Dodaj do ulubionych

Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu

07.02.07, 18:24
tylu "lekarzy", "prawników", "biznesmenów" i "specjalistów" różnej maści i
nikt nie ma pomysłu?
Krytykować każdy potrafi, ale jak przyjdzie co, do czego, to nic
konstruktywnego nie masz do powiedzenia, "obywatelu gorzowianinie". To
przecież Twój szpital. A!, rozumiem: jak szpital zlikwidują, to się odezwiesz
i upomnisz o swoje racje. Za późno!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: XYZ Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.gorzow.mm.pl 07.02.07, 19:24
      Niestety szpital powinien ogłosić upałość włącznie z wszelkimi konsekwencjami
      tego zdarzenia: prawdopodobnie konieczność spłacenia długów szpitala przez
      organ założycielski spowoduje upadłośc województwa lubuskiego.
      W trakcie tego wszystkiego prokuratura powinna "zająć się" sprawcami powstania
      długów -dyrektorami wszystkich gorzowskich szpitali-jeszcze przed połączeniem
      oraz inspiratorami i "sprawcami" procesu połączenia szpitali a także
      osobnikami, którzy sprawowali nadzór nad działalnością szpitala po połączeniu.

      Równocześnie powinien powstać nowy szpital z zupełnie nowym organem
      założycielskim np miasto ewentualnie powiat lub spółka z pewną częścią udziałów
      podzieloną pomiędzy np miasto a udziałowców prywatnych tylko solidny nadzur
      może zapewnić w przyszłości w miarę prawidłowe funkcjonowanie nowego szpitala.

      To co napisałem powyżej to "pobożne życzenia " z bardzo małym
      prawdopodbieństwem zaistnenia.

      Najprawdopodobniej "proces restrukturyzacji" będzie przebiegał trochę inaczej:
      zarząd województwa -głównie repyrezentowany przez p.Płonkę bedzie szukał nowych
      rozwiązań: działalnośc p.Horbacza , jakieś poręczenia , jakieś przekształcenia
      kredytów: gorących w mniej wymagalne , nowy system ztrudnienia tych samych
      ludzi , zapewne ogłoszenie o konieczności czasowego zrezygnowania z częsci
      pensji itak dalej ble , ble ,ble, ble-ogólnie przeciąganie upadłości jak długo
      się da......

      Powstanie nowego szpitala byłoby możliwe w dosyc prosty sposób w budynkach
      szpitala na warszawskiej ale nic z tego nie wyjdzie bo jak na razie ten szpital
      jest intensywnie przygotowywany do całkowietej likwidacji.
      pzdr
      • Gość: leo Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.range86-147.btcentralplus.com 07.02.07, 22:28
        Ha,ha - juz sam tytul dyskusji jest swietny: Porozmawiajmy o NASZYM szpitalu.
        Jakim "naszym"? Wlasnie dopoki to bedzie "nasz" szpital (i w ogole "nasze"
        szpitale w Polsce) to nic z tego nie bedzie. To moze podyskutujmy o "naszych"
        piekarniach, itd. Bawcie sie dalej w socjalizm. Zycze duzo zdrowia i jeszcze
        wiecej zabawy!! Z pania Plonka, Horbaczem i reszta ekipy na czele...
      • Gość: Bolek Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: 82.160.208.* 10.02.07, 15:25
        Zupelnie sie z panem zgadzam
    • Gość: qwerty Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: 217.116.110.* 07.02.07, 22:38
      Dlaczego kalendarium rozpoczyna się od 2006 roku. O ile pamiętam sytuacja
      wcześnijsza doprowadziła do takiego długu. Dobrze by było gdyby ukazał się w
      Gazecie artykuł w którym opisano by hitorię strajków, kto je popierał i czego
      się domagano. Druga sprawa to trzeba określić ile łóżek szptalnych jest
      potrzebnych w takim mieście jak Gorzów. Nie wiem czy tak jest ale z informacji
      uzyskanych w internecie wynika że w Gorzowskim szpitalu jest 2 razy więcej
      łóżek niż n.p. w Zielonej Górze choć miasta są podobne. Jeżeli potrzebne są
      zwolnienia to trzeba niestety ludzi zwolnić a wielkość szpitala okroić do
      realnych potrzeb a nie wyimaginowanych ambicji tak jak się wypowiadał jeden z
      polityków że szpial ten sprawuje opiekę specjalistyczną dla 1 mln osób czyli
      całe województwo, a nawet 0,5 mln według drugiej wypowiedzi to drobna przesada
      patrząc w której części województwa mieszka więcej ludzi. Chcąc uzdrowić
      sytuację trzeba zacząć od podstaw czyli od określenia wielkości. Trzeba mieć do
      tego odwagę i nie opowiadać bajek. Zatroskany o województwo.
      • Gość: xxx Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.gorzow.mm.pl 07.02.07, 22:49
        Rząd niech obniży sobie pensję i różne dodatki zlikwiduje bardzo wysokie
        odprawy bardzo szybko poprawi się sytuacja.
        • zetkaf Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu 08.02.07, 18:46
          Nie rzad. Ten sam jest tez w innych wojewodztwach - i szpitale daja sobie rade,
          a gorzowski czy wroclawski nie.
          Nie, wziasc sie za dyrekcje. Niech sie ucza od tych, co na szpitalach potrafia
          zarabiac.
      • Gość: leo Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.range86-147.btcentralplus.com 07.02.07, 22:50
        querty: "zatroskany o wojwodztwo"?
        A co to dla Ciebie za roznica w jakim wojewodztwie mieszkasz? Juz w takim
        dziadowskim jak za przeproszeniem lubuskie to juz gorzej mieszkac nie mozna....
      • 44_m Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu 08.02.07, 13:52
        Dwa razy więcej, bo prawie 50 % tp łóżka "psychiatryczne" obsługujące kilka
        województw. Wraca ciągle ta sama niewiedza tylko w nieco innej formie. Z tego to
        właśnie powodu długo nie budowano w Gorzowie niezbędnego szpitala (było
        wystarczjąco dużo łóżek tylko niestety w "psychiatryku" co ówczesnych decydentó
        już nie interesowało) Jedyne sensowne rozwiązanie o czym już tu ktoś napisał, to
        ogłoszenie upadłości szpitala (szpitali?) a co za tym idzie upadku województwa
        lubuskiego bękarta polskiej reformy administracyjnej. Za jednym zamachem skończą
        się wszystkie kłopoty łącznie z półwieczną animozją gorzowsko zielonogórską, a
        obydwa miasta zajmą właściwe dla siebie (czyli peryferyjne) miejsce w kraju.
        • zetkaf Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu 08.02.07, 18:53
          > Dwa razy więcej, bo prawie 50 % tp łóżka "psychiatryczne" obsługujące kilka
          > województw. Wraca ciągle ta sama niewiedza tylko w nieco innej formie. Z tego
          Jejku, taki biznes, a szpital upada?
          Przeciez za tych z innego wojewodztwa, szpital dostaje 2x wiecej! Jezeli jest
          to 50% pacjentow - to znaczy, ze zamiast za 100% pacjentow, szpital dostaje za
          150% pacjentow. Malo ktory szpital ma takie szczescie.
          Tyle... ze jakis czas temu byl poruszany inny watek. Ze lubuski NFZ ma malo
          pieniedzy, bo... duza czesc pacjentow jezdzi do innego wojewodztwa do szpitala.
          Nie dosc, ze czesc uslug "wychodzi" poza wojewodztwa, to jeszcze po podwojnych
          cenach. Wiec zamiast obciac limit szpitalom lokalnym o jedna operacje - trzeba
          obciac o 2 operacje.
          • Gość: proa Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.gorzow.mm.pl 10.02.07, 07:01
            A pacjentowi,który poterzbuje pomocy powiedzieć,bardzo nam przykro ale limit
            zabiegów jest już wyczerpany i niestety panu pomóc nie możemy.Życzę Ci matole
            żebyś był kiedyś takim pacjentem,do tego bez prawa głosu,jak bądziesz wtedy
            szczekał?
            • zetkaf Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu 10.02.07, 10:19
              Tak wlasnie trzeba powiedziec. I nie jest to moj pomysl - tak po prostu jest.
              Juz kolejny "yntelygent" na tym forum ktory do mnie sie przypier... za to, ze
              pisze, jaka jest sytuacja. A wez ty sie czep tego, ktory to wymyslil i wdrozyl,
              ja tylko opisuje stan zastany.
              Ale pozostaje pytanie - skoro gorzowski szpital ma silne niedociazenie, to
              czemu wielu pacjentow wyjezdza sie leczyc poza teren naszego wojewodztwa??
              • Gość: XYZ Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.gorzow.mm.pl 10.02.07, 12:32
                To co piszecie: roa i zekaf to własnie subtelna różnica pomiędzy szpitalem a
                inną firmą:
                Do firmy przychodzi klient ale przedstawiciel, pracownik firmy mówi:
                przepraszam , przykro mi bardzo ale w tej ani w najbliższej dającej się
                przwidzieć przyszłości pana nie załatwimy...

                A do szpitala wjeżdża na izbę przyjęć karetka z nieprzytomnym człowiekiem i
                lekarz dyżurny raczej nie powie proszę stąd zjeżdżać i szukać innego miejsca
                bo w naszym szpitalu właśnie :
                skończył się limit;
                szpital ma 300 mln długu.
                albo proszę przyjechać po 1 bo wtedy będziemy mieli pieniądze na leczenie tego
                człowieka.

                W pewnych sytuacjach można w szpitalu zachować się jak w normalnej firmie i stą
                np 12 miesięczne kolejki na operacje okulistyczne czy kilku letnie oczekiwanie
                w kolejce do implantacji protezy stawu biodrowego.
                • zetkaf Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu 10.02.07, 14:37
                  > A do szpitala wjeżdża na izbę przyjęć karetka z nieprzytomnym człowiekiem i
                  > lekarz dyżurny raczej nie powie proszę stąd zjeżdżać i szukać innego miejsca
                  > bo w naszym szpitalu właśnie :
                  > skończył się limit;
                  > szpital ma 300 mln długu.
                  A ty wiesz o czym ty mowisz? Pacjenci z wypadkow sa finansowani z innej puli,
                  limit sie konczy, a szpital ma obowiazek dalej przyjmowac ludzi z wypadkow, a
                  NFZ ma obowiazek za to placic.

                  Tu akurat ktos madrze pomyslal, jeszcze przed przewidzial taka sytuacje, i
                  chwala mu za to.
                  A wolisz sytuacje, kiedy do szpitala pelnego pacjentow wchodzi komornik, i
                  zabiera sprzet? W trakcie akcji reanimacyjnej zabiera lekarzowi respirator? I
                  poczekanie piec minut, az lekarz odratuje czlowieka moze zostac potraktowane
                  jako ewidentne zlekcewazenie swoich obowiazkow?
                  Wlasnie dla dobra pacjentow, wskazane jest, zeby sprywatyzowac sluzbe zdrowia.
                  Zeby byly to firmy, ktore same sie utrzymuja. Tylko dobry menedzer moze
                  uratowac szpital przed komornikiem.
                  Owszem, moze sie zdarzyc tak, ze dobry manadzer trafi sie w panstwowym
                  szpitalu. Ze mimo, iz panstwowy, dzieki zarzadzaniu przez wlasciwego czlowieka,
                  bedzie przynosil zyski. Niech on sobie zostanie panstwowy - ale tylko tak
                  dlugo, az zmieni sie dyrekcja.
                  Wiesz w czym problem? We wspolnocie majatku. Skoro wszystko jest nasze, to nic
                  nie jest niczyje. Co to, moje pieniadze jak cieplo ucieka przez niedomkniete
                  drzwi? Przyjdzie do mnie ktos po podwyzke - a co mi tam, nie ze swoich place, a
                  przynajmniej bede mial u niego lepsza opinie.
                  W prywatnych firmach, nagle przywiazana zostaje odpowiedzialnosc. Ucieka
                  cieplo? Moje (menedzera) pieniadze uciekaja. A kto odpowiada za samozamykacz?
                  Dozorca budynku. Czemu nie wykonal swoich obowiazkow? No, czemu? noooo... no
                  nie ma argumentow? Oki, teraz ci wybacze (a co, prywata nie oznacza
                  zamordyzmu), ale nastepnym razem wylatujesz. Za niewykonywanie obowiazkow.
                  Niegospodarnosci same znikna. Nie bedzie wynoszenia czegos, bo to przeciez nie
                  jest kradziez, przeciez to wspolne.

                  • Gość: XYZ Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.gorzow.mm.pl 10.02.07, 19:46
                    Akurat to z wypadkiem to mocno naciągany przykład ale generalnie NFZ nie płaci
                    za większość tzw "nadwykonań".Co do finansowania to z innej puli jest
                    finansowane pogotowie a z innej działalność szpitala w zakresie przyjmowania
                    nagłych przypadków.

                    Zgadzam się z Tobą że tylko odpowiedni nadzór menadżerski oraz własność
                    prywatna a najlepiej współwłasność ,powoduje ze wszyscy dokładnie patrzą na
                    wszystkie koszty.
                    Z drugiej strony obecnie w szpitalu praktycznie w każdym miejscu można znależć
                    wielkie oszczędności:
                    -likwidacja tzw pomocy dorażnej:popołudnia noce i święta - przynajmniej w
                    obecnym kształcie tzn za obecne stawki, każdy komu się zamarzy zgłasza się na
                    izbę przyjęć i jest odpowiednio zaopatrywany; szpital przejął obowiązki lekrzy
                    rodzinnych za bardzo niską stawkę i dzięku temu wszyscy są zadowoleni: NFZ bo
                    ma usługi zapewnione na psie grosze , lekarze rodzinni bo mają święty spokój w
                    zwykłe dni po 18:00 i w święta , pacjenci którym często robi się dużo badań a
                    dług rośnie...
                    Szpital w Zielonej Górze po przeanalizowaniu kosztów od razu zrezygnował z tej
                    działalności.
                    -brak całkowitej likiwdacji warszawskiej: obecnie w całym budynku jest po
                    JEDNYM oddziale w każdym skrzydle budynku; powinno się zlikwidować warszawską
                    od razu po połączeniu szpitali-poprzenosić oddziały i całkowicie wygasić
                    działalność w tym zespole szpitalnym albo próbować stworzyć tam normalny
                    szpital : przenieść na warszawską neurologię i oddział płucny-te dwa oddziały
                    od zawsze były pozbawione odpowiedniego zaplecza -laboratorium , rtg dostępne
                    całą dobę;pozostawić chirurgię i ortopedię, może próbować stworzyć prawdziwą
                    onkologię?!?!
                    CIEKAWE ILE OSÓB ZMARŁO NA NEUROLOGI I PŁUCNYM (od momentu połączenia szpitali)
                    Z POWODU BRAKU SZYBKIEJ POMOCY ANESTEZJOLOGICZNEJ-anestezjolog w szpitalu na
                    walczaka jest dostępny przez całą dobę w karetce R wzywanej w razie gdy dzieje
                    się coś poważnego! w normalnym szpitalu anestezjolog pojawia się w o wiele
                    szybciej
                    - brak współpracy:dyrekcja szpitala-poszczególne oddziały, w zakresie
                    kontraktowania z NFZ odpowiednich limitów : podział punktów przyznanych przez
                    NFZ pomiędzy oddziały szpitalne jest czasami brany zupełnie z sufitu
                    - brak nadzoru dyrekcji szpitala nad ordynatorami i lekarzami w zakresie
                    wykonywania kontraktów przez poszczególne oddziały-efekt wszyscy pacjenci sa
                    zaopatrywani w miarę możliwości panujących na danym oddziale: lekarz nie
                    odsyła pacjenta jeżeli ma tylko wolne miejsce na oddziale ,pomimo tego że limit
                    punktów do "wyrobienia " przez oddział jest wykonany już około 20 dnia miesiąca-
                    każdy pacjent przyjęty po wykonaniu limitu generuje dług dla szpitala bo NFZ za
                    niego nie zapłaci; tak mniej więcej wygląda mechanizm powstawania tzw
                    nadwykonań, za które nie chce płacić NFZ.
                    -odpowiednie wykorzystanie poszczególnych pracowni i sprzętu ; nie wiem
                    dlaczego lekarze nie mogą legalnie korzystać ze sprzętu szpitalnego aby
                    zaopatrywać swoich prywatnych pacjentów-oczywiście poza czasem gdy ten sprzęt
                    jest wykorzystywany do zaopatrywania szpitalnych pacjentów-teraz odbywa się to
                    oczywiście na czarnoi cała kasa idzie do kieszeni doktora.
                  • Gość: znafca Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.gorzow.mm.pl 08.03.07, 01:24
                    > > bo w naszym szpitalu właśnie :
                    > > skończył się limit;
                    > > szpital ma 300 mln długu.
                    > A ty wiesz o czym ty mowisz? Pacjenci z wypadkow sa finansowani z innej puli,
                    > limit sie konczy, a szpital ma obowiazek dalej przyjmowac ludzi z wypadkow, a
                    > NFZ ma obowiazek za to placic.

                    Tutaj akurat kolego nie masz Ty bladego pojęcia o czym mówisz. Szpitalny
                    Oddział Ratunkowy ma 6400 ryczałtu na dzień i ani grosza więcej bez względu na
                    ilość pacjentów . A jeden reanimowany pacjent po ciężkim urazie to jest grubo
                    ponad 6400. Pacjentów bywają dziesiątki na dzień. Więc nie opowiadaj bzdur i
                    bajek. SOR generuje jedną z większych strat o czym ciągle trąbi jego Pani
                    Ordynator. Niestety bezskutecznie. NFZ ma w dupie pacjentów i szpital i nie
                    płaci nic więcej, więc nie opowiadaj koleś bredni.
              • Gość: proa Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.gorzow.mm.pl 11.02.07, 12:57
                Co to znaczy rycerzu tak jest?jasna holera!Tak nie jest i tak nie powinno być!
                Kto wymyślił limity przyjęć na dane oddziały!Kto wymyślił limity na zabiegi
                operacyjne i na rehabilitację?K..wa! jak można limitować ludzkie zdrowie i
                życie?! Jak??!!Nie stwierdzaj w ten sposób bo wkurzasz nie tylko
                mnie ,stwierdzacz czy tam stwierdziciel się znalazł.
                • zetkaf Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu 11.02.07, 13:06
                  > Co to znaczy rycerzu tak jest?jasna holera!Tak nie jest i tak nie powinno być!
                  tak jest, a czy powinno byc - to juz inna para kaloszy.
                  Przeczac rzeczywistosci - jej nie zmienisz. Mozesz tylko miec bledne zdanie o
                  rzeczywistosci, zatracic zdolnosc do jej odrozniania od fantazji - a to juz
                  kwalifikuje cie do szpitala. Psychiatrycznego.

                  > Kto wymyślił limity przyjęć na dane oddziały!Kto wymyślił limity na zabiegi
                  > operacyjne i na rehabilitację?
                  Kto wymyslil, ze leczenie kosztuje? Czy szpitale nadal maja byc skarbonka bez
                  dna? Czy chcesz, zeby juz nie 10%, ale cale twoje pieniadze z automatu szly na
                  szpitale? Zaproponuj lepszy sposob zarzadzania szpitalami...

                  > K..wa! jak można limitować ludzkie zdrowie i
                  > życie?!
                  jak mozna limitowac skladki na ubezpieczenie zdrowotne na 10%? Chcesz wyzszych
                  limitow - daj 20%. Zobaczysz, ile ci zostanie w portfelu.

                  > Jak??!!Nie stwierdzaj w ten sposób bo wkurzasz nie tylko
                  > mnie ,stwierdzacz czy tam stwierdziciel się znalazł.
                  Wkurza Cie, ze ci ktos uswiadamia, jaka jest rzeczywistosc? Kiedys zabijano
                  poslancow zlych wiesci - ale to nie sprawialo, ze stawaly sie one nieprawda.
                  Zabicie poslanca nie sprawialo, ze bitwa z przegranej stawala sie wygrana.
                  Dopiero zrozumienie tego pozwalilo przygotowac sie odpowiednio do kolejnej
                  potyczki - i ja wygrac.
                  Rzeczywistosc mozna probowac zmienic - ale nie zaklamac. To moze sprawi, ze
                  przestaniesz zauwazac problem, ale go nie rozwiaze.
                  • Gość: proa Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.gorzow.mm.pl 11.02.07, 14:34
                    Wkurza mnie chłopie gadanie Twoje,powtarzasz to co wszyscy wiemy i udajesz
                    mądrego.Wiem że gadać farmazony można przy czym nic w tym kierunku nie robić bo
                    tak jest wygodnie i bezpiecznie.Po co powtarzasz po "mądrych"banialuki bez
                    pokrycia?To jest "ich" sposób na utrzymanie się przy korycie a nie mój i
                    Twój.Tak chcę płacić wyższe składki zdrowotne ale na moje leczenie a nie jakiś
                    tam gnoji,którzy nie płacą a leczyć się chcą! Chcę płcić za moje zdrowie i
                    życie a nie za innych.Rozumiesz?To właśnie mnie wkurza!Utrzymywanie rencistów i
                    emerytów,co mnie to obchodzi,ja chcę płacić na moją emeryturę ewentualnie rentę
                    (jak mnie trafi).Niech mi nikt nie chrzani że się uczę za jego kasę.Płacę za
                    studia kupę siana,swojego siana i siana moich rodziców(tu ogromny szcunek)a nie
                    za czyjeś,ja zarabiam,ja mam ,to jest moja kasa i tylko moja!I g..no mnie
                    obchodzą inni.Moje jest moje!
                    • zetkaf Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu 11.02.07, 15:04
                      > Wkurza mnie chłopie gadanie Twoje,powtarzasz to co wszyscy wiemy i udajesz
                      > mądrego.
                      To czemu udajesz, ze tego nie wiesz? Lepper mowil glupoty - ale powtarzal je
                      tak czesto, ze miliony mu uwierzyly. Bo innym odechcialo sie powtarzac.


                      > Twój.Tak chcę płacić wyższe składki zdrowotne ale na moje leczenie a nie
                      jakiś
                      > tam gnoji,którzy nie płacą a leczyć się chcą!
                      A co, jak sie czlowiek urodzi z choroba wrodzona - nawoz? Jak w wieku 20 lat
                      ulegnie wypadkowi - nawoz? Ktos cos dopiero mowil o cenie ludzkiego zycia...

                      > Chcę płcić za moje zdrowie i
                      > życie a nie za innych.Rozumiesz?To właśnie mnie wkurza!Utrzymywanie rencistów
                      > emerytów,co mnie to obchodzi,ja chcę płacić na moją emeryturę ewentualnie
                      Wiesz co jest najbardziej wku... w tym wszystkim? Jeden ZUS, jeden NFZ.
                      Przeciez byly pomysly, zeby podobnie jak OFE, powstaly prywatne kasy chorych.
                      Otwarte, ktore nie moga nikomu odmowic, zeby nie bylo, ze ktoras kasa zbierze
                      wszystkich bogaczy, a biedakom zabraknie. Niby to samo co NFZ - ale... ale
                      konkurencja. Kiepska kasa - pacjenci odchodza, kasa bankrutuje. Dobra - sie
                      rozwija. Twoja kasa ma za niskie limity, czekasz pol roku na badanie - to
                      przechodzisz do innej. To samo z ZUSem. Oki, jestem w stanie jeszcze zdzierzyc,
                      ze musze placic na obecnych emerytow. Trudno, ale czemu te glaby u steru tak na
                      sile forsuja ten ZUS? Czemu moje skladki emerytalne musza przechodzic przez
                      ZUS, ktory nie dosc, ze swoja prowizje za nic pobiera, to jeszcze kase na swoim
                      koncie przetrzymuje. Kredyt kosztuje, a te pieniadze nie zarabiaja w tym czasie
                      na moja emeryture! Czemu ten genialny pomysl zeby wyplaty ostatecznie tez
                      przechodzily przez ZUS? To mnie wku... Oki, dostalismy bagno w spadku - ale
                      czemu zamiast je posprzatac, to je utrzymujemy na sile?

                      > (jak mnie trafi).Niech mi nikt nie chrzani że się uczę za jego kasę.Płacę za
                      > studia kupę siana,swojego siana i siana moich rodziców(tu ogromny szcunek)a
                      A ten ktos - studiuje za siano swoich rodzicow. I co? Czemu placzesz?
                      Wiesz, madrzy ludzie sa potrzebni tez tym glupim. Ktos musi zakladac firmy,
                      ktos musi nimi zarzadzac. Wolisz, zeby firmami rzadzili ludzie po podstawowce?
                      Zeby prace specjalistyczne wykonywali "spece" po podstawowce? Juz widze te
                      tabuny firm sklonnych inwestowac w Polsce... Te szkoly sa tez w interesie
                      nizszych warstw. M.in. po to, zeby potem tamci zarabiali duzo, placili duzo
                      podatkow na sluzbe zdrowia dla tych, ktorzy placa male podatki.

                      > za czyjeś,ja zarabiam,ja mam ,to jest moja kasa i tylko moja!I g..no mnie
                      > obchodzą inni.Moje jest moje!
                      Problem w tym, ze nie twoje. Panstwa. W zamian panstwo zobowiazuje sie do
                      pewnych swiadczen: sluzba zdrowia, nauka.
                      A problem w przypadku gorzowskiego szpitala lezy w samym szpitalu, a nie w
                      panstwie. Jak bank narobi dlugow - to masz pretensje do panstwa? Alez przeciez
                      ono ci zapewnilo zwrot pieniedzy do jakiegos tam poziomu, a nie musialo. Masz
                      pretensje do banku.
                      Szpital tez jest jakas tam jednostka gospodarcza. Zle zarzadzona - ale nie
                      przez panstwo w postaci Kaczynskiego czy Religi. Przez beznadziejnego,
                      niegospodarnego dyrektora. Jego pod sad...
      • Gość: Konował Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.kam.pl 08.02.07, 16:08
        Po połączeniu szpital obejmuje również łóżka "psychiatryczne". W Zielonej nie
        prowadzą tej działalności przez to wszelakie porównania są nieuprawnione.
        Inna sprawa czy opłaca się łączyć psychiatrię z pozostałą działalnością...
      • Gość: XYZ Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.gorzow.mm.pl 08.02.07, 19:35
        Nie wiem czy tak jest ale z informacji
        > uzyskanych w internecie wynika że w Gorzowskim szpitalu jest 2 razy więcej
        > łóżek niż n.p. w Zielonej Górze choć miasta są podobne.

        Jeżeli chcesz liczyć łóżka szpitalne to proponuję liczyć je w/g zasad:
        porównywać liczbę łóżek na poszczególnych oddziałach: internie , kardiologii ,
        hematologii, chirurgii , pediatrii , ginekologi , położnictwie , psychiatrii ,
        ortopedii , onkologii....
      • Gość: jania Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 08:47
        No cóż-szpital w Gorzowie to typowy przykład miejscowej megalomanii.
        Budowanie wielkich hal dla wystepów artystycznych,sal koncertowych itp w tak
        nieielkim mieście jak Gorzów nie ma sensu-będzie jak ze szpitalem.
        Niektóre elementy z Gorzowa chcą aby ulokować w nim sic!... Akademię
        Muzyczną...w jakim celu?
    • Gość: observer Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.orange.pl 08.02.07, 08:24
      A ja w dalszym ciągu nie rozumiem polityków. Dlaczego chcą na siłę utrzymać
      upadły już szpital? Czyżby kolejna ekipa chciała umocować tam swoje wpływy?
      Szpital, jak logika ekonomiczna mówi, jest BANKRUTEM. Całkowicie zgadzam się z
      poglądem, że trzeba powołać od podstawa nowy szpital, np. miejski i to w innym
      budynku niż obecny szpital wojewodzki, żeby przeciąć wszelkie nici. Taki nowy
      szpital musi być zarządzany przez menedżerów, a nie polityków. Jeśli będzie tak
      nadal, że organ założycielski obsadza sobie stołki w szpitalu wedle klucza
      partyjnego co sezon nowymi bałwanami, to możemy już myśleć o leczeniu się np. w
      Drezdenku i innych okolicznych miastach. Tylko, jak to zrobić, żeby
      kierownictwo szpitala powierzyć fachowcom? U nas najprostsze logiczne rzeczy
      zdają się być życzeniami marzycieli.
      • Gość: Konował Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.kam.pl 08.02.07, 16:11
        "A ja w dalszym ciągu nie rozumiem polityków. Dlaczego chcą na siłę utrzymać
        upadły już szpital?"
        To proste - walczą o własne stołki - likwidacja szpitala to likwidacja synekur z
        Lubuskiego
    • 44_m Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu 08.02.07, 13:40
      Jestem przekonany, że o klęsce gorzowskich szpitali zdecydował fakt, że
      Bocheński jest zielonogórzaninem. Zdecydowała historyczna niechęć "marszałka" do
      północnej części województwa. Myślę, że czas na złożenie doniesienia do
      prokuratury oczywiście daleko poza naszym pożal się Boże "województwem", które
      należałoby jak najszybciej zlikwidować.
    • zetkaf Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu 08.02.07, 19:02
      a) bledem bylo polaczenie szpitali. Tak by sie zbankrutowalo jeden, w tym
      czasie drugi by przejal obowiazki, jak pierwszy podnioslby sie na nogi -
      zbankrutowaloby sie drugi. Tak - mamy wielki problem, zbankrutowanie szpitala
      jest klopotliwe, bo Gorzow zostaje bez szpitala.
      b) Konieczna jest restrukturyzacja. Zrobienie z wielkiego panstwowego molocha -
      jednostki gospodarczej. Zarzadzanej przez MENEDZERA, niekoniecznie lekarza. Moc
      byc nawet dyrektor VW czy Faurecii.
      c) MENEDZER zapewne dostosowalby wielkosc szpitala do potrzeb. Znaczy:
      ograniczyl wielkosc szpitala. Wolne pomieszczenia - wynajac, a moze sprzedac?
      Ograniczyc zatrudnienie, zaczac pilnowac kosztow (jak mam elektrykow - to czemu
      place firmie zewnetrznej?). Zastanowic sie (choc nie upierac sie!) nad
      outsourcingiem sluzb pomocniczych - sluzby techniczne, sprzataczki, itp.
      Ograniczyc zatrudnienie (przy takim outsourcingu latwiej o drastyczny krok),
      ograniczyc wszelkie straty (giniecie rzeczy w szpitalu, marnotrwastwo energii,
      itp.)
    • Gość: XYZ Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.gorzow.mm.pl 08.02.07, 20:07
      Gorzowski szpital jest najbardziej zadłużoną placówką w kraju. Według NIK to
      przede wszystkim wina byłego dyrektora Adama Frasa i marszałka województwa. -
      Gdyby nie przespali dwóch lat, dług szpitala byłby o 100 mln mniejszy - mówi
      Roman Furtak, dyrektor zielonogórskiej delegatury NIK


      Ciekawe ze wnioski z kontroli NIK-u nie znalazły się w doniesieniu do
      prokuratury?!?!?!

      NIK nie może złożyć zawiadomienia do prokuratury o swoich ustaleniach?!?!?!
      • Gość: daria Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.gorzow.mm.pl 08.02.07, 23:14
        wszyscy po troche macie racje ale chyba trzeba na samym poczatku pomyslec o
        tych ktorzy ucierpia najbardziej czyli PACJENTACH!!Bo jezeli placowka bedzie
        zarzadzal menadzer to gratuluje od razu poziomu leczenia i opieki
        pielegniarskiej !Malo ktory wykwalifikowany pracownik pozostanie ,nikt nie
        bedzie pracowal za 700-1000zl. i wtedy zobaczycie jak super sie lezy i leczy u
        amatorow.Poza tym proponuje wyrownac stawki za pacjeto bo Zielona Gora ma
        zaplacone wiecej za te same uslugi a przeciez jestesmy w jednym wojewodztwie!A
        co do ilosci personelu bialego to jeszcze jakies 2 lata i zamkna szpital z
        braku pielegniarek i lekarzy bo co madrzejsi wyjada na zachod zarabiac 4 razy
        takie pieniadze jak tutaj.Ijeszcze jedno tym ktorzy wymyslili limity na uslugi
        medyczne gratuluje pogrzebali tysiace szpitali!Szpital powinien byc uratowany w
        rozsadny sposob zeby sami mieszkancy nie musieli leczyc sie w innych miastach
        bo to dopiero bedzie porazka!Pozdrawiam!
        • zetkaf Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu 09.02.07, 15:40
          Widzisz, jest w Polsce pare jednostek sluzby zdrowia, zarzadzanych przez
          MENEDZEROW, ktore maja wysoki poziom uslug. Wlasnie na tym to polega, ze DOBRY
          menedzer usuwa marnotrawstwa, a nie obcina pensje pracownikom. Dba o koncowa
          jakosc uslug, zeby pozyskac klientow.
          A tylko patalachy, zamiast ograniczac przerosniete koszty uslug firm
          zewnetrznych "Pociotek i Spolka", zamiast ograniczac marnotrawstwo, obcina
          ludziom. Oszczednosci trzeba wiedziec gdzie znalezc...
          • Gość: Mały Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: 82.160.15.* 09.02.07, 17:13
            Bla, bla, ble , ble. Niby prawdę piszesz , ale co z tego. Jeżeli nie będzie
            prywatnej własności , zawsze będzie syf.
            • zetkaf Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu 09.02.07, 18:55
              > Bla, bla, ble , ble. Niby prawdę piszesz , ale co z tego. Jeżeli nie będzie
              > prywatnej własności , zawsze będzie syf.
              Alez doczytaj dokladniej - ja ciagle pisze o koniecznosci prywatyzacji. Inaczej
              nie Menedzerow beda zatrudniac, a jakichs pociotkow aktualnie rzadzacych.
    • marek_p Rozmawiamy (niektórzy mogą powiedzieć -ŚMY) 09.02.07, 00:00
      My-ŚMY bardzo dużo rozmawiali o gorzowskich szpitalach.

      Przez całe lata, tylko nie bardzo było z kim. Mimo to próbowaliśmy!
      Z panią wiceminister z właściwego ministerstwa z kanapowej partii, co tu do
      Gorzowa przyjechała poinstruować kolegów tejże partii jak z SLD negocjować
      lepsze pozycje na listach. Tak to widzicie o zdrowie dbała, kobiecina.

      Witrynę o tym jak łączono szpitale zrobiłem, płytkę z prezentacją i opiniami
      pacjentów pani wiceminister od zdrowia (nie Waszego, tylko kanapowej partii)
      wręczyłem.

      Falubazownia z koleżkami (m.i. z radnym do sejmiku z Gorzowa, REPREZENTUJĄCYM
      INTERESY SLD - Janem Korolem) wbrew opiniom lokalnego samorządu, wbrew opiniom
      środowiska lekarskiego, wbrew opiniom pacjentów, a zarazem płatników
      ubezpieczenia zdrowotnego - wybrali, przy kabaretowym akompaniamencie Pańtaka,
      NAJBARDZIEJ RADYKALNY SPOŚRÓD PROJEKTÓW ŁĄCZENIA GORZOWSKICH SZPITALI.

      Wtedy grały najniższe pobudki, teraz wygląda to aż groteskowo, ale jak
      macie możliwość posłuchajcie sobie wypowiedzi tych zielonych zawodników
      - posłuchajcie (poczytajcie) te działania podyktowane były ZAZDROŚCIĄ,
      oni chorują na manię porównywania się do Gorzowa, mieli możliwość sprowadzić
      nas do parteru to sprowadzili.
      Teraz zapewne się aż dziwią i boją, że aż tak nas sprowadzili i swój budżet
      przy okazji.
      Taki niespodziewany efekt domino...

      Jeden z gorzowskich szpitali (i nie ten przy Walczaka) lokował się wtedy na
      64 miejscu w rankingu najlepszych szpitali w Polsce. Konkurencja to dobra
      rzecz, drugi (ten przy Warszawskiej) też miał swoje silne strony, nawet VIP-y
      z Warszawy woleli tu się leczyć zamiast w lecznicach rządowych (jaja no nie,
      nie wierzycie, prawda?).

      Połączyli, spowodowali, że w tym molochu (CISNĄ SIĘ MOCNIEJSZE SŁOWA) NIKT NIE
      CZUŁ SIĘ GOSPODARZEM.
      Lekarzom wydałało się, że gorzej nie może być, więc olewali gospodarność.
      Pieprzyć taką firmę, w której nikt zadowolony nie jest, a dyrektor został
      przysłany w teczce z zielonego grodu.

      Dyrektor nie za bardzo się chciał napracować, trudno zrzesztą cokolwiek zrobić
      mając wszystkich wokół przeciw sobie, ale marszałka to przecież nie obchodziło
      powierzył Frasowi misję (a może i dwie, jedną z nich zrealizował).

      Cofnijcie się do prasy - poczytajcie, między wierszami też. Mniejszy szpital
      w samorządowej stolycy zmuszono, żeby wziął kasiorkę z ministerstwa na redukcję
      zatrudnienia :))))))))) Gorzowski nie zmuszano ;)

      No drodzy pracownicy szpitala i proszę - wydawało się, że gorzej być już nie
      może i proszę bardzo jednak jest.

      W tym momencie to nawet o pacjentach rzutem na taśmę zaczyna się myśleć,
      pojawiła się informacja, gdzie można się poskarżyć, jak jedna z bardzo licznych
      pań z okienka powie: JUTRRRROOOOOO i sss-nie przeszkadzaj.

      PÓŹNO! na te zmiany.
      Bardzo dużo czasu zmarnowaliście. Wy sobie wyjedziecie Angoli leczyć - to tylko
      nam pacjentom krzywdę zrobiliście i nielicznym swoim mniej zdolnym kolegom.

      W polskim zdrowiu potrzebne są duże reformy. Religa jest bardzo niedobrym
      reformatorem. Niedobrym dla pacjentów, może dobrym dla nauki (bo dla
      szeregowych wraczy, to jak widać nie).

      Reforma jest potrzeba u podstaw. Polski podatnik nie powinien opłacać nauki
      przyszłych lekarzy, którzy będą leczyć Anglików, Szwedów, czy Niemców.

      To są zmarnowane z punktu widzenia budżetu Państwa pieniądze. Powinno się brać
      przykład ze wspomnianych krajów, pieniądze, które idą na finansowanie akademii
      medycznych przeznaczyć na podwyżkę płac dla lekarzy czarnoskórych lub
      skośnookich, dla polskich opłacających studia oczywiście też.

      Będą więcej zarabiać, będą lepiej pracować. Przerosty w administracji ZWOLNIĆ,
      bez względu na protesty głodowe.

      To recepta na tu i teraz.

      Uzupełnieniem (a za jakiś czas może standardem) powinny być lecznice prywatne.
      Konkurencja to piękna rzecz, monopol to SYF-KIŁA-I-MOGIŁA.
      Monopol zielonogórskiego marszałka zwłaszcza (mówię o marszałku 2 kadencji,
      nowy nie miał okazji nic spierdzielić).

      Przedstawię się, gdybym ktoś się poczuł bardzo urażony, albo na przykład tak
      mocno jak ja wkurzony. MAREK POGORZELEC - GORZÓW
      www.pozytki.pl/forum.php?page=&cmd=show&id=1659&category=10

      PS. Prokurator chyba łaski nie robi w temacie Andrzeja B., czy mi się tylko
      tak wydaje ?
      Może dyscyplina budżetowa i brak nadzoru dotyczy tylko kwot poniżej
      10 milionów ?
      To, że tak długo się to ciągnie powoduje demoralizację, brak wiary w uczciwość
      i sprawiedliwość rządzących, powoduje emocje... takie jak moje, tu i teraz.
      • marek_p Re: Rozmawiamy (niektórzy mogą powiedzieć -ŚMY) 09.02.07, 00:12
        Jeszcze jedno - już porozmawialiśmy t.zn. już naprawdę nie chce mi się na ten
        bolesny temat gadać.
        Jeszcze drugie -
        > Monopol zielonogórskiego marszałka zwłaszcza (mówię o marszałku 2 kadencji,
        > nowy nie miał okazji nic spierdzielić).

        - 2 kadencji - nie oznacza marszałka drugiej kadencji, tylko marszałka DWÓCH
        kadencji.

        To tyle w tym temacie.
        W innych, oczywiście, dużo można gadać, sympatycznie lub ciekawie.
        • Gość: pppdddd Re: Rozmawiamy (niektórzy mogą powiedzieć -ŚMY) IP: 217.98.252.* 09.02.07, 13:33
          BRAWO !!!!!!!
          NIC DODAĆ NIC UJĄC !!!!!!!!!
          • Gość: nicelus Re: Rozmawiamy (niektórzy mogą powiedzieć -ŚMY) IP: *.dip.t-dialin.net 10.02.07, 09:35
            > BRAWO !!!!!!!
            > NIC DODAĆ NIC UJĄC !!!!!!!!!

            ja mam odmienne zdanie co do nauki. nawet jeżeli część absolwentów znajdzie
            pracę poza granicami kraju, to i tak się opłaca inwestować w naukę. na naukę
            nigdy nie powinno pieniędzy zabraknąć. całkowicie popieram profesora religę.
      • Gość: Mały Re: Rozmawiamy (niektórzy mogą powiedzieć -ŚMY) IP: 82.160.15.* 09.02.07, 17:09
        Z sensem piszesz To rzadkie.
        • Gość: Mały Re: Rozmawiamy (niektórzy mogą powiedzieć -ŚMY) IP: 82.160.15.* 09.02.07, 17:14
          TZn. to rzadkie zjawisko wśród piszących :)
          • Gość: nicelus Re: Rozmawiamy (niektórzy mogą powiedzieć -ŚMY) IP: *.dip.t-dialin.net 10.02.07, 09:47
            ileż to już kadencji on tak pisze?
            ...

            • marek_p Re: Rozmawiamy (niektórzy mogą powiedzieć -ŚMY) 10.02.07, 23:10
              Gość portalu: nicelus napisał(a):

              > ileż to już kadencji on tak pisze?

              Będzie już z 8 lat.
              Oczywiście nie codziennie, bo bym był już nieco zgorzkniałym gościem, a jeszcze
              aż tak źle ze mną nie jest.
    • Gość: Marian Re: Najprościej sprywatyzować oddziały IP: *.kam.pl 09.02.07, 18:52
      Najprościej sprywatyzować oddziały. Każdy ordynator będzie nie tylko szefem
      oddziału, ale z zarobionych przez oddział pieniędzy wypłacał pensje
      pracownikom. Trzy razy zastanowi się nim wyda złotówkę. A zbyteczny personel
      sam odejdzie bo nikt nie będzie mu płacił za zbędne usługi. Proste i skuteczne,
      ale wtedy okaże się ze nie potrzeba żadnych dyrektorów, z-ców dyrektorów,
      kierowników,kadrowych,głównych księgowych, naczelnych (pielęgniarek i lekarzy),
      koordynujących pielęgniarek, szefów związków zawodowych i tzw związkowców
      chronionych itp. Będą pracowali tylko ludzie niezbędni. Ale na to UKŁAD nie
      pozwoli.
      • Gość: viki Re: Najprościej sprywatyzować oddziały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 19:00
        Masz rację!!!!!!!!!
        • Gość: xyz Re:Obniżyć pensje w rządzie,odprawy,prezeom itd IP: *.gorzow.mm.pl 09.02.07, 19:04
          Podejrzewam że sytuacja napewno się zmieni.
          • Gość: nicelus Re:Obniżyć pensje w rządzie,odprawy,prezeom itd IP: *.dip.t-dialin.net 10.02.07, 10:00
            napewno, ale na gorsze. aby mądrzy ludzie chcieli rządzić, to trzeba im
            uczciwie płacić.
            • Gość: xxx Re:Obniżyć pensje w rządzie,odprawy,prezeom itd IP: *.gorzow.mm.pl 10.02.07, 17:49
              Ale tych mądrych to jest mało,przeważnie patrzą na listę płac,jak na wydajność
              siebie.
          • zetkaf Re:Obniżyć pensje w rządzie,odprawy,prezeom itd 10.02.07, 10:33
            > Podejrzewam że sytuacja napewno się zmieni.
            I tym sie rozni menedzer od urzedasa. Najprosciej zabrac ludziom. Czy to dolom
            (tak mowi zarzad), czy gorze (tak mowi populistyczny dol).
            A duzo wiecej to nie zawyzone pensje, ale marnotrawstwo. Zabrac - ale
            selektywnie. Zrobic rewizje plac. Ale glownie szukac oszczednosci poza ludzmi.
            Wprowadzic system motywacyjny - lepsze wyniki finansowe, lepsze place dla
            zarzadu. Gorsze wyniki - gorsze place. Oceniac prace lekarzy, elektrykow, itp.
            ale nie z automatu, z gotowych wykresikow - to moze pomagac, ale nigdy nie
            bedzie wiarygodnym miernikiem pracy ludzi.
            • Gość: nicelus Re:Obniżyć pensje w rządzie,odprawy,prezeom itd IP: *.dip.t-dialin.net 10.02.07, 11:31
              masz racje, ale ta terapia powinna być zastosowana 8 lat temu. teraz pomoże jak
              umarłemu kadzidło.
              :)

              • zetkaf Re:Obniżyć pensje w rządzie,odprawy,prezeom itd 10.02.07, 12:00
                > masz racje, ale ta terapia powinna być zastosowana 8 lat temu. teraz pomoże
                jak
                > umarłemu kadzidło.
                Jeszcze nieumarlemu. W skrajnie ciezkim stanie, umierajacy - ale jeszcze zywy.
                Ze cos mozna bylo zrobic 8 lat temu to nie powod, zeby nie zrobic tego chociaz
                teraz.
                • Gość: nicelus Re:Obniżyć pensje w rządzie,odprawy,prezeom itd IP: *.dip.t-dialin.net 10.02.07, 12:41
                  jedno jest pewne. na trasfuzję pieniędzy z krwawicy wypracowanej przez
                  polskiego podatnika niech nie liczą. takie jest stanowisko profesora religi i
                  ok. dwie trzecie polaków go w tym popiera.

                  zobacz na przykład ankietę tygodnika wprost:
                  www.wprost.pl/ar/?O=100714#ankieta
                  • zetkaf Re:Obniżyć pensje w rządzie,odprawy,prezeom itd 10.02.07, 14:41
                    > jedno jest pewne. na trasfuzję pieniędzy z krwawicy wypracowanej przez
                    > polskiego podatnika niech nie liczą. takie jest stanowisko profesora religi i
                    > ok. dwie trzecie polaków go w tym popiera.
                    Zobacz moja wypowiedz w jednym z watkow, ze ani grosza nie dam na ten szpital.
                    ALE... jesli ktos opracuje KONKRETNY PLAN, zacznie go wdrazac, pokaze, ze tak,
                    ten szpital moze na siebie zarobic i nawet czesc dlugu splacac powolutku, ale
                    dostal "w spadku" ogromny dlug i jedynie dlug jest jego problemem - wtedy
                    jestem sklonny sie dorzucic do splaty dlugu. Widzac, ze jednorazowa skladka
                    pomoze.
                    Dopoki jednak bede widzial, ze mowimy o napelnianiu woda studni bez dna - nie
                    liczcie na mnie. bede czekal na upadek, i powstanie niczym feniks z popiolow.
                    Nowy, silniejszy, umiejacy sobie poradzic. Darwinowska teoria ewolucji sprawdza
                    sie nie tylko w biologii - do ekonomii tez ja mozna odniesc...
                    • Gość: nicelus Re:Obniżyć pensje w rządzie,odprawy,prezeom itd IP: *.dip.t-dialin.net 11.02.07, 07:55
                      racja. chodzi o to, aby szpital nie pozostal pompka pompujaca pieniadze
                      podatnika do banku. zastanawiam sie kogo bardziej reprezentuje wozniak? bank,
                      czy podatnika?
              • Gość: xyz Re:Obniżyć pensje w rządzie,odprawy,prezeom nicelu IP: *.gorzow.mm.pl 10.02.07, 17:47
                Pomoże,pomoże,tylko kto za to się zabierze.
                • Gość: olka Re:Obniżyć pensje w rządzie,odprawy,prezeom nicel IP: *.gorzow.mm.pl 11.02.07, 19:40
                  Sytuacja z pewnością by się zmieniła
                  • Gość: nicelus podwyższyć pensje w rządzie! IP: *.dip.t-dialin.net 12.02.07, 06:57
                    ministrowie nie powinni jesc dan z mcdonalda. przeciez to takie niedobre...
                    • zetkaf Re: podwyższyć pensje w rządzie! 12.02.07, 18:12
                      > ministrowie nie powinni jesc dan z mcdonalda. przeciez to takie niedobre...
                      A poza tym szkodzi. I chodza do luksusowych szpitali, przez co obciazaja nasz
                      NFZ ogromnymi kosztami, bo te luks-szpitale to musza miec lepszy standard niz
                      apartament krolewski w Qubusiu ;)
                  • Gość: zzz Re:Obniżyć pensje w rządzie,odprawy,prezeom nicel IP: *.gorzow.mm.pl 12.02.07, 15:08
                    To był kawał z podwyżkami dla rządu?
      • Gość: giga Re: Najprościej sprywatyzować oddziały IP: *.gorzow.mm.pl 28.05.07, 08:39
        ja też jestem za i widzę tutaj światełko w tunelu dla szpitali!
    • Gość: nicelus Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.dip.t-dialin.net 10.02.07, 10:29
      piterh napisał:

      > tylu "lekarzy", "prawników", "biznesmenów" i "specjalistów" różnej maści i
      > nikt nie ma pomysłu?

      z próżnego to i salomon nie naleje.
      :)

      oczywiście chodzi o pieniądze których nie ma. mam nadzieję, że coś jednak z
      tego wyniknie. związkowcom i pracownikom chodzi o ich prywatne pieniądze. pan
      woźniak wolałby, aby lekarze mniej zarabiali, a więcej spłacali kredytu do
      banków. pani hatce chodzi o pieniądze pacjentów, aby szły na leczenie, a nie do
      banku. pani płonce chodzi o pieniądze lubuszan jako właścicieli tego szpitala.
      jej rola jest najtrudniejsza, bo ma 300.000 na minusie. ciekawe co z tego
      wyniknie.

      www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070210/POWIAT04/70209057

      ps. a bocheński z pańtakiem się napewno śmieją!

      > tylu "lekarzy", "prawników", "biznesmenów" i "specjalistów" różnej maści i
      > nikt nie ma pomysłu?

      :)

    • Gość: fryzjer 52 konserwatorów pozdrawia IP: *.ztpnet.pl 10.02.07, 14:54
      tak trzymać
      • Gość: nicelus zostawic kapelanow na mowe pogrzebowa. IP: *.dip.t-dialin.net 12.02.07, 07:40
        w radiu zachod posel fiedorowicz wywodzil, ze samorzad nie musi sie martwic o
        szpital, bo opieka zdrowia to obowiazek panstwa!

        czyzby wedlug posla samorzad terytorialny nie byl organem administracji
        panstwowej?

        • zetkaf Re: zostawic kapelanow na mowe pogrzebowa. 12.02.07, 18:24
          > w radiu zachod posel fiedorowicz wywodzil, ze samorzad nie musi sie martwic o
          > szpital, bo opieka zdrowia to obowiazek panstwa!
          I wlasnie przez takich pewnych siebie glabow szpitale robia takie dlugi. Bo
          kazdy dyrektor mysli, ze moze sie zadluzyc, a panstwo musi splacic.
          Wejdzie komornik do jednego szpitala, drugiego - to moze dyrektorzy zrozumieja
          ze szpital musi byc niezalezna finansowo jednostka ekonomiczna.

          PS. Kapelanow wywalic - taniej bedzie zatrudnic ksiedza na jednorazowy pogrzeb,
          niz trzymac ich miesiacami.
          • Gość: Bernard Re: zostawic kapelanow na mowe pogrzebowa. IP: *.ed.shawcable.net 12.02.07, 19:40
            Jestem za zmianami i to "od wczoraj"...
            Dosc zwiazkowego terroeyzmu..
            Licza sie tylko pacjenci...
            Nie podoba sie?.. Niech durni politycy z Solidarnosci utrzymuja...
            Rozsadek i szacunek dla placacych podatnikow sie liczy a nie mafijne
            widzimisie..
            Nie obchodzi mnie kto wreszcie zaprowadzi porzadek...Musi jednak byc..
            Gorzowa nie stac na utrzymywanie nierobow zwiazkowych...
            Taka jest prawda..
            :)
            • Gość: gosc Do Bernarda IP: *.gorzow.mm.pl 12.02.07, 21:03
              Drogi Bernardzie myślę ,że nie znasz pojecia zmiany .Zmiana wiąze się się z
              identyfikacja innych ,, motorów ,,lub mechanizmów napędowych wprawiający
              proces w ruch .A w sytuacji gorzowskiego szpitala nie ma mowy o ruchu .Ruch
              związany byłby z podniesieniem kontraków na usługi , a nie zamykaniem
              oddziałów szpitalnych co czynią nasze władze . Połaczenie trzech zdłużonych
              szpitali doprowadziło do tej sytuacji .A Związkowcy z Solidarności nie mieli z
              tym nic wspólnego .Może pora przyjżeć się ile jest szpitali wokół Zielonej
              Góry .To nie tylko szpital w Zielonej Górze , ale i w Nowej Sóli , oraz
              szpital MSW.A mówi się ,że w Gorzowie jest za dużo łóżek . Dla wyjaśnienia
              przyjmujemy milion pacjentów rocznie .A kontrakt mamy o 9 milionów mniejszy niż
              w zeszłym roku .Wracając do nierobów - to zapewniam Cię ,że nie ma ich w tym
              szpitalu
              • Gość: Mikrus Nie ma nierobów ? IP: 82.160.15.* 13.02.07, 17:56
                To ja Ci wymienię jednego : Andrzejczak ( kiedy wkręcił ostatnią żarówkę ? )
                • Gość: dr paw Re: Nie ma nierobów ? IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.07, 17:10
                  tu gośćiu nie masz racji . Andrzejczak jest fachowcem inie tylko elektrykiem
                  ale obecnie doskonałym związkowcem to tylko dzięki niemu ten szpital chociażby
                  w tyum kształcie istnieje i masz gdzie się gdzie leczyć . on jedyny ma odwagę
                  występować przeciwko każdej włdzy która ma
                  zamiar ,likwidować ,ograniczać,zwalniać,facet przedstawia rozwiązania które
                  gdyby je zrealzowano to byłby szpital nie zadłużony i wysoko- specjalistyczny,
                  człowieku zobacz co on zrobił w krótkim czasie z szpitalnej Solidarności , to
                  jest prawdziwy menadżer, czy on odmówił komukolwiek pomocy, jestem lekarzem ale
                  ja go popieram i podziwiam oby tak dalej to będę szpital spokojny
                  • Gość: kangur1313 Re: Nie ma nierobów ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 11:05
                    Doktory muszą zdać maturę. Także z języka polskiego. A Ty nie skończyłeś chyba
                    podstawówki?
    • marek_p Spróbujmy podpowiedzieć 12.02.07, 21:47
      Gość portalu: Mały napisał(a):
      > Z sensem piszesz To rzadkie.

      Dzięki. To w takim razie coś jeszcze napiszę.
      Nie wiem na ile moje uwagi mogą być przydatne, ale zainwestowałem trochę
      czasu w temat.
      Zainwetowałem bo innym też zależy na lepszym jutrze dla miasta naszego:
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3911439.html
      miasta.gazeta.pl/gorzow/1,35211,3914237.html


      Wracając do tematu: jak uratować gorzowski szpital?

      Patrząc na to z wewnątrz - problem jest marszałka, bo szpital jest marszałka.
      Płatnicy składki zdrowotnej powinni patrzeć i WYMAGAĆ.

      Obywatel nie został jednak wyposażony w skuteczny mechanizm obrony przed źle
      funkcjonującym systemem.
      Samorząd wojewódzki sobie nie radzi z zarządzaniem instytucją, której sprawne
      funkcjonowanie decyduje o życiu lub śmierci mieszkańców naszego miasta.

      Dlatego dyskutujemy.

      Szpital jest przede wszytkim dla pacjentów (chorych, cierpiących, słabych -
      mieszkańców Gorzowa i regionu gorzowskiego), a nie jak to próbują niektórzy
      widzieć dla potrzeb i bytu jego załogi.


      ZAŁOŻENIA (w zasadzie jedno)

      1. Wychodzę z założenia, że marszałek będzie działał w INTERESIE PACJENTÓW
      z miasta Gorzowa oraz (w drugiej kolejności) na rzecz załogi szpitala.
      Istnienia dobrej woli władz samorządowych szczebla wojewódzkiego w stosunku
      do społeczności lokalnej miasta Gorzowa ze względów historycznych (niezbyt
      odległych zresztą) nie można przyjąć jako faktu oczywistego.
      Więcej: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=58&w=56916077&a=57006325



      DEFINICJE

      1. W INTERESIE PACJENTÓW m.Gorzowa i regionu gorzowskiego jest ROZWÓJ
      SZPITALA WOJEWÓDZKIEGO W GORZOWIE, zwiększenie zakresu i podwyższenie
      jakości świadczonych przez niego usług.

      2. W interesie pacjentów NIE JEST wysyłanie ich przez lokalny oddział
      NFZ do innych szpitali na terenie województwa.



      CELE BEZPOŚREDNIE

      1. Przywrócenie elementarnego bezpieczeństwa mieszkańcom miasta, które zostało
      zagrożone poprzez niewydolność finansową szpitala wojewódzkiego

      2. Doprowadzenie do stabilności finansowej szpitala oraz zasadnicza poprawa
      jakości świadczonych usług.


      Teraz najważniejsze - JAK WYJŚĆ ZWYCIĘSKO Z OBECNEJ SYTUACJI

      Ogólnie - trzeba przedstawić ministrowi Relidze program wyścia z zadłużenia
      i wykazać swoją przydatność w przyszłości.


      1. Inwentaryzacja zasobów osobowych (określenie silnych i słabych stron, oraz
      prirytetów rozwoju w przyszłości - nie masz planów na przyszłość - znaczy,
      jesteś trup)

      2. Racjonalizacja zatrudnienia (rozwiązanie problemu związków zawodowych)

      3. Przekonanie Ministerstawa, że można ograniczyć "rzeczowe" koszty
      funkcjonowania szpitala.

      4. Poprawa komunikcji na linii SZPITAL - właściciel+NFZ - PACJENT


      W następnych postać postaram się rozwinąć poszczególne tematy.
      • Gość: cerber Re: Spróbujmy podpowiedzieć IP: *.gorzow.mm.pl 12.02.07, 21:56
        marku_p - ciekawie piszesz, ale.....za późno :(
        Jutro nie będzie już kardiologii bo kardiolodzy się zwolnili, a dyrekcja
        powiedziała, że "ich nie potrzebuje". Za chwilę podobny los czeka neurologię,
        bowiem zwalnia się przedostatni pracownik i zostaje sam ordynator. Sprawa się
        rypła. Jak dołożyć do tego niższe kontrakty (jasnowidze w tej ZG) to szpital
        specjalistyczny w tej formie w jakiej go pamiętamy już przestaje istnieć...:(
        • Gość: nicelus Re: Spróbujmy podpowiedzieć IP: *.dip.t-dialin.net 12.02.07, 22:10
          może nie trzeba było prokuratora zawiadamiać? teraz wszyscy wieją.
          :)
          • Gość: Bazgraj Re: Spróbujmy podpowiedzieć IP: 82.160.15.* 13.02.07, 18:06
            A kto to jest ten Martula ? Jakiś świeży nabytek zę Śląska ? Ponoć urolog ? Ale
            dlaczego nie pracuję na urologii ? Po ostatnich stratach na tym oddziale, urolog
            byłby w sam raz...
            Kardiolodzy się wkurzyli. Ich prawo. Oni w końcu , ( w przeciwieństwie do
            placowych, elektryków i portierów ) nie strajkują. Nie grożą strajkiem głodowym.
            Po prostu złożyli wypowiedzenia i poszukają sobie pracy gdzie indziej.
            Prawdopodobnie część przejmie Zielona, część wyjedzie na zachód.
            A ten dziwny Martula twierdzi , że to pryszcz. Ze nie ma problemu.
            Dla mnie to nie jest pryszcz, bo nie chciałbym mieć zawału w mieście gdzie do
            najbliższego oddziału Kardiologicznego jest 120 km.
      • marek_p Ad 1. Inwentaryzacja zasobów osobowych 12.02.07, 22:01
        Potrzebe jest określenie specjalizacji kluczowych, które będę decydowały
        o pozycji szpitala w Polsce.

        Nie znam na tyle szpitala, żeby się wypowiadać, które to oddziały powinny
        być oczkiem w głowie dyrektora szpitala. Chodzi o 2 góra 3 zespoły, których
        szefami są lekarze, którzy cieszą się szacunkiem wśród pacjentów, rozwijają
        się naukowo, mają wyniki.

        To powinny być oazy, finansowane rozsądnie, ale tak, żeby szef zespołu nie
        musiał wydzierać pieniędzy na rozwój, żeby był przydzielony pracownik
        administracyjny z odpowiednik IQ

        Szef takiego zespołu powinien mieć pełną swobodę w podejmowaniu decyzji
        kadrowych, zespół powinien być wizytówką, również na witrynie internetowej
        szpitala.

        Oczywiście przeprowadzona na starcie faktycznych reform szpitala analiza
        powinna uwzględnić apetyty finansowe. Jeśli ktoś jest dobry, ale szpitala
        zdecydowanie na niego nie stać, lub ma trudny charakter to nie ma sensu
        ryzykować inwestycji w taki zespół.

        Taki audit pokazałby również słabe strony i miejsca gdzie jest tłoczno.
        Zadanie nie jest łatwe, bo trzebaby dobrze ocenić zapotrzebowanie pacjentów
        na dane usługi oraz możliwości, priorytety i dobre chęci zielonogórskiego
        oddziału NFZ.
      • marek_p Ad 2. Racjonalizacja zatrudnienia 12.02.07, 22:10
        Racjonalizacja zatrudnienia (rozwiązanie problemu związków zawodowych)

        Będę konkretny - chodzi o spacyfikowanie ogranizacji związkowych.
        Nie zauważyłem, żeby to byli odpowiedzialni partnerzy, z którymi dyrekcja,
        a w zasadzie właściciel może rozmawiać z nadzieją, że potraktują "firmę"
        jako dobro nadrzędne.
        Marszałek idąc na wojnę, powinien pomyśleć o osłonięciu flanki, na wypadek
        kontrataku.

        Draństwem by było pozostawienie pacjentów z Gorzowa bez przygotowanej opieki
        szpitalnej na wypadek przedłużającego się strajków koorporacji związkowych.

        Sytuacja marszałka jest trudna, bo jego poprzednik wytrącił mu broń z ręki
        w postaci konkurencji, alternatywy dla szpitala wojewódzkiego.
        Nie ma też już w Gorzowie wojska, a więc również liczącej się wojskowej
        "polikliniki".

        Moim zdaniem jedynym wartościowym sojusznikiem marszałka na tym terenie
        może być szpital w Skwierzynie, ze względu na niezbyt dużą odległość
        i dobrą opinię wśród pacjentów.

        Oczywiście jest to szpital dużo słabiej wyposażony itp, itd.
        Należałoby wzmocnić sprzętowo i kadrowo (zlecenia) kadriologię, bo tymi
        problemami to absolutnie nie można jeździć daleko.

        Prawnicy marszałka powinni mieć temat przygotowany od strony prawnej
        zwalniają nam się lekarze z oddziału X, zatrudniamy lekarzy tej samej
        specjalności z innych upadających szpitali (z woj. dolnośląskiego lub
        zachodniopomorskiego najlepiej na umowę zlecenie lub na czas określony
        - w kwestiach finansowych trzeba zachować elastyczność i zastrzeć,
        że uzgodniona z pracodawcą stawka jest tajemnicą służbową).

        Racjonalizacja zatrudnienia ma oczywisty związek z punktem 1 i 4.

        To prawdopodobnie najtrudniejsze zadanie, żeby mu podołać trzeba mieć
        naprawdę silną osobowość i bezapelacyjnie poparcie właściciela.
        • blic Re: Ad 2. Racjonalizacja zatrudnienia 14.02.07, 17:51
          marek_p napisał:

          > Będę konkretny - chodzi o spacyfikowanie ogranizacji związkowych.

          Polskie prawo nie pozwala na "pacyfikowanie" organizacji związkowych.
          Twoje postulaty są słuszne, lecz powienieneś je kierować do polskiego
          parlamentu, ponieważ tylko on jest władny dokonać odpowiednich zmian.
      • marek_p Ad 3.Ograniczenie "rzeczowych" kosztów funkcjonow. 12.02.07, 22:14
        Skupię się tylko na jednej kwestii. Nie wiem, czy zauważyliście - w szpitalu
        jest zimno, mimo iż kaloryferów prawie nie idzie dotknąć.

        Wniosek - codziennie tysiące (lub miliony) kW energii cieplej, za które
        szpital musi zapłacić wędrują ogrzewać podbiskie osiedla, Kłodawę i inne
        wioski w zależności od kierunku wiatru ;)

        Stary szpital miał z pewnością bardziej enegrooszczędne budynki.

        Szpital powinien wystąpić z wnioskiem unijnym - zakupić kolektory słoneczne,
        które nie tylko dawałyby ciepłą wodę przez 8-9 miesięcy w roku, ale również
        mogłbyby wspomóc ogrzewanie pomieszczeń.
        Na dachu jest dużo wolnego miejsca. Kolektory się sprawdzają i unia ponoć lubi
        dawać na nie pieniądze.
        Druga część wniosku - ocieplenie ścian i wymiana okien.

        Tu, moim zdaniem mógłby pomóc samorząd lokalny (Prezydent m.Gorzowa), w zamian
        Marszałek powinien mu przekazać zbędne nieruchomości.

        Uważam, że również bez tego typu zmian, szpital nie ma szans wyjść z zaklętego
        kręgu bilansowego.
      • marek_p Ad 4. Komunikcja szpital-właściciel+NFZ-pacjent 12.02.07, 22:49
        Tu moim zdaniem jest najwięcej do zrobienia. Bagatelizowanie tego aspektu
        niesie za sobą wiele niewymiernych szkód, o którym można powiedzieć,
        że z pewnością się zemszczą.

        Zadanie wydaje się być równie trudne jak powrócenie do równowagi
        finansowansowej.

        Pomysł wymaga z pewnościa dopracowania, ale widzę to mniej więcej tak:
        Marszałek lub może lepiej Prezydent Miasta ogłasza konkurs podobny do
        tego na witrynę internetową z okazji 750 lecia miasta, tyle, że przedmiotem
        konkursu byłby prosty programik komputerowy, oparty na standardowych
        narzędziach, który by umożliwiał jednolitą ewidencję zapisów do kolejki na
        badania diagnostyczne i zabiegi.

        Program powinien mieć wgląd do bazy normalnie funkcjonującego szpitala
        o podobnych możliwościach diagnostycznych w naszym przypadku chodzi
        o Zieloną Górę (oczywiście wolałbym, żeby to był Poznań lub Szczecin,
        ale najpierw trzeba by przeciąć wrzód administracyjny zwany woj.lubuskim), żeby
        była możliwość podpowiedzi - u nas poczaka pan 2 miesiące, ale mogę dla pana
        zarezerwować ta 15-tego w Zielonej Górze, jeśli czuje się pan na siłach, żeby
        tam pojechać na zabieg/badanie.

        Komputeryzacja tej najbardziej delikatnej materii z punktu widzenia pacjenta
        sposodowałaby olbrzynią poprawę. Oczywiście ktoś by musiał sprawować nad tym
        nadzór :)))) np sam dyrektor w wolnej chwili, bo rozumiem, że powinien mieć
        czas, żeby wcisnąć przycisk analiza, który by pokazywał, kto wskoczył do
        kolejki "po znajomości".

        Taki programik (podkreślam - programik, bo coś takiego można zrobić za 1 tysiąc
        polskich złotych na zasadzie konkursu) powinien wrzucać na witrynę szpitala
        codziennie i automatycznie informacje z podaniem terminów poszczególnych badań,
        tak by pacjent mógł wejść na stronę i zobaczyć, czy ma trumnę zamawiać, czy
        jechać się zapisać, bo jakaś nadzieja jeszcze dla niego jest.

        Teraz pacjent jest pomiatany i odsyłany przez panią z rejestracji nawet jak ma
        na "cito".


        Dane o ilości wykonywanych zabiegów i badań diagnostycznych powinny być
        w postaci tabelki (możliwości dziennego przerobu/liczbę badań diagnostycznych
        zakontkaktowane przez NFZ) - wykonano, tyle, nie stawiło się tyle osób.

        Chciałem tu zauważyć, że szpital jest publiczny (państwowy), NFZ również -
        obywatel-płatnik ma prawo wiedzieć jak one funkcjonują za jego składki.

        Urzędnicy nie lubią wykładać kawy na ławę, w bałaganie łatwo ukryć
        niekompetencje, a w przypaku decydentów również złą wolę, którą się często
        kierują (a przynajmniej kierowali).

        Otwarcie się na obywatela/podatnika/płatnika spowodowałoby wzrost zaufania
        i wiele uprościło. Komputery takie rzeczy same robią.

        Panie p.o. Dyrektora - proszę zadzwonić do Lasikowej, da Wam absolwenta,
        takiego, za którego nie będzie musiała się wstydzić, ambitnego, dla młodych
        ludzi takie wyzwania ważniejsze są od pieniędzy - on Wam zrobi taki system,
        sam przy okazji dużo się nauczy i nabierze wartości na rynku pracy.

        Takich programów nie warto kupować, chociaż pokusa jest, bo łatwo pokazać,
        że ma się dobre chęci. Lepiej te dobre chęci pokazać usprawniając zarządzanie
        krok po kroku, współtworząc program.
        • login_tymczasowy Re: Ad 4. Komunikcja szpital-właściciel+NFZ-pacje 12.02.07, 23:01
          Uwagi sluszne, ewidentnie masz sporo przemyslen w temacie.
          Ale znacznie prostsze i efektywniejsze byloby sprywatyzowanie tego szpitala.
          Gospodarz ustawilby strategie, dopilnowal energoszczednosci, za morde wzial
          zwiazki...
          • marek_p Re: Ad 4. Komunikcja szpital-właściciel+NFZ-pacje 12.02.07, 23:08
            login_tymczasowy napisał:

            > Uwagi sluszne, ewidentnie masz sporo przemyslen w temacie.
            > Ale znacznie prostsze i efektywniejsze byloby sprywatyzowanie tego szpitala.
            > Gospodarz ustawilby strategie, dopilnowal energoszczednosci, za morde wzial
            > zwiazki...

            Blic podobnie prawił. Może być, że racja jest po Waszej stronie.
            • login_tymczasowy Re: Ad 4. Komunikcja szpital-właściciel+NFZ-pacje 12.02.07, 23:15
              marek_p napisał:

              > Blic podobnie prawił. Może być, że racja jest po Waszej stronie.
              Ja, szczerze mowiac, nie sadze, by to bylo mozliwe do przeprowadzenia w obecnym
              stanie prawnym; ponoc szpitale w Polsce nie maja nawet zdolnosci upadlosciowej.
              Poza tym nie ma precedensu, nikt nie psrywatyzowal w RP jeszcze szpitala. Takie
              rzeczy cwiczy sie przewaznie na malych firmach (w tym przypadku na
              powiatowkach).

              Ale, z drugiej strony, dlug tez jest bezprecedrensowy...
              • zetkaf Re: Ad 4. Komunikcja szpital-właściciel+NFZ-pacje 13.02.07, 06:40
                > Poza tym nie ma precedensu, nikt nie psrywatyzowal w RP jeszcze szpitala.
                Przychodnie juz niejedna sprywatyzowali. Ot, chocby na Pilsudskiego...
                Kiedys musi byc ten pierwszy raz... zwlaszcza, ze takie byly zalozenia reformy.
                Nie robi sie reformy po to, zeby ja zatrzymac bo... jest rewolucyjna i nie ma
                precedensu.

                > Ale, z drugiej strony, dlug tez jest bezprecedrensowy...
                Komornicy, w ramach kursu, podaja do Argentyny zbierac doswiadczenie...

                • marek_p Promocja szpitala 14.02.07, 23:31
                  Rozśmieszyłem ?
                  Może to niezbyt odpowiedni czas, ale było "porozmawiajmy".

                  Witryna szpitala jest zrobiona w technologii php. Skromnie to wygląda (fotki
                  na wiosnę myślę, że uda się zrobić lepsze), ale rzeczowo.

                  Jestem pewny, że w szpitalu pracuje wielu wartościowych, również pod względem
                  etyki, ludzi. Warto by było na witrynie zrobić konkurs na najsympatyczniejszego
                  pediatrę (to taki fajny zawód), lub najbardziej uśmiechniętą pielęgniarkę.

                  Takie relacje szpitala ze społecznością są potrzebne, nie ma czego się bać.
                  Pozdrawiam
                  • marek_p Ale fajnie ;) 24.03.07, 08:18
                    Fajnie się ten wątek czyta. Widać tutaj jakiego spida ma ewolucja, Giertych
                    dalej w Darwina nie wierzy :)
      • Gość: Konował Re: Spróbujmy podpowiedzieć IP: *.kam.pl 13.02.07, 15:01
        (rozwiązanie problemu związków zawodowych)
        Co konkretnie masz na myśli ?
        Masowe deportacje ?
        Pod sciankę i ratatatata?
        Niestety w Polsce posłowie uchwalili pewne ustawy ...
        A trzeba działać zgodnie z prawem.
        • Gość: xxx Re: Spróbujmy podpowiedzieć IP: *.gorzow.mm.pl 13.02.07, 17:08
          A co takiego dobrego dla pracowników zw.zaw.zrobiły? nie przypominam sobie żeby
          w moim byłym zakładzie zw.zaw.pomogły zwalnianym pracownikom,tak oczywiście
          składki pobierane były i to tylko to.
        • marek_p Re: Spróbujmy podpowiedzieć 14.02.07, 16:41
          Gość portalu: Konował napisał(a):

          > (rozwiązanie problemu związków zawodowych)
          > Co konkretnie masz na myśli ?
          > Masowe deportacje ?
          > Pod sciankę i ratatatata?
          > Niestety w Polsce posłowie uchwalili pewne ustawy ...
          > A trzeba działać zgodnie z prawem.

          Szanuję prawo i dlatego nie boję się podpisać imieniem i nazwiskiem.
          W swoich wypowiedziach przedstawiłem szereg propozycji rzeczowo
          uzwględniających realia - między innymi problemu pracownicze.

          Pozdrawiam
          Marek Pogorzelec
    • blic edukacja powinna być prywatna 14.02.07, 17:48
      marek_p napisał:

      > Reforma jest potrzeba u podstaw. Polski podatnik nie powinien opłacać nauki
      > przyszłych lekarzy, którzy będą leczyć Anglików, Szwedów, czy Niemców.

      Dlaczego tylko lekarzy? Tzn. dlaczego polski podatnik ma opłacać nauki
      kogokolwiek? Ci wszyscy budowlańcy, inżynierowie, itp., itd., którzy wyjechali
      za granicę, czyzby oni skończyli płatne szkoły? :))
      Edukacja powinna być prywatna. DLA WSZYSTKICH I NA KAŻDYM POZIOMIE.

      Natomiast państwu OPŁACA się finansować edukację. ZAWSZE. Z perspektywy całego
      państwa zawsze się to zwraca.
      Niemniej jednak finansowanie edukacji powinno ograniczać się do fundowania
      stypendiów i WSPÓŁ-finansowania szkół i uczelni, w prostym systemie
      przypominającym bon edukacyjny - pieniądze idą za uczniem/studentem.
      Jeśli zaś szkoła/uczelnia uzna, że samo państwowe finansowanie nie wystarcza
      dorzuca jeszcze do ceny czesne opłacane przez samych zainteresowanych. W ten
      sposób szkoły/uczelnie zaczną rzeczywiście rywalizować, zaś lepsi
      nauczyciele/wykładowcy zaczną zarabiać lepiej od gorszych.
    • Gość: presto Re: Szpital powinien już dawno zbankrutować IP: *.gorzow.mm.pl 15.02.07, 22:08
      Bo tylko wtedy jest szansa na powstanie czegoś lepszego.
      Całość na:
      www.forum.gorzow.pl/viewtopic.php?p=24237&sid=476d4b72abf5ed25fddd5fdf540e669c#24237
    • Gość: Janusz Mielcarek Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.torun.mm.pl 19.02.07, 21:38
      Proponuję po prostu przeczytać..... www.esculap.pl/DLR/news.html?
      news=14972
      • Gość: Bernard Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.ed.shawcable.net 19.02.07, 21:42
        Tylko dla upowaznionych wstep dozwolony..
        :)
        Jeszcze jakies sugestie?
    • Gość: Janusz Mielcarek Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.torun.mm.pl 19.02.07, 21:40

      Proponuję po prostu przeczytać!

      Witamy!

      Jesteśmy lekarzami byłego Oddziału Kardiologii SP Szpitala Wojewódzkiego w
      Gorzowie Wielkopolskim.
      Bardzo prosimy o opublikopwanie na Portalu Esculap poniższego tekstu,
      opisujacego zdarzenia, które ostatnio miały miejsce w szpitalu w naszym
      mieście.
      Uważamy, że ogólnodostępne media dość skąpo imformują swoich odbiorców o
      sytacji w ochronie zdrowia, co jest zrozumiałe.
      Wydaje się nam jednak, że fakty, które przedstawiamy, mogą zainteresować
      lekarzy.
      Tekst podpisany jest naszymi nazwiskami i bierzemy za niego pełną
      odpowiedzialność.

      Dziękujemy i pozdrawiamy
      Lekarze z byłego Oddziału Kardiologii w Gorzowie Wielkopolskim

      --------------------------------------------------------------------------------
      --
      • zetkaf Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu 19.02.07, 23:10
        Z moich komentarzy:
        bezpieczniej bylo wytrzymac te 3 miesiace, w miedzyczasie podajac do sadu pracy
        szpital za nieterminowe wyplacanie wyplat (bo zadna nie wplynela w calosci w
        terminie).
        Wykorzystanie zapisu o natychmiastowym zerwaniu umowy jest ryzykowne,
        zwlaszcza, gdy do zwyklego zerwania umowy dochodzi odpowiedzialnosc za zycie
        czlowieka. Jezeli sad uzna wypowiedzenie w trybie natychmiasto za bezzasadne,
        to lekarze okaza sie winni zagrozenia zycia ludzkiego. Do tego moze dorzucic
        odszkodowanie za narazenie szpitala na straty materialne (zerwany kontrakt).
        Przebolec te 3 miesiace - i wtedy z czystym sumieniem glosno wszem i wobec
        mowic, ze to dyrektor was zwolnil, a nie wy siebie. I niech sie publicznie
        tlumaczy...
        • Gość: lena Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.gorzow.mm.pl 20.02.07, 09:38
          pani nasza MARSZALEK dokancza dzielo pana wakulicza wZAMYSLE MA
          LIKWIDACJE SZPITALA PRZ WARSZAWSKEJ???? OBIEKT KTORY JEST WBARDZO DOBYM
          STANIE TECHNICZNYM!!!oddzialy potrzebuja kosmetyki imorzna przyjmowac
          pacjetow to tylko w naszym kraju mozna podejmowac tak chore i nie
          zrozumiale decyzje!!!! URZAD MARSZALKOWSKI NA CZELE ZPANIA MARSZALEK
          SPRZEDADZA ZA GROSZ CALY OBIEKT !!! LUDZIE WY SIE OPAMIETAJCIE !! PANI
          M<ARSZALEK bedac w opozycji w poprzednim zarzadzie razem z panem
          wozniakiem byli za funkcjonowaniem szpitala na warszawskiej ze powinien
          sie rozwijac ???? poraz kolejny wpuszcza sie wmaliny spoleczenstwo
          GORZOWA!!!!!po co?? ten ALDYT ???pani marszalek juz postanowila
          POZBAWIC GORZOWIA TAKIEJ LECZNICY iWYPROWADZIC WSZYSTKIE ODDZIALY DO
          KOLCHOZU!!!
          • Gość: Walewski Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: 82.160.15.* 21.02.07, 13:12
            ta Płonkowa to faktycznie, jawi się jako mało kompetentna osoba.

            Moim zdaniem szpital przegra w sądzie pracy. Jeżeli sąd pracy podejdzie
            literalinie do zapisów prawa to kardiolodzy mają sprawę wygraną. Poza tym mimo
            wypowiedzenia chcieli nadal świadczyć usługi jako wolontariusze. A więc wykazali
            się dobrą wolą. To zawsze sądy biorą na korzyść strony. Więc nawet jak przegrają
            to prawdopodobnie nie poniosą konsekwencji.

            Inna sprawa jest w przypadku dyrektora szpitala. W razie przegranej szpitala w
            sądzie pracy i zawiadomieniu o narażeniu pacjentów na zagrożenie, dyrektor
            będzie w bardzo niekorzystnej sytuacji. Może się nawet liczyć z wyrokiem więzienia
            • zetkaf Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu 23.02.07, 18:16
              Po pierwsze, prawo jasno mowi. Nie ma podejscia mniej lub bardziej liberalnego,
              bo potem w drugiej instancji może wygrać strona przegrana.
              Jeśli chodzi o wolontariat - no cóż, dyrektor ma trochę racji, że nie wziął na
              siebie tej odpowiedzialności. Bo to on W PEŁNI odpowiadałby za błędy lekarzy,
              zarówno omyłkowe, jak i celowe. A co innego jakby się pomylił lekarz-pracownik,
              a drobne błędy zawsze się zdarzają, pacjent by się tak nie czepiał. Ale nie daj
              Boże taki sam błąd, z drobną, nieznaczną konsekwencją ale zawsze popełniłby
              wolontariusz, nawet ten sam człowiek - od razu padnie pytanie, kto go dopuścił
              do pacjenta?
              • Gość: Konował Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.kam.pl 25.02.07, 21:16
                Mówmy o faktach. W Szpitalu w Gorzowie PRACUJĄ woluntariusze. Zapytajcie dyrektora.
    • Gość: Mały człek Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 01:57
      Pan Religa dba tylko o "swoje" kliniki.Mieszkamy na "dzikim zachodzie",nie
      w najwiekszej wsi w Polsce-warszafce.Niech wezmą pod uwagę jedną sprawę-szpital
      gorzowski przy ul.Dekerta jest jedynym szpitalem w promieniu około 40 km,który
      świadczy jakieś tam usługi specjalistyczne.Gro ludzi jest wiezionych do tego
      szpitala z powiatu myśliborskiego-obce województwo zachodniopomorskie-pacjęci
      są ze szpitali w Barlinku,Dębnie,Sulęcinie,Skwierzynie itp. małych szpitali
      gdzie praktycznie nie ma oddziałów specjalistycznych.
      Druga sprawa-jest wielki szum w sprawie podwyżek dla lekarzy,za co??? Za
      spanie w nocy,za wszystkie dodatki ,o których nikt z szanownych lekarzy nie
      mówi.Proszę bardzo niech zarabiają,ale ciągną 1 etat w szpitalu i
      basta,oszczędności-zakaz działalności i przyjmowania "prywatnych" pacjentów w
      szpitalu,przecież oni za to biorą pieniądze,a szpital ma koszty,nie mówiąc już
      o kwotach za dyżury tzw.setkowe i świąteczne.Na koniec-dla szanownego grona
      lekarzy-miejcie szacunek dla swoich pielęgniarek,bo bez nich byście zginęli,
      bedąc w szpitalu widziałem pracę tych Pań,czapki z głów dla pielęgniarek z izby
      przyjęć,OIOM-u,oddz. wewnętrznego.
      PS. Oczywiście jednostki wyrabiają opinię o całości,więc grono lekarskie
      nie się nie obrazi,są tacy,którzy są normalnymi lekarzami z powołania i chwała
      im.
      • zetkaf Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu 23.02.07, 18:25
        > Druga sprawa-jest wielki szum w sprawie podwyżek dla lekarzy,za co??? Za
        > spanie w nocy,
        Spanie, w ciagu ktorego w kazdej chwili moga cie zbudzic. Tez mi przyjemnosc...
        Btw poczytaj w kodeksie pracy o dyzurze na terenie zakladu pracy... albo
        sprobuj wytrzymac 24h bez snu, bo tyle chyba trwaja dyzury? Czy moze dluzej?
        Oczywiscie, po 22h moze wyjsc np. pilna operacja, wiec musisz byc sprawny...

        > mówi.Proszę bardzo niech zarabiają,ale ciągną 1 etat w szpitalu i
        > basta,oszczędności-zakaz działalności i przyjmowania "prywatnych" pacjentów w
        > szpitalu,przecież oni za to biorą pieniądze,a szpital ma koszty,
        A ja bym zrobil inaczej. Jesli szpital ma za duzo miejsc (a przeciez ma), niech
        korzystaja prywatnie z gabinetow. Ustalic jedynie stawki czynszu, z
        uwzglednieniem wyposażenia gabinetu. I niech pracuje ile chce - ale PO
        GODZINACH PRACY. I niech placi szpitalowi za wynajem.

        > o kwotach za dyżury tzw.setkowe i świąteczne.
        To popracuj sobie w swieta? Zazdroscisz im tego?

        • Gość: Konował Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.kam.pl 25.02.07, 21:19
          Przez 10 lat pracy przepracowałem tyle wolnych sobót świąt i niedziel , że
          gdybym chciał to odebrać miałbym cały rok urlopu.
          Przy okazji pozdrawiam moją rodzinę.
    • Gość: senior Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.gorzow.mm.pl 20.02.07, 09:52
      popieram LENE moz w ten caly balagan w ratowanie szpitala wlaczylo
      sie miasto ???PAN PREZYDENT RADA MIASTA ???? czy warszawska??? mogla by
      byc l??? lecznica zachowawcza??? spoleczenstwo sie starzeje!!!!
    • Gość: Krajowy Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.gorzow.mm.pl 21.02.07, 11:29
      Szanowni Gorzowianie!
      Jeśli za pół roku nie będzie Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wlkp., a za rok
      nie będzie Województwa Lubuskiego to dobrze byłoby wiedzieć komu to
      zawdzięczamy.

      Przede wszystkim Szanowni Gorzowianie, jako wyborcy, którzy w poprzednich 8
      latach wybieraliśmy do władzy samorządowej głównie członków SLD, zawdzięczamy
      to sami sobie. To SLD-ki zarząd województwa doprowadził do 300mln długu
      ciążącego na Szpitalu. Dług ten jest większy niż roczny budżet Sejmiku
      Wojewódzkiego.
      Dla wielu Gorzowian informacja o tym kto z ramienia SLD rządził w Sejmiku to
      zamierzchła przeszłość, a przecież skończyła się ona zaledwie kilka miesięcy
      temu.
      1. Andrzej Bocheński – SLD – Zielona Góra, Marszałek Woj. – wykszt. Uniwersytet
      Szczeciński, nawet nie wiadomo czy magister.
      2. Edward Fedko – SLD – Zielona Góra – Wicemarszałek Woj. – studia politologii,
      a także w jakiejś dalekiej Wyższej Szkole Humanistycznej w Pułtusku, w
      najlepszych latach stanu wojennego Przew. Rady Narod. MiG w Trzcielu.
      Odpowiadał w Sejmiku Woj. za politykę regionalną. Widocznie do polityki
      regionalnej należało skuteczne zadłużanie szpitala.
      3. Bogusław Andrzejczak – SLD – Gorzów Wlkp. – Wicemarszałek Woj. – absolwent
      Moskiewskiego Instytutu Łączności – specjalizacja transmisja danych. Jednak ta
      specjalizacja nie pomogła Panu Wice w odbieraniu tragicznych danych o finansach
      szpitala. Pan Wice odpowiadał w Zarządzie za sprawy społeczne. Może szpital to
      nie sprawa społeczna?
      4. Maciej Kałuski – SLD – Nowa Sól – członek Zarządu Woj. – po prostu zwykła
      szkoła inżynierska w Zielonej Górze, a potem znowu te nieszczęsne studia w
      Szkole Humanistycznej w Pułtusku. Co to SLD tak ciągnęło do tego dalekiego
      Pułtuska?
      Pan Członek Zarządu był równocześnie Przew. Rady Nad. Lub. Funduszu Poręczeń
      Kredytowych. Czy będąc fachowcem od poręczeń kredytowych, nigdy nie przyszło mu
      do głowy, kto poręczy za 300mln długu Szpitala w Gorzowie. Wręcz przeciwnie,
      łykał grzecznie wiadomości o tym długu i brał spokojnie swoje samorządowe
      wynagrodzenie.
      5. Marek Żeromski - PSL – Zielona Góra – członek Zarządu Woj. – Ten członek
      zastosował w pracy najprostszą metodę: końskie klapki na oczy. Mając
      wykształcenie rolnicze, wiedział jak to politycznie zrobić. Udało mu się przez
      cała kadencję nie widzieć 300mln długu i zajmować się tylko rolnictwem.
      Najważniejsze było nie przeszkadzać kolegom – sojusznikom z SLD w ich „ciężkiej
      i znojnej lewicowej pracy demokratycznej”.
      PSL zawsze najlepiej udawało się ślizgać politycznie i nie rozwiązywać żadnych
      poważnych problemów rolniczych w Polsce, jak np. restrukturyzacji, jak np.
      żałośnie niskich składek płaconych przez rolników na ubezpieczenia społeczne.
      Gorzowski Szpital jest częścią chorego systemu służby zdrowia w Polsce, a jedną
      z przyczyn choroby jest brak pieniędzy w kasie. Gdyby 2 mln polskich rolników
      płaciło na ubezpieczenie takie składki jak reszta pracujących Polaków, na pewno
      w kasie przybyłoby 10-15% więcej pieniędzy.

      Podsumowując, w poprzednim Sejmiku Woj. pracowało 30 radnych, w tym było tylko
      2 (słownie dwóch) radnych opozycyjnych z Gorzowa Wlkp. Z PiS-u radna Elżbieta
      Płonka i z PO radny Maciej Woźniak. Nie mieli oni żadnych szans, pomimo
      licznych wystąpień i interpelacji, zmienić trybu i zasad działania SLD-kiego
      Zarządu.
      Teraz p. Elżbieta Płonka jest Wicemarszałkiem Sejmiku Woj. Lub., a p. Maciej
      Woźniak Przewodniczącym Sejmiku. Są u władzy. Ale czy uda im się odwrócić bieg
      wydarzeń? Czy sprawy nie zaszły za daleko? Czy ten największy szpitalny dług w
      Polsce, zaciągnięty przez poprzednią SLD-ską ekipę, jest „do załatwienia”? Czy
      Województwo Lubuskie jest do uratowania? Jeśli tak, to dobrze. Ale jeśli nie?
      • Gość: LIKWIDATOR Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.07, 12:15
        I DOBRZE NAJWYŻSZA PORA ZLIKWIDOWAĆ KULAWE WUJEWÓDZTWO LUBUSKIE - KOMU TO JEST
        POTRZEBNE, TYLKO BANDZIE URZĘDASÓW. TYLKO WYBIERZMY CO DLA DOLNEGO SLĄSKA, CO
        DLA WIELKOPOLSKI I CO DLA ZACHODNIOPOMORSKIEGO. PRZECIEŻ TAK NAPRAWDE TO TU NIE
        MA ŻADNEJ BAZY LUDZKIEJ, PRZEMYSŁOWEJ, TRADYCJI, NAWET NIE MA POCIĄGU Z GORZOWA
        DO ZIELONEJ GÓRY, NIE MÓWIĄC O PRZYZWOITYM TORZE. A Z ZAWAŁEM CHYBA LEPIEJ
        JECHAĆ 60 MIN DO SZCZECINA NIŻ TROCHĘ DŁUŻEJ DO Z.G. DOBRY SZPITAL POWIATOWY!
    • Gość: ja Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: 89.196.57.* 21.02.07, 12:34
      Fragment listu w sprawie sytuacji w szpitalu, który przysłał prof.
      Zembala: "Mam wrażenie, że części kardiologom nie chodzi o chorych, szpital,
      ale wyłącznie o prywatny, partykularny interes (...) . Oświadczam, że więcej do
      Gorzowa nie pojadę”.
      • Gość: do ja Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.gorzow.mm.pl 21.02.07, 15:20
        Czy Pan Profesor pisał do Ciebie list? Jeżeli tak, to podpisz się imieniem i
        nazwiskiem. Jeżeli pisał do Ciebie, to czy zgodził się na jego upublicznienie?
        Jak się Profesor poczuł, kiedy pewnie jeszcze przed rogatkami Gorzowa
        dowiedział się, że dyrekcja ma za nic zobowiązania podjęte w Jego obecności? Nie
        macie ludzie klasy.
        • Gość: nicelus Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.dip.t-dialin.net 21.02.07, 23:27
          "Nie chodzi o chorych

          Janusz Wanatko, prawnik, który doradza Martuli, ocenia: - Gdyby lekarze byli
          odpowiedzialni, pracowaliby na wypowiedzeniach, dyrektor miałby czas, by
          zapewnić opiekę kardiologiczną - tłumaczy.

          Helena Hatka, dyrektorka lubuskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia
          zapowiada też: - Jeśli szpital nie wywiąże się z kontraktu, będzie musiał
          zwrócić pieniądze.

          Na razie chorzy kardiologicznie leczeni są w oddziałach w Nowej Soli i Zielonej
          Górze. Tymczasem list w sprawie sytuacji w lecznicy przysłał prof. Zembala.
          Czytamy w nim m.in.: "Mam wrażenie, że części kardiologom nie chodzi o chorych,
          szpital, ale wyłącznie o prywatny, partykularny interes (...). Oświadczam, że
          więcej do Gorzowa nie pojadę”." (Gazeta Lubuska)

          www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070221/POWIAT04/70220065/-1/powiat04


          bardzo wymowny jest też wywiad jaki pani płonka udzieliła dla gorzowskiego
          radia:

          www.radiormg.pl/mp3/plonka190207.mp3

          • Gość: gość Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.gorzow.mm.pl 08.03.07, 01:34
            Helena Hatka, dyrektorka lubuskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia
            > zapowiada też: - Jeśli szpital nie wywiąże się z kontraktu, będzie musiał
            > zwrócić pieniądze.

            Jak można zwrócić pieniądze których się nie dostało, a mało tego, nawet nie
            zarobiło?? Pani H. wie co mówi? Zreszta i tak nie chce zadnych pieniedzy płacić
            szpitalowi. Nowym wykretem jest brak programu do rozliczeń. Program nie działa z
            winy NFZ. Ale co to NFZ obchodzi. Nie zapłaci i juz! Może NFZ powinien
            zainteresować sie Urząd Antymonopolowy???
        • Gość: nicelus Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.dip.t-dialin.net 21.02.07, 23:43
          ało, cały list:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=58&w=57790791
          • Gość: Malina Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.icm.edu.pl 23.02.07, 16:39
            Tak długo jak ten szpital będzie samorządowy , będzie źle. Różni ludzie będą
            przysyłac na tymczasowe stanowisko dyrektora, swoich krewnych, pociotków, czy
            znajomych. Bocheński swego czasu przysłał nam Frasa. Płonkowa zafundowała nam
            Martulę. Jeden rozpoczął kasację Warszawskiej. Drugi skasował kardiologię,
            endokrynologię, zol, dermę i o mało co zakaźny. Geniusz biznesu. Kasa chorych
            zapłaci kilka milionów mniej na szpital. Lekarze uciekają, a czarny personel
            rośnie w siłę.
            Tak długo jak ludzie o wątpliwej reputacji w rodzaju Bocheńskiego czy Płonki
            będą organizować nam opiekę zdrowotną, będzie źle. Publiczny szpital to okazja
            do różnych nadużyć
            • Gość: hektor Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.gorzow.mm.pl 23.02.07, 19:05
              Szpital od dawna jest prywatny!
              Dostepny dla wąskiej grupy osób o każdej porze dnia i nocy,gdzie ordynatorzy są
              niczym książęta!!!!!!!

              • Gość: zzz Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu hektor IP: *.gorzow.mm.pl 24.02.07, 17:26
                Szczera prawda
                • Gość: Mikołaj Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu hektor IP: *.tktelekom.pl 24.02.07, 20:43
                  Ale tak było i będzie dalej jeżeli nie sprywatyzuje się szpitalnictwa. A że
                  potem różnej maści związkowcy i Hektory pójdą poza nawias , to trudno.
        • Gość: ja Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: 89.196.22.* 23.02.07, 19:34
          do ja napisał:

          > Jak się Profesor poczuł, kiedy pewnie jeszcze przed rogatkami Gorzowa
          > dowiedział się, że dyrekcja ma za nic zobowiązania podjęte w Jego obecności?

          Zamiast się ośmieszać, to przeczytaj list. Do wszystkich napisał. Do Ciebie też.
          • Gość: zzz Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu do ja IP: *.gorzow.mm.pl 24.02.07, 17:26
            Papier wszystko przyjmie
            • Gość: hektor Re: Porozmawiajmy o szpitalu ! IP: *.gorzow.mm.pl 24.02.07, 23:48
              Porozmawiajmy o szpitalu,ale bez udziału związków zawodowych!
              Wykluczenie związkowców z rozmów, pozwoli lepiej skoncentrować się na głównym
              problemie!Związki zawodowe różnej maści, zostały skompromitowane przez brak
              reakcji i biernym uczestniczeniu w czasie lawinowego zadłużania szpitala.
              W czasie przeprowadzonej częściowej redukcji zatrudnienia, zdarzały się dziwne
              przypadki zwolnień - odejść musiały osoby samotne, bez układów partyjnych czy
              związkowych, równocześnie po cichu przyjmowano do pracy ludzi z polecenia i po
              znajomości.Co zrobić by wyjść na prostą?Na stanowisko dyrektora należy powołać
              kogoś obcego dla gorzowskiego środowiska władzy.dość mamy bagiennych układów.Im
              mniej będzie gadających głów,tym lepiej,ponieważ ilość nie zawsze przeklada się
              na jakość.
              Najbardziej rozśmieszył mnie głos polityków SLD - wy towarzysze mieliście już
              swoje niechlubne 5 minut!!!!
              • login_tymczasowy Re: Porozmawiajmy o szpitalu ! 25.02.07, 09:03
                Gość portalu: hektor napisał(a):

                > Najbardziej rozśmieszył mnie głos polityków SLD - wy towarzysze mieliście już
                > swoje niechlubne 5 minut!!!!
                A Prezio i caly bunch magistrackich podopiecznych Prokuratury to niby krasnale
                z bajki o sierotce Marysi?
                Towarzysze pelna geba!
                • Gość: Bernard Re: Porozmawiajmy o szpitalu ! IP: *.ed.shawcable.net 25.02.07, 09:11
                  Hey login_tymczasowy,
                  Ja, patrzac z dystansu,staram sie widzie "kazddej strony" racje...
                  Moje pytanie do ciebie...
                  Jak dlugo PiS w/g ciebie moze uzywac jako wytlumaczenia za burdel w Polsce
                  komuchow??? Ile lat musi minac by musieli sie przyznac ze nie wiedza co robia???
                  Jak dliugo strach przed podejmowaniem waznych decyzji bedzie nimi sterowal???
                  Jak dlugo beda w zamiast wprpwadzania niezbednch reform probowac aresztowac
                  ludzi we wlasnej partii i poza nia???
                  Jak dlugo terror polityczny bedzie zastepowac madre rzadzenie???
                  Jak dlugo beda ukrywac ze sa partia totalotarnych rzadow
                  identyczna PZPR-owi!!!!!????
                  :)
              • zetkaf Re: Porozmawiajmy o szpitalu ! 25.02.07, 09:27
                > przypadki zwolnień - odejść musiały osoby samotne, bez układów partyjnych czy
                > związkowych, równocześnie po cichu przyjmowano do pracy ludzi z polecenia i
                > po znajomości.Co zrobić by wyjść na prostą?Na stanowisko dyrektora należy
                A dopiero co ktos pisal w watku "Dzięki PiS gospodarka WRE!", ze za PiSu
                znacząco zmniejszyła się korupcja. Jakoś nie widać efektów...
                • Gość: Bernard Re: Porozmawiajmy o szpitalu ! IP: *.ed.shawcable.net 25.02.07, 09:45
                  hey zetkaf,
                  Nikt, kto ma dwa neurony w glowie normalnie pracujace, nie uwierzy w pisoawTka
                  walke z korupcja...
                  To co sie dzieje, to uzywanie przez PiS etykietki "korupcja" do zwalczania
                  opozycji politycznej...
                  Kazdy, kto mysli i dziala inaczej niz nakazuje pis....jest zlodziejem...
                  :)
                  • zetkaf Re: Porozmawiajmy o szpitalu ! 25.02.07, 09:48
                    > Nikt, kto ma dwa neurony w glowie normalnie pracujace, nie uwierzy w
                    pisoawTka
                    > walke z korupcja...
                    A ja wierze. Bo za PiSu nie ma korupcji. Sa uklady w Rodzinie. Nikt nikomu nic
                    nie daje w lape... to sie nazywa Rodzina, a nie korupcja. A wiesz, gdzie
                    jeszcze mowilo sie Rodzina? Mysle, ze nie musze podpowiadac...
                    • Gość: Bernard Re: Porozmawiajmy o szpitalu ! IP: *.ed.shawcable.net 25.02.07, 09:50
                      Hey zetkaf,
                      W podobnych ukladach uzywali terminu "firma"...
                      Jedna cholera...
                      :)
                      • zetkaf Re: Porozmawiajmy o szpitalu ! 25.02.07, 10:11
                        > W podobnych ukladach uzywali terminu "firma"...
                        > Jedna cholera...
                        Ja jakos z filmow bardziej kojarze rodzine, choc firma tez sie gdzies obila.
                        Co by nie mowic, ani w firmie, ani w rodzinie nie ma korupcji, no nie? ;)
                        • Gość: Bernard Re: Porozmawiajmy o szpitalu ! IP: *.ed.shawcable.net 25.02.07, 10:18
                          Hewy zetkaf,
                          Po to rodzina jest firma by decydowala...
                          :)
    • Gość: Jaca Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.gorzow.mm.pl 25.02.07, 17:00
      przykre jest to, że nikt nie wspomnni ani słowem o komórkach w administracji, dawno już odchudzonych do granic wytrzymałości fizycznej i psychicznej. Ci biedni pracownicy, którzy pracują osiem godzin w pracy a potem jeszcze po cztery sześć w domach,nie wykorzystane urlopy wypoczynkowe nawet z dwóch ostatnich lat, a muszą jeszcze wysłuchiwać, że jest przerost zatrudnienia w administracji - krew człowieka zalewa. Chwała b. dyretkorowi, który jako jedyny ujął się i w ten sposób docenił tych pracowników, bo związku zawodowe mają ich w dupie - dosłownie. Jeszcze śmią twierdzić, że pracownicy administracyjni nic nie robią> Zgadzam sie z opinią, że są komórki w administracji nie potrzebne do niczego , albo ze zbyt dużą liczbą pracowników. Nie oceniajcie jednak ich wszystkich jedną miarą, bo ta negatywna ocenia jest potem dla tych ludzi krzywdząca. Pozdro
      • Gość: hektor Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.gorzow.mm.pl 26.02.07, 11:46
        Ważne żeby w dyskusji o szpitalu poznać prawdę, a nie mity i komfabulację!
        Zacznijmy więc od płac lekarzy - tych, co to zarabiają najmniej?!
        Kardiolodzy?! - proszę bardzo - fakt podaje pensję pana lekarza Myczki z
        kardiologi - na zdjęciu brak oznak troski, nie mówiąc już o zabiedzeniu!
        Zarabial kilkanaście tysięcy,plus dochód z prywatnego gabinetu!
        Czy to mało? Ocencie sami!
        Cała grupa mgr,specjalistów diagnostów,techników - około 2.000!
        Ile panie i panowie lekarze naprwawde chcielibyście zarabiać?!
        Napewno mieliście drodzy lekarze ochotę na prywatny oddział!
        To właśnie marzenia o kokosach na prywatnym oddziale, wyzwoliły w was
        prymitywne niegodne tego zawodu zachowanie!
        Gdzie w sporze z dyrekcją była Okręgowa Rada Lekarska?
        Ano całym sercem poparła swoich kolegów!
        Do czego potzrebni są wam pacjenci?
        Potrzebni są jako zakładnicy! - i nie ważni, na tyle, by sobię nimi zawracać
        głowę - gdy znależli się bez opieki!
        • Gość: XYZ Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.gorzow.mm.pl 26.02.07, 19:04
          Wysokość zarobków -ZBYT DUŻA w/g większości postów na forum- lekarzy jest
          spowodowana tym że są zmuszani do pracy na dyżurach w szpitalu:
          Według obecnie obowiązującego prawa dyżur lekarski nie jest wliczany do czasu
          pracy lekarza a z drugiej strony dyrektor każdego szpitala może nakazać
          lekarzowi pracę na 8 dyżurach w miesiącu:
          np 6 x 16 godzin + 2 x 24 godzin = 144 godziny czyli praktycznie drugi etat.
          Swego któryś minister rzucił hasło
          jeden "dochtor" = jeden etat ale jakoś BARDZO szybko temat umarł.....
          Ciekawe czemu?!?!?!
          To że jakiś lekarz w szpitalu zarabia około 13 000 zł brutto to głównie dlatego
          że spędza w szpitalu około 250-300 godzin miesięcznie.
          Obecnie najmniej zarabiają lekarze na stażu podyplomowym i lekarze w trakcie
          spejalizacji na tzw rezydenturze: okresie szkolenia w trakcie którego pensję
          pokrywa ministerstwo zdrowia obecnie około 1700 zł brutto "pensji zasadniczej".
          Przed listopadowymi podwyżkami w szpitalu lekarze-rezydenci - czyli w trakcie
          szkolenia mieli pensje przewyższające pensje starszych asystentów- czyli
          lekarzy ze specjalizacją, którzy nadzorowali ich szkolenie.

          Gdyby policzyć pensje zasadnicze albo stawki godzinowe to okaże się pensje w
          szpitalu wcale nie są bardzo zróżnicowane- przynajmniej jezeli chodzi o
          zarobki "białego " personelu: lekarzy , pielęgniarek , magistrów diagnostyki
          rehabilitacji , techników laboratoryjnych ....
        • Gość: Bernard Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.ed.shawcable.net 26.02.07, 19:45
          Hey hektor,
          Jak juz musza lekarze walczyc to niech glowy uzywaja...
          Chca byc skuteczni?
          Oto rada:
          Decyzje nie zapadna w Zielonej czy Gorzowie..
          Zapadna w Warszawie..
          Hej doktorki: To jest wasza droga do porzadnych zarobkow;
          Wyslylac pisma, e-maile i inne do rzadu i Prezydenta..
          jasno postawcie sprawe: Albo natychmiast zostanie cos zrobione albo cala sluzba
          zdrowia bedzie glosowac na SLD!!!
          Jak juz kopiecie to tak by bolalo...
          Kaczynscy bardziej niz smierci boja sie powrotu lewicy do wladzy..
          Chcecie "zakladnikow"? Politycy pisu sie doskonale nadaja...
          Podobnie powinni postapic nauczyciele. rolnicy i reszta..
          Albo rzad cois zrobi NATYCHMIAST albo niech sie zaczna pakowac!!!
          Przestac walczyc miedzy soba o ochlapy!!!
          Durniow z siebie robicie...
          :)
          PS. Czy ja uzylem slowa "duren"???
      • Gość: Bernard Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.ed.shawcable.net 26.02.07, 19:38
        Hey Jaca,
        Kazdy myslacy czlowiek w tym dzisiejszym PRL-u wie, ze konieczne sa reformy..
        Nie "pudrowanie" , a reformy,,..
        Wladza sie bardzo cieszy gdy pacany o pieniadze pomiedzy soba walcza po
        powiatach...
        I szczuje jednych przeciwko drugim.. i o korupci mowi i o prawie mowi a pacany
        lykaja to jak narkotyk...
        Nie widza wtedy prawdziwego zrodla problemu...
        Sluzba zdrowia musi miec okreslony ksztalt, forme i zadania..
        Proste latwe i oczywiste...
        Musi sie opracowac role sektora prywatnego w swiadczeniu uslug sluzby zdrowia...
        Dosc juz tych idiotyycznych "czym wiekszy tym lepszy"...
        Jesli sie wezmie pod uwage Gorzow to obydwa szpitale polaczaone w jeden - to
        za duzo.. Zdecydowanie.... Jeden (Warszawska) musi odejsc!!!
        Zasady ekonomii musza wziasc gore nad polityka...
        Polityka obecnie jest wazniejsza niz zdrowie czy edukacja w panstwie...
        Czy widac dyskusje politykow i akcje zmierzajace do poprawy systemu
        eduukacji??? Nie.
        Czy widzi sie dyskusje i akcje politykjow reformujace sluzbe zdrowia,
        rolnictwo, gornictwo, policje, emerytow???
        Absolutnie nie..
        Kazda gazeta, kazde wioadomosci za to przepelnione sa wiadomosciami o
        procesach politycznych..O lustracji, samolustracji izdrajcach i wrogach i
        milosci i Bogu i w ogole...sprawiedliwosci dziejowej...
        Gnoja sie nawzajem, oskarzaja, zamykaja, lustruja, a sprawy wazne dla
        ludzi...poczekaja..
        Kazdy "rozsadny" polityk w rzadzie skupic sie "musi" na szukaniu gnoju
        przeciwko "wszystkim" na wypadek gdyby sam zostal o cos oskarzony...
        Zauwazyliscie ze w "5 minut" op zarzutach...oskarzona osoba sama "donosi" na
        oskarzajacego???
        Donosy, donosy, donosy...
        Paranoja... A lekarze ciagle nie wiedza czy maja Ferrari czy uzywana lade
        kupowac...
        To wzajemne kopanie sie o pieniadze i wzajemne opluwanie "na dole" to glupota i
        bezporoduktywne mnarnowanie energii.
        Idiotami sa lekarze ktorzy pyskuja tu na forum jakby wierzyli ze cos to da..
        Za morde brac rzad.
        Zmusic ich do dzialania..
        Nie brac pacjentow "jako zakladnikow"..
        Wziasc "jako zakladnikow" politykow..
        Hey, spacaniale doktorki!
        Walic do Prezydenta RP!!
        Do Premiera...
        Powiedziec im, ze beda wykopanmi na zbite dzioby jesli natychmiast nie podejma
        krokow...
        Niech sie boja ze lewica przejmie wladze..
        Strach tylko zmusi ich do dzialania..
        Jak na razie jednak to oni wszystkich strasza...
        :)
        PS. Glupi lekarze...
        • Gość: Bernard Zmarl pacjent...Lekarze odpowiedzialni!!! IP: *.ed.shawcable.net 27.02.07, 10:10
          A mowilem....Tlumaczylem...
          Nie brac pacjentow jako zakladnikow...
          Nie ryzykowac zycia i zdrowia ludzi w walce o pieniadze..
          No i sie stalo...
          Pacjent nie zyje...
          Na poczatku strajku dyrektor powiadomil Prokurature..
          Mam nadzieje widziec sledztwo i to szybko!!!
          Zadowoleni lekarze??? Udowodniliscie swoja waznosc i pieniezna wartosc???
          Sku..ele!!
          • Gość: hektor RCzy szantaż się oplacił ?! IP: *.gorzow.mm.pl 27.02.07, 13:36
            Pan lekarz Supinski bez wachania wskazuję winnych - oczywiście Martula?!
            Zaczekajmy co ma do powiedzenia prokurator.
            "Pieniądze szcześcia nie dają"
            Panie i Panowie lekarze różnych specjalności, niech ta tragedia będzie dla Was
            ostzreżeniem! Nie igra się dobrem najwyższym!Nie ma usprawiedliwienia dla tak
            niecnych i podłych zachowań!Czy powinno do tego dojść ?- nie odchodzi się od
            łóżka pacjenta dla pieniędzy!Emocje wzieły góre,zabrakło zdrowego rozsądku i
            wyobrażni!Zdarza się, że w akcjach terorystycznych giną zakładnicy.Dlaczego
            akurat Wy zniżyliście się do poziomu?Nie dostaliśmy forsy - idziemy do domu?!W
            obliczu odhumanizowania i zaniku wrażliwości w środowisku lekarskim, nikt z
            pacjentów nie uwierzy, w dobrą wolę czy bezinteresowność w dawaniu pomocy i
            otuchy!
            Po co szukać winnych - każdy z nas ma swoją ocene, tej konkretnej sytuacji.
            Dobrze się stało, że lekarze innych specjalności nie wzieli przykładu z
            kardiologów!Cudownie, że nie wszyscy to bezduszne kanalie!
            Pozdrawiam tych lekarzy,którym finansowa gorączka nie uderzyła do głowy,macie
            naszą wdzięczność i szacunek!
            • Gość: XYZ Re: RCzy szantaż się oplacił ?! IP: *.gorzow.mm.pl 27.02.07, 18:33
              Kiedy kardiolodzy złożyli wymówienia i jaki mieli okres wypowiedzenia????
          • zetkaf Re: Zmarl pacjent...Lekarze odpowiedzialni!!! 27.02.07, 20:07
            > Pacjent nie zyje...
            > Mam nadzieje widziec sledztwo i to szybko!!!
            > Zadowoleni lekarze??? Udowodniliscie swoja waznosc i pieniezna wartosc???
            A kto zawinil? Jesli lekarze zlozyli wypowiedzenie zgodnie z prawem - to winny
            jest dyrektor, ze dopuscil do tego, ze zabraklo mu pracownikow. A jesli sie
            okaze, ze lekarze mieli prawo wypowiedziec umowe ze skutkiem natychmiastowym z
            powodu zaniedbania pracodawcy - to ewidentna wina dyrektora. Ze do tego
            dopuscil...
            A ze lekarze mogli chodzic dalej do pracy, mimo iz im nie placa? Argument
            smieszny. Inni moga nie przyjsc, ale lekarz musi, nawet jak mu nie placa, bo
            jest lekarz. I to sie nazywa sprawiedliwosc dziejowa...
            Winnym jest ten, kto doprowadzil do takiej sytuacji. Czy winny jest kat, ze
            wiesza przestepce?
    • Gość: ulik Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.gorzow.mm.pl 27.02.07, 17:03
      Co tu dużo mówić o kondycvji szpitala, służbie zdrowia itd. skoro już od dawna
      wiadomo, iż wszystko wali się w ciorty. I nawet nie ma co silić się na wielką
      krytykę, bo wszystko to czcze dyskusje, a "Państwo" na samej górze i tak zrobi
      swoje..czyli jak zwykle nic - dużo gadania, mało roboty. Lekarze zarabiają
      grosze - to fakt, ale i niejednokrotnie przykładają się do swoich obowiązków
      tzw.:"pożal się Boże" skoro nawet o swoich nie dbają. Dowiedziałem się jakiś
      czas temu, że z powodu błędu jeden z gorzowskich urologów w spiączce leży
      i...nic To co dopiero ma zrobić przeciętny zjadacz chleba?!
    • Gość: Ratownik-dekerta chodzi o kase IP: 217.98.252.* 07.03.07, 20:53
      wiadomo ze tylko lekarzy ale nikt za darmo nie żrobi,wiadomo byle kto bedzie i
      tak dlugo zostanie.na poczatku dekerta mial najwiecej długow nisz szpital
      warszaska nisz walczaka,ale bylo trzeba na jakies szpital zwalic na jakies
      szpital,i bylo to warszaska.Pytanie jest takie po co szpital dekerta jak
      pacjentci chodza do szpitala przy ulicy warszaslie jak sie zle czują,bo lekarz
      z dekerta jest zbyt zajęta w pokoju oglądająs swoje serialne i za to kase
      bierze.nie mowie ze kazdy tak jest,ale to wiem bo pracuje w szpitalu przy ulicy
      dekerta jako Ratownik.sami pacjentic wiedzią gdzie jest lepie napewno nie na
      dekerta.
      • Gość: XYZ Re: chodzi o kase IP: *.gorzow.mm.pl 07.03.07, 21:01
        Ale przecież od dawna wiadomo że szpital na dekerta jest od wyższych celów: nie
        ma tam żadnego normalnego oddziału sama specjalistyka.....
        Jak ktoś ma tylko marne przeziębienie to spokojnie może poczekać w kolejce na
        warszawskiej....
        Pojawiła się nowa kategoria pacjentów: NIE PRZYJĘCI PRZEZ LEKRZA RODZINNEGO Z
        POWODU WYCZERPANIA LIMITU PRZYJĘĆ W PORADNI LEKRZA RODZINNEGO..

        NO NORMALNIE EUROPA!!!!!!
      • Gość: gośc Re: chodzi o kase IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 22:27
        drogi Ratowniku!Zanim coś napiszesz,zajrzyj lepiej do słownika ortograficznego!Pzdr.
        • Gość: Ratownik-dekerta Re: chodzi o kase IP: 217.98.252.* 08.03.07, 01:45
          tu tylko chodzi o kasę jak pujdzes do lekarza na dekerta bez róznicy gdzie
          czekas jak normalny człowiek a swoj kolej,a przychodzi taki kowalski mowi dzien-
          dobry ja tu prywatnie do lekarza,juz wiadomo o co chodzi.Dzien przed ustalis z
          doktorem za ile,on ci powie ze za tyle i pan nie bedzie muszial stac lub czekac
          kilka godzin zeby byc przyjęty na oddzial.At ty normaly człowiek dalej czekas
          ale lekarz tylko ci daje ładny uśmiech na twarzy i myszli co za frajer,nie ciał
          dać to stoj.Ja wiem duzo bo od kilka lat pracuje na dekerta i wiem jak ten
          lekarski system chodzi,mozna sie zapytac byle jakiego pacjenta ze lekarz
          napewno zaproponował kwote,takie jest zycie w polsce i naszym gorzowie szpitalu.
    • Gość: na rekord Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.07, 18:14
      na rekord
    • Gość: ooo Re: Porozmawiajmy o gorzowskim szpitalu IP: *.gorzow.mm.pl 28.03.07, 20:31
      Mam pomysł.. szpital spalić! Rozhisteryzowanych nieudaczników lekarzy zwolnić i
      wręczyć wilcze bilety!Nie chcą leczyć - to jazda na zachód, a w Polsce nie
      pozwalać nawet prywtnych praktyk otwierać! Ciekawe dlaczego wszyscy tak się
      bali specjalistów z Nowej Soli. Przecież od lat wiadomo, że tamci kardiolodzy
      są lepsi!Że niby pieniążki do innego miasta, że Gorzów traci...hehe... Na
      pogorzelisku zbudować nową, całkiem sprawną placówkę...Ściągnąć specjalistów z
      Ukrainy i Białorusi i koniec...Persolnel szpitala się panoszy...Frustracja
      graniczy u nich z głupotą....cierpią pacjenci...wszystkie badania
      specjalistyczne i tak trzeba wykonywać poza Gorzowem, bo albo sprzęt zepsuty,
      albo limity wyczerpane...więc po co komu taki szpital? a może lepiej po kilka
      granatów do każdej sali...tylko wcześniej pozabierać chorych, których i tak nie
      leczą....bo pewnie nie mają czym!!!!!!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka