Gość: Blic
IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl
16.03.02, 20:19
Idąc za instrukcją Borysa przejżałem Wyborczą w celu znalezienie tematu rozmowy
et wuala, on ci jest:
Pisze referat zielnogórska gimnazjalistka o szkodliwości energii jądrowej,
przywołuje historię Czernobyla i ogólnie agituje za energetyką ekologiczną.
Proszę o Wasze wypowiedzi w tej IMO wysoce dwuznacznej sprawie.
Pozwolę sobie utendencyjnić ewentualne wypowiedzi następującymi stwierdzeniami:
1) Wiatraki i baterie słoneczne nie są żadną alternatywą bowiem technologia
pozysku energii z tego typu źródeł (i innych, równie ekologicznych) jest za
słaba i zbyt mało wydajna jak na nasze potrzeby (albo przynajmniej
wystarczająco wydajne technologie są dobrze skrywane przez krwiopijców z lobby
atomowego :)).
2) Zamiast elektrowni atomowych mamy zatem elektrownie węglowe (przeważnie) -
największe śmierdziele świata, z którymi konkurować mogą tylko cementownie i
zakłady chemiczne. Tutaj dla odmiany, całkiem bez uśmieszku, stwierdzam, że
wszelkie 'ekologiczne' apopleksje na temat elektrowni atomowych są wynikiem
skutecznej kampanii (biorąc to pod uwagę ewentualnym spresorem wydajnych
technologii ekologicznych także nie byłoby lobby atomowe)...
pzdr
Bx