Dodaj do ulubionych

Przerażają mnie księgowi

19.07.02, 12:22
Księgowe zresztą też.
Z żabiej perspektywy widzę w tym zawodzie wielu idiotów, głównie zresztą
idiotek, całkowicie lekceważących zasady, nie znających przepisów,
niekompetentnych. U znajomych (firma usługowa) księgowa praktycznie
sparaliżowała pracę firmy awanturując się z kontrahentami o jakieś
wyimaginowane procedury.
Pół biedy gdy księgowa dorasta z firmą, na bieżąco śledzi zmiany przepisów i
zachowania konkurencji. Najgorzej, jak wchodzi nowa do firmy i wywraca
wszystko na lewą stronę.

Kryzys zaufania do miejscowej pani Ziuty zbiegł mi się z wiadomymi szwindlami
księgowych i audytorów na rynku światowym. Fachowcy ci dołączają finansowej
arystokracji stanowiącej prawa rynku, zarabiającej fortuny i nie
dopowiadającej za nic. Po menedżerach z bożej łaski przenoszących się z firmy
do firmy i pozostawiających po sobie zgliszcza, zwolnienia i zawód
akcjonariuszy - przyszedł czas na księgowych.
Niektórych pewnie można posadzić, ale i tak żaden z nich nie poniesie pełnej
odpowiedzialności za straty, które poczynił.
Obserwuj wątek
    • sunrise Re: Przerażają mnie księgowi 19.07.02, 13:02
      przypomniała mi się historia opowiedziana przez znajomego:

      Kilka lat temu w małej miejscowości lubuskim była sobie całkiem dobrze
      prosperująca firma. Rozwijała się i korzystała z ulgi inwestycyjnej (warunkiem
      korzystania z ulgi było ponoszenie w każdym roku przez okres kilku lat
      okreslonych wydatków na inwestycje). Jednak księgowa zaksięgowała fakturę
      dokumentującą poniesienie takiego wydatku z opóźnieniem - w następnym roku. W
      efekcie firma musiała zwrócić całą ulgę z kilku lat wraz z odsetkami. A była to
      suma niebagatelna - żeby ją zwrócić, właściciel musiał zamknąć firmę, sprzedać
      dom, a to i tak nie wystarczyło. Księgowa nie poniosła pewnie żadnej
      odpowiedzialności, a właściciel firmy będzie miał do końca życia urząd skarbowy
      na karku.
      • gtk Re: Przerażają mnie księgowi 19.07.02, 14:53
        Nie obwiniałbym tak księgowych, jak raczej twórców przepisów podatkowych oraz
        urzedy skarbowe, które nie są zainteresowane pomaganiem podatnikom, a tylko
        dowalaniem kar.
        Nie wierzę, że w podanym powyżej przykładzie dobra wola urzędnika skarbowego
        nie wystarczyłaby do zamknięcia całej sprawy w taki sposób, by facet ulgę
        utrzymał, a co za tym idzie i firmę, miejsca pracy itp.
        Księgowa poniosła co najmniej taką stratę, że wyleciała z pracy. Chyba więc po
        prostu popełniła błąd, nie zrobiła tego umyślnie(chyba że nasłała ją
        konkurencja).
        Z drugiej strony - jak to świadczy o systemie podatkowym, jeżeli firma, która
        nie korzysta z ulg, nie jest w stanie utrzymać się na rynku... To właśnie
        system jest chory, działanie księgowych to tylko objaw, taka gorączka.
        • ula_ Re: Przerażają mnie księgowi 19.07.02, 16:35
          Może trochę obok tematu księgowych, ale o skarbówce i podatkach.
          Wczoraj w tv pewien właściciel firmy krótko opowiedział swój problem:
          kupił usługę od innej firmy, zapłacił za nią i odpisał podatek VAT.
          Firma sprzedająca usługę nie zapłaciła tego podatku (!) i ów kupujący ma
          problem, ponieważ musi zapłacić teraz ten podatek i to z koszmarnymi odsetkami.
          Wytłumaczcie mi, jak można takie chore prawo wymyślić?!
          Człowiek jest uczciwy, płaci podatki, płaci kontrahentom i musi ponosić
          odpowiedzialność za to, że inny jest nieuczciwy?!
          Zgroza i absurd!
          Gdybym zaproponowała któremuś ze swoich kontrahentów, żeby mi co miesiąc
          pokazywał swoje księgi i deklaracje, abym mogła sprawdzić, czy odprowadza
          podatki za moje faktury, to pewnie skierowałby mnie na badania...
          Bez sensu!
          Nie zgadzam się z tym.
      • j24 Re: Przerażają mnie księgowi 24.07.02, 08:59
        sunrise napisała:

        > Kilka lat temu w małej miejscowości lubuskim była sobie całkiem dobrze
        > prosperująca firma. Rozwijała się i korzystała z ulgi inwestycyjnej
        >(warunkiem korzystania z ulgi było ponoszenie w każdym roku przez okres kilku
        > lat okreslonych wydatków na inwestycje). Jednak księgowa zaksięgowała fakturę
        > dokumentującą poniesienie takiego wydatku z opóźnieniem - w następnym roku.
        > W efekcie firma musiała zwrócić całą ulgę z kilku lat wraz z odsetkami.
        > A była to suma niebagatelna - żeby ją zwrócić, właściciel musiał zamknąć
        > firmę, sprzedać dom, a to i tak nie wystarczyło. Księgowa nie poniosła pewnie
        > żadnej odpowiedzialności, a właściciel firmy będzie miał do końca życia urząd
        > skarbowy na karku.

        Mnie przerażają podobne przepisy, nieżyciowe, oraz zła (zwykle) wola urzędnika
        (czasem boi się być przyjaźnie nastawiony do klienta z uwagi na wszechobecną
        korepcję, gdyby tej korupcji nie było, życzliwość nie byłaby na cenzurowanym...)

        Za jakieś 20 lat będzie lepiej (może :)
    • brunet_wieczorowa_pora Re: Przerażają mnie księgowi 20.07.02, 19:23
      A coś Ty taki bojaźliwy? hę?
      • j28 Re: Przerażają mnie księgowi 24.07.02, 09:14
        brunet_wieczorowa_pora napisał(a):

        > A coś Ty taki bojaźliwy? hę?


        j24 ma uraz po tym jak go traktowali jeszcze carscy urzednicy :_) wielu takich
        jeszcze u nas jest. Kiedys na pytanie w PZU co tam robie (pytal dyr.
        miejscowego oddzialu) powiedzialem, ze czwicze cierpliwosc :-)
        • j24 Re: Przerażają mnie księgowi 24.07.02, 09:55
          j28 napisał:

          > brunet_wieczorowa_pora napisał(a):

          >> A coś Ty taki bojaźliwy? hę?

          > j24 ma uraz po tym jak go traktowali jeszcze carscy urzednicy :_) wielu
          > takich jeszcze u nas jest.

          Dwudziestyósmy, nie wiem co tam w Twojej mózgownicy faluje, ale jakby od rzeczy
          prawisz (może pomyliłeś wątek?, wpisz o carskich na innym, jak trzeba pogadamy
          o tym co należy pamiętać i o tym co można zapomnieć)

          > Kiedys na pytanie w PZU co tam robie (pytal dyr. miejscowego oddzialu)
          > powiedzialem, ze czwicze cierpliwosc :-)

          To o księgowej, czy do bruneta ?
          • brunet_wieczorowa_pora Re: Przerażają mnie księgowi 24.07.02, 22:00
            j24 napisał:

            > j28 napisał:
            >
            > > brunet_wieczorowa_pora napisał(a):
            >
            > >> A coś Ty taki bojaźliwy? hę?
            >
            > > j24 ma uraz po tym jak go traktowali jeszcze carscy urzednicy :_) wielu
            > > takich jeszcze u nas jest.
            >
            > Dwudziestyósmy, nie wiem co tam w Twojej mózgownicy faluje, ale jakby od
            rzeczy
            >
            > prawisz (może pomyliłeś wątek?, wpisz o carskich na innym, jak trzeba
            pogadamy
            > o tym co należy pamiętać i o tym co można zapomnieć)
            >
            > > Kiedys na pytanie w PZU co tam robie (pytal dyr. miejscowego oddzialu)
            > > powiedzialem, ze czwicze cierpliwosc :-)
            >
            > To o księgowej, czy do bruneta ?
            >
            >
    • Gość: Laufer 1 Mam podobne obserwacje i doświadczenia. IP: *.xtra.pl 25.07.02, 06:17
      aborys napisał:

      > Księgowe zresztą też.
      > Z żabiej perspektywy widzę w tym zawodzie wielu idiotów, głównie zresztą
      > idiotek, całkowicie lekceważących zasady, nie znających przepisów,
      > niekompetentnych. U znajomych (firma usługowa) księgowa praktycznie
      > sparaliżowała pracę firmy awanturując się z kontrahentami o jakieś
      > wyimaginowane procedury.
      > Pół biedy gdy księgowa dorasta z firmą, na bieżąco śledzi zmiany przepisów i
      > zachowania konkurencji. Najgorzej, jak wchodzi nowa do firmy i wywraca
      > wszystko na lewą stronę.
      >
      > Kryzys zaufania do miejscowej pani Ziuty zbiegł mi się z wiadomymi szwindlami
      > księgowych i audytorów na rynku światowym. Fachowcy ci dołączają finansowej
      > arystokracji stanowiącej prawa rynku, zarabiającej fortuny i nie
      > dopowiadającej za nic. Po menedżerach z bożej łaski przenoszących się z firmy
      > do firmy i pozostawiających po sobie zgliszcza, zwolnienia i zawód
      > akcjonariuszy - przyszedł czas na księgowych.
      > Niektórych pewnie można posadzić, ale i tak żaden z nich nie poniesie pełnej
      > odpowiedzialności za straty, które poczynił.
      >
      • Gość: amster Re: Mam podobne obserwacje i doświadczenia. IP: *.debno.sdi.tpnet.pl 25.07.02, 16:04
        a może ci biedni księgowi tak na prawdę nie mają nic do powiedzenia w firmie.
        wykonują tylko polecenia, bo chcą pracować - jak każdy.
        a błędy...
        nie myli się ten, który nic nie robi.
        • aborys Re: Mam podobne obserwacje i doświadczenia. 25.07.02, 22:04
          Gość portalu: amster napisał(a):

          > a może ci biedni księgowi tak na prawdę nie mają nic do powiedzenia w firmie.
          O takich nic nie mówię. Pewnie są i tacy. Ale znam osoby dokładnie takie jak
          opisałem. Szkodników wręcz.
          Śmierć!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka