marek_p
14.08.13, 11:28
Marek Pogorzelec, sierpień 2013
Część I (żeby wprowadzić nieco dramaturgii i nie znudzić zbyt długim tekstem)
Nie jestem w żaden sposób zawodowo związany ze służbą zdrowia. Mam natomiast sporą wiedzę na temat regionu, od lat czuję się częścią społeczeństwa obywatelskiego, aktywnie angażuje się w wiele problemów lokalnych.
Chciałbym zwrócić uwagę na wiele zagadnień PATOLOGICZNIE upraszczanych przez polityków i media wypowiadające się w temacie problemów gorzowskiego szpitala.
Będziemy musieli cofnąć się o kilka lat, bo dług gorzowskiego szpitala nie powstał znikąd, nie powstał też 2 czy 4 lata temu.
W bilansie otwarcia województwa lubuskiego utworzonego na bazie porozumienia polityków byłych województw gorzowskiego i zielonogórskiego mieliśmy 4 szpitale w Gorzowie i jeden w Zielonej Górze.
Dlaczego aż 4 w Gorzowie i tylko jeden w Zielonej Górze ?
22 km od Zielonej Góry znajduje się Nowa Sól. Szpital zlokalizowany w tym mieście w niektórych specjalnościach skutecznie konkuruje z Zieloną Górą. Kolejny szpital znajduje się w Sulechowie (20 km od Zielonej Góry).
Gorzów miał wtedy około 8 tys. mieszkańców więcej niż Zielona Góra i w promieniu 30 km tylko jeden niewielki szpital w Skwierzynie. (odległości: Kostrzyn 47km, Dębno 40 km, Myślibórz 35 km (brak szpitala), Barlinek 32 km, Strzelce Krajeńskie 28 km (brak szpitala), Drezdenko 45km, Międzyrzecz 43km, Sulęcin 36 km, Słubice 82 km).
Trudniejsze przypadki z całego naszego regionu trafiały do szpitala wojewódzkiego przy Dekerta, który w zajmował wysokie miejsca w rankingu szpitali w Polsce (w pamięci utkwiła mi 64 pozycja w kraju i brak szpitala zielonogórskiego w pierwszej setce).
Dlaczego aż 4 szpitale w Gorzowie ? A dlaczego w Szczecinie 13 ?
Przyłączenie małego szpitala dziecięcego z ulicy Walczaka do Szpitala Wojewódzkiego Nr 2 znajdującego się przy ulicy Warszawskiej odbyło się bez większego bólu. W Gorzowie funkcjonowały wtedy 3 szpitale, Szpital Specjalistyczny przy Walczaka (z wydziałem psychiatrycznym obsługującym dawne województwo szczecińskie) i dwa konkurujące ze sobą o pacjenta szpitale (Dekerta, Warszawska).
Pacjent był z wyboru zadowolony, wydawało się, że KONKURENCJA jest w duchu zachodzących wtedy reform, pieniądz miał iść za pacjentem.