Gość: Blic
IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl
22.05.02, 17:17
Będę twardo punktować przeciwników otwarcia granic na tym forum. :)
Na początek dwa dłuższe cytaty (autorstwa jedynego sensownego Leszka):
"[...] siły roboczej w Europie Zachodniej i Japonii będzie ubywać. Przewiduje
się, że relacja liczby pracujących do liczby emerytów obniży się tam z obecnych
5:1 do 3:1 w 2015 r. Na emeryta będzie więc przypadać coraz mniej pracujących,
co musi rodzić rosnące trudności z finansowaniem zabezpieczeń socjalnych,
zwłaszcza emerytalnych i ochrony zdrowia. To niebezpieczeństwo wydaje się mało
znane w bogatych społeczeństwach Europy Zachodniej i Japonii."
"Większość krajów Europy Zachodniej, a także Japonia, ma o wiele bardziej
restrykcyjną politykę imigracyjną [niż USA], nastawioną na dodatek na
wyłuskiwanie lepiej wykształconych ludzi z biedniejszych krajów, czyli na
drenaż mózgów. Bariery legalnej imigracji doprowadziły do ogromnego wzrostu
nielegalnej imigracji do Unii Europejskiej: z 50 tys. osób w 1993 r. do 500
tys. w 1999 r. Przemycanie ludzi stało się wielkim biznesem, przynoszącym 10-12
mld dolarów dochodu rocznie. W odróżnieniu od Stanów Zjednoczonych usztywnienia
rynku pracy w niektórych krajach Europy Zachodniej, między innymi we Francji,
sprawiają, że imigrantom o wiele trudniej znaleźć pracę, co przyczynia się do
powstawania w tej grupie patologii, wykorzystywanych z kolei przez ksenofobów."
Całość w: tygodnik.wprost.pl/index.php3?numer=1017&art=12614&dzial=0
Słucham światłej krytyki proponentów zamykania granic...