Dodaj do ulubionych

Kuroń i prostaczkowie

12.09.06, 13:19
Jak powiedziała jedna aktorka, 4 czerwca 1989 r. „upadł komunizm”. Inni
dodali, że mniej więcej w tym czasie Polska „odzyskała niepodległość”.

W tej sytuacji stolarzom okrągłego stołu nie pozostało nic innego jak wybrać z
wielu przyczyn te, które musowo doprowadziły do tego szczęśliwego wydarzenia.

Uznano wprawdzie, że słowa papieża o potrzebie „odnowienia oblicza” ziemi były
istotną przyczyną sprawczą, ale daleko ważniejszą było spontaniczne powstanie
„Solidarności”. Tych, którzy ową spontaniczność podważali stłamszono, a na
cokole ustawiono Wałęsę, Kuronia i wielu innych „ludzi rozumnych”.

Wszystko szło dobrze. Dzieci uczyły się tego w szkołach. Aż tu nagle na
światło wyszły papiery wytworzone przez SB o rozmowach Kuronia z tajną policją.

Nie wiedzieć czemu wyznawcy Kuronia zaczęli rozdzierać szaty i gardła. Nie
przyszło im do głowy, że jeśli ten polityk musiał rozmawiać od 1985 r. z SB,
to to żle świadczy o ówczesnej władzy. Ta bowiem nie skorzystała z okazji
rozmawiania, choć mogła i powinna, bez pośredników z wybitnym opozycjonistą
lewicowo-laickim i demokratycznym. Na całe szczęście później się poprawiła i
od 1989 r. traktowała już Jacka Kuronia po partnersku.

Na naszych oczach dołączono do spiżowych przyczyn odzyskania przez Polskę
niepodległości nową, zupełnie niepotrzebnie wcześniej wstydliwie skrywaną i
być może najważniejszą. Konfidencjonalne rozmowy z SB Kuronia i 20. innych
opozycjonistów, prowadzone na zlecenie Wałęsy, walnie się przyczyniły do
upadku komunizmu i powstania wolnej RP.

Po ujawnieniu tej przyczyny będą zawiedzeni ci, którzy sądzili, iż do celu
wiodła niezłomna postawa, nieprzejednany opór i inne takie. Ale trudno…
prostaczkowie sami sobie winni…. Mogli negocjować z SB, ale nie chcieli lub
zabrakło im refleksu.

Nie negocjowała Anna Walentynowicz i dzisiaj mówi: „Opinii publicznej próbuje
się narzucić tezę, że bez rozmów z bezpieką odzyskanie niepodległości byłoby
niemożliwe.”

Rafał Zapadka
Obserwuj wątek
    • Gość: open Re: Kuroń i prostaczkowie zapadkowie IP: *.gorzow.mm.pl 12.09.06, 13:38
      Ja to sobie wyobrażasz dyskusje Waletynowicz i negocjacje z władzą .Oprócz
      modlenia się nalezy złozyć kilka poprawnych zdań .
      Jak tak sobie czytam te "mądre" dzisiejsze wywody to az nazbyt jest
      widoczne ,że na polakom potrzebny był stan wojenny taki jak np. w Boliwii ( w
      pierwszy dniach tylko 1500 osób i nie koniecznie politycznych ) by mozna
      zrozumieć sytuację w jakiej mogliśmy sie znaleźć.ISKRA kilku palantów i do dnia
      dzisiejszego ganialibyśmy z obrzynami i kufajkach po lasach walczac w
      partyzance z kapralem Zapadką na czele .
      Nie dziwię sie ,że młodzi opuszczają ten kraj zidiociałych i zgryźliwych
      starców opozycjonistów zjadających własny ogon .
      • Gość: open Re: Kuroń i prostaczkowie zapadkowie IP: *.gorzow.mm.pl 12.09.06, 13:42
        Zapomnieli opozycjoniści jak dupy sie częsły w 80 i wołali" Socjalizm tak
        wypaczenia nie ".
        Nie przypominam sobie takich okrzyków 1968 w Warszawie i Poznaniu (a byłem)
        i 1976 w Radomiu
        • Gość: *** Re: Kuroń i prostaczkowie zapadkowie IP: *.gorzow.mm.pl 12.09.06, 14:24
          Zapomnieli opozycjoniści jak dupy sie częsły w 80 i wołali" Socjalizm tak
          > wypaczenia nie ".
          Ale to "ludzie Kuronia" tak krzyczeli, poczytać proponuje, a kto był przeciwny
          wolnym związkom zawodowym,żeby władzy nie denerwować , a kto chciał zakończyć
          strajk po 3 dniach. Przecie Kuroń siedział ale za to, że miał inną wizję
          socjalizmu
          • Gość: Bernard Re: Kuroń i prostaczkowie zapadkowie IP: *.ed.shawcable.net 13.09.06, 08:53
            Hey...
            "Socjalizm tak, a wypaczenia..nie.." to haslo z 1976...
            Radom, ...pamietasz czy udajesz, ze nie.
            Nie pamietasz wiecy na Placu Grunwaldzkim popierajacych wladze ludowa???
            Tak, tak...
            Plac Grunwaldzki wymysleli komunisci...
            Pomnik "ku czci" postawili i wiece urzadzali...
            W 1980 juz nikt nie pytal "pomozecie"?
            Jacek, z jakichkolwiek powodow, walczyl o Polakow..
            Kiedy sralismy pod siebie...Jacek i inni z KOR walczyli o wolna Polske...
            Dzisiaj Jacka nie ma i para prostaczkow chce gnoic bohatera..
            jesli to polskie nie jest...to ja nie wiem co jest...,
            Dzis ktos chce sie w historie wpisac... I pisza...
            'Plakac sie chce czego dzieci sie uczyc beda.....
            Moze PiS ma racje...
            Nie uczyc dzieci historii. W koncu tyle klamstw...
            :)
            PS. Jedrzejczak to dobry Prezydent
    • zetkaf Hieny cmentarne... (polityczne) 12.09.06, 20:57
      ... zyja kosztem niezyjacych.
      Teraz niektorzy probuja zrobic swoja kariere kosztem nieszczescia, kosztem
      wyzywania sie na niezyjacych, bo tacy z pewnoscia nie podadza do sadu za
      znieslawienie...
      Hieny polityczne - niestety, gatunek nie wytepiony, a przydaloby sie
      wreszcie... upadle anioly, ktore na sile probuja sie wybic przy kazdej,
      najbardziej podlej okazji...
      • kajmakan No,panie Zatwardka, to się Panu dostało... 13.09.06, 00:16
        ...tym razem nie ode mnie ( a szkoda)
      • rafal_zapadka Re: Hieny cmentarne... (polityczne) 13.09.06, 08:28
        Zetkaf masz rację. Ci co palą dzisiaj Kuroniowi świeczki próbują – jak napisałeś
        – „zrobić swoją karierę”.
        Np. Kuroniem podpiera się „centrolew” licząc, że w ten sposób przyciągnie
        wyborców. Pasują jak ulał.

        Przy jego blasku próbuje też się politycznie ogrzać wolnorynkowa PO. Poglądy
        polityczne Kuronia były – jak wiadomo – trockistowskie, ogólnie lewicowe.

        Na marginesie: histeryczna akcja palenia świeczek odbywa się „przeciwko
        podważaniu zasług”, co jest bzdurą. Kuroń był wielkim politykiem lewicy i w tej
        dziedzinie nikt jego zasług nie podważa.

        Rafał Zapadka
        • Gość: Bernard Re: Hieny cmentarne... (polityczne) IP: *.ed.shawcable.net 13.09.06, 09:00
          Hey zapadka,
          Kuron byl lewicowcem i nigdy tego nie ukrywal...
          Rzecz w tym iz czasy sie zmienily...
          Lewicowcy "typu" Kuronia w tamtych czasach to byli "niebezpieczni ekstremisci"
          z ktorymi wladza ludowa walczyla...
          Dzisiejsi fanatycy prawicy poszli "na prawo" tak daleko ze Kuron to komunista...
          Wszystko zalezy od "punktu widzenia"...
          Kuron to polski bohater..
          To czlowiek ktory walczyl z bolszewizmem dzisiejsi krzykacze z pisu byli
          czlonkami PZPR i popierali wladze.....
          W pale sie nie miesci..
          :)
          PS. Jedrzejczak to dobry Prezydent
        • Gość: łowca świrów Re: Hieny cmentarne... (polityczne) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.06, 09:14
          Zapadka, i dobrze, że się nim podpierają. To prawdziwy bohater. A chłopcy z
          twojej bajki czym mają się podpierać? Starym Giertychem, wielbicielem
          Jaruzelskiego? A rządzący drób jakiego ma bohatera? PUSTKA! A ty osobiście
          składasz hołdy komu? Korwinowi Mikke?
          W twojej głowie naprawdę pomieszały się idee z g...em.
          • rafal_zapadka Re: Hieny cmentarne... (polityczne) 13.09.06, 10:14
            Jest oczywiście różnica między Maciejem Giertychem a Kuroniem.

            Ten pierwszy zasiadł w radzie utworzonej przez Jaruzelskiego i w ten sposób (nie
            tajnie!) starał się wykroić kawałek władzy dla swego środowiska politycznego.
            Nie udało mu się, przegrał.

            Kuroń robił to samo, tzn. zabiegał o władzę dla swojego środowiska, ale robił to
            tajnie.

            I Giertych, i Kuroń doskonale wiedzieli, że kończy się czas PRL i będzie nowe
            rozdanie. Stąd ich usiłowania, których nie można mieć im za złe. Jeśli ktoś chce
            potępiać Giertycha zz radzenie Jaruzelowi, musi też potępić Kuronia za
            negocjacje z SB.

            Rafał Zapadka
            • Gość: Hania Re: Hieny cmentarne... (polityczne) IP: *.media4.pl 13.09.06, 21:21
              Najlepsze jest to, ze guru zapadki, moczulski, okazał się kłamcą lustracyjny.
              Dobrał sobie powiedzonko: pałatny zdrajca, pachołek Rosji. Pasuje jak ulał.
              Ale zapadka woli pisać o Jacku Kuroniu. Wygodniej...Podoba mi się to porównanie
              do hien cmentarnych.....
            • Gość: Bernard Re: Hieny cmentarne... (polityczne) IP: *.ed.shawcable.net 15.09.06, 06:12
              Hey zapadka,
              Polityki nigdy nie prowadzi sie na zasadzie "biale i czarne"..
              Polityka to wlasnie chodzenie w podcieniach i polcieniach....
              To kompromisy i uklady...
              Dobry polityk nigdy nie ma wrogow choc tak naprawde trudno mu jest miec
              przwdziwych przyjaciol...
              Dlatego tak latwio o manipulacje...
              Wszystko zalezy od intencji kogos kto ocenia i jego interpretacji faktow...
              Jesli ktos chce zeszmacic imie Kuronia czy Giertycha na pewno znajdzie miliony
              argumentow...
              Ktos inny znajdzie tyle samo by im pomniki stawiac...
              :)
              PS.Jedrzejcak to dobry Prezydent
        • zetkaf Re: Hieny cmentarne... (polityczne) 13.09.06, 19:01
          Nie wiem, czy Ty zle doczytales, czy ja zle napisalem.
          Owszem, to co piszesz, to tez rodzaj padlinozerstwa - to jakby objadanie kosci
          nieobgryzionych przez hieny. Zadowalaja sie tym, co pozostalo. Prawdziwa hiena
          jednak - to taka, co sama rzuca sie na swieza padline, ktorych najsilniejsza
          cecha jest agresja. Same rozkopuja groby, zeby znalezc jakis skandal jako
          pozywienie.
          Pod pojeciem "hieny polityczne" rozumialbym reakcje LPRu, itp.
          • rafal_zapadka Re: Hieny cmentarne... (polityczne) 14.09.06, 07:59
            Niestety zetkaf, bełkoczesz. Na dodatek jest to bełkot z domieszką tandetnej
            egzaltacji.

            Z większym zrozumieniem przyjąłbym na przykład argument „Kuroń wielkim
            człowiekiem był i odp… się od niego”. Przypominam, że był on już raz wypróbowany
            przez Michnika, gdy krzyczał w sejmie „odp… się od generała” (chodziło o
            Jaruzelskiego).

            Rzecz jasna nie jest to argument merytoryczny, ale lepszy od tej taniej jatki,
            która ciebie rajcuje: „padlinożerstwo…nieobgryzione kości…świeża padlina”.

            Rafał Zapadka

            P.S. Już kilka osób usiłuje dociec kto jest moim nauczycielem, przewodnikiem
            duchowym. Ostatnio ktoś postawił na L. Moczulskiego. Pudło.
            • Gość: Tadeo Re: Hieny cmentarne... (polityczne) IP: *.media4.pl 14.09.06, 12:53
              Hej, zapadka!? Jak tam twój idol, Leszek Moczulski? Już zapomniałeś, że byłeś
              tak blisko Leszka? Coś krótką masz pamięć!! Teraz wszyscy odwracają się od
              PŁATNEGO ZDRAJCY PRZYJACIELA ROSJI!!! Ale żebyś Ty, niskalana / nipokalana /
              dobroć, taki prawy i sprawiedliwy??? Dla Leszka to jeszcze większy cios, niż
              uznanie go kłamcą lustracyjnym i byłym donosicielem. Weź się i zlituj nad
              człowiekiem!!!Raaaaaafał, on ciebie potrzebuje....
            • e_werty Re: Hieny cmentarne... (polityczne) 14.09.06, 13:03
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=58&w=48305815&a=48504485
            • zetkaf Re: Hieny cmentarne... (polityczne) 14.09.06, 19:11
              Teraz to "belkoczesz", a dopiero co pisales, ze mam racje?
              Hiena jest hiena, pastwi sie na niezyjacych. Poszukuje ich, niczym polityczna
              hiena...
              Tak, LPR postapily jak hieny, rownie dobry jest przyklad niedawnego prezydenta
              Szczecina, ktory byl juz stracony w polityce - ale zdarzyla sie "okazja",
              wielkie nieszczescie ludzi, bankructwo stoczni i bezrobocie dla tysiecy ludzi -
              od razu znalazl sie wielki "uzdrowiciel" spoleczenstwa...
      • Gość: zdrowy rozsądek Re: Hieny cmentarne... (polityczne) IP: *.icm.edu.pl 14.09.06, 23:09
        Hitler i Stalin także nie żyją. Nie można o nich pisać i ich krytykować??
        • e_werty Re: Hieny cmentarne... (polityczne) 14.09.06, 23:17
          Hitler i Stalin także nie żyją. Nie można o nich pisać i ich krytykować?"

          ...można!
    • e_kibel Bardzo celnie powiedzial syn Kuronia 13.09.06, 09:25
      Bardzo celnie powiedzial syn Kuronia. Polityczne obszczymury mają teraz swoje pięć
      minut i obsikują w około wszystko co popadnie
      • andrzejusa Re: Bardzo celnie powiedzial syn Kuronia 13.09.06, 20:51
        nie czytalem wypowiedzi,
        ale czytalem zapadke!

        to czlowiek przegrany,
        juz mu sie zapadki w glowie
        nigdy nie uloza!

        ze tez bog ,zyd zapewne,
        takim nogi nie podlozy?

        ciekawe gdzie on jest?

        pozdrowienia zapadka,
        jak zwykle sie usmialem!
        prosze o wiecej!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka