wolfenstein3d
25.01.14, 15:14
Pani ministra rozwoju Elżbieta Bieńkowska jest pokazywana jako człowiek sukcesu, bo udaje jej się wydawać pieniądze z funduszy UE. Nie sztyką jest pieniądze wydać, trzeba jeszcze je wydać z głową. Tymczasem środki z Unii trwonimy na pomniki dobrego samopoczucia władzy: sale koncertowe, obiekty sportowe, aqua parki, palmiarnie i ogrody zoologiczne, a także na obiekty akademickie, od których młodzież nie robi się mądrzejsza, a tylko uczona jest w ładniejszych wnętrzach.
To odnośnie filharmonii w Gorzowie, pamiarni w Zielonej Górze, "akademii" gorzowskiej, słowianki, stadionu żużlowego.
Jesteśmy bieda-krajem, w Polsce koszty życia nie są wieksze niż w państwach Europy Zachodniej. To pokazuje, że wszędzie gdzie pojawia się element kosztowy związany z finansowaniem bankowym albo zarobkiem międzynarodowych koncernów, tam cena przestaje odbiegać znacząco od tej, którą zapłacilibyśmy w Niemczech.
Niskie są więc ceny, które są płacone do kieszeni polskich firm. Ten przykład pokazuje gdzie podziały się nasze pieniądze i dlaczego Polska w UE wyprzedza tylko Grecję jeśli chodzi o relację płac do PKB.
Nasze pieniądze wyciekają za granicę. Wbrew oficjalnej propagandzie, jestesmy państwem, w którym wytwarza się surowce i produkty niskoprzetworzone., świadczymy proste usługi call center. Mamy nakłady 0,4% PKB na naukę, jedne z najniższych w Europie. W peryferyjnej Finlandii jest to 4%.