Dodaj do ulubionych

Król jest nagi!

25.10.04, 09:23
Kreatury - ukłony! Jak żałuję, że nie dane mi było tego widzieć na me własne
oczęta!
Obserwuj wątek
    • pretty01 Re: Król jest nagi! 25.10.04, 17:50
      Aha- do bardziej wtajemniczonych- ta nagroda dla Pana architekta Rzeszewskiego
      to za co, bom nie pojęła?
      • Gość: free Nagroda od tadka--złoty pasiak IP: *.gorzow.mm.pl 25.10.04, 19:26
        Pytasz za co ?
        Tadek wybrał! tadek przyznał!
        Tadka zamkneli-nagrody zyskały zupełnie innego wymiaru,siedzi bo jest
        niewinny.Powiadają że tak naprawdę chodzi o jakiś nowy rodzaj diety w cyklu
        zamkniętym z gwarantowaną skutecznością- gwarancją są strażnicy.Tak bywa zwykle
        kiedy
        nie potrafimy sobie czegoś odmuwić.Ponoć po skończonej kuracji wróci do 45
        kg-tym z prawicy szczęki opadną.Wszystko przez to że dostał w prezencie strój
        kapielowy w rozmiarze 3xs,a nie chce zawieśc darczyńce postanowił go włożyc i
        wziąc kapiel jak tylko przegonią gronkowca.
      • Gość: werty Re: Król jest nagi! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.10.04, 12:45
        M in. za wystrój Lamusa, Słowiańskiej, Chemika.... no i za aktywne wspieranie
        monopolu spirytusowego wespół z Tadeuszem...
    • Gość: gość Re: Król jest nagi! IP: 213.199.220.* 25.10.04, 19:15
      Żałować nie ma czego. Żałosne to było prawdę powiedziawszy. Bez pomysłu, bez
      klasy. Nie mam nic przeciwko tego typu działaniom, ale takie "spontaniczne"
      prezentacje muszą być naprawdę świetnie przygotowane. I trochę wyczucia
      publicznosci by się przydało. Skoro Pana, Panie Przemku nie chciano na scenie,
      to po co się tam pachać. Prezydenta nie lubicie, bo podobno nie chcą go ludzie
      na tym stanowisku, a on nie rezygnuje. Więc skoro ludzie braw nie bili i nie
      śmiali się z dowcipów i prosili o zejście ze sceny, to może wypadało "wolę
      ludu" uszanować?
      • lebstrefa Re: Król jest nagi! 25.10.04, 22:35
        A ja uważam że przemówienie tej pani w czarnej sukni, tej aktorki z Kreatur co
        grała taką smutną divę było w porzo
      • pretty01 Re: Król jest nagi! 26.10.04, 09:03
        Gość portalu: gość napisał(a):
        Prezydenta nie lubicie, bo podobno nie chcą go ludzie
        > na tym stanowisku, a on nie rezygnuje.

        Ale w tym przypadku, przyznaj, drogi Gościu, nie do końca chodziło o to, czy
        ktoś kogoś lubi, czy nie, ale żeby naświetlić paranoiczną sytuację, ośmieszyć
        nadętą sytuację i ludzi w niej udział biorących, prawda? Król jest nagi- a
        żałosne jest to, że niektórym trudno jest to przyznać.
        • gtk Re: Król jest nagi! 26.10.04, 10:20
          Wyjaśnij mi, Pretty, na czym polegała paranoiczność sytuacji?
          Oto zebrali się ludzie, by rozpocząć sezon kulturalny oraz obejrzeć ceremonię
          przyznania nagród ludziom, którzy, wedle dość szacownego gremium, powinni te
          nagrody dostać. Warto zwrócić uwagę, że Przemek Wiśniewski sam do tego gremium
          należał, choć nie zgodził się do końca z jego werdyktem - miał do tego prawo i
          miał prawo to ogłosić (z czego zresztą skwapliwie skorzystał). Owszem, były to
          nagrody prezydenta miasta, ale przecież nie Tadeusza Jędrzejczaka, tylko
          prezydenta jako urzędu!
          Czy uważasz, że ludzie, którzy organizowali tę imprezę, ważną co najmniej dla
          nagrodzonych, ale może jeszcze dla kogoś, powinni podporządkować ją faktowi, że
          prezydent miasta został aresztowany? Czy powinni byli odwołać ją albo na jej
          początku powiedzieć: właściwie to tu powinien być prezydent miasta, ale siedzi
          w areszcie? Czy to by świadczyło o klasie Lidii Przybyłowicz prowadzącej
          konferansjerkę? Czy powinna była powiedzieć: w imieniu ARESZTOWANEGO prezydenta
          miasta nagrody wręczy pani wiceprezydent? Jak, Twoim zdaniem, powinni byli
          zachować się organizatorzy i uczestnicy imprezy? Wraz z Przemkiem
          krzyczeć "Gdzie jest prezydent"?
          Bardzo mnie ciekawi, co masz na ten temat do powiedzenia. Opowiedz mi
          scenariusz tej imprezy, jak byś go sobie wyobrażała, proszę. Bo moim zdaniem
          jedyna paranoiczność sytuacji polega a tym, że Przemek Wiśniewski uważa
          urzędników za durniów, ale nie brzydzi się brać od nich pieniądze i nagrody.
          Tego pojąć nie potrafię.

          Pozdrawiam
          • robinhood4 o scenariuszu 26.10.04, 11:12
            Nie wiem, co myśli na ten temat pretty ale pozwol, ze ja sie wypowiem, co?

            Po pierwsze nie prezydenta jako urzędu. To sobie kolego czy tez koleżanko
            wymyslila(e)s chyba na poczekaniu. Czegos takiego takiego nie ma, prezydentem
            jest nadal bo nie zamierza podać się do dymisji Tadeusz Jędrzejczak i to on
            zatwierdza i przyznaje nagrody.
            Chyba mi nie będziesz wciskał, że na dyplomach i tych listach gratulacyjnych
            jest podpisany „Prezydent Jako Taki”
            Trudno się tego akurat po gorzowskim światku artystycznym spodziewać, ale
            załóżmy hipotetyczną sytuację, że nagrodzony przez prezydenta Tadeusza
            Jędrzejczaka dajmy na to Zb. Sejwa (!) może być zbulwersowany ostatnimi
            wydarzeniami i nie przyjmuje nagrody, ba co więcej prosi o odczytanie swojego
            stanowiska, że w tej sytuacji przyjmowanie nagrody jest jego zdaniem co
            najmniej moralnie dwuznaczne.Ma prawo? Ma. Czy pani konferansjer by to
            odczytała? Jak by oceniła taki skandal urzędniczo-kulturalna śmietanka? Kim
            byłby ów artysta? Oszołomem, który bierze kasę w MOS, a tu takie numery
            odstawia?

            Rozpisalem się troche za bardzo wiec koncze. Tylko jeszcze o scenariuszu...
            Choć doprawdy krępuję się pouczać, taką elokwentną osobę jak pani naczelnik.
            Moim zdaniem wystarczyło powiedzieć na wstępie: Drodzy państwo jak co roku
            zebraliśmy się tutaj aby itd itd...Wszyscy wiemy, w jak trudnej sytuacji
            znalazło się nasze miasto, Nagrody zostały jednak przyznane przed tymi
            wydarzeniami i postanowiliśmy jednak, że powinno się jak co roku uhonorować
            laureatów, którzy zgodzili się wziąć udział w uroczystości. Dlatego w
            zastępstwie prezydenta nagrody wręczy pani wice.....

            Być może to by jakoś załagodziło niezręczność chwili, w jakiej przyznawane były
            nagrody...
            Tej próby nikt nie podjął.....za to wiceprezydent została zapowiedziana jako
            gospodarz uroczystosci. Teatr to rzeczywiście dobre miejsce na farsę.
            Moim zdaniem to udawanie odsłanie żałosną zależność urzędników od kierownictwa
            urzedu. Nie chodzi mi o lojalność czy świadomość hierarchii, bo to by przecież
            nie było naganne, ale o czysty oportunizm. Jak można nie mieć nawet tyle
            wewnętrznej niezależności, żeby milczeć o faktach, w obawie o posadę i
            przychylność ”szefa”. I to wszystko jest przykryte woalką tzw. kultury - bo
            ludzie kulturalni o taaakich rzeczach nie mówią w towarzystwie....

            Jesli chcesz temu zaprzeczyć, lepiej przygotuj argumenty: kiedy ostatnio jakiś
            urzędnik miejski stanął w obronie swojego własnego zdania vs linia
            prezydencka...

            O ile pamiętam byli tacy policjanci, ....byli.
            • gtk Re: o scenariuszu 26.10.04, 11:49
              robinhood4 napisał:

              > Nie wiem, co myśli na ten temat pretty ale pozwol, ze ja sie wypowiem, co?

              Z największą przyjemnością.

              > Po pierwsze nie prezydenta jako urzędu. To sobie kolego czy tez koleżanko
              > wymyslila(e)s chyba na poczekaniu. Czegos takiego takiego nie ma, prezydentem
              > jest nadal bo nie zamierza podać się do dymisji Tadeusz Jędrzejczak i to on
              > zatwierdza i przyznaje nagrody.

              Otóż pozwolę się z Tobą nie zgodzić. Istnieje różnica między urzędem a
              sprawującą go osobą. Czy wyobrażasz sobie profesora, który nie przyjmuje
              godności z rąk Prezydenta RP, bo to elektryk Lech Wałęsa? Albo czeka na nową
              nominację, bo brzydzi się komucha Kwaśniewskiego? Czy że ktoś inny mu mówi: z
              pana to żaden profesor, bo profesor z nominacji nieuka i kłamcy to bzdura? Albo
              że urzędnik nie uznaje decyzji swojego naczelnika, bo to Kowalski, a
              Kowalskiego on uważa za idiotę? Prezydent, tak państwa, jak i miasta, sprawuje
              pewne funkcje, które są mu przypisane. Zwróć uwagę, że nagrody przyznaje
              kapituła, a nie osobiście prezydent. Co innego, gdyby to była nagroda Tadeusza
              Jędrzejczaka, prezydenta miasta. Przyznana i sfinansowana osobiście przez Jego
              Ekscelencję.

              > Trudno się tego akurat po gorzowskim światku artystycznym spodziewać, ale
              > załóżmy hipotetyczną sytuację, że nagrodzony przez prezydenta Tadeusza
              > Jędrzejczaka dajmy na to Zb. Sejwa (!) może być zbulwersowany ostatnimi
              > wydarzeniami i nie przyjmuje nagrody, ba co więcej prosi o odczytanie swojego
              > stanowiska, że w tej sytuacji przyjmowanie nagrody jest jego zdaniem co
              > najmniej moralnie dwuznaczne.Ma prawo? Ma.

              Ma. Pewnie. Ale to zachowanie miałoby sens tylko wtedy, kiedy uzna się Twoją
              logikę, nie rozdzielającą urzędu od osoby. To logika moim zdaniem błędna,
              cofająca nas w czasy feudalizmu.
              Wiesz, co mógłby zrobić Przemek Wiśniewski, stosując Twoją logikę, a przy tym
              zachowując klasę i prawdziwą niezależność? Rzucić swojego motyla na scenę, a do
              kasy Urzedu Miasta wpłacić pieniądze, które dostał za otrzymanie tej nagrody.
              Przecież nagrodę przyznał ten sam facet, a jedyna różnica polega na tym, że
              wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że dziś będzie siedział.

              Czy pani konferansjer by to
              > odczytała?

              To pytanie do pani konferansjer, oczywiście.

              Jak by oceniła taki skandal urzędniczo-kulturalna śmietanka? Kim
              > byłby ów artysta? Oszołomem, który bierze kasę w MOS, a tu takie numery
              > odstawia?

              To pytanie z kolei do śmietanki. Moja ocena byłaby następująca: facet jest
              niekonsekwentny, a nawet żałosny. Skoro nie chce nagrody od prezydenta, to
              dziwne, że bierze od niego pieniądze w codziennej pracy.
              A Przemek... Przemek wszystko bierze, co mu dają. To jego dobre prawo. Ale moja
              ocena jest taka, że jest niekonsekwentny. A nawet żałosny.

              > Moim zdaniem wystarczyło powiedzieć na wstępie: Drodzy państwo jak co roku
              > zebraliśmy się tutaj aby itd itd...Wszyscy wiemy, w jak trudnej sytuacji
              > znalazło się nasze miasto, Nagrody zostały jednak przyznane przed tymi
              > wydarzeniami i postanowiliśmy jednak, że powinno się jak co roku uhonorować
              > laureatów, którzy zgodzili się wziąć udział w uroczystości. Dlatego w
              > zastępstwie prezydenta nagrody wręczy pani wice.....

              To zakłada, że imprezę robi się nie dla laureatów i gości, tylko dla
              prezydenta. Trudno mi się z tym zgodzić. Zresztą... ciekaw jestem (to
              oczywiście pytanie do Przemka), czy po takich słowach obyłoby się
              bez "happeningu"...?

              > Tej próby nikt nie podjął.....za to wiceprezydent została zapowiedziana jako
              > gospodarz uroczystosci.

              To rzeczywiście można uznać za niezręczność. Niezręcznością byłoby też
              powiedzenie: "Gospodarzem jest prezydent miasta, ale siedzi". Za hipokryzję zaś
              z pewnością uznano by stwierdzenie: "Gospodarzem jest prezydent, ale go z nami
              nie ma".
              To już w sumie lepiej powiedzieć, że np. rolę gospodarza pełni pani wice. Bo to
              i prawda by była. W końcu nawet gdyby na sali był Jędrzejczak, to też tylko
              pełniłby rolę gospodarza. Bo gospodarzem byłby Prezydent Miasta. Taki urząd.

              > Moim zdaniem to udawanie odsłanie żałosną zależność urzędników od
              kierownictwa
              >
              > urzedu. Nie chodzi mi o lojalność czy świadomość hierarchii, bo to by
              przecież
              > nie było naganne, ale o czysty oportunizm. Jak można nie mieć nawet tyle
              > wewnętrznej niezależności, żeby milczeć o faktach, w obawie o posadę i
              > przychylność ”szefa”.

              A ja nie rozumiem, jak można wymagać od urzędnika, by uroczystość rozpoczęcia
              roku kulturalnego organizował pod hasłem "robimy to z zażenowaniem, ale jednak
              robimy, bośmy Was już wszystkich pozapraszali, to przecież Was teraz nie
              wyprosimy..."

              > Jesli chcesz temu zaprzeczyć, lepiej przygotuj argumenty: kiedy ostatnio
              jakiś
              > urzędnik miejski stanął w obronie swojego własnego zdania vs linia
              > prezydencka...

              Pozwól, że będę dobierał argumenty według własnego widzimisię.

              > O ile pamiętam byli tacy policjanci, ....byli.

              Naprawdę uważasz, że Jędrzejczak zwolniłby Przybyłowiczową, gdyby powiedziała
              na dzień dobry, że imprezę robimy MIMO WSZYSTKO? Albo że ona tego się obawiała?
              • pretty01 Re: o scenariuszu 27.10.04, 12:25
                Ubiegł mnie Robinhood swoim postem, bo jego opinia i zapatrywanie na sprawę w
                100% pokrywa się z moim. Podkreślę tylko jedną rzecz, bo porównanie
                spowodowało, że otworzyłam szeroko oczy ze zdziwienia. Piszesz:
                > Czy wyobrażasz sobie profesora, który nie przyjmuje
                > godności z rąk Prezydenta RP, bo to elektryk Lech Wałęsa? Albo czeka na nową
                > nominację, bo brzydzi się komucha Kwaśniewskiego? Czy że ktoś inny mu mówi: z
                > pana to żaden profesor, bo profesor z nominacji nieuka i kłamcy to bzdura?
                Albo
                >
                > że urzędnik nie uznaje decyzji swojego naczelnika, bo to Kowalski, a
                > Kowalskiego on uważa za idiotę
                Zgadzam się, podane przez Ciebie przykłady sytuacji można, gdyby zaistniały,
                uznać za niedorzeczne, ale w tym konkretnym przypadku nie chodzi, wybacz, o
                osobiste animozje czy relacje na linii przyznający nagrodę - obdarowany!
                Prezydent został aresztowany pod zarzutem konkretnego przestępstwa a za
                paranoiczne uważam spuszczenie na to kurtyny ciężkiego milczenia! Tak, uważam,
                że obdarowani nie powinni byli przyjmować tych nagród, a impreza zostać
                odwołana. Jeżeli do niej doszło, jeśli już, powinna była toczyć się w kierunku
                nakreślonym przez kolegę Robinhooda. Nie wiem, czy wystąpienie Przemka skrzyło
                się od wysublimowanego dowdzipu i porażało eleokwencją, czy też wręcz
                przeciwnie, ale jako jedyny, moim zdaniem, zachował w tym towarzystwie (z małej
                litery) twarz.
                • gtk Re: o scenariuszu 27.10.04, 13:28
                  pretty01 napisała:


                  > Zgadzam się, podane przez Ciebie przykłady sytuacji można, gdyby zaistniały,
                  > uznać za niedorzeczne, ale w tym konkretnym przypadku nie chodzi, wybacz, o
                  > osobiste animozje czy relacje na linii przyznający nagrodę - obdarowany!

                  Ano właśnie! Zupełnie nie chodzi o osobiste animozje, ponieważ nikt z
                  nagrodzonych nie otrzymał nagrody od Tadeusza Jędrzejczaka! Wszyscy dostali
                  nagrody od Prezydenta Miasta. To jest właśnie ten punkt, w którym dochodzi do
                  nieporozumień.
                  Podam inny przykład, żeby był nieco bardziej jaskrawy. O ile wiem, Tadeusz
                  Jędrzejczak ma córkę. Załóżmy (zapewne zgodnie z prawdą), że uważa ją za zdolną
                  i inteligentną i dlatego postanowił sfinansować jej studia. Czy ona w
                  przyszłości może pisać w swoim cv, że studia ufundował jej Prezydent Gorzowa?
                  Chyba jednak nie, bo Tadeusz Jędrzejczak nie występuje w tej roli sponsora jako
                  Prezydent Miasta, tylko jako osoba prywatna, i z prywatnej kieszeni płaci.
                  Podobnie jest tutaj, tylko w drugą stronę. Nagrody kulturalne Prezydenta
                  Gorzowa przyznawane są co roku. Nie jest to żadne widzimisię Jędrzejczaka,
                  tylko tradycja sięgająca jeszcze czasów Woźniaka. Nagrody wręczał też Bogusław
                  Andrzejczak, wtedy również Prezydent Miasta. Każda z tych nagród nazywa się
                  Nagrodą Prezydenta Miasta. Ponieważ to nie ma absolutnie żadnego znaczenia, kto
                  aktualnie tę funkcję pełni i gdzie się aktualnie znajduje! To nie jest nagroda
                  Tadka Jędrzejczaka, tylko Prezydenta Miasta. Pieniądze na nią idą z urzędu, a
                  prezydent tylko podpisuje czek i listy gratulacyjne!

                  Również impreza rozpoczynająca rok kulturalny nie jest imprezą na cześć
                  Tadeusza Jędrzejczaka ani pod jego patronatem. Jest imprezą pod patronatem
                  Prezydenta Gorzowa, niezależnie od tego, kto nim jest.
                  Chyba już nie potrafię jaśniej tego sformułować.

                  > Prezydent został aresztowany pod zarzutem konkretnego przestępstwa

                  Otóz właśnie jest to nieprawda! Prezydent wcale nie został aresztowany! Nakaz
                  aresztowania nie jest wystawiony na prezydenta miasta, tylko na obywatela
                  Tadeusza Jędrzejczaka, sprawującego akurat urząd prezydenta. Gdyby aresztowano
                  prezydenta, to Jędrzejczakowi wystarczyłoby zrezygnować ze stanowiska i stałby
                  się wolnym człowiekiem - a do aresztu odsiedzieć resztę kary musiałby jego
                  następca.

                  a za
                  > paranoiczne uważam spuszczenie na to kurtyny ciężkiego milczenia!

                  Chcesz powiedzieć, że od dziś każdą miejską imprezę należy zaczynać od
                  informacji,że aresztowano Tadeusza Jędrzejczaka, zawód wykonywany prezydent
                  Gorzowa?

                  Tak, uważam,
                  > że obdarowani nie powinni byli przyjmować tych nagród, a impreza zostać
                  > odwołana.

                  Nie rozumiem, dlaczego. Aresztowanie prezydenta powinno być sygnałem do
                  odwołania miejskich imprez? Może powinny też przestać pracować szkoły, w końcu
                  podlegają prezydentowi?
                  Pamiętaj, że impreza została zorganizowana po to, aby uhonorować ludzi, którzy
                  coś zrobili dla kultury w tym mieście. A uhonorowało ich Miasto, bo Prezydent
                  Miasta miał wystąpić na tej imprezie jako reprezentant Miasta, a nie jako
                  Tadeusz Jędrzejczak. To nie było jego widzimisię, tylko zasrany obowiązek.

                  Zdarza mi się, że jestem zapraszany na jakieś imprezy, ponieważ wykonuję taki,
                  a nie inny zawód i mam takie, a nie inne stanowisko. Nie mam złudzeń, że gdybym
                  tego zawodu nie wykonywał, to pies z kulawą nogą by mnie na te imprezy nie
                  zaprosił, bo nikt nie zaprasza tam mnie, tylko rolę społeczną, jaką spełniam.
                  To samo dotyczy tej imprezy i prezydenta.

                  jako jedyny, moim zdaniem, zachował w tym towarzystwie (z małej
                  >
                  > litery) twarz.

                  Nie rozśmieszaj mnie. Pisałem w innym miejscu, jak Przemek mógłby naprawdę
                  zachować twarz. Oddać swojego Motyla, którego przyjął, nie brzydząc się, dwa
                  lata temu, a przede wszystkim pieniądze, które się z tym wiązały. Oto protest,
                  ktory budzi szacunek. A nie żałosny występ, pozbawiony klasy i na dodatek
                  nędznie przygotowany.
          • Gość: werty Re: Król jest nagi! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.10.04, 12:52
            "...że Przemek Wiśniewski uważa
            urzędników za durniów, ale nie brzydzi się brać od nich pieniądze i nagrody.
            Tego pojąć nie potrafię."

            No a czyż nie sa durniami? Przecież znają opinie Przemka na swój temat a mimo
            to daja kasę!!!
            • gtk Re: Król jest nagi! 27.10.04, 13:33
              Gość portalu: werty napisał(a):

              > No a czyż nie sa durniami? Przecież znają opinie Przemka na swój temat a mimo
              > to daja kasę!!!

              Święte słowa. Szkoda tylko, że dają naszą kasę, a nie swoją.
    • Gość: werty Re: Król jest nagi! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.10.04, 12:59
      Gdyby obdarowani mieli choć troche honoru to odmówiliby odebrania nagród... No
      ale cóż - laureaci to pupiliki Tadeusza i odebrali swoista formę łapówki...
      Tadeusz dba o swoich... nawet zza krat...
      • pretty01 Re: Król jest nagi! 27.10.04, 13:04
        Dopiero teraz zauważyłam wątek "Komentarz"- za rozwlekanie więc tematu
        przepraszam.
      • gtk Re: Król jest nagi! 27.10.04, 13:41
        Gość portalu: werty napisał(a):

        > Gdyby obdarowani mieli choć troche honoru to odmówiliby odebrania nagród...
        No
        > ale cóż - laureaci to pupiliki Tadeusza i odebrali swoista formę łapówki...
        > Tadeusz dba o swoich... nawet zza krat...

        A Przemek Wiśniewski jako członek Kapituły jest powolnym wykonawcą woli Tadzia,
        który osobiście obdzwonił całe to gremium i udzielił osobistych wskazówek, kto
        ma te nagrody dostać... Werty, zdaje mi się, że nie masz zielonego pojęcia, o
        czym piszesz.
        • blic Re: Król jest nagi! 28.10.04, 20:23
          gtk napisał:

          > A Przemek Wiśniewski jako członek Kapituły jest powolnym wykonawcą woli
          > Tadzia, który osobiście obdzwonił całe to gremium i udzielił osobistych
          > wskazówek, kto ma te nagrody dostać...

          Ano właśnie, właśnie.
          Też zaczyna mnie już zniesmaczać zachowanie Kreatur.
          To zaczyna trącić sztuką formatu obieranie ziemniaków w Zachęcie. Takie jakieś
          akcje, których nikt nie rozumie... czyli to musi być Sztuka... ech...
          Wyczyny Kreatur zaczynają bardziej ziemniaki niż sztukę przypominać.

          Niewątpliwie, nie byłoby żadnego zgrzytu jeśliby Kreatury swoją Sztukę
          uprawiały na własny rachunek.

          W 'złotych wiekach' sztuk różnych, np. w renesansie, nie byłoby do pomyślenia,
          żeby artysta wyśmiewał swojego mecenasa. Mecenas by mu jaja urwał, po
          prostu. :))
          • Gość: free Re: Król jest nagi!-bez jaj IP: *.gorzow.mm.pl 28.10.04, 20:36
            Krytyka to swięte prawo ludzi wolnych.
            Płaszczenie się i pupy lizanie,rozumiem jako uwłaczanie godnosci inteligentnych
            ludzi.Tacy nie dadzą się spacyfikowac i takim zawdzięczamy wiele.Poniważ sztuka
            nie znosi kompromisu.A propos jaj -można przy ich użyciu robić wielkie
            rzeczy.Masz pojęcie!
            • blic Re: Król jest nagi!-bez jaj 29.10.04, 16:18
              Gość portalu: free napisał(a):

              > Płaszczenie się i pupy lizanie,rozumiem jako uwłaczanie godnosci
              > inteligentnych ludzi.

              Jak zatem nazwać przyjmowanie dotacji z urzędu miejskiego?
              "Naciąganie frajerów"?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka