elektrownie atomowe

IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 16.03.02, 20:19
Idąc za instrukcją Borysa przejżałem Wyborczą w celu znalezienie tematu rozmowy
et wuala, on ci jest:
Pisze referat zielnogórska gimnazjalistka o szkodliwości energii jądrowej,
przywołuje historię Czernobyla i ogólnie agituje za energetyką ekologiczną.

Proszę o Wasze wypowiedzi w tej IMO wysoce dwuznacznej sprawie.

Pozwolę sobie utendencyjnić ewentualne wypowiedzi następującymi stwierdzeniami:
1) Wiatraki i baterie słoneczne nie są żadną alternatywą bowiem technologia
pozysku energii z tego typu źródeł (i innych, równie ekologicznych) jest za
słaba i zbyt mało wydajna jak na nasze potrzeby (albo przynajmniej
wystarczająco wydajne technologie są dobrze skrywane przez krwiopijców z lobby
atomowego :)).
2) Zamiast elektrowni atomowych mamy zatem elektrownie węglowe (przeważnie) -
największe śmierdziele świata, z którymi konkurować mogą tylko cementownie i
zakłady chemiczne. Tutaj dla odmiany, całkiem bez uśmieszku, stwierdzam, że
wszelkie 'ekologiczne' apopleksje na temat elektrowni atomowych są wynikiem
skutecznej kampanii (biorąc to pod uwagę ewentualnym spresorem wydajnych
technologii ekologicznych także nie byłoby lobby atomowe)...

pzdr
Bx
    • arwena Re: elektrownie atomowe 17.03.02, 14:37
      i co ty na to borys??

      w przewazajacej czesci musze sie zgodzic z przedmowca
      jeszcze woda. male lokalne elektrownie wodne byc moze w przewazajacej czesci
      poprawilyby jedynie koloryt krajobrazu, ale niewatpliwie dostarczalyby istotna
      czesc energii chociaz na niewielkim obszarze

      'urodzilam sie wtedy, gdy byla katastrofa w czernobylu'
      te slowa nalezaloby chyba kierowac przeciwko wladzom komunistycznego panstwa?
      zapewne ustroj nie zapobiegnie wszelkim mozliwym katastrofom, jednak moze
      zminimalizowac ryzyko ich wystapienia oraz zniwelowac skutki

      mysle ze w swiecie tak energozernym z powodu swej cywilizacji nie ma
      alternatywy dla atomowych jadrowych czy jakich tam naukowcy wymysla zrodel
      energii. a slowo 'ekologia' - paradoksalne - w przypadku onych zrodel ma lepsze
      zastosowanie niz w tradycyjnych, obecnie glownych, metodach pozyskania energii

      pozostaje pytanie: 'czy mieszkal(a)bys obok elektrowni a'?
      wolalabym obok takiej elektrowni niz dymiacych kominow weglowej

      pozdrawiam

      btw - wyborcza moze dostarczyc ciekawego tematu? ciekawe czy reporter swiadomy
      byl kontrowersyjnego wydzwieku tej niewinnej notki?
      pracownicy gw powinni w obowiazkach sluzbowych miec zapisane przegladanie forum!
    • borys-krakow Re: elektrownie atomowe 17.03.02, 15:20
      Gość portalu: Blic napisał(a):

      > Idąc za instrukcją Borysa przejżałem Wyborczą
      Borys na pewno nie instruował, żeby Językoznawca "przejżał" Wyborczą. Nikogo
      jeszcze nie namawiałem do czytania GW.
      W temacie energetyki byłem niegdyś poważnie zaangażowany, więc - wywołany do
      tablicy przez uroczą Arwenę - zbiorę się i odpiszę. Ale muszę się zebrać.

      BTW Arwena, jaki nosisz kolczyk w pępuszku?
      Wałkujemy temat na wawelskim wątku.
      • Gość: Blic ornitograf IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 17.03.02, 17:48
        borys-krakow napisał(a):

        > Borys na pewno nie instruował, żeby Językoznawca "przejżał" Wyborczą.

        fak ju :)
        Językoznawca nie ortograf.

        pzdr
        Bx
    • borys-krakow Re: elektrownie atomowe 17.03.02, 16:40
      Gość portalu: Blic napisał(a):

      > 1) Wiatraki i baterie słoneczne nie są żadną alternatywą bowiem technologia
      > pozysku energii z tego typu źródeł (i innych, równie ekologicznych) jest za
      > słaba
      Pewnie nie da się zasilić Huty Katowice elektrownią wiatrową, ale:
      a)Czy Huta Katowice jest nam potrzebna? Energochłonne gałęzie przemysłu umierają,
      redukują się, bo idzie postęp techniczny i częściej decyduje elektronika niż
      grubość blachy, a poza tym „brudne” technologie (w tym energochłonne) coraz
      częściej wyprowadza się poza Europę. Brzydko, wiem. A przykładem, może niezbyt
      udanym, inwestycje KGHM w Afryce. Pierwsze koty za płoty, pewnie następnym razem
      okaże się, że taniej ługować miedź w Katandze i przywozić tu kabelki, niż dobywać
      rudy w Polsce. Niemcy wycofują się z przemysłu ciężkiego. Likwidują całe
      dzielnice przemysłowe w Zagłębiu Ruhry, spowrotem meandrują rzeki, z których
      niegdyś uczyniono przemysłowe ścieli ujęte w betonowy kanał... A w dodatku
      zadekretowali ustawowo rezygnację z energetyki jądrowej.
      b)Technologia elektrowni wiatrowych rozwija się. W tej chwili gospodarstwo pod
      Gorzowem nie powinno stawiać przemysłowego wiatraka, ale gdy poprawi się
      konstrukcja generatora, polepszy się prąd i Zakład Energetyczny będzie go
      odbierał poza szczytem bez kręcenia nosem – może się okazać, że wiatrak będzie
      zasilał stuhektarowe gospodarstwo z wszelkimi urządzeniami.
      c)Słońce, ze względu na rozproszenie efektu, ma znaczenie marginalne, amatorsko-
      folklorystyczne. Ale istnieją drobne rozwiązania złożonych problemów, jak np.
      zużywanie biomasy, co pozwala także utylizować odpady.
      d)Geotermika. Polska leży na ciepłych źródłach. Obecny problem to ich głębokość i
      zasolenie. Ale pewnie jego rozwiązanie to też kwestia czasu. Eksperyment
      zakopiański, mimo porażki, jest kontynuowany

      To pomysły na drobną skalę. Technologia, w miarę upływu czasu, pozwala
      zaoszczędzić sporo energii a z drugiej strony wypracowuje coraz doskonalsze
      metody uzyskiwania energii ze źródeł odnawialnych. W skali kraju pojedynczy
      wiatrak zaopatrujący w prąd wioskę to niewiele, ale gdy 30-50% procent
      gospodarstw wiejskich byłoby zaopatrywanych w prąd przez źródła odnawialne –
      oszczędności byłyby spore. A nie takie to nierealne, pamiętam z Wyborczej z 1992
      rozważania speca od telekomunikacji, że telefonia komórkowa do wsi nie dotrze
      nigdy, bo stawianie przekaźników poza miastami w Polsce nie opłaci się.

      > 2) Zamiast elektrowni atomowych mamy zatem elektrownie węglowe (przeważnie) -
      > największe śmierdziele świata,
      Śmierdzą, fuckt. Ale technologie też się zmieniają i gorzowska EC i jej turbina
      gazowa jest tego najlepszym przykładem.
      Energetyka jądrowa jest tylko pozornie czysta. Gorzów pamięta problem składowania
      odpadów. Gdzieś je trzeba przetworzyć, gdzieś składować. Proces rezygnacji Polski
      z En. J. zaczął się od protestów przeciw rozmaitym lokalizacjom składowiska
      odpadów radioaktywnych. Padł m.in. Międzyrzecz.
      Sorki, ale idę z dziećmi na ekologiczny spacer, dokończę innom razom. Liczę na
      polemikę Potwornych Liberałów i Technokratów.
      • Gość: Blic Re: elektrownie atomowe IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 17.03.02, 18:03
        borys-krakow napisał(a):

        > Pewnie nie da się zasilić Huty Katowice elektrownią wiatrową, ale:
        > a)Czy Huta Katowice jest nam potrzebna? Energochłonne gałęzie przemysłu
        > umierają, redukują się, bo idzie postęp techniczny i częściej decyduje
        > elektronika niż grubość blachy

        Ad. a)
        Mam wrażenie, że zmniejszenie ilości przemysłu ciężkiego nie do końca idzie w
        parze ze spadkiem poboru mocy.


        > Niemcy wycofują się z przemysłu ciężkiego. Likwidują całe
        > dzielnice przemysłowe w Zagłębiu Ruhry

        Ale prąd, skubańce dalej ciągną jak dobre spaghetti.
        Zresztą nie będę się wymądrzał, może jest ktoś kompetentny w temacie 'Spadek czy
        wzrost zużycia prądu w Europie?'

        > spowrotem meandrują rzeki, z których
        > niegdyś uczyniono przemysłowe ścieli ujęte w betonowy kanał...

        Oi! Prąd.
        Rzeki meandrujmy, a jakże, ale nad ich brzegiem postawmy elektrownie atomową. ;)

        > A w dodatku
        > zadekretowali ustawowo rezygnację z energetyki jądrowej.

        Ktoś się zatem nieźle obłowił na likwidacji konkurencji.

        > b)Technologia elektrowni wiatrowych rozwija się. W tej chwili gospodarstwo pod
        > Gorzowem nie powinno stawiać przemysłowego wiatraka, ale gdy poprawi się
        > konstrukcja generatora, polepszy się prąd i Zakład Energetyczny będzie go
        > odbierał poza szczytem bez kręcenia nosem – może się okazać, że wiatrak
        > będzie zasilał stuhektarowe gospodarstwo z wszelkimi urządzeniami.

        Czekam niecierpliwie na ten czas. Chętnie sobie postawie wiatrak, poważnie. Mam
        tylko nadzieję, że nie będzie za wielu bezwietrznych dni... ;)

        Miałem jednak raczej na myśli zaopatrywanie w energię miast i tych, których nie
        stać na własne wiatraki.

        > W skali kraju pojedynczy
        > wiatrak zaopatrujący w prąd wioskę to niewiele, ale gdy 30-50% procent
        > gospodarstw wiejskich byłoby zaopatrywanych w prąd przez źródła odnawialne
        > R 11; oszczędności byłyby spore.

        Nie zapominaj, że oszczędzać moga tylko bogaci. My tu mamy wybór prosty: albo
        węglowa albo atomowa.

        > Śmierdzą, fuckt. Ale technologie też się zmieniają i gorzowska EC i jej turbina
        > gazowa jest tego najlepszym przykładem.
        > Energetyka jądrowa jest tylko pozornie czysta. Gorzów pamięta problem
        > składowania odpadów. Gdzieś je trzeba przetworzyć, gdzieś składować.

        Ciekawym jest czy możnaby porównać stopień zanieczyszczenia środowiska przez
        odpady produkowane przez jedną elektrownię atomową, dostarczającą tyle prądu co 5
        niemałych węglowych, do stopnia zanieczyszczenia powodowanego przez te 5
        węglowych.

        > Proces rezygnacji Polski
        > z En. J. zaczął się od protestów przeciw rozmaitym lokalizacjom składowiska
        > odpadów radioaktywnych. Padł m.in. Międzyrzecz.

        Mamy w Polsce dosyć sporo dobrych miejsc z dala od ludzi.
        Pytanie tylko, czy przypadkiem owe odpady nie są składowane tak, że stopień
        napromieniowania pobliskich grzybów jest mniejszy niż ich kuzynów rosnących przy
        ulicy...

        > Sorki, ale idę z dziećmi na ekologiczny spacer, dokończę innom razom. Liczę na
        > polemikę Potwornych Liberałów i Technokratów.

        Nie ma sprawy. Mam w zanadrzu jeszcze paszkwil na histerię związaną z katastrofą
        w Czernobylu, która spowodowała (histeria, nie katastrofa, w tym rzecz) śmierć
        wielu ludzi.

        pzdr
        Bx
    • Gość: paliocz Re: elektrownie atomowe IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.11.14, 22:06
      Co powstaje w wyniku spalania gazu, czy nie jest t dwutlenek węgla?
      • hiro_polska Re: elektrownie atomowe 07.11.14, 22:13
        Gość portalu: paliocz napisał(a):

        > Co powstaje w wyniku spalania gazu, czy nie jest t dwutlenek węgla?
        jakiego gazu nie możesz wyguglować?;-)
Pełna wersja