szli na zachód. Zaczął z nimi rozmawiać i się dowiedział, że Polska została zaatakowana również od wschodu, czego plan nie przewidywał, a więc cały plan ewakuacji stracił sens. Ludzie opowiadali straszne rzeczy o najeźdźcach ze wschodu. Dlatego wrócił do domu i organizował partyzantkę na miejscu swojego zamieszkania. Głupio wpadł, gdyż kapuś podsłuchał, że jeden miejscowy nazywał go komendantem. Nic się nie wydało, choć na Gestapo bili ostro batem zakończonym ołowianą kulką. Przez tą kulkę stracił wzrok na jedno oko. Nie było żadnych dowodów więc tylko prewencyjnie wysłali go do Oświęcimia.

                  • e_werty Re: szczyl Birdy nie zna PRL 25.05.12, 15:06
                    Ponad 300 ha, i duża hodowla bydła,

                    ... i co? Oddali w naturze czy zapłacili?
                    • Gość: nicelus Re: szczyl Birdy nie zna PRL IP: *.dip.t-dialin.net 25.05.12, 16:36
                      e_werty napisał:

                      > ... i co? Oddali w naturze czy zapłacili?

                      Ani nie oddali, ani nie zapłacili. Zabrali wszystko, nawet nie zostawili zabudowań i 50 ha, które bodajże zgodnie z prawem chyba powinni zostawić, gdyż wiem, że czasem zostawiali. Gdyby nie sowiecki oficer, to by tasakami babcie i jej dwie córki zarąbali co je wcześniej ukradli.

                      Dziadek był z Oświęcimia, a dokładniej z Brzezinki bo w Oświęcimiu był jedynie pierwsze trzy miesiące, ewakuowany przed zbliżającym się frontem do Dachau i następnie do Mauthausen-Gusen, gdzie wyzwolili go Amerykanie. Jednak zanim odżywili, puścili do domu, zanim doszedł to mijały miesiące, więc gdy przyszedł, to już dawno było po wojnie i po gospodarstwie.

    • Gość: hiro wino santok nad wartą........... IP: *.gorzow.mm.pl 23.05.12, 20:18
      takie ziołowe było...
    • Gość: thebird Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.12, 08:02
      Trzeba było zastosować trik nr 22.
      Myslenie to cecha pozytywna.
      Nie był to moze ten numer ale walka była i g. mnie obchodzi czy to powołanie czy zaproszenie
      Wtedy było ustalone ,ze do wojska nie idziemy i powiedzenie 'generałów nie biorą' nic nie pomagało.Mundurów nie lubie do dzisiaj, nawet listonosza
      Nalezało w 16 -17 roku zacząc chodzic do lekarza . Potrzebna była literatura lekarska i instrukcje starszego brata i kolegów. Uczyc sie uczyc i jeszcze raz uczyc Jak mawiał...lenin
      W moim domu tylko Ojciec w 39 był w armii i latał z karabinem bez kul, a reszta przez Zaleszczyki...
      Na komisji w UM na zapytanie chory czy zdrowy okazywało sie stos zaswiadczeń i ciągnacym sie bezskutecznym leczeniu potem były komisje ,oględziny.
      Tak przez 5 komisji.
      Nauka w szkółkach nie pomagała .
      Były za Jaruzelskiego "pobory dzikie " czyli brali z plaży w lipcu,z uczelni nawet jak miałeś zdane egzaminy na uczelnię.
      Poczytajcie wspomnienia Piotrka Prońko ,pamietam na żywo jak było, zdał na Studium i zabrali . We wspomnieniach nie napisał ,ze mu sie armia i granie w orkiestrze znudziło.
      Wrócił do domu
      Były to czasy ,że odmowy były nie tylko w Polsce ale USA (oni Wietnam my bratnia pomoc Czechom )
      Nie tylko ja nie poszedłem ,była nas pora grupa ,ale zdarzało sie że przegrywali z komisją bo papiery były nie przekonywujące trepów .
      No to do przysiegali na wierność ZSRR, a potem do domciu.
      Pomagała ,kiedys tu przypomniana ksiązka "Farmakognozja...
      Stosowało sie różne srodki wyciagnięcia z wojska ,zawsze skuteczne .
      Raz na komisji lekarskiej pani doktórka ,pozdrawiam, powiedziała
      -Symulujesz!
      Zrobiło sie gorąco, byłem mokry jak mysz bo to groziło kiblem.
      Ostatnia komisja we wrześniu ,doprowadzili żołnierze ,bo zapomniałem(sic) . Zaświadczenia ,wyniki brak ustaleń . Problem mieli ogromny
      Byłem ostanim doprowadzonym .
      Otrzymałem ksiażeczkę z wpisem do 'obrony cywilnej'
      Na wyposażeniu miałem KBKB (Krótki Bojowy Kij Bambusowy)hehehe.
      Inni mieli gorzej zaliczali jeszcze komisję w Poznaniu ,badania w klinikach .
      Było też sprawdzanie symulantów po śmierci lekarza ,szefa komisji, i np kolega basista o nazwisku Fedyna pomaszerował do Saperów w wieku 26lat .
      Teraz nie mogę zrozumieć jak mieso armatnie pcha się samo do wojska i to 200 na jedno miejsce . Chorzy czy co.
      Byliśmy zdrowsi
      • Gość: login_t Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.12, 08:55
        Gość portalu: thebird napisał(a):

        > Nie był to moze ten numer ale walka była i g. mnie obchodzi czy to powołanie cz
        > y zaproszenie

        Walka sralka.
        Najpierw piszesz, że odmówiłeś przysiegi na sojusze, teraz, że wyślizgałeś się z wojska lekarskimi papierami.

        Walczyli ci, co siedzieli po więzieniach, Zielonoświątkowcy, pacyfiści, Kazimierz Sokołowski (ten sam co popsował potem lotnisko Markowi P.)

        A Ty siedziałeś w poczekalni na Towarowej.

        Lucuś - ostatni husarz.
        • Gość: thebird Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ IP: *.gorzow.mm.pl 25.05.12, 11:49
          w poczekalni na Towarowej.
          Na Drzymały, Warszawskiej

          Kto mówił ,ze ja walczyłem . Zaden kombatant i mierzi mnie to okreslenie .
          Walczyłem z komisja wojskową i kazdy jest dla mnie dupkiem żołędnym ,który nawet nie próbował uwolnic sie od munduru .
          Ma skaze wierności ,po wsze czasy, ZSRR .
          Przysiegi sie nie wykreśli pozostaje na zawsze.
          Wszystkie sposoby były dobre nawet wstąpienie do wszelkich świadków,a głupotą było iśc do wiezienia jak mozna było pójść do przychylnego lekarza .
          Wszelcy pobożni zawsze byli porąbani .
          No nie Login?
          Aaaaaaaaaaa
          Najpierw piszesz, że odmówiłeś przysiegi na sojusze, teraz, że wyślizgałeś się
          Myślisz (co ja piszę ) .Odmówienie ,wyslizganie, nieskładanie ,przysiegi to to na jedno wychodzi . Munduru nie nałozyłem i w tym wszystkim o to tylko chodziło.Nie splamić się!
          Wtedy nie było wiadomo ,że przyjdzie pobożna przysiega.
          Ty złożyłeś przysiegę ,modliłes się i tak wyszło g.
          • Gość: login_t Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.12, 12:36
            Gość portalu: thebird napisał(a):

            > głupotą było iśc do wiezienia jak mozna było pójść do przychylnego lekarza .
            Nazwę to raczej konsekwencją.

            > Wszelcy pobożni zawsze byli porąbani .
            > No nie Login?
            Dziękujmy za nich Najwyższemu!

            > Odmówienie ,wyslizganie, nieskładanie ,przysiegi to to na jedno wychodzi

            Otóż nie; odmowa wychodzi na służbę zastępczą ewentualnie więzienie, wyślizganie wychodzi na antyszambrowanie u lekarzy, nieskładanie przysięgi to też więzienie.
          • Gość: nicelus Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ IP: *.dip.t-dialin.net 25.05.12, 14:02
            thebird napisał(a):

            > Ma skaze wierności ,po wsze czasy, ZSRR .
            > Przysiegi sie nie wykreśli pozostaje na zawsze.

            Ja nie składałem, ale dla mnie przysięga pod przymusem nie ma żadnej wartości. Zresztą nie ma już ZSRR.

            > Odmówienie ,wyslizganie, nieskładanie
            > ,przysiegi to to na jedno wychodzi .

            To zupełnie dwie zupełnie różne rzeczy, gdyż motywy są są zupełnie odmienne. Ci którzy się wyślizgali, robili to wyłącznie dla swojej wygody. Po prostu było im szkoda tracić cenny czas swojego życia na wojsko. Nikt z nich nie myślał o przysiędze, a byli wśród tej grupy też tacy, którzy taką przysięgę złożyliby chętnie bez przymusu. Natomiast ci, którzy odmówili i szli do więzienia nie robili tego dla wygody, i również nie robili tego z głupoty. Robili to dla zademonstrowania czegoś, jakiejś postawy, czy wiary.

          • Gość: nicelus Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ IP: *.dip.t-dialin.net 25.05.12, 15:15
            thebird napisał:

            > Odmówienie ,wyslizganie, nieskładanie ,
            > przysiegi to to na jedno wychodzi .

            Tylko dla kogoś, kto miał po prostu kategorię "D", bo nie nadawał się do wojska, a teraz koniecznie chciałby być bohaterem.

            :D

        • e_werty Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ 25.05.12, 12:11
          Walczyli ci, co siedzieli po więzieniach

          ... w Poznaniu był to oddział 7 w suterenie pawlonu śledczego...
          • danny_boy Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ 25.05.12, 12:30
            >... w Poznaniu był to oddział 7 w suterenie pawlonu śledczego..
            Najbardziej opornym podawano paw(u)lon?
            • Gość: thebird Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.12, 14:43
              Robili to dla zademonstrowania czegoś, jakiejś postawy, czy wiary.

              Widac ,że jesteś szczyl jak twój nawiedzony kolega login.
              Komu co demonstrowano?
              Podstawy ,wiary?
              Nikt nie wiedział o fakcie zamykania jehowego do wiezienia .W kościele kat nie mówili .
              Nawet słabo było wiadomo ,że tacy są.Ja wiedziałem bo w ogólniaku była przepiękna panienka , tego wyznania ,z zrytym mózgiem.
              Władza odmowami sie nie chwaliła w ,jakiej gazecie, Trybunie Ludu .
              Może wolna europa .
              W Polsce tamtego systemu nie było wieżniów innych niz kryminalni!!hehee [/b]
              • Gość: nicelus Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ IP: *.dip.t-dialin.net 25.05.12, 15:18
                thebird napisał:

                > Nikt nie wiedział o fakcie zamykania jehowego do wiezienia .

                Kto chciał, to wiedział.

              • Gość: login_t Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.12, 15:55
                Gość portalu: thebird napisał(a):

                > Nikt nie wiedział o fakcie zamykania jehowego do wiezienia .W kościele kat nie
                > mówili .
                Skąd wiesz, do kościoła nie chodziłeś podobno...

                Birdy, im więcej się wypowiadasz o PRLu tym mniejsza sie wydaje Twoja wiedza na jego temat.

                Potwierdza się zasada, że chwalcami minionego ustroju są ludzie kiepsko zorientowani.

                Potwierdza się potrzeba istnienia IPN, niech Pan i Podatnicy dadzą mu długie i płodne życie.
                • thebird2 Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ 25.05.12, 18:20
                  że chwalcami minionego ustroju
                  Nie zmyślaj bo to niegodne katola czerpiącego wiedzę o poprzednim ustroju od Sakiewicza , sekretarza POP Wolskiego, z Gazety Polskiej i im podobnych
                  • thebird2 Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ 25.05.12, 18:25
                    A do jakich miejsc Wy tęsknicie? Jakie smaki po wielu latach ciągle czujecie....
                    Odpłyneliśmy od tematu .

                    Szczyle jaki smak czujecie ? Melby?
                    • Gość: login_t Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ IP: *.dynamic.t-mont.net.pl 25.05.12, 18:45
                      thebird2 napisał:

                      > Szczyle jaki smak czujecie ? Melby?
                      Papierosy Durres Specjal...?
                      Wyroby czekoladopodobne...?
                      Pomarańcze kubańskie...?
                    • danny_boy Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ 26.05.12, 00:40
                      >Szczyle jaki smak czujecie ? Melby?
                      Może nie szczyl, ale wtedy cassate, a teraz Grycan malaga
                  • Gość: login_t Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ IP: *.dynamic.t-mont.net.pl 25.05.12, 18:47
                    thebird2 napisał:

                    > katola czerpiącego wiedzę o poprzednim ustroju od Sakiewicza , sekretarza POP Wolskiego, z Gazety Polskiej i im podobnych

                    Tak czy siak o PRLu wiem więcej niż Ty.
                  • Gość: nicelus Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ IP: *.dip.t-dialin.net 26.05.12, 13:48
                    thebird2 napisał:

                    > ..., z Gazety Polskiej i im podobnych ...

                    Ci którzy znają PRL nie tylko z opowiadań, wiedzą że Gazety Polskiej można się dowiedzieć prawdy o PRL, a ty wymyślasz nieprawdziwe historie.

              • Gość: jona Do thebird-kombatanta IP: *.access.telenet.be 25.05.12, 22:22
                Temat zmienil sciezke...tradycyjnie jak na tym forum....ale ty thebird jestes...., merde, nie mam slow na twoje posty typu wolfi (mlodzi-szczyle). Chociaz bylam wowczas malolatem to znalam sprawe z dwoch stron medalu.Z jednej strony 2 bliskie mi osoby nosily mundur i pomagaly "wymigac sie" nie jednemu od wojska.Jednak byli tacy,ktorzy nie chcieli nic zalatwiac (a wowczas gorzowskie WKU moze i poszloby im na reke,zeby nie bylo krzyku, sadow w Poznaniu czy ZG). Mieli swoje idealy. Byli zdecydowani swiadomie na odmowe sluzby wojskowej i wiedzieli,ze poraz kolejny w ich mlodym zyciu pojda siedziec.Na ile???Prokurator chcial 4 lat,Krzysiek dostal 3,a Soltys 2 i pol. To byl 1986 rok i wowczas nikt nie przypuszczal,ze w tak krotkim czasie tak wiele moze zmienic sie.Troche pozniej byla sprawa Kazia,ale juz czulo sie odwilz....A w maju1986 jeden zmoich kolegow na koniec rozprawy powiedzial :
                "Nie będę prosił o łagodny wyrok, ponieważ nie żałuję, że tak postąpiłem. Ci, którzy ułożyli tę przysięgę, będą się kiedyś tego wstydzić”.
                Dostał wyrok 3 lat więzienia i pozostalo zdjecie z tymi slowami. Wizjoner??? Ze jego slowa sprawdzily sie???NIE, wowczas nikt z nas jak piszesz szczunow nawet nie myslal,ze wlasnie takie czasy dosc szybko nadejda.........A wiec tego typu teksty,ze nie poszedlem do wojska ,bo nie chcialem nosic munduru, to pierdoly typu kombatanckiego....Moj ojciec i moj szwagier nosili mundury.Ojciec przez wiele lat zarzadzal dosc strategicznym miejscem w jednostce,dobrym do przechowywania bibuly.I zapewniam ciebie,ze na pewno wlasnie noszac mundur wiecej zrobil dla owczesnej "S" i owczesnej opozycji jak ty-bohater,ktory nie chcial nosic munduru i dlatego nie poszedl do wojska............AMEN
                • Gość: sf Re: Do thebird-kombatanta IP: 200.98.197.* 25.05.12, 22:37
                  Po co wspominasz sku...ło nam się solidarnościowe towarzycho. Wystarczyły fury komóry i trochę władzy i mamy komuchów bis. Nieomylni panowie dla których kto nie jest z nami to komuch.
                  • Gość: jona Re: Do sf IP: *.access.telenet.be 25.05.12, 22:49
                    To jest forum i odpowiedzialam forumowiczowi na jego "co mysle o szczunach" moje zdanie. W zaden sposob nie porownywalabym owczesnej opozycji z obecna "S".Wowczas byly idealy, czasem slepe idealy....teraz bieg za kasa i kariera ....owczesna opozycja to juz historia.....obecna "S" to "panowie" z fura i komora....
                    • Gość: Bernard Albo "domowe jedzonko" albo krociekici U Bartoszka IP: *.namao.albertacom.com 26.05.12, 05:23
                      Hey,
                      Z barszczykiem czerwonym...
                      :):):)
                      PS. Bez "sikalni"
                      he he he
                      I to sa jaja
                      • Gość: thebird Melba w"Nowej"i casaty był super, bez konserwantów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.12, 07:03
                        jak ty-bohater,ktory nie chcial nosic munduru
                        Jona nie czytasz .
                        No to powtórzę. Nie kreuję sie na bohatera i nim nigdy nie byłem , mam wstret do kazdego munduru nawet listonosza . W latach słusznie minionych dominował pogląd ,ze jak sobie człowiek nie radził w życiu to zakładał mundur PRL.
                        Wtedy nawet nie było myśli ,ze system upadnie .
                        Nie możesz porównywac lat 60/70 z latami 86 ,kiedy nastał luzik i wtedy tez byli lekarze jeszcze bardziej przychyli chronic od kontaku z trepami,
                        A loginowi gratuluje znajomosci PRL -katole tak mają
                        • Gość: nicelus Re: Melba w"Nowej"i casaty był super, bez konserw IP: *.dip.t-dialin.net 26.05.12, 11:00
                          thebird napisał(a):

                          > jak ty-bohater,ktory nie chcial nosic munduru
                          > Jona nie czytasz .
                          > No to powtórzę. Nie kreuję sie na bohatera i nim nigdy nie byłem ,
                          > mam wstret do kazdego munduru ...

                          Jona dobrze czyta. Odmowa służby wojskowej była bohaterstwem. Kreujesz się na bohatera.

                          Jeżeli dostałeś kat. "D", to nie nadawałeś do żadnych służb mundurowych. Pewnie nawet strażakiem nie mogłeś zostać. To zostaje w psychice do końca życia. Trzeba było spróbować do ORMO. Beret by ci dali.

                          :D

                          PS. Zupełnie nie znasz realiów PRL. "Kawior, melba, dwa Martelle" występowały tylko w piosence i to też nie w zwykłym szarym dniu. W szarym dniu PRL-u mogłeś jeść co najwyżej lody cassate w przystępnej cenie, a to dzięki powiązaniu firmy je produkującej ze służbami mundurowymi.

                    • Gość: emsiziomal Amen..... IP: *.adsl.inetia.pl 26.05.12, 14:36
                      ...w pacierzu oznacza chyba "niech tak będzie ". Znaczeń z reszta jest więcej.
                      Nie wiem jak sie to ma do wypracowanka j z wątkami familijnymi.
                      Że z trepowskiej rodzinki jesteś wiemy.
                      Napisałbym ..."zmądrzej" ale AMEN już nie...bo to niemozliwe.
                      • danny_boy Re: Amen..... 26.05.12, 14:41
                        M.C. Ziomal, dostajesz ostrzeżenie!
                        >Znaczeń z reszta jest więcej.
                      • Gość: jona Re: do emsi IP: *.access.telenet.be 26.05.12, 18:37
                        to jest zdanie emsi czyli forumowicza bez zmyslow, ktory probuje odpowiadac za innych i wypowiada sie w liczbie mnogiej...Pozostalosci ze starych czasow???A odpowiedz byla do kogos innego....Wole byc z takiej rodziny i nie wstydze sie jej jak byc dupkiem jak ty....AMEN
    • Gość: thebird Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.12, 15:00
      Odmowa służby wojskowej była bohaterstwem
      Pierd...
      Ale szyle tak mają nie nając realiów lat ministra obrony Jaruzelskiego.

      'Mellba" duza była w "Nowej "ale jak się nawet w planach nie było
      • Gość: login_t Re: Sentymentalny rajd po smakach z przeszłości [ IP: *.dynamic.t-mont.net.pl 26.05.12, 20:51
        Gość portalu: thebird napisał(a):

        > Ale szyle tak mają nie nając realiów lat ministra obrony Jaruzelskiego.

        Problem służby wojskowej.

        W warunkach powszechnego poboru corocznie kilkuset (do tysiąca) Świadków Jehowy stawało przed sądami za odmowę odbycia służby w wojsku. Linia postępowania w takich sprawach była zależna od aktualnej polityki wobec wyznania, generalnie jednak orzekano kary pozbawienia wolności.

        Po odbyciu takiej kary niektórzy mężczyźni przenoszeni byli do rezerwy, inni zaś ponownie otrzymywali „bilet” do jednostki – tutaj decydowały poszczególne komendy uzupełnień. Część poborowych korzystała z ogólnie obowiązujących ulg w służbie wojskowej, inni – nie mający podstaw do zwolnienia z odbycia służby bądź nie godzący się na żadną współpracę w zakresie służby zastępczej– trafiali do więzienia.

        Dowolność postępowania WKU w kwestii Świadków, którzy odsiedzieli wyrok pozbawienia wolności, została ukrócona w 1968 roku, kiedy to szef Sztabu Generalnego gen. Wojciech Jaruzelski wydał zarządzenie, nakazujące zaliczyć do ponadkontyngentu jedynie tych
        Świadków, którzy odbyli już karę więzienia za odmowę pełnienia służby wojskowej.

        Z jednej strony strony uniemożliwiło to ponowne skazanie z tego samego powodu, z drugiej osoby odmawiające pełnienia służby wojskowej z powodu przekonań światopoglądowych nie mogły liczyć na przeniesienie do rezerwy przed odbyciem kary więzienia. Aż do końca lat 80-tych odbycie kary więzienia było traktowane jako przykry, ale nieodłączny element wchodzenia w dorosłość młodych mężczyzn będących Świadkami Jehowy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka