Do Pani od Promocji miasta...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 19:53
www.gazetalubuska.pl/
Polecam i pytam za co Pani bierze wyplate?
    • gen2 Re: Do Pani od Promocji miasta... 22.08.04, 22:01
      Nie za co tylko na co. A no na wczasy, jak podaje GL Pania od Promocji zlapano
      w Gdansku.
      • Gość: czytacz A można prosić dokładny link do artykułu??? IP: *.gorzow.mm.pl 22.08.04, 22:24
        • Gość: XXX Re: A można prosić dokładny link do artykułu??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 22:35
          www.gazetalubuska.pl/
          i trzeba wejść do dzialu "glos gorzowa" albo ja robie błąd albo to Lubuska
          utrudnia...
          • Gość: XXX Re: A można prosić dokładny link do artykułu??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 22:36
            Artykuł "Nie zobacza nas"
            • Gość: Hexen Re: A można prosić dokładny link do artykułu??? IP: *.gorzow.mm.pl 22.08.04, 23:33
              www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20040821/GLOSGORZOWA/40820020

              (Możliwe, że trzeba link skleić. 'Otwórz w nowym oknie' załatwia sztuczki
              Lubuskiej.)
              • Gość: Hexen Re: A można prosić dokładny link do artykułu??? IP: *.gorzow.mm.pl 22.08.04, 23:39
                Nota bene, Renata Ochwat nie popisała się znajomością angielskiego.
                Na stronie en.wikipedia.org/wiki/Gorz%F3w_Wielkopolski nie stoi "w mało
                popularnym regionie" tylko "within a thin populated region", co (SD z błędem)
                oznacza "w słabo zaludnionym regionie".
                Tak się jednak składa, że strony Wikipedii mogą edytować sami internauci. Nic
                prostszego niż dodać trochę wartościowych informacji, jeśli tak usilnie się ich
                doszukuje.
    • Gość: czytacz Re: Do Pani od Promocji miasta... IP: *.gorzow.mm.pl 22.08.04, 22:47
      Dzięki już sobie przeczytałem. Ręce opadają :(.
      • Gość: XXX Re: Do Pani od Promocji miasta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 22:59
        Myśle że "nawały" turystów w Gorzowie nie ma co sie spodziewać... chyba że
        zaintrygują ich wkurwione nietoperze wystepujące w tych okolicach....
        • Gość: kaku Re: Do Pani .... IP: *.gorzow.mm.pl 23.08.04, 08:55
          Laska ładna to nad Bałtyk pojechała "promować Gorzów". Pogratulować
          Prezydentowi takiegi Biura Promocji. "REWELACJA"
          • Gość: XXX Re: Do Pani .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 10:08
            O!!! To Prezes... tfu!!!! Prezydent takze nad morze sie wybrał???
    • Gość: kibol Re: Do Pani od Promocji miasta... IP: *.gorzow.mm.pl 24.08.04, 13:14
      jaka promocja. Oni wiedzą tylko kiedy jest wypłata i gdzie pod biurem
      zaparkować samochód. Reszta to wymysł jakichs mieszkańców miasta co się tyko
      czepiają i czepiają. A biedni urzędnicy męczą i nudzą się w pracy. Chyba trzeba
      będzie płacić im szkodliwe.
      • Gość: hahha Re: Do Pani od Promocji miasta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 13:25
        Turysci w Gorzowie?? hhmm chyba jakaś pomyłka nastąpiła......
    • martha4 Pełna treść artykułu 24.08.04, 14:07
      Pozwolę sobie zacytować:
      21 Sierpnia 2004
      NIE ZOBACZĄ NAS!

      Wakacje w pełni. Na Starym Rynku w Gorzowie stoi para młodych Anglików i patrzy
      na fontannę Pauckscha. Potem widzą gorzowską Aleję Gwiazd – płyty poświęcone
      nieżyjącym już artystom. Muszą mieć szczęście, aby trafił się przechodzień,
      który im opowie, o co w tym wszystkim chodzi. Nie ma aktualnych gorzowskich
      przewodników, a wielkie koncerny wydawnicze nie piszą o naszym mieście nic lub
      prawie nic.


      Obcokrajowcy mówiący po angielsku właściwie mogą sobie podarować szukanie
      Gorzowa w angielskich przewodnikach. W przewodniku „Poland” serii Eyewitness
      Travel Guide pod redakcję Teresy Czernikiewicz-Umer o Gorzowie jest tylko jedno
      zdanie i to sprytnie ukryte. W kolumnie o cyklicznych i ciekawych imprezach na
      Ziemi Lubuskiej autorka notuje, że w październiku odbywa się Lemk Cultural
      Festival, czyli spotkanie Łemków. W innym poważnym przewodniku „Explore the
      world” serii Nelles Guide, który opisuje interesujące regiony turystyczne, nie
      istnieje cała Ziemia Lubuska od Kostrzyna aż po Zieloną Górę. Dość dokładnie
      opisana jest za to cała Wielkopolska, Dolny Śląsk i Pomorze Zachodnie. Na
      próżno również szukać choćby wzmianki o nas w przewodniku Marka Saltera „Poland
      The rough guide” wydanym w serii The rough guides.
      W wydanym przez wydawnictwo Pascal przewodniku „Poland an illustrated
      guidebook’’ również nie ma wzmianki o Gorzowie, ale autorzy zauważyli Park
      Narodowy Ujście Warty, Międzyrzecki Rejon Umocniony oraz Łagów i jego okolice.
      Można liczyć, że turysta jadący z Kostrzyna do Międzyrzecza trafi też do
      Gorzowa. Gorzej, jeśli wybierze drogę wiodącą przez Krzeszyce. wówczas nie
      odkryje miasta założonego przez Alberta de Luge i nie zobaczy naszej gotyckiej
      katedry, zabytkowej fontanny ani pięknych parków. Po drodze bowiem nie ma ani
      jednej tablicy, która zachęcałaby do wizyty w mieście nad Wartą.
      Nieco lepiej, ale też ubogo wygląda informacja po polsku. W całej serii różnych
      przewodników wydanych przez Pascala Gorzów zaistniał tylko w „Polsce z
      dzieckiem”. Redaktor zamieścił tam informację na pół strony o gorzowskiej
      Słowiance. Tekst o atrakcjach wodnego parku ilustruje zdjęcie części
      rekreacyjnej basenów. Drugim podobnie opisanym miejscem w bezpośredniej okolicy
      jest ZOO Safari w Świerkocinie. Nie ma Gorzowa ani okolicznych miast w „Polsce
      dla aktywnych”, nasze miasto nie pojawia się również w „Dwóch dniach we dwoje”.
      Ciekawy turysta natomiast przeczyta kilkustronicową informację o ...
      Międzyrzeczu, o którym się dowie, że w przeszłości był warownym, ważnym grodem
      piastowskim. Z tomikiem w ręce może się wybrać na spacer po międzyrzeckim
      rynku – są opisy co ciekawszych kamieniczek. Ponadto autorzy zadbali o opis
      kafejek i knajpek. Osobną stroniczkę poświecili MRU. Całość ilustruje rysunek
      rozzłoszczonego nietoperza, zamku i centrum miasteczka. Tak samo są opisane
      Paradyż, Łagów i Zielona Góra.
      Już zniechęcony turysta sięga po kolejny przewodnik: „Dlaczego Polska” wydany
      przez stare wydawnictwo Wiedza i Życie. W indeksie opisywanych miast przy haśle
      Gorzów Wlkp. są dwa odsyłacze. W pierwszym przypadku Gorzów jest wymieniony
      jako miejscowość na szlaku z Poznania do parku narodowego, a w drugim jako...
      skupisko Tatarów. W kilku przewodnikach serii wydawnictwa Muza nie ma Gorzowa
      wcale. Autorzy nie znaleźli tu ciekawych zabytków, pałaców i dworów, arcydzieł
      architektury, ani ciekawych muzeów.
      Nie pozostaje nic innego, jak pożeglować po internecie. Na stronie
      www.gorzow.pl jest owszem, informacja po angielsku. Autorzy stwierdzają,
      że: „Gorzów – good place for rest and tourism investments”. Tyle tylko, że
      stroniczka jest streszczeniem dziejów miasta i ma błędy ortograficzne –
      przymiotniki z niewiadomych względów pisane są wielkimi literami. Zachęcająca
      wygląda strona www.pilot.pl. Pod linkiem do angielskiej wersji tekstu znajduje
      się polską, standardową informację. Na stronie klar-reklamy.com.pl ktoś zadał
      sobie sporo trudu i umieścił historię miasta. Brakuje codzienności – informacji
      o atrakcjach, zabytkach, knajpkach, możliwościach aktywnego spędzania czasu.
      Być może rację ma więc autor angielskiej notki o mieście, który na stronie
      en.wikipedia.org napisał, że „Gorzów jest miastem północno-zachodniej Polski.
      Leży nad rzeką Wartą, jest jedną z dwóch stolic województwa lubuskiego.
      Usytuowany jest z dala od ważnych szlaków komunikacyjnych i w mało popularnym
      regionie”.


      RENATA OCHWAT
      722 57 72
      rochwat@gazetalubuska.pl

Pełna wersja