Dodaj do ulubionych

Kronika sejmowa

20.05.02, 09:39
Obserwuj wątek
    • klin! Re: Kronika sejmowa 20.05.02, 09:39
      Posłowie - przedstawiciele narodu, powołani do tego, aby nas reprezentować. Od
      nich zależy, jakie będziemy mieli prawo. Również od ich osobistej postawy
      zależy w dużej mierze, jak to prawo będzie szanowane i przestrzegane. Wybieramy
      bowiem najlepszych, o nieposzlakowanej opinii, będących wzorem cnót
      obywatelskich. Bierzemy więc z nich przykład i chcemy, aby byli dla nas
      autorytetami. Jeśli nawet nie mamy pełnego wpływu na to, jacy ludzie znajdą się
      w Sejmie, nasz głos to wyraz zaufania do partii, które wskazują przecież swoich
      najlepszych kandydatów.

      Prasa przynosi informacje o ewidentnym łamaniu prawa przez posłów. Będę tu
      sobie wpisywał nazwiska posłów, którzy, łamiąc prawo, pokazują swój lekceważący
      stosunek do wyborców. Także tych, którzy w rażący sposób wykorzystują
      zaszczytną funkcję do swoich prywatnych celów. Oczywiście, niczego to nie
      zmieni, ale informacje prasowe tak szybko umykają naszej pamięci. Może te
      zapiski się kiedyś przydadzą?
      • borys-krakow Re: Kronika sejmowa 20.05.02, 10:16
        Klin oczywiście tendencyjnie przedstawił te sprawy. Broni w ten sposób swoich
        posłów z Samoobrony, którzy biją w materii szachrajstw i matactw rekordy.;)

        Wątek zapowiada się na rekordowy, będzie miał 400 wpisów.

        A może w Sodomie nie ma 560 Sprawiedliwych będących na tyle sprawnymi i
        inteligentnymi, by sprawować władzę w tej Sodomie?
        • klin! Re: Kronika sejmowa 20.05.02, 10:37
          borys-krakow napisał(a):

          > Klin oczywiście tendencyjnie przedstawił te sprawy. Broni w ten sposób swoich
          > posłów z Samoobrony, którzy biją w materii szachrajstw i matactw rekordy.;)

          Samoobrona to całkiem osobna kategoria, która mnie w zasadzie nie interesuje. Ale
          postaram się coś znaleźć również na swoich :)

          > A może w Sodomie nie ma 560 Sprawiedliwych będących na tyle sprawnymi i
          > inteligentnymi, by sprawować władzę w tej Sodomie?

          Tusk (zdaje się) powiedział, że Sejm po raz pierwszy od 1989 roku jest naprawdę
          reprezentatywny. No cóż, w zbieraniu tych zapisków widzę coś pozytywistycznego.
          Wbrew pozorom, jestem niepoprawnym optymistą.
      • Gość: Blic Re: Kronika sejmowa IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 17:40
        klin! napisał(a):

        > Będę tu
        > sobie wpisywał nazwiska posłów, którzy, łamiąc prawo, pokazują swój lekceważący
        > stosunek do wyborców.

        Wpisuj, wpisuj. Możesz mnie zaliczyć do swojego pocztu czytelników. :)
    • klin! Re: Kronika sejmowa 20.05.02, 09:44
      ----
      Zgodnie z ustawą o wykonywaniu mandatu posła i senatora, parlamentarzyści mają
      obowiązek składania oświadczeń majątkowych na początku kadencji, do końca
      kwietnia każdego kolejnego roku oraz w ciągu miesiąca od dnia zarządzenia
      nowych wyborów parlamentarnych.

      Podajemy pełną listę posłów, którzy nie dopełnili obowiązku złożenia oświadczeń
      majątkowych:

      Do 14 maja oświadczeń nie złożyli: Antoni Macierewicz (LPR), Jan Bury (PSL),
      Waldemar Pawlak (PSL) Franciszek Franczak (Samoobrona), Renata Rochnowska
      (Samoobrona), Maria Zbyrowska (Samoobrona), Małgorzata Ostrowska (SLD), Joanna
      Sosnowska (SLD), Ewa Kralkowska (SLD).

      Po terminie, który upłynął 30 kwietnia, oświadczenia złożyło 17 posłów SLD, 4
      posłów UP, 6 posłów Samoobrony, 5 posłów PSL, jeden poseł PLD, 2 posłów LPR, 6
      posłów PiS, 3 posłów PO jeden poseł SKL i jeden poseł nie zrzeszony. Podajemy
      listę tych posłów:

      Jerzy Aumiller (UP), Ryszard Bonda (Samoobrona), Kazimierz Chrzanowski (SLD),
      Czesław Cieślak (PSL), Mieczysław Czerniawski (SLD), Józef Głowa (PLD), Ryszard
      Kędra (LPR), Leszek Korzeniowski (PO), Jan Łączny (Samoobrona), Andrzej
      Celiński (SLD), Szymon Giżyński (PiS), Izabela Jaruga-Nowacka (UP), Jarosław
      Kalinowski (PSL), Michał Kamiński (PiS), Zbigniew Komorowski (PSL), Elżbieta
      Łukacijewska (PO), Aleksander Małachowski (UP), Tomasz Markowski (PiS),
      Gabriela Masłowska (LPR), Aldona Michalak (SLD), Konstanty Miodowicz (PO),
      Tadeusz Myler (SLD), Ryszard Nowak (PiS), Zbigniew Nowak (niezrz.), Joanna
      Nowiak (SLD), Wiesław Okoński (SLD), Bogdan Pęk (PSL) Katarzyna Piekarska
      (SLD), Józef Pilarczyk (SLD), Marek Pol (UP), Małgorzata Rohde (SKL), Elżbieta
      Romero (SLD), Czesław Siekierski (PSL), Szczepan Skomra (SLD), Władysław
      Stępień (SLD), Tadeusz Szukała (Samoobrona), Jan Szymański (SLD), Renata
      Szynalska (SLD), Michał Tober (SLD), Ryszard Ulicki (SLD), Tadeusz Urban
      (Samoobrona), Zbigniew Wassermann (PiS), Tadeusz Wojtkowiak (Samoobrona),
      Kazimierz Wójcik (Samoobrona), Ryszard Zbrzyzny (SLD), Zbigniew Ziobro (PiS).

      --
    • klin! Re: Kronika sejmowa 20.05.02, 09:46
      ----
      Czy lubuski poseł SLD Alfred Owoc był pijany w samolocie lecącym ze Szczecina
      do Warszawy, uszkodził fotel i na lotnisku rozbił sobie czoło?

      Zdaniem informatora Radia Zet, które wczoraj podało taką wiadomość, poseł
      został wprowadzony do samolotu. Był „tak mocno pijany, że nawet nie miał siły
      się podnosić. Przy instalowaniu się na swoim miejscu uszkodził oparcie od
      fotela. Było dosyć mocno pęknięte. Nie było z nim kontaktu w ogóle.” Przy
      opuszczaniu samolotu poseł „wysiadł jako pierwszy, więc wszyscy pasażerowie
      mogli widzieć, co się działo. Zatoczył się, spadł na ziemię, rozciął sobie
      czoło. Cały zalał się krwią. Stewardessa podała tam jakieś serwetki. (...)

      Przypominamy, że dwa lata temu poseł Owoc jadąc samochodem ulicami Warszawy
      doprowadził do zderzenia z innym pojazdem. Zdaniem policjantów, którzy wtedy
      przyjechali na miejsce kraksy, od posła było czuć alkohol. A. Owoc nie zgodził
      się na badanie przy pomocy alkomatu, ponieważ chroni go immunitet, policja była
      bezsilna.

      --
    • klin! Re: Kronika sejmowa 20.05.02, 09:48
      ----
      "Kwesta na 07", "Pomóż aktorowi", "Dla porucznika Borewicza" - pod takimi
      hasłami studenci zbierali pieniądze na grzywnę dla posła Bronisława Cieślaka,
      byłego aktora serialu "07 zgłoś się", skazanego za złamanie przepisów drogowych.

      Skazany na grzywnę i zakaz prowadzenia pojazdów poseł odwołał się od wyroku,
      argumentując, że nie stać go na zapłacenie 1200 zł. W czwartek krakowski sąd
      utrzymał wyrok w mocy. Uznał, że grzywna nie przekracza możliwości finansowych
      posła, który zarabia około 10 tysięcy zł miesięcznie. (...)

      Kwestujący rozdawali ulotki, w których napisano, że "zasłaniający się
      immunitetem poseł jechał jednokierunkową ulicą pod prąd, nie reagował na
      sygnały policji i zatrzymał się dopiero wtedy, gdy radiowóz zagrodził mu drogę".

      --
      • klin! Re: Kronika sejmowa 20.05.02, 12:49
        "Posłujący drugą kadencję Bronisław Cieślak (SLD) najpewniej przeprowadzi się
        niedługo do własnego mieszkania. Teraz mieszka w spółdzielczym. Według
        ostatniego oświadczenia wpłacił 70 tys. zł pierwszej raty na "mieszkanie
        własnościowe w budowie". Zapewne w ostatnim półroczu odkładał na ten cel każdą
        złotówkę, bo jego oszczędności zmalały tylko o 8 tys. zł, z 70 do 62 tys. zł."

        To by wyjaśniało niechęć posła do zbędnych wydatków. Inne ciekawostki o
        domowych budżetach posłów:

        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_020520/kraj/kraj_a_3.html
        • borys-krakow Re: Kronika sejmowa 20.05.02, 13:46
          klin! napisał(a):

          > "Posłujący drugą kadencję Bronisław Cieślak (SLD) najpewniej przeprowadzi się...
          Czat z Bronisławem Cieślakiem we wtorek o godz. 10.30 w WP.
    • klin! Re: Kronika sejmowa 20.05.02, 10:38
      ----
      Marszałek Sejmu Marek Borowski powiedział, że posłanka Samoobrony Danuta
      Hojarska zdyskwalifikowała się jako wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji
      Sprawiedliwości i nie powinna dłużej zajmować tego stanowiska.

      Hojarska nie stawiła się we wtorek na rozprawie przed sądem, gdzie odpowiada za
      fałszowanie dokumentów. Sąd wystąpił o jej aresztowanie.

      "Postępowanie pani poseł Hojarskiej uważam za wysoce naganne - rozmawiałem z
      panią poseł w ubiegłym tygodniu, uzyskałem od niej obietnicę, że jeśli sąd nie
      będzie wyznaczał rozpraw w dni posiedzeń Sejmu, pani poseł będzie się stawiać
      na wszystkie rozprawy i już właśnie w dniu dzisiejszym się nie stawiła" -
      powiedział we wtorek dziennikarzom Borowski. "Pani poseł nadużyła mojego
      zaufania" - dodał.

      --
    • klin! Re: Kronika sejmowa 20.05.02, 23:48
      ----
      Posłanka Anna Bańkowska: - Jeszcze nigdy nie spotkałam się z takim niegrzecznym
      lekarzem. Dr Wojciech Lewandowski: - Nigdy nie miałem do czynienia z taką
      agresją ze strony rodziny pacjentki

      Była szefowa ZUS zwołała w poniedziałek konferencję, by powiedzieć "co naprawdę
      zdarzyło się w bydgoskim szpitalu". Lekarz, którego oskarża o złe potraktowanie
      swej chorej matki, jej samej i jej męża, wydał tymczasem oświadczenie.
      Stwierdził m.in., że Bańkowski "groził mu fizycznie".

      Przypomnijmy: 11 maja do Kliniki Medycyny Ratunkowej bydgoskiego szpitala
      Akademii Medycznej zgłosili się małżonkowie Bańkowscy z matką posłanki. Starsza
      pani narzekała na ból stopy. Lekarz - w obecności studentów - przystąpił do
      badania. O tym, co się dalej działo, obie strony konfliktu mówią co innego.

      Poseł Bańkowska na konferencji: - Lekarz już w pierwszych minutach zażądał
      opuszczenia gabinetu przez męża. Mimo uwag o bolącym biodrze mamy, swoje
      badanie ograniczył tylko do opuchniętej stopy.

      Dr Wojciech Lewandowski w "oświadczeniu": - Rzeczywiście wyprosiłem tego pana z
      gabinetu, bo uniemożliwiał mi przeprowadzenie badania. Moje typowe pytania -
      gdzie boli, od kiedy itd. - kwitował ironicznym uśmiechem, lub
      stwierdzeniami "a po co pan o to pyta?". Zbieranie wywiadu było też utrudniane
      przez samą panią Bańkowską, która od początku była zdenerwowana. Już od drzwi
      oboje państwo Bańkowscy dawali odczuć swoją wyższość. Mimo tych wszystkich
      trudności zbadałem chorą stopę. Stwierdziłem niewielki obrzęk, ograniczony do
      grzbietowej części śródstopia. Zapytałem także o biodro, które jak się okazało,
      pobolewa od kilku lat. Wytłumaczyłem więc chorej i i jej córce, że Klinika
      Medycyny Ratunkowej jest miejscem, w którym leczy się nagle i ciężkie
      przypadki. Poradziłem, żeby z biodrem zwrócić się do lekarza rodzinnego.
      Zwłaszcza, że tego dnia w klinice było mnóstwo poważnie chorych. Niestety - nie
      tylko nie spotkałem się ze zrozumieniem, lecz z agresją. Doszło do wyzwisk i
      krzyków pod moim adresem. Wszedł wyproszony przez mnie mężczyzna, zagroził mi
      pobiciem. A córka pacjentki poddenerwowany głosem powiedziała, że utrzymuje
      mnie i mój szpital, po czym wyjęła legitymację poselską i zapowiedziała
      należyte ukaranie mnie.

      Bańkowska na konferencji: - Złożyłam u dyrektora szpitala skargę na tego
      lekarza. Jeśli w przyszłości powtórzy się taka sytuacja - zrobię to samo. Jeśli
      ja się ugnę, kto inny zdobędzie się na to, by dyrektorowi poskarżyć się na
      lekarza? Zawsze starałam się pomagać służbie zdrowia, nie może to jednak
      oznaczać przymykania oczu na brutalny i niegrzeczny stosunek do chorej!

      Obecni w gabinecie studenci - wolontariusze pracujący w klinice - potwierdzają
      wersję Lewandowskiego. Pytani przez dyrektora szpitala Stanisława Prywińskiego,
      stwierdzili, że lekarz zachował się bez zarzutu, a Bańkowska była niegrzeczna.
      Mimo to Prywiński wziął stronę posłanki. Spór między dyrektorem a lekarzem,
      któremu grozi teraz utrata kontraktu, ma rozstrzygnąć Izba Lekarska. Zostanie
      powołana komisja, która przesłucha obie strony konfliktu oraz studentów-
      świadków.

      Bańkowska uważa, że taka procedura uwłacza jej godności. - Jak można podważać
      prawdomówność moją i mojej rodziny pytając tych młodych adeptów sztuki
      medycznej? Oni podczas całej wizyty, siedzieli na wszystkich możliwych
      krzesłach, przyglądali się mi i mojej chorej matce, żaden z nich się nie ruszył
      żeby pomóc.

      Podczas wczorajszej konferencji Bańkowska potwierdziła nasze informacje o
      poprzednim, podobnym incydencie, tym razem w inowrocławskim szpitalu, do
      którego pod koniec lutego zgłosiła się jej synowa z córką. Pielęgniarka z izby
      przyjęć zadzwoniła wtedy do dyżurującego piętro wyżej pediatry i poinformowała,
      że na dole czeka pacjentka z dzieckiem. Lekarz - dr Władysław Skiwski -
      poprosił kobietę do telefonu i dowiedział się od niej, że mała ma zanikającą
      wysypkę.

      - Nie było żadnego poważnego zagrożenia zdrowia pacjentki - wspomina Skiwski. -
      Poradziłem tej pani, by zgłosiła się do dyżurującej przychodni.

      Gdy posłanka dowiedziała się o tym, interweniowała u przełożonych Skiwskiego -
      w efekcie lekarz został odsunięty od dyżurów na cztery miesiące.

      --
    • klin! Re: Kronika sejmowa 21.05.02, 21:34
      ----
      Po raz czwarty nie doszło we wtorek do rozpoczęcia w Sądzie Rejonowym w Radomiu
      procesu przeciwko posłowi Samoobrony Stanisławowi Łyżwińskiemu, oskarżonemu o
      udaremnienie komorniczej egzekucji.

      "Poseł nie stawił się, wezwanie zostało mu doręczone prawidłowo. Stanisław
      Łyżwiński przysłał faks, w którym poinformował, że bierze udział w pracach
      sejmowej komisji. To nie jest usprawiedliwienie dla sądu" - powiedziała
      przewodnicząca składu sędziowskiego sędzia Aleksandra Łuczaj.

      Prokurator wystąpił we wtorek z wnioskiem o zwrócenie się do prezydium Sejmu,
      aby zobowiązało ono Łyżwińskiego do zgłoszenia się na kolejny termin. Sąd
      poparł ten wniosek. Następna rozprawa została wyznaczona na 20 czerwca. (...)

      --
    • blic nic nowego w kronice? 31.05.02, 21:10
      • klin! Lepper zaczął sypać 06.06.02, 23:07
        Zorganizowana grupa pod wodzą posła Leppera napadła na pociąg towarowy.
        Policyjny oddział szturmowy, po krótkiej acz zdecydowanej akcji dał odpór
        agresorom. Pośrednim skutkiem incydentu było zdarzenie w Sejmie. Posłowi
        Borczykowi z Samoobrony znów ktoś "dmuchnął z główki". Nawet mi się pisać nie
        chce...
        • Gość: Blic Re: Lepper zaczął sypać IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 06.06.02, 23:37
          klin! napisał(a):

          > Posłowi Borczykowi z Samoobrony znów ktoś "dmuchnął z główki".

          LOL! :))
          Pewnie ma głowę zbyt podobną do piłki. Teraz mundial i woogle...
    • borys-krakow Zaradni z UP 07.06.02, 14:17
      Wyimki z forum krakowskiego

      • Lisak nie jest jedyny adres: 195.116.9.*
      Gość portalu: smk 29-05-2002 10:20
      Dzisiejsza prasa przynosi informacje o kolejnym "zaradnym" z UP - Roeslerze.
      Powinno to szczególnie zainteresować wszystkich przez niego oszukanych, których
      jest chyba niemało.


      • Re: Lisak nie jest jedyny adres: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
      Gość portalu: stolica 29-05-2002 12:18
      Choć i tu przewija się Lisak: "Rafał R. od 1992 r. należy do Unii Pracy.
      Zasiada we władzach krajowych partii i przewodniczy powiatowej radzie UP.
      Członek zespołu ekspertów parlamentarnych UP w kadencji 1993-1997, podczas
      ostatnich wyborów kierował kampanią posła Janusza Lisaka, szefa partii w
      Małopolsce."

      I dalej: "Poseł Janusz Lisak jeszcze w poniedziałek bronił partyjnego kolegi. -
      To człowiek uczciwy i mamy do niego pełne zaufanie - zapewniał. Zarzuty przeciw
      R. traktował jako "szykany" byłych współpracowników prezesa spółdzielni. Nie
      wierzył w nie, bo - jego zdaniem - wysuwały je niewiarygodne i nieobiektywne
      osoby, a z informacji od R. wie, że prokuratorskie postępowania były już
      trzykrotnie umarzane i za każdym razem wznawiane po odwołaniach skarżących
      osób. Wczoraj poseł Lisak był zaskoczony, kiedy dowiedział się od nas o
      oskarżeniu R. przez prokuraturę. - Muszę to sprawdzić. R. zapewniał mnie, że
      postępowanie umorzono - powiedział "Gazecie". - Jeśli zataił prawdę, to sprawa
      trafi do sądu koleżeńskiego. Poseł Lisak rok temu kupił od firmy Altkrak na
      Żabińcu trzypokojowe mieszkanie. Jak zapewnia - po cenie rynkowej, zapłacił
      ponad 144 tys. zł."


      • Lisak kłamie! adres: 212.69.73.*
      Gość portalu: af 29-05-2002 16:44 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      Lisak kłamie i to wyjątkowo bezmyślnie. W deklaracji majątkowej w Sejmie
      twierdzi, że ma 90-metrowe mieszkanie warte 275 tysięcy złotych a tłumacząc się
      ze znajomości z aferzystą podaje, że kupił je po cenie rynkowej, czyli za 144
      tysiące... Pojawia się zagadka: czy to jest to samo mieszkanie? Jeżeli inne, to
      Lisak skłamał w oświadczeniu majątkowym. Jeżeli to samo, to jak to się stało,
      że w ciągu roku jego wartość zwiększyła się o niespełna 100%? Wytłumaczenie
      jest jedno: cud. No tak, tylko Lisak jako członek UP pewnie nie wierzy w cuda.
      A tak między nami: trzeba zapytać Lisaka, to może nam poda jakieś adresy firm,
      w których można kupić na Żabińcu meiszkanie "w cenie rynkowej" - po 1500 zł za
      metr.
      • borys-krakow Re: Zaradni z UP 17.06.02, 18:11
        Kraków (16-06-02 22:17)

        Rada Krajowa Unii Pracy zawiesiła w sobotę członkostwo Rafała R., krakowskiego
        przedsiębiorcy, któremu zarzuca się finansowe nadużycia i łamanie praw
        pracowniczych.

        Uchwałę przyjęto po sobotnim artykule "Biznes w partii" pod nieobecność Rafała
        R., zasiadającego dotąd we władzach krajowych UP. Jednogłośnie zawieszono jego
        działalność partyjną do czasu wyjaśnienia zarzutów.

        - Jestem zaskoczony. Nie znałem dobrze tego człowieka. Jeśli potwierdzi się
        choć część oskarżeń, to natychmiast wyrzucimy go z partii -
        powiedział "Gazecie" poseł Aleksander Małachowski, przewodniczący Rady Krajowej
        UP. Jak zapewnił, podczas najbliższego posiedzenia klubu parlamentarnego UP
        zażąda wyjaśnień od posła Janusza Lisaka, szefa partii w Małopolsce.

        Według naszych informacji krakowski parlamentarzysta - bliski znajomy R. - nie
        powiadomił władz krajowych UP o poważnych zarzutach stawianych partyjnemu
        koledze przez prokuraturę i byłych współpracowników. Wcześniej Lisak nabył od
        firmy R. mieszkanie.

        Przypomnijmy: prokuratura już dwa miesiące temu oskarżyła Rafała R. o oszustwo
        przy zakupie działki budowlanej przez spółdzielnię mieszkaniową, którą
        kierował. Nieruchomość w 1996 r. kupił jego wujek za 130 tys. zł. Kilka dni
        później oskarżony przekonał radę nadzorczą spółdzielni, by tę samą działkę
        nabyć ponad dwa razy drożej.

        Inne śledztwa dotyczą spółki Altkrak, w której R. jest prezesem, a do niedawna
        był współwłaścicielem. Chodzi m.in. o sfałszowanie podpisu wiceprezesa Ziemi
        Krakowskiej na dokumentach, zezwalających przejąć spółdzielczą nieruchomość
        przez Altkrak oraz o zawyżanie kosztów pośrednictwa i nieprawidłowości przy
        wystawianiu faktur za usługi budowlane dla spółdzielni (biegły oszacował szkody
        na ok. 1 mln zł). Prokuraturę zawiadomili też zwolnieni pracownicy, którym R.
        od prawie pół roku nie płaci pensji. Niektórzy robotnicy twierdzą, że zapisali
        się do Unii Pracy z obawy przed utratą zatrudnienia.
        • blic praca bez płacy? 18.06.02, 12:19
          borys-krakow napisał(a):

          > Prokuraturę zawiadomili też zwolnieni pracownicy, którym R.
          > od prawie pół roku nie płaci pensji.

          Niedługo tacy pracownicy nie będą mieli podstaw do oskarżeń. Od razu dostaną
          kontrakty na 'staż'. :))... :(
    • klin! Re: Kronika sejmowa 01.08.02, 21:05
      No, to mamy posła (dokładnie posłankę) po wyroku. Ważny precedens.
      Posłanka nie widzi podstaw do złożenia mandatu. Posłance się nie dziwię.
      Bez inicjatywy zainteresowanej niczego nie można zrobić. Ha!
      A gdyby kara nie została zawieszona?
      W zasadzie mogłaby sprawować zaszczytną funkcję zza krat.
      Ożesz ty... pośle!
    • aborys Re: Kronika sejmowa 05.09.02, 09:18
      W sumie nie sejmowe, ale rządowe.

      Obejmując urząd ministra zdrowia, Mariusz Łapiński musiał sprzedać swoją firmę
      farmaceutyczną. Zobowiązywała go do tego tzw. ustawa o czystych rękach. Kupił
      ją od ministra jego obecny pracownik piastujący wysokie stanowisko w resorcie
      zdrowia - podało we wtorek radio RMF FM.

      Firmę Łapiński założył jeszcze w czasach piastowania funkcji dyrektora
      Szpitala Klinicznego Akademii Medycznej przy ul. Banacha w Warszawie. Zakres
      działalności firmy miał być szeroki: prowadzenie aptek, sklepów zielarskich,
      import i eksport leków, organizowanie konferencji i kursów naukowych. W
      październiku ubiegłego roku minister Łapiński sprzedał firmę. Według radia
      firmę kupił od Łapińskiego jego obecny pracownik piastujący wysokie stanowisko
      w resorcie zdrowia.

      - Minister Mariusz Łapiński nie jest właścicielem ani prezesem firmy. Nic
      więcej nie mogę powiedzieć - komentuje rzecznik resortu zdrowia Renata Furman.

      Tymczasem według dziennikarzy RMF w dokumentach sądowych wciąż figuruje
      nazwisko ministra jako właściciela i prezesa firmy. Nowy właściciel - urzędnik
      ministerialny - nie powiadomił sądu o przejęciu firmy. Dziś tłumaczy to
      zaniedbaniem księgowej. Jak podaje radio, 'nowy właściciel wytłumaczył, że w
      momencie kupna spółki zajmował się jedynie przejęciem udziałów, a jego głównym
      zadaniem było pojawienie się u notariusza'.
      /eskulap/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka