Gość: Maciek
IP: *.icpnet.pl
02.08.04, 00:55
To a propos przystanku woodstock. Oglądałem wspaniałą Renatę Głuszko w TV
trwam. Niestety
mieszkam daleko i nie mam szans podziwiać jej na codzień, a wy macie jednak
więcej okazji. I zazdroszczę tego
skarbu. Jaka słodycz, jak wzruszająco i slicznie omdlewała na dźwięk głosu
ojca Tadeusza, te oczęta zamglone, ekstaza. Mogłaby Oleńkę zagrać w Potopie.
Koleś w
studio też mnie zachwycił (ale to już nie z waszego regionu),
Profesjonalista - śliczne
definicje, dogłębne studia deprawacji i plag jakie sprowadza niejaki owsiak
diabeł. Ojciec Tadeusz jak zawsze na posterunku w chwilach kiedy głosów
Prawdziwych Polaków w słuchawce brakuje. Pani renatce to do szczęścia już
chyba tylko terrorysty brakuje........ Napiszcie, jeśli jest ktoś z Kostrzyna
kilka słów o Pani Renatce i reszcie towarzystwa z tego wspaniałego komitetu
d/s walki z diabłem.
Pozdrawiam