Dodaj do ulubionych

Poseł - Wontor !!!!

IP: *.straz.gorzow.pl / *.gazeta.pl 13.11.02, 17:19
Zapamiętajcie go sobie. We wczorajszej gazecie Lubuskiej jest jego wypowiedź
na temat nowej prezydent Zielonej Góry. Oczywiście wypowiada się o niej
niepochlebnie, ale najgorsze że mówio tym, iż.......... nowa pani prezdydent
będzie musiała poradzić sobie z problemami najbliższymi czyli siedzibą
telewizji oraz sądu administracyjnego...........
Zielonogórzaki znów robią wszystko żeby kolejna instytucja "wyparowała z
Gorzowa. Tym razem aby ośrodek telewizji lubuskiej trafił do nich - to już
jest prymitywizm. PO drugie siedziba jednego z 16-tu oddziałów NSA oczywiście
też zapewne będzie w ZG. Gdzieżby inaczej.
Cwaniaczek Wontor - ten od ZSMP jako ..... zielonogórzanin uważa obie kwestie
za najważniejsze sprawy na progu kadencji nowego prezydenta.
Obserwuj wątek
    • tezgucio Re: Poseł - Wontor !!!! 13.11.02, 17:23
      Po prostu chce ją wkopać. Nie należy się tym zbytnio przejmować.
    • Gość: as35 Re: Poseł - Wontor !!!! IP: proxy / *.gorzow.mm.pl 13.11.02, 19:23
      Szczególnie ciekawie informacje wyglądająw zestawieniu z informacjami o upadku
      Zastalu. Żal mi ludzi którzy tracą pracę w tych zakładach.Pewnie znajdą
      zatrudnienie w NSA i innych agendach. Może to i dobrze, że nasi ( gorzowscy) p
      osłowie nic nie robią. Strach pomyślec co by się działo ze Stilonem, VW i
      innymi firmami.
    • marek_p Re: Poseł - Wontor !!!! 13.11.02, 20:51
      Gość portalu: ROBERT Z napisał(a):

      > ... nowa pani prezdydent będzie musiała poradzić sobie z problemami
      > najbliższymi czyli siedzibą telewizji oraz sądu administracyjnego........

      Oni z tow. baronem "załatwią" resztę. Wystarczą jakieś stare budy, żeby można
      było je w papiery wpisać, scenariusz obstukany z ARiMR...

      Ciekawe jest to, że Wontory z tow. baronem ponoć pogniewane, ale równo w tym
      gniewie grabią wszystko do Zielonki...

      ... ucz się Kubusiu, ucz!
    • Gość: Zocha Re: Poseł - Wontor !!!! IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 21:16
      wontora strach obleciał ze rodzinka straci intratne posady i pieprzy glupoty
      • Gość: Filip Re: Poseł - Wontor !!!! IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 21:29
        W następnych wyborach parlamentarnych mam już swojego faworyta - marka p.
        Cóż za błyskotliwy umysł, cóż za trafne analizy. Wierzę, że jak marek p.
        zostanie posłem to spłyną na Gorzów łaski niebieskie. Za trzy lata nam się
        wszystko zmieni. Trzeba tyko cierpliwie poczekać na mareczka. Ale zupełnie
        poważnie: wypowiedzi Wontora uważam za szkodliwe. Metoda wyszydzania przez
        światłego marka p. gorzowskich parlamentarzystów nic nie daje. Nie lepiej
        szukać możliwości stworzenia porozumienia ponad podziałami w celu
        przeciwstawienia się niebezpiecznym bredniom Wontora.
        • marek_p Odpowiedź Twego faworyta 14.11.02, 21:36
          Gość portalu: Filip napisał(a):

          > W następnych wyborach parlamentarnych mam już swojego faworyta - marka p.

          Niewiele brakowało, a miałbyś szansę na mnie głosować już w wyborach
          samorządowych.
          Zgłosiliśmy do wyborów komitet wyborczy Stowarzyszenia Forum Gorzowa.
          Działaliśmy społecznie na rzecz miasta daleko przed wyborami, nie angażując
          się w podziały lewo-prawo.
          Po analizie naszych szans w rywalizacji o głosy wyborców z organizacjami
          doskonale przygotowanymi do walki z przeciwnikami ( trafniej by było wrogami)
          politycznymi, stwierdziliśmy, że nie mamy szans.
          Zabrakło w naszych szeregach osoby powszechnie znanej, wzbudzającej sympatię...

          Gdybyśmy należeli do światka ludzi, którzy gotowi są zapłacić za miejsce
          w radzie, weszli byśmy w koalicję i myślę, że dziś mielibyśmy swojego
          przedstawiciela w radzie.
          Ceną byłoby podpisanie lojalki na wierność drużynie - Filipie mam wrażenie,
          że wiesz o czym mówię?
          Co zatem zrobić, gdy dobro drużyny nie idzie w parze z dobrem miasta,
          mieszkańców...?

          O tym ile czasu i serca poświęciłem swemu miastu niech zaświadczy moja praca:
          www.lubuskie.republika.pl/
          i może jeszcze tekst w Gazecie Wyborczej Pawła Krysiaka o dzielnych
          gorzowiakach, co poprawili mapę pogody.
          Czy wiesz Filipie ile czasami trzeba zadać sobie trudu, żeby zdobyć zdjęcie na
          stronę?
          Najłatwiej jest ukraść, zeskanować, przywłaszczyć sobie z portalu jednej czy
          drugiej gazety - ale to jest nielegalne i niemoralne.
          Niedawno opisywałem historię zdjęcia budowy fabryki z strefie. Przez korek na
          11 Listopada się przedarłem, specjalnie po to by zrobić fotkę, na Baczynie mało
          mnie facet nie przejechał, by kilkadziesiąt metrów dalej wykonać filmowe
          dachowanie. Na szczęście wygramolił się sam, ale gdybym musiał wyciągać z
          samochodu ofiary... i tak nie mogłem pocelować w klawisze dzwoniąc po pogotowie.

          Cieszę się, że prezydent Jędrzejczak zawarł w swym programie wyborczym kilka
          punktów bliskich naszemu Stowarzyszeniu, jest szansa, że doczekają się
          realizacji.

          > Cóż za błyskotliwy umysł, cóż za trafne analizy. Wierzę, że jak marek p.
          > zostanie posłem to spłyną na Gorzów łaski niebieskie. Za trzy lata nam się
          > wszystko zmieni.

          Nie widzisz, że im się nie chce? Kuba jest młodszy o kilka latem ode mnie.
          Powinien kipieć energią, walczyć o nasze miasto, tymczasem.... ech, szkoda
          gadać.

          > Trzeba tyko cierpliwie poczekać na mareczka. Ale zupełnie
          > poważnie: wypowiedzi Wontora uważam za szkodliwe.

          Jasne, chodzi o to byśmy przegrywali po cichu. Gad jeden wontor (Filipie nie
          zasłużyłem na pisanie z dużego „M” ?) powiedział jasno o co biega, jakie są
          plany.

          > Metoda wyszydzania przez
          > światłego marka p. gorzowskich parlamentarzystów nic nie daje.

          Skoro przysypiają trzeba potraktować ich szpileczką. To uczciwe, takie jest
          prawo wyborcy.
          Nie czepiam się Marcinkiewicza, propozycja by na spokojnie przemyśleć „czy
          lubuskie to dobra droga” jest rozwiązaniem radykalnym, ale może tak trzeba?
          Kochanowskiego się nie czepiam, ma swoje lata, wyborcy, wicie-rozumicie, chyba
          wiedzieli na kogo głosowali.
          Ale dlaczego nie mamy prawa oczekiwać od pozostałych dwóch młodych, ambitnych
          i w co wierzę inteligentnych posłów, efektywnego działania na rzecz miasta ?

          > Nie lepiej szukać możliwości stworzenia porozumienia ponad podziałami w celu
          > przeciwstawienia się niebezpiecznym bredniom Wontora.

          To właśnie o to chodzi. Chodziło mi o uświadomienie naszym politykom, że
          oczekiwanie względem ich są takie, żebyśmy w końcu prócz porażek w walce
          z Zieloną Górą o pozycję w województwie i o miejsca pracy w administracji
          wojewódzkiej, zanotowali może w końcu jakiś sukces, albo dwa.

          Mam prawo domagać się od gorzowskich polityków, żeby skutecznie reprezentowali
          interesy Gorzowa bo nie siedzę z założonymi rękoma tylko sam też o to zabiegam
          tocząc zarówno swoje małe bitwy jak i przyłączając się do tych wielkich,
          o przyszłości miasta stanowiących.
          • Gość: Filip Re: Odpowiedź Twego faworyta IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.02, 20:48
            Do marka p. Przyznaję, poniosło mnie niepotrzebnie. Za bardzo przejąłem się tym
            Kubusiem. Przepraszam. Z twoim tekstem zgadzam się w pełni. Opinię o
            wontorze / poprawiłem się / mam b.b.b. złą. To jeden z tych, który za nasze
            pieniądze organizuje gierki, podchody, personalne kombinacje. Wierz mi, wiem co
            mówię. Działa na szkodę regionu, swojej partii, oraz, co dla mnie istotne,
            Gorzowa. To zły człowiek. Dlatego trzeba jego krętactwa upubliczniać i
            zwalczać. Myślę, że dla Gorzowa jest, obok Zycha - mistrza intryg, bardziej
            niebezpieczny niż wszyscy inni raze wzięci,przedstawiciele władz w Zielonej
            Górze.
          • gnomek Re: Odpowiedź Twego faworyta 15.11.02, 21:42
            marek_p napisał:
            > Niewiele brakowało, a miałbyś szansę na mnie głosować już w wyborach
            > samorządowych. (...)
            > Po analizie naszych szans w rywalizacji o głosy wyborców z organizacjami
            > doskonale przygotowanymi do walki z przeciwnikami ( trafniej by było wrogami)
            > politycznymi, stwierdziliśmy, że nie mamy szans.
            > Zabrakło w naszych szeregach osoby powszechnie znanej, wzbudzającej
            > sympatię...

            Masz Mareczku na myśli uznanego gorzowianofila Jana Majchrowskiego? :)))

            Szkoda, że masz tak mało wiary w siebie i nie wystartowałeś w wyborach. W
            ramach wyborczej polemiki pokonałbyś konkurentów do urzędu prezydenta z palcem
            w bucie. Ja w Ciebie wierzę. To nie Ty powinieneś gratulować Jędrzejczakowi,
            ale Jędrzejczak powinien gratulować Tobie. Ale każdy musi dojrzeć do swojego
            Przeznaczenia. Na Ciebie przyjdzie jeszcze czas...
            • marek_p Ty mi tu Gnomek z Majchrowskim nie wyjeżdżaj :) 19.11.02, 16:39
              gnomek napisała:

              > marek_p napisał:
              >> Zabrakło w naszych szeregach osoby powszechnie znanej, wzbudzającej
              >> sympatię...

              > Masz Mareczku na myśli uznanego gorzowianofila Jana Majchrowskiego? :)))

              Swoje wiem i nie pytaj skąd :)))
              Wracając do Pana na Rogach, to kiedy Lubuska zabrała się do kopania naszego
              dzielnego doktora, a czas ku temu był bardzo spóźniony, bo wspomniany naukowiec
              był wcześniej przez nią namaszczony na dziekana Wydziału Prawa na jedynie
              słusznym (ha, ha, ha) uniwersytecie, zrobiło mi się jakoś smutno...
              Szczególnie smutno mi było, gdy przeczytałem polemikę, taką malutką w środku
              wydania Organu Prasowego /.../, która była podpisana "Jan Majchrowski, Gorzów".


              > Ale każdy musi dojrzeć do swojego Przeznaczenia.

              Właśnie zakładam małą plantacyjkę borówki amerykańskiej. 50 sztuk na dobry
              początek.
              • Gość: Skorpion Re: Ty mi tu Gnomek z Majchrowskim nie wyjeżdżaj IP: proxy / 193.0.117.* 20.11.02, 10:59
                Oj, Mareczek P.......... - stare rany Cię bolą. Pamiętamy - szybka interwencja
                Skorpina w Mieszku. Ale było śmiechu. Tyle, że Majchrowski wtedy nic do tego
                nie miał, a.... no powiedzieć kto....? Zdziwiłbyś się.... A kto w Mieszku
                rzezimieszkiem - był? Oj Mareczek w nocy nie pośpisz jak o tym będziesz
                rozmyślał.
                • marek_p Skoczne melodyjki, ale nie Scorpions :) 20.11.02, 22:19
                  Gość portalu: Skorpion napisał(a):

                  > Oj, Mareczek P......... - stare rany Cię bolą. Pamiętamy - szybka interwencja
                  > Skorpina w Mieszku. Ale było śmiechu.

                  ... ale jaja, to Wy też się śmialiście?

                  Skorpiaczku jeden, przecież ja nie poszedłem się tam bić :))) Dwóch komandosów
                  chwyciło mnie pod pachy i wyprowadziło z imprezy, na którą miałem oficjalne
                  zaproszenie.
                  Obu komandosów było mniej rosłych ode mnie, a jeden z nich w trakcie
                  interwencji oddychał tak gwałtownie, że nie ma siły, żeby lekarz mu podpisał
                  badania okresowe. Zresztą nic do nich nie mam, dostali polecenie, wykonali:))),
                  a potem Radio "GO" zrobiło z tego piękny reportażyk, oj jak piknie grali :)))

                  > Tyle, że Majchrowski wtedy nic do tego nie miał,

                  Ale potrafisz faceta rozbawić. Dzięki.
                  Wcześniej niegrzecznie się do mnie odezwał i swojemu koleżce ze stolycy
                  paluchem mnie wskazał, bo przypierniczyłem się, jakieś pytania zadać chciałem,
                  a oni tu przyszli po to, żeby orkiestra im pograła przy powitaniu pajacyka,
                  i w podzięce za przemowę.

                  Borys, uwierz, to była impreza typu przyjechał Breżniew do Warszawy, mała Maria
                  Anna J. wręczyła mu bukiet kwiatów, a ON ją zabrał ze sobą, bo mu się
                  popierniczyło i myślał, że to też prezent (aż jeszcze wtedy niezbyt stary Jopek
                  musiał użyć swego warsztatu pracy, czyli wyćwiczonych strun głosowych).
                  Faktycznie Skorpionik ma rację, tej imprezy nie zapomnę, nawet jeśli inaczej by
                  się skończyła tzn. jeśli pozwolono by mi zadać kłopotliwe pytania i zbyto mnie
                  nudną przemową nie na temat.


                  > a.... no powiedzieć kto....? Zdziwiłbyś się.... A kto w Mieszku
                  > rzezimieszkiem - był?

                  Imprezą Polska w NATO, w czasie, gdy "chłopcy po hamburgerze" bombardowali
                  Belgrad, zorganizował pewien młody i ambitny radny gorzowskiej prawicy -
                  Przemysław S.
                  "Skuteczny" to on był w podrzucaniu ulotek, bo moje psisko nie zdążyło capnąć
                  go za nogawkę, gdy wtargniął na mój teren prywatny, w celu podrzucenia kolekcji
                  swoich imiennych materiałów wyborczych :))))


                  > Oj Mareczek w nocy nie pośpisz jak o tym będziesz rozmyślał.

                  He, he... zadzwonię do swojego kolegi z Forum Gorzowa i będę znał nazwiska
                  właścicieli i zarządców wszystkich hoteli w Gorzowie od 50 lat.
                  On zajmuje się tym zawodowo.

                  E... jednak nie zadzwonię, każda anegdotka musi mieć swoje tajemnice,
                  niedomówienia, wtedy jest jeszcze fajniejsza.

                  Drogi Skorpionie, nie jestem nadętym bufonem, niczego nie żałuję, nie wstydzę
                  się też... i tak pozostanie :)

                  Fajnie było, ale Ty mnie tu na prywatne pogawędki namawiasz, a ja mam
                  zobowiązania, bajkę o "schodach donikąd" napisać muszę.
                  • aborys Re: Skoczne melodyjki, ale nie Scorpions :) 21.11.02, 09:27
                    marek_p napisał:

                    > Dwóch komandosów chwyciło mnie pod pachy i wyprowadziło z imprezy, na którą
                    > miałem oficjalne zaproszenie.
                    W ogóle nie wiem, o co chodzi, ale nieźle brzmi.
                    Widzę, że moje niektóre przygody to małe miki w porównaniu z Mareczka
                    koktajlami.
                    • tusia251 Re: Skoczne melodyjki, ale nie Scorpions :) 21.11.02, 09:38
                      Cześć Gorzowiaczku. Czekam na forum ZG
          • tusia251 Ha 19.11.02, 14:24
            Nie oddamy wam nic z Zielonej a może uda sie jeszcze skubnąć co nieco. Juz
            wypadliści z extra ligi żużlowej.
            • bart.q Aha! 19.11.02, 15:45
              tusia251 napisała:

              > Nie oddamy wam nic z Zielonej a może uda sie jeszcze skubnąć co nieco. Juz
              > wypadliści z extra ligi żużlowej.

              No i w końcu wydało się, że spadek Staleczki to wina Bocheńskiego!
            • tezgucio Re: Ha 19.11.02, 15:45
              tusia251 napisała:
              > Nie oddamy wam nic z Zielonej a może uda sie jeszcze skubnąć co nieco. Juz
              > wypadliści z extra ligi żużlowej.

              I po co to było? Ulżyło Ci? Jak zaczniej skubać Gorzów to Zielona nie zyska a
              Gorzów straci. Poskub Ty lepiej sałaty.
              • aborys Re: Ha 19.11.02, 15:48
                tezgucio napisał:

                > I po co to było? Ulżyło Ci?
                Się obnażyła. A nic apetyczniejszego, niż obnażona Tusia w sałacie. Zielonej.
                • tezgucio Re: Ha 19.11.02, 16:11
                  aborys napisał:
                  > Się obnażyła. A nic apetyczniejszego, niż obnażona Tusia w sałacie. Zielonej.

                  A Ty koneser czy smakosz?
                  • aborys Re: Ha 19.11.02, 16:13
                    tezgucio napisał:

                    > A Ty koneser czy smakosz?
                    Koneser żarcia to smakosz.
                    • tusia251 Re: Ha 20.11.02, 09:32
                      Niestety Tusia jest niejadalna. Nawet w sałacie. Ale popatrzec sobie można.

                      Przez szybkę:-))))))
                      • aborys Re: Ha 20.11.02, 09:38
                        tusia251 napisała:

                        > Ale popatrzec sobie można.
                        > Przez szybkę:-))))))
                        A, to nie, dziękuję.
                      • tezgucio Re: Ha 20.11.02, 16:51
                        tusia251 napisała:

                        > Niestety Tusia jest niejadalna. Nawet w sałacie. Ale popatrzec sobie można.
                        >
                        > Przez szybkę:-))))))

                        Gdzie Ty dziewczyno pracujesz
                  • aborys Re: Ha 19.11.02, 16:13
                    tezgucio napisał:

                    > A Ty koneser czy smakosz?
                    Nie zagaduj nas, Rabusiu!


                    Czujnie brońmy spójności wątku!
                    • tezgucio Re: Ha 19.11.02, 16:20
                      aborys napisał:

                      > Nie zagaduj nas, Rabusiu!
                      > Czujnie brońmy spójności wątku!

                      I na Wontora przyjdzie pora.
    • aborys Re: Poseł - Wontor !!!! 25.11.02, 22:12
      Wontorowi gorzej.
      Narzeczoną mu z pracy zwalnia potworna Ronowicz. I jeszcze kilka ciotek i ex-
      żon.
      Chłop się męczy. Myślicie, że tak łatwo o nową posadę we wrogim magistracie?
      • tezgucio Re: Poseł - Wontor !!!! 25.11.02, 22:34
        aborys napisał:

        > Wontorowi gorzej.
        > Narzeczoną mu z pracy zwalnia potworna Ronowicz. I jeszcze kilka ciotek i ex-
        > żon.
        > Chłop się męczy. Myślicie, że tak łatwo o nową posadę we wrogim magistracie?

        Po latach tłustych w końcu muszą przyjść trochę chudsze.
        Bardzo podoba mi się sformułowanie:
        "Wymówienia z pracy odebrała też sekretarka Agnieszka Kapusta, jednocześnie
        narzeczona posła Bogusława Wontora..."
        • aborys Re: Poseł - Wontor !!!! 26.11.02, 08:52
          tezgucio napisał:

          > "Wymówienia z pracy odebrała też sekretarka Agnieszka Kapusta, jednocześnie
          > narzeczona posła Bogusława Wontora..."
          Dla mnie weselszy był passus o byłej żonie kogośtam.
          Znajomy, pracownik banku z centralą w Krakowie, opowiadał, że krakowską
          specyfiką tego banku jest nepotyzm - w oddziale w Dolnej Głuchej tatuś jest
          szefem, córka - kasjerką, a przygłupi zięć - ochroniarzem.
          Samorządy są jak krakowskie banki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka