Dodaj do ulubionych

Oleksy do Hausnera: Szczęść Boże!

07.02.05, 17:21




Kraj
"Hausner powinien odejść z rządu"
IAR/PAP, MFi / 2005-02-07 12:52:00

fot. TVN24

Wicepremier Jerzy Hausner zrezygnował z członkostwa w SLD. "To błąd,
dezercja" - oceniają liderzy Sojuszu. Zdaniem wiceszefowej SLD Katarzyny
Piekarskiej, Hausner powinien odejść też z rządu.

O swojej rezygnacji Hausner poinformował w poniedziałek w radiu TOK FM. "Moje
drogi i SLD się rozchodziły, rozchodziły, aż wreszcie się rozeszły. Tamten
rozdział uważam za zamknięty. Już nie jestem członkiem SLD, w zeszłym
tygodniu poinformowałem o tym swoich kolegów, skierowałem odpowiedni list,
więc tamtą sprawę uważam za zamkniętą" - powiedział.

Jak dodał, "kolejne wydarzenia przynoszą fakty, które dla niego są
zdumiewające". "Na głównego lidera SLD wyrasta pan Zdrojewski (Jacek
Zdrojewski, szef mazowieckiego SLD - PAP), który wzywa, kierując się
opinią »Trybuny«, pana prof. Kieresa (szef IPN Leon Kieres - PAP) do podania
się do dymisji. Osobiście uważam prof. Kieresa za jednego z najbardziej
krystalicznych i uczciwych ludzi, który stara się jak najlepiej wypełnić taką
ustawę o lustracji, jaka jest i wzywanie go do podania się do dymisji jest
dla mnie nierozumne i obrzydliwe" - dodał.

Odejście Hausnera krytycznie ocenił przewodniczący SLD Józef Oleksy. "Nie
wiem, co uczyni Hausner ze swoją obecnością w rządzie. Ale wielu ma już dość
tych sztuczności w pełnieniu stanowisk, przy potępianiu własnej bazy
politycznej" - powiedział PAP Oleksy.

"Teraz, kiedy Sojusz zbiera siły, dostaje cios od osób, które dzięki niemu
robiły karierę" - uważa Oleksy. Jak dodał, nie dotyczy to tylko Hausnera, ale
też Marka Borowskiego (wcześniej SLD, teraz SdPl). "Mam nadzieję, że ludzie w
Polsce widzą tę grę i nie dadzą się zwieść hasłom o nowej fazie uzdrawiania
Polski" - dodał.

"Jeśli są chętni do tworzenia nowej partii i to wysoko utytułowani, to mogę
tylko powiedzieć: Szczęść Boże" - zaznaczył Oleksy. Według niego, Hausner
uznał potrzebę utworzenia nowego projektu politycznego, ale "nie zauważył
licznych wypowiedzi polityków swojej - do dziś - partii i stanowiska Rady
Krajowej, wzywającej do mobilizacji na rzecz obrony III RP".

Piekarska uważa, że Hausner powinien podać się do dymisji jako wicepremier
rekomendowany przez SLD do rządu. "Szanuję decyzję pana Hausnera. Minimum
honoru nakazuje, żeby zrezygnować z tych funkcji, które pełni się z ramienia
SLD" - powiedziała PAP wiceszefowa SLD. "Ja bym tak na miejscu Hausnera
postąpiła" - dodała.

Jak zaznaczyła, odejście Hausnera z SLD postrzega jako "dezercję". "Mnie też
wiele rzeczy się nie podobało, nie podoba w SLD, ale staram się to zmieniać.
A najłatwiej jest odejść" - uważa wiceszefowa Sojuszu.

Według niej, wicepremierowi poglądami bliżej do Platformy Obywatelskiej niż
do SLD. "Hausner sam podkreśla, że chce się zaangażować w budowę nowej
formacji, więc nie wiadomo, czy będzie miał czas na pracę wicepremiera" -
dodała.

Sekretarz generalny SLD Marek Dyduch uważa, że Hausner robi błąd, odchodząc z
Sojuszu. "Odejście Hausnera wiąże się z tym, że nie wierzy on w szanse
funkcjonowania SLD - powiedział Dyduch PAP. "Jeśli chce on budować coś
nowego, to niech próbuje, ale moim zdaniem, robi błąd" - dodał. Zaznaczył, że
SLD ma szanse funkcjonowania, będzie budował blok wyborczy lewicy i startował
w wyborach.

Dyduch do poniedziałku nie otrzymał rezygnacji Hausnera. Również do Rady
Krakowskiej SLD nie wpłynęła ani rezygnacja wicepremiera Jerzego Hausnera z
członkostwa w partii ani jego legitymacja partyjna - poinformowała PAP
Magdalena Ziomek, sekretarz Rady Krakowskiej SLD.

Ziomek dodała, że po listopadowym zjeździe krakowskiego SLD, na którym
wybrano nowe władze, rozwiązało się koło partii, do którego należał Hausner.
Wystąpiło z niego kilka osób, ale nie Hausner. "Skierowaliśmy do Jerzego
Hausnera pismo z prośbą, by zastanowił się, w którym wobec takiej sytuacji
kole SLD chce działać. Nie dostaliśmy odpowiedzi" - powiedziała PAP Ziomek.

Tomasz Nałęcz nie jest zaskoczony odejściem Jerzego Hausnera z SLD. Nałęcz,
jeden z liderów Socjaldemokracji Polskiej mówi, że dziwi go tylko to, że
Hausner tak długo w SLD wytrzymał.

Tomasz Nałęcz nie zgadza się z tymi politykami SLD, którzy mówią, że po
opuszczeniu tej partii Hausner powinien także odejść z rządu. Podkreśla, że
to autorski gabinet Marka Belki.

"Ci działacze SLD, którzy postrzegają rząd Belki jako swój inwentarz,
wyprowadzany na krótkiej smyczy na spacer, nie rozumieją istoty tego rządu" -
powiedział Nałęcz.

Hausner od jakiegoś czasu coraz bardziej dystansował się wobec Sojuszu. W
połowie stycznia mówił w Krakowie, że młodzi działacze SLD powinni tworzyć
własną partię, w której politycy jego pokolenia odgrywaliby jedynie rolę
doradczą. Podkreślał też wówczas, że zjednoczenie lewicy jest
pomysłem "niewykonalnym i niesłusznym".

Hausner wspomniał też o drugiej możliwości - stworzenia przy udziale tych
liderów lewicy, którzy mają jeszcze jakiś społeczny autorytet i dorobek w
działalności publicznej, nowego ugrupowania o socjalliberalnym
charakterze. "Nie jestem specjalnie przekonany, że takie ugrupowanie
powstanie, ale pokazuję inną możliwość, gdyby ktoś uważał, że nie wolno
myśleć o młodej lewicy, bo teraz ma się na karku obecną prawicę" - zaznaczył.

Wyraźnie różnił się z SLD w sprawie terminu wyborów parlamentarnych.
Wielokrotnie powtarzał, że jego zdaniem wybory powinny być przyspieszone i
odbyć się wiosną. Rada Krajowa SLD opowiedziała się zaś za wyborami jesienią.

Na początku lutego Hausner dementował doniesienia prasowe, że zamierza odejść
z rządu Belki po 31 marca, gdy rząd zakończy już wdrażanie programu
uporządkowania wydatków.

Hausner zasiada w rządzie Marka Belki na stanowisku wicepremiera, ministra
gospodarki i pracy od momentu powołania gabinetu, czyli od 2 maja 2004 roku.
Wcześniej, od 19 października 2001 roku, był członkiem gabinetu Leszka
Millera.




Copyright 1996-2005 Onet.pl SA

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka