Dodaj do ulubionych

Upadek Chrzescijaństwa...

23.01.06, 23:44
Harry, nie czaruj?

Polscy fani Harry'ego Pottera odliczają dni do 27 stycznia, kiedy o północy
1000 księgarni zacznie sprzedawać szósty tom magicznej serii... Czy szatan
już się cieszy?


Co ma diabeł do Harry'ego Pottera, który w ciągu kilku lat dorobił się
milionów małoletnich wielbicieli na całym świecie, a swoją "matkę” - pisarkę
J. K. Rowling, uczynił najbogatszą kobietą Wielkiej Brytanii?
Oto właśnie nakładem Wydawnictwa Polwen, ukazało się polskie tłumaczenie
niemieckiej książki Gabriele Kuby - "Harry Potter: dobry czy zły?”. Znak
zapytania w tytule w zasadzie nie ma sensu. Słowo "zły” na okładce jest dużo
większe od słowa "dobry”, więc teza wydaje się być oczywista.
Poszczególne tomy cyklu Rowling są coraz grubsze, a najnowszy - "Harry Potter
i Książę Półkrwi” liczy 704 strony. Czym więc są te 142 stronice książeczki
Kuby wobec tysięcy "magicznych” kart Rowling?

Rozkład chrześcijaństwa


Zacznijmy od wybitego na okładce hasła "Rekomendacja Benedykta XVI”. Otóż
pierwsze wydanie książki "Harry Potter: dobry czy zły?” ukazało się w 2003 r.
G. Kuby wysłała egzemplarz ówczesnemu prefektowi Kongregacji Nauki Wiary,
kardynałowi Josephowi Ratzingerowi. Przyszły papież Benedykt XVI 7 marca 2003
r. odpisał autorce: "Dobrze, że wyjaśnia pani sprawę "Harry'ego Pottera”,
ponieważ jest to subtelne uwiedzenie, które oddziałuje niepostrzeżenie, a
przez to głęboko, i rozkłada chrześcijaństwo w duszy człowieka, zanim mogło
ono w ogóle wyrosnąć”.
Obserwuj wątek
    • e_werty Re: Upadek Chrzescijaństwa... 23.01.06, 23:45
      To jest "cytata" z Lubuskiej - na ich forum nie da sie pogadac... Pewnie
      Voldemort zadziała... :)
      • calama Re: Upadek Chrzescijaństwa... 23.01.06, 23:47
        werty nie jest mugolem?
        ależ się można dziwnych rzeczy dowiedzieć chwilę przed północą ;)
        • e_werty Re: Upadek Chrzescijaństwa... 23.01.06, 23:49
          "...werty nie jest mugolem?"

          więcej - 6 tom już czytalem kilka miesiecy temu.... :)

          potega sieci...
    • e_werty Re: Upadek Chrzescijaństwa... 23.01.06, 23:48
      Ciąg dalszy:


      10 argumentów



      G. Kuby zapewnia, że tomy cyklu o Harrym Potterze przeczytała wnikliwie.
      Wnioski w skrócie zawarła w "10 argumentach przeciw Harry'emu Potterowi”, które
      umieściła na końcu swojej książki z wezwaniem: "Skseruj i przekaż dalej”.
      Według niemieckiej autorki "Harry Potter” jest m.in.:

      "globalnym długofalowym projektem, którego cel stanowi zmiana kultury. Próg
      obronny przed magią jest w młodym pokoleniu systematycznie niszczony. W ten
      sposób do społeczeństwa wdzierają się siły, które chrześcijaństwo kiedyś
      pokonało”.

      "Hogwart, szkoła magii i czarodziejstwa, jest zamkniętym światem przemocy i
      grozy, przekleństw i uroków, ideologii rasistowskiej i ofiar krwi,
      obrzydliwości i opętania”.

      "Harry Potter nie walczy ze złem. W każdym kolejnym tomie coraz bardziej staje
      się widoczne jego podobieństwo do Voldemorta, który jest uosobieniem zła.

      "Świat ludzi jest poniżany, świat czarodziejów i czarownic gloryfikowany.”

      "Nie ma żadnego pozytywnego transcendentnego wymiaru. To, co nadnaturalne, jest
      wyłącznie demoniczne. Boskie symbole są wynaturzone”.

      "Harry Potter” nie jest nowoczesną baśnią. W baśni czarnoksiężnicy i czarownice
      są jednoznacznie złymi postaciami. Bohater uwalnia się z ich mocy przez
      doskonalenie się w cnotach. W "Harrym Potterze” nie ma nikogo, kto pragnie
      dobra.

      "Czytelnik jest konsekwentnie pozbawiany umiejętności odróżniania dobra od
      zła”.

      "Wykroczenie wobec młodego pokolenia stanowi to, że zwodzi się je z taką
      łatwością magią i wypełnia się jego wyobraźnię obrazami świata, w którym rządzi
      zło. Świata, który nie tylko jest bez wyjścia, ale w którym warto pozostać”.

      "Wiara w kochającego Boga jest wypierana przez natłok magicznych obrazów,
      dlatego szkolna indoktrynacja "Harrym Potterem” stanowi atak na wolność
      religijną. Powinno się odmawiać udziału w szkolnych imprezach potterowskich z
      powodów religijnych i ze względu na sumienie”.
      I co Wy na to?

      • pawel.zary Re: Upadek Chrzescijaństwa... 24.01.06, 09:15
        Książka jest dla dzieci, które rozwijają się intelektualnie i emocjonalnie.
        Łatwo mogą pogodzić się z faktem, że magia i czary to coś "dobrego", co może
        nam posłużyć do "walki ze złem". To jest właśnie antychrześcijańskie - kościół
        zakazuje stosowania magii i czarów ( w Piśmie Świętym Nowego Testamentu też
        jest o tym mowa). Zakazuje dlatego, że człowiek jest zbyt słaby i jeżeli
        zacznie posługiwać się "czarami", to w efekcie te "czary" nim zawładną. Kościół
        po prostu ostrzega przed tym (nie ruszaj sił większych od siebie i nie próbuj
        ich wykorzystywać do swoich celów, bo nad nimi nie zapanujesz i skończy sie to
        dla ciebie źle).
        Człowiek dorosły patrzy na świat już przez pryzmat doswiadczenia, dziecko nie.
        Magia może działac tak jak pornografia - inaczej działa na dorosłego, który ma
        do tego dystans, a inaczej na 12-14 latka.
        pzdr
        • Gość: Bernard Re: Upadek Chrzescijaństwa... IP: *.ed.shawcable.net 24.01.06, 09:48
          Hey pawel,
          Co ty gadasz...
          Od kiedy moje uszy slyszaly a oczy widzialy, baby jagi i czarownice czarna
          magie w bajkach uprawialy i zasuwaly na miotlach...
          W co drugiej uslyszanej lub obejzanej bajce
          I nikt na lekcjach religii nie bil w tamtamy!!!
          Nie boj sie o swiat wyobrazni dziecka..
          To chora wyobraznia doroslych zasluguje by sie o nia martwic...
          Pozdrawiam
          • pawel.zary Re: czarownicy i kowboje 24.01.06, 10:22
            Gość portalu: Bernard napisał(a):

            > Hey pawel,
            > Co ty gadasz...
            > Od kiedy moje uszy slyszaly a oczy widzialy, baby jagi i czarownice czarna
            > magie w bajkach uprawialy i zasuwaly na miotlach...
            > W co drugiej uslyszanej lub obejzanej bajce
            > I nikt na lekcjach religii nie bil w tamtamy!!!



            No bo róznica polega na tym, że baby jagi i czrownice (-cy) zawsze były ZŁE i
            przegrywały. Jaś i Małgosia z czarownicą walczą, ale nie są czarownikami.
            W Harrym jest inaczej - to on jest adeptem czarnej magii, czyli młodym
            czarownikiem - ale jest postacią pozytywną!
            W "Gwiezdnych wojnach" masz rycerzy Jedi, ale oni nie posługuja sie magią tylko
            siłą ducha - doskonalą się duchowo. Młody Anakin też się doskonali, ale
            zwycięża w nim "ciemna strona mocy", czyli chęć dominacji, podporzadkiwania
            sobie innych i niszczenia dobra, dlatego jest postacią negatywną - czarownikiem.




            > Nie boj sie o swiat wyobrazni dziecka..
            > To chora wyobraznia doroslych zasluguje by sie o nia martwic...
            > Pozdrawiam


            W starych westernach, na których sie wychowałem, wszystko było proste :-) (John
            Wayne po przejechaniu całej pustyni dalej był ogolony :-) ) Śmierć była prosta -
            wystrczył jeden strzał z rewolweru lub indiańska strzała. Było dobro i zło
            (dobryu boihater w białym kapeluszu, a zły ubrany na czarno) ;-)
            Dzisiaj w kinie, żeby kogoś zabić, to trzeba pokroić go piłą elektryczną,
            wystrzelać cały magazynek z Kałach, zawiesiś na linie (zawsze w jakiejś
            fabryce) i wrzucić do hutniczego pieca (ale zawsze z pieca w ostatniej chwili
            wysuwa się ręka i próbuje wciągnąc za soba swojego oprawcę ;-)))) ).
            Myślisz, że to jest dobre dla kilkunastolatków? Ja bym wolał, żeby oglądali
            stare westerny.
            Pamiętasz film "Taksówkarz" z Robertem de Niro? Bohater żyje w takim podłym
            swiecie przemocy i zła, że nie wyobraża sobie, że można inaczej i stosuje takie
            same metody jak przestepcy.
            pzdr
            • Gość: Bernard Harry Potter to bajka, pacanie nawiedzony!! Bajka! IP: *.ed.shawcable.net 24.01.06, 10:54
              Hey pawel,
              Nic inego jak bajka...
              Fajna bajka.
              Dzeci sie ciesza...i do Kosciola chodza...
              Dorosli - to samo...
              Jak nisko oceniasz Wiare skoro myslisz ze bajki dla dzieci moga ja podwazyc...
              Szkode wyrzadzasz swym pacanstwem tym, ktorych myslisz ze bronisz...
              Przestan...
              Wez sie za Taliban lub inna AlKaide...
              Pozdrawiam
              PS. Czy zyjemy w XXI wieku czy XI ???
              • pawel.zary Re: no właśnie "pacanie nawiedzony inaczej" :-)) 24.01.06, 11:22
                Gość portalu: Bernard napisał(a):

                > Hey pawel,
                > Nic inego jak bajka...


                na własnie - bajka :-)


                > Fajna bajka.


                No własnie fajna bajka - warto utożsamiać sie z bohaterami :-)


                > Dzeci sie ciesza...i do Kosciola chodza...


                Dzieci będą chodzić tam, gdzie zaprowadzą je dorośli :-)


                > Dorosli - to samo...


                Dorośli co innego - mają doświadczenie i dystans :-)



                > Jak nisko oceniasz Wiare skoro myslisz ze bajki dla dzieci moga ja podwazyc...



                Jak te bajki czytaja dorośli to nie :-) Rolą dorosłych jest równoważenie (nie
                zakazywanie).



                > Szkode wyrzadzasz swym pacanstwem tym, ktorych myslisz ze bronisz...



                Ty też szkodę wyrządzasz swym pacaństwem tym, których myslisz, że bronisz :-)



                > Przestan...
                > Wez sie za Taliban lub inna AlKaide...



                Mam swoje zdanie, o które zapytała założycielka wątku. Rozumiem, że Ty jesteś
                przedstawicielem Talibanu lub innych ALkhaid, bo za wyrażanie mojej opinii
                nazywasz mnie "pacanem" - a nawet "nawiedzonym pacanem", tylko dlatego, że nie
                zgadza się to z Twją opinią na ten temat. Coś w tej Kanadzie z tolerancją musi
                być źle :-)) Umówmy się - skoro ja jestm "pacanem" - to Ty bedziesz "pacanem
                inaczej" - dobra? :-)))



                > Pozdrawiam
                > PS. Czy zyjemy w XXI wieku czy XI ???



                Co ma do rzeczy wiek? Latanie na miotle to XXI wiek? :-)))) Podstawy filozofii
                i teologii powstały w wiekach średnich (i wcześniej) a nie w ostatnich nawet
                kilku wiekach. Co takiego wielkiego oprócz techniki powstało w ostatnich 100-
                200 latach? Wiek XX to wiek dwóch strasznych wojen i totalitaryzmów - faszyzmu
                (narodowego-socjalizmu) i komunizmu. To dopiero będzie kiedyś ocenione jako
                ciemnota i zacofanie. Jedno z najgorszych stuleci.
                pzdr
            • calama Re: czarownicy i kowboje 24.01.06, 11:41
              pawel.zary napisał:

              > > > No bo róznica polega na tym, że baby jagi i czrownice (-cy) zawsze były
              ZŁE i
              > przegrywały. Jaś i Małgosia z czarownicą walczą, ale nie są czarownikami.

              Oj, Kopciuszka nikt ci nie czytał? O dobrych wróżkach nie pamiętasz?
              Kto wyczarował Kopciuszkowi karocę?
              Calineczka też była wyczarowana przez dobrą wróżkę.
              Dobre wróżki również używały czarów.

              Wolę by moja córka oglądała Harry'ego niż westerny ze strzelaniną. Fantazja
              rozwija wyobraźnię. Przemoc rodzi agresję.
              • Gość: Bernard Re: czarownicy i kowboje IP: *.ed.shawcable.net 24.01.06, 11:45
                Hey calama,
                Zapomnialem o Kopciuszku...
                Dziekuje ( a dobrej wrozce za karoce dziekuje) he he he
                Ale jaja
                PS. Gdyby teorie pawla sie sprawdzaly Wielki Wizard siedzialby juz dawno w
                Watykanie...
                Czlowiek malej wiary...
                • calama Re: czarownicy i kowboje 24.01.06, 11:58
                  Wiesz Bernard - teraz jestem w temacie bajek obeznana ;)

                  Dobrych wróżek jest dużo :)
                • pawel.zary Re: czarownicy i kowboje 24.01.06, 12:25
                  Gość portalu: Bernard napisał(a):

                  > Ale jaja
                  > PS. Gdyby teorie pawla sie sprawdzaly Wielki Wizard siedzialby juz dawno w
                  > Watykanie...
                  > Czlowiek malej wiary...



                  Bernard - wyluzuj trochę :-) Po co ta spinka ;-) Ocena lub opinia jest jeszcze
                  daleka (nawet bardzo) od zakazu. Kościół jest własnie od tego, żeby
                  identyfikować, opisywać i wskazywać na pewne zagrożenia. Jeżeli rodzice zdją
                  sobie sprawę z tych zagrożeń to chyba jest dobrze? Chodzi o - jak wspomniałem
                  wcześniej - równoważenie. Krótko mówiąc powinny sie pojawić bajki (te nowe)
                  kreujące innych bohaterów, działających innymi metodami. Zło zwalczających
                  dobrem, a nie czarną magią. Tu kryje się odpowiedź. W konkurencji i dawaniu
                  wyboru. Nie w zakazie. Rodzice taką alternatywą powinni byc wspomagani w
                  wychowywaniu dzieci.
                  Pisarze i literaci - do dzieła!!!
                  :-)
                  pzdr
                  • Gość: Bernard Re: czarownicy i kowboje IP: *.ed.shawcable.net 24.01.06, 19:02
                    Hey pawel,
                    Ja po prostu "podaje ci twoja medycyne"...
                    Jeli ty dostrzegasz zagroze nie w bajkach to ja z tego powodu czlowiekiem malej
                    wiary cie nazywam..
                    Swiadomie przesadzam bys zrozumial absurd swojego myslenia...
                    Pozdrawiam oczywiscie
              • pawel.zary Re: czarownicy i kowboje 24.01.06, 12:13
                calama napisała:


                > > Oj, Kopciuszka nikt ci nie czytał? O dobrych wróżkach nie pamiętasz?
                > Kto wyczarował Kopciuszkowi karocę?
                > Calineczka też była wyczarowana przez dobrą wróżkę.
                > Dobre wróżki również używały czarów.
                >



                Dobre wróżki tak :-) Ale one są z innego świata i to jest zrozumiałe. To nie są
                ludzie - Potter jest człowiekiem. Anioły też są ze świata niewidzialnego.
                Chodzi o to, żeby człowiek nie próbował zmieniac świata metodami, których nie
                jest w stanie do końca zrozumieć i które mogą wymknąc mu się spod kontroli
                (Kościół przed tym ostrzega). Czarna magia jest po prostu dla człowieka
                niebezpieczna - to co jest możliwe dla Aniołów czy bardziej ogólnie dla istot
                nieziemskich (w uproszczonej wersji dla "dobrych wróżek") nie jest możliwe dla
                człowieka.



                > Wolę by moja córka oglądała Harry'ego niż westerny ze strzelaniną. Fantazja
                > rozwija wyobraźnię. Przemoc rodzi agresję.



                Ja dałem inna alternarywę - dzieci oglądają także Arnolda S. i.t.p. filmy - jak
                tam nie ma przemocy, to "ja dziękuję" :-) Wg mnie western lepiej rozwinie
                wyobraźnię niż filmy akcji typu "Rambo".
                Westerny, to nie tylko strzelanina - obejrzyj sobie "Bały kanion"( org. "The
                Big Country") lub Rio Bravo - o "Ostatniej walce Apacza" nie wspomnę.

                pzdr
                • calama Re: czarownicy i kowboje 24.01.06, 13:05
                  pawel.zary napisał:
                  > Dobre wróżki tak :-) Ale one są z innego świata i to jest zrozumiałe. To nie
                  są ludzie - Potter jest człowiekiem. Anioły też są ze świata niewidzialnego.
                  > Chodzi o to, żeby człowiek nie próbował zmieniac świata metodami, których nie
                  > jest w stanie do końca zrozumieć i które mogą wymknąc mu się spod kontroli.

                  Hm.......... metody dobrych wróżek też są niezrozumiałe. Chybe, że wiesz jak
                  można wyczarować piękną suknię czy karocę. ;)

                  Jak do tej pory córka ogląda wieczorynki i niektóre bajki na mini-mini ( bajki
                  dla dzieci do lat 7, bez przemocy, np. Noddy, Franklin, Bolek i Lolek,
                  Pszczółka Maja czy Olinek Okrąglinek ).

                  Nie znam westernów - fakt. Fanką rambo tym bardziej nie jestem.
                  pozdr.
        • pretty01 Re: Upadek Chrzescijaństwa... 24.01.06, 13:29
          Nie bardzo rozumiem te ataki na forumowicza pawel.zary. Przedstawia on swój
          pogląd, który jest- tak, tak - jak najbardziej zgodny z nauką Kościoła.
          Wystarczy zapoznać się z Księgą Powtórzonego Prawa 18, 10-14
          online.biblia.pl/rozdzial.php?id=1399&werset=10#W10
          I nie jest tak, że Kościół ocknął się nagle i napada na biednego Harrego, ale
          myślę, że wobec powszechnej sympatii dla bohatera książek Pani Rowling głos ten
          jest po prostu jaskrawiej odbierany.
          Ja na premierę książki czekam z niecierpliwością, a że jej data zbiega się z
          moimi urodzinami- będę miała super prezent. Zamówiłam sobie w Merlinie- kurier
          gratis przywozi książkę do domu i nie pozostaje mi nic innego jak czekać :)))
          • calama Re: Upadek Chrzescijaństwa... 24.01.06, 14:31
            pretty01 napisała:

            > Nie bardzo rozumiem te ataki na forumowicza pawel.zary. Przedstawia on swój
            > pogląd

            Jakie ataki? Przecież też przedstawiam tylko swój pogląd. I bardzo chcialabym
            móc wyczarować sukienkę Kopciuszka.
            Albo mieć zaczarowany ołówek.
            Trzeba patrzeć na to z przymrużeniam oka ;)

            Czy gdzieś napisałam, że on nie ma racji, albo że jest taki czy owaki? Spokojna
            dyskusja. Żaden atak.
            A ja i tak lubię dobre wróżki :)))))))))
      • zetkaf Re: Upadek Chrzescijaństwa... 24.01.06, 17:13
        No tak... a tego, że się biedne dzieci uczą pogańskich, dosłownie szatańskich
        obrzędów (wywoływanie duchów) to już nikt nic nie powie? Jakieś gusła, jakieś
        rozmawianie z duszami, rozpusta (dziewka, co to chłopców co rusz zmieniała),
        niewłaściwa opieka nad dziećmi - i nikt od lat nic nie mówi?

        No, bo jak inaczej nazwać Dziady cz II?
        Oki, Pottera NIE LUBIĘ. Uważam, że jest to czytadło dla dzieci, a nie książka
        dla dzieci, na niskim poziomie, że są lepsze książki do czytania dla dzieci
        (choć już lepiej niech takie czytają niż żadne). Ale o satanizmie wspominać? A
        mało to magii w bajkach dla dzieci? A mało to w literaturze fantasy? (która
        notabene też z palca, nawet szatana, wyssana nie została, a jak się okazuje,
        coraz więcej powiązań naukowych się znajduje, jeszcze trochę łatwiej będzie
        naukowo udowodnić istnienie tolkienowskich hobbitów niż Jezusa).
        A dziełem szatana, to jest ciągłe skłacanie ludzi... a tym ta książka o
        potterze zdecydowanie jest... a nienawiść i zazdrość zalicza się do głównych
        grzechów, pani "katolicka" autorko...

        > "Harry Potter nie walczy ze złem. W każdym kolejnym tomie coraz bardziej
        staje
        > się widoczne jego podobieństwo do Voldemorta, który jest uosobieniem zła.
        A może ktoś chciał uświadomić dzieci, że oprócz białego i czarnego jest szare?
        A może, że nie można się odciąć od korzeni (temat do przemyślenia dla
        prezydenta Szczecina ;)? A może, że ojciec, nawet zły, podły, i w ogóle, to
        zawsze ojciec?
        • e_werty Re: Upadek Chrzescijaństwa... 24.01.06, 17:19
          "...A może, że ojciec, nawet zły, podły, i w ogóle, to zawsze ojciec? "

          ... no i zawsze jset jeden... (?)
    • Gość: Bernard Re: Upadek Chrzescijaństwa... IP: *.ed.shawcable.net 23.01.06, 23:52
      Hey werty,
      Nie chodzi oczywiscie, ze Aniolki maja wylacznosc na latanie.. Nie krytykuja w
      koncu Star Wars
      Tu panie o te miotly chodzi...
      Z jednej strony swiatynie mozna nia pozamiatac, ale za uzywanie takowej jako
      powietrznego srodka lokomocji (jakie to zwrotne!!) wieczne potepienie...
      POzdrawiam
    • e_werty Finasowy Upadek Chrzescijaństwa... 24.01.06, 12:44
      Gdyby Kościół miał zyski z tych książek i filmów - inaczej by śpiewał... Nie
      moga patrzeć jak kasa idzie bokiem...
      • login_tymczasowy Re: Finasowy Upadek Chrzescijaństwa... 24.01.06, 19:25
        e_werty napisał:

        > Gdyby Kościół miał zyski z tych książek i filmów...
        Gdyby mial kase za kazda glupote na swoj temat wypowiedziana lub napisana -
        bylby bogatszy. Znacznie.
        • asobnap Zakazać: Czerwonego Kapturka... 24.01.06, 19:51
          ..bo ani razu nie mówił paciorka jak szedł przez las, SMURFÓW- w swojej wiosce
          nie maja kościółka (brak wartości chrzescijańskiej), a sam Gargamel- samo zło
          i suknia jego jest taka czarna i długa jak sutanna.Dzieci będą się bały
          księdza. Baśnie braci Grim, Andersena ( np."Krzesiwo"- złe psy)- w ich bajkach
          prawie (?)nikt się nie modli- brak wartosci chrześcijańskich. SPALIĆ!!!
          Bajkę "Jaś i Małgosia" dostosować do potrzeb ...obecnie narastającej
          rzeczywistosci...(kołtunerii) albo obłożyć klątwą(!!!)itd.itd.itd...Acha
          zapomniałem, zakazać Kaczora Donalda (wujaszek pazerny na pieniądze), a kaczka
          jako taka moze być żle zrozumiana przez dzieci...
          Żądam tego w imię Sierotki Marysi i Kozety, które dały przykłady głębokiej
          wiary.
          • login_tymczasowy Re: Zakazać: Czerwonego Kapturka... 24.01.06, 20:02
            Przeciez Kosciol (ani nawet Benedykt) nie chce niczego zakazywac.
            Wskazuje na rozbieznosci pomiedzy Biblia i ksiazka Rowling.
            Nie interesuje Cie to - to sie nie przejmuj.
            • asobnap Re: Zakazać: Czerwonego Kapturka... 24.01.06, 20:13
              login_tymczasowy napisał:

              > Przeciez Kosciol (ani nawet Benedykt) nie chce niczego zakazywac.
              > Wskazuje na rozbieznosci pomiedzy Biblia i ksiazka Rowling.
              > Nie interesuje Cie to - to sie nie przejmuj.

              Ale dotychczas NIKT nie sprzeciwiał się twórczosci literatury dziecięcej, nie
              wykazywał rozbieżności z przesłaniami Bibli. Zakazy nie przychodza nagle.
              Najpierw ktoś poddaje GŁęęęęBOKIEJ ANALIZIE COŚ...STAWIA NA PÓŁCE
              obok "Szatańskich wersetów"(inna religia ale skutek ten sam).
              • login_tymczasowy Re: Zakazać: Czerwonego Kapturka... 24.01.06, 20:16
                asobnap napisał:

                > Ale dotychczas NIKT nie sprzeciwiał się twórczosci literatury dziecięcej, nie
                > wykazywał rozbieżności z przesłaniami Bibli. Zakazy nie przychodza nagle.
                Co Ty wiesz o zakazach?
                Jak jakis zakaz przyjdzie, taki na serio, ktorego ominiecie grozi represjami,
                to do mnie napisz.
                • e_werty Re: Zakazać: Czerwonego Kapturka... 24.01.06, 21:17
                  "...Jak jakis zakaz przyjdzie, taki na serio, ktorego ominiecie grozi
                  represjami,..."

                  każdy zakaz jest obwarowany represjami - różnego kalibru ale zawsze - dlatego
                  jest zakazem... A sprawa łamiącego zakaz jest to na ile serio go traktuje.
        • asobnap Re: Finasowy Upadek ..... 24.01.06, 19:56
          login_tymczasowy napisał:

          > e_werty napisał:
          >
          > > Gdyby Kościół miał zyski z tych książek i filmów...
          > Gdyby mial kase za kazda glupote na swoj temat wypowiedziana lub napisana -
          > bylby bogatszy. Znacznie.
          A gdyby "...głupota umiała latać ..." (Szpital na peryferiach)to niebo byłoby
          czarne od....
          • e_werty Re: Finasowy Upadek ..... 24.01.06, 21:20
            "...A gdyby "...głupota umiała latać ...to niebo byłoby czarne od...."

            ...sutann i habitów?
            • asobnap Re: Finasowy Upadek ....>> e-werty... 25.01.06, 11:41
              e_werty napisał:

              > "...A gdyby "...głupota umiała latać ...to niebo byłoby czarne od...."
              >
              > ...sutann i habitów?
              Dobrze wiesz , że tak!!!
              Jeśli chodzi o ptaki to zawsze jestem i byłem miłośnikiem przyrody.Przecież
              nawet jak pomrzemy to one to co należy zrobią za darmo , myślę o krakaniu nad
              grobem. No bo teraz chyba za "mówkę" nad grobem ,(poza modlitwą), trzeba będzie
              dodatkowo...?? Jak myślisz?

              • Gość: Bernard Re: Finasowy Upadek ....>> e-werty... IP: *.ed.shawcable.net 25.01.06, 21:26
                Hey asobnap,
                Zostaw Kosciol i Ksiezy w spokoju...
                Ten watek do dowcip pawla i nie nalezy przeginac...
                Pozdrawiam
        • e_werty Re: Finasowy Upadek Chrzescijaństwa... 24.01.06, 21:14
          "...Gdyby mial kase za kazda glupote "

          własnie wprowadził opłaty za cytowanie słów Papieża, za korzystanie z encyklik
          i homilii pobierane będa opłaty...
      • asobnap Re: Finasowy Upadek Chrzescijaństwa... 24.01.06, 20:05
        e_werty napisał:

        > Gdyby Kościół miał zyski z tych książek i filmów - inaczej by śpiewał... Nie
        > moga patrzeć jak kasa idzie bokiem...

        Kosciół nie może patrzeć nie tylko na uciekającą forsę. Również na działania
        nie przykryte sutanną: W.O.Ś.P. (!). Ciekawe jak rozliczaliby wpływy. Jak z
        tacy?
        • pawel.zary Re: "Nie będziesz miał cudzych bogów przede Mną!" 24.01.06, 21:29
          Katechizm Koscioła Katolickiego, wyd.: Pallottinum, Poznań 1994, częśc trzecia,
          rozdział drugi: "Dziesięć przykazań", "Nie będziesz miał cudzych bogów przede
          Mną!", Wróżbiarstwo i magia, s. 486

          2116 "Należy odrzucić wszystkie formy wrózbiarstwa: odwoływanie się do szatana
          lub demonów, przywoływanie zmarłych (...) korzystanie z horoskopów, astrologia,
          chiromancja, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb, zjawiska jasnowidztwa,
          posługiwanie sie medium sa przejawami chęci panowania nad czasem, nad historią
          i wreszcie nad ludźmi, a jednocześnie pragnieniem zjednania sobie ukrytych
          mocy. Praktyki te sa sprzeczne ze czcią i szacunkiem połączonym z miłującą
          bojaźnią - które należą się jedynie Bogu."

          2117 "Wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które dąży sie do pozyskania
          tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągac nadnaturalna władzę nad
          bliźnim - nawt w celu zapewnienia mu zdrowia - są w poważnej sprzecznosci z
          cnota religijności. Praktyki te należy potepić tym bardziej wtedy, gdy
          towarzyszy im intencja zaszkodzenia drugiemu człowiekowi lub uciekanie się do
          interwencji demonów ..."


          Tyle Katechizm Kościoła Katolickiego. Kto nie uznaje i nie słucha niech tego
          nie robi. Kościół ostrzega i upomina, bo ma wiedzę w tym temacie i jest do tego
          powołany. Zakazywać "Czerwonego Kapturka" nie trzeba :-)) Musi być jednak jakiś
          punkt odniesienia, bo skąd byś asobnap wiedział co jest dobre a co złe? Nawet
          minister na paczce papierosów ostrzega Ciebie, że "palenie tytoniu może
          spowodować problemy z potencją i inne choroby". Palić wolno - nikt nie
          zakazuje. Jak zachorujesz to miej pretensje tylko do Siebie - minister Ciebie
          ostrzegał :-)
          pzdr
          • e_werty Re: "Nie będziesz miał cudzych bogów przede Mną!" 24.01.06, 21:35
            "...Praktyki te należy potepić tym bardziej wtedy, gdy
            towarzyszy im intencja zaszkodzenia drugiemu człowiekowi lub...'

            ... pewnie - potępić należy np. kopanie leżącej nieletniej strauszki...

            Ale jeżeli te "praktyki szamańskie" (nie kopanie staruszek!!!) czynimy w imie
            czyjegoś dobra? W imie szczęścia bliźnich? To co? tez nie wolno?
            • pawel.zary Re: "Nie będziesz miał cudzych bogów przede Mną!" 24.01.06, 21:45
              e_werty napisał:


              >
              > Ale jeżeli te "praktyki szamańskie" (nie kopanie staruszek!!!) czynimy w imie
              > czyjegoś dobra? W imie szczęścia bliźnich? To co? tez nie wolno?



              Przeczytaj jeszcze raz dokładnie :-) Wyraźnie stoi, że :"... nawet w celu
              zapewnienia mu zdrowia - są w powaznej sprzecznosci ...".
              Nie wolno posługiwać się nawet w szlachetnych celach, bo jest to po prostu
              zaprzeczeniem wiary w moc Boga. Nie odwołujesz sie do Boga tylko do jakichś
              tajemnych sił lub demonów, tak jakby one miały wieksze znaczenie i moc niż sam
              Bóg. Bóg jest nadrzędny ponad wszelkie istoty i stworzenie.
              W imię "szczęśliwości ludzi" powstały np. totalitaryzmy - narodowy-socjalizm,
              faszyzm i komunizm. One własnie odrzuciły Boga.
              • e_werty Re: "Nie będziesz miał cudzych bogów przede Mną!" 24.01.06, 21:55
                "...Bóg jest nadrzędny ponad wszelkie istoty i stworzenie..."

                no to o co chodzi? niech nie pozwoli tym mocom nieczystym szkodzić - wiecej
                niech stworzy "szczęsliwosc powszechna".
                Ja Boga absolutnie nie odrzucam wierze w jego moc i to wszystko co sie dzieje -
                dzieje sie za Jego zgodą... (i komunizm i narodowy socjalizm)
                To Kościół uzurpuje sobie władze nad duszami - co by to było gdyby każdy
                mógł "gadać z mocami"... Kler musiałby się zabrac do konkretnej pracy... a
                nie "odczyniac uroki"...
                • Gość: Bernard Diabli wiedza o co im chodzi!!! IP: *.ed.shawcable.net 25.01.06, 06:12
                  Hey werty,
                  Niewielu ma problemy z Wiara w Boga...
                  Ja nie mam.
                  Wielu ma problemy z instytucja Kosciola...
                  Jest w nim bowiem paru facetow o ktorych mozna powiedziec jedno:
                  Diabli wiedza o co im chodzi!!!....
                  Pozdrawiam
                  PS. Tesknie za Karolem....
          • e_werty Re: "Nie będziesz miał cudzych bogów przede Mną!" 24.01.06, 21:38
            "..."Wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które dąży sie do pozyskania
            tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągac nadnaturalna władzę..."

            ... to lepsze niż "Basnie z tysiaca i jednej nocy" - kto zna kogoś kto osiągnął
            taka wladzę? Albo chociaz słyszał o takim - udokumentowanym - wypadku?
            • pawel.zary Re: "Nie będziesz miał cudzych bogów przede Mną!" 24.01.06, 21:48
              e_werty napisał:

              > "..."Wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które dąży sie do pozyskania
              > tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągac nadnaturalna władzę..."
              >
              > ... to lepsze niż "Basnie z tysiaca i jednej nocy" - kto zna kogoś kto
              osiągnął
              >
              > taka wladzę? Albo chociaz słyszał o takim - udokumentowanym - wypadku?



              Wielu ludzi przypisuje (-wało sobie) sobie taka własnie moc (np. rożni
              przywódcy - Hitler), albo dąży do niej. Chodzi o wolę - wolę, którą
              podporządkowujesz magii, bo chcesz panowac na innymi.
              • e_werty Re: "Nie będziesz miał cudzych bogów przede Mną!" 24.01.06, 21:57
                "...wolę, którą podporządkowujesz magii,"

                ... pierdo.lisz...

                P.S.

                chyba że SS było ta "magią"
          • calama Re: "Nie będziesz miał cudzych bogów przede Mną!" 24.01.06, 21:57
            pawel.zary napisał: 2117 "Wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które
            dąży sie do pozyskania
            > tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągac nadnaturalna władzę nad
            > bliźnim - nawt w celu zapewnienia mu zdrowia - są w poważnej sprzecznosci z
            > cnota religijności. Praktyki te należy potepić tym bardziej wtedy, gdy
            > towarzyszy im intencja zaszkodzenia drugiemu człowiekowi lub uciekanie się do
            > interwencji demonów ..."

            no i wyszło szydło z worka! Harry Potter nie uznaje katechizmu!
            Nic nie ma o czytaniu o magii.

            Ja i tak zasługuję na potepienie - pół dzieciństwa chciałam mieć zaczarowany
            ołówek. ;)
            No i kika razy czytałam horoskop :/
            • pawel.zary Re: "Nie będziesz miał cudzych bogów przede Mną!" 25.01.06, 08:54
              calama napisała:


              > no i wyszło szydło z worka! Harry Potter nie uznaje katechizmu!
              > Nic nie ma o czytaniu o magii.
              >



              A o propagowaniu? ;-) Prawosławni (nie ci "źli" katoliccy ;-)) ) duchowni
              (chyba na Cyprze) protestowali przeciw wyświetlaniu w kinie filmu na podstawie
              książki, twierdzą własnie, że propaguje on magię (i tak na film poszły tłumy :-
              ), ale rolą Kościoła jest ostrzeganie i wskazywanie na zagrożenie).



              > Ja i tak zasługuję na potepienie - pół dzieciństwa chciałam mieć zaczarowany
              > ołówek. ;)
              > No i kika razy czytałam horoskop :/



              No ja też chciałem miec ten ołówek ;-)) Horskopy tez czasem czytałem :-/ Bajki,
              baśnie i różne opowieści fantasy też czytałem rózne, że o filmach nie wspomnę
              :-) Filmach porno też ;-)
              Kościół ma swoje zdanie na ten temat i to co robię ja lub Ty tego nie zmieni.
              • Gość: Bernard Rozpalac stosy!!! IP: *.ed.shawcable.net 25.01.06, 09:01
                Hey pawel,
                Stara i dobra metoda na wszystkie czarownice i czarownikow....
                ale jaja
                Pozdrawiam
                • calama Re: Rozpalac stosy!!! 25.01.06, 09:32
                  Wreszcie się wygrzeję ;)
                  To zamiast piwa ma być ognisko? ;)
                  • e_werty Re: Rozpalac stosy!!! 25.01.06, 09:36
                    "To zamiast piwa ma być ognisko?"

                    juz ci sie watki pochrzaniły - tutaj najwyzej wino zamienione w wode -
                    podgrzane przy stosie...
                • pawel.zary Re: Rozpalac stosy!!! Jest tradycja NSDAP 25.01.06, 10:13
                  Gość portalu: Bernard napisał(a):

                  > Hey pawel,
                  > Stara i dobra metoda na wszystkie czarownice i czarownikow....
                  > ale jaja
                  > Pozdrawiam


                  Zgadza się i dlatego niejaki Adolf Hitler - narodowy-socjalista i poganin,
                  palił na stosach książki i nie dopuszczał do wymiany wolnej mysli. I wszystko
                  to nie w jakieś "średniowiecznej ciemnocie", tylko w cywilizowanym XX wieku, w
                  którym kończyliśmy szanowny Bernardzie szkoły i słuchaliśmy na
                  naszych "Radmorach" i "Eltrach" Led Zeppelin i Deep Purple (że o Janis Joplin,
                  Hendrixie i The Doors nie wspomnę), a dumą rozpierał nas fakt, że Polska
                  produkuje rower "WIGRY 3", a "Lechu skoczył przez płot".
                  :-)
                  pzdr
                  • e_werty Re: Rozpalac stosy!!! Jest tradycja NSDAP 25.01.06, 10:53
                    Bernard - jako ZMS'owiec słuchał polskiej muzyki - jemu obce były wynaturzenia
                    zachodu - on popierał hasło "Polska młodzież słucha polskiej muzyki"...
                  • asobnap Re: Rozpalac stosy!!! >>>pawel.zary... 25.01.06, 12:29
                    pawel.zary napisał:

                    > Gość portalu: Bernard napisał(a):
                    >
                    > > Hey pawel,
                    > > Stara i dobra metoda na wszystkie czarownice i czarownikow....
                    > > ale jaja
                    > > Pozdrawiam
                    >
                    >
                    > Zgadza się i dlatego niejaki Adolf Hitler - narodowy-socjalista i poganin,
                    > palił na stosach książki i nie dopuszczał do wymiany wolnej mysli. I wszystko
                    > to nie w jakieś "średniowiecznej ciemnocie", tylko w cywilizowanym XX wieku,
                    w
                    >
                    > którym kończyliśmy szanowny Bernardzie szkoły i słuchaliśmy na
                    > naszych "Radmorach" i "Eltrach" Led Zeppelin i Deep Purple (że o Janis
                    Joplin,
                    > Hendrixie i The Doors nie wspomnę), a dumą rozpierał nas fakt, że Polska
                    > produkuje rower "WIGRY 3", a "Lechu skoczył przez płot".
                    > :-)
                    > pzdr

                    "...piszę do pana bo mnie żal, okropnie żal..." (pisał w innym kontekście
                    Wojciech Młynarski), zaślepienia w tematyce religio-biblioznawczej.
                    Trzeba umieć oddzielać pewne sprawy od siebie. Przyzwoitosć, moralność, etykę
                    mamy tylko jedną obojętnie jakiego ktoś jest wyznania. Człowiek jego kultura
                    obyczaje są takie jakie jest jego wychowanie i jakie on przyjmie. Lektura,
                    książka przeczytana, pobudza jego wyobraźnię, zmusza go do myślenia, uczy
                    wyciągania wniosków, porównywania fikcji z rzeczywistością.
                    Mowisz o A.H., który kazał palić książki. A Twój tok rozumowania do czego
                    prowadzi...do wymiany myśli...przez "veto" dla niektórych książek?
                    • pawel.zary Re: Rozpalac stosy!!! >>>pawel.zary.. 25.01.06, 17:41
                      asobnap napisał:

                      > Trzeba umieć oddzielać pewne sprawy od siebie. Przyzwoitosć, moralność, etykę
                      > mamy tylko jedną obojętnie jakiego ktoś jest wyznania.



                      Nie zgadzam się :-) Wyznanie i kultura mają własnie bardzo duży wpływ na
                      moralność, etykę i przyzwoitość.



                      Człowiek jego kultura
                      > obyczaje są takie jakie jest jego wychowanie i jakie on przyjmie.



                      Tu zgadzam się.



                      Lektura,
                      > książka przeczytana, pobudza jego wyobraźnię, zmusza go do myślenia, uczy
                      > wyciągania wniosków, porównywania fikcji z rzeczywistością.



                      Zgadzam się. Dziecko czy nastolatek pewnych rzeczy jeszcze nie rozumie.
                      rodzice i wychowacy sa odpowiedzialni za jego wychowanie. Dopiero dorosły
                      cżłowiek jest w stanie wybrac drogę, nawet wbrew formacji w której został
                      ukształtowany. To jego wolność. Wolność dorosłego - nie dziecka.




                      > Mowisz o A.H., który kazał palić książki. A Twój tok rozumowania do czego
                      > prowadzi...do wymiany myśli...przez "veto" dla niektórych książek?



                      Mój tok rozumowania sprowadza się do wyrażania mojej opinii, do której mam
                      prawo, tak samo jak i Ty. Ja Twojego prawa nie odbieram. Kościól czy
                      duchowieństwo też wyrażają swoje opinie, które przecież nie są nakazem - raczej
                      wskazówką.
                      Jeżeli dzicku/nastolatkowi dasz i przyzwolisz na ciągłe oglądanie pornografii,
                      to uważasz, że emocjonalnie rozwinie sie ono prawidłowo? Bedzie wiedziało co to
                      jest miłośc i uczucie czy będzie miało o tym wypaczone pojęcie? Wzorzec
                      wyniesiony z dzieciństwa lub młodości tkwi bardzo mocno w człowieku. Ty wiesz,
                      że "jęcząca kobieta" :-) na filmie pornograficznym tylko gra i to
                      jest "aktorstwo" - dziecko jeszcze tego nie rozumie.
                      Nie wyciągaj tylko proszę wniosku, że należy zlikwidować lub zakazywać
                      pornografię - to raczej kwestia jej eksponowania.
                      Nie twierdzę, że należy cokolwiek ZAKAZYWAĆ - należy wskazywać na inne
                      wartości, rozmawiać, dawać alternatywę (dzieciom zakazywać pornografię - nie
                      czytanie książek) i jasno wyrażać swoje opinie.
                      Jeżeli dziecko czyta Pottera to po prostu podsunąć mu dodatkowo inne lektury i
                      wskazywać inne pozytywne wzorce osobowe - nie tylko czarownika, który posługuje
                      się zaklęciami i rozmawia z demonami. W końcu rodzice mają być odpowiedzialni
                      za swoje dzieci.

                      wykład przydługi ale pzdr :-)
                      • Gość: BernardHey pawel, Re: Rozpalac stosy!!! >>>pawel.zary.. IP: *.ed.shawcable.net 25.01.06, 18:57
                      • Gość: Bernard Re: Rozpalac stosy!!! >>>pawel.zary.. IP: *.ed.shawcable.net 25.01.06, 18:58
                        Hey pawel,
                        Masz prawo do swoich przekonan - glos je ile chcesz...
                        Spodziewaj sie jednak innych pogladow...i opinii
                        Pozdrawiam
          • asobnap Re: "Nie będziesz miał ...>pawel.zary... 25.01.06, 11:59
            pawel.zary napisał:

            > Katechizm Koscioła Katolickiego, wyd.: Pallottinum, Poznań 1994, częśc
            trzecia,
            >
            > rozdział drugi: "Dziesięć przykazań", "Nie będziesz miał cudzych bogów przede
            > Mną!", Wróżbiarstwo i magia, s. 486
            >
            > 2116 "Należy odrzucić wszystkie formy wrózbiarstwa: odwoływanie się do
            szatana
            > lub demonów, przywoływanie zmarłych (...) korzystanie z horoskopów,
            astrologia,
            >
            > chiromancja, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb, zjawiska jasnowidztwa,
            > posługiwanie sie medium sa przejawami chęci panowania nad czasem, nad
            historią
            > i wreszcie nad ludźmi, a jednocześnie pragnieniem zjednania sobie ukrytych
            > mocy. Praktyki te sa sprzeczne ze czcią i szacunkiem połączonym z miłującą
            > bojaźnią - które należą się jedynie Bogu."
            >
            > 2117 "Wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które dąży sie do pozyskania
            > tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągac nadnaturalna władzę nad
            > bliźnim - nawt w celu zapewnienia mu zdrowia - są w poważnej sprzecznosci z
            > cnota religijności. Praktyki te należy potepić tym bardziej wtedy, gdy
            > towarzyszy im intencja zaszkodzenia drugiemu człowiekowi lub uciekanie się do
            > interwencji demonów ..."
            >
            >
            > Tyle Katechizm Kościoła Katolickiego. Kto nie uznaje i nie słucha niech tego
            > nie robi. Kościół ostrzega i upomina, bo ma wiedzę w tym temacie i jest do
            tego
            >
            > powołany. Zakazywać "Czerwonego Kapturka" nie trzeba :-)) Musi być jednak
            jakiś
            >
            > punkt odniesienia, bo skąd byś asobnap wiedział co jest dobre a co złe? Nawet
            > minister na paczce papierosów ostrzega Ciebie, że "palenie tytoniu może
            > spowodować problemy z potencją i inne choroby". Palić wolno - nikt nie
            > zakazuje. Jak zachorujesz to miej pretensje tylko do Siebie - minister Ciebie
            > ostrzegał :-)
            > pzdr

            Szanowny Panie.
            Otóż pragnę poinformować, że:
            -NIGDY nie posługiwałem się do modlitw inną książką aniżeli nakazaną przez
            Kosciół,
            -NIE MODLIŁEM się do innego Boga niż nakazuje religia chrześcijańska.
            Gwoli wyjaśnienia tyle. Porównywanie przez Ciebie lektury bajek, fantazjii
            s.f. z praktykami czarnoksięskimi, zaszkodzenia tymi praktykami (H.P. nie jest
            fikcją literacką ????), książka jest...podręcznikiem czarnej magii(?)
            Człowieku, zastanów się, niedługo twórczość Lema uznasz za
            instrukcję...ucieczki z Ziemi, na której ma panować tylko...ciemnogród.
            • pawel.zary Re: "Nie będziesz miał ...>pawel.zary... 25.01.06, 17:55
              asobnap napisał:

              > Gwoli wyjaśnienia tyle. Porównywanie przez Ciebie lektury bajek, fantazjii
              > s.f. z praktykami czarnoksięskimi, zaszkodzenia tymi praktykami (H.P. nie
              jest
              > fikcją literacką ????), książka jest...podręcznikiem czarnej magii(?)
              > Człowieku, zastanów się, niedługo twórczość Lema uznasz za
              > instrukcję...ucieczki z Ziemi, na której ma panować tylko...ciemnogród.




              Ja przytaczam tekst z Katechizmu - nie jestem jego twórcą. :-) Staram się
              zrozumieć dlaczego Kościół sceptycznie wyraża się o Potterze. Książka nie jest
              podręcznikiem czarnej magii, ale poprzez głównego bohatera kreuje pozytywny
              wizerunek czarnej magii i wskazuje, że walczyc ze złem mozna posługując się
              takimi samymi metodami. To jest sprzeczne z chrześcijaństwem.
              To, że książka jest fikcją - my dorośli wiemy.
              Mamy też empatię - staramy wczuć sie w argumentację, intencje i położenie
              innych ludzi :-)
              • asobnap Re: "Nie będziesz miał ...>pawel.zary.(.cd) 25.01.06, 18:31
                pawel.zary napisał:

                > asobnap napisał:
                >
                > > Gwoli wyjaśnienia tyle. Porównywanie przez Ciebie lektury bajek, fantazj
                > ii
                > > s.f. z praktykami czarnoksięskimi, zaszkodzenia tymi praktykami (H.P. nie
                >
                > jest
                > > fikcją literacką ????), książka jest...podręcznikiem czarnej magii(?)
                > > Człowieku, zastanów się, niedługo twórczość Lema uznasz za
                > > instrukcję...ucieczki z Ziemi, na której ma panować tylko...ciemnogród.
                >
                >
                >
                >
                > Ja przytaczam tekst z Katechizmu - nie jestem jego twórcą. :-) Staram się
                > zrozumieć dlaczego Kościół sceptycznie wyraża się o Potterze. Książka nie
                jest
                > podręcznikiem czarnej magii, ale poprzez głównego bohatera kreuje pozytywny
                > wizerunek czarnej magii i wskazuje, że walczyc ze złem mozna posługując się
                > takimi samymi metodami. To jest sprzeczne z chrześcijaństwem.
                > To, że książka jest fikcją - my dorośli wiemy.
                > Mamy też empatię - staramy wczuć sie w argumentację, intencje i położenie
                > innych ludzi :-)

                Piszesz, że przytaczsz słowa z katechizmu i ztarasz się zrozumieć, a z Twoich
                wywodów, ja przynajmniej tak to rozumiem, wynika że popierasz potępianie(?) tej
                książki. Tak odczytałem wersy cytowane przez Ciebie, o "...nie bedziesz miał
                cudzych bogów...", czy mówiące o magii. W tym przypadku cytaty te nie mają
                zastosowania gdyż są "na wyrost". W książce nie ma mowy o bogach, jak i o
                szatanie, tak więc wartości chrześcijańskie nie zostały naruszone. Piszesz o p-
                kcie odniesienia. W tym przypadku nie jest potrzebny. Książka swoją treścią
                NIE SPROWADZI ŻADNEGO dziecka na złą drogę.Wierz mi.Jest to niemożliwe. Od
                religii w której jest "prowadzone", też nie. Nie ten rodzaj lektury.
                Piszesz również, ze tylko dorosły może wybrać sobie drogę... tu nie zgodzę się
                z Tobą, w czasach naszej(?) "dziecięcej młodości", rodzice mieli większy wpływ
                na nas. Teraz niestety , to mogą być tylko nasze pobożne życzenia. My możemy
                TYLKO podpowiadać co dobre , co złe. TYLKO.
                Natomiast jeśli chodzi o pornografię to jestem jej przeciwnikiem w każdej
                postaci (film,broszury itp.) To wg zasady pana J.Sz. "Szczęścia szuka w
                pornografii, kto inaczej nie potrafi".
                POZDRO:-)))
              • Gość: Bernard Re: "Nie będziesz miał ...>pawel.zary... IP: *.ed.shawcable.net 25.01.06, 20:01
                Hey pawel,
                Co zlego dz dobra magia???
                Chcialbym miec taki "patyczek" ktory umozliwilby mi odsniezenie drogi przed
                domem za jednym kiwnieciem, napelnienie baku do pelna nastepnym...
                Jeszcze wokolo Kosciola (za darmo) bym odsniezyl..
                To wszystko bajki...Przestan...
                Nie doszukuj sie wszedzie diabla.
                Zreszta, robisz diabelnie kiepska robote... Jej wynikiem bedzie prawdopodobnie
                wiecej sprzedanych ksiazek i biletow do kina...
                Pozdrawiam
                • pawel.zary Re: "Nie będziesz miał ...>pawel.zary... 25.01.06, 20:21
                  Gość portalu: Bernard napisał(a):

                  > Hey pawel,
                  > Co zlego dz dobra magia???
                  > Chcialbym miec taki "patyczek" ktory umozliwilby mi odsniezenie drogi przed
                  > domem za jednym kiwnieciem, napelnienie baku do pelna nastepnym...



                  A następnym krokiem byłaby chęć dokuczenia sąsiadowi, albo zmiany władzy lub
                  decydowanie o karierze innych ludzi.
                  "Władcę pieścieni" oglądałeś? Wiesz do czego prowadziła magia pierścienia i
                  związana z tym władza? Ten film właśnie pokazywał ten problem. Pierścien
                  dobrych ludzi przemieniał z czasem w potworów, bo miał nad nimi władzę - jak
                  każda magia.



                  > Jeszcze wokolo Kosciola (za darmo) bym odsniezyl..



                  A jakbyś miał zły humor, to spowodowałbyś np. zawalenie sie dachu? :-)


                  > To wszystko bajki...Przestan...
                  > Nie doszukuj sie wszedzie diabla.



                  Diabeł tkwi w ... głowie ludzi, w ich żądzach i pragnieniach.



                  > Zreszta, robisz diabelnie kiepska robote... Jej wynikiem bedzie
                  prawdopodobnie
                  > wiecej sprzedanych ksiazek i biletow do kina...



                  Dlaczego? Przesadzasz :-) Niech ludzie czytają i idą do kina. Ważne jest aby
                  rodzice mieli świadomość i umieli dzieciom pewne rzeczy opisane w
                  książce/pokazane w filmie odpowiednio wytłumaczyć, albo umiejetnie potem
                  podsunąc inne książki. To po prostu rola wychowawcza. Zakazać mozna dłubania w
                  nosie i uzywania wulgaryzmów :-))
                  Ja niejedną książkę przeczytałem pod kołdrą przy zapalonej latarce. :-)))
                  (babcia spała obok) ;-))


                  > Pozdrawiam

                  pzdr
                  • e_werty Re: "Nie będziesz miał ...>pawel.zary... 25.01.06, 21:14
                    "...pod kołdrą przy zapalonej latarce..."

                    trzeba była wziąć świeczkę....
                  • Gość: Bernard Ponaprawiam wszystkie dachy i dziury w drogach... IP: *.ed.shawcable.net 25.01.06, 21:23
                    Hey pawel,
                    Ty jestes chory czlowiek....
                    Ale jaja...
                    Naprawde nawiedzony pacan...
                    Pozdrawiam bo mnie bawisz
                    • pawel.zary Re: Ponaprawiam wszystkie dachy i dziury w drogac 25.01.06, 22:10
                      Gość portalu: Bernard napisał(a):

                      > Hey pawel,
                      > Ty jestes chory czlowiek....
                      > Ale jaja...
                      > Naprawde nawiedzony pacan...
                      > Pozdrawiam bo mnie bawisz



                      To tak jak za komuny :-))) Jak ktoś był przeciw władzy komunistycznej, to
                      władza mówiła, że "jest chory", a w ZSSR od razu wsadzali gościa do wariatkowa.
                      No bo jak, nie podoba mu sie Związek Radziecki i ustrój i ma jeszce własne -
                      inne niż władza zdanie - znaczy sie wariat być musi :-))) Bernard - przyznaj
                      się - nosiłeś czerwoną legitymację? ;-)))
                      • e_werty Re: Ponaprawiam wszystkie dachy i dziury w drogac 25.01.06, 22:15
                        "...nosiłeś czerwoną legitymację?"

                        ... a jak myslisz co wisi u niego na łózkiem - obok "slubnej"? - legitymacja no
                        Sztandar Pracy Socjalistycznej...
                      • pawel.zary Re: Ponaprawiam wszystkie dachy i dziury w drogac 25.01.06, 22:24
                        pawel.zary napisał:

                        > Gość portalu: Bernard napisał(a):
                        >
                        > > Hey pawel,
                        > > Ty jestes chory czlowiek....
                        > > Ale jaja...
                        > > Naprawde nawiedzony pacan...
                        > > Pozdrawiam bo mnie bawisz
                        >
                        >
                        >
                        > To tak jak za komuny :-))) Jak ktoś był przeciw władzy komunistycznej, to
                        > władza mówiła, że "jest chory", a w ZSSR od razu wsadzali gościa do
                        wariatkowa.
                        >
                        > No bo jak, nie podoba mu sie Związek Radziecki i ustrój i ma jeszce własne -
                        > inne niż władza zdanie - znaczy sie wariat być musi :-))) Bernard - przyznaj
                        > się - nosiłeś czerwoną legitymację? ;-)))



                        Zapomniałem jeszcze dodać, że był też drugi wariant - nie choroba,
                        tylko "akohol" często połączony z "hamstwem".
                        Żeby gościa skompromitować to chłopaki z UB/SB przez podstawone osoby mówiły (w
                        sadzie lub w mediach) np tak: "czuć było od niego alkohol i używał takich
                        wulgarnych słów, że wstydzę się je powtórzyć przed sądem" :-)))))
                        Metoda trzecia - "nawiedzony fundamentalista" - prezentowanie racji z pozycji
                        chrześcijańskich lub katolickich oznaczało(-a) od
                        razu: "inkwizycję", "kościelnego oszołoma", "iran" i.t.p. :-)))))

                        Ale jaja...
                        trzymaj się Bernard :-)
                        bawisz mnie nieźle chłopie ...
                        Musisz być bardzo sfrustrowany ...
                        Niezły z Ciebie oszołom ...
                        pzdr

                        (pojechałem Tobą - i jak samopoczucie?) ;-)))
                        • Gość: Bernard Narkotyki szkodza!!! Pawel przykladem... IP: *.ed.shawcable.net 25.01.06, 23:41
                          Hey pawel,
                          Zaczyna brakowac argumentow...
                          Zaczyna sie platanie.. To typowe...
                          Zwiazek radziecki, czarownice, poradnik mechanika, odsniezanie, zabijanie,
                          biale kapelusze, kowboje, Kosciol...
                          Pawel - to wymaga naprawde hirurgicznej interwencji!!!
                          Tabletki nie pomoga...
                          Idz do szpitala
                          Ale jaja z tym pawlem... Zaloze sie ze nawet ministrantem nie jest...
                          Pozdrawiam
                          • pawel.zary Re: Narkotyki szkodza!!! Bernard przykladem... 26.01.06, 09:21
                            Gość portalu: Bernard napisał(a):


                            > Hey pawel,
                            > Zaczyna brakowac argumentow...


                            Nie - myslałem, że jak ktoś jest inteligentny, to wystarczy mu raz powiedzieć i
                            zrozumie - Tobie próbuję juz kilka razy na rózne sposoby.:-))


                            > Zaczyna sie platanie.. To typowe...
                            > Zwiazek radziecki, czarownice, poradnik mechanika, odsniezanie, zabijanie,
                            > biale kapelusze, kowboje, Kosciol...


                            Jak w publicznych mediach :-)))


                            > Pawel - to wymaga naprawde hirurgicznej interwencji!!!


                            Zgadza się - najlepiej uciąc tę dyskusję :-)


                            > Tabletki nie pomoga...


                            To napij się e ziółek :-)
                            I nie spinaj się tak Bernard , bo żyłka Ci jeszcze peknie :-))))


                            • e_werty Re: Narkotyki szkodza!!! Bernard przykladem... 26.01.06, 18:16
                              "...bo żyłka Ci jeszcze peknie ..."

                              ... juz dawno mu pękla - od przerostu megalomani - teraz ma załozone
                              umysłowe "bajpasy"...
                          • e_werty Re: Narkotyki szkodza!!! Pawel przykladem... 26.01.06, 18:14
                            "...to wymaga naprawde hirurgicznej interwencji..."

                            .... zalecam wyciecie dysleksji....
                      • Gość: Bernard Re: Skosze trawe w calym miescie z pomoca paleczki IP: *.ed.shawcable.net 25.01.06, 23:35
                        Hey Pawel,
                        Jak dotad moj ty nawiedzony przyjacielu nikt nigdzie cie wsadzac nie chce..
                        Teraz takich pacanow sie jako internetowa "rozrywke" traktuje
                        Przesadzasz jak z tymi atakami na bajki dla dzieci i doroslych...
                        Lecz sie kolego. Bajki nie sa zle. Bajki sa dobre. Pozwalaja uciec od
                        rzeczywistosci ktora reprezentujesz....
                        Mam nadzieje ze nie palisz zadnego swinstwa....
                        Pozdrawiam bo mi tak moja zaczarowana paleczka poradzila...
                        he he he
                        Ale jaja z tym pawlem...
                        • e_werty Re: Skosze trawe w calym miescie z pomoca paleczk 25.01.06, 23:40
                          "...moja zaczarowana paleczka..."

                          tylko ją schowaj - bo ci odmarznie - i za co indianie będą cie targać????
                        • pawel.zary Re: Skosze trawe w calym miescie z pomoca paleczk 26.01.06, 09:13
                          Gość portalu: Bernard napisał(a):

                          > Hey Pawel,
                          > Jak dotad moj ty nawiedzony przyjacielu nikt nigdzie cie wsadzac nie chce..


                          Ja słusznie zauważyłeś - "dotąd" nie :-))


                          > Teraz takich pacanow sie jako internetowa "rozrywke" traktuje


                          Dlatego lubię Ciebie na tym forum :-)


                          > Przesadzasz jak z tymi atakami na bajki dla dzieci i doroslych...



                          Z jakimi atakami Bernard? Masz kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem?



                          > Lecz sie kolego. Bajki nie sa zle. Bajki sa dobre. Pozwalaja uciec od
                          > rzeczywistosci ktora reprezentujesz....



                          Ja reprezentuję głównie siebie i wiedzę, która posiadam :-) Kolektyw nie jest
                          moją domeną :-)
                          Bajki sa dobre - wzorce bohaterów, z którymi utożsamia sie czytelnik -
                          szczególnie młody - mogą być złe.
                          Starałem sie wyjaśnić to w miarę "łopatologicznie" :-)



                          > Mam nadzieje ze nie palisz zadnego swinstwa....



                          Nie, po prostu mam wykształcenie filologiczne. To wystarczy. :-)



                          • Gość: Bernard Re: Skosze trawe w calym miescie z pomoca paleczk IP: *.ed.shawcable.net 26.01.06, 09:41
                            Hey pawel,
                            Zmarnowales kupe forsy...
                            Umysl ciagle zmkniety...
                            Pozdrawiam
                            • e_werty Re: Skosze trawe w calym miescie z pomoca paleczk 26.01.06, 18:22
                              "..> Hey pawel, Zmarnowales kupe forsy... Umysl ciagle zmkniety..."

                              aaa!!! widzisz - jednak filologia to nie to - Benek ma otwarty umysl - wybral
                              właściwie...
                              • Gość: Bernard Re: Skosze trawe w calym miescie z pomoca paleczk IP: *.ed.shawcable.net 26.01.06, 18:44
                                Hey werty,
                                Jesli ktos dostrzega zagrozenie dla Kosciola w bajkach ....
                                Wybacz...Swiatlosci nie dostrzegam
                                Pozdrawiam
                                PS. Zaczynam bac sie o te panie ktore w lesie w okolicach Barlinka
                                spotkalismy... Podczas jednodniwego wypadu do lasu spotkalismy kilka
                                pan ..zmierajacych ziola... Panie wyjasnily wlasciwosci lecznicze
                                poszczegolnych ziol: jednne na uspokojenie, ine na trawienie, a tamte
                                nanerki....Niezmiernie interesujace i pouczajace. Jedna z pan zartowala, ze jej
                                corka swietnie zna sie na ziolach lecz jakies "nazwy wymysla"..Jej corka jest
                                studentka Uniwerku Poznanskiego i uzywa nazw z atlasu...
                                Swietne i zabawne...
                                W "przewodniku" pawla to na pewno wiedzmy. Zaczynam sie o nie martwic...
                                He he he he
                          • e_werty Re: Skosze trawe w calym miescie z pomoca paleczk 26.01.06, 18:18
                            "... Mam nadzieje ze nie palisz zadnego swinstwa....
                            >
                            >
                            >
                            > Nie, po prostu mam wykształcenie filologiczne. To wystarczy. :-)"


                            kurna - i dopiero teraz to mówisz? Poszedłbym na filologie zamiast palić
                            swiństwo - taniej i legalne...
    • e_werty Szatańskie Wersety Nagiego Czerwonego Kapturka... 24.01.06, 21:24
      Kolor kapturka - do wyboru...
      • asobnap Re: Szatańskie Wersety Nagiego Czerwonego Kapturk 25.01.06, 11:43
        e_werty napisał:

        > Kolor kapturka - do wyboru...

        ...i rozmiaru...główki.
    • e_werty Upadek Chrzescijaństwa... 24.01.06, 22:36
      Widac wyraźnie ten upadek na forum...
      • kajmakan I tu się z Tobą,synuBERTY, wyjątkowo zgadzam. 24.01.06, 23:17
        Jednym z tego objawów jest Twój przaśny ( ale,zapewne, własny)język.
        Masz przyszłośc przed sobą -Samoobrona czeka...
    • e_werty Re: Upadek Chrzescijaństwa... 25.01.06, 18:52
      A co w takim razie sadzicie na temat Reiki? Jest to metoda uzdrawiania poprzez
      nakladanie dłoni. Jednak nie tylko - uzywa sę równiez znaków i zaklęć - przy
      przesyłaniu energii na odległość. Taki Harry Potter dla dorosłych - bazujący na
      religiach wschodu i mjacy wielu adeptów. Prze KK uznane jest za sekte...
      • asobnap Re: Upadek Chrzescijaństwa..., a Reika. 25.01.06, 19:17
        e_werty napisał:

        > A co w takim razie sadzicie na temat Reiki? Jest to metoda uzdrawiania
        poprzez
        > nakladanie dłoni. Jednak nie tylko - uzywa sę równiez znaków i zaklęć - przy
        > przesyłaniu energii na odległość. Taki Harry Potter dla dorosłych - bazujący
        na
        >
        > religiach wschodu i mjacy wielu adeptów. Prze KK uznane jest za sekte...

        Nie odpowiem Ci nic, niestety tylko kiedyś usłyszałem co nie co, a to za mało
        aby podjąć dyskusję. Podaj lekturę, jeśli jest dostępna.
        Jesli chodzi o inne religie to chyba najbardziej "ludzki" jest buddyzm. Tak
        przynajmniej mogłoby się wydawac. Jestem katolikiem ale Kościół jako instytucję
        traktuję jako zło konieczne, jak każdy zresztą urząd. Kanciarze, karierowicze,
        szubrawcy itp. sa wszędzie.Tylko dlaczego tacy mówią o sobie "ja człowiek"?
        STWÓRCĘ MIELIŚMY TEGO SAMEGO, niestety...
        POZDRO:-))
        • e_werty Re. Reiki... 25.01.06, 20:15
          www.reiki.org.pl/Hikkei/OkuDen/index.html#Uzdrawianie%20na%20odległość
          • asobnap Re: Re. Reiki... 26.01.06, 09:22
            e_werty napisał:

            > www.reiki.org.pl/Hikkei/OkuDen/index.html#Uzdrawianie%20na%20odległość

            Dzięki. Przejrzałem trochę (na razie). Wstępnie mogę powiedzieć, że
            niektóre "rzeczy" są raczej znane jako "leki" czy paraleki. Wola
            przezwyciężenia choroby ( pacjent utraci wiarę w wyzdrowienie to i leki
            najlepsze nie pomogą), hipnoza czy autochipnoza, masaże , kolory, kształty itd..
            Od dawna ludzie wiedzą o zbawczym działaniu natury.
            Piszesz, że to H.P. dla dorosłych, wydaje się, że tak piszesz - jako hasło do
            dyskusji. Napewno ciekawsze niz farmazony niektórych. Ale, Ale zjeżdżam....
            Kościół zawsze negował (inkwizycja) to czego nie rozumiał i to co wychodziło
            poza dogmaty. Zdolność do uzdrawiania przypisano tylko Synowi Bożemu.
            A przecież masowanie nóg, ramion było znane od początków człowieka. Że rozwój
            nauki o człowieku ,jego budowie nastapił późno to nie znaczy, że nie było
            medycyny "ludowej" przed chrześcijaństwem. Buddyzm czy hinduizm powstały dużo
            wcześniej. Przy nich rozwój nauk "tajemnych". Kościół jako instytucja odrzuca
            te nauki jako sekciarstwo na zasadzie "jednego kosza" ale sam stosuje inne
            zasady wobec swoich cudów. W czasach inkwizyzji np.o.Pio, Bernadetta czy
            stygmatycy , zostaliby spaleni na stosie. Uzdrawianie, terapia ReiKi jest
            napewno pomocna w leczeniu, może nawet całkowicie wyleczyć jeśli nie zawsze
            pomoże...modlitwa też nie zawsze... leki też. Wszystko zależy OD WIARY w
            skutecznosć terapii. A to przecież...nie magia ani sekciarstwo.
            Kościół od wielu spraw odgradzał się murem, zamykał za spiżowa bramą.Zwróć uwagę
            że otwieranie się Kościoła następuje bardzo powoli ale nastepuje. My nie
            doczekamy tego, że wiele spraw jak np. ReiKi, a w naszym europejskim
            odniesieniu BIOENERGOTERAPEUTYKA (jeszcze w powijakach), znajdzie zrozumienie i
            w Kościele.
            P.S. Lektura b.ciekawa. Dzięki:-)))))
    • Gość: xyz Re:Werty podnieś chrześcijaństwo. IP: *.gorzow.mm.pl 26.01.06, 11:53
    • e_werty Re: Upadek Chrzescijaństwa... 26.01.06, 19:36
      Generalnie rzecz biorąc - Kościół wie czego ma sie obawiać... i walczy z tym od
      2000 lat (ponad!!!)
      Przecież to chrzescijanie - jako sekta byli wykleci - ale nie dośc skutecznie -
      i przejęli władze. Przeciez takie historyjki o gościu co uzdrawiał (Reiki)
      krążyły wśród ludu - i wydrążyły ten kamień starej religii - teraz z kolei Nev
      Age się kłania - więc wlczą z upadkiem władzy nad duszami maluczkich wciskając
      im wszelkie możliwe zagrożenia.

      Ciekawe jakie opowieści snuli w katakumbach ówcześni Giertychowie, Rydzyki,
      Jankowskie i inne...
      • Gość: Bernard Re: Upadek Chrzescijaństwa... IP: *.ed.shawcable.net 26.01.06, 20:15
        Hey werty,
        Nie generalizowalbym... Tonie kosciol a jakies tam pawelki w imieniu Kosciola
        wlasnym sposobem na zbawienie zarabiaja...
        Kazda grupa ludzi ma takie zielone owieczki..
        Pozdrawiam
        PS. Typo werty. Pisze sie "new age"
        Nie ma za co....:)
        • pawel.zary Re: Bernardowi przemówienie i prośba o skupienie 27.01.06, 09:48
          Gość portalu: Bernard napisał(a):

          > Hey werty,
          > Nie generalizowalbym... Tonie kosciol a jakies tam pawelki w imieniu Kosciola
          > wlasnym sposobem na zbawienie zarabiaja...



          Skup sie Bernard jeszcze raz :-) Nie wypowiadam się w niczyim imieniu, a tym
          bardziej Kościoła. Nie jestem mitomanem.
          Jeszcze jedna uwaga :-) Ja nie uważam, że bajki są zagrożeniem dla Kościoła jak
          napisałeś (bo tak widocznie zrozumiałeś :-))) ). Pewne wzorce osobowe we
          współczesnym filmie czy literaturze mogą być niewłaściwe wg Kościoła, dlatego
          Kościół na to wskazuje. To jest właśnie powołanie i zadanie Kościoła.
          Nie są one zagrożeniem dla Kościoła :-) (Kościól poradził sobie i radzi z nie
          takimi zagrożeniami) - są zagrożeniem dla wiary konkretnego człowieka - w tym
          przypadku - młodego człowieka.
          Mama czy tato mówiąc dziecku, żeby nie wsadzało ręki do ognia, nie zadawało się
          z narkomanami, nie zajmowało sie czarną magią czy nie piło alkoholu kierują się
          miłością i odpowiedzialnością za dziecko, bo mają wiedzę i doświadczenie więc
          zdają sobie sprawę z tych zagrożeń.
          Jak dziecko sie nie posłucha - cóż ... tak się zdarza.
          Przemyśl to jeszcze raz Bernard i skup się.
          :-{)
          pzdr


          • Gość: Bernard Re: Bernardowi przemówienie i prośba o skupienie IP: *.ed.shawcable.net 27.01.06, 10:31
            Hey pawel,
            Przeciez powiedzialem ze to nie Kosciola a twoje produkcje....
            Z jakiegos tam (chemicznie zainicjowanego???) powodu wojne bajkom wytoczyles..
            Baw sie dobrze
          • e_werty Re: Bernardowi przemówienie i prośba o skupienie 27.01.06, 19:32
            "...Nie są one zagrożeniem dla Kościoła :-) (Kościól poradził sobie i radzi z
            nie takimi zagrożeniami)..."

            a z jakimi sobie dal rade?

            "...są zagrożeniem dla wiary konkretnego człowieka - w tym
            przypadku - młodego człowieka...."


            ... a że Kosciól sklada sie z wiernych...

            tym samym istnieje zagrozenie dla Koscioła...
            • pawel.zary Re: Bernardowi przemówienie i prośba o skupienie 27.01.06, 21:56
              e_werty napisał:

              > "...Nie są one zagrożeniem dla Kościoła :-) (Kościól poradził sobie i radzi z
              > nie takimi zagrożeniami)..."
              >
              > a z jakimi sobie dal rade?



              rewolucje, totalitaryzmy, komunizmy, prześladowania - (hitlery, pol-poty,
              staliny, robespierry itd.,)




              >
              > "...są zagrożeniem dla wiary konkretnego człowieka - w tym
              > przypadku - młodego człowieka...."
              >
              >
              > ... a że Kosciól sklada sie z wiernych...
              >
              > tym samym istnieje zagrozenie dla Koscioła...



              slusznie - logika :-) Kościół to wierni, ale też kościół instytucjonalny.
              Bajka, film czy gra komputerowa Kościoła nie obali ;-) To brak wiary bedzie
              niszczyć, ale zgodnie z obietnicą daną Piotrowi "bramy piekielne go nie
              przemogą"
              (ładnie powiedziane - mogłem zostac kaznodzieją) ;-))
              pzdr
              • e_werty Re: Bernardowi przemówienie i prośba o skupienie 27.01.06, 22:35
                "...rewolucje, totalitaryzmy, komunizmy, prześladowania - (hitlery, pol-poty,
                staliny, robespierry itd.,)"

                a cóz Kosciół mógł na tym ucierpieć? jaezeli to co tracili w jednym odbieraliw
                innym wypadku - i po cichu a casami oficjalnie wspierali i ciagnęli zyski...


                "...ale zgodnie z obietnicą daną Piotrowi "bramy piekielne go nie przemogą"
                (ładnie powiedziane - mogłem zostac kaznodzieją)

                z taka retoryka to i w kapicy w Grnym Gabonie - słuchałyby cie tylko slonie...

                - czyli "barmy go nie przemogą" - znaczy ze go wpuszczą do piekła? (on zwycięży
                bramy) No i kto taka bzdurną obietnice Piotrkowi dawał?
                • Gość: Bernard Re: Bernardowi przemówienie i prośba o skupienie IP: *.ed.shawcable.net 28.01.06, 00:28
                  Hey werty,
                  Nie czepiaj sie go za bardzo...
                  On jedynie nawiedzony a nie olsniony..
                  Na pewno pacanowi chodzilo o "pochlaniecie"..
                  Ze niby gdyby sie bramy piekielne otworzyly to Kosciola nie pochlona...
                  Wyobraz sobie co on czyta...
                  Nie ma to jednak w tym jego paplaniu zadnego znaczenia. Bez sensu tak czy
                  inaczej..
                  POzdrawiam
                  • pawel.zary Re: Bernardowi przemówienie i prośba o skupienie 28.01.06, 10:42
                    Gość portalu: Bernard napisał(a):



                    > Wyobraz sobie co on czyta...



                    No TY nie czytasz widocznie, stąd chyba ta niewiedza. A może Bernard Ty tylko
                    czytasz fora internetowe, program telewizyjny, wyniki Totolotka i dział
                    sportowy w gazetach?
                    Pisma świętego (nawet małych fragmentów) w życiu nie czytałeś? Lepiej sie nie
                    przyznawaj i nie odpowiadaj, bo narobisz sobie wstydu.
                    Mam nadzieję, że tak podstawowe lektury jak "Pan Tadeusz" lub fraszki
                    Kochanowskiego w swoim życiu czytałeś?
                    pzdr :-)
                    • Gość: Bernard Re: Bernardowi przemówienie i prośba o skupienie IP: *.ed.shawcable.net 28.01.06, 11:15
                      Hey pawel,
                      Pismo Swiete oczywiscie czytalem.
                      Kochanowskiego i Mickiewicza tez w szole spotkalem..
                      I co???
                      Zaczynasz przesuwac ataki na strone personalna...
                      Argumentow brakuje?
                      Nie dziwie sie. Moze 500 lat temu udaloby ci sie pare wiedzm i ksiazek
                      spalic...Dzisiaj, czlowieku malej wiary juz sie nie da..
                      Idz i glupot nie pisz wiecej...
                      Pozdrawiam
                      • pawel.zary Re: Bernardowi przemówienie i prośba o skupienie 28.01.06, 12:41
                        Gość portalu: Bernard napisał(a):

                        > Hey pawel,
                        > Pismo Swiete oczywiscie czytalem.


                        To dobrze. Wiesz o czym mówimy. :-)


                        > Kochanowskiego i Mickiewicza tez w szole spotkalem..



                        Jak to? Przecież obydwaj nie żyją?! Chyba, że nie masz na myśli TYCH
                        Kochanowskiego i Mickiewicza ;-)


                        > I co???
                        > Zaczynasz przesuwac ataki na strone personalna...
                        > Argumentow brakuje?



                        Dlatego używasz słowa "pacan" wobec mnie?



                        > Nie dziwie sie. Moze 500 lat temu udaloby ci sie pare wiedzm i ksiazek
                        > spalic...Dzisiaj, czlowieku malej wiary juz sie nie da..
                        > Idz i glupot nie pisz wiecej...



                        Cóż Bernard - dalej brniesz i robisz to , co nazywa się popularnie "rżnięciem
                        głupa" :-)
                      • pawel.zary Re: PAX (banał) 28.01.06, 12:50
                        1.Świat jest różnorodny
                        2.współczesna technika i rozwój mediów pozwalają komunikować różne treści
                        wielomilionowym odbiorcom
                        3.Kościół ostrzega przed zagrożeniami
                        4.ludzie mają wolną wolę i wybór
                        5.wiedza i świadomość pozwalają lepiej dostrzegać zagrożenia
                        6.rodzice mają być odpowiedzialni za swoje dzieci
                        7. dobrze, że Bernard i werty czasem robią za "złych", bo dyskusja staje się
                        ciekawsza ;-)))
                        pzdr
                    • e_werty Re: Bernardowi przemówienie i prośba o skupienie 28.01.06, 13:30
                      "...fraszki Kochanowskiego w swoim życiu czytałeś..."

                      nawet jedna zapamietalem:

                      "Formowy idiota
                      - miał myśli szalone –
                      za cholerę nie wiedział
                      skąd Kain wziął żonę?"
                • pawel.zary Re: Bernardowi przemówienie i prośba o skupienie 28.01.06, 10:33
                  e_werty napisał:

                  > "...ale zgodnie z obietnicą daną Piotrowi "bramy piekielne go nie przemogą"
                  > (ładnie powiedziane - mogłem zostac kaznodzieją)
                  >
                  > z taka retoryka to i w kapicy w Grnym Gabonie - słuchałyby cie tylko slonie...
                  >
                  > - czyli "barmy go nie przemogą" - znaczy ze go wpuszczą do piekła? (on
                  zwycięży
                  >
                  > bramy) No i kto taka bzdurną obietnice Piotrkowi dawał?



                  Masz werty jakieś braki w edukacji? :-)
                  Fragment Ewangelii wg św. Mateusza:
                  "Na to Jezus mu rzekł: (...)Ty jesteś Piotr {czyli skała}, i na tej Skale
                  zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze
                  królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie,
                  a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiazane w niebie"
                  (Mt 16, 17-20)
                  Symboliki bramy (tu: wrogich potęg świata niewidzialnego) nie chcę mi sie
                  wyjaśniać. Masz chyba jakieś książki w domu oprócz "Ludzi Stalina", "Kuchni
                  polskiej" i poradników wędkarskich?
                  :-)
                  pzdr
                  • e_werty Re: Bernardowi przemówienie i prośba o skupienie 28.01.06, 13:50
                    "Masz werty jakieś braki w edukacji?..."

                    - w jakiej edukacji? Od kiedy wioskowe przygłupy maja jakakolwiek?


                    "...Fragment Ewangelii wg św. Mateusza..."

                    i co ty w to co on napisał wierzysz? A może miał kaca i sie pomylił? Albo
                    swiadomie złośliwie interpretował jakieś fakty? Nie wierzę w zadne słowo pisane
                    ludzka ręką (chyba małpy albo delfiny jeszcze nie piszą?) a jak do tej pory
                    innego nie spotkałem.

                    A symbolika jakiegoś tekstu zależy od inteligencji, interesów i dobrej - lub
                    złej - woli interpretatora. Potem wyniesiona na ołtarze przez kolesi w
                    kolorowych szmatkach i durnowatych czapkach na głowie staje sie kanonem wiary
                    maluczkich. Tych szrych zabieganych mrówek - które dla ulatwienia sobie zycia
                    na tym padole - wierzą w to co "świtą księga mówi"... a mówi to co chcą aby
                    mówiła jej tłumacze... Najczęściej chodzi o kasę i stanowiska we wladzach...

                    E tam... znudziło mi się już gadać na ten temat - i to w miejscu jakim jest
                    forum - przelewanie z pustego w próżne - żeby jeszcze dało to kilka groszy na
                    piwo? A tu pusto w mieszku mój koleżko....
              • Gość: Bernard Re: Bernardowi przemówienie i prośba o skupienie IP: *.ed.shawcable.net 28.01.06, 00:24
                Hey pawel,
                No to mozesz sobie odpuscic. Spij spokojnie.
                Piotr ma wszystko pod kontrola..
                Posyp chodniki piaskim bys sobie nog nie polamal...
                Pozdrawiam
                • pawel.zary Re: Bernardowi przemówienie i prośba o skupienie 28.01.06, 10:43
                  Gość portalu: Bernard napisał(a):


                  > > Piotr ma wszystko pod kontrola..


                  Piotr? :-{)


                  • Gość: Bernard Re: Bernardowi przemówienie i prośba o skupienie IP: *.ed.shawcable.net 28.01.06, 11:19

                    Hey pawel,
                    Zapominasz co napisales???
                    Zacytuje: ..."zgodnie z obietnicą daną Piotrowi "bramy piekielne go nie
                    przemogą"..."...

                    Pozdrawiam
                    • asobnap Reasumując... 28.01.06, 12:28
                      Reasumując powyższe, upadek chrzescijaństwa nam nie grozi. Jeżeli się o nim
                      mówi to jest bardzo dobrze. Gorzej, że i o komuniźmie też się mówi.Tak apropos,
                      o ptasiej grypie już prawie wcale.
                      POZDRO:-)))
                      • e_werty Re: Reasumując... 28.01.06, 13:54
                        "...o ptasiej grypie już prawie wcale."

                        odleciala...
                    • pawel.zary Re: Bernardowi przemówienie i prośba o skupienie 28.01.06, 12:34
                      Gość portalu: Bernard napisał(a):

                      >
                      > Hey pawel,
                      > Zapominasz co napisales???
                      > Zacytuje: ..."zgodnie z obietnicą daną Piotrowi "bramy piekielne go nie
                      > przemogą"..."...


                      Ale co to jest kontekst wypowiedzi to wiesz? :-) Wiesz więc, że nie dotyczy to
                      Piotra tylko Koscioła :-)
                      pzdr
                      • e_werty Re: Bernardowi przemówienie i prośba o skupienie 28.01.06, 13:58
                        "...Ty jesteś Piotr {czyli skała},..."

                        tak cytowałeś....

                        "że nie dotyczy to Piotra tylko Koscioła "

                        czyli co - Kościół to taka "skała"? Czyli ówczesny "beton"?
                        • pawel.zary Re: e_werty się zawziął :-) 28.01.06, 15:27
                          e_werty napisał:

                          > "...Ty jesteś Piotr {czyli skała},..."
                          >
                          > tak cytowałeś....
                          >
                          > "że nie dotyczy to Piotra tylko Koscioła "
                          >
                          > czyli co - Kościół to taka "skała"? Czyli ówczesny "beton"?



                          Uważaj werty! Jeszcze raz cytat:
                          Fragment Ewangelii wg św. Mateusza:
                          "Na to Jezus mu rzekł: (...)Ty jesteś Piotr {czyli skała}, i na tej Skale
                          zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze
                          królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie,
                          a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiazane w niebie"
                          (Mt 16, 17-20)

                          Piotr - greckie Petros, petra - skała. "bramy piekielne" (potęgi i moce świata
                          niewidzialnego) nie zniszczą Kościoła.
                          skała/opoka/fundament. (fundamentalizm ma dzisiaj złe konotacje, ale
                          stwierdzenie, że słońce świeci też jest stwierdzeniem fundamentalnym) :-)
                          pzdr
                          • e_werty Re: e_werty się zawziął :-) 28.01.06, 16:19
                            "...Uważaj werty!"

                            mam Piotr na imię...
                            • pawel.zary Re: e_werty się zawziął :-) 28.01.06, 17:33
                              e_werty napisał:

                              > "...Uważaj werty!"
                              >
                              > mam Piotr na imię...



                              czyli Piotr i Paweł sobie pogadali :-)
                              • Gość: czytacz zaległy post... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.06, 17:55
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=58&w=35510290&wv.x=2&a=35787954
                                • andrzejusa Re: zaległy post... 29.01.06, 20:30
                                  a ja mam swiety spokoj!!
                                  w boga nie wierze , w tajemne moce rowniez ,
                                  w czerownice i dobre wrozki , tez nie
                                  ale w diabla , to tez nie wierze ,
                                  cholera , inteligentna dyskusja na poziomie , to powaznie! ,
                                  a ja sie nie moge wtracic , bo mnie nie dotyczy.
                                  jakos przezyje.
                                  • e_werty Re: zaległy post... 29.01.06, 20:42
                                    "...a ja mam swiety spokoj!! w boga nie wierze ..."

                                    ... jak nie wierzysz - to skąd ten "święty" spokój?....
                                    • Gość: Bernard Re: zaległy post... IP: *.ed.shawcable.net 29.01.06, 21:15
                                      Hey werty,
                                      Bardzo dobre...
                                      he he he he
                                      Pozdrawiam
                                      PS. Masz jednak dobre poczuche humoru (jak chcesz, pacanie...:) :)
                                      • e_werty Re: zaległy post... 29.01.06, 21:49
                                        "Formowy idiota
                                        - miał myśli szalone –
                                        za cholerę nie wiedział
                                        skąd Kain wziął żonę?"


                                        moze ty odpowiesz?

                                        Bo forumowy Paweł Apostoł z Żar - postoł... postoł... i poszedl...
                                        • pawel.zary Re: zaległy post... i Bernard (święty) 29.01.06, 22:20
                                          e_werty napisał:


                                          > moze ty odpowiesz?
                                          >
                                          > Bo forumowy Paweł Apostoł z Żar - postoł... postoł... i poszedl...



                                          Piotrza "Apostole" z północy ;-) nie poszedłem, jeno w kółko dyskursu prowadzić
                                          nie ma co.
                                          Patrz, że nasz św. Bernard z Clairvaux (nie tego w Kanadzie ;-) ) mając lat 23
                                          wyrzekł sie świata, żłożył sluby i "dzięki potędze ducha, ascezie, osobistemu
                                          urokowi i rozlicznym talentom wkrótce stał się niezaprzeczalnym przywódcą
                                          współczesnego mu Kościoła, w któym przeciez nie brakowało ani sławnych ludzi,
                                          ani świętych."* I pomyśleć - XII wiek. Na synodzie w Troyes 14 stycznia 1128
                                          roku powstaje reguła Zakonu Templariuszy. Św. Bernarda tam nie ma, ale jest
                                          faktycznym przywódcą, także duchowym tego synodu.

                                          * Marion Melville "Dzieje Templariuszy", PAX, Warszawa 1991, s.12

                                          Pomysleć, że nasz Bernard forumowy przykładu nie bierze ;-)
                                          pzdr
                                          • e_werty Re: zaległy post... i Bernard (święty) 29.01.06, 22:31
                                            Czyli odwracasz sie dupa do wiatru i odływasz? - choć nie tobie łódź
                                            przypisana...?
                                        • pawel.zary Re: zaległy post... 29.01.06, 22:33
                                          e_werty napisał:

                                          > "Formowy idiota
                                          > - miał myśli szalone –
                                          > za cholerę nie wiedział
                                          > skąd Kain wziął żonę?"
                                          >


                                          Kain ożenił się ze swoją bliźniacza siostra Aklimą, wbrew woli jego ojca Adama
                                          (tego Adama - Kain był synem Adama i Ewy).
                                          • e_werty Re: zaległy post... 29.01.06, 22:47
                                            "...bliźniacza siostra Aklimą..."

                                            ale tworzysz... gdzie ty wyczaiłes jakąś Aklimę? Pewnie patronka
                                            Klimatyzacji... i to jescze bliźniacza....!!! Czyli patronka Klimatyzacji
                                            zespolonej - jak jedna siądzie (Abel) to druga sie dmucha... i daje poczatek
                                            pleminiu Kainowemu... a o Alkimie ani slowa...
                                  • pawel.zary Re: zaległy post... i ateista andrzejusa :-) 30.01.06, 01:18
                                    andrzejusa napisał:

                                    > a ja mam swiety spokoj!!
                                    > w boga nie wierze , w tajemne moce rowniez ,
                                    > w czerownice i dobre wrozki , tez nie
                                    > ale w diabla , to tez nie wierze ,
                                    > cholera , inteligentna dyskusja na poziomie , to powaznie! ,
                                    > a ja sie nie moge wtracic , bo mnie nie dotyczy.
                                    > jakos przezyje.




                                    "...ale niepokoi mnie następujące zagadnienie: skoro nie ma Boga, to kto
                                    kieruje życiem człowieka i w ogóle wszystkim, co dzieje się na świecie?
                                    - O tym wszystkim decyduje człowiek - Berlioz pospieszył z gniewną
                                    odpowiedzią na to, trzeba przyznać, niezupełnie jasne pytanie.
                                    - Przepraszam - łagodnie powiedział nieznajomy - po to, żeby czymś kierować,
                                    trzeba bądź co bądź mieć dokładny plan, obejmujący jakiś możliwie przyzwoity
                                    okres czasu. Pozwoli więc Pan, że go zapytam, jak człowiek może czymkolwiek
                                    kierować, skoro pozbawiony jest nie tylko możliwości planowania na choćby
                                    śmiesznie krótki czas, no, powiedzmy, na tysiąc lat, ale nie może ponadto
                                    ręczyć za to, co się z nim stanie następnego dnia?"

                                    Michał Bułhakow "Mistrz i Małgorzata"


    • Gość: wuel Re: Upadek Chrzescijaństwa... IP: 80.51.113.* 29.01.06, 21:29
      jeszcze kilka takich bzdurnych bajeczek dla dziatwy a znowu zaczna wierzyć w
      baby jagi na miotle oraz że bociany nosza dzieci
      • Gość: Ragnar Re: Upadek Chrzescijaństwa... IP: *.gorzow.mm.pl 29.01.06, 21:51
        Oj werty, werty nie opieraj wszystkiego na Piśmie Świętym. Jest tam wiele
        prawdy ale równie wiele legend.
        • e_werty Re: Upadek Chrzescijaństwa... 29.01.06, 22:06
          Oj!!! Paweł Apostoł forumowy chyba cie ekskomunikuje...


          • pawel.zary Re: o apostołach 29.01.06, 22:21
            Stary kawał o apostołach brzmi następująco:

            Jedzcie i pijcie, a po stołach nie rzygajcie :-)
    • Gość: Na Re: Upadek Chrzescijaństwa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 11:46
      Na pewno chrześcijaństwo nie upadnie w wyniku kolejnego Pottera.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka