Dodaj do ulubionych

GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE.

20.06.02, 13:45
Miało być pieknie, miało być inaczej niż przed laty. Rozsądna
koegzystencja dwojga wystraszonych widmem degradacji administracyjnej. Jak
pięknie się zebrali, po środku drogi – symbolicznie. Odtąd wszystko miało być
zrównoważone, wspólne , nasze – Lubuskie. Dwa równorzędne ośrodki władzy,
wzajemnie uzupełniające się i wspierające.
No i zaczeło się. Najpierw Majchrowski już na wstępie zburzył równowagę oddając
Zielące część administracji rządowej. Samorząd w całości pozostał w Zielące.
Potem na dobre zaczęły się hece z innymi instytucjami UOP, IPN, TV, UZI – to
tylko wierzchołek góry lodowej. Można było zakładać wzajemną rywalizację w
ramach tego chorego układu, ale tylko do pewnego stopnia. Wydarzenia które
miały miejsce ostatnio każą postawić podstawowe pytania o miejsce Gorzowa w tym
wojwewództwie.
Są bowiem rzeczy, które powinno stawiać się wyżej, niż doraźne korzyści
wynikające z określonej liczby stanowisk w administracji. Te rzeczy to zdrowie
i dobrobyt mieszkańców. Nimi handlować nie wolno, tym bardziej jeżeli
kontrahent znany jest jako cwaniak i oszust.

Ze szpitalami było tak, że w Gorzowie były dwa a w Zielące jeden.
Zachwianie równowagi? Dla nich najwyraźniej tak. Marszałek Bocheński, ze swą
zieloną świtą przeforsowali więc chory (dosłownie i w przenośni) pomysł
połączenia dwóch szpitali w jeden. Podobno w imię oszczędności. Oszczędności,
których liczba nigdy i nigdzie nie została konkretnie podana, pomimo wielu
pytań stawianych w tej kwestii. Darujmy sobie ocenę tego argumentu.
Zielonogórski samorząd województwa, który pakuje grube miliony np. w remont
filharmonii zielonogórskiej, każe nam Gorzowianom oszczędzać na swoim zdrowiu.
I ci gorzowscy komuszy wasale, którzy tak boją się egzekutywy komitetu
wojewódzkiego z tow. Brachmańskim na czele, że nawet w sprawie życia i śmierci
swoich wyborców, nie potrafią zagłosować wbrew naczalstwu. Tfu!Jeszcze przed
połączeniem brakowało łóżek szpitalnych i ludzie leżeli na korytarzach. Ale co
tam – naród twardy wytrzyma. Są ważniejsze potrzeby – głównie na południu
województwa.

Cały obraz tego kuriozum jakim jest Lubuskie, wyszedł jednak - jak szydło
z worka - w ostatnich dniach. W 1999 r. gdy trwały prace nad wprowadzeniem w
Polsce jednolitego sytemu rejestru podmiotów gospodarczych, ustalono zasadę, że
siedzibą Krajowego Rejestu Sądowego będą miasta w których siedzibę ma
wojewoda. Wszystko było w porządku do momentu, gdy zasada ta dotarła do
świadomości pewnych kręgów w Zielące. Kręgi te - na które składa się bardzo
sprawny lobbing części środowisk prawniczych i politycznych – użyły swych
nieformalnych wpływów w Warszawie. W wyniku tych działań świeżo uchwalona już
ustawa o KRS (czekająca na wejście w życie od 1.01.2001r.) została
znowelizowana (!!!) w taki sposób, by siedziba KRS zamiast w Gorzowie znalazła
się w Zielące. Zanim nasi się zorientowali, było już po wszystkim. Przygotowana
przez Gorzów budynek nie został wykorzystany, natomiast w Zielące wpakowano
miliony w przygotowanie siedziby. O kosztach tego szwindlu nikt się nie
zająknął.
Wydawałoby się – było minęło. Zrobili nas w trąbę, to będziemy walczyć O
DRUGI KRS w Gorzowie. No i udało się. Zjednoczone środowiska prawnicze,
gospodarcze i polityczne zmierzyły się z tematem, w wyniku czego w kwietniu br.
Minister Sprawiedliwości złożył oficjalną obietnicę, że Gorzowski KRS ruszy od
dnia 01.01.2003 r. w oparciu głównie o lokalne środki. Przy okazji obietnicą
objęto także rozruch wydziału gospodarczego w gorzowskim Sądzie Okręgowym
(grubsze sprawy cywilne z udziałem przedsiębiorców z Gorzowa rozstrzyga jak
dotąd Zieląka). Co obietnica ministra oznacza(ła?) w praktyce? Tylko tyle, że
przedsiębiocy z Gorzowa i okolic nie będą musieli miesiącami czekać w
zielonogórskim sądzie na rejestracje swoich spółek, uchwał wspólników, czy
zmian personalnych w spółkach, oraz, że zmniejszą się koszty zwiazane z
koniecznościa prowadzenia procesów cywilnych przez gorzowskich przedsiębiorców
w Zielące. Realizacja obietnicy ministra spowodowałaby znaczne ułatwienie
przowadzenia działalności gospodarczej w Gorzowie i okolicach. Stworzyłaby
korzystniejszy klimat dla nowych inwestycji. Formalności byłyby załatwiane
szybciej i na miejscu.
Niestety –w tym momencie nastapiło coś, co jest kwintesencją „przyjaznej
współpracy dwóch równorzędnych ośrodków”. W wyniku nieformalnych zabiegów
zielonogórskich polityków( tow. Brachmański i...spółka), oraz wiceprezesa
zielonogórskiego sądu (Walenty Młodzianowski – który się do tego otwarcie
przyznaje) minister w piśmie do wojewody cofnął swoją obietnicę. KRSu w
Gorzowie nie będzie. Nie bo nie. O co chodzi? To oczywiste. Powstanie KRSu w
Gorzowie sprawi, że z Zieląki odpłyną wszystkie gorzowskie sprawy.
Zielonogórski KSR będzie miał mniej pracy. Może niektóre etaty okażą się
zbędne... rozumiecie!? W imię kilku stanowisk w Zielące Gorzów ma pogłębiać się
w stagnacji gospodarczej! Co mówi Walenty? Walenty mówi - po co tworzyć
jednostkę, która nic nie będzie robiła? Pytam się Walentego - czy co najmniej
połowa dotychczasowych spraw z zielonogórskiego KRS to jest „nic do roboty”?
Pytam się Walentego – czy ledwo zipiący zielonogórski KRS (gdzie na głupi wpis
czeka się miesiącami) jest gotowy do przejęcia od 01.01.2003r. całej ewidencji
działalnosci gosdpodarczej prowadzonej przez gminy? To kpina! Nie widzę w tym
nic poza zwykłą obłudą, chęcią „dowalenia” sąsiadowi, pokazania mu miejsca w
szeregu. Zieląka na powstaniu KRS w Gorzowie nic by nie straciła. Gorzów zyskał
by możliwość nieskrępowanego rozwoju.

Te działania zielonogórskich lobbystów utwierdzają mnie w przekonaniu, że
pozostawanie Gorzowa w województwie Lubuskim zagraża jego istotnym interesom.
Na przykładzie tych działań, widać jednoznacznie, że „partner” nie wyzbył się
małomiasteczkowej mentalności i nie potrafi myśleć w kategoraich dobra
wspólnego. Udowodnił, że nieformalnymi, zakulisowymi, podstępnymi zabiegami
może wyrządzić sporo szkody dla normalnego funkcjonowania miasta Gorzowa. Co
gorsza – rzucane bezinteresownie kłody pod nogi, mogą zagrozić gospodarczemu
rozwojowi naszego miasta. W tym układzie zachowanie kilku eksponowanych
stanowisk administracyjnych przez wojewódzki Gorzów może nie zrekompensować
strat jakie ponosimy wszyscy na małżeństwie z Zieląką. Potrzebny jest szybki i
bezbolesny rozwód! Trzeba się zastanowić Gorzów czy jako powiat w województwie
Zachodniopomorskim nie uzyskałby wiekszych korzyści i możliwości rozwoju, niż
tu, gdzie ciągle musi walczyć o należny mu respekt z mniejszym ale
cwanym „partnerem”.


Obserwuj wątek
    • j24 Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. 20.06.02, 14:01
      bes-t napisał(a):

      > Trzeba się zastanowić Gorzów czy jako powiat w województwie Zachodniopomorskim
      > nie uzyskałby wiekszych korzyści i możliwości rozwoju, niż tu, gdzie ciągle
      > musi walczyć o należny mu respekt z mniejszym ale cwanym „partnerem”.

      Wczoraj podobne słowa, bardzo głośno powiedziane usłyszałem i to z ust osoby
      reprezentującej nie tylko swoje ego.
      Ja bym się póki co skupił na ostrym atakowaniu Ministerstwa Sprawiedliwości,
      to o czym piszesz, da się zrealizować, ale może bez tego załatwimy co trzeba
      (KRS i szlaban na krajowej trójce dla Bocheńskiego).

      Nie zapraszać tu nigdy więcej zielonogórskich szowinistów. Basta !
      • Gość: markon Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 14:13
        kiwka odbywa się na tzw. szczytach i ten mecz będzie trwał.
        Dołom jest zupełnie obojętne czy KRS jest tu czy tam.
        Pewne jest jedno: teraz być może będziecie mieli KRS,
        w każdym innym układzie mieć go nie będziecie!
        Pozdrawiam (jeżeli to najwyżej jest prawdą, to ubolewam nad głupotą naszych)
        • j24 Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. 20.06.02, 14:30
          Gość portalu: markon napisał(a):

          > kiwka odbywa się na tzw. szczytach i ten mecz będzie trwał.
          > Dołom jest zupełnie obojętne czy KRS jest tu czy tam.
          > Pewne jest jedno: teraz być może będziecie mieli KRS,
          > w każdym innym układzie mieć go nie będziecie!
          > Pozdrawiam (jeżeli to najwyżej jest prawdą, to ubolewam nad głupotą naszych)

          Nie ma najmniejszych wątpliwości, że kiwka się odbyła.
          Nie zaryzykuję napisać "KTO" był tym kiwakiem, co nie znaczy, że nie wiem.

          Tak na marginesie: Koszalin o 20 tys. mniejsze od Gorzowa miasto powiatowe
          oddział KRS-u ma (może dlatego, że Szczecin nie czuje się zagrożony istnieniem
          tegoż Koszalina).

          Pozdrawiam. J24
          • Gość: sagan Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.06.02, 12:55
            j24 napisał(a):


            > Tak na marginesie: Koszalin o 20 tys. mniejsze od Gorzowa miasto powiatowe
            > oddział KRS-u ma (może dlatego, że Szczecin nie czuje się zagrożony istnieniem
            > tegoż Koszalina).
            w ubiegłym tygodniu posłowie SLD i PSL złożyli w sejmie projekt utworzenia woj.
            środkowopomorskiego ze stolicą w Koszlinie;
            trzeba być kretynem aby twierdzić, że zyskacie jako powiat w Wielkopolsce;
            pozdrawiam

    • j24 Seb pięknie to napisałeś. 20.06.02, 14:10
      Naprawdę bardzo trafnie na temat KRS-u.
      Przywal tym w Piwnikową.
      Racja jest po naszej stronie, tylko, żeby nie zabrakło nam chęci do działania.

      Dzięki Seb.
    • Gość: VICI Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. IP: 213.76.149.* 20.06.02, 14:39
      Masz rację.
      Zbliżają sie wybory. Przy okazji zróbmy referendum , gdzie ma być tylko jedna
      stolica województwa.Jak wszyscy pójdziemy do urn , wygramy i Warszawa bedzie
      musiała wziąść to pod uwagę.
      Pozdrawiam i zachęcam do głosowania.
      • j24 Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. 20.06.02, 14:56
        Gość portalu: VICI napisał(a):

        > Masz rację.
        > Zbliżają sie wybory. Przy okazji zróbmy referendum , gdzie ma być tylko jedna
        > stolica województwa.Jak wszyscy pójdziemy do urn , wygramy i Warszawa bedzie
        > musiała wziąść to pod uwagę.
        > Pozdrawiam i zachęcam do głosowania.

        Jeśli przyznajesz rację Sebowi, to chyba pomyliłeś się z tematem referendum.
        Miało być:
        "- czy wolisz mieszkać w nibystolicy nibywojewództwa, targanego kłótniami
        i nienawiścią"
        "- czy może wolisz żyć na uboczu dużego regionu, z którego centrum (stolicy) nie
        będzie Ci nikt rzucać kłód pod nogi".

        Popraw mnie Seb jeśli się mylę.
      • Gość: 44 Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. IP: 62.87.223.* 26.06.02, 10:27
        Gość portalu: VICI napisał(a):

        > Masz rację.
        > Zbliżają sie wybory. Przy okazji zróbmy referendum , gdzie ma być tylko jedna
        > stolica województwa.Jak wszyscy pójdziemy do urn , wygramy i Warszawa bedzie
        > musiała wziąść to pod uwagę.
        > Pozdrawiam i zachęcam do głosowania.

        Wziąć, Vici, WZIĄĆ pod uwagę.

        44
    • Gość: kolejarz Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. IP: *.poz1.cyber-cafe.pl 20.06.02, 19:05
      Nie pojawiałem się na tym forum. teraz stwierdzam, że Wy jesteście bardziej
      zdesperowani niż myślałem.
      pzdr
    • marek_p Gratulacje !!! 20.06.02, 21:50
      Seb pozwolę sobie pogratulować Ci w imieniu Zarządu Forum Gorzowa wypowiedzi
      na forum.

      Chciałbym zapewnić, że w naszych szeregach znajdzie się zawsze miejsce dla
      Ciebie. Zawsze możesz przyjść, drzwi otwarte, "plakietka" dla Ciebie gotowa.
    • Gość: on Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.02, 10:33
      A więc pa pa. Szczecin lub Poznań na pewno przyjmą Was z otwartymi rękoma.
      Zielonka będzie szczęśliwa, nie jesteście jej potrzebni do istnienia
      województwa.
      • j24 Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. 21.06.02, 12:29
        Gość portalu: on napisał(a):

        > Zielonka będzie szczęśliwa, nie jesteście jej potrzebni do istnienia
        > województwa.

        Czy "on" jest ślepy?

        Nawet Świebodzin, Szprotawa i Żary nie lubią tego biednego województwa.
        W świebodzinie policzyli ile ich szpitalowi by płaciła Wielkopolska Kasa Chorych,
        inni też umieją liczyć, tyle, że nie chcą się wychylać.

        Gdyby kilka miesięcy temu radni Gorzowa podali rękę tym ze Świebodzina już byśmy
        mieli to województwa w czasie przeszłym.
        Nie ma czego bronić, tu nawet sołtysi z południa są skłóceni z sołtysami
        z północy...
        • Gość: RURA Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.02, 13:26
          Gorzów WLKP., jak sama nazwa wskazuje powinien być w woj. Wielkopolskim, a tam
          jest wyraźnie określona stolica, której rangi nikt nie podważy .
          • gtk Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. 21.06.02, 13:31
            Gość portalu: RURA napisał(a):

            > Gorzów WLKP., jak sama nazwa wskazuje powinien być w woj. Wielkopolskim, a tam
            > jest wyraźnie określona stolica, której rangi nikt nie podważy .

            Więc i może Poznań nie miałby nic przeciwko KRS-owi w powiatowym mieście... A ile
            kłopotów by odpadło z tłumaczeniem obcokrajowcom (którzy ZAWSZE zadają to
            pytanie), skąd ta nazwa miasta...

            • arwena Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. 21.06.02, 13:34
              gtk napisał(a):
              > A ile kłopotów by odpadło z tłumaczeniem obcokrajowcom (którzy ZAWSZE zadają to
              > pytanie), skąd ta nazwa miasta...
              przeciez proste. wjezdzasz do miasta a tam pole. wielkie pole.

              • j24 Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. 21.06.02, 13:45
                arwena napisał(a):

                > gtk napisał(a):
                > > A ile kłopotów by odpadło z tłumaczeniem obcokrajowcom (którzy ZAWSZE zada
                > ją to
                > > pytanie), skąd ta nazwa miasta...
                > przeciez proste. wjezdzasz do miasta a tam pole. wielkie pole.

                No i wielkomiejskiego smogu nie ma, w parku posiedzieć jest gdzie i na ryby pójść
                nad rzekę blisko, a jak ktoś chce to i nad jezioro czeronym autobusem dojedzie.
                Taki jest ten nasz Wlkp. Gorzów.

                Że pole wielkie? Pochwała władzom miasta się należy, mają do zaoferowanie wielu
                odwiedzającym nas inwestorom.
                Pozdro
              • gtk Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. 21.06.02, 13:50
                arwena napisał(a):

                > gtk napisał(a):
                > > A ile kłopotów by odpadło z tłumaczeniem obcokrajowcom (którzy ZAWSZE zada
                > ją to
                > > pytanie), skąd ta nazwa miasta...
                > przeciez proste. wjezdzasz do miasta a tam pole. wielkie pole.

                Że też sam na to nie wpadłem... Ale cóż, z Góry widać więcej!...

              • blic wielkie polskie 24.06.02, 00:36
                arwena napisał(a):

                > przeciez proste. wjezdzasz do miasta a tam pole. wielkie pole.

                Znaczy, w Małopolsce same małe pola?
          • j24 Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. 21.06.02, 13:39
            Gość portalu: RURA napisał(a):

            > Gorzów WLKP., jak sama nazwa wskazuje powinien być w woj. Wielkopolskim, a tam
            > jest wyraźnie określona stolica, której rangi nikt nie podważy .

            Poznań jest dużym miastem, szanujemy Waszą gospodarność, jestem przekonany,
            że nie próbowalibyście rzucać nam kłód pod nogi, bo nie jesteśmy dla Was żadnym
            zagrożeniem.
            Możemy rozmawiać. Myślę, że nasze władze w skrytości ducha też mają dość tych
            pierdolonych z falubazami wojenek.
            Działaj gościu, daj znać tym, co śni im się Większapolska. Poważnie.
            • arwena Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. 21.06.02, 13:54
              mysle ze to dobry watek na to aby sie rozstac

              mam nadzieje ze sie nie zlamie
              zapraszam mailowo i do zielonej. z tym ze tylko o pierdolach. znaczy nauce na
              przyklad (biologia, chemia, wymiana plynow, fizyka cial planetarnych) albo
              jedzeniu. albo czytaniu. albo naprawde pierdolach.
              ale palme zwyciestwa na wielkim polu przyznaje mareczkowi.
              bye
              • j24 Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. 21.06.02, 14:00
                Trochę przesadziłem. Arweno, przepraszam (tyle, że to kurde na prawdę nie do
                Ciebie). Masz się za falubaza? jeździłać .......... do Ministrestwa
                Sprawiedliwości, żeby ...... kobylemiasto ???

                To nie było do Ciebie!!!, to do tych gnoi co bata na nich nie ma, co bezkarnie
                mogą bawić się w intrygi naszym kosztem, kosztem mojego zdrowia, kosztem Twojego
                dobrego samopoczucia...

                Jak mnie oni wk.....
                • Gość: KWIK Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. IP: 213.76.149.* 21.06.02, 14:23
                  BLE !BLE !
                  BLE !BLE !
                  BLE !BLE !
                  BLE !BLE !
                  BLE !BLE !
                  BLE !BLE !
                  BLE !BLE !
                  BLE !BLE !
                  BLE !BLE !
                  Przecież nic z tego nie wynika ! Od czsu do czsu takimi wątkami sprawiacie
                  sobie przyjemność jak psychole.
                  Urzędasy z LUW , UM i innych nie pozwolą na likwidację województwa.






                  • j24 Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. 21.06.02, 14:53
                    Gość portalu: KWIK napisał(a):

                    > Przecież nic z tego nie wynika ! Od czsu do czsu takimi wątkami sprawiacie
                    > sobie przyjemność jak psychole.

                    Temat "czas na rozstanie" urodził się mimowolnie, przy okazji zwierania szeregów
                    w walce o KRS.
                    ... a może nie warto o KRS się bić bo: "i tak się nie uda", albo coś równie
                    poprawnego psychologicznie ?

                    > Urzędasy z LUW , UM i innych nie pozwolą na likwidację województwa.

                    Grzeszę głupotą, bo wierzę w demokracje, społeczeństwo obywatelskie
                    i kształtowanie według jego woli rzeczywistości, która nas otacza ?

                    Móc to chcieć!
    • Gość: proca Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.06.02, 11:34
      bes-t napisał(a):

      ) Miało być pieknie, miało być inaczej niż przed laty. Rozsądna
      ) koegzystencja dwojga wystraszonych widmem degradacji administracyjnej.

      .... a co tam było do degradowania w Gorzowie przed tą zasraną reformą??



      ) Samorząd w całości pozostał w Zielące.
      ) Potem na dobre zaczęły się hece z innymi instytucjami UOP, IPN, TV, UZI –

      .... oj były hece na sto fajerek, cała Polska się brechtała, że Zielonka -
      ZIELONKA - mając taką infrastrukturę i zaplecze logistyczne tak się dała
      udupić ... Przecież Gorzowa nawet na mapie pogody TVP nie było ;), czytam, że
      pierwszą, miejską obwodnicę to miasto bedzie miało dopiero w 2005, to i tak
      szczęście, że przez Deszczno już jako tako można przejechać ale strach myśleć co
      będzie jak trzeba będzie most zamknąć - strach myśleć ...

      .... UZI to Uniwersytet Zielonogórski, tak? A co ci do niego? Też chciałbyś to
      zawłaszczyć. Zrób se swój na bazie np. tej filii AWF czy coś tam ...

      ) to
      ) tylko wierzchołek góry lodowej.

      .... święte słowa ...


      Można było zakładać wzajemną rywalizację w
      ) ramach tego chorego układu, ale tylko do pewnego stopnia.

      .... ale nigdy bym nie przypuszczał, że to będzie prawie szaber - te połamane
      biurka i takie tam ...


      Wydarzenia które
      ) miały miejsce ostatnio każą postawić podstawowe pytania o miejsce Gorzowa w tym
      ) wojwewództwie.

      ... tak jest - dajcie Poznaniowi, jako powiat, korytarz do granicy, przecież im
      tylko o to chodzi ....

      ) Są bowiem rzeczy, które powinno stawiać się wyżej, niż doraźne korzyści
      ) wynikające z określonej liczby stanowisk w administracji.

      .... czyżby podział lupów już się zakończył?

      Te rzeczy to zdrowie
      ) i dobrobyt mieszkańców. Nimi handlować nie wolno, tym bardziej jeżeli
      ) kontrahent znany jest jako cwaniak i oszust.

      .... zatajanie takich informacji jest przestęstwem - idź jak najprędzej z tym do
      prokuratora ...

      )
      ) Ze szpitalami było tak, że w Gorzowie były dwa a w Zielące jeden.
      ) Zachwianie równowagi? Dla nich najwyraźniej tak. Marszałek Bocheński, ze swą
      ) zieloną świtą przeforsowali więc chory (dosłownie i w przenośni) pomysł
      ) połączenia dwóch szpitali w jeden. Podobno w imię oszczędności. Oszczędności,
      ) których liczba nigdy i nigdzie nie została konkretnie podana, pomimo wielu
      ) pytań stawianych w tej kwestii. Darujmy sobie ocenę tego argumentu.

      .... no i co? Jest jeden - Wojewódzki - niedługo dostanie olbrzymią dotację jak
      słyszałem, a ty płaczesz bo ktoś z rodzinki posadkę stracił?

      ) Zielonogórski samorząd województwa,

      .... na poczekaniu sobie wymyśliłeś coś takiego?

      który pakuje grube miliony np. w remont
      ) filharmonii zielonogórskiej

      .... szczypie nazwa w oczy, co? Patrz -) UZ ;)

      , każe nam Gorzowianom oszczędzać na swoim zdrowiu.

      .... o twoje zdrowie dba przecież twój samorząd pakując setki tysięcy złotych w
      te takie małe coś, co lata i bzyczy ;)


      ) I ci gorzowscy komuszy wasale, którzy tak boją się egzekutywy komitetu
      ) wojewódzkiego z tow. Brachmańskim na czele, że nawet w sprawie życia i śmierci
      ) swoich wyborców, nie potrafią zagłosować wbrew naczalstwu.

      .... jak wybraliście, tak macie, a swoją drogą to twoje politykierstwo to mi
      zalatuje taką stęchłą, jezuicką wonią formacji, która też coś zdaje się z muchami
      miała wspólnego - ponoć teraz pod innym sztandarem wojuje ale nie wiem czy to
      prawda ....

      Tfu!

      ... i jeszcze raz przez moje *prawe* ramię ...


      Jeszcze przed
      ) połączeniem brakowało łóżek szpitalnych i ludzie leżeli na korytarzach. Ale co
      ) tam – naród twardy wytrzyma. Są ważniejsze potrzeby – głównie na po
      ) łudniu
      ) województwa.

      .... a teraz co? Poprawiło się czy pogorszyło? Jakoś tak niezdecydowanie
      napisałeś i wątek zaczyna ci się kaszanić ...

      ) Cały obraz tego kuriozum jakim jest Lubuskie, wyszedł jednak - jak szydło
      ) z worka - w ostatnich dniach. W 1999 r. gdy trwały prace nad wprowadzeniem w
      ) Polsce jednolitego sytemu rejestru podmiotów gospodarczych, ustalono zasadę, że
      ) siedzibą Krajowego Rejestu Sądowego będą miasta w których siedzibę ma
      ) wojewoda.

      .... tu cię boli!! Ale po co ten bałamutny wstep?


      Wszystko było w porządku do momentu, gdy zasada ta dotarła do
      ) świadomości pewnych kręgów w Zielące. Kręgi te - na które składa się bardzo
      ) sprawny lobbing części środowisk prawniczych i politycznych – użyły swych
      ) nieformalnych wpływów w Warszawie.

      ... a gdzie się twoje kręgo podziały, nie zdążyły się jeszcze od ostatnich
      wyborów z tych muszek przepoczwarzyć, czy co?


      ) ustawa o KRS (czekająca na wejście w życie od 1.01.2001r.) została
      ) znowelizowana (!!!) w taki sposób, by siedziba KRS zamiast w Gorzowie znalazła
      ) się w Zielące.

      ... przypomnij mi, bo zapomniałem, który to budynek miał być siedzibą tej
      szacownej instytucji ....

      Zanim nasi się zorientowali,

      .... patrz -) przepoczwarzanie ;)

      było już po wszystkim. Przygotowana
      ) przez Gorzów budynek nie został wykorzystany, natomiast w Zielące wpakowano
      ) miliony w przygotowanie siedziby. O kosztach tego szwindlu nikt się nie
      ) zająknął.

      ... znów posiadasz i zatajasz informacje o kolejnym przestępstwie - jak ty możesz
      spać z takim brzemieniem?

      Zjednoczone

      ... jakie to piękne słowo tylko znów mi mucha bzyczy koło nosa ...

      środowiska prawnicze,
      ) gospodarcze i polityczne zmierzyły się z tematem, w wyniku czego w kwietniu br.
      ) Minister Sprawiedliwości złożył oficjalną obietnicę, że Gorzowski KRS ruszy od
      ) dnia 01.01.2003 r. w oparciu głównie o lokalne środki.

      .... oczywiście mieliście te środki, tak? A skąd? Uchyl rąbka tajemnicy czy obyło
      się to kosztem remontów, modernizacji, a może to pic - może zwyczajnie - ich nie
      było?

      Przy okazji obietnicą
      ) objęto także rozruch wydziału gospodarczego w gorzowskim Sądzie Okręgowym
      ) (grubsze sprawy cywilne z udziałem przedsiębiorców z Gorzowa rozstrzyga jak
      ) dotąd Zieląka).

      .... jakaś załatwiona mała prywata czy też kolejna insynuacja pod adresem
      LUBUSKIEGO sądownictwa? ...

      Co obietnica ministra oznacza(ła?) w praktyce? Tylko tyle, że
      ) przedsiębiocy z Gorzowa i okolic nie będą musieli miesiącami czekać w
      ) zielonogórskim sądzie na rejestracje swoich spółek, uchwał wspólników, czy
      ) zmian personalnych w spółkach, oraz, że zmniejszą się koszty zwiazane z
      ) koniecznościa prowadzenia procesów cywilnych przez gorzowskich przedsiębiorców
      ) w Zielące. Realizacja obietnicy ministra spowodowałaby znaczne ułatwienie
      ) przowadzenia działalności gospodarczej w Gorzowie i okolicach. Stworzyłaby
      ) korzystniejszy klimat dla nowych inwestycji. Formalności byłyby załatwiane
      ) szybciej i na miejscu.

      ... to pewnie cytat z uzasadnienia wniosku? Marne to uzasadnienie i wcale się nie
      dziwię, że wniosek dostał w łeb ....

      (wielkie ciach! - jakieś prywatne porachunki na forum)


      ) Te działania zielonogórskich lobbystów utwierdzają mnie w przekonaniu, że
      ) pozostawanie Gorzowa w województwie Lubuskim zagraża jego istotnym interesom.
      ) Na przykładzie tych działań, widać jednoznacznie, że „partner” nie wyzbył się
      ) małomiasteczkowej mentalności i nie potrafi myśleć w kategoraich dobra
      ) wspólnego.

      .... cały twój wywód jest wprost klinicznym przykładem takiej zapyziałej,
      małomiasteczkowej mentalności i moralności psa ogrodnika


      Potrzebny jest szybki i bezbolesny rozwód!

      .... tylko dobrego adwokata sobie załatw bo inaczej zostaniesz z niczym przy
      podziale (oddawaniu) majątku ;)

      Trzeba się zastanowić Gorzów czy jako powiat w województwie
      ) Zachodniopomorskim nie uzyskałby wiekszych korzyści i możliwości rozwoju, niż
      ) tu, gdzie ciągle musi walczyć o należny mu respekt z mniejszym ale
      ) cwanym „partnerem”.
      )
      ..... jeżdżę czesto w interesach (przez Gorzów zresztą) do Szczecina i tam ta
      kwestia wywołuje zawsze gromkie BUUUHAAHAAA!!!
      Pozd
      • marek_p wontory na smokach latające.... 23.06.02, 00:19
        > .... a co tam było do degradowania w Gorzowie przed tą zasraną reformą??

        Głupiś i ślepyś w swej zarozumiałości. "Zielone" przesłoniło Ci rzeczywistość.


        >> Samorząd w całości pozostał w Zielące.
        >> Potem na dobre zaczęły się hece z innymi instytucjami UOP, IPN, TV, UZI –

        > .... oj były hece na sto fajerek, cała Polska się brechtała, że Zielonka -
        > ZIELONKA - mając taką infrastrukturę i zaplecze logistyczne

        ... i ELITY !!!

        > tak się dała udupić ... Przecież Gorzowa nawet na mapie pogody TVP nie
        > było ;),

        ... a podobno to nieważne, diabli wiedzą po co się o to biliśmy... :))))))
        Tak na marginesie to dopiero Iwan Wam załatwił miejsce na tej mapie.
        Wcześniej Was też nie było :)))))

        > czytam, że pierwszą, miejską obwodnicę to miasto bedzie miało dopiero w 2005,
        > to i tak szczęście, że przez Deszczno już jako tako można przejechać ale
        > strach myśleć co będzie jak trzeba będzie most zamknąć - strach myśleć ...

        Nie bój się, ja Cię obronię.


        > .... UZI to Uniwersytet Zielonogórski, tak? A co ci do niego? Też chciałbyś
        > to zawłaszczyć. Zrób se swój na bazie np. tej filii AWF czy coś tam ...

        Poczytaj chłopcze. Ucz się Janek ucz, nauka to do wiedzy klucz.


        >> Wydarzenia które miały miejsce ostatnio każą postawić podstawowe pytania
        >> o miejsce Gorzowa w tym wojwewództwie.

        > ... tak jest - dajcie Poznaniowi, jako powiat, korytarz do granicy, przecież
        > im tylko o to chodzi ....

        No mają tam w Kostrzynie armatę i natychmiast rozpoczną z niej ostrzał lewego
        brzegu Odry. Krwiopijcy, strach się bać!


        >> Ze szpitalami było tak, że w Gorzowie były dwa a w Zielące jeden.
        >> Zachwianie równowagi? Dla nich najwyraźniej tak. Marszałek Bocheński, ze swą
        >> zieloną świtą przeforsowali więc chory (dosłownie i w przenośni) pomysł
        >> połączenia dwóch szpitali w jeden. Podobno w imię oszczędności.
        >> Oszczędności, których liczba nigdy i nigdzie nie została konkretnie podana,
        >> pomimo wielu pytań stawianych w tej kwestii. Darujmy sobie ocenę tego
        >> argumentu.

        > .... no i co? Jest jeden - Wojewódzki - niedługo dostanie olbrzymią dotację
        > jak słyszałem, a ty płaczesz bo ktoś z rodzinki posadkę stracił?

        Chłopak z mieściny z infrastrukturą, zapleczem logistycznym... i ELITAMI nie
        rozumie na czym polega komfort wyboru szpitala, w którym masz się leczyć.
        Zawsze tam u Was był jeden, z ordynatorem, któremu lepiej się nie narażać,
        bo zapamięta i kilka pokoleń będzie miało przerąbane.


        >> ustawa o KRS (czekająca na wejście w życie od 1.01.2001r.) została
        >> znowelizowana (!!!) w taki sposób, by siedziba KRS zamiast w Gorzowie
        >> znalazła się w Zielące.

        > ... przypomnij mi, bo zapomniałem, który to budynek miał być siedzibą tej
        > szacownej instytucji ....

        Pierwotnie jeden z budynków po koszarach wojskowych.

        >> Przygotowana przez Gorzów budynek nie został wykorzystany, natomiast
        >> w Zielące wpakowano miliony w przygotowanie siedziby. O kosztach tego
        >> szwindlu nikt się nie zająknął.

        > ... znów posiadasz i zatajasz informacje o kolejnym przestępstwie - jak ty
        > możesz spać z takim brzemieniem?

        Przecież NIK jest u Was. Szef pewnie jest po imieniu z Jędrusiem...
        Mój kolega jeździł oglądać budynek, o którym mowa. Szkoda, że fotek nie zrobił.


        >> w kwietniu br. Minister Sprawiedliwości złożył oficjalną obietnicę, że
        >> Gorzowski KRS ruszy od dnia 01.01.2003 r. w oparciu głównie o lokalne środki.

        > .... oczywiście mieliście te środki, tak? A skąd? Uchyl rąbka tajemnicy czy
        > obyło się to kosztem remontów, modernizacji, a może to pic - może zwyczajnie
        > - ich nie było?

        Gdybyśmy nie mieli, to pewien znany zielono-czerwony aktywista by nie pojechał
        z interwencją.
        Sprawa by padła z powodu niewywiązania się naszej strony z zobowiązań
        finansowych.
        Nie rozumiesz głąbie, że byliśmy gotowi się samoopodatkować ?
        Nawet małe firmy i firemki...

        >> Co obietnica ministra oznacza(ła?) w praktyce? Tylko tyle, że
        >> przedsiębiocy z Gorzowa i okolic nie będą musieli miesiącami czekać w
        >> zielonogórskim sądzie na rejestracje swoich spółek, uchwał wspólników, czy
        >> zmian personalnych w spółkach, oraz, że zmniejszą się koszty zwiazane z
        >> koniecznościa prowadzenia procesów cywilnych przez gorzowskich
        >> przedsiębiorców
        >> w Zielące. Realizacja obietnicy ministra spowodowałaby znaczne ułatwienie
        >> przowadzenia działalności gospodarczej w Gorzowie i okolicach. Stworzyłaby
        >> korzystniejszy klimat dla nowych inwestycji. Formalności byłyby załatwiane
        >> szybciej i na miejscu.

        > ... to pewnie cytat z uzasadnienia wniosku? Marne to uzasadnienie i wcale się
        > nie dziwię, że wniosek dostał w łeb ....

        Przy twojej marności to nic.


        >> Trzeba się zastanowić Gorzów czy jako powiat w województwie
        >> Zachodniopomorskim nie uzyskałby wiekszych korzyści i możliwości rozwoju,
        >> niż tu, gdzie ciągle musi walczyć o należny mu respekt z mniejszym ale
        >> cwanym „partnerem”.

        > ..... jeżdżę czesto w interesach (przez Gorzów zresztą) do Szczecina i tam ta
        > kwestia wywołuje zawsze gromkie BUUUHAAHAAA!!!

        Naucz się rozumieć co czytasz :)
        • Gość: proca Re: wontory na smokach latające.... IP: *.zgora.dialog.net.pl 24.06.02, 10:05
          marek_p napisał(a):

          > > .... a co tam było do degradowania w Gorzowie przed tą zasraną reformą??
          >
          > Głupiś i ślepyś w swej zarozumiałości. "Zielone" przesłoniło Ci rzeczywistość.

          ... a gdyby tak trochę konkretów zamiast tego standartowego plucia na dobry
          początek?


          > > .... oj były hece na sto fajerek, cała Polska się brechtała, że Zielonka -
          >
          > > ZIELONKA - mając taką infrastrukturę i zaplecze logistyczne
          >
          > ... i ELITY !!!

          ... no cóż, tego się nie da ukryć - dobrze,że nie ELYTY !!! ;)


          >
          > > tak się dała udupić ... Przecież Gorzowa nawet na mapie pogody TVP nie
          > > było ;),
          >
          > ... a podobno to nieważne, diabli wiedzą po co się o to biliśmy... :))))))
          > Tak na marginesie to dopiero Iwan Wam załatwił miejsce na tej mapie.
          > Wcześniej Was też nie było :)))))

          ... cieszę się, że wreszcie spotkałem kogoś z poczuciem humoru :))) ...


          > > czytam, że pierwszą, miejską obwodnicę to miasto bedzie miało dopiero w 20
          > 05,
          > > to i tak szczęście, że przez Deszczno już jako tako można przejechać ale
          > > strach myśleć co będzie jak trzeba będzie most zamknąć - strach myśleć ...
          >
          > Nie bój się, ja Cię obronię.


          .... wielkie dzięki, ponton będziesz miał czy mam zabrać swój :)

          >
          > > .... UZI to Uniwersytet Zielonogórski, tak? Zrób se swój na bazie np. tej
          filii AWF czy coś tam ...
          >
          > Poczytaj chłopcze. Ucz się Janek ucz, nauka to do wiedzy klucz.
          >
          .... no dobra, rzeczywiście mam mgliste pojęcie o tym ile w Gorzowie macie
          akademii, politechnik i innych wyższych uczelni ;) A może masz takie wpływy w
          Gazecie Wyborczej aby załatwić dla nas dodatek pt. "Kurier Uczelni Gorzowskich" -
          z chęcią bym poczytał i być może już takiej gafy bym nie popełnił :)

          > ... tak jest - dajcie Poznaniowi, jako powiat, korytarz do granicy, przecież im
          tylko o to chodzi ....
          >
          > No mają tam w Kostrzynie armatę i natychmiast rozpoczną z niej ostrzał lewego
          > brzegu Odry. Krwiopijcy, strach się bać!

          ... no tak, o tym nie pomyślałem - oczyma wyobraźni widziałem raczej te tranzyty
          mknące trasą Świecko - Poznań i Poznań - Świecko ;)

          > Chłopak z mieściny z infrastrukturą, zapleczem logistycznym... i ELITAMI nie
          > rozumie na czym polega komfort wyboru szpitala, w którym masz się leczyć.
          > Zawsze tam u Was był jeden, z ordynatorem, któremu lepiej się nie narażać,
          > bo zapamięta i kilka pokoleń będzie miało przerąbane.
          >

          .... a ja głupi myślałem, że nie ilość tylko jakość i takie tam ;) ....


          > > ... przypomnij mi, bo zapomniałem, który to budynek miał być siedzibą tej
          > > szacownej instytucji ....
          >
          > Pierwotnie jeden z budynków po koszarach wojskowych.

          ... chyba Wiesz w jakim stanie armia oddaje swoje budynki? Postawienie nowego,
          szklanego aluminiowca byłoby tańsze ...


          >
          > Przecież NIK jest u Was. Szef pewnie jest po imieniu z Jędrusiem...
          > Mój kolega jeździł oglądać budynek, o którym mowa. Szkoda, że fotek nie zrobił.
          >

          .... to mi znów pachnie jakimiś prywatno-personalnymi wycieczkami - nie wiem kto
          to ten "Jędruś" i szczerze mówiąć - niezbyt mnie to interesuje ...

          (środki na KSR):

          > > .... oczywiście mieliście te środki, tak? A skąd? Uchyl rąbka tajemnicy cz
          > y
          > > obyło się to kosztem remontów, modernizacji, a może to pic - może zwyczajn
          > ie
          > > - ich nie było?

          >
          > Gdybyśmy nie mieli, to pewien znany zielono-czerwony aktywista by nie pojechał
          > z interwencją.

          ... to ten od "latających smoków" ;)?

          > Sprawa by padła z powodu niewywiązania się naszej strony z zobowiązań
          > finansowych.

          ... chyba jednak słabiutkie było zabezpieczenie finansowe tego projektu - mówię
          to bez cienia złośliwości ...


          > Nie rozumiesz głąbie, że byliśmy gotowi się samoopodatkować ?
          > Nawet małe firmy i firemki...

          ... no tak - o deklaracje łatwo, później firmy i firemki w krzaki, a kto płaci
          weksle - my, podatnicy ...

          >
          > >> Co obietnica ministra oznacza(ła?) w praktyce? Tylko tyle, że
          > >> przedsiębiocy z Gorzowa i okolic nie będą musieli miesiącami czekać w
          > >> zielonogórskim sądzie na rejestracje swoich spółek, uchwał wspólników,
          > czy
          > >> zmian personalnych w spółkach, oraz, że zmniejszą się koszty zwiazane
          > z
          > >> koniecznościa prowadzenia procesów cywilnych przez gorzowskich
          > >> przedsiębiorców
          > >> w Zielące. Realizacja obietnicy ministra spowodowałaby znaczne ułatwie
          > nie
          > >> przowadzenia działalności gospodarczej w Gorzowie i okolicach. Stworzy
          > łaby
          > >> korzystniejszy klimat dla nowych inwestycji. Formalności byłyby załatw
          > iane
          > >> szybciej i na miejscu.
          >

          > > ... to pewnie cytat z uzasadnienia wniosku? Marne to uzasadnienie i wcale
          > się
          > > nie dziwię, że wniosek dostał w łeb ....
          >

          > Przy twojej marności to nic.
          >

          .... zdenerwowałem Cię swoimi argumentami? Nie dziwię się bo prawda czasami boli
          ale wyluzuj - po co te nerwy? Tak nam się fajnie gadało :((

          Pozdrawiam Cię i całe towarzystwo,
          --
          proca
          • blic UFO też nie ma... 24.06.02, 14:20
            Gość portalu: proca napisał(a):

            > > Chłopak [...]
            > > nie rozumie na czym polega komfort wyboru szpitala, w którym masz się leczyć.
            > > Zawsze tam u Was był jeden, z ordynatorem, któremu lepiej się nie narażać,
            > > bo zapamięta i kilka pokoleń będzie miało przerąbane.
            > >
            >
            > .... a ja głupi myślałem, że nie ilość tylko jakość i takie tam ;) ....

            Przecież WYRAŹNIE o jakości napisane powyżej.

            > > Pierwotnie jeden z budynków po koszarach wojskowych.
            >
            > ... chyba Wiesz w jakim stanie armia oddaje swoje budynki? Postawienie nowego,
            > szklanego aluminiowca byłoby tańsze ...

            Siadaj, pała.
            Budynki armii stoją i postoją dłużej niż nasze blokowiska. Niemcy jeszcze
            stawiali.
            Aluminiowiec ostatnio sobie UZI za dwadzieścia milionów postawiło.
            Zgaduj zgadula, ile 'zniszczonych' bydunków koszarowych można za to odremontować?

            > > Nie rozumiesz [...], że byliśmy gotowi się samoopodatkować ?
            > > Nawet małe firmy i firemki...
            >
            > ... no tak - o deklaracje łatwo, później firmy i firemki w krzaki, a kto płaci
            > weksle - my, podatnicy ...

            Jakoś nie przeszkadza brak zainteresowania w narodzie muzyką poważną remontować
            filharmonii.
            Daj spokój z takimi argumentami bo gardłujesz przeciwko jednemu z bardzo rzadko
            spotykanych objawów inicjatywy obywatelskiej. Takie rzeczy powinno się
            pielęgnować jak orchidee.

            > .... zdenerwowałem Cię swoimi argumentami?

            Dziwisz się? Nie są rzeczowe.

            > Nie dziwię się bo prawda czasami boli

            Znacznie bardziej boli nieprawda.
            Miałeś kiedyś tak? Kiedy ktoś Ci prosto w twarz wmawia wierutne bzdury?
            Jestem spokojny, nawet bardzo spokojny, ale w takich sytuacjach mam ochotę walić
            w mordę. :)

            > Pozdrawiam Cię i całe towarzystwo,

            Pozdrowienia z Gorzowa.
    • Gość: Zielony Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 22.06.02, 13:47
      Gratuluje "elokwĘcji" godnej prawdziwego pismaka. Szkoda tylko ze prezentujesz
      sprawy bardzo jednostronnie. Ot jest biedny, pokrzywdzony Gorzow i
      malomiasteczkowa, zla i chciwa "Ziląka". Biedny Gorzow nie dostaje nic, ba -
      zla podla i podstepna Zieląka na czele z tow. Brachmanskim wydzieraja wszystko
      co sie da. Co wiecej - marszalek Bochenski i jego zielona swita nie ma prawa
      juz robic swoich statutowych na polnocy bo to przeciez nie do pomyslenia.
      Powiedz mi tylko czy to nie ejst malomiasteczkowe myslenie? Wiekszosc u nas juz
      dawno zapomniala, ze u Was stacjonuja kluczowe badz co badz organy
      administracji. Wysuwasz argument UZI... nasze srodowisko naukowe na Uniwerek
      pracuje od kilkudziesieciu lat, dlaczego i w imie czego mamy z wami sie dzielic
      tym dorobkiem, skoro Wy, swiatle i jakze cudne miasto nad najczystsza Warta,
      nic nie robicie w kierunku stworzenia wlasnej, z prawdziwego zdarzenia i
      autonomicznej uczelni? Po wtore, wydaje mi sie ze zaistniala pewna
      nielogicznosc w Twojej wypowiedzi. Skoro w KRS'sie czeka sie na glupi wpis
      misiacami to czy oddanie czesci kompetencji do Gorzowa Wielkomiejskiego nie
      ulatwilo by prace tym urzednikom? I wcale nie prowadziloby do redukcji etatow
      tylko spowodowaloby usprawnienie i przyspieszenie procedur. Pozatym ciekaw
      jestem, skad czerpiesz informacje. Podaj zrodlo (jesli to SKANDALE albo NIE to
      nie pisz lepiej zrodla bo narazisz sie na smiesznosc). A swoja droga dziwi mnie
      wasze zakompleksienie... mace wkoncu tramwaje, rzeke, UW, Policje, Straz,
      katedre i castorame, o 10,000 wiecej mieszkancow, bog wie co jeszcze...
      zrozumcie ze macie czym sie cieszyc. Zajmijcie sie praca, promowaniem miasta to
      moze wreszcie w Polsce ktos bedzie w stanie orkeslic bez siegania do mapy gdzie
      ten Gorzow jest... aa no zapomnialem, na mapie pogody mozna znalezc :)
      • Gość: KR$ Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 22.06.02, 17:32
        Koń jaki jest, każdy widzi. Gdzie jest czarna dziura która od pięćdiesięciu
        lat zasysała wszystko do siebie też chyba łatwo ustalić poprzez porównanie
        ilości inwestycji (chociażby filcharmonia i wyzsza uczelnia) w obydwu miastach
        na przestrzeni tych kilkudziesięciu 'wspólnych' lat. Ostatnio jednak po
        zmianie warunków Gorzów wiele strat niepowetowanych odrobił - komuś w czarnej
        dziurze to się bardzo nie spodobało i widać stwierdził, że skoro nie da się
        konkurować taktycznie to trzeba zacząć strategicznie (czyli długoterminowo -
        odciąć rywala od możliwości rozwoju czy wypływania na decyzje związane ze
        swoją przyszłością) - o tym jest ten wątek specjalisto zielonogórski jeden z
        drugim.


        Żeby było jasne - cała ta walka sąsiadujących miast jest dla mnie śmieszna -
        tak samo zielonogórzanie jak i gorzowiacy to prowincjusze i małomiasteczkowość
        wychodzi im z butów jak słoma chłopu. Także baranku jak jedziesz w biznesach
        (rozumiem, że dla ciebie biznes to odebranie towaru od dystrybutora) do
        Szczecina (no to już rzeczywiście - wielka metropolia - prawie Nowy Jork) to
        miej tą świadomośc, że dla mieszkańca 'aglomeracji' szczecińskiej jesteś takim
        samym głupawym chłopkiem z jakiejś dziury jak inny baranek z gorzowa. I po tym
        jak zamkniesz za sobą drzwi to rozlega się wielkie: 'Buehhhee Słyszałeś tego
        durnia! Wydaje mu się, że ta Zielona Góra to nie wiadomo o ile lepsza od
        Gorzowa - może jeszcze mu się jawi w tej głupiej pale że to prawie Szczecin...
        Bueeehhhheeehhhheee.... Oj te głuptaki z małych mniasteczek.... ' Tak cię
        poważa twój kontrahent. A ty się cieszysz, że on się smieje z Gorzowa...
        Gieniuszu.


        • Gość: KR$ Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 23.06.02, 03:14
          Ooops! Sorki za tą 'filcharmonię'. Musi być literówka.
        • Gość: proca Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. IP: *.zgora.dialog.net.pl 24.06.02, 09:03
          Gość portalu: KR$ napisał(a):

          > Koń jaki jest, każdy widzi.

          ... i ja przecież o niczym innym nie mówiłem - cieszę się, że jesteśmy zgodni w
          tej "końskiej" ocenie

          Gdzie jest czarna dziura która od pięćdiesięciu
          > lat zasysała wszystko do siebie też chyba łatwo ustalić poprzez porównanie
          > ilości inwestycji (8<)
          > na przestrzeni tych kilkudziesięciu 'wspólnych' lat. Ostatnio jednak po
          > zmianie warunków Gorzów wiele strat niepowetowanych odrobił - komuś w czarnej
          > dziurze to się bardzo nie spodobało i widać stwierdził, że skoro nie da się
          > konkurować taktycznie to trzeba zacząć strategicznie (8<)>

          .... tą czarną dziurę, jak chcesz, mogę ci pomóc wystawić na spotkaniach z s-f w
          ramach Winobrania ....

          > Żeby było jasne - cała ta walka sąsiadujących miast jest dla mnie śmieszna -

          ... tutaj znów jesteśmy zgodni :) - lecz patrząc na to trzeźwym okiem wydaje się
          być prawie pewnym fakt, że tych małomiasteczkowych, a teraz "nowowojewódzkich"
          szowinistów jest więcej po waszej stronie. Wystarczy poczytać Forum obydwu miast
          aby się o tym przekonać - po stronie Zielonej wiecej jest przymrużonego oka, w
          Gorzowie więcej, prawdziwej chyba, nienawisci. Przed reformą myślałem, że jest to
          taki lokalny folklor, oparty głównie na rywalizacji kibiców klubów żużlowych, a
          teraz wiem, że jest inaczej. Swoją drogą jest to ciekawy temat dla socjologów ...


          > tak samo zielonogórzanie jak i gorzowiacy to prowincjusze i małomiasteczkowość
          > wychodzi im z butów jak słoma chłopu.

          ... wyjdź na deptak w Zielonej albo na plac przy Katedrze w Gorzowie i powiedz to
          głośno przemądrzały mądralo. Wszystko zależy od tego co sobą reprezentujesz, a
          nie gdzie mieszkasz, zresztą widzę przecież, że z ciebie prawdziwy kosmopolita ..

          Także baranku jak jedziesz w biznesach
          > (rozumiem, że dla ciebie biznes to odebranie towaru od dystrybutora) do
          > Szczecina (no to już rzeczywiście - wielka metropolia - prawie Nowy Jork)

          ... szybki jesteś w obrażaniu ludzi i innych miejscowości - ale to twój i twojego
          najbliższego otoczenia problem ...


          to
          > miej tą świadomośc, że dla mieszkańca 'aglomeracji' szczecińskiej jesteś takim
          > samym głupawym chłopkiem z jakiejś dziury jak inny baranek z gorzowa.

          .... masz w sobie zbyt dużo niebezpiecznych kompleksów, które, jak widzę,
          niekorzystnie wpływają na stan twojej świadomości obywatelskiej, no i w ogólnie
          utrudniają ci zapewne normalne funkcjonowanie - musisz nad sobą popracować ....

          I po tym
          > jak zamkniesz za sobą drzwi to rozlega się wielkie: 'Buehhhee Słyszałeś tego
          > durnia! Wydaje mu się, że ta Zielona Góra to nie wiadomo o ile lepsza od
          > Gorzowa - może jeszcze mu się jawi w tej głupiej pale że to prawie Szczecin...
          > Bueeehhhheeehhhheee.... Oj te głuptaki z małych mniasteczek.... ' Tak cię
          > poważa twój kontrahent. A ty się cieszysz, że on się smieje z Gorzowa...
          > Gieniuszu.
          >

          ... kolejny dowód, że masz problem z sobą. Wiesz, chyba nie będę z tobą więcej
          dyskutował bo nic ciekawego do tej dyskusji nie wnosisz, no i ten twój charakter,
          te twoje kompleksy, to wyobcowanie .... eee tam ... nie chce mi się już pisać ;)
          --
          pozdrowienia dla towarzystwa,
          proca

          • blic Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. 24.06.02, 09:32
            Gość portalu: proca napisał(a):

            > .... tą czarną dziurę, jak chcesz, mogę ci pomóc wystawić na spotkaniach z s-f
            > w ramach Winobrania ....

            Chętnie się wybiorę. Od lat już się wybieram. :)
            Co nie zmienia faktu, że kłócisz się z faktami.

            > być prawie pewnym fakt, że tych małomiasteczkowych, a teraz "nowowojewódzkich"
            > szowinistów jest więcej po waszej stronie. Wystarczy poczytać Forum obydwu
            > miast aby się o tym przekonać

            Na podstawie dzisiejszej obserwacji forum stwierdzam, że 100% Zielonogórzan nie
            zna pojęcia "próbka reprezentatywna". :))

            ["słoma z butów"]
            > ... wyjdź na deptak w Zielonej albo na plac przy Katedrze w Gorzowie i powiedz
            > to głośno przemądrzały mądralo. Wszystko zależy od tego co sobą reprezentujesz,
            > a nie gdzie mieszkasz

            Całkowicie zgadzamy się w tym punkcie. Grabula. :)
          • Gość: KR$ Prawda w oczy kole... IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 25.06.02, 01:19
            Gość portalu: proca napisał(a):

            ) Gość portalu: KR$ napisał(a):
            )
            ) ) Koń jaki jest, każdy widzi.
            )
            ) ... i ja przecież o niczym innym nie mówiłem - cieszę się, że jesteśmy zgodni w
            )
            ) tej "końskiej" ocenie
            )
            ) Gdzie jest czarna dziura która od pięćdiesięciu
            ) ) lat zasysała wszystko do siebie też chyba łatwo ustalić poprzez porównanie
            )
            ) ) ilości inwestycji (8()
            ) ) na przestrzeni tych kilkudziesięciu 'wspólnych' lat. Ostatnio jednak po
            ) ) zmianie warunków Gorzów wiele strat niepowetowanych odrobił - komuś w czar
            ) nej
            ) ) dziurze to się bardzo nie spodobało i widać stwierdził, że skoro nie da si
            ) ę
            ) ) konkurować taktycznie to trzeba zacząć strategicznie (8())
            )
            ) .... tą czarną dziurę, jak chcesz, mogę ci pomóc wystawić na spotkaniach z s-f
            ) w
            ) ramach Winobrania ....
            )


            -----) winobranie to ty chyba już zacząłeś bo blubrasz od rzeczy - o czarnych
            dziurach mówi się zazwyczaj w ramach spotkań fizyków ale ja tutaj o innej
            dziurze mówiłem - aczkolwiek też zasysała materiał z otaczającej ją przestrzenie
            przez wiele lat.


            ) ) Żeby było jasne - cała ta walka sąsiadujących miast jest dla mnie śmieszna
            ) -
            )
            ) ... tutaj znów jesteśmy zgodni :) - lecz patrząc na to trzeźwym okiem wydaje si
            ) ę
            ) być prawie pewnym fakt, że tych małomiasteczkowych, a teraz "nowowojewódzkich"
            ) szowinistów jest więcej po waszej stronie. Wystarczy poczytać Forum obydwu mias
            ) t
            ) aby się o tym przekonać - po stronie Zielonej wiecej jest przymrużonego oka, w
            ) Gorzowie więcej, prawdziwej chyba, nienawisci. Przed reformą myślałem, że jest
            ) to
            ) taki lokalny folklor, oparty głównie na rywalizacji kibiców klubów żużlowych, a
            )
            ) teraz wiem, że jest inaczej. Swoją drogą jest to ciekawy temat dla socjologów .
            ) ..
            )
            )


            -----) wyraźnie potwierdzasz czyjeś spostrzeżenie - 'punkt widzenia zależy od
            punktu siedzenia' i w tym się kolego różnimy - dla mnie zarówno gorzowiacy jak i
            zielonogórzanie w tej kłotni są żałosnym ucieleśnieniem tak bardzo wytykanego
            nam na świecie swarliwego i kłótliwego 'polaczka'.


            ) ) tak samo zielonogórzanie jak i gorzowiacy to prowincjusze i małomiasteczko
            ) wość
            ) ) wychodzi im z butów jak słoma chłopu.
            )
            ) ... wyjdź na deptak w Zielonej albo na plac przy Katedrze w Gorzowie i powiedz
            ) to
            ) głośno przemądrzały mądralo. Wszystko zależy od tego co sobą reprezentujesz, a
            ) nie gdzie mieszkasz, zresztą widzę przecież, że z ciebie prawdziwy kosmopolita
            ) ..
            )


            ----) nie trzeba wychodzić na deptak czy przed Katedrę i tego mówić - wystarczy,
            że to widać. Co do mojego kosmopolityzmu to byś się zdziwił natomiast jeśli
            chodzi o wartość osobniczą to powiem ci tylko tyle, że najlepsi emigrują z
            takich zapyziałych dziur jak zielonka czy gorzów (jeszcze lepsi wyjeżdżają w
            ogóle z tego skansenu jakim jest Polska) - nie, nie dlatego, że nie poradziliby
            sobie z życiem tutaj... Dlatego, że nie ma tu dla nich nic co stanowiłoby
            wystarczająco duże wyzwanie...



            ) Także baranku jak jedziesz w biznesach
            ) ) (rozumiem, że dla ciebie biznes to odebranie towaru od dystrybutora) do
            ) ) Szczecina (no to już rzeczywiście - wielka metropolia - prawie Nowy Jork)
            )
            ) ... szybki jesteś w obrażaniu ludzi i innych miejscowości - ale to twój i twoje
            ) go
            ) najbliższego otoczenia problem ...
            )

            -----) nie, mylisz się znowu - wcale nie jestem szybki w obrażaniu ludzi - to
            tylko zasłużona riposta i próba uświadomienia adwersarzowi pewnego prostego
            mechanizmu socjologiczno-społecznego.
            Obrażanie innych miejscowości? Czy ty masz dobrze w głowie?
            I jeszcze raz się mylisz - to nie jest mój ani mojego najbliższego otoczenia
            problem - w moim najbliższym otoczeniu na szczęście nie ma ludzi ograniczonych,
            którym musiałbym tak dosadnie ripostować.


            )
            ) to
            ) ) miej tą świadomośc, że dla mieszkańca 'aglomeracji' szczecińskiej jesteś t
            ) akim
            ) ) samym głupawym chłopkiem z jakiejś dziury jak inny baranek z gorzowa.
            )
            ) .... masz w sobie zbyt dużo niebezpiecznych kompleksów, które, jak widzę,
            ) niekorzystnie wpływają na stan twojej świadomości obywatelskiej, no i w ogólnie
            )
            ) utrudniają ci zapewne normalne funkcjonowanie - musisz nad sobą popracować ....
            )


            ------) ciekawi mnie z jakich to przesłanek wyciągnąłeś wniosek na temat moich
            kompleksów (mam, oczywiście - jak każdy - jednak akurat nie w tym obszarze -
            niestety pudło) a już o utrudnieniach w funkcjonowaniu to w ogóle mnie
            rozśmieszasz - wierz mi - wielu natychmiast zamieniłoby się ze mną na życia.
            Zdecydowanie zgadzam się natomiast z tobą w konkluzji - muszę nad sobą pracować
            nadal - nigdy nie przestałem i nigdy nie przestanę - jestem zwolennikiem stałego
            rozwoju.

            ) I po tym
            ) ) jak zamkniesz za sobą drzwi to rozlega się wielkie: 'Buehhhee Słyszałeś te
            ) go
            ) ) durnia! Wydaje mu się, że ta Zielona Góra to nie wiadomo o ile lepsza od
            ) ) Gorzowa - może jeszcze mu się jawi w tej głupiej pale że to prawie Szczeci
            ) n...
            ) ) Bueeehhhheeehhhheee.... Oj te głuptaki z małych mniasteczek.... ' Tak cię
            ) ) poważa twój kontrahent. A ty się cieszysz, że on się smieje z Gorzowa...
            ) ) Gieniuszu.
            ) )
            )
            ) ... kolejny dowód, że masz problem z sobą.


            ----) używasz bardzo interesującej metodologii argumentacji. Przykro mi ale nie
            widzę związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy rzekomym 'dowodem' a wyciągniętym
            przez ciebie wnioskiem. To trochę tak jakbyś stwierdził: 'woda w Warcie płynie
            szybko - to dowód na to, że będzie padał deszcz'.


            Wiesz, chyba nie będę z tobą więcej
            ) dyskutował


            -----) ty przecież ze mną nie dyskutowałeś a jedynie ograniczyłeś się do
            przedstawienia chybionej oceny mojej osoby, zresztą nie ma w tym nic dziwnego -
            z przedstawionymi przeze mnie faktami nie da się dyskutować. Ku przypomnieniu te
            fakty to:
            - zarówno Gorzów jak i Zielona Góra to dziury zabite dechami,
            - zdecydowanej większości mieszkańców obydwu miejscowości daleko do 'światowców',
            - Zielona Góra przez dziesiątki lat 'ssała' wszelkie dobra (również
            intelektualne) z otaczających ją miast, wsi i miasteczek i rozwijała się kosztem
            podporządkowanych swej administracji miejscowosci,
            - mieszkańcy większych miast mają mieszkańców zarówno Gorzowa jak i Zielonej
            Góry za prowincjuszy (a co za tym idzie odnoszą się do nich raczej z pogardą -
            to oczywiście zależy od klasy konkretnej osoby i to zarówno oceniającej jak i
            ocenianej),
            - Polacy w zdecydowanej większości to prowincjusze,
            - 'biznesy' robione w całym rejonie do zbyt wyrafinowanych nie należą
            - 'wojenka' pomiędzy miastami nie jest śmieszna lecz idiotyczna
            - ruchy tektoniczne 'wojenki' zazwyczaj mają swoje epicentrum w zielonce (wiem,
            że to przekaz zbyt zawoalowany jak dla ciebie - pewnie nie zrozumiesz)
            - ja jako, że 'wyrosłem' z Gorzowa mam tą wojenkę głęboko w d. i dobrze mi z tym



            bo nic ciekawego do tej dyskusji nie wnosisz,


            ----) wiem - nie dorzucam kolejnych bzdetnych argumentów do dyskusji (w stylu -
            a my to mamy filharmonię i elity...)


            no i ten twój charakte
            ) r,
            ) te twoje kompleksy, to wyobcowanie ....


            -----) o charakterze nie mówmy bo czasami jestem wrednym s... a czasmi miłym
            braciszkiem - nie ma to żadnego znaczenia w tej dyskusji, kompleksy jak już
            pisałem oczywiście mam ale nie udało ci się zgadnąć jakie to są kompleksy i
            ręczę ci głową, że ci się nie uda. Wyobcowanie - być może tu masz rację - w
            tłumie ujadających na siebie współobywateli czuję się nieco wyobcowany - uważam
            że każda współpraca jest lepsza od walki.

            eee tam ... nie chce mi się już pisać ;
            ) )
            ) --
            ) pozdrowienia dla towarzystwa,


            ----) wzajemnej adoracji?


            ) proca
            )


            Pozdrowienia dla rozsądnych.


            KR$
            • blic dzuira z dziurą 25.06.02, 13:01
              Gość portalu: KR$ napisał(a):

              > z przedstawionymi przeze mnie faktami nie da się dyskutować.

              Przyjżyjmy się zatem co ciekawszym 'faktom':

              > Ku przypomnieniu te fakty to:
              > - zarówno Gorzów jak i Zielona Góra to dziury zabite dechami,

              Dobre, dobre. :))
              Kiedy ostatnio odwiedziłem Paryż to samo przyszło mi do głowy (a propos Paryża).
              Zachowując jednak resztkę obiektywizmu stwierdzam, że mogłem zostać skrzywiony
              przez Nowojorczyków (więcej o Nowym Jorku poniżej).

              > - zdecydowanej większości mieszkańców obydwu miejscowości daleko do
              > 'światowców'

              W zasadzie podobnie jak i jakieś 99,9% (strzelam i przybliżam, z niezłą precyzją)
              ludzkości.
              Generalnie planeta ziemia to zadupie na krańcu galaktyki. (Tu jednak znowu, być
              może, skrzywienie przez obywateli Aldebarana.)

              > - mieszkańcy większych miast mają mieszkańców zarówno Gorzowa jak i Zielonej
              > Góry za prowincjuszy

              Znowu mieszkańcy jeszcze większych miast mają mieszkańców większych miast za
              prowincjuszy, zaś mieszkańcy Nowego Jorku mają za prowincjuszy mieszkańców
              wszystkich innych miast.
              Co prawda tu się rodzi problem, bowiem mieszkańcy Londynu mają za prowincjuszy
              także mieszkańców Nowego Jorku, ale niewątpliwie Nowojorczycy ich przegłosowują.

              > (a co za tym idzie odnoszą się do nich raczej z pogardą -
              > to oczywiście zależy od klasy konkretnej osoby i to zarówno oceniającej jak i
              > ocenianej)

              A jakże, a jakże. Ludzie z klasą lubią o sobie mówić, że inni (zazwyczaj
              prowincjusze, którzy jeszcze nie wyrośli ze swoich zabitych dechami dziur)
              chętnie by się z nimi zamienili na życie.
              No chyba, że przypadkowo trafią na takich ludzi (bez klasy), którzy by się nie
              zamienili.

              > - Polacy w zdecydowanej większości to prowincjusze

              Podobnie Rosjanie, Niemcy (o, i to jeszcze jak), Francuzi, Anglicy (no ci to
              jeszcze bardziej niż Niemcy), Włosi, czy Chińczcy (ci mają prowinję w genach).
              Zaś najbardziej prowincjonalni są Amerykanie (no, może oprócz Nowojorczyków).
              W zasadzie jedynym nieprowincjonalnym narodem są Singapurczycy, którzy prawie
              wszyscy mieszkają w stolicy swojego kraju.
              (Nie zapominajmy jednak, że Singapur to, w porównaniu do Nowego Jorku, ostatnie
              zadupie.)

              > - 'biznesy' robione w całym rejonie do zbyt wyrafinowanych nie należą

              Albowiem wyrafinowany biznes, co jest oczywiste dla każdego człowieka z klasą,
              można zrobić tylko w Kaliforni (no, dobrze, ewentualnie jeszcze w Nowym Jorku).

              > - 'wojenka' pomiędzy miastami nie jest śmieszna lecz idiotyczna

              Wojenki mają to do siebie, że są idiotyczne. Czasami co prawda skala wojenki
              doprowadza jej idiotyzm w areały określane zazwyczaj 'czarnym humorem'
              (aka 'humor grabarza'), nadal jednak nie przestają być idiotyczne.
              • Gość: KR$ Re: dzuira z dziurą IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 01:57
                Blic - ale pięknie sobie kompleksy kurujesz! Weź jeszcze raz zrób pokaz!!!
                Obiecuję - zaproszę znajomego psychologa...
      • marek_p Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. 23.06.02, 00:21
        > Co wiecej - marszalek Bochenski i jego zielona swita nie ma prawa
        > juz robic swoich statutowych na polnocy bo to przeciez nie do pomyslenia.

        Nie mamy cienia zaufania do tego człowieka. Niestety nie mamy żadnej innej
        możliwości jak apelować o niezapraszanie tego pana tutaj.


        > Wysuwasz argument UZI... nasze srodowisko naukowe na Uniwerek
        > pracuje od kilkudziesieciu lat, dlaczego i w imie czego mamy z wami sie
        > dzielic tym dorobkiem

        Po pierwsze: bo tak zakładała Strategia Rozwoju Woj.Lubuskiego. Sami z tym
        wyskoczyliście.
        Zobowiązań się dotrzymuje, jeśli kogoś na to nie stać, musi się liczyć z tym,
        że traci się szacunek partnera.
        Po drugie: były to autentyczny most łączący nasze tylko przez moment lubiące
        się miasta.
        Po trzecie: zyskała by sama uczelnia. Nasze pieniądze nie są parszywe...
        Uczelnia miała by charakter regionalny...
        a tak, gorzowianie nie chcą czytać Kuriera Uniwersyteckiego i idę o zakład, że
        dopniemy swego.
        UZi nie będzie niepodzielnie królować w Kurierze Uniwersyteckim, podzieli się
        z uniwersytetem europejskim mającym swoją siedzibę w Słubicach i Frankfurcie
        oraz ze środowiskiem akademickim Gorzowa.
        Idzie niż demograficzny, zima na linii Gorzów - Zielona... A co by się słato,
        gdyby ktoś w rządzie sobie policzył, przekalkulował, że z lubuskiego żadnym
        korzyści, same problemy...
        Uniwersytet w 118 tysięcznym mieście powiatowym ? - stagnacja, nic więcej.

        > nic nie robicie w kierunku stworzenia wlasnej, z prawdziwego zdarzenia
        > i autonomicznej uczelni?

        Tu masz trochę racji. Władze miasta zbyt mało robią z tym kierunku.
        Czytałeś o pieniądzach, które nazbierał prezydent Baur na gorzowską uczelnię?
        ... a to poczytaj, wiele Ci się wyjaśni

        > Skoro w KRS'sie czeka sie na glupi wpis misiacami to czy oddanie czesci
        > kompetencji do Gorzowa Wielkomiejskiego nie ulatwilo by prace tym urzednikom?
        > I wcale nie prowadziloby do redukcji etatow tylko spowodowaloby usprawnienie
        > i przyspieszenie procedur.
        > Pozatym ciekaw jestem, skad czerpiesz informacje.

        U źródeł. Kolega jest prawnikiem. Pracownicy zielonogórskiego KRS autentycznie
        się cieszyli, że odejdzie im fura roboty.
        Już nawet odkładali na bok sprawy z regionu gorzowskiego, "bo i tak już
        niedługo je przejmiecie".

        > A swoja droga dziwi mnie wasze zakompleksienie... mace wkoncu tramwaje,
        > rzeke, UW, Policje, Straz, katedre i castorame, o 10,000 wiecej mieszkancow,
        > bog wie co jeszcze... zrozumcie ze macie czym sie cieszyc. Zajmijcie sie
        > praca, promowaniem miasta to moze wreszcie w Polsce ktos bedzie w stanie
        > orkeslic bez siegania do mapy gdzie ten Gorzow jest... aa no zapomnialem,
        > na mapie pogody mozna znalezc :)

        Dzięki, to w dużej mierze moja zasługa, choć wielu zacnych ludzi również
        przyczyniło się do tego.
        Samemu z pewnością by mi się nie udało. Nawet wśród forumowiczów są osoby,
        które bardzo wydatnio mi pomogły.

        Tu nie chodzi o nasze zakompleksienie. Chodzi o skurwysyństwo i psie
        ogrodnictwo, tego człowieka, który pojechał załatwić, żeby KRS-u w Gorzowie nie
        było i teraz gnój śmierdzący nie ma odwagi się przyznać.
        My wiemy kto to jest. Nie napiszę, bo nie mam dowodów, ale wiem, na pewno wiem!

        O KRS biło się wiele osób, cieszyło złożoną obietnicą, bliskim sukcesem...
        Mam nadzieję, że nie złożymy broni!
        • hiro Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. 23.06.02, 00:42
          marek_p napisał
          > dopniemy swego.
          napewno@!
          > Mam nadzieję, że nie złożymy broni!
          hiro nigdy nie składa broni!-chyba o tym wiesz!
          pozdro hiro

      • osm Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. 23.06.02, 12:25
        > wasze zakompleksienie... mace wkoncu tramwaje, rzeke,
        UW, Policje, Straz,
        > katedre i castorame, o 10,000 wiecej mieszkancow, bog
        wie co jeszcze...


        ALE NIE MAJA RATUSZA :-)))))))))
        To stad te placze i lamenty
        Kurcze, wybudujcie sobie ratusz i juz dorownacie ZG :-)))

        • hiro Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. 23.06.02, 21:08
          osm napisał(a):

          > > wasze zakompleksienie... mace wkoncu tramwaje, rzeke,
          > UW, Policje, Straz,
          > > katedre i castorame, o 10,000 wiecej mieszkancow, bog
          > wie co jeszcze...
          > bóg wie -ale Ty stary nie!!!
          >
          > ALE NIE MAJA RATUSZA :-)))))))))może i nie mamy!ale to GORZÓW był kiedyś
          stolicą a wy nie:-))))
          > To stad te placze i lamenty
          > Kurcze, wybudujcie sobie ratusz i juz dorownacie ZG :-)))
          >jak to dorównacie?...kto do kogo?...
          a wybudujemy to co będziemy chcieli!narazie wystarczy nam URZĄD WOJEWÓDZKI!-------
          -przyjemnego budowania takowego Wam życzę:-)))))))))))))))))))))))))))))))
          hiro

          • Gość: ? Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.06.02, 21:50
            A na chuj nam dwa ?
      • blic univerek 24.06.02, 00:52
        Gość portalu: Zielony napisał(a):

        > Wysuwasz argument UZI... nasze srodowisko naukowe na Uniwerek
        > pracuje od kilkudziesieciu lat, dlaczego i w imie czego mamy z wami sie dzielic
        > tym dorobkiem

        Chciałbym żeby argument tego typu przestał już padać z południa bo wyraźnie jest
        nie na temat.

        Ja osobiście częściowo zgadzam się z powyższym stwierdzeniem - nie ma żadnego
        racjonalnego powodu aby rozciągać uczelnię na sto kilometrów
        (Co do "dzielenia się dorobkiem" to już się kolega nieco zapędził. Działalność
        naukowa ma to do siebie, że jest niekomercyjna i udostępniana każdemu. Rozumiem
        jednak, że nie o to chodziło.)

        Nie zmienia to jednak faktu, iż przedstawiciele Zielonej Góry podpisali takie
        zobowiązania (jakkolwiek irracjonalne) przy tworzeniu wspólnego frontu pro-
        lubuskiego podczas batalii o dodatkowe województwa.
        Jeśli ktoś przyjmuje jakieś zobowiązania to albo je wypełnia albo jest szmata.

        Mam nadzieję, że nie jest to trudne do zrozumienia.

        To, że zobowiązanie dotyczące uniwersytetu lubuskiego było od samego początku
        mało realne świadczy co najwyżej o szczerości aktywu zielonogórskiego, który owo
        zobowiązanie podjął.

        To tyle na ten temat. Dalsze spory w tej materii naprawdę nie mają sensu.
        • tom_tom Co z pogodą? 25.06.02, 12:54
          Politycy propobnujący uniwerek w gorzowie byli kretynami. Obiecywali coś na co
          nie mieli wpływu. I to jest gnojstwo lub głupota. Ale nie o tym chciałem mówić.
          Czytam, że w ramach walki z Zieloną Gorzów chce zostać tylko miastem powiatowym
          w innym województwie. Niezbyt to rozumiem, ale to chyba nie mój problem.
          Wytłumaczcie mi tylko co będzie z Gorzowem na mapie pogody w TVP. Tyle walki i
          teraz sami to oddacie? Przecież nie wywalczyliście tego jako miasto powiatowe w
          Wielkopolsce!
          • blic Re: Co z pogodą? 25.06.02, 13:52
            tom_tom napisał(a):

            > Wytłumaczcie mi tylko co będzie z Gorzowem na mapie pogody w TVP.

            To samo co z Zieloną Górą. :)
            • Gość: sagan Re: Co z pogodą? IP: *.zgora.dialog.net.pl 25.06.02, 17:38
              blic napisał(a):

              > To samo co z Zieloną Górą. :)

              to znaczy co ?
              bo to wy chcecie się dać zaorać;
              oddajecie UW bez walki ?
              odebrali wam KRS i UOP; o Stali lepiej nie mówić;
              straty PEFRONu nawet nie zauważyliście;
              no klapa na całej lini
              • j24 Re: Co z pogodą? 26.06.02, 10:22
                Gość portalu: sagan napisał(a):

                >> To samo co z Zieloną Górą. :)
                > to znaczy co ?

                Świetlana powiatowa przyszłość w dużych i prężnych regionach.

                > oddajecie UW bez walki ?

                Zbyt wiele kosztuje państwo administracja. Czas na oszczędności. Mądry gospodarz
                nie skończyłby na lubuskiem.

                > odebrali wam KRS i UOP; o Stali lepiej nie mówić;

                KRS w Gorzowie będzie.
                W sporcie wygrywa lepszy. Trudno, jesteśmy obecnie najsłabsi. Zawiedli głównie
                organizatorzy i działacze.

                > straty PEFRONu nawet nie zauważyliście;

                Niestety czas jakiś temu byliśmy bardzo hojni. Dobrze się niektórym politykom
                swoją robotę olewało...

                > no klapa na całej lini

                No jeszcze piłka w grze :)
                • pontifexmaximus Re: Co z pogodą? 26.06.02, 13:17
                  A ja rozpocząłem działania mające na celu likwidację woj. Lubuskiego. To twór
                  słaby gospodarczo, skłócony wewnętrznie i w perspektywie rywalizacji euro
                  regionów nie ma zbytnich szans na korzystny wynik. Nie ma się co oszukiwać, ta
                  amorficzna konstrukcja nie ma racji bytu.
                  Tu nie ma nic (poza administracyjnymi atrybutami województwa) co przemawiałoby
                  za utrzymaniem status quo.
                  Sugerowałbym powiązac Gorzów z Poznaniem (okazało się, że Szczecien to kolos na
                  glinianych nogach - vide stocznia), a ZG z Wrocławiem (perspektywy na
                  dynamiczny rozwój).
                  Tak sobie myślałem i nie znalazłem żadnych merytorycznych przesłanek
                  przemawiających za istnieniem woj. Lubuskiego.
                  Z poważaniem
                  pf
                  • j24 Re: Co z pogodą? 26.06.02, 13:57
                    pontifexmaximus napisał(a):

                    > Tak sobie myślałem i nie znalazłem żadnych merytorycznych przesłanek
                    > przemawiających za istnieniem woj. Lubuskiego.

                    Gdyby nie to gnojstwo związane z wzajemnymi stosunkami ("psie ogrodnictwo",
                    "strategiczne zdrady" i inne takie), to nadal byłbym za tym województwem.

                    Mój subiektywny rachunek zysków i strat przemawia za likwidacją tego województwa.
                    Dość już mam tej podłości, tych tekstów w Gazecie Lubuskiej, swoiście
                    interpretujących fakty.
                    Przegramy my, ale większymi przegranymi będzie "miasto urzędników" (Zielona Góra).
                    Przegramy my?, może nie tak do końca, bo czyż te kilka lepszych dróg warte jest
                    dyskomfortu utrzymywania kontaktów z ludźmi, u których na dobre słowo nie ma co
                    liczyć. Te ciągłe podchody, waśnie i awantury. Nie tylko ja jestem zmęczony,
                    takim stanem rzeczy.

                    Czas oblubiennicę odesłać do domu.
                    • Gość: 44 Re: Co z pogodą? IP: 62.87.223.* 26.06.02, 15:48
                      j24 napisał(a):

                      > pontifexmaximus napisał(a):
                      >
                      > > Tak sobie myślałem i nie znalazłem żadnych merytorycznych przesłanek
                      > > przemawiających za istnieniem woj. Lubuskiego.
                      >
                      > Gdyby nie to gnojstwo związane z wzajemnymi stosunkami ("psie ogrodnictwo",
                      > "strategiczne zdrady" i inne takie), to nadal byłbym za tym województwem.
                      >
                      > Mój subiektywny rachunek zysków i strat przemawia za likwidacją tego województw
                      > a.
                      > Dość już mam tej podłości, tych tekstów w Gazecie Lubuskiej, swoiście
                      > interpretujących fakty.
                      > Przegramy my, ale większymi przegranymi będzie "miasto urzędników" (Zielona Gór
                      > a).
                      > Przegramy my?, może nie tak do końca, bo czyż te kilka lepszych dróg warte jest
                      >
                      > dyskomfortu utrzymywania kontaktów z ludźmi, u których na dobre słowo nie ma co
                      >
                      > liczyć. Te ciągłe podchody, waśnie i awantury. Nie tylko ja jestem zmęczony,
                      > takim stanem rzeczy.
                      >
                      > Czas oblubiennicę odesłać do domu.

                      Widziały gały co brały :))
                      Miasto G. mi się podoba, pod względem topologii oczywiście, no i ma rzekę, a nie
                      wszyscy, tak z G. jak i z Z.G. są szowinistami, więc może po zmianie władzy? Z
                      lewa na... ?

                      Na temat gazet i redaktorów się nie wypowiadam. Wszystko warte funta kłaków.

                      44
    • Gość: 44 Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. IP: 62.87.223.* 26.06.02, 11:01
      Wszystkim dyskutującym, nie tylko w tym wątku i na tym forum polecam
      monika.univ.gda.pl/~literat/honor/index.htm

      44
      • j24 Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. 26.06.02, 13:59
        Gość portalu: 44 napisał(a):

        > Wszystkim dyskutującym, nie tylko w tym wątku i na tym forum polecam
        > <a href="http://monika.univ.gda.pl/~literat/honor/index.htm"target="_blank">mon
        > ika.univ.gda.pl/~literat/honor/index.htm</a>

        ... a ja Ci polecam wspis powyżej: "Re: Co z pogodą? j24, 26-06-2002 13:57"
        • Gość: 44 Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. IP: 62.87.223.* 27.06.02, 09:53
          j24 napisał(a):

          > Gość portalu: 44 napisał(a):
          >
          > > Wszystkim dyskutującym, nie tylko w tym wątku i na tym forum polecam
          > > <a href="monika.univ.gda.pl/~literat/honor/index.htm"target="_bl
          > ank">mon
          > > ika.univ.gda.pl/~literat/honor/index.htm</a>
          >
          > ... a ja Ci polecam wspis powyżej: "Re: Co z pogodą? j24, 26-06-2002 13:57"
          >


          Przeczytałem, no i przychylam się do zdania procy
          (www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=58&wid=2231768&aid=2265173)
          Ta cała dyskusja (Gorzów - Zielona) to bicie PIANY. Temat zastępczy. Szkoda
          energii. Lepiej koncetrować się na konkretnych tematach współdziałania. A są
          takie.
          Tyle, że w władze ich nie widzą, albo nie chcą widzieć (niezdrowe ambicje,
          od "Zielonej" niczego nie chcemy, sami dojdziemy do rozwiązań, nie będziemy się
          wzorować itp, itd). Oczywiście przy takim podejściu po drodze często popełnia się
          błędy, a to kosztuje. Ale każdy ma wolną wolę, rozum, swój wybór, tyle że koszty
          błędnych, niewłaściwych etc. decyzji pokrywane są z publicznych pieniędzy
          mieszkańców Gorzowa. I żeby nie było, to oczywiście działa w drugą stronę również.


          Pozdrawiam i na razie się wyłączam co nie znaczy, że nie będę tu zaglądał. ;-))

          44



          • blic Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. 27.06.02, 10:23
            Gość portalu: 44 napisał(a):

            > Lepiej koncetrować się na konkretnych tematach współdziałania. A są takie.

            To by znaczyło, że ja, uczestnicy tego forum, redaktorzy gazet wszelakich, oraz
            urzędnicy miejscy, wojewódzcy i co tylko jeszcze, są wszyscy poważnie
            niedoinformowani.
            O jakich 'tematach współdziałania' mowa? Nie wiem kompletnie o czym mówisz.
            Dopóki nie podasz konkretnych przykładów stwierdzam, że bijesz pianę.
    • Gość: Wojtekz Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. IP: *.vwes.pl / 40.10.8.* 28.06.02, 15:23


      > Trzeba się zastanowić Gorzów czy jako powiat w województwie
      > Zachodniopomorskim nie uzyskałby wiekszych korzyści i możliwości rozwoju, niż
      > tu, gdzie ciągle musi walczyć o należny mu respekt z mniejszym ale
      > cwanym "partnerem".

      Sie MA
      Dlaczego Zachodniopomorskim , czy nie uważacie że Poznań i Wielkopolska daje
      lepsze perspektywy , jak już się z kimś bratać to z kimś rozwojowym a o
      Szczecinie mimo całej sympatii nie mogę powiedzieć że ma wielka przyszłość przed
      sobą a już na pewno nie po drodze mu z nami u boku , choć Poznaniacy pewnie nie
      uczynią nas drugą w regionie metropolią to wydaje mi się że tam więcej się dzieje
      i my też moglibyśmy coś dla siebie uszczknąć . Poznań (moim skromnym zdaniem ) ma
      duże lepsze widoki na przyszłość od Warszawy , ale to już rozmowa na inny temat.
      Pozdrawiam
      WWoniu
      >
      >


    • Gość: rsk Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. IP: 62.87.223.* 28.06.02, 19:07
      Qrwa stary, ale ty jesteś popierdolony. 99% tekstu to jakieś twoje urojenia.
      • tom_tom A ja o pogodzie 29.06.02, 14:56
        To co z Gorzowem na mapie pogody? Pierdzielic kilkuset urzędników, policjantów
        i strażaków (itd, itp) ale jak już będziecie w zachodnipomorskimto pewnie TVP
        skasuje z mapy miasto tylko powiatowe. A może bedziecie o mapę walczyć do krwi
        ostatniej? Można nawet rzucić hasło wyborcze: Precz z wojewoda, mapa zostaje!!!
        • gorzow_redakcja Re: A ja o pogodzie 29.06.02, 18:07
          tom_tom napisał(a):

          > pewnie TVP skasuje z mapy miasto tylko powiatowe.
          Do gorzowskiego dodatku Wyborczej dodamy folię naklejalną na ekran telewizorów z
          mapą z naniesionym Gorzowem i usuniętą Zieląką.
          • Gość: markon Re: A ja o pogodzie IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 29.06.02, 18:11
            no, no nie wiem czy nasza redakcja taka z ludem walczącym.
            Mocne bardzo!!!
            • borys-krakow Re: A ja o pogodzie 29.06.02, 18:14
              Gość portalu: markon napisał(a):

              > no, no nie wiem czy nasza redakcja taka z ludem walczącym.
              Musicie ją sobie wychować.
              Za włosy i o kaloryfer.
              Ale nie mozna po pijaku, bo można nie trafić.
    • bes-t Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. 02.07.02, 20:50
      Czyżbym nie tylko ja miał urojenia? :)))
      • klin! Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. 02.07.02, 20:53
        Znowu wykrakałeś?
        • bes-t Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. 02.07.02, 21:02
          klin! napisał(a):

          > Znowu wykrakałeś?

          Nie płacz, tylko zapisz się na Przyspieszony Kurs Jasnowidztwa. Po info zapraszam
          na bes-t@gazeta.pl. (Wpisowe za jedyne 1000 zł)

          • klin! Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. 02.07.02, 21:48
            No, nie jestem pewien, czy to jasnowidztwo czy czarnowidztwo.
            Przekonasz mnie do swoich talentów bardzo łatwo. Mógłbyś podać 6 liczb
            jutrzejszego dużego lotka. Tak na próbę :)
    • bes-t Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. 02.07.02, 20:58
      Swoja drogą, to redakcja z Zieląki mogłaby poczytać gorzowskie forum, zanim
      wyjedzie tu z "gorącym" tematem do dyskusji :)))
      • Gość: sagan Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.07.02, 21:21
        szkoda czasu na czytanie, wam wystarczy kość rzucić
        • blic Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. 02.07.02, 21:44
          Gość portalu: sagan napisał(a):

          > szkoda czasu na czytanie, wam wystarczy kość rzucić

          Nie wiesz nawet o czym mówisz.
          • klin! Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. 02.07.02, 21:46
            blic napisał(a):

            > Nie wiesz nawet o czym mówisz.

            A skąd ma wiedzieć, skoro nie czyta?
            • Gość: sagan Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.07.02, 22:33
              jak kość, połknęli; no wiedziałem, że tak będzie
              • blic Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. 02.07.02, 23:06
                Gość portalu: sagan napisał(a):

                > jak kość, połknęli; no wiedziałem, że tak będzie

                Czujesz wyższość nad psami z Gorzowa?
                Ech, jakie to miałkie, naprawdę...
    • Gość: Jacek Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.07.02, 22:33
      Patrząc na to wszystko z boku:
      1.To Zielona Góra straciła rezygnując dla dobra sprawy z siedziby wojewody. To
      Gorzów się zaparł i gdyby nie ustępstwo ZG woj lubuskie by nie istniało.
      Zielona Góra jako jedyne miasto wojewódzkie (obok Koszalina) z dawnej "17"
      straciła najbardziej. Najwięcej zyskał Gorzów, bo awansował do rangi miasta
      wojewódzkiego, a teraz najbardziej biadoli. Jest to przejaw małomiasteczkowości
      i zakompleksienia grodu nad Wartą.
      2. Załóżmy, że na zyczenie Gorzowa woj.lubuskie zostanie zlikwidowane. Gorzów
      znajdzie sie w woj.zachodniopomorskim a Zielona Góra w dolnośląskim. I kto
      zyska... chyba jednak Zielona Góra. Wrocław daje ZG większe szanse rozwoju niż
      Szczecin dla Gorzowa.
      3. A więc Gorzowianie pędzcie ku degradacji. Nie dorośliście do rangi miasta
      wojewódzkiego. Na zasadzie "psa ogrodnika" lepiej Wam będzie do twarzy w
      charakterze miasteczka powiatowego w woj.zachodniopomorskim. POWODZENIA!!!!
      • Gość: ? Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. IP: 2.4.STABLE* / *.teleton.pl 02.07.02, 23:04
        Facet! Przestań wkur...
        Zasady są proste..
        Do jasnej chol... kto narzeka bardziej Gorzów czy Zielona Góra???????????
        Gorzów! Więc byle łepek się domyśli kto komu bardziej dokopuje.
        Dlaczego w Gorzowie wciąż się mówi o zakusach Zielonej Góry, a w Zielonej Górze
        nie mówi się o zakusach Gorzowa????
        Bo gnoj.. z Zielonej wciąż wierzą w powrót Zielonogórskiego.
        Dlaczego to Gorzów czuje się osaczony, a nie Zielona Góra?
        Jak facet tego nie pojmujesz toż debil.
      • blic Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. 02.07.02, 23:18
        Albo Wrocław ma szczęście do kiepskich analityków, albo ten sam się pojawia pod
        różnymi nickami.

        Gość portalu: Jacek napisał(a):

        > Patrząc na to wszystko z boku:
        > 1.To Zielona Góra straciła rezygnując dla dobra sprawy z siedziby wojewody.

        Gorzów zrezygnował z sejmiku wojewódzkiego.

        > To Gorzów się zaparł i gdyby nie ustępstwo ZG woj lubuskie by nie istniało.

        I wszyscy byliby szczęśliwi, a domorośli analitycy z Wrocławia nie musieliby
        poświęcać swojego cennego czasu na rozmyślania o województwie, którego nie ma.

        > Zielona Góra jako jedyne miasto wojewódzkie (obok Koszalina) z dawnej "17"
        > straciła najbardziej.

        Nie denerwuj mnie mały. Jesteś wyraźnie za głupi żeby zauważyć różnice między
        połową 20-go a początkiem 21-go wieku w Polsce.

        > Najwięcej zyskał Gorzów, bo awansował do rangi miasta
        > wojewódzkiego

        Jesteś jeszcze głupszy niż prawo na to zezwala. Gorzów od dawna jest miastem
        wojewódzkim.

        > a teraz najbardziej biadoli. Jest to przejaw małomiasteczkowości
        > i zakompleksienia grodu nad Wartą.

        Jesteś matołem. Dawaj, nawrzucaj mi od małomiasteczkowców. Powtórzę to samo po
        tym jak zostanę doktorem uniwersytetu twojego miasta.

        > 2. Załóżmy, że na zyczenie Gorzowa woj.lubuskie zostanie zlikwidowane. Gorzów
        > znajdzie sie w woj.zachodniopomorskim

        Nic nie wiesz.

        > a Zielona Góra w dolnośląskim. I kto
        > zyska... chyba jednak Zielona Góra.

        I z Bogiem.

        > 3. A więc Gorzowianie pędzcie ku degradacji. Nie dorośliście do rangi miasta
        > wojewódzkiego.

        Usiądź w ciemnym kącie i sobie zapłacz nad niedolą Gorzowian.
        • bes-t Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. 03.07.02, 00:05
          blic napisał(a):

          > Albo Wrocław ma szczęście do kiepskich analityków, albo ten sam się pojawia pod
          >
          > różnymi nickami.

          WRC powraca w pełnej krasie! Chocby zmieniał nicki 6 razy dziennie, to wciąż jest
          na tyle płaski i monotonny, że można go wyczuć z parseka. Kiedyś jeszcze mnie
          wkurzał, ale ostatnio mocno mnie nudzi...
    • tom_tom Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. 03.07.02, 08:33
      Ja tak całkiem na marginesie, bo oczywistym jest, że nie jest to wątek do
      dyskusji tylko do wylewania żalów. Ja bym tylko prosił, żeby nie używać
      argumentów typu jeśli zielonogórzanie nie płaczą nad swoim losem to znaczy, że
      wikiwali Gorzów. A prawda jest inna (jeśi chodzi o postawy) dawno
      stwierdziliśmy, że półwojewódzkie miasto jest lepsze od niewojewódzkiego i
      przestaliśmy rozdzierać szaty. To nie jest tematem jakichkolwiek dyskusji w
      Zielonej. I tyle. My o tym nie myślimy, bo mamy inne bardziej realne problemy.
      Nie mamy też tak głęboko zakorzenionej tradycji wroga. Jedyne osoby źle mówiące
      o Gorzowie jakie spotykam to absolwenci AWF (ciekawe). Reszta ma to w nosie.
      • klin! Re: GORZÓW-ZIELONA GÓRA. CZAS NA ROZSTANIE. 03.07.02, 09:29
        tom_tom napisał(a):

        > Ja tak całkiem na marginesie, bo oczywistym jest, że nie jest to wątek do
        > dyskusji tylko do wylewania żalów.

        O taaaak! W takim wątku trzeba naprawdę uważać... Widzisz, Tomie, próbując
        racjonalizować swoje stanowisko popadasz w ten sam schemat, co wszyscy. Z Twojego
        postu wynika, że:

        - zielonogórzanie to ludzie odpowiedzialni, którzy mają w nosie lokalne wojenki,
        ponieważ mają swoje bardzo ważne problemy do rozwiązania;
        - gorzowianie to nieudacznicy, którzy bez powodu płaczą nad swoim losem i mają
        głęboko zakorzeniony kompleks wroga.

        Czy to się mieści w kategorii "wylewania żalów"? :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka