mamuch93 27.08.13, 19:23 3 września w WiMBP odbędzie się debata o gorzowskim szpitalu. Proszę o pomoc w promocji. Ważna sprawa dla Gorzowa. www.facebook.com/events/209801595851674/?fref=ts Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rob.in.hood Re: Debata o szpitalu !!! 28.08.13, 09:21 Gośćmi debaty będą: wicemarszałek Romuald Kreń - co ja mogę, nic nie mogę dyr. Agnieszka Jamrowska - rozbolała mnie od tego głowa przewodniczący Andrzej Andrzejczak - jesteśmy zaniepokojeni dr Piotr Gajewski - niesłusznie mnie zwolnili poseł Elżbieta Rafalska - nie przekształcać poseł Witold Pahl - wszystko obserwuję ---------------------------------------------------------------------- Szkoda czasu, no chyba ze ktoś jest masochistą i lubi debaty z których, zważywszy na zaproszonych gości - i tak nic nie wyniknie. Jedynie pan Obiegło podniesie prestiż swojej organizacji - przynajmniej on tak uważa. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_p Re: Debata o szpitalu !!! 28.08.13, 11:28 rob.in.hood napisał: > Szkoda czasu, no chyba ze ktoś jest masochistą i lubi debaty z których, zważywszy na > zaproszonych gości - i tak nic nie wyniknie. Robinie - przyjedź, chętnie bym z Tobą pogadał w kuluarach. Rozmawiałem z Michałem, przekonał mnie co do celu debaty. Nie mogę i nie chce pisać o konkretach, ale plan jest. To mądrzy młodzi ludzie. Zachowują się trochę bardziej asekurancko w porównaniu do starych wojowników ze Stowarzyszenia Forum Gorzowa, ale większość z nas już opadła z sił, a młody organizm z natury produkuje dużo adrenaliny (niemożliwe staje się możliwe). Tak czy inaczej, chętnie bym z Tobą pogadał, bo jesteś zielonogórzaninem, ale mam wrażenie, że bardzo różnisz się od El.Polakowej, St.Iwana czy Cz.Fiedorowicza. Odpowiedz Link Zgłoś
rob.in.hood Re: Debata o szpitalu !!! 28.08.13, 14:21 Dziękuję za zaproszenie. Rozwiązanie problemu leży w rekach/gestii ludzi decyzyjnych. Oni w końcu biorą za to pieniądze. Ba, mają nawet stosowne instrumenty do wykorzystania. Skoro uznali się za kompetentnych w tej materii to albo rozwiążą problem albo powinni ustąpić. Odpowiedz Link Zgłoś
rob.in.hood Re: Debata o szpitalu !!! 28.08.13, 17:30 Dodam jeszcze że nie można być młodym i mądrym. To dwa wzajemnie wykluczające się stany. A że jesteście zmęczeni, to wcale się nie dziwię. Przysłowiowa para idzie w gwizdek. I taka debata to kolejna para w gwizdek. Zajmujesz się profesjonalnie Marku pszczołami. Zapewne masz w tym temacie fachową wiedzę.Przypomnij sobie ile książek przeczytałeś, ilu ludzi się radziłeś, ile razy kogoś podglądałeś (zawodowo), ile doświadczeń (suma popełnionych błędów w przeszłości) zebrałeś. Ja nie mógłbym z tobą o pszczołach dyskutować. W temacie pszczół mógłbym jedynie Ciebie słuchać i to zapewne z przyjemnością. Ale gdybym dostał szmal na załozenie pasieki to bym się sam nie szarpał tylko zatrunił fachowca takiego jak Ty. I teraz popatrz i powiedz mi jedno: kto z ludzi zajmujących się przekształceniem szpitala ma taka fachową wiedzę o przekształceniach (tudzież restrukturyzacji firm) jak Ty o pszczołach? Jaką wiedzę np. ma wicemarszałek Kreń nt finansowaniu służby zdrowia? Ja śmiało zaryzykuje tezę że żadną, bo gdyby miał, to byłby dobrym doradcą marszałek Polak w kształtowaniu polityki zdrowotnej na terenie województwa. A tu jedna wielka pustynia. Chłopa nadali, w banku pracował i myślą że jest git i jakoś będzie. Nota bene każdy poprzenik na tym stanowisku był w tym temacie dyletantem. Pójdę dalej; czy ktoś z was jest w stanie chociażby przyjąc do wiadomości że taki NFZ nie jest formalnie częścią służy zdrowia? A jeśli nie jest to czym jest? Napiszę tak: mmmmm000000 wyłożył całe credo co nalezy zrobić aby poradzić sobie z długiem szpitala. On nie tylko wie co pisze ustawa ale rozumie jej sens i możliwośc zastosowania dostępnych instrumentów aby skutecznie poradzic sobie z problemem. Głeboko wierzę, że gdyby gość był na miejscu Krenia to by przeprowadził ten proces w sposób poprawny. Dlaczego? Ponieważ on rozumie co można i czym. I do póki w zarządzie województwa nie będzie ludzi rozumiejących pojęcia biznesowe, tak jak to rozumie mmmmm000000 to żaden tego typu projekt sie nie uda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Debata o szpitalu !!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.08.13, 06:58 rob.in.hood napisał: > Dodam jeszcze że nie można być młodym i mądrym. > To dwa wzajemnie wykluczające się stany. Ale też nikt nie stał się mądry, przez to że przez wiele lat był głupi. > Jaką wiedzę np. ma wicemarszałek Kreń nt finansowaniu służby zdrowia? Czyli jednak nie przyszła mu z wiekiem? > Pójdę dalej; czy ktoś z was jest w stanie > chociażby przyjąc do wiadomości że taki > NFZ nie jest formalnie częścią służy zdrowia? > A jeśli nie jest to czym jest? Niesamowite! To NFZ nie leczy i nie płaci sam sobie? Nigdy nie przyjmę tego do wiadomości. Chyba, że mmmmm000000 to dogłębnie wyjaśni na jakimś przykładzie z życia gospodyń domowych wziętym. Ten wybitny forumowy architekt, urbanista, księgowy, prawnik, samorządowiec i szef własnej dużej firmy na pewno zna się też na służbie zdrowia i pszczołach, a potrafi wszystko wyjaśnić, gdyż zawodowo zajmuje się pisaniem na forum. Co zawodowiec, to zawodowiec. > Napiszę tak: mmmmm000000 wyłożył całe credo > co nalezy zrobić aby poradzić sobie z długiem szpitala. > On nie tylko wie co pisze ustawa ale rozumie jej sens > i możliwośc zastosowania dostępnych instrumentów > aby skutecznie poradzic sobie z problemem. Niewątpliwie pasowałby na marszałka tego województwa, tylko czy go wypuszczą na ten czas stamtąd gdzie jest leczony? :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: Debata o szpitalu !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.13, 13:02 ...a ty jak zwykle z siebie ostatniego idiotę robisz. Nie wiem, czy ty mi czegoś może... zazdrościsz cz jak? PYTANIE RETORYCZNE! "Niesamowite! To NFZ nie leczy i nie płaci sam sobie?" Odpowiadanie tobie na tak postawione pytana nie ma sensu, gdyż już z założenia piszesz: "Nigdy nie przyjmę tego do wiadomości". Ale skoro pytanie padło, a pewnie ktoś tam je przeczyta, to warto odpowiedzieć właśnie dla tych czytających. Czasem się przydajesz (jak już pisałem) jako przyczynek do potrzeby omówienia jakiegoś tematu. NFZ to jak sama nazwa mówi jedynie FUNDUSZ. Fundusz, to środki (finansowe) przeznaczone na realizację określonego celu. Nic poza tym. Fundusz jako instytucja jest zależny od Ministra Zdrowia. Natomiast jest finansowany ze składki zdrowotnej, którą płaci się w Polsce od wszelkich umów o pracę (poza umową o dzieło jeśli ktoś nie chce) oraz świadczeń pieniężnych takich jak emerytury czy renty. Składkę zdrowotną zbiera w Polsce ZUS i przekazuje ją w całości do NFZ. Dlaczego tak? Bo składki z ubezpieczenia czyli na leczenie Polaków z założenia pomysłodawców, nie mogą trafiać bezpośrednio do Ministerstwa Zdrowia, aby nie "mieszać się" z innymi. Sytuacja miała być klarowna, że są to pieniądze przeznaczone wyłącznie na leczenie, a nie na jakieś inne cele jak np. pensja ministra. Dlaczego każdy ubezpieczony nie płaci składek od razu do NFZ? Ponieważ poza składką zdrowotną są jeszcze pobierane składki na ubezpieczenia: rentowe, emerytalne, wypadkowe oraz na fundusz pracy. Dla ułatwienia są wszystkie one płacone w jednym miejscu - w ZUS-ie, a instytucja ta ma narzędzia (jest umocowana) do egzekwowania swoich należności. Gdyby składkę miał zbierać NFZ, to musiałby zostać wyposażony w cały dział rozliczeń z płatnikami, a każdy z przedsiębiorców musiałby odprowadzać składkę w dwa miejsca. Poza tym, składkę zdrowotną (do NFZ) od rencistów i emerytów zebrać o wiele łatwiej ZUS-owi, który prowadzi już ich kartoteki, a określoną kwotę składki przekazuje łącznie od wszystkich. NFZ mając określone fundusze, płaci W IMIENIU PACJENTÓW, placówkom medycznym, za ich leczenie. Czyli pacjent płaci składkę do ZUS, który przekazuje ją do NFZ, a ten z uzbieranej puli opłaca usługi medyczne. NFZ nie jest od leczenia, ale od regulowania (opłacania) rachunków, jakie wystawia "pacjentom" służba zdrowia. Słowo "pacjentom" celowo jest w cudzysłowie. Ponieważ dla uproszczenia, szpitale nie wystawiają faktur ODDZIELNIE na każdego z pacjentów, ale łącznie, za wykonane procedury medyczne. Tych faktur jest dzięki temu po prostu znacznie mniej. Jak to się dzieje technicznie! Dla uproszczenia, zostały opracowane tak zwane JGP czyli Jednorodne Grupy Pacjentów (dziwna nazwa). Oznacza to tyle, że opracowano listę dosłownie KAŻDEJ MOŻLIWEJ procedury medycznej od zwykłego zwichnięcia palca, poprzez leczenie zaćmy, wycięcie wyrostka, po nawet przeszczep serca. Każda taka procedura jest wyceniona nie na kwotę, ale na określoną liczbę... punktów. NFZ na podstawie danych statystycznych z lat poprzednich mniej więcej wie, za ile i jakich procedur będzie musiał zapłacić. Po prostu da się z góry przewidzieć ilu ludzi złamie nogę, ilu zachoruje na cukrzycę albo będzie musiało mieć wstawiony implant. I te usługi "zamawia" w placówkach leczniczych na terenie całego kraju. Inaczej mówiąc je KONTRAKTUJE. Dokładnie tak samo, jak z rolnikami się kontraktowało dostawę płodów rolnych. Rolnik wiedział, że państwo od niego produkty kupi i nawet wiedział za ile. Tutaj jest dokładnie tak samo. Kiedy pojawi się pacjent, kiedy zostanie mu wykonana (zakontraktowana) usługa, to szpital po prostu wystawia wystawia NFZ-owi fakturę. To jest faktura (jak pisałem) zbiorcza czyli nie za każdego z pacjentów ale za procedury na zasadzie np.: "złamanie nogi - szt 5, trepanacja czaszki - szt 2" itd. NFZ za faktury płaci, do czasu, aż nie wyczerpie się limit kontraktu. Jeśli szpital nadal wykonuje świadczenia pacjentom, choć uzgodniona pula procedur się już skończyła, to znaczy, że robi tak zwane "nadwykonania", ryzykując, że NFZ mu za nie po prostu nie zapłaci. No i zazwyczaj (od kilku lat) nie płaci. Dlatego szpitale wstrzymują leczenie. Placówki medyczne, żyją wyłącznie z tego, co uda im się sprzedać do NFZ-tu. Oczywiście czasem pobierają też drobne kwoty za leczenie "odpłatne", ale to jest promil w dochodach przeciętnego szpitala. Problem polega na tym, że jedynym KLIENTEM placówek służby zdrowia jest niestety NFZ. Nikomu innemu szpitale nie są w stanie sprzedać swoich usług, bo po prostu nie ma kupca. Wszyscy (ubezpieczeni) pacjenci to tak na prawdę ten sam płatnik czyli NFZ, któremu wpłacają pieniądze za pośrednictwem ZUS-u. Jeśli się szpitalowi uda zmieścić w tych pieniądzach, które dostanie jako zapłatę za faktury wystawione NFZ-owi, to przeżyje. Jeśli jego koszty działalności są wyższe od łącznej wartości wszystkich faktur, to... ma problem. Nie ma z czego dołożyć, bo nie ma innej możliwej formy zarobkowania. Wycena usług (procedur) medycznych celowo jest określana w punktach. Co roku szpitale negocjują w kontraktach wartość tego punktu. Szpitale specjalistyczne z racji wyższych kosztów funkcjonowania kontraktują nieco wyższe stawki. NFZ może wydać tylko tyle, ile dostanie ze składek od ZUS-u. Dlatego na początku roku zwykle nie wie ile tych pieniędzy będzie miał. Od kilku lat jest tak, że ma mniej niż oczekiwał, co jest związane ze spowolnieniem gospodarki i mniejszymi składkami zdrowotnymi. Dlatego przestał płacić za nadwykonania. Po prostu niema z czego. Pula pieniędzy do wydania jest rozdysponowywana proporcjonalnie na wszystkie województwa oraz na wszystkiego rodzaju placówki lecznicze łącznie z lekarzami rodzinnymi. Więcej dostają szpitale wyżej specjalizowane. Krótko mówiąc, szef lubuskiego oddziału NFZ dostaje do dyspozycji określoną pulę środków, którą może zakontraktować ze szpitalami. No i w tym miejscu mu szczerze współczuję. Wiadomo, że kasy nie ma aż tyle, by zadowolić wszystkie potrzeby. Musi więc znaleźć obszary, których nie zakontraktuje. A to oznacza, że nie wszystkie szpitale dostaną tyle pieniędzy ile sobie zaplanowały. Niektóre dostaną obcięte kontrakty (na mniejszą liczbę procedur), a innym zaproponowana zostanie niższa wartość punktu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: Debata o szpitalu !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.13, 13:03 Konkludując - to się stało ze szpitalem w Gorzowie. Mimo gotowości do "sprzedaży" wciąż nowych usług, NFZ nie był w stanie za nie zapłacić. Co z tego, że powstawały nowe oddziały, pododdziały, skoro NFZ nie miał na nie pieniędzy i nowych usług nie chciał kontraktować? Dlatego pisałem o błędnej polityce wyjścia z problemów poprzez rozwój placówki. Im więcej świadczonych przez szpital usług tym teoretycznie lepiej, bo to oznacza kolejne przychody z następnych, nowych kontraktów! Problem w tym, że NFZ nie ma aż tyle pieniędzy, by te wszystkie nowe usługi kupić. A jest jedynym, który może to zrobić. Zatem więc wydawano wciąż pieniądze by się przygotować na świadczenie wciąż nowych usług medycznych, ale te wydatki nigdy nie zostały pokryte dochodami - fakturami do NFZ. Podobnie jest i teraz. Oczywiście szpital powinien posiadać SOR (Oddział Ratunkowy). Pytanie, czy koszty przygotowania lądowiska zostaną zapłacone z procedur zakontraktowanych przez NFZ na tym oddziale? No i zaskakująca odpowiedź - NIE! A to dlatego, że akurat SOR-y w całej Polsce rozliczane są... ryczałtowo. Zostały zaklasyfikowane do ratownictwa medycznego. Czyli dostają taką samą kasę co miesiąc od NFZ (oczywiście na podstawie faktury) niezależnie od tego ilu pacjentów obsłużą. Oczywiście także niezależnie od tego czy mają lądowisko czy nie mają. To jest (tak przy okazji) przykład na podnoszenie wymogów NFZ, na które trzeba wydać konkretną kasę aby dostać kontrakt, a które nie wpływają na wysokość tego kontraktu. Mądry szpital w Z.G. zbudował lądowisko głównie z pieniędzy... unijnych. Bilansowanie się szpitala polega właśnie na tym, by kosztował on tyle i leczył za tyle, za ile uda się sprzedać usług do NFZ. Mówiąc prościej, aby łączna wartość wszystkich faktur wystawionych NFZ była przynajmniej równa wszystkim kosztom jakie ponosi szpital czyli łącznej wartości wszystkich faktur kosztowych oraz wynagrodzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: Debata o szpitalu !!! IP: *.net.pbthawe.eu 29.08.13, 00:07 Cofnąłeś się ostatnio na forum do źródeł, albo jak kto woli do przyczyn obecnej sytuacji szpitala. Uważam jednak, że cofnąłeś się zbyt blisko. Problem ze szpitalem ma swoje korzenie znacznie, znacznie głębiej... W momencie powstawania lubuskiego, decydowano o statusie szpitali. To wówczas zdecydowano, że wszystkie gorzowskie szpitale przejdą pod zarząd województwa czyli marszałka. Przecież ustawa o samorządzie już wtedy obowiązywała. Nikt się z nią nie zapoznał? Gorzowianie (nie pierwszy zresztą raz) wpadli w problemy z powodu wojewódzkich ambicji! No bo jakżesz mogło być inaczej - w mieście WOJEWÓDZKIM musiał przecież funkcjonować szpital WOJEWÓDZKI. Choć status szpitala (jego właściciel) nie ma kompletnie znaczenia. Wszystkie funkcjonują na dokładnie takich samych zasadach. Przekazanie WSZYSTKICH szpitali w Gorzowie w zarząd województwa, oznacza w gruncie rzeczy oddanie ich do pełnej dyspozycji marszałkowi. Nikt nie czytał ustawy o samorządzie (ponawiam pytanie retoryczne)?? Nikt nie "zajarzył", że w przypadku jakichkolwiek kłopotów, jakichkolwiek cięć w służbie zdrowia na poziomie wojewódzkim, pierwszy do odstrzału będzie właśnie szpital w Gorzowie??? Można mieć bardzo wiele sympatii do Zielonej Góry, można znać wielu świetnych zielonogórzan (sam znam wiele osób). Ale kiedy górę bierze walka o polityczne, społeczne i finansowe wpływy to nie ma zmiłuj! Idzie na noże! Kiedy obserwuję wasze zdziwienie i nieraz zaskoczenie obecnym obrotem spraw, to mam wrażenie, żeście się porodzili gdzieś na Alasce albo innej Kamczatce. Szpital "należy" do marszałka i jak wyrazi takie życzenie, to może go nawet całkiem zlikwidować. Mieszkańcy Gorzowa mogą sobie oczywiście rozmawiać ile tylko dusza zapragnie, ale to kompletnie niczego nie zmieni! Wszelkie przejawy inicjatyw społecznych będę zawsze popierał w całej rozciągłości. Jednak mają one sens wyłącznie wtedy, kiedy konkluzje z nich wynikające na cokolwiek się zdają... Sytuacja szpitala wygląda tak, jakby dobrowolnie oddać notarialnie część własnej firmy znajomemu, a potem próbować się wtrącać widząc, że sobie z jej zarządzaniem nie radzi. Koniec kropka, to "jego małpy, jego cyrk"! To już od lat nie jest gorzowski szpital. To jest tylko szpital w siedzibą (ulokowany) w Gorzowie. Efekt demokratycznych decyzji podjętych ponad 20 lat temu. Jeśli się nad czymkolwiek "zastanawiać", to nie nad skutkiem, ale nad przyczyną takiej sytuacji. Niestety większość Gorzowian chyba na taką dyskusję nie jest jeszcze gotowa, o czym świadczy liczba podpisów pod petycją o likwidację województwa. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_p Re: Debata o szpitalu !!! 29.08.13, 09:18 Gość portalu: mmmmmm000 napisał(a): > Kiedy obserwuję wasze zdziwienie i nieraz zaskoczenie obecnym obrotem spraw, > to mam wrażenie, żeście się porodzili gdzieś na Alasce albo innej Kamczatce. Niestety to dotyczy również Ciebie. W artykule "Szpital polityczny w Gorzowie - historia prawdziwa" - napisałem kto połączył szpitale. Nie napisałem kto sprawił, że w BO województwa wszystkie gorzowskie szpitale były wojewódzkie. Kilka miesięcy przez reformą administracyjną szpital przy Warszawskiej został staraniem ostatniego wojewody gorzowskiego przekształcony ze szpitala miejskiego w Szpital Wojewódzki nr 2. Jak pisałem Szpital Specjalistyczny na Walczaka miał charakter regionalny, nie wiem jak było ze szpitalem dziecięcym, ale dość szybko został połączony z Warszawską. Faktem jest, że miasto mogło odzyskać szpital przy Warszawskiej w 2002 roku, ale przekształcenia (Fras - Bocheński) odbyły się w atmosferze konfliktu wynikającego z narzucania swojej woli przez zielonogórskich władców, podobnie jak ma to miejsce teraz. Przeczytaj ten artykuł, długi, ale nie ciągnie się jak flaki z olejem - dowiesz się wielu faktów zapamiętanych przez nielicznych. > Jeśli się nad czymkolwiek "zastanawiać", to nie nad skutkiem, ale nad przyczyną > takiej sytuacji. Niestety większość Gorzowian chyba na taką dyskusję nie jest > jeszcze gotowa, o czym świadczy liczba podpisów pod petycją o likwidację > województwa. To jest też tak, że nie bardzo nadaję się na przywódcę takich akcji. Gdyby petycję firmował Pan Tadek licznik pewnie by oszalał, bo każdy dziennikarz by o tym napisał. Nasza akcja informacyjna była nieskuteczna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: Debata o szpitalu !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.13, 14:09 No ja jestem zdziwiony, ale to jest chyba jednak trochę inne zdziwienie. Zaczynałem pisanie na forum od przekonywania, że Gorzów w lubuskim nie ma szans na rozwój i to się przez wiele ostatnich miesięcy potwierdziło i dalej potwierdza. Zdziwiony jestem natomiast metodami przyjętymi przez samorządowe władze wojewódzkie, które od jakiegoś czasu nawet nie zwracają już uwagi, że "walczą" (jak to łaskawa była określić marszałek) już z zupełnie otwartą przyłbicą. To tak, jakby ktoś biegał w furii nago po ulicy, do tego twierdził, że zachowuje się zupełnie normalnie, a gapie przyglądali się temu zupełnie obojętnie. To jest sytuacja trochę jakby z Mrożka. Jestem chyba bardziej skonfudowany niż zdziwiony. Kilka miesięcy przed reformą administracyjną, to... akurat trwały pracę nad jej wprowadzeniem. Łączenie szpitali i oddanie ich w ręce samorządu województwa, to było zamierzone działanie. Wiem, że to jest w pewnym sensie... okrutne. Ale wydaje mi się, że mieszkańcy Gorzowa muszą chyba na własnej skórze odczuć wpływ polityków na ich (nomen omen) życie! Upadek tego szpitala byłby chyba najbardziej namacalnym dowodem na "jakość" rządzenia i bezpośredniość wpływu polityków zielonogórskich na to, co się dzieje, albo nie dzieje w Gorzowie. Źle, że akurat padło na szpital jako obiekt eksperymentu. Z drugiej strony może i dobrze, bo to obiekt siłą rzeczy dobrze zauważalny i nie dający się ot tak pominąć. Czasem musi boleć. Niekiedy da się ból znieść tym łatwiej, im więcej nadziei, że kiedyś może być lepiej. Ten szpital zostanie złożony na ołtarzu województwa, w taki czy inny sposób - czy to z przekształceniem czy bez przekształcenia. Nikt nie ma na niego pomysłu, a zadłużenie trzeba będzie tak czy inaczej spłacić. Szczerze mówiąc nie bardzo rozpoznaję tych ludzi, którzy próbują zainicjować debatę na temat szpitala. Jeśli dobrze ich kojarzę, to są to ci sami młodzi ludzie, którzy domagali się (chyba) równego traktowana w województwie. A więc jest to już kolejne pokolenie, które naiwnie twierdzi, że to jest możliwe. Zatem są to ludzie, którzy chcą dyskutować, nie znając realnych (funkcjonujących) mechanizmów rządzących w tym województwie. Lepiej (akurat w tej sytuacji), gdyby chłopaki spotkali się na jakimś piwie i pogadali sobie o dup.ach. To trochę tak (używając porównań medycznych), jakby gangrenę leczyć pudrem. Nie oceniam, czy się nadajesz na przywódcę akcji czy nie. Uważam natomiast, że tutaj nie jest potrzebna żadna akcja. Jest potrzebne sukcesywne prowadzenie kampanii uświadamiającej. Czasem trudno mi się oprzeć wrażeniu, że trzymanie ludzi w nieświadomości i niewiedzy dotyczącej mechanizmów funkcjonowania administracji (i demokracji), to celowe działanie władzy, by łatwiej osiągać własne cele i przy okazji ukryć niekompetencję. Dlatego uważam, że walka o szpital, to walka tylko o jeden z elementów całej tej wielkiej układanki. Zgadza się - jednego z jej istotniejszych elementów. Pytanie, czy być w tej wojnie kapralem i skupić się na walce o każdy budynek, każdą ulicę, czy być oficerem i opracowywać szerokie, taktyczne strategie. Uważam, że przy obecnym podejściu do kwestii militarnych, nawet szeregowi żołnierze nie zawsze są potrzebni. Często by wygrać, wystarczy dobra strategia. Należy raczej zacząć od opracowania szeroko zakrojonej strategii, informowania mieszkańców Gorzowa i województwa, jak wyglądają mechanizmy rządzenia. Pokazać jak funkcjonuje administracja, co od czego (od kogo) zależy, jak są podejmowane decyzje. Po prostu trzeba ludziom uświadomić jak to wszystko wygląda od strony władzy. Na tej bazie można pokazać jak na prawdę wyglądają rządy obecnej władzy i poddać je ludziom pod obiektywną ocenę. Jeśli uznają, że nadal chcą by ich otoczenie (miasta, powiaty, województwo) funkcjonowały na dotychczasowych warunkach, to już nikt nic nie poradzi. Będzie tak jak jest, a sprawy pójdą w nie najlepszym kierunku. Jeśli się jednak wreszcie ludzie ockną, zobaczą, że nie są skazani na obecną rzeczywistość, to jest szansa (a nawet pewność), że pojawią się siły próbujące ją zmienić. Innej drogi po prostu nie ma. Trzeba powoli i konsekwentnie zmieniać masową świadomość. To się da zrobić, o ile oczywiście uda się do tych ludzi dotrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
rob.in.hood Re: Debata o szpitalu !!! 29.08.13, 16:36 Szpital w wersji skomercjalizowanej będzie doskonałym polem poznawczym mechanizmów biznesowych. Niech młodzi patrzą i się uczą. Zobaczymy czy zostanie podjęta próba restrukturyzacji oddziałów i zatrudnienia jako odpowiedź na obniżenie kosztów. To było zadanie dla Twardowskiego przed przekształceniem, ale sie z niego wywiązał tylko w malutkim stopniu. Jeśli nie dojdzie do zmniejszenia kosztow, to albo szybkie bankructwo, albo podjęta zostanie próba "napadu" na NFZ, kosztem innych szpitali (o czym pisał m0). Tu nie będzie zmiłuj się. Ponieważ starostowie dobrowolnie szpitali nie zlikwidują, zatem w takim scenariuszu kontrakty dla nich będą coraz mniejsze. Nastąpi degeneracja jakości i dostępności w nich usług. Może również tak być że szpital bez przeprowadzonej reformy wewnętrznej i bez dodatkowego zasilenia z NFZ będzie zmuszony do pobierania częściowych opłat za wykonywane usługi aby sie zbilansować - wszak nastąpi to kosztem mieszkańców Gorzowa i okolic. Raczej wątpię, aby główny udziałowiec miał kaprys zwiększania kapitału własnego w przypadku wzrostu zobowiązań, grożących bankructwem. Wszak nie po to sie przekształcał w NZOZ aby znowu pokrywać długi. A mniemam że na to liczą związki zawodowe, kiedy znowu pod szpitalem zapali się grunt. Tak czy owak marszałek będzie sie już tylko temu wszystkiemu przyglądał(a) z boku. Oczywiście nie zaprzestanie kampanii promocji zdrowia. No bo coś w tym zdrowiu musi robić, skoro ustawa nakazuje. Ktoś by powiedział, że to co dzieje się ze szpitalem w GW to polityka. Niestety nie polityka, tylko techniczne usunięcie jednego problemu - a w zasadzie jego przesuniecie, podrzucenie komuś innemu. Polityka to by była wtedy gdyby dokładnie przeanalizowano ile i czego (oddziały) i gdzie potrzeba w skali województwa, dokonanie w porozumieniu z właścicielami innych szpitali niezbędnej redukcji struktur i w efekcie obniżenie kosztów funkcjonowania szpitali w skali całego województwa. I gdyby to zrobił/rozegrał skutecznie marszałek, a to chapeau bas. Chwała na wieki i rozgłos na całą Polskę. Spektakl się wcale nie skończył. Zatem patrzmy uważnie co się wydarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus > Niech młodzi patrzą i się uczą. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.08.13, 19:09 rob.in.hood napisał: > Szpital w wersji skomercjalizowanej będzie doskonałym > polem poznawczym mechanizmów biznesowych. W gospodarce rynkowej, szpitalom komercyjnym zależy by ludzie chorowali, a ubezpieczalnie, jak NFZ dbają o to, by ludzie nie chorowali. Odpowiedz Link Zgłoś
rob.in.hood Re: > Niech młodzi patrzą i się uczą. 29.08.13, 20:28 Gość portalu: nicelus napisał(a): > W gospodarce rynkowej, szpitalom komercyjnym zależy by ludzie chorowali, a ubez > pieczalnie, jak NFZ dbają o to, by ludzie nie chorowali. --------------------------------------------------- 1. Ludzie będą chorować niezależnie od tego czy mamy do czynienia z gospodarką rynkowa czy nie. Tak na marginesie - wyczytałem ostatnio, że zgodnie z najnowszą wiedza medyczną, zdrowy człowiek jest z punktu widzenia medycyny... anomalią ;)) Szpital to miejsce pracy. Takie samo jak kazde inne, tyle tylko ze klient tej firmy jest nazywany pacjentem. W gospodarce rynkowej, jak pacjent nie będzie miał pieniędzy to szpital nie zarobi na jego chorobie Wniosek: w gospodarce rynkowej szpitalom zależy na pacjentach, ale z forsą. 2. Instytucjom takim jak NFZ w gospodarce rynkowej również zależy na bogatych klientach. Z natury rzeczy, człowiek bogatszy jest zdrowszy. Jak wyjdą na plus w roku obrotowym (tak jak np PZU i nne) to się podzielą forsą w postaci nagród, dywidend etc Jeśli jednak uznamy że mamy w Polsce gospodarkę rynkową to ww tezy niestety nie działają. A to z powodu konstytucji, która gwarantuje obywatelom równy dostęp do świadczeń medycznych. Nie ma zatem znaczenia czy jesteś bogaty czy biedny. Istotne jest czy jesteś ubezpieczony - i możesz byc równie dobzre bezrobotnym. Zatem gospodarka rynkowa to jedno a prawo to drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: > Niech młodzi patrzą i się uczą. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.08.13, 21:36 rob.in.hood napisał: > A to z powodu konstytucji, która gwarantuje > obywatelom równy dostęp do świadczeń medycznych. A nieprawda. Konstytucja niczego nie gwarantuje. W drugim artykule jest napisane, że Polska jest demokratycznym państwem prawnym, a Polska nie jest państwem ani demokratycznym, ani prawnym. Poza tym nie dokończyłeś, że jest napisane o równym dostępie jedynie do świadczeń medycznych finansowanych ze środków publicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: > Niech młodzi patrzą i się uczą. IP: *.net.pbthawe.eu 29.08.13, 21:56 Wszystkie świadczenia medyczne w Polsce, poza tymi, które są świadczone prywatnie poza ubezpieczeniem zdrowotnym czyli odpłatnie, są finansowane ze środków publicznych! Środki publiczne to takie, które pochodzą z danin publicznych np. ze składek. Cała publiczna służba zdrowia sprzedając usługi NFZ-owi utrzymuje się ze środków publicznych. Natomiast wytworzone "dochody" pozostają środkami publicznymi w samodzielnych PUBLICZNYCH zakładach opieki zdrowotnej, a przestają być publicznymi jeśli zostaną wytworzone w NZOZ-ach czyli NIEPUBLICZNYCH zakładach opieki zdrowotnej, jakim się właśnie staje szpital w Gorzowie. Odpowiedz Link Zgłoś
rob.in.hood Re: > Niech młodzi patrzą i się uczą. 29.08.13, 22:06 "A nieprawda. Konstytucja niczego nie gwarantuje". Coś tam jednak gwarantuje ale...jak się upomnisz :) "W drugim artykule jest napisane, że Polska jest demokratycznym państwem prawnym, a Polska nie jest państwem ani demokratycznym, ani prawnym." No a co mieli napisać? Że jest krajem młodych, pięknych, zdrowych, szczęśliwych i bogatych? Napisali tak jak umieli. Reszta jest wytłumaczona na korwin-mikke.pl - to do młodych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: > Niech młodzi patrzą i się uczą. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.08.13, 00:18 rob.in.hood napisał: > "A nieprawda. Konstytucja niczego nie gwarantuje". > > Coś tam jednak gwarantuje ale...jak się upomnisz :) Nieprawda. Ludzie się upominają, a władza w Polsce prawa i tak nie przestrzega. > Napisali tak jak umieli. I tyle z Konstytucji masz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: > Niech młodzi patrzą i się uczą. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.09.13, 13:14 rob.in.hood napisał: > Coś tam jednak gwarantuje ale...jak się upomnisz :) Może gdyby tak uparcie aż do Strsburga, ale nie każdy ma tyle nerwów, czasu i pieniędzy. To są trzy lata wyjęte z życia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: > Niech młodzi patrzą i się uczą. IP: *.net.pbthawe.eu 29.08.13, 21:46 NFZ nie jest ubezpieczycielem. NFZ jest tylko płatnikiem! Ubezpieczycielem jest ZUS! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: > Niech młodzi patrzą i się uczą. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.09.13, 15:53 mmmmmm000 napisał(a): > Ubezpieczycielem jest ZUS! W Niemczech jest też lekarz, aptekarz i ubezpieczyciel. Czasem chodzę do lekarza. Lekarz wystawia mi receptę, a ubezpieczycielowi rachunek, bo wiadomo, lekarz też chce żyć. Z receptą idę do aptekarza, bo wiadomo - aptekarz też chce żyć. Leki przynoszę do domu i wyrzucam do śmieci, bo ja też chcę żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: > Niech młodzi patrzą i się uczą. IP: *.net.pbthawe.eu 01.09.13, 20:16 ...no to może właśnie powinieneś brać!!! Może właśnie ich "nie branie" tak na ciebie wpływa! No i znów muszę prostować, choć już mnie to nudzi. System w Polsce nijak ma się do systemu w Niemczech. W Polsce ubezpieczycielem jest ZUS, ale płatnikiem jest NFZ. Nie można się ubezpieczyć w NFZ-cie, z kolei ZUS nie ma nic wspólnego z ochroną zdrowia. Tak to jest, kiedy się próbuje opisywać polską rzeczywistość na kompletnie nieprzystających realiach zagranicznych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: > Niech młodzi patrzą i się uczą. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.09.13, 21:28 mmmmmm000 napisał(a): > No i znów muszę prostować, choć już mnie to nudzi. Twój kliniczny przypadek właśnie na tym polega. Normalni ludzie nie mają takiego przymusu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: > Niech młodzi patrzą i się uczą. IP: *.net.pbthawe.eu 02.09.13, 00:03 No to radzę popatrzeć na siebie. Liczba twoich postów (najczęściej kompletnie od rzeczy) bije na głowę wszystkich forumowiczów! Odpowiedz Link Zgłoś
marek_p Re: Debata o szpitalu !!! 29.08.13, 21:50 rob.in.hood napisał: > Zobaczymy czy zostanie podjęta próba restrukturyzacji oddziałów i zatrudnienia > jako odpowiedź na obniżenie kosztów. To było zadanie dla Twardowskiego przed > przekształceniem, ale sie z niego wywiązał tylko w malutkim stopniu. My nie chcemy pacjentów na korytarzach. Nie chcemy oszczędności naszym kosztem. Dlaczego unikasz tematu długu i tego kto ten dług zmajstrował . Ten dług jest ważnym czynnikiem wpływającym na bilansowanie się szpitala. Pisząc o okradaniu starostów nie zapominaj, że w Szpitalu Wojewódzkim w Gorzowie leczone są trudniejsze przypadki z terenu obejmującego około 400 tys. mieszkańców (bynajmniej tak było puki szpital nie dostał się z złe, zielone łapska miasta słynącego z win kwaśnych, wykrzywiających buzię ;) Odpowiedz Link Zgłoś
marek_p Re: Debata o szpitalu !!! 29.08.13, 21:40 Nie wiem jaki stopień wojenny dla mnie przewidziałem, ale w kilku wojnach byłym jedynym walczącym i uświadamiającym. Spotkajmy się na tej debacie i uzgodnijmy jak przeprowadzić kampanię uświadamiającą mieszkańców naszego regionu. Żeby wybrać trzeba grać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Debata o szpitalu !!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.09.13, 15:21 marek_p napisał: > Spotkajmy się na tej debacie i uzgodnijmy jak przeprowadzić kampanię > uświadamiającą mieszkańców naszego regionu. Żeby wybrać trzeba grać ;) Byście sobie tylko aby jakiejś biedy nie napytali... Teraz, gdy spółka zarejestrowana, macie do dyskusji już tylko jedna możliwość z dwu: przekształcenie szpitala w spółkę i jego prawdopodobna likwidacja. Inną możliwoścą była likwidacja szpitala przed przekształceniem w spółkę. "Weszło bowiem w życie rozporządzenie Ministerstwa Zdrowia, w myśl którego każda placówka lecznicza, która na koniec roku utraci płynność finansową, ulegnie przekształceniu w spółkę prawa handlowego albo zostanie zlikwidowana. Chyba że jej organ założycielski pokryje dług, ale samorządy raczej się do tego nie kwapią." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Pani Szumna na zastepcę ! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.09.13, 17:11 kacoko napisał(a): > Co Wy na to??? Nic. Gdy zarząd jej zaproponuje i ona się zgodzi, to wtedy będziemy komentować. Odpowiedz Link Zgłoś
amb1 Re: Debata o szpitalu, po co?! 29.08.13, 17:03 Ile już tych debat było? No tak, to zawsze chwytliwy temat. Młode wilki zwietrzyły okazję do zaistnienia. W tym temacie już wszystko zastało powiedziane. Nie stać Was, chłopcy, na nic więcej? Odpowiedz Link Zgłoś
tj_wawrow Ile podpisów lubuszan do likwidacji lubuskiego? 29.08.13, 19:30 Proszę o odpowiedź. Wydaje mi się że tylko w ten sposób coś drgnie w Gorzowie. Spotkania, dyskusje pierdu, pierdu nic nie dadzą. W 100% podpisuje się pod tym co napisał mO i rob.in.hood. Odpowiedz Link Zgłoś
tj_wawrow Poproszę o formularz i jutro idę zbierać podpisy. 29.08.13, 19:33 do dzieła mości panowie. Czy może o gramatyce podyskutujemy? Odpowiedz Link Zgłoś
marek_p Re: Ile podpisów lubuszan do likwidacji lubuskieg 29.08.13, 21:55 tj_wawrow napisał: > Spotkania, dyskusje pierdu, pierdu nic nie dadzą. W 100% podpisuje się pod tym > co napisał mO i rob.in.hood. Zauważyłem, że oni piszą co innego. Pan dużo "m" zastanawia się jak uświadomić mieszkańców regionu gorzowskiego, że Zielona Góra wydoi nas do cna. Rabin uświadamia nas, że powinniśmy się cieszyć szansą na łóżko na szpitalnym korytarzu w drugim kwartale od połamania kręgosłupa. Odpowiedz Link Zgłoś
rob.in.hood Re: Ile podpisów lubuszan do likwidacji lubuskieg 29.08.13, 22:17 marek_p napisał: > Rabin uświadamia nas, że powinniśmy się cieszyć szansą na łóżko na szpitalnym k > orytarzu w drugim kwartale od połamania kręgosłupa. Marku, każdy kij ma dwa końce. Jak Gorzowianie zechcą sie leczyc masowo w ZG, to szpitalowi w ZG kontrakt szybciej sie skończy, a jak NFZ nie bedzie placil za nadwykonania to zmniejszy sie przez to jego dostępność dla mieszkańców ZG. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_p Re: Ile podpisów lubuszan do likwidacji lubuskieg 30.08.13, 01:08 rob.in.hood napisał: > Jak Gorzowianie zechcą sie leczyc masowo w ZG, to szpitalowi w ZG kontrakt szybciej sie > skończy, a jak NFZ nie bedzie placil za nadwykonania to zmniejszy sie przez to jego > dostępność dla mieszkańców ZG. Na końcu tego tekstu powinien być znaczek ;), czyli, że to taki żarcik. Bez wątpienia zdajesz sobie sprawę, że bez tego "pogorszenia dostępności" mieszkańcy Zielonej Góry dostatecznie nas nienawidzą. Nie będę pisał o konkretach. Musiałbyś naprawdę mieć solidny filtr na ludzi, żebyś tego nie widział. Zresztą NFZ o/Zielona Góra bardzo szybko by zwiększyła kontrakt dla Waszego szpitala. W Waszym kierunku jeżdżą ludzie z Gorzowa, którzy są w takim stanie, że nie mają wyboru (nie stać ich na Poznań, czy Szczecin). Jeśli chodzi o znany mi konkret - leczenie i tak kończy się amputacją, a to akurat w Gorzowie lekarze też potrafią. Dalej w temacie konkretów - taka sama stopa cukrzycowa została wyleczona w Szczecinie bez obcięcia nogi. Nasz szpital przy Dekerta przez powstaniem lubuskiego notowany był na 64 pozycji wśród najlepszych szpitali w Polsce. Zgasiliście jedną z najjaśniejszych gwiazd lubuskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: Ile podpisów lubuszan do likwidacji lubuskieg IP: *.net.pbthawe.eu 29.08.13, 22:31 Ech... Ale to wszystko sprowadza się do wspólnego mianownika! Ja doskonale zdaję sobie sprawę jak to wygląda. Tutaj jest konkretny problem, a tym czasem nikt nic nie chce zrobić i wszyscy się poddali. Takie można odnieść wrażenie, czytają między innymi moje teksty. W pewnym sensie staram się pokazać sytuację niejako PO (cholera wyszedł niezamierzony skrót) debacie! Otóż wiadomo będzie po niej dokładnie to, co wiadomo już i przed nią. NIKT na tym spotkaniu nie wymyśli ŻADNEJ recepty na rozwiązanie problemu. To trochę tak, jakby próbować zwołać konsylium lekarskie do chorego na raka, któremu się już podaje silne środki przeciwbólowe przed agonią. Do tego konsylium złożone z lekarzy różnych specjalności poza onkologami. Co się dokonać miało, to się właśnie (na chama) dokonuje i nikt nie ma żadnych mocy sprawczych, by ten proces powstrzymać. Jak można w ogóle próbować sobie wyobrażać, że ktokolwiek ma moc zatrzymać najwyższy wojewódzki organ samorządowy jakim jest marszałek z zarządem. Tego nie może zrobić nawet wojewoda czyli przedstawiciel rządu w terenie. Wojewoda może jedynie sprawdzić zgodność podjętych uchwał z obowiązującym prawem. Uważam tak na marginesie, że powinien to zrobić. Na tym właśnie polega samorządność i na tym polega DEMOKRACJA! To są ustalone reguły (wcale nie najgłupsze), które akurat w tym konkretnym przypadku (i paru innych), działają na niekorzyść mieszkańców Gorzowa. Co można zaproponować w miejsce, albo zamiast samorządowych mechanizmów demokratycznych? ANARCHIĘ ?????? Powtarzam - w tej "debacie" nikt niczego odkrywczego nie wymyśli, bo nie ma w tej sytuacji prostych rozwiązań, które mogliby zaproponować z całym szacunkiem amatorzy społecznicy. Jedyne co można teraz zrobić, to czekać na rozwój wydarzeń, bo osób odpowiedzialnych za przekształcenie szpitala nie da się ani od tego zamiaru odwieść ani np. odwołać ze stanowisk. Są w pełni umocowani prawnie do tego co robią. Zarząd wszystko co trzeba zaklepał. Swoją drogą ciekawi mnie jak głosowali radni z terenu Gorzowa... Można rzec: "dokonało się", choć spodziewam się jeszcze zawirowań w Sądzie Rejestrowym. Rozmawiałem ostatnio z kilkoma lekarzami z tego szpitala i oni są dziwnie spokojni. Twierdzą, że taki czy inny szpital w takim mieście i tak być musi, więc się o swoją przyszłość w tym konkretnie szpitalu (niezależnie od jego formy prawnej) nie boją. Może mają rację. czas pokaże. Pewne jest, że szpital przejdzie jeszcze niejedną zawieruchę i to wcale nie w odległym czasie. Te 150 milionów zadłużenia da się jeszcze zdrowo we znaki. Być może już całkiem niedługo znów się zmieni nazwa tym razem na "Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Gorzowie Wlkp. w Likwidacji". Ale to nie oznacza, że zostanie on zlikwidowany. Znów się będzie próbowało "coś" zrobić, np. pozyskać jakiegoś inwestora, który wejdzie w udziały w zamian za część spłaconych zobowiązań. Taki NZOZ w likwidacji może z powodzeniem funkcjonować wiele lat i go komornicy nie ruszą, bo właśnie taka sądowa "likwidacja" chroni przed niekontrolowanym rozdysponowaniem majątku właśnie spółki prawa handlowego. Debata miałaby sens, gdyby udało się w jej konkluzji wymyślić sposób na sfinansowanie tych 150 milionów, które wciąż będą wisiały po stronie zobowiązań. Ale na to też nie ma mądrych. Będzie to zależało w dużej mierze od kosztów leczenia w tym szpitalu, więc trzeba będzie je ciąć (i to pewnie bardzo szybko zrobi nowy dyrektor) ale też od wysokości kontraktu z NFZ. I tutaj mam poważne obawy. Może się okazać, że zacznie dla tego szpitala brakować kontraktów i będzie corocznie dostawał mniej niż do tej pory. Nie jest tajemnicą, że były naciski na lubuski NFZ, by w związku z trudną sytuacją nieco zwiększył wartość kontraktów. Teraz tych nacisków może już nie być, bo Polakowa już nie będzie stała pod ścianą. Raczej się będzie starała o "dowartościowanie" kontraktów dla szpitala w Z.G. Jeśli zacznie tam organizować klinikę, to z kasą w NFZ zrobi się cienko... Szpital może nie stoi przed wielką niewiadomą, ale jest zbyt wiele niewiadomych, by móc jednoznacznie określić jego przyszłość. To jest taki moment w traumatologii, kiedy pacjent "jest stabilny". Pytanie czy będzie mu się polepszać czy się mu pogorszy. Ale lekarze i tak nic już nie mogą zrobić, poza tym, co już zrobili (co mieli do zrobienia). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: Ile podpisów lubuszan do likwidacji lubuskieg IP: *.net.pbthawe.eu 29.08.13, 22:33 korekta Takie można odnieść wrażenie, czytając między innymi moje teksty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: Ile podpisów lubuszan do likwidacji lubuskieg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.13, 09:39 Jeszcze jedna mała uwaga. Kiedy szpital jest publiczny, stanowi bezpośrednią własność marszałka, to można było mieć (co prawda dość naiwną), ale jednak nadzieję, że ten dług będzie powoli spłacany. Na przykład w taki sposób, że z budżetu województwa, co roku kilkanaście, może kilkadziesiąt milionów zostałoby przeznaczone na spłatę szpitalnych zobowiązań. To by miało sens i długofalowo za kilkanaście, może trochę więcej lat, w końcu problem by przestał istnieć. Wystarczyłoby choćby te 16 milionów, które idzie co roku na Babimost i z których korzysta ledwie garstka osób. W przypadku spółki prawa handlowego dotacja bezpośrednio z budżetu województwa nie jest już prawnie możliwa, ale można takiej niezależnej jednostce, będącą w 100 procentach własnością samorządu wojewódzkiego przekazywać środki aportem na zwiększenie kapitału. Tak, jak przekazano szpitalne nieruchomości. Może warto zwrócić uwagę w przyszłych wyborach, kto szykuje się do startu do Sejmiku z terenu Gorzowa i okolicznych powiatów. Wypadałoby sprawdzić, na ile ci ludzie mają pojęcie o możliwości rozwiązania problemu szpitala i na ile w ogóle chcą go rozwiązać... Odpowiedz Link Zgłoś
rob.in.hood Re: Ile podpisów lubuszan do likwidacji lubuskieg 30.08.13, 10:38 Obawiam się raczej, że nowa spółka nie dotrwa do wyborów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Ile podpisów lubuszan do likwidacji lubuskieg IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.09.13, 17:58 rob.in.hood napisał: > Obawiam się raczej, że nowa spółka nie dotrwa do wyborów. 4 mln co miesiąc zabierali komornicy. Rocznie zabierali 48 mln, czyli było mniej więcej tak jak wcześniej napisałem. Gdy się zmniejszy dług, to zmniejszy się też i roczny koszt obsługi długu. Szpital ma 16 mln, chyba przychodu, a nie dochodu, jak napisano. Mimo wszystko da radę egzystować. Tylko że nie będzie to już szpital publiczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: Ile podpisów lubuszan do likwidacji lubuskieg IP: *.net.pbthawe.eu 02.09.13, 00:15 Łączne zajęcia komornicze na dziś wynoszą 6 mln zł! To jest nawet napisane w artykule na temat przekształcenia. Natomiast na początku roku szpital miał sądowych nakazów zapłaty na kwotę nieco przewyższającą 13 mln. Więc od stycznia do sierpnia łatwo policzyć, że komornicy dostali (lub też wierzyciele bez udziału komorników) łącznie około jednego miliona miesięcznie. Wszystkie należności WYMAGALNE wynosiły niecałe 70 milionów. Na prawdę myślisz, że się ktoś nabierze na jakąś "wiedzę" zawartą w płatnych artykułach internetowych?? Ty na prawdę traktujesz czytelników forum (co sam stwierdziłeś) jak ludzi mało inteligentnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Ile podpisów lubuszan do likwidacji lubuskieg IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.08.13, 22:18 mmmmmm000 napisał(a): > Kiedy szpital jest publiczny, stanowi bezpośrednią własność marszałka, to można > było mieć (co prawda dość naiwną), ale jednak nadzieję, że ten dług będzie pow > oli spłacany. Na przykład w taki sposób, że z budżetu województwa, co roku kilk > anaście, może kilkadziesiąt milionów zostałoby przeznaczone na spłatę szpitalny > ch zobowiązań. To by miało sens i długofalowo za kilkanaście, może trochę więce > j lat, w końcu problem by przestał istnieć. Wystarczyłoby choćby te 16 milionów > , które idzie co roku na Babimost i z których korzysta ledwie garstka osób. 16 milionów! :D > Wypadałoby sprawdzić, na ile ci ludzie mają pojęcie > o możliwości rozwiązania problemu szpitala ... Więcej niż ty. Też mógłbyś wiedzieć więcej, gdyś przeczytał to co pisałem gdy dług szpitala był szacowany na 300 milionów i nikt nie wiedział ile kosztuje rocznie obsługa długu. Przez porównanie z innymi szpitalami oceniłem wtedy obsługę długu na ok. 50 mln rocznie. Później, gdy dokładnie policzono, okazało się, że trafiłem dokładnie. Obecnie zadłużenie szpitala jest nieco niższe niż 300 milionów, ale wiedząc na jak wysoki procent dyrektor Szmit brał kredyty, wiele się nie pomylę, jeśli powiem, że obsługa długu jest bliska 50 mln rocznie. Oczywiście poprawne politycznie gazety takiej informacji wprost nie podadzą, ale czasem można coś między wierszami znaleźć, jak na przykład tu: "Dziś dług lecznicy sięga rekordowych 262 mln zł. Tylko w lutym na obsługę zadłużenia potrzebne było 5,5 mln zł. Kolejne spłaty są "rolowane". Przechodzą na następne miesiące i rosną." Jeśli potrafisz pomnożyć to przez 12, to będziesz wiedział jak dalece byłeś w błędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: Ile podpisów lubuszan do likwidacji lubuskieg IP: *.net.pbthawe.eu 31.08.13, 00:05 W niemal KAŻDEJ swojej wypowiedzi dajesz dowód na kompletny brak orientacji w tych sprawach. Od tematu NFZ, po "państwowe" szpitale. To tylko ostatnie przykłady. Aż dziw, że wciąż jeszcze robisz z siebie idiotę, pisząc coraz większe bzdury. Ale robisz to na własną odpowiedzialność i sam się pod tym podpisujesz... W definicji "kosztu obsługi zadłużenia", mieści się także (a właściwie przede wszystkim) spłata samego zadłużenia. Gdyby rzeczywiście wynosiła ona 50 mln zł rocznie, to całe zadłużenie by zniknęło w ciągu 6 lat! (Gdyby wynosiło 300 milionów.) Odsetki tudzież opłaty komornicze, ewentualne kary to część zadłużenia. Żadna gazeta tego nie napisze, bo to po prostu jest totalna bzdura. Zdaje się, że nie odróżniasz też zobowiązań wynikających z działalności bieżącej od zadłużenia. Szpital z kontraktów z NFZ dostaje rocznie ok. 120 mln zł. Na same tylko wynagrodzenia wydaje 112 mln rocznie. Z czegoś trzeba jeszcze zakupić leki, sprzęt jednorazowy, opłacić usługi, dostawę mediów itd. Zostaje na to ledwie 8 milionów rocznie. Więc niby z czego miałoby pochodzić aż 50 mln na obsługę zadłużenia??? Krasnoludki podrzucają do kasy czy jak? Szpital jest (właściwie był) w stanie spłacać swoje zobowiązania na poziomie 5 milionów miesięcznie. Piszę to nie dla ciebie, bo i tak tego nie pojmiesz (żyj dalej w świecie wyimaginowanej iluzji), tylko dla tych, którzy te twoje pierdoły czytają. Niestety trzeba je prostować. A Szumna (Wanda) była (jest) kobietą! No chyba, że zmieniła była płeć. Nawet tego nie wiesz... Ale kombinuj dalej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: Ile podpisów lubuszan do likwidacji lubuskieg IP: *.net.pbthawe.eu 31.08.13, 00:49 Szpital jest (właściwie był) w stanie spłacać swoje zobowiązania na poziomie 5 milionów miesięcznie. Oczywiście miało być ROCZNIE!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm000 Re: Ile podpisów lubuszan do likwidacji lubuskieg IP: *.net.pbthawe.eu 31.08.13, 11:26 Myślę, że wielu czytelników forum bardzo chętnie by się dowiedziało w jakiż to sposób NFZ płaci sam sobie. Może wyjaśnisz? Cytat - "Niesamowite! To NFZ nie leczy i nie płaci sam sobie?" Sam jestem tym do żywego zainteresowany, bo to rzeczywiście bardzo interesująca koncepcja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Debata o szpitalu !!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.09.13, 16:17 mamuch93 napisał(a): > 3 września w WiMBP odbędzie się debata o gorzowskim szpitalu. "Nadrzędnym celem debaty jest popularyzacja najistotniejszych faktów i konsekwencji związanych z przekształceniem gorzowskiej lecznicy w spółkę oraz poinformowanie mieszkańców o realnej sytuacji szpitala i okolicznościach procesu przekształcenia. Zależy nam, by ponad podziałami porozmawiać o tak ważnej dla regionu i miasta kwestii, a przede wszystkim uświadomić mieszkańców o przyszłych losach ich lecznicy." To się nie nazywa debata, tylko prelekcja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: do debatujących IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.09.13, 22:08 rob.in.hood napisał: > No i cóż żeście wy-debatowali? Ceterum censeo Carthaginem esse delendam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: omg Re: do debatujących IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.13, 22:08 Chyba nic nie wy-debatowali. Bo nie chodziło o debatowanie, ale o lans. Chłopcy muszą się pokazać, żeby ich ktoś na listy za rok przytulił. Nikt poważny nie przyszedł na debatę, zwyczajowe bicie piany i lanserka. I słusznie, po co czas marnować. Wystarczy śledzić informacje w mediach, nic nowego nie powiedziano. G... mogą, bo g.... wiedzą. Decyzje zapadły i nikt nie musi ich słuchać. A jutro na sesji rusza kampania wyborcza. Ubijaczki do piany już gotowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: observer Re: do debatujących IP: *.gorzow.mm.pl 03.09.13, 23:01 Polecam rozmowę z P. Dębickim, w której wyjaśnia swoje intencje i cele na portalu echogorzowa.pl. A co z tego wyjdzie, zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
mlodygorczyn2 Re: do debatujących 03.09.13, 23:22 Haha, z tym przytulaniem do list to Pan wybitnie nie trafił. Trochę ich znam i muszę stanąć w ich obronie. Mateusz Muchel studiuje prawo w Warszawie i jest współpracownikiem posła Wiplera. Wydaje się, że sporo znaczy w tym nowym stowarzyszeniu Republikanie. Chyba by mnie wyśmiał na śmierć, gdybym pokazał mu to, że ktoś posądza go o czatowanie na listy. Michał coś przebąkuję o studiach za granicą. Więc sorry, ale Panów zżera zazdrość, bo wiek przykuł do kompa, a im się chce. Wśród młodych gorzowian jest do nich nawet szacun. Robią coś dobrego za free. nie no Panowie, bez zazdrości, trzb docenić, że mają chęci wtym umarłym gorzowie coś robić. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_p Debicki tak, spółka nie. 03.09.13, 23:40 Gość portalu: omg napisał(a): > Nikt poważny nie przyszedł na debatę, zwyczajowe bicie piany i lanserka. I słusznie, po > co czas marnować. Zdefiniuj kto wg Ciebie to poważny. 10 lat w garniturze za pieniądze podatnika, czy 15 ? > Wystarczy śledzić informacje w mediach, nic nowego nie powiedziano. Media już sobie podporządkowaliście. Tylko mali są niepokorni, a zrobili się aktywni, to musi boleć ;) > G... mogą, bo g.... wiedzą. Decyzje zapadły i nikt nie musi ich słuchać. Zgoda, g... możemy, ale tu winny jest głupkowaty ustrój faworyzujący partyjniaków. Społeczeństwo zeszło na margines, wybiera mniejsze zło, albo nie idzie, bo wie, że partie zarządzane są z Zielonej Góry. Nie jestem dobrym mówcą, ale musieli mnie posłuchać. Powiedziałem, że jestem przeciwnikiem grubej kreski (analizowania powodów obecnej biedy gorzowskiej lecznicy). Zarzuciłem mediom, że nie realizują misji publicznej, że wykres pokazujący kto zabił gorzowskie szpitale musiał zrobić młody człowiek, bo dziennikarze bali się spytać kto i ile długu swoim zarządzaniem "ofiarował" szpitalowi. Próbowałem powiedzieć, że cały aparat państwowy, który powinien chronić obywateli wykazał się karygodnym lenistwem i w moim przekonaniu nie spełnił swoich obowiązków względem obywatela. Przyjaciele naszych wrogów są naszymi... no sam nie wiem, póki nie działają na naszą szkodę nie są naszymi wrogami. Dlatego będę kibicował dyrektorowi Piotrowi Dębickiemu, żeby udało mu się zrealizować zamierzenia, o których nam opowiadał. Przekonał mnie. Ufam, że będzie działał w interesie Gorzowa. Oczywiście wolałbym, żeby KRS i prokuratura, do której, jak sądzę wpłynęły wzajemne oskarżenia członków drużyny "wąsko zaciśniętych ust" bardzo szczegółowo zbadały sprawę "lewych papierów", które wg Trawdowskiego marszałek Polak kazała mu podpisać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus "Nie róbmy polityki. Róbmy w konia." IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.09.13, 07:05 marek_p napisał: > Zgoda, g... możemy, ale tu winny jest głupkowaty ustrój faworyzujący > partyjniaków. Społeczeństwo zeszło na margines, wybiera mniejsze zło, > albo nie idzie, bo wie, że partie zarządzane są z Zielonej Góry. Demokracja nie jest "głupkowatym ustrojem", a demokracja właśnie polega na tym, że społeczeństwo organizuje się w partie i realizuje swoje cele. Bardzo mądry to ustrój, gdyż faworyzuje społeczeństwo zorganizowane w partie, a nie jakichś rewolucjonistów. Problem w Polsce polega na tym, że politycy nie zajmują się polityką, tylko zajmują się robieniem w konia. Wmówili ogłupiałemu po komunizmie społeczeństwu, że polityka to coś złego i zamiast realizować cele społeczeństwa, realizują swoje własne interesy. Przykładem jest podział administracyjny kraju, czy powstanie tego województwa. Nie było to w interesie społeczeństwa, lecz polityków, mimo że ludziom wmówiono coś innego. > Przekonał mnie. "I kreślił plany na przyszłość. - Z punktu widzenia biznesowego lepiej byłoby, gdybyśmy zwiększali zakres działalności. Do tego musimy dążyć. Tylko w ten sposób możemy zwiększać przychody szpitalnej spółki. Politycy straszą, że szpital będzie się zwijał, a on może się rozwijać - przemawiał Piotr Dębicki." Już nie będzie wygaszania szpitala? Politycy PiS tylko straszą, a przecież jak ktoś nie wie jak wygląda rozwój niech spyta w spółce ELEWARR. > Ufam, że będzie działał w interesie Gorzowa. A nie właściciela spółki? :) Odpowiedz Link Zgłoś
marek_p Re: "Nie róbmy polityki. Róbmy w konia." 04.09.13, 08:19 Gość portalu: nicelus napisał(a): > > Ufam, że będzie działał w interesie Gorzowa. > > A nie właściciela spółki? Interes właściciela został już praktycznie zrealizowany. Z 4 gorzowskich szpitali pozostał jeden i nie zajmuje jak przy tworzeniu województwa 64 miejsca w rankingu najlepszych szpitali w Polsce. Robią wszystko, żeby nie był szpitalem publicznym, nie będzie więc konkurencją dla szpitala w faktycznej stolicy województwa. Dębicki do tego nie doprowadził. Oczywiście mam trochę żal, za kolaboracje o rządzącą ekipą złych ludzi z Zielonej Góry, ale wiem ile ludzkiego cierpienia przynosi pacjentom obecny stan funkcjonowania szpitala. Napiszę o konkretach (może wieczorem), dziś rankiem dostaniecie inny dobry materiał. Wracając do Dębickiego - uwierzyłem mowę ciała. Uwierzyłem, że mu zależy. Myślę, że ma spore zdolności interpersonalne i dobre relacje z ludźmi, z którymi współpracował (to dużo mówi o człowieku). Oczywiście kredyt zaufania nie jest bezgraniczny. Odpowiedz Link Zgłoś
rob.in.hood Re: ... Róbmy w konia 04.09.13, 09:26 Marku, zobaczymy jak pan Debicki bedzie się cieszył za 3 miesiące. Mnie nie przekonał. Z jego wypowiedzi bije głęboka nieszczerość. Kto nie zna kulisów akcji łapania nowego dyrektora - temu oczywiście można wmówić nawet wielką radość z objęcia takowej funkcji. Chociaż to jeszcze mogę zrozumiec, natomiast super projekcje pana dyrektora (dot. rozwoju szpitala )mogą wywoływać jedynie uśmiech politowania - chyba że to jest tylko zasłona dymna przed Andrzejczakiem. W jednym ma rację co do szpitala. Skala Drezdenka a skala Gorzowa dzieli przepaść. Od siebie dodam że mniej więcej taka sama jak skala gminy Małomice (akurat wybrała mi się ta gmina losowo) i woj.lubuskiego. Pan Dębicki oczywiście bedzie mogł sprawdzić cóż wart jest jego dyplom MBA. Szczególnie za trzy miesiące, po zderzeniu z rachunkiem przepływów pieniężnych (tak jak Twardowski sprawdził co/ile jest wart, z powodu że kiedyś był wiceministrem - czym bardzo się chełpił). Facet próbuje grać twardziela tak jak jego poprzednik. W mojej ocenie robi dobrą minę do złej gry. No ale skoro sam chciał i sprawia mu to wielką radość... usiądźmy zatem i patrzmy na ciąg dalszy. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_p Re: ... Róbmy w konia 04.09.13, 09:34 rob.in.hood napisał: > Facet próbuje grać twardziela tak jak jego poprzednik. W mojej ocenie robi dobrą minę do złej > gry. No ale skoro sam chciał i sprawia mu to wielką radość... usiądźmy zatem i patrzmy na > ciąg dalszy. Czyli co, byłeś i nie pogadaliśmy. Jestem rozczarowany. Tak jak pisałem, będę przyglądał się z sympatią. Nawet będę kibicował, żeby jego ekipie się udało. W żaden sposób nie zmienia to mojego stosunku do przeszłości i potrzeby rozliczenia się z nią. Odpowiedz Link Zgłoś
rob.in.hood Re: ... Róbmy w konia 04.09.13, 09:49 Marku, nie byłem. Przeczytałem natomiast wywiad - ten w echogorzowa.pl który poleciłeś. Swoją opinię sformułowałem na podstawie tego co przeczytałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: ... Róbmy w konia IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.09.13, 18:44 rob.in.hood napisał: > Z jego wypowiedzi bije głęboka nieszczerość. Też kiedyś odniosłem takie wrażenie. Minęło wiele lat, a on się nie zmienił. Czyli nadal typowy polski polityk. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: "Nie róbmy polityki. Róbmy w konia." IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.09.13, 19:01 marek_p napisał: > Dębicki do tego nie doprowadził. Był liderem lewicy gdy lewica rządziła w województwie i zadłużała szpital w Gorzowie. Gdy Platforma Obywatelska przejęła rządy w województwie, zaczął popierać Platformę Obywatelską. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_p Re: "Nie róbmy polityki. Róbmy w konia." 04.09.13, 20:43 Gość portalu: nicelus napisał(a): > marek_p napisał: >> Dębicki do tego nie doprowadził. > Był liderem lewicy gdy lewica rządziła w województwie i zadłużała szpital w Gorzowie. Tak dla przypomnienia, gdy Bocheński i Fras robili dobrze szpitalowi całe gorzowskie SLD poza Janem Korolem było temu przeciwne. Mocno i autentycznie. W wątku "Szpital polityczny w Gorzowie - historia prawdziwa" cytowałem posła Derech - Krzyckiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prezio Re: "Nie róbmy polityki. Róbmy w konia." IP: *.play-internet.pl 04.09.13, 21:19 Nie zapędzajcie się Panowie, jakoś żaden z Was nie podnosi kwestii szkodnictwa niejakiego Bogusława Andrzejczaka, kiedyś wicemarszałka odpowiedzialnego za ochronę zdrowia za SLD, a obecnie radnego wojewódzkiego sld. Rację miał pan Kaczanowski, gdy w czasie debaty mówił o odpowiedzialności lewicy za szpital tak z GW jak i ZG. Reszta wypowiedzi to stek bzdur. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_p Re: "Nie róbmy polityki. Róbmy w konia." 04.09.13, 21:36 Gość portalu: prezio napisał(a): > Reszta wypowiedzi to stek bzdur. Masz na myśli wypowiedzi zaproszonych gości ? Chcesz konkretnie któregoś z nich obrazić, czy hurtem ? Może źle usłyszałeś co mówił Kaczanowski, cale gorzowskie SLD (poza Janem Korolem) było przeciw reformom Bocheńskiego i Frasa. Ja to dobrze pamiętam biegałem nawet za jakąś wiceminister z UP, która przyjechała do Gorzowa werbować szabelki, a na spotkaniu wyborczym dostała płytkę CD z prezentacją wypowiedzi polityków i członków społeczeństwa obywatelskiego, którzy podpisali się z imienia i nazwiska. Zgadnij kto jej to dał. Kto zebrał to i przygotował. Co do ówczesnego wicemarszałka Bogusława Andrzejczaka - przypomniałem mu jego udział w reformach na poprzedniej debacie. Grał wtedy obrońcę gorzowskiego szpitala. Zażądał, żebym się przedstawił. Jak wiesz jestem jednostką z podwyższoną odwagą cywilną, przyjdzie mi pewnie za to zapłacić wcześniejszą niż to by wynikało z genów nagłą wizytą w gorzowskim szpitalu. Pozdrawionka od AR Odpowiedz Link Zgłoś
marek_p Re: "Nie róbmy polityki. Róbmy w konia." 04.09.13, 21:45 Co do tego steku... nikt tu nie wspomniał o kobiecie, która płakała z bezradności. Takich osób jest więcej. Za jakiś czas może będą uniemożliwiały spokojne przejście dyrektorowi lecznicy i chwytały go za kolana. Oczywiście może wychodzić tylnym wejściem, jest nawet tam taki sprytny szlaban. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prezio Re: "Nie róbmy polityki. Róbmy w konia." IP: *.play-internet.pl 05.09.13, 14:42 ma Pan rację, Panie Marku, nie napisałem wyraźnie, że chodziło mi o wypowiedź jedynie radnego J. Kaczanowskiego. Jeżeli ktoś poczuł się urażony - przepraszam. Nie jest moim celem obrażać ludzi, chciałbym skupic się podobnie jak Pan na tzw. prawdzie historycznej, choć jak widać nie jest z nią tak źle na tym forum. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: "Nie róbmy polityki. Róbmy w konia." IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.09.13, 22:04 marek_p napisał: > Tak dla przypomnienia, gdy Bocheński i Fras robili dobrze szpitalowi > całe gorzowskie SLD poza Janem Korolem było temu przeciwne. Pewnie gorzowskie SLD tak było przeciwne, jak jest przeciwna przekształceniu obecna gorzowska PO? Cały czas popierają takie przekształcenie, tylko uważają że społeczeństwo w Gorzowie powinno być lepiej informowane. Gdy spółka szpitalna padnie, też będą opowiadali, że byli przeciwko takiemu przekształceniu. Nie pamiętam by Dębicki, czy Kaczanowski, na znak protestu rozdarł koszulę w drzwiach sejmiku. :D Odpowiedz Link Zgłoś
marek_p Re: "Nie róbmy polityki. Róbmy w konia." 04.09.13, 22:15 Gość portalu: nicelus napisał(a): > Nie pamiętam by Dębicki, czy Kaczanowski, na znak protestu rozdarł koszulę > w drzwiach sejmiku. Po głosowaniu gorzowski poseł SLD Jakub Derech-Krzycki mówi Gazecie: "Najbardziej wzburzył mnie sposób załatwienia sprawy. W wykonaniu marszałka Bocheńskiego był obrzydliwy i skandaliczny...”. Oczywiście po jakimś czasie pogodzili się, ale w lutym 2002 sprzeciw wobec narzucenia swojej woli przez Zieloną Górę był mocny i autentyczny, a nie tak mikry jak sprzeciw gorzowskich radnych PO wobec reform tria wąsko zaciśniętych ust. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: "Nie róbmy polityki. Róbmy w konia." IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.09.13, 23:04 marek_p napisał: > Po głosowaniu gorzowski poseł SLD Jakub Derech-Krzycki mówi Gazecie: > "Najbardziej wzburzył mnie sposób załatwienia sprawy. > W wykonaniu marszałka Bocheńskiego był obrzydliwy i skandaliczny...”. Czyli krytykował sposób załatwienia, a nie samo załatwienie sprawy. Dokładnie to samo robi obecnie gorzowska PO. Ostro krytykuje sposób załatwienia sprawy, ale nie znajdziesz ani jednego zdania przeciwko przekształceniu szpitala. Jeżeli wypowiedzi polityków nie czytać dokładnie, to łatwo zrobią w konia. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_p Re: "Nie róbmy polityki. Róbmy w konia." 04.09.13, 23:24 Nicelusie, czasami mógłbyś komuś zaufać. Żyłem tym tematem. Nie było w Gorzowie zgody na reformy duetu Bocheński - Fras. Jan Korol wybrał lojalność wobec partii, reszta była lojalna wobec wyborców. Oczywiście po jakimś czasie się pogodzili z porażką i grali dalej. Jak to politycy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: "Nie róbmy polityki. Róbmy w konia." IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.09.13, 23:43 marek_p napisał: > Nicelusie, czasami mógłbyś komuś zaufać. Niech Ci będzie. Skoro marszałek Polak zaufała kadrom wykształconym przez Wandę Szumną... To patologia - twierdzi wicemarszałek Elżbieta Polak. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_p Re: "Nie róbmy polityki. Róbmy w konia." 05.09.13, 01:31 Ten wątek sprzed kilku lat pokazuje jak nietrwałe są przyjaźnie w polityce i jak łatwo wracają, kiedy są stronom potrzebne. Wątek dał mi trochę do myślenia. Jakie ja nudne życie prowadzę próbując walczyć o gorzowskie sprawy. Z kwiatka na kwiatek byłoby bardziej kolorowo, ale do tego trzeba mieć inne predyspozycje :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: "Nie róbmy polityki. Róbmy w konia." IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.09.13, 06:38 marek_p napisał: > Ten wątek sprzed kilku lat pokazuje jak nietrwałe są przyjaźnie > w polityce i jak łatwo wracają, kiedy są stronom potrzebne. Potrzebne! Trafne określenie. Być może właśnie potrzebny był ktoś, by w razie czego można było mieszkańcom Gorzowa powiedzieć, że szpital upadł pod gorzowskimi rządami, a nie zarządzany kimś przysłanym z Zielonej Góry. > Jakie ja nudne życie prowadzę próbując walczyć o gorzowskie sprawy. > Z kwiatka na kwiatek byłoby bardziej kolorowo, > ale do tego trzeba mieć inne predyspozycje :) Ale za to masz lepsze samopoczucie gdy pomyślisz, że stanowisz przeciwwagę dla Polak, Bukiewicz, Sługockiego, Zasady i Zycha z ich możliwościami, koneksjami, biurami, prawnikami i funduszami. :) Odpowiedz Link Zgłoś
marek_p Re: "Nie róbmy polityki. Róbmy w konia." 05.09.13, 22:09 Gość portalu: nicelus napisał(a): > Ale za to masz lepsze samopoczucie gdy pomyślisz, że stanowisz przeciwwagę dla > Polak, Bukiewicz, Sługockiego, Zasady i Zycha z ich możliwościami, koneksjami, > biurami, prawnikami i funduszami. Musiałbym pić po kilka setuniek dziennie, żebym w to wierzył. Nie stanowię żadnej realnej przeciwwagi, ale jak na razie udaje mi się korzystać z wolności słowa. Jak dotąd tylko włamują mi się na konta i serwery, na których są niemiłe Zielonej Górze treści. Pewnie to jacyś młodzi aktywiści, nie sądzę, żeby to były służby państwowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: "Nie róbmy polityki. Róbmy w konia." IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.09.13, 06:45 marek_p napisał: > Nie stanowię żadnej realnej przeciwwagi, ... Ale jedyną, gdy wojewoda nic nie może. > Jak dotąd tylko włamują mi się na konta i serwery, > na których są niemiłe Zielonej Górze treści. > Pewnie to jacyś młodzi aktywiści, > nie sądzę, żeby to były służby państwowe. Szkoda czasu i zdrowia na kopanie się z koniem. Przyjedź lepiej jutro do Berlina do ogrodu botanicznego na targ bylin. Z Polski będzie Radziul, będzie ogród traw i będzie stoisko z wikliną. Trzeba być przed dziewiątą, kiedy ludzie organizują się w grupy by bilet do ogrodu botanicznego kupić za 3 EUR zamiast za 6 EUR. Targ jest jutro i pojutrze od 9:00 do 18:00. Tu jest lista wystawców. Tu jest plan. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_p Re: "Nie róbmy polityki. Róbmy w konia." 06.09.13, 08:45 Gość portalu: nicelus napisał(a): > Szkoda czasu i zdrowia na kopanie się z koniem. Przyjedź lepiej jutro do Berlina do ogrodu > botanicznego na targ bylin. Wczoraj znajomy namawiał mnie na wyjazd na Apimondia apimondia2013.org.ua/en/ "-Tylko tydzień, a autobus będzie wyjeżdżał z Poznania." Pewnie, że bym chciał pobyć wśród pszczelarzy z kilku kontynentów, ale ja zamiast wydawać pieniążki muszę je zarabiać ;) Na chlebek z margaryną, a nie na takie radości: www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=%2F20130905%2FPOWIAT%2F130909721 W przypadku Apimondii mogła by to być inwestycja, a nie konsumpcja jedynie, ale na dzień dzisiejszy tylko sprawy gorzowskiego szpitala są w stanie odciągnąć mnie od zwykłych obowiązków. Wyjazd na targi do Berlina? Żona i moi synowie mówią do mnie pokazując na jakąś dziwną roślinę "- to już pewnie masz" i zwykle się nie mylą :) Zimą w sieci można coś ciekawego złowić, ale trzeba czasu i wnikliwych obserwacji. > Z Polski będzie Radziul, będzie ogród traw i będzie stoisko z wikliną. Wymieniliśmy się roślinkami jakiś czas temu. Roślinka, która dostałem pięknie wyrosła, chyba Ci pokazywałem. Nie spotkałem jej w żadnym z odwiedzonych ogrodów botanicznych. Nazwy na public nie podam, bo leni nie lubię, niech szukają, czego nie mają, a powinni. Nie znam Pana Radziula osobiście, ale mam wielki szacun do pasji z jaką stworzył swoją kolekcję. Stworzyć to jedno, a utrzymać to zupełnie inna historia. Uciekam utrzymywać :) Wieczory coraz dłuższe, falubazownia zatroszczy się, żebyśmy mieli o czym gadać, więc do wieczora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: "Nie róbmy polityki. Róbmy w konia." IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.09.13, 01:38 marek_p napisał: > Wyjazd na targi do Berlina? Jesienią można przy okazji ciekawe nasiona w ogrodzie botanicznym zebrać. W ogrodach zawsze coś ciekawego się dzieje. U siebie przechodząc obok sosny rumelijskiej zauważyłem, że coś leci. Patrzę, a tu cała ziemia pod sosną usłana łuskami z młodych zielonych szyszek i słychać wyraźnie chrupanie. W pierwszej chwili pomyślałem, że jakiż robak. Sąsiad przyszedł z piwem i obaj patrzymy i nasłuchujemy. Po dłuższym czasie poruszyła się gałązka. Sąsiad mówi: O! To nie robak. Poszedłem po lornetkę, nic nie widać. Do piero jak się najadła i przeskoczyła na inne drzewo, zobaczyłem, że to wiewiórka. Jak ona to żre, że się żywicą nie poklei? Wiewiórki są u mnie od dawna, ale widocznie dopiero teraz się zorientowały, że też sosna rumelijska ma jadalne nasiona. Pod tą sosną posadziłem niedawno trawkę do żubrówki. Gdy się rozrośnie, toi będę sam robił żubrówkę. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Targ bylin w Berlinie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.09.13, 23:56 Cały balkon zastawiony doniczkami. Stewartia gemmnata. Tetradium daniellii chińskie (kwiaty białe do różowych) Tetradium daniellii ten ogrodnik sprzedawał pod nazwą "Bienenbaum" (Pszczele drzewo). Tetradium daniellii koreańskie (kwiaty czerwone). Hyzop biały. Na straganie stały do wyboru trzy rodzaje: biały, różowy i niebieski. Wszystkie pszczoły były na białych. itd., itp. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Targ bylin w Berlinie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.09.13, 06:46 Zapomniałem o judaszowcu kanadyjskim białym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Debata o szpitalu !!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.09.13, 21:09 mamuch93 napisał(a): > ... debata o gorzowskim szpitalu. To nie jest gorzowski szpital, tylko jest to szpital w Gorzowie. Gdy się chce dyskutować, trzeba wiedzieć o czym. To był szpital wojewódzki, a będzie spółka szpitalna należąca do województwa. Odpowiedz Link Zgłoś
rob.in.hood Re: Debata o szpitalu !!! 05.09.13, 23:08 Gość portalu: nicelus napisał(a): ...To był szpital wojewódzki, a będzie spółka szpitalna należąca do województwa. > Może będzie, a może nie będzie. Wszak jak uczy historia najnowsza, niezbadane są wyroki sądów gospodarczych :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Debata o szpitalu !!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.09.13, 05:48 rob.in.hood napisał: > Wszak jak uczy historia najnowsza, > niezbadane są wyroki sądów gospodarczych :) Więc spółka pewnie będzie. Zamiast darować kredyt, władze województwa podarowały spółce azbest. Jednak sąd nie nie zajmuje się szukaniem azbestu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Tu nie debata, tu potrzeba bata! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.09.13, 21:40 Czym bliżej roku 2032, tym usuwanie azbestu będzie droższe, a możliwości dofinansowania mniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Tu nie debata, tu potrzeba bata! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.09.13, 06:43 Wszystko już zostało powiedziane i nawet narysowane. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Tu nie debata, tu potrzeba bata! IP: *.gorzow.mm.pl 10.09.13, 17:15 nicieleuś ty już sam ze soba gadasz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Tu nie debata, tu potrzeba bata! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.09.13, 21:22 Gość portalu: gość napisał(a): > nicieleuś ty już sam ze soba gadasz ... i nie tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Debata o szpitalu !!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.09.13, 20:38 mamuch93 napisał(a): > Ważna sprawa dla Gorzowa. Gdy ludzie sobie pogadają, to jest im lżej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Debata o szpitalu !!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.09.13, 21:26 Może połączyć debatę o szpitalu z debatą o krematorium w jedną debatę? Odpowiedz Link Zgłoś