Dodaj do ulubionych

Nogi dźwignią reklamy

05.07.02, 11:53
W poprzednim sezonie różne produkty, m. in. PSL i Placforma, reklamowane były
przez biusty.
W tym roku znacznie popularniejsze są nogi. Proponuję stworzenie rankingu
najlepszych reklamujących nóg.

Moje nominacje:

_____ Nogi reklamujące Skodę Superb (np. GW, Magazyn z 4 lipca)
Długie, proporcjonalne, świetnie oświetlone, dobrze ubrane. W dodatku dobrze
użyte: faktycznie, w samochodach długie nogi nie zawsze się mieszczą pomiędzy
fotelami. A pewnie każdy facet chciałby pracować w instytucji znajdującej się
w tle Skodziny no i wozić w aucie Takie Nogi. A Skodziny w Polsce z luxusem,
wyrywaniem lasek i top managementem nie kojarzyły się dotąd.

_____Nogi reklamujące telefony Panasonic (ta sama gazeta)
Może nieco zbyt grube uda, poza tym kształt nóg w żadnym razie nie kojarzy mi
się z telefonem, a komentarz reklamy nie przekonał mnie.
Ale nogi niezłe, i tak nominacja.
Obserwuj wątek
    • j28 Re: Nogi dźwignią reklamy 05.07.02, 12:19
      ... a jak wykraczesz i się zrobi, że takie nogi obrażaja czyjeś uczucia (?) lub
      naruszają godność Kobiety/Matki/Polki? ? Skresla nogi z gazet i juz :-)
      • borys-krakow Re: Nogi dźwignią reklamy 05.07.02, 12:23
        j28 napisał(a):

        > ... a jak wykraczesz i się zrobi, że takie nogi obrażaja czyjeś uczucia (?)
        No faktycznie. Ale wtedy tylko dodadzą napis: nogi mnogą być szkodliwe dla
        zdrowia.
        • Gość: j28 Re: Nogi dźwignią reklamy IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 05.07.02, 13:36
          borys-krakow napisał(a):

          >> No faktycznie. Ale wtedy tylko dodadzą napis: nogi mnogą być szkodliwe dla
          > zdrowia.
          oraz: dozwolone od lat 18 i oczywiscie: Minister Zdrowia Ostrzega :-)

    • klin! Re: Nogi dźwignią reklamy 05.07.02, 13:47
      Też zwróciłem uwagę na te reklamy. Bardzo sympatyczne. Ta pierwsza jest może
      nazbyt dosłowna. Natomiast twórcy drugiej, jak mi się wydaje, zastosowali
      podejście stricte freudowskie. Chyba, że coś ze mną nie tak :)
    • blic Re: Nogi dźwignią reklamy 05.07.02, 15:41
      Albo jestem beznadziejnym celem reklamowym, albo te reklamy nie są skuteczne. Nie
      wiem nawet o czym mowa.
      • klin! Re: Nogi dźwignią reklamy 05.07.02, 15:42
        No cóż, nie każdy musi być koneserem...
        • blic Re: Nogi dźwignią reklamy 05.07.02, 15:43
          W końcu ktoś musi nie być wielbłądem.
          • klin! Re: Nogi dźwignią reklamy 05.07.02, 19:39
            Jako człowiek nie bez zobowiązań nie jesteś koneserem damskich nóg.
            To chyba dobrze?
            • blic Re: Nogi dźwignią reklamy 06.07.02, 09:16
              klin! napisał(a):

              > Jako człowiek nie bez zobowiązań nie jesteś koneserem damskich nóg.
              > To chyba dobrze?

              Z pewnością korzystnie. :)
            • borys-krakow Re: Nogi dźwignią reklamy 06.07.02, 16:52
              klin! napisał(a):

              > Jako człowiek nie bez zobowiązań nie jesteś koneserem damskich nóg.
              > To chyba dobrze?
              Męskich...?
    • tell Re: Nogi dźwignią reklamy 07.07.02, 02:23
      Jeśli chodzi o skodę to zauważyłem, że dama ma za duże papcie. Prze to jej nogi
      wydają się dłuższe i szczuplejsze. W przypadku faksów to dla mnie
      owe "pogrubione" uda są w sam raz, ale to jest zapewne efekt komputerowy. Nogi,
      nogi roztańczone...
      • borys-krakow Re: Nogi dźwignią reklamy 08.07.02, 09:01
        tell napisał(a):

        > Jeśli chodzi o skodę to zauważyłem, że dama ma za duże papcie. (...)
        Wreszcie jakiś koneser...
        Teraz taka moda - wróciły szpile i inne formy obcasów, czuby dla długości nóg...
        Niezłe też są laski od kremów depilujących.
        • blic Re: Nogi dźwignią reklamy 08.07.02, 10:33
          borys-krakow napisał(a):

          > Teraz taka moda - wróciły szpile i inne formy obcasów, czuby dla długości nóg.

          Szpile i nie-kacze zakończenia to najbardziej seksowne obuwie. Inne mogły by być
          równie dobrze trampkami.
          • borys-krakow Re: Nogi dźwignią reklamy 08.07.02, 13:59
            blic napisał(a):

            > Szpile i nie-kacze zakończenia to najbardziej seksowne obuwie. Inne mogły by by
            > ć równie dobrze trampkami.
            Eeeeee...
            Sandały na rzemieniach, czółenka, nawet kierpce!
            Wszystko zależy od kontekstu osoby, sytuacji, reszty stroju...
            • blic Re: Nogi dźwignią reklamy 08.07.02, 14:03
              borys-krakow napisał(a):

              > Sandały na rzemieniach

              Za szybko się nogi brudzą. Brudne stopy są zupełnie nieapetyczne. Chyba, że
              sandały do bikini. :)
              (Nie wiem co masz przeciwko otwartym kartom. :))

              > czółenka

              A to nie szpilki, tyle, że któtsze?

              > nawet kierpce!

              Z kierpcami kojarzą mi się zupełnie aseksualne wełniane skarpety.
              • tell Re: Nogi dźwignią reklamy 08.07.02, 21:49
                sandały na rzemieniach - pozytywne wibracje. W takich okoliczności brudne nogi mi
                nie przeszkadzają. Odrobina naturalizmu.
                czółenka - nienawidzę.
                kierpce - raczej słabo mnie kręci ta wizja Maryny z ciupagą, ale...
                wełniane skarpety - otóż dobrze podane np. z ciężkimi butami szwajcarskiej straży
                granicznej, to mhm, mhm, mhm.
    • Gość: KR$ Re: Nogi dźwignią reklamy IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 09.07.02, 04:39
      Też zauważyłem te reklamy i wiele więcej. Nie mam nic przeciwko nogom, ale
      wkurza mnie gdy reklama zamiast pokazywać produkt i sprzedawać go, pokazuje
      kobiety i sprzedaje je... Panowie od reklamy mogliby wysilić troszkę swoje
      niewielkie mózgownice i wymyślić coś oryginalniejszego a nie wstawiać kolejną
      laskę. Tak samo jest z reklamami piw - jak oglądam te wyprawy do egzotycznych
      krajów to rzygać mi się chce. Czy ich grupa docelowa to kolesie którzy co roku
      wyjeżdżają na Borneo albo na kontrakt zagraniczny? Mi się raczej wydawało że
      polskie piwo sprzedaje się blokersom... Co za przygłupy w polskiej reklamie
      pracują - no ale nie ma się co dziwić - na studiach reklamą i marketingiem
      zajmowali się ci co niczym innym nie byli w stanie się zająć.
      • klin! Re: Nogi dźwignią reklamy 09.07.02, 09:14
        Gość portalu: KR$ napisał(a):

        > Tak samo jest z reklamami piw - jak oglądam te wyprawy do egzotycznych
        > krajów to rzygać mi się chce.

        Przeczytać Twój tekst z rana - to jak w gówno wdepnąć.
        Muszę pamiętać, żeby tu nie zaglądać przed śniadaniem.
        • j24 Klin radykał (?) 09.07.02, 09:22
          klin! napisał(a):

          >> Tak samo jest z reklamami piw - jak oglądam te wyprawy do egzotycznych
          >> krajów to rzygać mi się chce.

          > Przeczytać Twój tekst z rana - to jak w gówno wdepnąć.

          Nie poznaję kolegi Klina!
          Prognozy na letni wypoczynek się popsyły czy co ?
          • klin! Re: Klin radykał (?) 09.07.02, 10:58
            Radykał? Zniesmaczył mnie koleś tymi wymiotami od rana i tyle. Dzionek piękny,
            słoneczko świeci, chcę sobie poczytać o damskich nogach, a tu gość puszcza
            pawia. Trzeba się umieć zachować, no nie? Zwłaszcza przy damach...
            • j24 Re: Klin radykał (?) 09.07.02, 11:32
              klin! napisał(a):

              > Dzionek piękny,

              ... jak zawsze piękny

              > słoneczko świeci, chcę sobie poczytać o damskich nogach, a tu gość puszcza
              > pawia. Trzeba się umieć zachować, no nie? Zwłaszcza przy damach...

              Właśnie, damy gdzie?
              Może Borys je wystraszył reklamo-nożnymi wątkami :(((
              No dobra, jedną biorę na siebie. Arwenę wystraszyłem ja, bardzo mi z tego powodu
              przykro, ale niestety nawet dla tak sympatycznej dziewczyny nie ucichnę, gdy
              falubaz pluje mi w twarz (KRS!, KRS!)
              • aborys Re: Klin radykał (?) 09.07.02, 17:26
                j24 napisał:

                > Może Borys je wystraszył reklamo-nożnymi wątkami :(((
                > No dobra, jedną biorę na siebie. (...)
                > falubaz pluje mi w twarz (KRS!, KRS!)
                No tak. Wszystkiemu winien Borys i Zieląka.
        • Gość: KR$ Re: Nogi dźwignią reklamy IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 11.07.02, 02:34
          klin! napisał(a):

          > Gość portalu: KR$ napisał(a):
          >
          > > Tak samo jest z reklamami piw - jak oglądam te wyprawy do egzotycznych
          > > krajów to rzygać mi się chce.
          >
          > Przeczytać Twój tekst z rana - to jak w gówno wdepnąć.
          > Muszę pamiętać, żeby tu nie zaglądać przed śniadaniem.

          Jak ktoś wszędzie wokół widzi gówno to ma gówniane życie i co ranek w gówno
          wdeptuje - zajmij się lepiej lizaniem towarzystwa po fiutach. To lubisz i to ci
          dobrze wychodzi.


          PS A jak wyciągasz rano z teczki śniadanko to czy nie zalatuje ci ono trochę
          gównem? Może na Walczaka będą potrafili temu zaradzić? Nerwicę natręctw też daje
          się leczyć.
          • klin! Re: Nogi dźwignią reklamy 11.07.02, 11:10
            Skutecznie dotąd omijałem wątki antyklerykalne. Nie umiesz zapanować nad
            językiem i raczysz nas od zawsze prostackimi uwagami. Ja doskonale rozumiem, że
            nad obsesją nie da się panować. Trochę mi Ciebie żal. Ale gdy zaczynasz swoje
            chamskie wstawki rozsiewać po całym forum, to już naprawdę staje się trudne do
            zaakceptowania. Zdjęcie ślicznych damskich nóg sprowokowało Cię do zwymyślania
            twórców reklam od przygłupów z niewielkimi mózgownicami, którzy w dodatku są
            stręczycielami. To naprawdę nie jest normalne. Byłoby nawet zabawne, gdyby nie
            Twój plugawy język.

            Albo zacznij wypowiadać się w sposób cywilizowany, albo załóż sobie wątek "moje
            przemyślenia", wpisuj tam swoje doniosłe uwagi o lizaniu fiutów i rzygaj sobie
            do woli. Kto w tym gustuje, na pewno do Ciebie zajrzy, mnie się tam nie
            spodziewaj.

            Żeby nie było, że Cię ktoś dyskryminuje... umówmy się może tak, że Ty omijasz
            wątki, w których ja się wypowiadam. Oczywiście z wzajemnością. Będziemy mieli
            problem dyskusji o gównianym widzeniu świata z głowy.
            • blic Re: Nogi dźwignią reklamy 11.07.02, 11:21
              klin! napisał(a):

              > umówmy się może tak, że Ty omijasz
              > wątki, w których ja się wypowiadam. Oczywiście z wzajemnością.

              Nie ma potrzeby się "umawiać". Polecam nowe opcje w części Moje Forum. Można
              sobie założyć programowego ignora.
              • klin! Re: Nogi dźwignią reklamy 11.07.02, 11:46
                blic napisał(a):

                > Można sobie założyć programowego ignora.

                Nie ma ignora. To tylko takie wyróżnienie graficzne. Dla ułatwienia... ale to za
                mało :)
            • Gość: KR$ Liż dalej.... IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 12.07.02, 03:35
              fiuta kolegom z forum, skoro nie powoduje to u ciebie odruchów wymiotnych.




              klin! napisał(a):

              > Skutecznie dotąd omijałem wątki antyklerykalne. Nie umiesz zapanować nad
              > językiem i raczysz nas od zawsze prostackimi uwagami.


              -----> nad językiem potrafię zapanować ale muszę chcieć to zrobić. Chyba nie
              muszę dodawać iż dyskusja z wielmożnym klinem! nie jest dla mnie wystarczającym
              powodem by używać wyszukanego języka? Jeśli nie potrafisz rozróżnić odwagi
              wypowiedzenia przez kogoś prawdy (innej niż twoja) od prostactwa to widać masz w
              realu zbyt często do czynienia z prostakami i wszystko co inne wydaje ci się
              prostackie.


              Ja doskonale rozumiem, że
              >
              > nad obsesją nie da się panować.


              -----> nad jaką obsesją? Nóg, reklam, czy antyklerykalną? Wszystko pudła.


              Trochę mi Ciebie żal.



              -----> mnie ciebie w ogóle nie - masz to na co zasługujesz.


              Ale gdy zaczynasz swoje
              > chamskie wstawki rozsiewać po całym forum, to już naprawdę staje się trudne do
              > zaakceptowania.


              -----> ciekawe - ukulturalniony kibic się odezwał.


              Zdjęcie ślicznych damskich nóg sprowokowało Cię do zwymyślania
              > twórców reklam od przygłupów z niewielkimi mózgownicami, którzy w dodatku są
              > stręczycielami.


              -----> koleś - o sztuce zwanej reklamą to ty wiesz mniej niż zero - wybierz się
              któregoś razu na noc reklamożerców to zobaczysz co mam na myśli mówiąc sztuka
              reklamy. Jak chcesz perwersie pooglądać fajne dupy to zamiast ślinić się na
              widok reklamy samochodu kup sobie Playboya albo innego Wampa - nie bój się - to
              nie grzech śmiertelny a zbawienia i tak nie będzie.



              To naprawdę nie jest normalne. Byłoby nawet zabawne, gdyby nie
              > Twój plugawy język.
              >


              -----> a co w tym nienormalnego? Wypowiadam się obrazowo a plugawość można
              zarzucić również i tobie stary sklerykalizowany capie.


              > Albo zacznij wypowiadać się w sposób cywilizowany, albo załóż sobie wątek "moje
              >
              > przemyślenia", wpisuj tam swoje doniosłe uwagi o lizaniu fiutów i rzygaj sobie
              > do woli.


              -----> przestań się z kolegami publicznie lizać po fiutach i uprawiać kaprofagię
              to nikt nie będzie o tym pisał - proste - prawda?


              Kto w tym gustuje, na pewno do Ciebie zajrzy, mnie się tam nie
              > spodziewaj.


              -----> ja gustuję m. in. w opisywaniu kolesiów włażących sobie nawzajem w dupę
              bez mydła więc raczej będę zaglądał w różne miejsca - nie ukryjesz się...



              >
              > Żeby nie było, że Cię ktoś dyskryminuje... umówmy się może tak, że Ty omijasz
              > wątki, w których ja się wypowiadam.


              -----> nie będziemy się umawiać - najpierw pozbądź się tego swojego natręctwa
              dotyczącego gówna, potem pogadamy.



              Oczywiście z wzajemnością. Będziemy mieli
              > problem dyskusji o gównianym widzeniu świata z głowy.


              -----> nie zamierzam z tobą dyskutować na temat twoich problemów.

              bye
              • klin! Re: Liż dalej.... 12.07.02, 09:38
                Wooow... ale mi przywaliłeś :))
                Mimo wszystko, trochę jestem rozczarowany. Nie jesteś w stanie wyjść poza motyw
                lizania fiutów. Nie dość, że prostackie, to jeszcze nudne. W zasadzie mogłem
                się spodziewać wyłącznie bluzgów, niepotrzebnie Ciebie ruszałem.

                Nie kompromituj się już więcej. Ja Ci już uwagi nie poświęcę, co najwyżej
                odgonię jak natrętną muchę.
                • Gość: KR$ Re: Liż dalej.... IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 12.07.02, 19:45
                  klin! napisał(a):

                  > Wooow... ale mi przywaliłeś :))


                  -----> life's what you make it baby...


                  > Mimo wszystko, trochę jestem rozczarowany. Nie jesteś w stanie wyjść poza motyw
                  >
                  > lizania fiutów.


                  ------> a ty jesteś w stanie wyjść poza lizanie fiutów? Na pewno nie jesteś w
                  stanie skomentować tego co powiedziałem - niepotrzebnie natomiast skupiasz się
                  na tym jak to powiedziałem.


                  Nie dość, że prostackie, to jeszcze nudne. W zasadzie mogłem
                  > się spodziewać wyłącznie bluzgów, niepotrzebnie Ciebie ruszałem.


                  -----> sam jesteś prostacki - ja o reklamie i postępującej w niej degręgoladzie
                  ty o gównie i nogach...



                  >
                  > Nie kompromituj się już więcej. Ja Ci już uwagi nie poświęcę, co najwyżej
                  > odgonię jak natrętną muchę.


                  ----> kompromitację zostawiam tobie - co ekspert to ekspert. Odgonisz mnie jak
                  bezmyślna krowa ogonem? Pozostań w swojej bezmyślności i zaślinieniu na widok
                  nóg w reklamach... Z bogiem.
                  • tell Re: Liż dalej.... 13.07.02, 03:06
                    Patrzyłem na tę wymianę zdań z niedowierzaniem. Uważam, że Klin za ostro poszedł
                    z "wdepnięciem w gówno z rana". Niepotrzebnie sprowokował frustrację u KRS-a, do
                    tej pory przydatnego np. do wekslowania falubazów. Osobnik ów zawsze musi komuś
                    komuś przyładować, trzeba go tylko nakierunkować.
                    Jest to trudne. To co wypisuje KRS już dawno nadawało się na ostrą polemikę. Moim
                    zdaniem KRS w swoim antyklerykalizmie i uwielbieniu nihilizmu przekroczył
                    cywilizowane granice.
                    Ale do rzeczy. Klin jest zbyt kulturalny.

                    Gość portalu: KR$ napisał(a):
                    > life's what you make it baby...

                    Co umiemy dwa słowa po angielsku to się popisujemy? Podobno znasz też ze trzy
                    wyrażenia po portugalsku? Nie wystarczy znać obce języki trzeba jeszcze mieć coś
                    do powiedzenia. Casus posła Niwińskiego.

                    > a ty jesteś w stanie wyjść poza lizanie fiutów? Na pewno nie jesteś
                    > w stanie skomentować tego co powiedziałem - niepotrzebnie natomiast skupiasz
                    > się na tym jak to powiedziałem.

                    Jesteś żywym przykładem, że nauka logiki na pierwszym roku nie wszystkim pomaga.

                    > sam jesteś prostacki (...) degręgoladzie

                    No koleś... Kup se słownik

                    > kompromitację zostawiam tobie - co ekspert to ekspert. Odgonisz mnie jak
                    > bezmyślna krowa ogonem? Pozostań w swojej bezmyślności i zaślinieniu na widok
                    > nóg w reklamach... Z bogiem.

                    Wiesz co powoduje, że jesteś największym burakiem na tym forum z tych co kończyli
                    szkoły? Klin zwraca się do Ciebie z dużej litery, a ty chamie nie umiesz tego
                    docenić. Ćwoku jeden. A z Bogiem też się pisze z dużej litery.
                    • klin! Re: Liż dalej.... 13.07.02, 11:10
                      tell napisał:

                      > Patrzyłem na tę wymianę zdań z niedowierzaniem. Uważam, że Klin za ostro
                      > poszedł z "wdepnięciem w gówno z rana".

                      Rzeczywiście, musiałem być niewyspany. Czuję z tego powodu pewien dyskomfort.
                      Przepraszam forumowiczów za moje wystąpienie. Z drugiej strony, buc długo musiał
                      pracować na taką moją reakcję, bo przecież nie chodzi o ten jeden wpis. Chyba nie
                      powinno być tak, że frustrat może wylewać tutaj swoją pogardę dla innych w
                      dowolnych ilościach, w sposób urągający wszelkim zasadom dobrego wychowania.
                      Jeśli jestem odosobniony w moim rozumieniu kultury osobistej, trudno, mogę
                      narazić się na stek wyzwisk, ale nie chcę w nieskończoność tolerować takich
                      zachowań. Zwłaszcza, że wcześniej zwracałem uwagę innym. Przemilczenie KRSa,
                      tylko dlatego, że gość jest wyjątkowo agresywny, byłoby wobec nich nie w
                      porządku.
                      • Gość: KR$ klin! - przeczytaj i się ustosunkuj... IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 13.07.02, 20:41
                        klin! napisał:

                        > tell napisał:
                        >
                        > > Patrzyłem na tę wymianę zdań z niedowierzaniem. Uważam, że Klin za ostro
                        > > poszedł z "wdepnięciem w gówno z rana".
                        >
                        > Rzeczywiście, musiałem być niewyspany. Czuję z tego powodu pewien
                        dyskomfort.
                        > Przepraszam forumowiczów za moje wystąpienie.


                        -----> a może byś tak przeprosił mnie a nie bezosobowych 'forumowiczów',
                        kulturalny człowieku?



                        Z drugiej strony, buc długo musia
                        > ł
                        > pracować na taką moją reakcję, bo przecież nie chodzi o ten jeden wpis.



                        -----> Rozumiem, że masz kłopoty z zaakceptowaniem tego, że ktoś wyraża swoje
                        poglądy (szczególnie wówczas gdy te poglądy różnią się od twoich)? Nie
                        pamiętam abym cię gdzieś osobiście atakował, wyzywał, oskarżał o intelektualną
                        miernotę itp. itd... Jeśli razi cię ton moich wypowiedzi to powinienes mi
                        zwrócic kulturalnie uwagę skoro pozujesz na osobę kulturalną, którą rażą pewne
                        słowa - szczególnie wulgaryzmy - jeśli rażą cię poglądy to z nimi polemizuj i
                        wykazuj ich niesłuszność (rozmawialiśmy o nogach w reklamie i tego dotyczył
                        mój post - nie podobają mi się nogi w reklamach samochodów bo nie kupuje się
                        samochodów ze względu na nogi... jestem pewien, że jeśli bym napisał nic
                        nieznaczącą wypowiedź o tym jakie piękne są te nogi to nie obrzuciłbyś mnie
                        tym czym mnie obrzuciłeś - tylko widzisz, takie bezpłciowe komentarze to jest
                        właśnie lizanie się po f... - potakiwanie sobie, wymiana uprzejmych komentarzy
                        itp. itd. to nie grupa dyskusyjna tylko kółko wzajemnej adoracji - nie po to
                        tu przychodzę ryzykując chamskie ataki takie jak twój).


                        Chyba n
                        > ie
                        > powinno być tak, że frustrat może wylewać tutaj swoją pogardę dla innych w
                        > dowolnych ilościach, w sposób urągający wszelkim zasadom dobrego wychowania.


                        -----> zgadza się - jestem frustratem - patrzę na to nasze społeczeństwo i
                        krew mnie zalewa, że jest ono tak prymitywne i tak dużo pracy czeka nas
                        wszystkich by coś w tym kraju zmienić. Staram się forsować zmiany, namawiam
                        ludzi do spojrzenia na rzeczywistość innym okiem i jednocześnie wiem, że
                        jestem skazany na niepowodzenie - to mnie frustruje (i nie tylko to).
                        Powiedz mi w którym miejscu wylałem na ciebie swoją pogardę (oczywiście zanim
                        mnie bezpardonowo zaatakowałeś)? Gdzie napisałem - gardzę klinem!? napisałęm,
                        że palanty robią w naszym kraju reklamę i nie są w stanie wymyślić niczego
                        kreatywnego i że rzygam oglądając reklamy piw! OK - może za ostro powiedziane -
                        jednak merytorycznie nie da się temu stwierdzeniu niczego zarzucić - tak po
                        prostu jest.

                        > Jeśli jestem odosobniony w moim rozumieniu kultury osobistej, trudno, mogę
                        > narazić się na stek wyzwisk, ale nie chcę w nieskończoność tolerować takich
                        > zachowań.


                        -----> bardzo typową 'kulturę osobistą' przejawiłeś w tym porównaniu mnie do
                        gówna... gratuluję! tak trzymaj - daleko cię ta 'kultura' zaprowadzi.



                        Zwłaszcza, że wcześniej zwracałem uwagę innym. Przemilczenie KRSa,
                        > tylko dlatego, że gość jest wyjątkowo agresywny, byłoby wobec nich nie w
                        > porządku.


                        -----> słuchaj - ja być może i jestem agresywny ale nie kieruję tej agresji w
                        kierunku konkretnych osób (dopuki ktoś na mnie nie napadnie tak jak ty to
                        zrobiłeś) - ty natomiast walisz bezpośrednio we mnie tylko dlatego, że użyłem
                        w swojej wypowiedzi sformułowania, które ci się nie podoba - zastanów się nad
                        tym facet.


                        KR$

                    • Gość: KR$ Re: Liż dalej.... IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 13.07.02, 20:13
                      tell napisała:

                      > Patrzyłem na tę wymianę zdań z niedowierzaniem. Uważam, że Klin za ostro
                      poszed
                      > ł
                      > z "wdepnięciem w gówno z rana". Niepotrzebnie sprowokował frustrację u KRS-
                      a, d
                      > o
                      > tej pory przydatnego np. do wekslowania falubazów. Osobnik ów zawsze musi
                      komuś
                      >
                      > komuś przyładować, trzeba go tylko nakierunkować.
                      > Jest to trudne. To co wypisuje KRS już dawno nadawało się na ostrą polemikę.
                      Mo
                      > im
                      > zdaniem KRS w swoim antyklerykalizmie i uwielbieniu nihilizmu przekroczył
                      > cywilizowane granice.
                      > Ale do rzeczy. Klin jest zbyt kulturalny.
                      >
                      > Gość portalu: KR$ napisał(a):
                      > > life's what you make it baby...
                      >
                      > Co umiemy dwa słowa po angielsku to się popisujemy? Podobno znasz też ze
                      trzy
                      > wyrażenia po portugalsku? Nie wystarczy znać obce języki trzeba jeszcze mieć
                      co
                      > ś
                      > do powiedzenia. Casus posła Niwińskiego.
                      >
                      > > a ty jesteś w stanie wyjść poza lizanie fiutów? Na pewno nie jesteś
                      > > w stanie skomentować tego co powiedziałem - niepotrzebnie natomiast skupia
                      > sz
                      > > się na tym jak to powiedziałem.
                      >
                      > Jesteś żywym przykładem, że nauka logiki na pierwszym roku nie wszystkim
                      pomaga
                      > .
                      >
                      > > sam jesteś prostacki (...) degręgoladzie
                      >
                      > No koleś... Kup se słownik
                      >
                      > > kompromitację zostawiam tobie - co ekspert to ekspert. Odgonisz mnie jak
                      > > bezmyślna krowa ogonem? Pozostań w swojej bezmyślności i zaślinieniu na wi
                      > dok
                      > > nóg w reklamach... Z bogiem.
                      >
                      > Wiesz co powoduje, że jesteś największym burakiem na tym forum z tych co
                      kończy
                      > li
                      > szkoły? Klin zwraca się do Ciebie z dużej litery, a ty chamie nie umiesz
                      tego
                      > docenić. Ćwoku jeden. A z Bogiem też się pisze z dużej litery.
                      >


                      ----> Wilhelmie - wielką literą posługuję się tylko w stosunku do ludzi,
                      którzy zasługują na mój szacunek... Natomiast 'z bogiem' pisałbym wielką
                      literą wówczas gdybym należał do grona bałwochwalców - ponieważ nie należę to
                      piszę z małej.

                      Pozdrawiam gieniusza, orzecznika d/s buractwa i przypominam, że dyskusja
                      toczona była na temat reklamy nie specjalności w której próbujesz orzekać.



                      KR$


                      >
                      • tell Re: Liż dalej.... 13.07.02, 22:39
                        Gość portalu: KR$ napisał(a):

                        > ----> Wilhelmie - wielką literą posługuję się tylko w stosunku do ludzi,
                        > którzy zasługują na mój szacunek... Natomiast 'z bogiem' pisałbym wielką
                        > literą wówczas gdybym należał do grona bałwochwalców - ponieważ nie należę
                        > to piszę z małej.

                        A co Nasz Drogi Geniuszu i Frustracie oznacza Twoim zdaniem bałwochwalstwo
                        skoro "z Bogiem" musisz pisać z małej litery? To nie chodzi o to w co wierzysz,
                        czy nie wierzysz, ale element naszej tradycji i kultury. Czy do księdza też
                        mówisz, "psze pana"?

                        > Pozdrawiam gieniusza, orzecznika d/s buractwa i przypominam, że dyskusja
                        > toczona była na temat reklamy nie specjalności w której próbujesz orzekać.

                        Dyskusja w którą się włączyłem toczona była o "lizaniu fiutów", jak byłeś
                        nieuprzejmy określić - moim zdaniem przesympatyczne miejscami - TWA na tym
                        forum. Jak się jest w towarzystwie dam i dżentelmenów nie potrzeba robić kupy
                        na dywanie i się tym szczycić tak jak Ty.
                        • Gość: KR$ Re: Liż dalej.... IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 14.07.02, 00:23
                          tell napisała:

                          > Gość portalu: KR$ napisał(a):
                          >
                          > > ----> Wilhelmie - wielką literą posługuję się tylko w stosunku do ludzi
                          > ,
                          > > którzy zasługują na mój szacunek... Natomiast 'z bogiem' pisałbym wielką
                          > > literą wówczas gdybym należał do grona bałwochwalców - ponieważ nie należ
                          > ę
                          > > to piszę z małej.
                          >
                          > A co Nasz Drogi Geniuszu i Frustracie oznacza Twoim zdaniem bałwochwalstwo
                          > skoro "z Bogiem" musisz pisać z małej litery?



                          -----> nie muszę pisać małą literą - chcę, pojęcie bóg nie ma dla mnie
                          mistycznego znaczenia - gdybym dyskutował o absolucie to również nie pisałbym
                          wielką literą.



                          To nie chodzi o to w co wierzysz,
                          >
                          > czy nie wierzysz, ale element naszej tradycji i kultury. Czy do księdza też
                          > mówisz, "psze pana"?
                          >


                          ------> nie zgadzam się z tą tradycją i nie chcę takiej kultury więc nie widzę
                          sensu składać w jej kierunku ukłonów. Ta tradycja została nam narzucona siłą a
                          kultura służy do wykorzystywania ludzkiej naiwności. Z księżmi nie mam do
                          czynienia ale zapewniam cię, że jak jakiegoś spotkam to nie będę do niego
                          mówił ojcze. Mam jednego ojca - właśnie wszedł do swojej sypialni obok...
                          Nawet sobie przypominam rozmowę z jakimś księżulem w pociągu - mówiłem do
                          niego per pan i nie miał nic przeciwko temu - potrafił uszanować to, że mam
                          swój pogląd na życie i nie próbował mnie ewangelizować - podyskutowaliśmy,
                          rozstaliśmy się w przyjaźni i nawet od czasu do czasu wysyłamy sobie maile.



                          > > Pozdrawiam gieniusza, orzecznika d/s buractwa i przypominam, że dyskusja
                          > > toczona była na temat reklamy nie specjalności w której próbujesz orzekać.
                          >
                          > Dyskusja w którą się włączyłem toczona była o "lizaniu fiutów", jak byłeś
                          > nieuprzejmy określić - moim zdaniem przesympatyczne miejscami - TWA na tym
                          > forum. Jak się jest w towarzystwie dam i dżentelmenów nie potrzeba robić
                          kupy
                          > na dywanie i się tym szczycić tak jak Ty.
                          >

                          -----> zerknij na tytuł wątku a dowiesz się o czym była prowadzona dyskusja.
                          Po tym jak wyraziłem swoją opinię (być może zbyt dosadnie ale jednak na temat)
                          klin! obrzucił mnie błotem (a raczej gównem) więc dostosowałem poziom do jego
                          występu i dalej się potoczyło. Dalsza część zdania (to po 'lizaniu fiutów')
                          trochę ci nie wyszła i nie bardzo mogę zorientować się o co w niej chodziło.
                          Natomiast co do robienia kupy na dywanie to pretensje proszę do klina! - mnie
                          zaledwie zemdliło o czym nie omieszkałem napisać - 'damy' i 'dżentelmeni' też
                          czasami potrzebują silniejszego bodźca by przerwać wzajemne chorobliwe
                          komplementowanie się.


                          >
                          • blic Pogańskie lizanie 15.07.02, 20:17
                            Gość portalu: KR$ napisał(a):

                            > nie zgadzam się z tą tradycją i nie chcę takiej kultury więc nie
                            > widzę sensu składać w jej kierunku ukłonów.

                            W swoim antyklerykaliźmie wypierasz się fundamentalnych cech Polaków. Proponuję
                            od razu przejść na staropomorski.

                            > Ta tradycja została nam narzucona siłą

                            :)))
                            Jednak nie wrzucę Cię jeszcze w mordplik. Przywołujesz uśmiech na mojej
                            twarzy. :))
                            Co tam słychać wśród wojowników Swarożyca? :))
                            • Gość: KR$ Re: Pogańskie lizanie IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 16.07.02, 02:05
                              blic napisał:

                              > Gość portalu: KR$ napisał(a):
                              >
                              > > nie zgadzam się z tą tradycją i nie chcę takiej kultury więc nie
                              > > widzę sensu składać w jej kierunku ukłonów.
                              >
                              > W swoim antyklerykaliźmie wypierasz się fundamentalnych cech Polaków.
                              Proponuję
                              >
                              > od razu przejść na staropomorski.


                              ----> proponuję nie zamieniać narzuconego siłą romansu z chrześcijaństwem na
                              fundamentalizm religijny. Czasy się zmieniają i dobrze gdy naród potrafi to
                              dostrzec i dostosować się do otaczającej go rzeczywistości, dobrze również gdy
                              potrafi wykształcić nowe bardziej przystające do potrzeb cechy.

                              Mój antyklerykalizm? Zasadniczo jestem przeciw wypaczeniom, przekrętom,
                              oszustwom i żerowaniu na głupocie innych - księża i ich aparat stanowią
                              istotną część tych zjawisk jednak nie mają na nie monopolu - jestem anty nie
                              tylko w stosunku do nich i nie w szczególnośći do nich.



                              >
                              > > Ta tradycja została nam narzucona siłą
                              >
                              > :)))
                              > Jednak nie wrzucę Cię jeszcze w mordplik. Przywołujesz uśmiech na mojej
                              > twarzy. :))
                              > Co tam słychać wśród wojowników Swarożyca? :))


                              -----> błędna interpretacja - nie mam niczego wspólnego z neopogaństwem,
                              obywam się jak to już wcześniej pisałem bez bałwanów.



                              >
                              • blic Re: Pogańskie lizanie 16.07.02, 11:51
                                Gość portalu: KR$ napisał(a):

                                > > W swoim antyklerykaliźmie wypierasz się fundamentalnych cech Polaków.
                                > > Proponuję od razu przejść na staropomorski.
                                >
                                > ----> proponuję nie zamieniać narzuconego siłą romansu z chrześcijaństwem na
                                > fundamentalizm religijny.

                                Noo doobrze, nie zamienię...

                                > Czasy się zmieniają i dobrze gdy naród potrafi to
                                > dostrzec i dostosować się do otaczającej go rzeczywistości, dobrze również
                                > gdy potrafi wykształcić nowe bardziej przystające do potrzeb cechy.

                                Państwo polskie, kultura polska, język polski. To wszystko jest do wymiany w
                                takim razie. W zasadzie nieźle nam szło przez ostatnie 230 lat, z drobnymi
                                przerwami.

                                > Zasadniczo jestem przeciw wypaczeniom, przekrętom,
                                > oszustwom i żerowaniu na głupocie innych

                                W czym wydajnie wspomaga Cię jak mniemam czasopismo "Nie".
                                Od zapalonych oazowiczów śmieszniejsi są tylko zapaleni antyklerykałowie.

                                > -----> Blitz, a tak btw. ty chcesz rewizji granic, powrotu Landsberga do
                                > macierzy czy o co chodzi z tą ksywką?

                                Ja mam poczucie humoru.
                                • Gość: KR$ Re: Pogańskie lizanie IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 17.07.02, 03:20
                                  blic napisał:

                                  > Gość portalu: KR$ napisał(a):
                                  >
                                  > > > W swoim antyklerykaliźmie wypierasz się fundamentalnych cech Polaków.
                                  >
                                  > > > Proponuję od razu przejść na staropomorski.
                                  > >
                                  > > ----> proponuję nie zamieniać narzuconego siłą romansu z chrześcijaństw
                                  > em na
                                  > > fundamentalizm religijny.
                                  >
                                  > Noo doobrze, nie zamienię...
                                  >

                                  ******mądrze - daj sobie również luz z chrześcijaństwem i zacznij myśleć bez
                                  pomocy osób trzecich - wyjdzie ci niewątpliwie na zdrowie.


                                  > > Czasy się zmieniają i dobrze gdy naród potrafi to
                                  > > dostrzec i dostosować się do otaczającej go rzeczywistości, dobrze również
                                  > > gdy potrafi wykształcić nowe bardziej przystające do potrzeb cechy.
                                  >
                                  > Państwo polskie, kultura polska, język polski. To wszystko jest do wymiany w
                                  > takim razie. W zasadzie nieźle nam szło przez ostatnie 230 lat, z drobnymi
                                  > przerwami.
                                  >



                                  ******* nie przesadzajmy - udział pierwiastków religijnych w państwie polskim,
                                  kulturze polskiej i języku polskim nie jest aż tak duży jak to się powszechnie
                                  głosi - może to wszystko znakomicie funkcjonować bez religii - sprawdzone
                                  wielokrotnie.



                                  > > Zasadniczo jestem przeciw wypaczeniom, przekrętom,
                                  > > oszustwom i żerowaniu na głupocie innych
                                  >
                                  > W czym wydajnie wspomaga Cię jak mniemam czasopismo "Nie".
                                  > Od zapalonych oazowiczów śmieszniejsi są tylko zapaleni antyklerykałowie.
                                  >


                                  -----> w czym nie wspomaga mnie nikt - widzisz aby ktoś tutaj w jakiś sposób
                                  mnie wspomagał? To samotna walka - podobna do tej jaką prowadził szeryf z
                                  filmu 'W samo południe'. Zapaleni oazowicze są wielokrotnie śmieszniejsi od
                                  antyklerykałów - daleki jestem od bycia antyklerykałem w twoim rozumieniu.



                                  > > -----> Blitz, a tak btw. ty chcesz rewizji granic, powrotu Landsberga d
                                  > o
                                  > > macierzy czy o co chodzi z tą ksywką?
                                  >
                                  > Ja mam poczucie humoru.



                                  ------> ja też! Szczególnie gdy czytam lub piszę coś śmiesznego...



                                  >
                                  • blic Re: Pogańskie lizanie 17.07.02, 12:27
                                    Gość portalu: KR$ napisał(a):

                                    > > > ----> proponuję nie zamieniać narzuconego siłą romansu z
                                    > > > chrześcijaństwem nafundamentalizm religijny.
                                    > >
                                    > > Noo doobrze, nie zamienię...
                                    > >
                                    >
                                    > ******mądrze - daj sobie również luz z chrześcijaństwem i zacznij myśleć bez
                                    > pomocy osób trzecich - wyjdzie ci niewątpliwie na zdrowie.

                                    Jednak kiepsko u Ciebie i poczuciem humoru i z dedukcją.
                                    Jestem całkowicie areligijny i akościelny. Ze swoją krucjatą antychrześcijańską
                                    pukasz w niewłaściwe drzwi.
                                    Mam nadzieję, że rozumiesz niestosowność sytuacji gdy wychodzi Ci
                                    antyklerykalna piana na twarz po tym jak zaczynam argumentować za
                                    chrześcijaństwem i kościołem.

                                    > > Państwo polskie, kultura polska, język polski. To wszystko jest do wymiany
                                    > > w takim razie. W zasadzie nieźle nam szło przez ostatnie 230 lat, z
                                    > > drobnymi przerwami.
                                    >
                                    > ******* nie przesadzajmy - udział pierwiastków religijnych w państwie
                                    > polskim, kulturze polskiej i języku polskim nie jest aż tak duży jak to się
                                    > powszechnie głosi

                                    Nie wiem co się powszechnie głosi. Znam historię Polski i rozumiem
                                    kulturotwórczą rolę chrześcijaństwa.
                                    Jeśli wydaje Ci się, że Polska byłaby Polską, a Polacy Polakami bez
                                    chrześcijaństwa to żyjemy w innych światach i nie mamy o czym rozmawiać.

                                    > - może to wszystko znakomicie funkcjonować bez religii - sprawdzone
                                    > wielokrotnie.

                                    Wymień chociaż jeden naród, który nie funkcjonował w oparciu o religię.

                                    > Zapaleni oazowicze są wielokrotnie śmieszniejsi od
                                    > antyklerykałów

                                    Mam całkiem inne zdanie.

                                    > - daleki jestem od bycia antyklerykałem w twoim rozumieniu.

                                    Spotkałem już różne formy. Wpasowujesz się jak ulał.
      • aborys Re: Nogi dźwignią reklamy 09.07.02, 09:27
        Gość portalu: KR$ napisał(a):

        > Też zauważyłem te reklamy i wiele więcej.
        chcesz lizaka?
        • Gość: KR$ Re: Nogi dźwignią reklamy IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 12.07.02, 03:37
          aborys napisał:

          > Gość portalu: KR$ napisał(a):
          >
          > > Też zauważyłem te reklamy i wiele więcej.
          > chcesz lizaka?
          >
    • Gość: Wojtekz2 Re: Nogi dźwignią reklamy IP: *.vwes.pl / 40.10.8.* 09.07.02, 14:57
      Sie MA
      Fajne nogi były kiedyś w reklamie EB.
      Wojtek
      • ula_ Re: Nogi dźwignią reklamy 13.07.02, 19:29
        Kilka moich uwag co do reklam z podtekstem odrobinkę erotycznym.
        W tv - ok, niech sobie będą półnagie zgrabne kobiety reklamujące piwo czy
        samochody, natomiast na plakatach porozwieszanych przy drodze? Zgroza!
        Kierowcy zamiast uwazać na to, co się dzieje na drodze, ogladają się za
        nogami... ;)
        Nie zazdrość przemawia przeze mnie, tylko obawa o zdrowie i życie ;)))
        A poza tym dlaczego nie ma zgrabnych i przystojnych mężczyzn w reklamach?
        Większość to kobiety :(
        Czyżby sami mężczyźni tworzyli reklamy? A może tylko do mężczyzn te reklamy są
        adresowane?
        I tu, i tu węszę dyskryminację ;)
        Pozdrówka.
        Ula
        • Gość: ula_ Re: Nogi dźwignią reklamy IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 13.07.02, 23:09
          Ale temperatura w wątku!
          To pewnie te kobiece odkryte nogi tak podnoszą poziom adrenaliny!
          A mówiłam! Nie oglądać się za nogami!
          ;))
    • klin! Do KRSa 14.07.02, 10:57
      Wystarczyło, że jednym słowem zniżyłem się do Twojego poziomu, by w rewanżu
      przyjąć na siebie stek najgorszych rynsztokowych bluzgów, skierowanych
      bezpośrednio do mnie. Jeśli tak bronisz swojego "obrazowego" języka, zupełnie
      nie rozumiem, czym wyprowadziłem Cię z równowagi? Napisałem jedynie,
      że "przeczytać Twój tekst, to jak wdepnąć w gówno". Obrazowo i dobitnie. To
      Twój styl, czemu poczułeś się urażony?

      Każesz mi teraz siebie przepraszać? A niby za co? Przecież dla Ciebie to
      normalne. Tobie wolno nazywać rozmówców "facetami liżącymi się po fiutach",
      mnie nie wolno nazwać Twojego tekstu (nie Ciebie!) gównem? Widzisz, młody
      człowieku, stosowanie zasad dobrego wychowania ma głęboki sens, ukryty
      dotychczas przed Tobą. Zapobiega eskalacji emocji. Drobna, niezamierzona
      prowokacja doprowadziła Cię do białej gorączki, podjąłeś daremną próbę
      obrażenia mnie na wszystkie dostępne Ci, prymitywne sposoby. Potrzebowałeś
      kilku dni, aby zacząć wypowiadać się w miarę normalnie. Weź to pod uwagę w
      ocenie swojego "obrazowego" języka. Skoro Ciebie tak bardzo zabolało jedno
      jedyne słowo, zastanów się, jak inni odczytują Twoje teksty.

      Jeśli domagasz się równego traktowania z kulturalną częścią tego forum, bądź
      łaskaw najpierw przeprosić za swój niewyparzony język i obiecaj poprawę. Bez
      tego jakakolwiek dalsza wymiana zdań nie ma sensu.
      • hiro Re: Do KRSa 14.07.02, 11:16
        klin! napisał:

        > Wystarczyło, że jednym słowem zniżyłem się do Twojego poziomu, by w rewanżu
        > przyjąć na siebie stek najgorszych rynsztokowych bluzgów, skierowanych
        > bezpośrednio do mnie. Jeśli tak bronisz swojego "obrazowego" języka, zupełnie
        > nie rozumiem, czym wyprowadziłem Cię z równowagi? Napisałem jedynie,
        > że "przeczytać Twój tekst, to jak wdepnąć w gówno". Obrazowo i dobitnie. To
        > Twój styl, czemu poczułeś się urażony?
        >
        > Każesz mi teraz siebie przepraszać? A niby za co? Przecież dla Ciebie to
        > normalne. Tobie wolno nazywać rozmówców "facetami liżącymi się po fiutach",
        > mnie nie wolno nazwać Twojego tekstu (nie Ciebie!) gównem? Widzisz, młody
        > człowieku, stosowanie zasad dobrego wychowania ma głęboki sens, ukryty
        > dotychczas przed Tobą. Zapobiega eskalacji emocji. Drobna, niezamierzona
        > prowokacja doprowadziła Cię do białej gorączki, podjąłeś daremną próbę
        > obrażenia mnie na wszystkie dostępne Ci, prymitywne sposoby. Potrzebowałeś
        > kilku dni, aby zacząć wypowiadać się w miarę normalnie. Weź to pod uwagę w
        > ocenie swojego "obrazowego" języka. Skoro Ciebie tak bardzo zabolało jedno
        > jedyne słowo, zastanów się, jak inni odczytują Twoje teksty.
        >
        > Jeśli domagasz się równego traktowania z kulturalną częścią tego forum, bądź
        > łaskaw najpierw przeprosić za swój niewyparzony język i obiecaj poprawę. Bez
        > tego jakakolwiek dalsza wymiana zdań nie ma sensu.

        po co< hujowi> się tłumaczysz?ze mną już wcześniej próbował!chciałem mu
        nawywijać ale go olałem.szkoda dzieciaka!dorośnie to wyrośnie z tego
        • klin! Re: Do KRSa 14.07.02, 11:27
          Hiro, przyjacielu, ja "się" nie tłumaczę.
          Samemu też "się" nie wyrasta. Czasami potrzebna życzliwa podpowiedź, prawda? :)
          • hiro Re: Do KRSa 14.07.02, 11:54
            klin! napisał:

            > Hiro, przyjacielu, ja "się" nie tłumaczę.
            > Samemu też "się" nie wyrasta. Czasami potrzebna życzliwa podpowiedź,
            prawda? :)
            prawda!
            mądrego to i dobrze posłuchać:-)
      • Gość: KR$ Re: Do KRSa IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 16.07.02, 02:48
        klin! napisał:

        > Wystarczyło, że jednym słowem zniżyłem się do Twojego poziomu, by w rewanżu
        > przyjąć na siebie stek najgorszych rynsztokowych bluzgów, skierowanych
        > bezpośrednio do mnie. Jeśli tak bronisz swojego "obrazowego" języka,
        zupełnie
        > nie rozumiem, czym wyprowadziłem Cię z równowagi? Napisałem jedynie,
        > że "przeczytać Twój tekst, to jak wdepnąć w gówno". Obrazowo i dobitnie. To
        > Twój styl, czemu poczułeś się urażony?
        >
        > Każesz mi teraz siebie przepraszać? A niby za co? Przecież dla Ciebie to
        > normalne. Tobie wolno nazywać rozmówców "facetami liżącymi się po fiutach",
        > mnie nie wolno nazwać Twojego tekstu (nie Ciebie!) gównem? Widzisz, młody
        > człowieku, stosowanie zasad dobrego wychowania ma głęboki sens, ukryty
        > dotychczas przed Tobą. Zapobiega eskalacji emocji. Drobna, niezamierzona
        > prowokacja doprowadziła Cię do białej gorączki, podjąłeś daremną próbę
        > obrażenia mnie na wszystkie dostępne Ci, prymitywne sposoby. Potrzebowałeś
        > kilku dni, aby zacząć wypowiadać się w miarę normalnie. Weź to pod uwagę w
        > ocenie swojego "obrazowego" języka. Skoro Ciebie tak bardzo zabolało jedno
        > jedyne słowo, zastanów się, jak inni odczytują Twoje teksty.
        >
        > Jeśli domagasz się równego traktowania z kulturalną częścią tego forum, bądź
        > łaskaw najpierw przeprosić za swój niewyparzony język i obiecaj poprawę. Bez
        > tego jakakolwiek dalsza wymiana zdań nie ma sensu.


        ----> bardzo piękna manipulacja - jednakże jak to zwykle bywa z manipulacjami
        opiera się ona na pewnych przeinaczeniach i niedomówieniach. ku przypomnieniu
        faktów (które tak ładnie naginasz) - dyskutowaliśmy tu sobie o reklamie nikt
        nikogo nie obrażał, w pewnym momencie pojawiłeś się ty i wymieszałeś mnie z
        gównem jak pierwszej wody cham - teraz próbujesz dorabiać do tego ideologię bo
        ci się jednak głupio zrobiło. Nie oczekuję od ciebie, że zrozumiesz co
        zrobiłeś, jednak spróbuję ci to wytłumaczyć łopatologicznie jeszcze raz. Gdy
        ktoś rozmawia i nie podoba ci się to jak ta osoba się wysławia to zwracając
        jej uwagę zrób to grzecznie gdyż jesli chcesz chama naprawić to najpierw
        muszisz sam być bez zarzutu. A co ty zrobiłeś? Usłyszałeś, że cham z kimś
        rozmawia i klnie sobie pod nosem (nawet się do ciebie nie odzywając) więc
        wyskoczyłeś do niego z piąchami krzycząc: 'ty śmieciu, jak śmiesz być taki
        chamski?!?! Wkurwiają nas takie brudasy jak ty!!!' Przyznasz chyba sam, że
        sposób w jaki 'ukulturalniacz' zwraca chamowi uwagę jest trochę nie na
        miejscu... Wyznam ci, że setnie mnie rozbawiłeś tym swoim wystąpieniem -
        twierdzę, że zdecydowana większość ludzi to chamy i pieniacze i lubię
        doprowadzać do sytuacji w których osoby pozujące na wcielenia wszelkich cnót
        pokazują swe prawdziwe wnętrze - gratuluję klinie! wyjścia z podziemia! Teraz -
        żeby nie było nieporozumień - zrozumiałbym i zaakceptował twoje wystąpienie w
        przypadku, gdybym w komentowanym przez ciebie poście napisał, że klin! to
        członek patentowany, kupa gnoju lub że rozmowa z nim to jak pływanie w
        szambie, czyli zaczął komentować nie jakieś zagadnienie lub zachowanie tylko
        przymioty a raczej przywary jakiejś osoby - tylko widzisz - ja nigdy tak nie
        piszę o ludziach chyba, że mnie do tego sprowokują bezpodstawnym atakiem -
        niekoniecznie nawet muszę być celem tego ataku.


        Jeżeli nie czujesz subtelnej różnicy pomiędzy 'na forum powszechne jest
        lizanie się po fiutach' a 'czytanie twoich postów to jak wdepnięcie w gówno z
        samego rana' to pomimo swoich lat powinieneś się zastanowić nad korepetycjami
        z polskiego - szczególnie w zakresie analizy tekstu pisanego i rozumienia
        treści jakich za pomocą owego tekstu chciał wyrazić autor.


        A tak przy okazji to jak widzisz w sąsiadujących postach lizanie się po
        fiutach ma się dobrze.
        • klin! Re: Do KRSa 16.07.02, 09:57
          O, mój Boże! Rozwścieczony manipulant Klin szarżujący na biednego KRSa. Z
          pięściami! Bluzgający pod nosem coś o śmieciach i brudasach! :))

          Kochany, to musiał być zły sen. Początki manii prześladowczej.

          Teraz to mi naprawdę głupio. Domyślałem się, że jesteś trochę pokręcony. Gdybym
          jednak wiedział, że stanę się bohaterem Twoich nocnych koszmarów, nigdy nie
          dałbym Ci pretekstu do pogłębienia tych lęków. Przestań już kombinować, bo mogą
          z tego wyjść jaieś powikłania, czego Ci nie życzę. Wyśpij się w końcu, a świat
          okaże się przyjaźniejszy.

          A propos, korepetycje z polskiego: degrengolada zamiast "degręgolada", dopóki
          zamiast "dopuki".

          Ach, i nadal czekam na przeprosiny. Tylko się najpierw wyśpij :)
          • the_real_kris Do kilima! 17.07.02, 03:06
            klin! napisał:

            > O, mój Boże! Rozwścieczony manipulant Klin szarżujący na biednego KRSa. Z
            > pięściami! Bluzgający pod nosem coś o śmieciach i brudasach! :))
            >


            ----> no niestety... archiwum jest powyżej - wystarczy poczytać.


            > Kochany, to musiał być zły sen. Początki manii prześladowczej.
            >


            -----> widzę, widzę - prześladujesz mnie konsekwentnie - także poniżej, ale
            nie martw się - być może coś ci na Walczaka poradzą na tą manię
            prześladowczą...



            > Teraz to mi naprawdę głupio. Domyślałem się, że jesteś trochę pokręcony.
            Gdybym
            >
            > jednak wiedział, że stanę się bohaterem Twoich nocnych koszmarów, nigdy nie
            > dałbym Ci pretekstu do pogłębienia tych lęków.


            -----> lęki ci się przyśniły? koszmary? na Walczaka być może i to załatwią.


            Przestań już kombinować, bo mogą
            >
            > z tego wyjść jaieś powikłania, czego Ci nie życzę.



            ----> widzę, że doświadczenie przez ciebie przemawia - tylko w którym miejscu
            ja kombinuję? Pogrywasz po chamsku i tyle - bez żadnych kombinacji z mojej
            strony.



            Wyśpij się w końcu, a świat
            > okaże się przyjaźniejszy.
            >


            ------> nie martw się jest przyjazny.



            > A propos, korepetycje z polskiego: degrengolada zamiast "degręgolada",
            dopóki
            > zamiast "dopuki".



            -----> Żeby udzielać korepetycji to trzeba umieć trochę więcej niż wcisnąć
            przycisk spellcheckera (no ale widzę, że dla ciebie to osiągnięcie którym
            chcesz się chlubić) - ja jak widzisz radzę sobie całkiem nieźle bez tego
            urządzenia. Dlaczego nie wynalazłeś wszystkich przecinków, które pominąłem w
            swoich tekstach? :-D


            >
            > Ach, i nadal czekam na przeprosiny. Tylko się najpierw wyśpij :)



            -----> ja również czekam na przeprosiny aczkolwiek bez złudzeń co do skutku
            tego czekania. Wyspany jestem - nie będę tłumaczył bo i tak nie zrozumiesz.
            • klin! Re: Do kilima? 17.07.02, 20:45
              Zacytuj mnie nazywającego kogoś śmieciem lub brudasem... niekoniecznie w tym
              wątku, gdziekolwiek.

              Sprawdź w encyklopedii albo zapytaj kogoś oczytanego, co to jest mania
              prześladowcza, bo błądzisz w tej materii.

              A poza tym, trzeba było od razu nam zakomunikować, że jesteś szeryfem z
              filmu "W samo południe" (co wyszło na jaw zupełnie przypadkowo w odpowiedzi
              Blicowi). To całkowicie zmienia postać rzeczy i wszystko tłumaczy. Z szeryfem
              to inna rozmowa. Walcz samotnie dalej, nawracaj farmerów z Ciemnogrodu. A jak
              jakiś tępy bandzior podskoczy z piąchami, potraktuj go którąś ze swoich męskich
              uwag o szambie, gnoju albo lizaniu fiutów. Szeryfowi przystoi.

              Swoją drogą, muszę być chyba nieźle pokręcony, żeby prowadzić takie dialogi. :)
              Ale to nie do Ciebie, szeryfie. Tobie chyba dam już spokój.
    • aborys Panom, co się okładają gnojem i członkami... 16.07.02, 10:26
      ...chciałem zwrócić uwagę, że wątek był o fajnych nogach.
      Wątek o miłej przerwie na brandy został skopany, o whisky, o czytaniu
      książek...
      Niełatwo krzewić Piękno i Dobro.
      • the_real_kris Re: Panom, co się okładają gnojem i członkami... 17.07.02, 03:11
        aborys napisał:

        > ...chciałem zwrócić uwagę, że wątek był o fajnych nogach.
        > Wątek o miłej przerwie na brandy został skopany, o whisky, o czytaniu
        > książek...
        > Niełatwo krzewić Piękno i Dobro.
        >
        • aborys Re: Panom, co się okładają gnojem i członkami... 17.07.02, 20:18

          > Swoją drogą
          > znalazłem parę Twoich zaskakujących postów na forum Kobieta.... w wątku o
          > przewagach płci - nie spodziewałbym się tego po Tobie...
          > >
          > Pozdrawiam
          >
          > KR$
          Hehe. To bardzo inspirujący wątek.
          Niejaki Lechita znany jest na gorzowskim forum z wystąpienia w którym określił Gorzów i Zieląkę jako
          wiochy (jak dobrze wiemy to tylko pół prawdy;) i stwierdził, że niepotrzebna im autostrada.

          Tym razem Lechita na forum kobiecym postawił śmiałą tezę, że kobiety są gorsze od mężczyzn.
          Zilustrował to wynikami sportowymi, listą laureatów nagrody Nobla, etc.
          Dominujące na forum panie nie podjęły polemiki. 2 lub 3 odesłały do jakichś lektur albo przytaczały inne
          tabele z których wynikało, że nie jest z kobietami tak znowu źle. Ale większość "dyskutantek", "-ów",
          używała argumentów typu "jesteś beczką spermy" albo "ty debilu".
          Oczywiście można wytłumaczyć sprawę używając słów "macierzyństwo", "rodzina", "kobiecość", ale
          kłóciłoby się to z zasadą równości płci.

          Ale ciekawsze są tam wątki o zdradzie.
          Forumowiczki, które wyjawiają, że kochają cudzego męża, wyzywane są od kurew, a forumowicz, którzy
          chce odbić cudzą żonę bo ją kocha z wzajemnością - powinien się zastanowić czy jej nie krzywdzi i w
          ogóle jakie to romantyczne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka