ukos
01.03.05, 15:53
Ja, człowiek postronny, czytam wypociny różnych gorzowskich "analityków
politycznych" i własnym oczom nie wierzę. Totalna obojętność na sprawy
publiczne to miałby być przejaw niechęci do inicjatorów referendum. A kto
niby kazał wam na nich głosować?! Które pytanie referendalne dotyczyło
stosunku do gorzowskiej opozycji?
Mogliście się pozbyć przekrętasa, ale tego nie zrobiliście, bo on wam
widocznie odpowiada (inny nie pozwalałby kraść?). Mnóstwo tutaj pochwał dla
sprawności tego kryminalisty. Gdyby wam nasrano na głowę, to pewnie też
powiedzielibyście, że to remedium na łysinę.