pretty01 25.10.04, 09:23 Kreatury - ukłony! Jak żałuję, że nie dane mi było tego widzieć na me własne oczęta! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pretty01 Re: Król jest nagi! 25.10.04, 17:50 Aha- do bardziej wtajemniczonych- ta nagroda dla Pana architekta Rzeszewskiego to za co, bom nie pojęła? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: free Nagroda od tadka--złoty pasiak IP: *.gorzow.mm.pl 25.10.04, 19:26 Pytasz za co ? Tadek wybrał! tadek przyznał! Tadka zamkneli-nagrody zyskały zupełnie innego wymiaru,siedzi bo jest niewinny.Powiadają że tak naprawdę chodzi o jakiś nowy rodzaj diety w cyklu zamkniętym z gwarantowaną skutecznością- gwarancją są strażnicy.Tak bywa zwykle kiedy nie potrafimy sobie czegoś odmuwić.Ponoć po skończonej kuracji wróci do 45 kg-tym z prawicy szczęki opadną.Wszystko przez to że dostał w prezencie strój kapielowy w rozmiarze 3xs,a nie chce zawieśc darczyńce postanowił go włożyc i wziąc kapiel jak tylko przegonią gronkowca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: werty Re: Król jest nagi! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.10.04, 12:45 M in. za wystrój Lamusa, Słowiańskiej, Chemika.... no i za aktywne wspieranie monopolu spirytusowego wespół z Tadeuszem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Król jest nagi! IP: 213.199.220.* 25.10.04, 19:15 Żałować nie ma czego. Żałosne to było prawdę powiedziawszy. Bez pomysłu, bez klasy. Nie mam nic przeciwko tego typu działaniom, ale takie "spontaniczne" prezentacje muszą być naprawdę świetnie przygotowane. I trochę wyczucia publicznosci by się przydało. Skoro Pana, Panie Przemku nie chciano na scenie, to po co się tam pachać. Prezydenta nie lubicie, bo podobno nie chcą go ludzie na tym stanowisku, a on nie rezygnuje. Więc skoro ludzie braw nie bili i nie śmiali się z dowcipów i prosili o zejście ze sceny, to może wypadało "wolę ludu" uszanować? Odpowiedz Link Zgłoś
lebstrefa Re: Król jest nagi! 25.10.04, 22:35 A ja uważam że przemówienie tej pani w czarnej sukni, tej aktorki z Kreatur co grała taką smutną divę było w porzo Odpowiedz Link Zgłoś
pretty01 Re: Król jest nagi! 26.10.04, 09:03 Gość portalu: gość napisał(a): Prezydenta nie lubicie, bo podobno nie chcą go ludzie > na tym stanowisku, a on nie rezygnuje. Ale w tym przypadku, przyznaj, drogi Gościu, nie do końca chodziło o to, czy ktoś kogoś lubi, czy nie, ale żeby naświetlić paranoiczną sytuację, ośmieszyć nadętą sytuację i ludzi w niej udział biorących, prawda? Król jest nagi- a żałosne jest to, że niektórym trudno jest to przyznać. Odpowiedz Link Zgłoś
gtk Re: Król jest nagi! 26.10.04, 10:20 Wyjaśnij mi, Pretty, na czym polegała paranoiczność sytuacji? Oto zebrali się ludzie, by rozpocząć sezon kulturalny oraz obejrzeć ceremonię przyznania nagród ludziom, którzy, wedle dość szacownego gremium, powinni te nagrody dostać. Warto zwrócić uwagę, że Przemek Wiśniewski sam do tego gremium należał, choć nie zgodził się do końca z jego werdyktem - miał do tego prawo i miał prawo to ogłosić (z czego zresztą skwapliwie skorzystał). Owszem, były to nagrody prezydenta miasta, ale przecież nie Tadeusza Jędrzejczaka, tylko prezydenta jako urzędu! Czy uważasz, że ludzie, którzy organizowali tę imprezę, ważną co najmniej dla nagrodzonych, ale może jeszcze dla kogoś, powinni podporządkować ją faktowi, że prezydent miasta został aresztowany? Czy powinni byli odwołać ją albo na jej początku powiedzieć: właściwie to tu powinien być prezydent miasta, ale siedzi w areszcie? Czy to by świadczyło o klasie Lidii Przybyłowicz prowadzącej konferansjerkę? Czy powinna była powiedzieć: w imieniu ARESZTOWANEGO prezydenta miasta nagrody wręczy pani wiceprezydent? Jak, Twoim zdaniem, powinni byli zachować się organizatorzy i uczestnicy imprezy? Wraz z Przemkiem krzyczeć "Gdzie jest prezydent"? Bardzo mnie ciekawi, co masz na ten temat do powiedzenia. Opowiedz mi scenariusz tej imprezy, jak byś go sobie wyobrażała, proszę. Bo moim zdaniem jedyna paranoiczność sytuacji polega a tym, że Przemek Wiśniewski uważa urzędników za durniów, ale nie brzydzi się brać od nich pieniądze i nagrody. Tego pojąć nie potrafię. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
robinhood4 o scenariuszu 26.10.04, 11:12 Nie wiem, co myśli na ten temat pretty ale pozwol, ze ja sie wypowiem, co? Po pierwsze nie prezydenta jako urzędu. To sobie kolego czy tez koleżanko wymyslila(e)s chyba na poczekaniu. Czegos takiego takiego nie ma, prezydentem jest nadal bo nie zamierza podać się do dymisji Tadeusz Jędrzejczak i to on zatwierdza i przyznaje nagrody. Chyba mi nie będziesz wciskał, że na dyplomach i tych listach gratulacyjnych jest podpisany „Prezydent Jako Taki” Trudno się tego akurat po gorzowskim światku artystycznym spodziewać, ale załóżmy hipotetyczną sytuację, że nagrodzony przez prezydenta Tadeusza Jędrzejczaka dajmy na to Zb. Sejwa (!) może być zbulwersowany ostatnimi wydarzeniami i nie przyjmuje nagrody, ba co więcej prosi o odczytanie swojego stanowiska, że w tej sytuacji przyjmowanie nagrody jest jego zdaniem co najmniej moralnie dwuznaczne.Ma prawo? Ma. Czy pani konferansjer by to odczytała? Jak by oceniła taki skandal urzędniczo-kulturalna śmietanka? Kim byłby ów artysta? Oszołomem, który bierze kasę w MOS, a tu takie numery odstawia? Rozpisalem się troche za bardzo wiec koncze. Tylko jeszcze o scenariuszu... Choć doprawdy krępuję się pouczać, taką elokwentną osobę jak pani naczelnik. Moim zdaniem wystarczyło powiedzieć na wstępie: Drodzy państwo jak co roku zebraliśmy się tutaj aby itd itd...Wszyscy wiemy, w jak trudnej sytuacji znalazło się nasze miasto, Nagrody zostały jednak przyznane przed tymi wydarzeniami i postanowiliśmy jednak, że powinno się jak co roku uhonorować laureatów, którzy zgodzili się wziąć udział w uroczystości. Dlatego w zastępstwie prezydenta nagrody wręczy pani wice..... Być może to by jakoś załagodziło niezręczność chwili, w jakiej przyznawane były nagrody... Tej próby nikt nie podjął.....za to wiceprezydent została zapowiedziana jako gospodarz uroczystosci. Teatr to rzeczywiście dobre miejsce na farsę. Moim zdaniem to udawanie odsłanie żałosną zależność urzędników od kierownictwa urzedu. Nie chodzi mi o lojalność czy świadomość hierarchii, bo to by przecież nie było naganne, ale o czysty oportunizm. Jak można nie mieć nawet tyle wewnętrznej niezależności, żeby milczeć o faktach, w obawie o posadę i przychylność ”szefa”. I to wszystko jest przykryte woalką tzw. kultury - bo ludzie kulturalni o taaakich rzeczach nie mówią w towarzystwie.... Jesli chcesz temu zaprzeczyć, lepiej przygotuj argumenty: kiedy ostatnio jakiś urzędnik miejski stanął w obronie swojego własnego zdania vs linia prezydencka... O ile pamiętam byli tacy policjanci, ....byli. Odpowiedz Link Zgłoś
gtk Re: o scenariuszu 26.10.04, 11:49 robinhood4 napisał: > Nie wiem, co myśli na ten temat pretty ale pozwol, ze ja sie wypowiem, co? Z największą przyjemnością. > Po pierwsze nie prezydenta jako urzędu. To sobie kolego czy tez koleżanko > wymyslila(e)s chyba na poczekaniu. Czegos takiego takiego nie ma, prezydentem > jest nadal bo nie zamierza podać się do dymisji Tadeusz Jędrzejczak i to on > zatwierdza i przyznaje nagrody. Otóż pozwolę się z Tobą nie zgodzić. Istnieje różnica między urzędem a sprawującą go osobą. Czy wyobrażasz sobie profesora, który nie przyjmuje godności z rąk Prezydenta RP, bo to elektryk Lech Wałęsa? Albo czeka na nową nominację, bo brzydzi się komucha Kwaśniewskiego? Czy że ktoś inny mu mówi: z pana to żaden profesor, bo profesor z nominacji nieuka i kłamcy to bzdura? Albo że urzędnik nie uznaje decyzji swojego naczelnika, bo to Kowalski, a Kowalskiego on uważa za idiotę? Prezydent, tak państwa, jak i miasta, sprawuje pewne funkcje, które są mu przypisane. Zwróć uwagę, że nagrody przyznaje kapituła, a nie osobiście prezydent. Co innego, gdyby to była nagroda Tadeusza Jędrzejczaka, prezydenta miasta. Przyznana i sfinansowana osobiście przez Jego Ekscelencję. > Trudno się tego akurat po gorzowskim światku artystycznym spodziewać, ale > załóżmy hipotetyczną sytuację, że nagrodzony przez prezydenta Tadeusza > Jędrzejczaka dajmy na to Zb. Sejwa (!) może być zbulwersowany ostatnimi > wydarzeniami i nie przyjmuje nagrody, ba co więcej prosi o odczytanie swojego > stanowiska, że w tej sytuacji przyjmowanie nagrody jest jego zdaniem co > najmniej moralnie dwuznaczne.Ma prawo? Ma. Ma. Pewnie. Ale to zachowanie miałoby sens tylko wtedy, kiedy uzna się Twoją logikę, nie rozdzielającą urzędu od osoby. To logika moim zdaniem błędna, cofająca nas w czasy feudalizmu. Wiesz, co mógłby zrobić Przemek Wiśniewski, stosując Twoją logikę, a przy tym zachowując klasę i prawdziwą niezależność? Rzucić swojego motyla na scenę, a do kasy Urzedu Miasta wpłacić pieniądze, które dostał za otrzymanie tej nagrody. Przecież nagrodę przyznał ten sam facet, a jedyna różnica polega na tym, że wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że dziś będzie siedział. Czy pani konferansjer by to > odczytała? To pytanie do pani konferansjer, oczywiście. Jak by oceniła taki skandal urzędniczo-kulturalna śmietanka? Kim > byłby ów artysta? Oszołomem, który bierze kasę w MOS, a tu takie numery > odstawia? To pytanie z kolei do śmietanki. Moja ocena byłaby następująca: facet jest niekonsekwentny, a nawet żałosny. Skoro nie chce nagrody od prezydenta, to dziwne, że bierze od niego pieniądze w codziennej pracy. A Przemek... Przemek wszystko bierze, co mu dają. To jego dobre prawo. Ale moja ocena jest taka, że jest niekonsekwentny. A nawet żałosny. > Moim zdaniem wystarczyło powiedzieć na wstępie: Drodzy państwo jak co roku > zebraliśmy się tutaj aby itd itd...Wszyscy wiemy, w jak trudnej sytuacji > znalazło się nasze miasto, Nagrody zostały jednak przyznane przed tymi > wydarzeniami i postanowiliśmy jednak, że powinno się jak co roku uhonorować > laureatów, którzy zgodzili się wziąć udział w uroczystości. Dlatego w > zastępstwie prezydenta nagrody wręczy pani wice..... To zakłada, że imprezę robi się nie dla laureatów i gości, tylko dla prezydenta. Trudno mi się z tym zgodzić. Zresztą... ciekaw jestem (to oczywiście pytanie do Przemka), czy po takich słowach obyłoby się bez "happeningu"...? > Tej próby nikt nie podjął.....za to wiceprezydent została zapowiedziana jako > gospodarz uroczystosci. To rzeczywiście można uznać za niezręczność. Niezręcznością byłoby też powiedzenie: "Gospodarzem jest prezydent miasta, ale siedzi". Za hipokryzję zaś z pewnością uznano by stwierdzenie: "Gospodarzem jest prezydent, ale go z nami nie ma". To już w sumie lepiej powiedzieć, że np. rolę gospodarza pełni pani wice. Bo to i prawda by była. W końcu nawet gdyby na sali był Jędrzejczak, to też tylko pełniłby rolę gospodarza. Bo gospodarzem byłby Prezydent Miasta. Taki urząd. > Moim zdaniem to udawanie odsłanie żałosną zależność urzędników od kierownictwa > > urzedu. Nie chodzi mi o lojalność czy świadomość hierarchii, bo to by przecież > nie było naganne, ale o czysty oportunizm. Jak można nie mieć nawet tyle > wewnętrznej niezależności, żeby milczeć o faktach, w obawie o posadę i > przychylność ”szefa”. A ja nie rozumiem, jak można wymagać od urzędnika, by uroczystość rozpoczęcia roku kulturalnego organizował pod hasłem "robimy to z zażenowaniem, ale jednak robimy, bośmy Was już wszystkich pozapraszali, to przecież Was teraz nie wyprosimy..." > Jesli chcesz temu zaprzeczyć, lepiej przygotuj argumenty: kiedy ostatnio jakiś > urzędnik miejski stanął w obronie swojego własnego zdania vs linia > prezydencka... Pozwól, że będę dobierał argumenty według własnego widzimisię. > O ile pamiętam byli tacy policjanci, ....byli. Naprawdę uważasz, że Jędrzejczak zwolniłby Przybyłowiczową, gdyby powiedziała na dzień dobry, że imprezę robimy MIMO WSZYSTKO? Albo że ona tego się obawiała? Odpowiedz Link Zgłoś
pretty01 Re: o scenariuszu 27.10.04, 12:25 Ubiegł mnie Robinhood swoim postem, bo jego opinia i zapatrywanie na sprawę w 100% pokrywa się z moim. Podkreślę tylko jedną rzecz, bo porównanie spowodowało, że otworzyłam szeroko oczy ze zdziwienia. Piszesz: > Czy wyobrażasz sobie profesora, który nie przyjmuje > godności z rąk Prezydenta RP, bo to elektryk Lech Wałęsa? Albo czeka na nową > nominację, bo brzydzi się komucha Kwaśniewskiego? Czy że ktoś inny mu mówi: z > pana to żaden profesor, bo profesor z nominacji nieuka i kłamcy to bzdura? Albo > > że urzędnik nie uznaje decyzji swojego naczelnika, bo to Kowalski, a > Kowalskiego on uważa za idiotę Zgadzam się, podane przez Ciebie przykłady sytuacji można, gdyby zaistniały, uznać za niedorzeczne, ale w tym konkretnym przypadku nie chodzi, wybacz, o osobiste animozje czy relacje na linii przyznający nagrodę - obdarowany! Prezydent został aresztowany pod zarzutem konkretnego przestępstwa a za paranoiczne uważam spuszczenie na to kurtyny ciężkiego milczenia! Tak, uważam, że obdarowani nie powinni byli przyjmować tych nagród, a impreza zostać odwołana. Jeżeli do niej doszło, jeśli już, powinna była toczyć się w kierunku nakreślonym przez kolegę Robinhooda. Nie wiem, czy wystąpienie Przemka skrzyło się od wysublimowanego dowdzipu i porażało eleokwencją, czy też wręcz przeciwnie, ale jako jedyny, moim zdaniem, zachował w tym towarzystwie (z małej litery) twarz. Odpowiedz Link Zgłoś
gtk Re: o scenariuszu 27.10.04, 13:28 pretty01 napisała: > Zgadzam się, podane przez Ciebie przykłady sytuacji można, gdyby zaistniały, > uznać za niedorzeczne, ale w tym konkretnym przypadku nie chodzi, wybacz, o > osobiste animozje czy relacje na linii przyznający nagrodę - obdarowany! Ano właśnie! Zupełnie nie chodzi o osobiste animozje, ponieważ nikt z nagrodzonych nie otrzymał nagrody od Tadeusza Jędrzejczaka! Wszyscy dostali nagrody od Prezydenta Miasta. To jest właśnie ten punkt, w którym dochodzi do nieporozumień. Podam inny przykład, żeby był nieco bardziej jaskrawy. O ile wiem, Tadeusz Jędrzejczak ma córkę. Załóżmy (zapewne zgodnie z prawdą), że uważa ją za zdolną i inteligentną i dlatego postanowił sfinansować jej studia. Czy ona w przyszłości może pisać w swoim cv, że studia ufundował jej Prezydent Gorzowa? Chyba jednak nie, bo Tadeusz Jędrzejczak nie występuje w tej roli sponsora jako Prezydent Miasta, tylko jako osoba prywatna, i z prywatnej kieszeni płaci. Podobnie jest tutaj, tylko w drugą stronę. Nagrody kulturalne Prezydenta Gorzowa przyznawane są co roku. Nie jest to żadne widzimisię Jędrzejczaka, tylko tradycja sięgająca jeszcze czasów Woźniaka. Nagrody wręczał też Bogusław Andrzejczak, wtedy również Prezydent Miasta. Każda z tych nagród nazywa się Nagrodą Prezydenta Miasta. Ponieważ to nie ma absolutnie żadnego znaczenia, kto aktualnie tę funkcję pełni i gdzie się aktualnie znajduje! To nie jest nagroda Tadka Jędrzejczaka, tylko Prezydenta Miasta. Pieniądze na nią idą z urzędu, a prezydent tylko podpisuje czek i listy gratulacyjne! Również impreza rozpoczynająca rok kulturalny nie jest imprezą na cześć Tadeusza Jędrzejczaka ani pod jego patronatem. Jest imprezą pod patronatem Prezydenta Gorzowa, niezależnie od tego, kto nim jest. Chyba już nie potrafię jaśniej tego sformułować. > Prezydent został aresztowany pod zarzutem konkretnego przestępstwa Otóz właśnie jest to nieprawda! Prezydent wcale nie został aresztowany! Nakaz aresztowania nie jest wystawiony na prezydenta miasta, tylko na obywatela Tadeusza Jędrzejczaka, sprawującego akurat urząd prezydenta. Gdyby aresztowano prezydenta, to Jędrzejczakowi wystarczyłoby zrezygnować ze stanowiska i stałby się wolnym człowiekiem - a do aresztu odsiedzieć resztę kary musiałby jego następca. a za > paranoiczne uważam spuszczenie na to kurtyny ciężkiego milczenia! Chcesz powiedzieć, że od dziś każdą miejską imprezę należy zaczynać od informacji,że aresztowano Tadeusza Jędrzejczaka, zawód wykonywany prezydent Gorzowa? Tak, uważam, > że obdarowani nie powinni byli przyjmować tych nagród, a impreza zostać > odwołana. Nie rozumiem, dlaczego. Aresztowanie prezydenta powinno być sygnałem do odwołania miejskich imprez? Może powinny też przestać pracować szkoły, w końcu podlegają prezydentowi? Pamiętaj, że impreza została zorganizowana po to, aby uhonorować ludzi, którzy coś zrobili dla kultury w tym mieście. A uhonorowało ich Miasto, bo Prezydent Miasta miał wystąpić na tej imprezie jako reprezentant Miasta, a nie jako Tadeusz Jędrzejczak. To nie było jego widzimisię, tylko zasrany obowiązek. Zdarza mi się, że jestem zapraszany na jakieś imprezy, ponieważ wykonuję taki, a nie inny zawód i mam takie, a nie inne stanowisko. Nie mam złudzeń, że gdybym tego zawodu nie wykonywał, to pies z kulawą nogą by mnie na te imprezy nie zaprosił, bo nikt nie zaprasza tam mnie, tylko rolę społeczną, jaką spełniam. To samo dotyczy tej imprezy i prezydenta. jako jedyny, moim zdaniem, zachował w tym towarzystwie (z małej > > litery) twarz. Nie rozśmieszaj mnie. Pisałem w innym miejscu, jak Przemek mógłby naprawdę zachować twarz. Oddać swojego Motyla, którego przyjął, nie brzydząc się, dwa lata temu, a przede wszystkim pieniądze, które się z tym wiązały. Oto protest, ktory budzi szacunek. A nie żałosny występ, pozbawiony klasy i na dodatek nędznie przygotowany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: werty Re: Król jest nagi! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.10.04, 12:52 "...że Przemek Wiśniewski uważa urzędników za durniów, ale nie brzydzi się brać od nich pieniądze i nagrody. Tego pojąć nie potrafię." No a czyż nie sa durniami? Przecież znają opinie Przemka na swój temat a mimo to daja kasę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gtk Re: Król jest nagi! 27.10.04, 13:33 Gość portalu: werty napisał(a): > No a czyż nie sa durniami? Przecież znają opinie Przemka na swój temat a mimo > to daja kasę!!! Święte słowa. Szkoda tylko, że dają naszą kasę, a nie swoją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: werty Re: Król jest nagi! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.10.04, 12:59 Gdyby obdarowani mieli choć troche honoru to odmówiliby odebrania nagród... No ale cóż - laureaci to pupiliki Tadeusza i odebrali swoista formę łapówki... Tadeusz dba o swoich... nawet zza krat... Odpowiedz Link Zgłoś
pretty01 Re: Król jest nagi! 27.10.04, 13:04 Dopiero teraz zauważyłam wątek "Komentarz"- za rozwlekanie więc tematu przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
gtk Re: Król jest nagi! 27.10.04, 13:41 Gość portalu: werty napisał(a): > Gdyby obdarowani mieli choć troche honoru to odmówiliby odebrania nagród... No > ale cóż - laureaci to pupiliki Tadeusza i odebrali swoista formę łapówki... > Tadeusz dba o swoich... nawet zza krat... A Przemek Wiśniewski jako członek Kapituły jest powolnym wykonawcą woli Tadzia, który osobiście obdzwonił całe to gremium i udzielił osobistych wskazówek, kto ma te nagrody dostać... Werty, zdaje mi się, że nie masz zielonego pojęcia, o czym piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
blic Re: Król jest nagi! 28.10.04, 20:23 gtk napisał: > A Przemek Wiśniewski jako członek Kapituły jest powolnym wykonawcą woli > Tadzia, który osobiście obdzwonił całe to gremium i udzielił osobistych > wskazówek, kto ma te nagrody dostać... Ano właśnie, właśnie. Też zaczyna mnie już zniesmaczać zachowanie Kreatur. To zaczyna trącić sztuką formatu obieranie ziemniaków w Zachęcie. Takie jakieś akcje, których nikt nie rozumie... czyli to musi być Sztuka... ech... Wyczyny Kreatur zaczynają bardziej ziemniaki niż sztukę przypominać. Niewątpliwie, nie byłoby żadnego zgrzytu jeśliby Kreatury swoją Sztukę uprawiały na własny rachunek. W 'złotych wiekach' sztuk różnych, np. w renesansie, nie byłoby do pomyślenia, żeby artysta wyśmiewał swojego mecenasa. Mecenas by mu jaja urwał, po prostu. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: free Re: Król jest nagi!-bez jaj IP: *.gorzow.mm.pl 28.10.04, 20:36 Krytyka to swięte prawo ludzi wolnych. Płaszczenie się i pupy lizanie,rozumiem jako uwłaczanie godnosci inteligentnych ludzi.Tacy nie dadzą się spacyfikowac i takim zawdzięczamy wiele.Poniważ sztuka nie znosi kompromisu.A propos jaj -można przy ich użyciu robić wielkie rzeczy.Masz pojęcie! Odpowiedz Link Zgłoś
blic Re: Król jest nagi!-bez jaj 29.10.04, 16:18 Gość portalu: free napisał(a): > Płaszczenie się i pupy lizanie,rozumiem jako uwłaczanie godnosci > inteligentnych ludzi. Jak zatem nazwać przyjmowanie dotacji z urzędu miejskiego? "Naciąganie frajerów"? Odpowiedz Link Zgłoś