Dodaj do ulubionych

a co tam u Arciucha...

    • Gość: bebi Re: a co tam u Arciucha... IP: *.gorzow.mm.pl 12.06.07, 09:56
      Dziękuję za radość...ubaw i łzy szczęścia...ostatnie posty są słodziutkie...a
      tak swoją drogą słyszałem,że Pan Jarosław został postawiony do pionu i nie mam
      na myśli musztry żadnej. Ponoć chodzi i macha łapkami...no nie mówi...Czy to
      prawda?Ktoś wie?takie rewelacje ponoć sąsiedzi roznoszą...Ciekawe...W takim
      razie życzę szybkiego powrotu do zdrowia, odzyskania całkowitej sprawności.
      Będzie łatwiej....Wymiarowi Sprawiedliwości
      • Gość: hektor Re: a co tam u Arciucha... IP: *.gorzow.mm.pl 12.06.07, 10:13
        O mój Boże!
        A co jak zacznie mówić?
        • andrzejusa Re: a co tam u Arciucha... 12.06.07, 21:41
          wiecie ,
          wpisalem sobie w tym watku niedawno, (dwa dni temu),
          ze sie arciuch tak wstydzi,
          ze to ten wstyd byl przyczyna jego prob samobojczych,
          bo nie wierze zeby sad skazal go na kare wiezienia bez zawieszenia,

          no i jeszcze strach przed tymi wspolwlascicielami 12 mln!

          no bo wicie rozumicie:
          12 mln , to kupa kasy!!

          no ale wpis mi usuneli,
          i to swiadczy o tym ,
          ze wyborcza maczala paluchy w tych 12 mln!

          no bo innego wytlumaczenia usuniecia mojego wpisu nie widze.

          a michnik o demokracje i czyste rece walczy juz ze piedziesiat lat!

          panie michnik , pan walczy,
          a pana ludzie cenzuruja pana gazete!

          a komu to przeszkadza , panie michnik,
          jak bysmy sie dowiedzieli czyje to 12 mln??

          chyba wlascicielom!
          bo mi nie przeszkadza.
          • Gość: piwoniasz Re: a co tam u Arciucha... IP: *.master.pl 13.06.07, 10:29
            nikt nie wykasował.Twoją wypowiedź zamieściłeś w wątku"oskarżony w
            śpiączce...".Pozdrawiam
        • e_werty Re: a co tam u Arciucha... 13.06.07, 01:36
          "...A co jak zacznie mówić..."

          ...to pół biedy - byle czytac nie zaczął!!!
      • Gość: bajo Re: a co tam u Arciucha... IP: *.gorzow.mm.pl 13.06.07, 09:15
        dobrze słyszałeś że postawili go do pionu ,ale to nie on chodził tylko maszyna
        za niego ,dziwi mnie wasza zlośliwosć ,zrozumcie wreszcie że on nigdy nie
        odzyska na tyle zdrowia żeby stanąc przed sądem,niema takiej opcji byłby to
        cud,w medycynie ,więc tajemnicę 12milionów zabierze do grobu ,pozyjemy
        zobaczymy.
        • Gość: bebi Re: a co tam u Arciucha... IP: *.gorzow.mm.pl 13.06.07, 09:47
          bajo cuda w medycynie sie zdarzają...wiemy o tym wszyscy...nie staram się być
          złośliwy, bo i powodów nie mam za bardzo, życzę facetowi jak najlepiej, bo
          człowiek...
          jednak nie mogę przymykać oczu na łamanie prawa przez- o ironio- stróża prawa,
          funkcjonariusza publicznego itd.
          Gdyby do kancelarii nie tylko Pana Jarosława wysłano fachowców od razu
          znalezionoby "błędy". Kolosalne błędy! W każdym rewirze w naszym mieście takowe
          istnieją i nic szary człowiek na to nie poradzi. Dłużnik ma obowiązek płacić, a
          wierzyciel otrzymywać swoje należności, tyle tylko, że dłuznicy nie muszą
          płacić więcej niż nakazuje ustawa.Poczytaj dokument, a zrozumiesz. Tymczasem
          dzieje sie inaczej. Sąd, który powinien to kontrolować udaje, że nie ma
          problemu. Ludzie nie wiedzą, że są robieni w jajo i błędne koło się zamyka.
          Niewielu jest takich, co sami wpadli na proceder okradania. Życzę im
          wytrwałości w dochodzeniu swoich praw, bo w obecnych układach potrwa to kilka
          dobrych lat!!!!!!
          • andrzejusa Re: a co tam u Arciucha... 13.06.07, 20:00
            czesc piwoniasz,
            dzieki za informacje!
            jak widac sie pogubilem,
            ale jak jeszcze raz ktos przeczyta na tym
            watku moja wypowiedz,
            to nic zlego sie nie stanie.

            a te 12 mln, to chyba przeznaczy sad na schronisko
            dla zwierzat,
            bo przeciez nikt do tych pieniedzy sie nie przyznaje!!!

            a juz arciuch to recyma i nogyma bedzie sie
            przed nimi bronil!!!

            bylo 17,5 mln dolcow, sprawa znalazla zakonczenie w sadzie,
            lacznie z wyrokiem!
            to te 12 mln.zl , na gorzowskie warunki,
            towcale nie taki maly pieniadz!!!!

            ciekawe kto te miliony zgubil u arciucha w domu???

            pozdrowienia
            • Gość: bajo Re: a co tam u Arciucha... IP: *.gorzow.mm.pl 13.06.07, 20:09
              Tego pewnie już nikt się nie dowie, arciuch tajemnicę zabierze ze sobą,wierz mi
              jest nie ciekawie ,a gdyby zdażył sie cud zawsze można powiedzieć
              niepamiętam.Pozdrawiam.
              • andrzejusa Re: a co tam u Arciucha... 13.06.07, 20:19
                czesc bajo,
                no jak juz sobie poslanka strzela w serce w asyscie 6 antyterorystow,
                i ginie i chodzi o setki milionow zl,
                to te 12 mln. gorzowskich wydaje sie malo.

                ale masz racje bajo,
                to na tyle duzo, ze arciuch albo wreszcie popelni "samobojstwo",
                albo juz nigdy nie powie ani slowa!!

                pozdrowienia
                • Gość: bajo Re: a co tam u Arciucha... IP: *.gorzow.mm.pl 13.06.07, 21:38
                  Cześć.Sam nie da rady jak wiesz był sprawny i nie potrafił to teraz nawet gdyby
                  chciał to nie może,zostanie mu tylko zanik pamięci no i renta.Pozdrawiam
                  • Gość: Bebi Re: a co tam u Arciucha... IP: *.gorzow.mm.pl 15.06.07, 13:26
                    ja jednak myślę, że powie...tzn. będzie mówił generalnie, ale zanik pamięci
                    murowany...prawnicy zadbają o wszystko...teraz trwa czystka, co do obraźliwych
                    postów, więc pewnie dlatego taka cisza się zrobiła...wiem, że dotyczy ona nie
                    tylko tych, co pisali źle o komorniku....teraz nadszedł czas na tych, co
                    obrażają prawników i takie tam...pozdrawiam wszystkich czytających
                    • Gość: FREDEK Re: a co tam u Arciucha... IP: 213.25.135.* 16.06.07, 00:33
                      Pozdrawiam
    • Gość: bebi Re: a co tam u Arciucha... IP: *.gorzow.mm.pl 22.06.07, 11:43
      nowy wątęk czas rozpocząć? inni sie rozpisują, a tu cisza jakaś?
      • Gość: bajo Re: a co tam u Arciucha... IP: *.gorzow.mm.pl 22.06.07, 17:28
        Przebywa w Bydgoszczy ,jest roslinką ,potrzebuje opieki
        24/godziny ,najprawdopodobniej jest już rencistą w końcu płacił składki do ZUS
        i tyle.
        • Gość: bebi Re: a co tam u Arciucha... IP: *.gorzow.mm.pl 23.06.07, 18:08
          bajo, roslinki nie chodzą, no o ile mi wiadomo...
          sam potwierdziłeś informację,że chodzi...czyli mamy rozumieć, że nastapiło -nie
          daj Boże -pogorszenie jakieś?
          • Gość: bajo Re: a co tam u Arciucha... IP: *.gorzow.mm.pl 23.06.07, 21:38
            A słyszałaś o takiej maszynie do rehabilitacji jak cię podtrzymuje i rusza
            twoimi nogami .pobudza krążenie .Myślę że dobrze nie będzie nigdy ,uszkodzony
            rdzeń kręgowy szyjny ,chyba naderwany .Swoją drogą i tak nie będZie odpowiadał
            przed sądem ,bo nie będzie świadomy ani sprawny .
            • Gość: bebi Re: a co tam u Arciucha... IP: *.gorzow.mm.pl 25.06.07, 10:46
              słyszałeś, bajo, słyszałeś...
              w rodzaju męskim do mnie się zwracaj, bo ja takiej formy w stosunku do siebie
              samego używałem...dużo wiesz...i to wszystko tak po sąsiedzku?widziałeś? czy
              ktoś ci mówił?
              • Gość: bajo Re: a co tam u Arciucha... IP: *.gorzow.mm.pl 25.06.07, 21:18
                Przepraszam tak mi się jakoś napisało .Mam dobre żródło nie mogę zdradzić to co
                pisze jest prawdą ,ale tak się zastanawiam po co on miałby ,,te" akta wozić w
                samochodzie mógł je zniszczyć i wątpie czy ktoś by je szukał.Zastanawiam się
                czy ktoś komu zalazł za skórę podrzucił je i to akurat w czasie gdy Surmacz
                jest ministrem .Wiem zaraz mi sie pewnie dostanie ale to jest tylko moje
                zdanie ,zastanów sie jaki normalny człowiek wozi trefne akta w tak drogim aucie
                tym bardziej że ciągle bał się że auto mogą mu ukraść -coś tu ,,śmierdzi"
                • Gość: nicelus Re: a co tam u Arciucha... IP: *.dip.t-dialin.net 25.06.07, 21:54
                  jak już się zastanawiasz, to wyjaśnij proszę dlaczego nie zeznał, że mu ktoś
                  akta podrzucił, tylko zeznał że woził te akta bo chciał je zwrócić do sądu.
                  • Gość: bajo Re: a co tam u Arciucha... IP: *.gorzow.mm.pl 26.06.07, 11:02
                    Masz racje, może myślał że wina będzie mniejsza ,trudno dociec prawdy ,wdepnął
                    w gó.. i to porządnie .Jeśli chodzi o te miliony ,to sprawdzilo sie
                    porzekadło ,że pieniadze szczęścia nie dają ,ale łatwiej z nimi żyć .Szanse z
                    tego co wiem na wyjaśnienie sprawy są marne .Pozdrawiam
                    • Gość: nicelus Re: a co tam u Arciucha... IP: *.dip.t-dialin.net 27.06.07, 08:08
                      bajo napisał:

                      > może myślał że wina będzie mniejsza ...

                      on nie mógł tak myśleć. jest przecież prawnikiem to wie, jaka jest różnica
                      między nieprzyznaniem się do winy, a przyznaniem się. widocznie w świetle
                      przedstawionych mu dowodów, wersja o podrzuceniu akt była nie do obrony.

                      pani czubieniak mówiła, że w jej okręgu panował wzorowy porządek. nie mogło być
                      więc takiej sytuacji, że w sądzie nie było wiadomo u kogo są te akta. nawet
                      jeśli winny uniknie kary, to ta sprawa jest wyjaśniona.

                      zagadzam się natomiast, że inne sprawy mogą pozostać tajemnicą. widać przecież
                      niezwykłą aktywność zainteresowanych.
                      • Gość: bajo Re: a co tam u Arciucha... IP: *.gorzow.mm.pl 27.06.07, 10:13
                        Witam. Jak by był ,,wzorowy porządek " to akta byłyby na miejscu.
                        • Gość: bebi Re: a co tam u Arciucha... IP: *.gorzow.mm.pl 27.06.07, 12:14
                          święta prawda...nie było porządku...o ile mi wiadomo żadne akta nie powinny
                          opuszczac gmachu sądu...sędziowie jednak biorą sobie prace domowe, pewnikiem
                          aby przyspieszyć bieg niektórych spraw...i jak życie pokazało zapominają o ich
                          zwrocie...po latach, kiedy szykują się kontrole w sądzie ktoś życzliwy być może
                          powiadamia zainteresowanych, aby oddali to, co nie ich...potem
                          dzwoni...informuje i spisek gotowy....całkiem prawdopodobna wersja zdarzeń....a
                          pamiętacie może sprawę pewnego radnego z lewicy, kiedy pił z kolegami, a potem
                          ktoś miły i prawy zawiadomił policję, że po pijaku jedzie?bardzo analogiczna
                          sprawa, jeśli chodzi o mechanizm działania..pewnie tak do końca komornik nie
                          mógł powiedzieć prawdy, bo umoczyłby i innych...tak myślę...niech wraca do
                          zdrowia
                          • Gość: nicelus Re: a co tam u Arciucha... IP: *.dip.t-dialin.net 28.06.07, 00:03
                            bebi napisała:

                            > komornik nie mógł powiedzieć prawdy, bo umoczyłby i innych...

                            wolał popełnić samobójstwo, niż powiedzieć, że mu akta podrzucono?


                        • Gość: nicelus Re: a co tam u Arciucha... IP: *.dip.t-dialin.net 27.06.07, 16:10
                          bajo napisał:

                          > Jak by był ,,wzorowy porządek " to akta byłyby na miejscu.

                          że komornik samowolnie i bezprawnie wyniósł akta z budynku sądu, to jeszcze nie
                          znaczy, że w sądze nie było odnotowane pod czyją opieką one się znajdują.
                          • Gość: bebi Re: a co tam u Arciucha... IP: *.gorzow.mm.pl 28.06.07, 12:21
                            no masz rację...tak być powinno, ale czy było? ktos kto ma układy niczego nie
                            notuje...jeszcze nie tak dawno nawet nie prowadzono ewidencji skarg, które
                            trafiały bezpośrednio do prezesa. na pytanie czy trafiały skargi i ile-
                            mówiono, że wszystko jerst ok. na jakim świecie nicelus żyjesz
                            • Gość: nicelus Re: a co tam u Arciucha... IP: *.dip.t-dialin.net 29.06.07, 23:27
                              to prawda. ja żyję w trochę innym świecie. dlatego nie mogę zrozumieć tych
                              relacji w gorzowskim okręgu między sędziami, adwokatami i przestępcami. w moim
                              świecie byłoby nie możliwe, żeby tak jak w gorzowie, adwokat któremu okradziono
                              mieszkanie zamiast do policji o pomoc w wykryciu sprawcy wolał zwrócić się do
                              zaprzyjaźnionych przestępców. w moim świecie nie mógłby być adwokatem. trudno
                              też zrozumieć, dlaczego gorzowscy sędziowie nagradzają wolnością tych
                              przestępców, którzy odmawiają współpracy z wymiarem sprawiedliwości. widocznie
                              tak zwany "układ gorzowski" kieruje się własnymi zasadami. ośmieszając tych,
                              którzy poszli na współpracę z organami ścigania, sędziowie z gorzowa wysyłają
                              zrozmiały sygnał do wszystkich przestępców, że taka współpraca się nie opłaca.

                              www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070629/POWIAT/70628053

                              • Gość: bebi Re: a co tam u Arciucha... IP: *.gorzow.mm.pl 02.07.07, 15:36
                                w moim świecie nicelus, też "układ gorzowski" nie znajduje racji bytu i
                                postaram się zwrócić honor i dobre imię tym, którzy umoczeni nie są i nie
                                byli.pewnie to potrwa jeszcze parę lat, ale jestem odporny...
                              • Gość: bebi Re: a co tam u Arciucha... IP: *.gorzow.mm.pl 04.07.07, 09:12
                                nicelus odezwij się...mam pytanko...można ludziom pomóc, tylko muszę wiedzieć
                                parę rzeczy
                                • Gość: nicelus Re: a co tam u Arciucha... IP: *.dip.t-dialin.net 05.07.07, 11:27
                                  bebi napisał:

                                  > muszę wiedzieć parę rzeczy

                                  w internecie już można dużo znaleść i mam nadzieje, że będzie coraz więcej.
    • zorro11111 Re: a co tam u Arciucha... 04.07.07, 20:46
      dajcie spokuj już z komornikiem, kiedy jedyny porządny hotel w Gorzowie się wali
      a ludzie tracą pracę...
      • Gość: bebi Re: a co tam u Arciucha... IP: *.gorzow.mm.pl 05.07.07, 14:11
        zorro to nie jest tak... a czy ty wiesz ilu komornicy oszukali wierzycieli i
        dłuzników i na dodatek nie rozliczyli sie z tych pieniedzy...przez lata
        zawyżali koszty komornicze...czas nadszedł, aby oddać w szczególności dzieciom
        w sprawach alimentacyjnych pieniadze ukradzione notabene
        • zorro11111 Re: a co tam u Arciucha... 06.07.07, 07:46
          Gość portalu: bebi napisał(a):


          pieniadze ukradzione notabene

          no nie mów, że notabenie ukradli pieniądze ;-))
          • Gość: janka Re: a co tam u Arciucha... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.07, 09:27
            Prezes SR w piśmie do Rzecznika Praw Obywatelskich napisał, że komornicy
            przeliczyli nieprawnie pobrane opłaty egzekucyjnie w sprawach alimentacyjnych
            za lata 2002-2005, (z 21% na 15%). Czy oznacza to, że komornicy zwrócili komuś
            te pieniądze? Czy w złodziejskim komorniczym światku przliczyć znaczy oddać?
            Może ktoś się odezwie kto te pieniądze dostał?
            • Gość: bebi Re: a co tam u Arciucha... IP: *.gorzow.mm.pl 06.07.07, 12:37
              janka, nikt się nie odezwie, bo nikt ich nie otrzymał...o ironio...
              toczy się nieustająca korespondencja między pania prezes sądu, komornikami, a
              rzecznikiem Praw Obywatelskich, z której nic nie wynika....bo przecież nikt nie
              sprawdził do tej pory stanu faktycznego...kradli...zawyżali koszty
              komornicze...ale teraz musieliby uszczuplić swoje majatki, bowiem kazda sprawa
              alimentacyjna ma ten sam błąd...janka, czy komornicy dobrowolnie pozbawia się
              swoich samochodó, domów wybudowanych właśnie za te pieniądze....chyba nie....co
              nie oznacza, że nie można tych pieniędzy odzyskać....można....tylko trzeba
              uzbroić się w cierpliwość...poprosić komornika o postanowienie o kosztach,
              zaskarżyć je w sadzie i czekać na zwrot różnicy....wierzyciele i dłużnicy w
              sprawach alimentacyjnych odzywajcie się, bo może uda się Wam pomóc....
              • Gość: bebi Re: a co tam u Arciucha... IP: *.gorzow.mm.pl 09.07.07, 13:41
                co taka cisza....nie ma dłuzników i wierzycieli w Gorzowie korzystających z
                internetu i forum?odezwijcie się i walczcie o swoje
                • Gość: bebi Re: a co tam u Arciucha... IP: *.gorzow.mm.pl 11.07.07, 15:01
                  zaczyna mnie to martwić...czy z tego forum korzystają tylko komornicy, ich
                  adwokaci oraz sądowa świta?
                  • Gość: xyz Re: a co tam u Arciucha... IP: *.gorzow.mm.pl 17.07.07, 13:38
                    taka cisza znaczy jedno...nikomu komornicy w naszym skorumpowanym miasteczku
                    nie oddali kasy...brawo! pani prezes powinna się zastanowić...
    • Gość: Krewka Re: a co tam u Arciucha... IP: *.icm.edu.pl 26.07.07, 23:23
      gala.onet.pl/0,1426852,1,1,tamara_arciuch,tematy.html
    • Gość: bebi Re: a co tam u Arciucha... IP: *.gorzow.mm.pl 02.08.07, 10:17
      Dziś ruszył od początku proces komornika oskarżonego m.in. o zawyżanie kosztów
      egzekucyjnych.Ciekawe, czy uda się wierzycielom odzyskać ukradzione pieniądze.
      A tak w ogóle to odsyłam do "Nie" z poprzedniego tygodnia. Artykuł o tym, jak
      można kogoś wysłać na tamten świat i nie ponieść za to konsekwencji. To możliwe
      tylko w Gorzówku przy obecnych układzikach. A co do układzików to ponoć była
      Pani Prezes SO po tym artykule została zawieszona w czynnościach do wyjasnienia
      sprawy. W Ministerstwie Sprawiedliwości zawrzało. Ktoś ma wiedzę na ten temat?
      • Gość: bebi Re: a co tam u Arciucha... IP: *.gorzow.mm.pl 02.08.07, 10:43
        "Więzień z pięknym nosem" ator: Anna Skibniewska NIE nr 30/2007 kolumna 7
        • Gość: abc Re: a co tam u Arciucha... IP: *.gorzow.mm.pl 12.08.07, 22:41
          no niezłe...ktoś jeszcze czytał?
          • Gość: .. Re: a co tam u Arciucha... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.15, 02:13
            Czy jeszcze śpi? . Tak z ciekawości pytam
            • Gość: nd Re: a co tam u Arciucha... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.15, 19:35
              Tez mnie ciekawi co u pana A.
              • andrzejusa Re: a co tam u Arciucha... 10.04.15, 22:27
                mial spac snew wiecznym,
                co by te 12 milioow nie bylo zagrozone i do wziecia !

                ale swoja droga ogladalem ostatnio fil jak to gosciu nagle ,
                mimo , ze w komie byl ,
                obudzil sie i spier-lol z kasa !!!!

                ale to tylko film byl :))))))))

                a arciuch jesczecze zyje , wlasnie ?

                DOBRE PYTANIE :)))) !!!
                • Gość: / Re: a co tam u Arciucha... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.15, 15:30
                  Raport z jednej kontroli

                  www.nik.gov.pl/kontrole/wyniki-kontroli-nik/pobierz,px_remote_lzg_s_07_001_200705091404521178712292_id0_01,typ,kj.pdf
                  • thebird2 Re: a co tam u Arciucha... 14.04.15, 21:46
                    Za sprawa snu tego pana byliśmy-piszący - przesłuchiwani na Policji ,ze niby namówiliśmy Go do popełnienia samobójstwa ,trzykrotnego . heheheee Czytał nasze teksty na forum i wyłaził z 10 pietra się zabić ?. Zaprosił nas na Policje znany działacz zuzlowy dorabiający jako mecenas u Arciucha
                    • thebird2 Re: a co tam u Arciucha... 14.04.15, 21:46
                      • Gość: / Re: a co tam u Arciucha... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.15, 12:39
                        Człowiek sie martwi o zdrowie człowieka a tu jeszcze takie nieprzyjemności

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka