aborys
19.07.02, 12:22
Księgowe zresztą też.
Z żabiej perspektywy widzę w tym zawodzie wielu idiotów, głównie zresztą
idiotek, całkowicie lekceważących zasady, nie znających przepisów,
niekompetentnych. U znajomych (firma usługowa) księgowa praktycznie
sparaliżowała pracę firmy awanturując się z kontrahentami o jakieś
wyimaginowane procedury.
Pół biedy gdy księgowa dorasta z firmą, na bieżąco śledzi zmiany przepisów i
zachowania konkurencji. Najgorzej, jak wchodzi nowa do firmy i wywraca
wszystko na lewą stronę.
Kryzys zaufania do miejscowej pani Ziuty zbiegł mi się z wiadomymi szwindlami
księgowych i audytorów na rynku światowym. Fachowcy ci dołączają finansowej
arystokracji stanowiącej prawa rynku, zarabiającej fortuny i nie
dopowiadającej za nic. Po menedżerach z bożej łaski przenoszących się z firmy
do firmy i pozostawiających po sobie zgliszcza, zwolnienia i zawód
akcjonariuszy - przyszedł czas na księgowych.
Niektórych pewnie można posadzić, ale i tak żaden z nich nie poniesie pełnej
odpowiedzialności za straty, które poczynił.