Gość: mike
IP: *.gorzow.mm.pl
18.07.05, 14:15
jestem chory, 8:00 stawiam się w przychodni X. Sprawdzam wywieszkę na
drzwiach "mojej" Pani "doktor". Przyjmuje od 8:00. Płacę składki, rzadko
korzystam. 10 osób w kolejce. Około 8:15 otwiera sie okienko rejestracji.
Jedna pielęgniarka przyjmuje pacjentów którzy przyszli i którzy dzwonią. Dwie
włóczą się po korytarzach... Już po 15 minutach jestem zarejstrowany.
Pni "doktor" jeszcze nie przyjmuje. Schorowana starsza Pani, która próbowała
wejść zostaje wyproszona i poinformowana, że przecież nikt nie mówił że można
wchodzić. Stojąc do rejestracji przeczytałem, iż wszyscy lekarze sa członkami
Porozumienia Zielonogórskiego. Przyjęcia zaczynają sie o 8:45. A ONI
(doktory) znowu będą krzyczeć że jest za mało pieniędzy na służbę zdrowia ..