Dodaj do ulubionych

Skrzypek na.... cmentarzu

03.11.02, 18:22
Od kilku lat przy pierwszej bramie cmentarza komunalnego przy Żwirowej
przygrywa skrzypek (oj dzisiaj to mu ciężko było, ziąb straszny, wiatr
przenikliwy...). Gra zarówno klasykę, jak i roka symfonicznego, wspierając
się podkładem z taśmy.

Pamiętam, że na początku przy młodym skrzypku przystawała młodzież, były
i oklaski...
Muzykant jest emigrantem zza Buga. Dorabia, a może i zarabia, trudno wyczuć.

Borys, czy w "lepszych" miastach nieboszczykom też przygrywają?
Właśnie, co o tym myślicie, może nie wypada grać i zarabiać na cmentarzu,
a może muzykant się przyjął i smutno by już było bez niego?
Obserwuj wątek
    • jona5 Re: Skrzypek na.... cmentarzu 03.11.02, 18:43
      J 24 tu w Belgii takich grajkow jest wszedzie pelno,doslownie wszedzie-przed
      cmentarzem,w metrze,przed wejsciem i za najwiekszym rynkiem.Sa to przewaznie
      emigranci,nie zawsze legalni.Ludzie z ex Ussr obstawiaja tez latem cale
      belgijskie wybrzeze,kiedys widzialam jak klocili sie o miejsce,a wiec i jest
      konkurencja.Miasto Bruksela wzielo sie na sposob-zarobek.Prawnie kazdy uliczny
      artysta-tak oficjalnie mowi sie w urzedzie powinien miec pozwolenie za 11 euro.
      Jednak na rue Neuve-handlowa ulica centrum Latynosi pewnie takich nie maja,bo
      ciagle bawia sie z policja w,,kotka i myszke,,
      • bart.q Re: Skrzypek na.... cmentarzu 03.11.02, 18:45
        jona5 napisała:

        > na rue Neuve

        "Rue Neuve". Prawdziwie belgijski miszmasz. :)
      • j24 Re: Skrzypek na.... cmentarzu 03.11.02, 18:47
        jona5 napisała:

        > J 24 tu w Belgii takich grajkow jest wszedzie pelno,doslownie wszedzie-przed
        > cmentarzem,w metrze,przed wejsciem i za najwiekszym rynkiem.

        U nas zawsze ten sam. Pewnie na poczatku nawet niezle mu się wiodlo.

        > Jednak na rue Neuve-handlowa ulica centrum Latynosi pewnie takich nie maja,bo
        > ciagle bawia sie z policja w,,kotka i myszke,,

        Indianie z Peru graja na prawde fantastyczna muzyke (zawsze przystane, dziala
        jak magnes).
        • bart.q Re: Skrzypek na.... cmentarzu 03.11.02, 18:51
          j24 napisał:

          > Indianie z Peru graja na prawde fantastyczna muzyke

          Mnie raczej zniechęca to, że zamiast grać swoją muzykę, grają jakieś odsmażane
          szlagiery z list przebojów.
          • j24 Re: Skrzypek na.... cmentarzu 03.11.02, 18:54
            bart.q napisał:

            >> Indianie z Peru graja na prawde fantastyczna muzyke

            > Mnie raczej zniechęca to, że zamiast grać swoją muzykę, grają jakieś
            > odsmażane szlagiery z list przebojów.

            ... a to chyba innych Peruwiańczyków przyszło nam słuchać
    • Gość: RYS Re: Skrzypek na.... cmentarzu IP: *.teleton.pl 04.11.02, 08:22
      NIE MA W TYM NIC OBRAŻLIWEGO CO DO MIEJSCA W KTÓRYM GRA.ALE PO WEJŚCIU NA
      CMENTARZ PRZYPOMNIAŁA MI SIĘ SCENA Z FILMU ,,ZAKAZANE PIOSENKI''GDZIE TAKI
      SKRZYPEK PRZYNOSIŁ ŚMIERĆ.OBY NIE TEN !!!
    • j24 Skrzypek nie na dachu 04.11.02, 08:45
      Poczytałem na Zielące o kandydatce na prezydenta Zielonej Góry (że rysy ma
      niearyjskie i o Łukasiewiczu).
      Żeby nie było: skrzypek ma rysy aryjskie (słowiańskie) - agent zaczyna się bać
      polskich emigrantów zza Wielkiej Wody (jednocześnie agent oświadcza, że również
      ma rysy aryjskie).
      • bart.q Re: Skrzypek nie na dachu 04.11.02, 09:05
        j24 napisał:

        > jednocześnie agent oświadcza, że również
        > ma rysy aryjskie).

        Zaś najbardziej aryjskie rysy ma Borys. :)
        • aborys Re: Skrzypek nie na dachu 04.11.02, 12:09
          bart.q napisał:

          > Zaś najbardziej aryjskie rysy ma Borys. :)
          Shalom!
    • aborys Re: Skrzypek na.... cmentarzu 04.11.02, 12:07
      j24 napisał:

      > Borys, czy w "lepszych" miastach nieboszczykom też przygrywają?
      W Lepszym Miescie dealują bombony. Nazywa się to "chlebek turecki" i jest
      tradycjąlokalną od 200 lat.
      • Gość: Prewtty Skrzypek w Lublinie IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.02, 16:22
        Nigdy nie zapomnę wrażenia, jakie swoją muzyką zrobił na mnie pewien skrzypek
        w Lublinie. Szłam sobie, trochę zmęczona, zajęta różnymi myślami Krakowskim
        Przedmieściem- deptakiem w centrum, pięknie ustrojonym, bo był akurat okres
        przedświąteczny, na dworze ciemno, pruszył śnieg i... ta muzyka... Po prostu
        bajka. Życzę Wam podobnych wzruszeń.
        • pretty_ Re: Skrzypek w Lublinie 04.11.02, 16:25
          Kurczę, nigdy mi się nie chce zalogować, ale patrząc na poprzedni post i
          pole "autor" widzę, że chyba muszę, bo mi się palec na "w" omsknął.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka