Dodaj do ulubionych

Sąd adminstracyjny jednak w Gorzowie

    • Gość: Bart Re: Sąd adminstracyjny IP: *.teleton.pl 11.05.03, 09:34
      Pragnę zauważyć iż inwestycje drogowe w Gorzowie i okolicach
      finansowane są w 50-75% ze środkow pomocowych Unii
      Europejskiej. To też świadczy o skuteczności i umiejętnościach
      prezydenta Jędrzejczaka. Czy Pani prezydent Ronowicz to
      potrafi??? Wątpię aby Dyrekcja Dróg z Zielonej Góry raczyła dać
      Gorzowowi tyle pieniędzy (jakieś 300 mln zł.), skoro tyle dróg
      U SIEBIE (czyt. na południu woj.) trzeba wybudować. Przypominam
      również, że w Gorzowie także istnieją uczelnie wyższe (Wyższa
      Szkoła Zawodowa, Wyższa Informatyczna Szkoła Zawodowa, Wyższa
      Szkoła Biznesu, Uniwersytet Szczeciński, AWF, Politechnika
      Szczecińska i inne o których nie pamiętam). To też jest jakiś
      potencjał na budowę za parę lat Uniwersytetu Lubuskiego w
      Gorzowie:) Nie mieszkałem w Gorzowie dość długo, dlatego śmiem
      twierdzić że dosłownie "zmienia się w oczach". Może nie ma
      Starówki jak Zielona Góra ale doświadczenia z przeszłości
      wyzwoliły w Gorzowianach tyle energii, że obecnie nie mamy
      czego się wstydzić. Tempo jest doprawdy imponujące (trasa
      średnicowa, ścieżki rowerowe, centrum wodne Słowianka i
      lodowisko - takiego obiektu nie ma nawet Poznań!!!, wschodnia
      obwodnica, zachodnia obwodnica, nowoczesne domy towarowe
      Panorama i Park 111, Centrum Eduakcji Artystycznej za 40 mln,
      nowe drogi środmiejskie i kolorowe osiedla przy placy
      papieskim, przejścia podziemne z ruchomymi schodami...! Oby tak
      dalej:) Mieszkam w Gorzowie i na prawdę nie mam kompleksów na
      tym tle:)))
      • Gość: karp Re: Sąd adminstracyjny IP: *.gorzow.mm.pl 11.05.03, 11:59
        zgadzam się Bartem w 100%,gorzów zmienia swoje oblicze,co jest solą w oku
        zielonogórzan,musimy za wszelką cenę bronić wojewódzkości
        gorzowa,jednostolicowość z siedzibą w zielonej górze oznaczać będzie śmierć
        dla tego miasta,niemawiść tych ludzi do gorzowa ,którą widać ,słychać i czuć,
        spowoduje że nie zostanie tu kamień na kamieniu.
    • Gość: micruz Żal mi większości z was. IP: *.teleton.pl 11.05.03, 14:42
      Żal mi tych, którzy potrafią tylko przy byle okazji się kłócić,
      znajdywać w każdym temacie okazję do udowodnienia wyższości swego
      miasta, czy niższości przeciwnego. W taki sposób nigdy się nie
      dogadamy. Od niemal trzydziestu lat mieszkam w Gorzowie i lubię
      to miasto. Lubię też Zieloną Górę i odkąd pamiętam zawsze były
      różnego rodzaju waśnie między tymi miastami. Osobiście
      traktowałem to jako pewnego rodzaju "tradycyjną" zażyłość - ale
      patrząc na wasze wypowiedzi mam wrażenie że cofacie się w
      rozwoju. Ludzie powinni się z czasem rozwijać a nie ciagle trwać
      w bezsensownych waśniach. Naprawdę, żal mi Was wszystkich, tych
      którzy nie umiecie znaleźć nic konstruktywnego, a tylko okazję
      żeby się obrzucać błotem.
    • Gość: Marcin Re: Sąd adminstracyjny jednak w Gorzowie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.03, 15:09
      Drodzy Gorzowiania, Sąd to dopiero maly krok w odzyskiwaniu przynaleznych nam
      istytucji, wiec nie ma sie co nadmiernie cieszyc. Trzeba dazyc to przywrocenia
      rownowagi miedzy najwiekszymi w wojewodztwie miastami, bo patrzac na oba
      miasta wyraznie widac, ze teraz Zielona to miasto urzednikow. Trzeba walczyc o
      pozostale urzedy, a co za tym idzie: pieniądze i etaty!!!
    • Gość: cleo fas Re: Sąd adminstracyjny jednak w Gorzowie IP: *.gorzow.mm.pl 11.05.03, 17:22
      gorzowianie,nie cieszmy się za mocno,wygraliśmy dopiero jedną bitwe,walka z
      tak zaciekłymi i fałszywymi ludżmi nie będzie łatwa , stawka jest naprawdę
      wysoka,bycie powiatem w zielonogórskiem będzie równoznaczne z upadkiem tego
      miasta,upadkiem z którego nie bedzie już szans na powstanie,już oni się o to
      postarają,możemy być tego pewni.
      • Gość: GSZ Re: Sąd adminstracyjny jednak w Gorzowie IP: 213.76.149.* 12.05.03, 13:11
        Opamiętajcie się z tym zagarnianiem instytucji.
        Gorzów to nie lubuskie. Setki razy to było pisane
        Dziwię się , że jeszcze Zielona Góra nie rozmawia z Wrocławiem - naprawdę
        pięknym miastem o przyłączenie południa do dolnośląskiego.
        W tym województwie przynajmniej każdy będzie znał swoje miejsce.
        Ile jeszcze Zielona Góra może dać się dymać Gorzowowi ?
        Zielona Góra jest już prowincją przy Gorzowie ,
        który na tle kraju też jest prowincjonalną dziurą.
        Sądzę , że rozpad województwa to kwestia miesięcy.
        Przetrzyjcie oczy i zobaczcie ,że z Żar , Żagania , Szprotawy bliżej do
        Wrocławia.
        Zostańcie z Drezdenkiem waszym koronnym argumentem na północy i Międzyrzeczem
        na południu.
        Życzę sukcesów w przenoszeniu już tych niewielu instytucji z Zielonej Góry
        do Gorzowa.
        • Gość: GSZ Re: Panie Boheski IP: 213.76.149.* 12.05.03, 13:23

          Panie Boheński !
          Przestań Pan pięknie gadać i zrób Pan coś ,
          bo ja nawet ze Świebodzina nie chcę jeździć do Gorzowa
          a jak tak dalej pójdzie to i Pan będziesz codziennie jeździł do Gorzowa i
          niszczył samocód na torach tramwajowych.
          Może zachowasz Pan resztę honoru i sejmik podyskutuje o sprawie NSA ,
          Czy Warszawka ma tu nam wszystko ustawiać w województwie
          a nasi radni wojewódzcy zamiast decydować o sprawach mieszkańców
          tylko biortą dietę.
          Jeżeli tak to oszczędzimy trochę grosza przyłączając się do Wrocławia.
          Ale Pan znowu będziesz gadał , gadał ... , że to województwo jest potrzebne.
          Nieprawda!
          • gostak Re: Panie Boheski 12.05.03, 14:27
            Gość portalu: GSZ napisał(a):

            >
            > Panie Boheński !
            > Przestań Pan pięknie gadać i zrób Pan coś ,
            > bo ja nawet ze Świebodzina nie chcę jeździć do Gorzowa
            > Jeżeli tak to oszczędzimy trochę grosza przyłączając się do Wrocławia.
            > Ale Pan znowu będziesz gadał , gadał ... , że to województwo jest potrzebne.
            > Nieprawda!

            Nie wierze ze jestes ze Swiebodzina . Ze Swiebodzina to blisko jest ale do
            Poznania ,a nie do wroclawia.

            > a jak tak dalej pójdzie to i Pan będziesz codziennie jeździł do Gorzowa i
            > niszczył samocód na torach tramwajowych.

            Widac ,ze nie byles w Gorzowie. Jechales tylko droga nr 3 w kierunku Szczecina.
            Torowska w 90% sa wydzielone. To we Wroclawiu i w Poznaniu torowiska sa
            umieszczone w jezdni, w Gorzowie takich odcinkow jest tylko kilka.

            > Może zachowasz Pan resztę honoru i sejmik podyskutuje o sprawie NSA ,
            > Czy Warszawka ma tu nam wszystko ustawiać w województwie
            > a nasi radni wojewódzcy zamiast decydować o sprawach mieszkańców
            > tylko biortą dietę.

            Twoj kolega Bochenski zrobil juz bardzo wiele dla zdegradowania Gorzowa, tak
            by Zielona Gora dogonila nas w tych dziedzinach w ktorych byla daleko za nami
            ( szpitale ) i wiele zeby Gorzow nie mial szans dogonic Zielonej Gory w
            dziedzinach w ktorych ona przewaza ( slynny uniwersytet lubuski ).
            Od Bochenskiego zalezy rozklad jazdy pkp co dobrze widac w Gorzowie bo tak
            jest ustawiony , ze nie da sie po ludzku do Warszawy dojechac to celowy
            sabotaz i co chcesz go wyslac z koktailem molotowa na ulice miasta , czego od
            chlopaka chcesz przeciez sie stara
          • Gość: Andy54 Re: Panie Boheski IP: *.visp.energis.pl 14.05.03, 23:25
            GSZ ! kreujesz się na obrońce uciśnionych przez Gorzów zielonogórzan. Chyba Ci
            się chłopie coś w mózgu poprzestawiało żeby nie użyć bardziej dobitnego
            określenia. Od kiedy powstało to coś dziwnego co Bocheński,Brachmański ,Zych i
            dzisiaj Jaśnie Wam panująca Ronowicz nazywają lubuskim dzieją się różne dziwne
            rzeczy. Jeśli się przyjrzysz historii ostatnich kilku lat, to musisz zauważyć
            że urzędy podlegające Wojewodzie, co jakiś czas są przenoszone do Zielonki.
            Natomiast żaden urząd podległy Marszałkowi nie został w podobnym czasie
            przeniesiony z Zielonki do Gorzowa. Uświadom sobie wreszcie GSZ że urzędasy o
            których wyżej mają nas wszystkich po prostu gdzieś głęboko. Dbają o własne
            tłuste dupy i stanowiska na których całkiem nieźle wychodzą. Ziejąca
            nienawiścią /czystą chrześcijańską / do Gorzowa Wasza prezydent Ronowicz,
            mogłaby z powodzeniem zająć tak eksponowane stanowiska jak liderzy Ku Klux
            Klanu, lub świętej inkwizycji w średniowieczu. Jeśli tak ma wyglądać najbliższa
            przyszłość i relacje obu społeczności naszych miast, to niech szlag trafi takie
            województwo ale najpierw wyżej wspomnianych tzw.samorządowców tego pożal się
            Boże województwa. Większość ludzi z którymi się rozmawia tak właśnie myśli.
            I to po obu stronach tego województwa.
    • Gość: ww Re: Sąd adminstracyjny jednak w Gorzowie IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 13.05.03, 11:48
      Kilka lat temu, gdy powstawało to województwo funkcjonowała w Gorzowie lista
      popierająca te inicjatywę. Poparłem ją naiwnie sądząc, że dwustolicowość
      naszego województwa będzie z korzyścią dla obu stolic. Niestety czas pokazał,
      że woli do sprawiedliwego (spodziewanego) rozdziału instytucji rządowych
      (Gorzów) i samorządowych( Zielona Góra) całkowicie zabrakło. Kiedy w Zielonej
      Górze sytuowano kolejne instytucje rządowe (należne Gorzowowi) głos
      z "południa" argumentował to jednością województwa, że najważniejsze, że
      instytucja będzie w u nas (u nich) itd. Odzywały się wówczas głosy z "północy"
      o rozwiązaniu województwa. Oczywiście bezskuteczne. Mam wrażenie, że to co nie
      udało się rozczarowanym tzw. dwustolicowością Gorzowianom (rozwiązanie
      województwa), może bez większych problemów udac się zawiedzionym "baronom" z
      Zielonej Góry. Osobiście byłbym "za".
      • Gość: ww Re: Sąd adminstracyjny jednak w Gorzowie IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 14:16
        I jeszcze do tow. Pańtaka. Twierdzicie towarzyszu, że wojewoda
        nie ma mandatu do reprezentowania województwa (!?). Czy jednak
        Wy macie taki mandat? Czy dobrze reprezentujecie towarzyszu jej
        północną część? Jestem przekonany, że nikt z północnej części
        województwa nie ma Wam wiele do zawdzieczenia. I chyba się wiele
        nie mylę. Co towarzyszu Pańtak!?
        • Gość: js72 I o co tyle krzyku? IP: *.zg.szczecin.pl 15.05.03, 12:31
          Nie wiem skąd tyle płaczu z Zielonej Góry. Przecież mają m.in. NBP, TP SA,
          Agencji restrukturyzacji rolnictwa itd. Np. chyba w Panoramie Firm dla woj.
          lubuskiego na pierwszym miejscu wymienia się Zieloną, potem Gorzów, następnie
          reszte miejscowości alfabetycznie. W Zielonej też są redakcje Wyborczej i
          Lubuskiej. Dlatego też nie ma obaw żeby ktoś z pismaków z Gorzowa ostro
          rozliczył Zieloną Górę. Kiedy Bachalski proponował rozwalenie wojwództwa,
          czekałem kto z pismaków z lubuskiej w gorzowie się odezwie. Najpierw temat
          podjęła Ziemia Gorzowska (niemiłosiernie go eksploatując. Dopiero po tygodniu z
          Zielonej podajże Pieczko napisał tekst pojednawczy w którym apelował o Paradyż
          II. Po Pieczce ktoś z gorzowa w lubuskiej też coś nasmarował w podobnym tonie.
          Pismaki z Gorzowa nie mają jaj.
          • Gość: Jonasz Re: I o co tyle krzyku? IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.05.03, 21:56
            Gdyby nie środowisko dziennikarskie Zielonej Góry, Gorzów nie miałby nawet
            własnych filli redakcyjnych wymienionych dzienników: "Wyborczej" i "Lubuskiej".
            Po prostu. To Zielona Góra, dla dobra Gorzowa, zechciała ten ruch wykonąc i
            utworzyła nad Wartą lokalne biura redakcji prasowych, dzieląc się z Wami
            wspomnianymi instytucjami. Nie musiała tego robić, ale zrobiła. Dla dobra
            województwa.
            Gorzów nie miał bowiem sił i warunków, by dorobić się czegoś innego niż "Ziemia
            Gorzowska". Z prostej przyczyna: nie ma u Was odpowiedniego zaplecza, nie ma
            uczelni, która by potrafiła wykształcić dziennikarzy.
            Podobnie jest z WSA. Chcecie go za wszelką cenę. A gdzie kadra? A gdzie
            odpowiednia stajnia, która zdołałaby zapewnić stały dopływ świeżej krwi?
            U nas załatwia to UZ. Przekonały się o tym władze uczelni teologicznej,
            przenosząc swoje zabawki z gorzowa do Zielonki.
            Pozdrawiam
            • Gość: ? Re: I o co tyle krzyku? IP: *.teleton.pl 15.05.03, 22:59
              Gość portalu: Jonasz napisał(a):

              > Gdyby nie środowisko dziennikarskie Zielonej Góry, Gorzów nie miałby nawet
              > własnych filli redakcyjnych wymienionych dzienników: "Wyborczej"
              i "Lubuskiej".

              Być może racja ale jest to tylko gdybanie

              > Z prostej przyczyna: nie ma u Was odpowiedniego zaplecza, nie ma
              > uczelni, która by potrafiła wykształcić dziennikarzy.

              Śmiem twierdzić iż nie wiadomo jakby sytuacja wyglądała gdyby nie 25 lat
              województwa zielonogórskiego (1950-1975). Skutecznie likwidowaliście możliwości
              rozwoju dziennikarstwa w Gorzowie.

              > Podobnie jest z WSA. Chcecie go za wszelką cenę.

              Tak chcemy bo mamy do niego prawo.
              Po pierwsze w większości sprawy dotyczą odwołań od instytucji położonych na
              północy województwa (LUW, Izba Celna, SANEPID). RIO czy Izba Skarbowa w
              Zielonej Górze nie dorównują. SKO w Gorzowie czy Zielonej Górze porównywalne.
              Po drugie mamy budynki, Zielona natomiast nie. Ile razy był podejmowany przez
              Was argument "lepszej bazy lokalowej". Mamy go tym razem my.

              >> A gdzie kadra?

              A gdzie u was kadra??? Przypominam iż my posiadamy również Sąd Okręgowy. Może
              tylko KRS i Wydziału Gospodarczego brakuje, którego powstanie blokujecie.
              Dlaczego? Boicie się konkurencji? Wg rankingu Wprost Wydział Karny czy Cywilny
              Sądu w Gorzowe są wyżej notowane niż w Zielonej Górze.

              >> gdzie odpowiednia stajnia, która zdołałaby zapewnić stały dopływ świeżej
              krwi?
              > U nas załatwia to UZ. Przekonały się o tym władze uczelni teologicznej,
              > przenosząc swoje zabawki z gorzowa do Zielonki.

              Wasza stajnia nie ma Wydziału Prawa. Więc to nie argument. Powstanie to
              pogadamy. Prawnicy z Gorzowa czy Zielonej zazwyczaj studiowali w Poznaniu,
              Wrocławiu czy Szczecinie.

              > Pozdrawiam
              Również serdecznie pozdrawiam
              • Gość: Jonasz Re: I o co tyle krzyku? IP: *.zgora.dialog.net.pl 16.05.03, 12:52
                Dziękuję za reakcję.
            • Gość: ww Re: I o co tyle krzyku? IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 07:47
              Gość portalu: Jonasz napisał(a):


              > Po prostu. To Zielona Góra, dla dobra Gorzowa, zechciała ten ruch wykonąc i
              > utworzyła nad Wartą lokalne biura redakcji prasowych, dzieląc się z Wami
              > wspomnianymi instytucjami. Nie musiała tego robić, ale zrobiła. Dla dobra
              > województwa.

              Tak sobie myślę, że lokalne biuro prasowe w Gorzowie powstało nie dla dobra
              województwa (chyba że zielonogórskiego)a dla swojego własnego, dobrze pojętego
              interesu.
              Pozdrawiam
              • Gość: Jonasz Re: I o co tyle krzyku? IP: *.zgora.dialog.net.pl 16.05.03, 12:53
                Również dziękuję za reakcję.
            • Gość: mały Re: I o co tyle krzyku? IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 09:00
              Gość portalu: Jonasz napisał(a):

              > Podobnie jest z WSA. Chcecie go za wszelką cenę. A gdzie kadra? A gdzie
              > odpowiednia stajnia, która zdołałaby zapewnić stały dopływ świeżej krwi?
              > U nas załatwia to UZ.
              śmieszą mnie takie argumenty , dopływ świeżej krwi - z waszej uczelni to może
              za 20 lat.
              Przyjmując takie argumenty należało by wszystkie gospodarstwa rolne przenieść
              do Poznania tam jest w końcu Akademia Rolnicza
              • Gość: Jonasz Re: I o co tyle krzyku? IP: *.zgora.dialog.net.pl 16.05.03, 12:59
                Z tymi latami, to chyba przesada. Rozpoczynający pracę w WSA niektórzy
                sędziowie-praktycy mogliby już za dwa, trzy lata rozpocząć zajęcia na
                uniwersytecie jako wykładowcy. Miejscowa uczelnia zapewni im lokale
                mieszkaniowe.
                Pozdrawiam
                • bart.q Re: I o co tyle krzyku? 16.05.03, 14:52
                  Gość portalu: Jonasz napisał(a):

                  > Rozpoczynający pracę w WSA niektórzy
                  > sędziowie-praktycy mogliby już za dwa, trzy lata rozpocząć zajęcia na
                  > uniwersytecie jako wykładowcy.

                  Primo: mowa o dopływie krwi Z uniwersytetu DO sądu, nie odwrotnie.
                  Secundo: Sędziowie są od pracy w sądzie. Do godziny 20.00. Nie od wykładania na
                  uniwersytecie.

                  > Miejscowa uczelnia zapewni im lokale mieszkaniowe.

                  Doprawdy? Kosztem filologii czy nauk społecznych? :))
            • js72 Don`t cry for me Zielona Gora 16.05.03, 09:23
              Gość portalu: Jonasz napisał(a):

              > Gdyby nie środowisko dziennikarskie Zielonej Góry, Gorzów nie miałby nawet
              > własnych filli redakcyjnych wymienionych dzienników: "Wyborczej"
              i "Lubuskiej".
              >
              > Po prostu. To Zielona Góra, dla dobra Gorzowa, zechciała ten ruch wykonąc i
              > utworzyła nad Wartą lokalne biura redakcji prasowych, dzieląc się z Wami
              > wspomnianymi instytucjami. Nie musiała tego robić, ale zrobiła. Dla dobra
              > województwa.
              > Gorzów nie miał bowiem sił i warunków, by dorobić się czegoś innego
              niż "Ziemia
              >
              > Gorzowska". Z prostej przyczyna: nie ma u Was odpowiedniego zaplecza, nie ma
              > uczelni, która by potrafiła wykształcić dziennikarzy.
              > Podobnie jest z WSA. Chcecie go za wszelką cenę. A gdzie kadra? A gdzie
              > odpowiednia stajnia, która zdołałaby zapewnić stały dopływ świeżej krwi?
              > U nas załatwia to UZ. Przekonały się o tym władze uczelni teologicznej,
              > przenosząc swoje zabawki z gorzowa do Zielonki.
              > Pozdrawiam

              A w Zielonej Górze nie powinno byc żadnego szpitala. macie tam jakąś wyższą
              uczelnię medyczną? Sądów też nie powinno być, bo wydziału prawa nie ma. Czy się
              mylę? A gdy powstanie ten wydział to będzie musiała tam dojeżdzać kadra z
              Wrocławia lub z Poznania. Ludzie z Gorzowa i tak studiują w Szczecinie, jeśli
              jakiegoś kierunku nie ma w Gorzowie. Dla pracodawców dyplom Uniwersytetu
              Szczecińskiego ma wyższą wartość niż UZ. Mi nawet na myśl nie przyszło robić
              magisterkę w Zielonej.

              Lubuska czy Wyborcza nie uprawia filantropii w Gorzowie. Te gazety są tu dla
              zysku. Kurier Szczeciński lub Głos Wielkopolski mogą sobie tylko pomarzyć o
              północy lubuskiego. Jeśli masz takie możliwości, to porównaj sobie zatrudnienie
              w redakcjach w Zielonej i w Gorzowie. Jak pisałem wcześniej, Zielona Góra
              zazwyczaj blokuje niewygodne dla niej tematy. Tak jest właśnie w Lubuskiej z
              tym opisywaniem tej afery o WSA.
              A w sumie to co się żalisz na gorzowskim forum? Co tu szukasz, zrozumienia czy
              eskalacji konfliktu?
              • bart.q Re: Don`t cry for me Zielona Gora 16.05.03, 10:05
                js72 napisał:

                > Ludzie z Gorzowa i tak studiują w Szczecinie

                Tam studiują ci, którzy nie dostali się do Poznania... albo, którzy bali się w
                ogóle do Poznania wystartować. :))
              • Gość: Jonasz Re: Don`t cry for me Zielona Gora IP: *.zgora.dialog.net.pl 16.05.03, 13:11
                js72 napisał:

                > > A w Zielonej Górze nie powinno byc żadnego szpitala. macie tam jakąś wyższą
                > uczelnię medyczną? Sądów też nie powinno być, bo wydziału prawa nie ma. Czy
                się
                >
                > mylę? A gdy powstanie ten wydział to będzie musiała tam dojeżdzać kadra z
                > Wrocławia lub z Poznania. Ludzie z Gorzowa i tak studiują w Szczecinie, jeśli
                > jakiegoś kierunku nie ma w Gorzowie. Dla pracodawców dyplom Uniwersytetu
                > Szczecińskiego ma wyższą wartość niż UZ. Mi nawet na myśl nie przyszło robić
                > magisterkę w Zielonej.
                >
                Wiem, że z tą wartością dyplomów tak jest. To tylko sygnał dla nas, że musimy
                się jeszcze bardziej starać i piąć w górę. Dla wykładowców z Poznania i
                Wrocławia zbudowane zostaną mieszkania tak, jak to zrobiono kilka lat temu dla
                filozofów, których ściągnięto między innymi z Krakowa (dziś zielonogórska
                filozofia ma I kategorię KBN, jako nieliczna w kraju).

                > Jak pisałem wcześniej, Zielona Góra
                > zazwyczaj blokuje niewygodne dla niej tematy. Tak jest właśnie w Lubuskiej z
                > tym opisywaniem tej afery o WSA.
                > A w sumie to co się żalisz na gorzowskim forum? Co tu szukasz, zrozumienia
                czy
                > eskalacji konfliktu?

                Tak się złożyło, że na łamach obu gazet brakuje czasem równowagi pomiędzy
                tematami zielonogórskimi i gorzowskimi (na korzyść północy, ale to tylko moje
                zdanie). O eskalacji nawet nie myślę, w przeciwieństwie do pojawiających sie na
                forum zielonogórskim Gorzowian, nie przebierających w słowach (chyba nie muszę
                precyzować, jakie słownictwo mam na myśli).
                Pozdrawiam.
                • Gość: js72 Re: Don`t cry for me Zielona Gora IP: *.zg.szczecin.pl 16.05.03, 13:34
                  Te wyrywanie urzędów jest dołujące. Albo jedna strona wojwództwa albo druga się
                  obraża. Nie widzę przyszłości lubuskiego. Będziemy tak się szarpać do końca
                  świata. Likwidacja województwa też jest mało prawdopodobna. Ciekawe, jakie
                  urzędy zostały jeszcze do podzielenia? Nie biorę pod uwagę tych urzędów które
                  są w Gorzowie a mogą być wyrwane do Zielonej. Argumenty zawsze będą takie same:
                  centralne położenie , większa liczba urzędów w Zielonej.. (to cytat z Gazety
                  Lubuskiej)
                  • j24 Pomysł na Zieloną Górę. 16.05.03, 13:41
                    Gość portalu: js72 napisał(a):

                    > Argumenty zawsze będą takie same: centralne położenie ,

                    ...i zupa za słona, a jak nie zupa to Pańtak coś wymyśli. W końcu tego go
                    uczyli.

                    > większa liczba urzędów w Zielonej.. (to cytat z Gazety Lubuskiej)

                    Mam pomysł na Zieloną Górę - gospodarka, wiadomo dawno już upadła - niech
                    ogłoszą Niepodległą Republikę Urzędniczą, będą świadczyć usługi w tym zakresie
                    na północno-wschodnią część Unii Europejskiej.
                    • j24 KRS - decydujące stracie 16.05.03, 14:04
                      Sprawa KRS-u póki co umarła.

                      Tak na marginesie zielonogórskich szlochów po tym jak okazała się, że WSA
                      będzie miał swoją siedzibę w stolicy województwa lubuskiego, a nie przy
                      marszałku, się zastanawiam i nie mogę sobie przypomnieć jak się nazywa ten
                      gostek z Sądu Okręgowego z Zielonej Góry, który wziął na siebie ciężar winy
                      za Brachmańskiego...
                      Ten, co to niby dał radę odkręcić zgodę pani minister daną wojewodzie
                      i gorzowskich parlamentarzystom na uruchomienie z dniem 1.01.2003 roku
                      oddziału Krajowego Rejestru Sądowego w Gorzowie.

                      Pewnie teraz trochę jest obrażony na prezydenta Kwaśniewskiego, ciekawe jak
                      daje temu wyraz...
            • j24 Piłeś ? - nie pisz ! 16.05.03, 13:34
              Gość portalu: Jonasz napisał(a):

              > Gdyby nie środowisko dziennikarskie Zielonej Góry, Gorzów nie miałby nawet
              > własnych filli redakcyjnych wymienionych dzienników: "Wyborczej"
              > i "Lubuskiej".
              > Po prostu. To Zielona Góra, dla dobra Gorzowa

              Nie wiedziałem, że jeszcze takie sikacze tam u Was produkują.
              Po lepszym winie nie opowiadałbym takich głupot Jonaszu.
              Tak się składa, że znam z imienia i nazwiska pismaczków Wyborczej i jakoś
              mało tam zielonogórskich korzeni.

              Fajnie by było, gdybyście w ramach pogniewania się na naszego prezydenta
              i prezydenta Kwaśniewskiego zabrali swoje zabawki (mam tu na myśli redakcję
              Gazety Lubuskiej, co tam lubuskiej, ZIELONOGÓRSKIEJ, która dość już nam tu
              krwi napsuła, tumaniąc ludzi, tą swoją prozielonogórską delikatnością).

              Zabierajcie zielene zabaweczki i... na zieloną, leśną polankę.

              A tak na marginesie, to coś Tobie Jonasz bliski temat NSA. Tak wyglada jakbyś
              miał tam upatrzoną posadkę...
              I co?, nie wypaliło koleżko sympatyczny ?
              • Gość: Jonasz Re: Piłeś ? - nie pisz ! IP: *.zgora.dialog.net.pl 16.05.03, 14:29
                Nigdy nie myślałem o pracy w WSA. To nawet dobry pomysł. Poza tym nie jest
                powiedziane, że w powołanym sądzie mogą pracować ludzie tylko z tego miasta, w
                którym ów sąd ma siedzibę. Przecież do Gorzówka mogą dojeżdżać ludzie z
                Zielonki i na odwrót.
                Masz rację, większość pismaków z tych gazet nie jest korzeniami związana z
                Zieloną Górą, ale tu studiowała, tu przeżyła najpiękniejsze chwile swojej
                młodości i z tego powodu (wiem coś na ten temat, bo z nimi studiowałem) ma taki
                sentyment do Zielonki.
                Tu się super studiuje, tu się człowiek super czuje. Zielona Góra jest bowiem
                pięknym i przyjaznym miastem. Jest jakby drugim Toruniem.
                • j24 Dziękuję za zmianę tonu 16.05.03, 14:50
                  Teraz i ja się dostosuję (to już drugi raz:)

                  Gość portalu: Jonasz napisał(a):

                  > Nigdy nie myślałem o pracy w WSA. To nawet dobry pomysł. Poza tym nie jest
                  > powiedziane, że w powołanym sądzie mogą pracować ludzie tylko z tego miasta,
                  > w którym ów sąd ma siedzibę. Przecież do Gorzówka mogą dojeżdżać ludzie z
                  > Zielonki i na odwrót.

                  Nie mam nic przeciwko, żeby przyjeżdzali do Gorzowa ludzie, którzy chcą tu
                  pracować.

                  > Masz rację, większość pismaków z tych gazet nie jest korzeniami związana z
                  > Zieloną Górą, ale tu studiowała, tu przeżyła najpiękniejsze chwile swojej
                  > młodości i z tego powodu (wiem coś na ten temat, bo z nimi studiowałem)
                  > ma taki sentyment do Zielonki.

                  W zeznaniach Borysa nie ma wątku zielonogórskiego na temat jego kolegów
                  ze szkolnej ławy (z lepszego LO przy Puszkina).


                  > Tu się super studiuje, tu się człowiek super czuje. Zielona Góra jest bowiem
                  > pięknym i przyjaznym miastem. Jest jakby drugim Toruniem.

                  Nie znam Zielonej od tej strony, ale samo stwierdzenie wydaje mi się
                  sympatyczne.
                  Nie będę miał nic przeciw jeśli dopiszesz coś miłego o swoim mieście na forum
                  lubuskim. Mój kolega Darth4 założył tam wątki, które miały służyć do pisania
                  sympatycznych rzeczy o stolycach lubuskiego.

                  Jeśli nie przeszkadza Ci to, że wątek ten założył gorzowianin to zapraszam.
                  • Gość: Jonasz Re: Dziękuję za zmianę tonu IP: *.zgora.dialog.net.pl 16.05.03, 17:01
                    j24 napisał:

                    > > Tu się super studiuje, tu się człowiek super czuje. Zielona Góra jest bowi
                    > em
                    > > pięknym i przyjaznym miastem. Jest jakby drugim Toruniem.
                    >
                    > Nie znam Zielonej od tej strony, ale samo stwierdzenie wydaje mi się
                    > sympatyczne.
                    > Nie będę miał nic przeciw jeśli dopiszesz coś miłego o swoim mieście na forum
                    > lubuskim. Mój kolega Darth4 założył tam wątki, które miały służyć do pisania
                    > sympatycznych rzeczy o stolycach lubuskiego.
                    >
                    > Jeśli nie przeszkadza Ci to, że wątek ten założył gorzowianin to zapraszam.

                    Z pewnością skorzystam i pozdrawiam Gorzówek
                • aborys Re: Piłeś ? - nie pisz ! 16.05.03, 14:59
                  Gość portalu: Jonasz napisał(a):

                  > Zielona Góra jest bowiem pięknym i przyjaznym miastem. Jest jakby drugim
                  Toruniem.
                  Hahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha!

                  A Gorzów jest Rzymem Północy.
                  /7 wzgórz i te rzeczy.../
                  • Gość: Jonasz Re: Piłeś ? - nie pisz ! IP: *.zgora.dialog.net.pl 16.05.03, 16:57
                    aborys napisał:

                    > Gość portalu: Jonasz napisał(a):
                    >
                    > > Zielona Góra jest bowiem pięknym i przyjaznym miastem. Jest jakby drugim
                    > Toruniem.
                    > Hahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha!
                    >
                    > A Gorzów jest Rzymem Północy.
                    > /7 wzgórz i te rzeczy.../

                    Zielona Góra też położona jest na wzgórzach - bodaj sześciu, a może siedmiu?
                    Pisząc o tym Toruniu, miałem na myśli zasłyszane opinie moich bliskich
                    przyjaciół.
                    Pozdrawiam
                  • j24 Re: Piłeś ? - nie pisz ! 16.05.03, 18:50
                    aborys napisał:

                    > Gość portalu: Jonasz napisał(a):
                    >
                    > > Zielona Góra jest bowiem pięknym i przyjaznym miastem. Jest jakby drugim
                    > Toruniem.
                    > Hahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha!

                    Oj Borys, nie bądź taki drobiazgowy :)
                    Zielona Góra Toruniem Zachodu ! (ZGTZ!)
                    • aborys Re: Piłeś ? - nie pisz ! 16.05.03, 19:24
                      j24 napisał:

                      > Zielona Góra Toruniem Zachodu ! (ZGTZ!)
                      TZMO (Toruńskie Zakłady Materiałów Opatrunkowych).
                  • Gość: Mariusz Re: Piłeś ? - nie pisz ! IP: 195.243.11.* 01.07.03, 09:21
                    I takie podejscie to rozumiem:)
                • Gość: Odra Re: Piłeś ? - nie pisz ! IP: *.teleton.pl / 192.168.0.* 16.05.03, 15:01
                  Z tym Toruniem chyba to przesadziłeś.
                  Ani urodą Torunia, ani tym bardziej z poziomem merytorycznym jego uniwersytetu
                  Zielona Góra równać się nie ma szans.
                  • Gość: Jonasz Re: Piłeś ? - nie pisz ! IP: *.zgora.dialog.net.pl 16.05.03, 16:54
                    Gość portalu: Odra napisał(a):

                    > Z tym Toruniem chyba to przesadziłeś.
                    > Ani urodą Torunia, ani tym bardziej z poziomem merytorycznym jego
                    uniwersytetu
                    > Zielona Góra równać się nie ma szans.

                    Stąd też to sformułowanie "jakby". Mam znajomych, którzy lubią tu przyjeżdżać,
                    wyczuwając atmosferę swojego rodzinnego Torunia. I - szczerze mówiąc - nie
                    wiem, dlaczego tak to widzą.
          • Gość: Antek Re: I o co tyle krzyku? IP: 194.175.243.* 02.07.03, 09:28
            I masz koles racje!
    • kajzerka Miasto na G.... 16.05.03, 13:05
      Wyszło szydło z worka, a raczej słoma z butów.
      (patrz II strona lokalnej Wyborczej)
      • Gość: js72 Re: Miasto na ZG.... IP: *.zg.szczecin.pl 16.05.03, 13:23
        kajzerka napisał:

        > Wyszło szydło z worka, a raczej słoma z butów.
        > (patrz II strona lokalnej Wyborczej)

        Tak, tak masz rację Zielona Góra najchętniej przeniosłaby wszystkie urzędy do
        siebie. Straszna słoma i gnój.
      • bes-t Re: Miasto na G.... 18.05.03, 22:28
        kajzerka napisał:

        > Wyszło szydło z worka, a raczej słoma z butów.
        > (patrz II strona lokalnej Wyborczej)

        Gówniane argumenty i słownictwo jak w radzie sołectwa. Prymityw zalatujący
        naturalnym nawozem. I wypowiada się w imieniu mieszkańców. Aż mi szkoda
        zwykłych falubazów.
        Tam nawet uniwersytet nic nie pomoże...
        • Gość: Andy54 Re: Miasto na G.... IP: *.visp.energis.pl 18.05.03, 22:53
          Od dłuższego czasu obserwuję polemikę naszego kolegi Jonasza z forumowiczami,
          na temat Zielonki którą "jakby" nazwał drugim Toruniem. Posłuchaj sympatyczny
          Jonaszu! Przekaż swoje wizje Waszej kipiącej z nienawiści do Gorzowa prezydent
          Ronowicz, a ona na pewno rozwinie temat jak umie najlepiej. Posiada Pani
          prezydent rzadką ale zaraźliwą cechę, a mianowicie zdrową,chrześcijańską
          nienawiść do wszystkiego co z Gorzowem ma wspólnego nawet w nazwie.Gratulujemy
          wyboru tak zacnej kobieciny na szacowne stanowisko w jakże zacnym akademickim
          grodzie.A wracając do owego porównania.Wybacz że powiem wprost, ale użyję
          również porównania.Otóż Zielonce do Torunia jest tak daleko jak młodej dziwce
          do emerytury .Koniec porównania.Pozdrawiam Cię Jonaszu.Mam nadzieję że nie
          biblijny.
          • Gość: Jonasz Re: Miasto na G.... IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.05.03, 23:03
            Z Biblią nie mam nic wspólnego. Pozdrawiam i zapraszam do Zielonki na
            Winobranie. Nie tylko zresztą Ciebie, ale każdego mieszkańca Gorzowa!
            • Gość: Odra Re: Miasto na G.... IP: *.teleton.pl / 192.168.0.* 19.05.03, 08:08
              Jonaszu!
              Z Twoimi argumentami nie mogę się zgodzić, co nie zmienia faktu, że mieszkańcy
              mojego miasta też się nie popisują. Bardzo Cię niniejszym przepraszam za ten
              popis chamstwa i prostactwa.
              Zawstydzona i zażenowana Odra.
              • Gość: Jonasz Re: Miasto na G.... IP: *.zgora.dialog.net.pl 19.05.03, 09:38
                Dziekuję za ten głos, Odro! Rozumiem Twoje zawstydzenie, jak i - zauważone
                między innymi przez Ciebie - chamstwo. Na nas wszystkich wpływają bowiem
                emocje. U jednych powodują one niegościnne postawy (u części uczestników
                forum), u innych niezawsze logiczne argumenty (np. można je dostrzec w
                niektorych moich wypowiedziach).
                Pozdrawiam
          • Gość: torunianin Re: Miasto na G.... IP: *.air.net.pl / 192.168.1.* 19.05.03, 08:40
            >Otóż Zielonce do Torunia jest tak daleko jak młodej dziwce
            > do emerytury .Koniec porównania.Pozdrawiam Cię Jonaszu.Mam nadzieję że nie
            > biblijny.

            Studiowałem w Toruniu 5 lat i mieszkałem tam kolejne dwa, rok temu przeniosłem
            się do Gorzowa, choć moim miastem rodzinnym są Suwałki. Zielonej Góry nie znam,
            nic do niej nie mam, w Gorzowie podoba mi się coraz bardziej, szczególnie o tej
            porze roku - jest gdzie i jak wypoczywać. Jest jednak jedna, niestety
            nieciekawa cecha wspólna łącząca Gorzów i Zieloną z Toruniem i Bydgoszczą -
            wylewająca się w takich miejscach i okazjach jak ta nienawiść najbardziej
            sfrustrowanych mieszkańców tych miast. Zajrzyjcie sobie na forum toruńskie czy
            bydgoskie, jeżeli nie wierzycie.

            Swego czasu powstał wspólny wątek - toruńsko-bydgoski, gdzie z kolei
            wypowiadają się ludzie innego pokroju od wyżej wspomnianych.
            • Gość: Jonasz Re: Miasto na G.... IP: *.zgora.dialog.net.pl 19.05.03, 09:41
              Zgadzam się w 100%. Gorzów jest Bydgoszczą (np. większe miasto, przemysł),
              Zielonka - Toruniem (np. więcej instytucji naukowych, więcej zabytków).
              Pozdrawiam
              • aborys Re: Miasto na G.... 19.05.03, 10:00
                Gość portalu: Jonasz napisał(a):

                > Zgadzam się w 100%. Gorzów jest Bydgoszczą (np. większe miasto, przemysł),
                > Zielonka - Toruniem (np. więcej instytucji naukowych, więcej zabytków).
                Albo Gorzów - ZduńskąWolą a Zielonka - Sieradzem. Albo Gorzów Melburnem a
                Zieląka Kanberą. Etc.
                • Gość: Jonasz Re: Miasto na G.... IP: *.zgora.dialog.net.pl 19.05.03, 12:45
                  Albo jescze lepiej: Gorzów - Zieloną Górą, a Zielona Góra - Gorzowem. Proponuję
                  na tym zakończyc debatę. I czekać cierpliwie na decyzje Warszawy.
                  • aborys Re: Miasto na G.... 19.05.03, 12:54
                    Gość portalu: Jonasz napisał(a):

                    > czekać cierpliwie na decyzje Warszawy.
                    Ponieważ ważą się losy Kasy i Prestiżu, nie sądzę, by Warszawka podejmowała
                    decyzję samodzielnie.
            • Gość: Andy54 Re: Miasto na G.... IP: *.visp.energis.pl 20.05.03, 00:26
              Odpowiadając na opinie Odry i Torunianina muszę powiedzieć że nie czuję się ani
              chamem ani prostakiem jak byliście autorytatywnie to określić. Jonasza uważam za
              gościa rozsądnego i partnera do rzeczowej dyskusji.Natomiast mogę tylko
              przeprosić za być może zbyt dosadne porównanie obu miast o których mowa.No cóż,
              takie mi się akurat nasunęło. Nie zmienia to jednak faktu że dopóki kilku
              chorych na własne równie chore ambicje polityków z Zielonki nie zmieni się,
              będzie trwała wojna między obu miastami.Słusznie zauważył torunianin że
              podobnie jest na środkowym Pomorzu a właściwie Kujawach.Nie jest to dobra
              sytuacja dla tego kulejącego województwa.Byłoby chyba najlepiej dla wszystkich
              mieszkńców lubuskiego aby jak najszybciej przestało istnieć. Gorzowowi nigdy nie
              było po drodze z Zielonką i odwrotnie.Torunianin /przeflancowany/ chyba nie wie
              że od wczesnych lat sześćdziesiątych Zielonka jak tylko mogła to blokowała
              wszelkie inicjatywy rozwoju Gorzowa w jakiejkolwiek dziedzinie . Gorzów choć
              zawsze był większym i bardziej dynamicznym miastem , musiał być podporządkowany
              decyzjom bonzów z tzw. województwa. To dlatego nie mamy tak rozbudowanego
              szkolnictwa wyższego,to dlatego przez wiele lat poddaństwa nie mieliśmy tak
              dobrze funkcjonującego systemu komunikacyjnego wokół miasta. Aż nadto dzisiaj
              widać zawiść z Południa gdy w Gorzowie powstało Centrum "Słowianka" czy kilka
              inwestycji drogowych które usprawniły komunikację drogową w Gorzowie. Kilku
              oszołomów partyjnych ubzdurało sobie w swoich czerwonych główkach że to oni są
              właścicielami tego województwa i będą robić to co im się w tych chorych
              główkach wykluło. Jeśli tak ma być dalej to dość.Lepiej być razem z gospodarnym
              i prężnie rozwijającym Poznaniem jako miasto drugie po stolicy województwa
              Wielkopolskiego ,niż ciągle walczyć o byt z kilkoma czerwonymi kretynami
              podburzającymi wszystkich przeciw wszystkim w chorym Lubuskiem. Jak Zielonka
              pójdzie pod Wrocław dopiero zacznie się płacz że jest dopiero za
              Wrocławiem,Wałbrzychem,Jelenią Górą, Legnicą i być może jeszcze kilkoma
              miastami które są bliższe dla Wrocławia niż prowincja o nazwie Zielona Góra.
              Myśę że najwyższy czas na taki układ. Oby wrewszcie ktoś w Warszawie to
              zrealizował.Nieoficjalnie wiem że już bardzo niedługo to nastąpi. Nikt w
              Warszawie nie chce przed referendum unijnym głośno o tym mówić.
              • Gość: Jonasz Re: Miasto na G.... IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.05.03, 09:40
                Wymieniono mnie, więc jestem. Kolejny raz zresztą. Cały czas mam wrażenie, że
                przesadnie traktujemy moc miasta Zielonej Góry w ramach byłego województwa
                zielonogórskiego. A szczególnie to ciągłe oskarżanie zielonogórzan o rozwój
                kosztem Gorzowa. Przez pewien czas tak było (do końca lat 60.), ale wówczas nic
                tak ważnego i paraliżującego w Zielonej Górze nie powstało, szczególnie w
                dziedzinie szkolnictwa wyższego i inwestycji drogowych. Przecież uczelnie na
                południu powstały na samym początku lat 70., a już w roku 1975 (o ile dobrze
                pamiętam) nastał nowy ład administracyjny, powołujący do życia nową stolię
                wojewódzką - Gorzów. Byliście więc w pełni samodzielni już cztery lata po
                utworzeniu WSI i ówczesnego Studium Nauczycielskiego (późniejszej WSP). Śmiało
                mogliście więc nas dogonić!
                Kiedy Gorzów miał już swój upragniony urząd wojewódzki, w Zielonej Górze
                zaczęto budowę obwodnic miasta i nie czyniono tego kosztem Was! Dlaczego
                stracone przez Gorzów szanse, jakie niewątpliwie dawała epoka Gierka,
                zasłaniacie pazernością zielonogórzan? Zachowujecie się, jakby przez całą
                dekadę lat 70., 80., 90. i troszeczkę XXI wieku południe wysysało resztki
                waszych soków!!! Przecież to absurd.
                Co do wielkości naszych miast też mam wątpliwości. Gdyby w latach 80.(?)
                dołączono do Zielonej Góry wszystkie okoliczne wioski, tak jak zrobiono to w
                Gorzowie, bylibyśmy "więksi" o jakieś 4 - 5 tys. mieszkańców, ale nie
                zrobiliśmy tego, zachowując uroczy Drzonków, Kisielin, Ochlę, Przylep, Raculę
                samych sobie, bo też mieszkańcy tych miejscowości tak woleli (mniejsze podatki
                od nieruchomości i czegoś tam jeszcze).
                Walczymy teraz o każdą instytucję - to prawda. Wcale w tym nie ustępujemy
                Gorzowowi. Bo dlaczego mielibyśmy ustępować. U nas też rozwalono cały przemysł
                (Zastal, Falubaz, Polską Wełnę i wiele innych), wyrzucając kilkanaście tysięcy
                ludzi na bruk, a wraz z nimi narażając na biedę całe rodziny (kilkadziesiąt
                tysięcy).
                Gdy utworzono lubuskie, opustoszały w Zielonej Górze całe gmachy, tylko
                dlatego, że coś tam musiało być bliżej wojewody (myślę tu chociażby o potężnej
                siedzibie policji, wybudowanej w latach 70. a nie 50. czy 60.). U nas ten
                budynek stoi w połowie pusty, a u Was policja dorobi się albo już się dorobiła
                nowej siedziby, większej, zbliżonej do tej zielonogórskiej - śmię twierdzić, że
                kosztem Zielonej Góry.
                Mówicie, że Wam marszałek rozwala szpitale. Mieliście dwa lub trzy, a teraz
                macie jeden. Gdyby u nas policzyć wszystkie gmachy szpitalne, mielibyśmy
                osobnych jednostek (o statucie szpitala wojewódzkiego) co najmniej 5. Ale po co
                robiś sztuczny tłok? Wystaczy przecież jeden szpital wojewódzki z jedną
                dyrekcją, a nie 5 z odpowiednią liczbą biurokracji.
                Kasa chorych powstała u nas w latach 90. Nikt jeszcze nie myslał wówczas o
                reformie służby zdrowia. Gdy ten pomysł wdrożono w życie, zachowano
                dotychczasową instytucję w Zielonej Górze, tym razem dla nowego lubuskiego (bo
                Gorzów o czymś takim nie pomyślał, a przecież mógł, bo był od 13 lat stolicą
                byłego województwa gorzowskiego). Itd., itp.
                Pozdrawim.
                • bart.q Re: Miasto na G.... 20.05.03, 10:26
                  Gość portalu: Jonasz napisał(a):

                  > Przecież uczelnie na
                  > południu powstały na samym początku lat 70.

                  Jesteś tego pewien?
                  1965r. - utworzenie Wyższej Szkoły Inżynierskiej w Zielonej Górze
                  1971r. - utworzenie Wyższej Szkoły Nauczycielskiej w Zielonej Górze
                  ( www.uz.zgora.pl/pl/uczelnia_pl.html )
                  Miło by było gdyby druga (!) ze szkół wyższych powstała właśnie w Gorzowie.

                  > Byliście więc w pełni samodzielni już cztery lata po utworzeniu WSI i
                  > ówczesnego Studium Nauczycielskiego (późniejszej WSP). Śmiało
                  > mogliście więc nas dogonić!

                  Jeśli w tamtych czasach więcej zależałoby od władz samorządowych to pewnie
                  byśmy gonili. Zieląka miała więcej szczęścia do patriotycznych komuszków.

                  > Dlaczego
                  > stracone przez Gorzów szanse, jakie niewątpliwie dawała epoka Gierka,
                  > zasłaniacie pazernością zielonogórzan?

                  Bo tak niestety wynika z chronologii. Koło Gorzowa też zaczęły się inwestycje
                  drogowe, ale umarły wraz z nadejściem Kryzysu. Zieląka zdążyła bo zaczęła
                  wcześniej.

                  > Zachowujecie się, jakby przez całą
                  > dekadę lat 70., 80., 90. i troszeczkę XXI wieku południe wysysało resztki
                  > waszych soków!!!

                  Ależ skąd. Tylko do połowy lat '70 (i od 98). :)

                  > Gdyby w latach 80.(?)
                  > dołączono do Zielonej Góry wszystkie okoliczne wioski, tak jak zrobiono to w
                  > Gorzowie, bylibyśmy "więksi" o jakieś 4 - 5 tys. mieszkańców

                  Gorzów został "powiększony" dopiero w latach '90.
                  Nie uważam osobiście, że kilku-, kilkunastotysięczna przewaga to powód do dumy,
                  ale fakt jest faktem.

                  > Wcale w tym nie ustępujemy
                  > Gorzowowi. Bo dlaczego mielibyśmy ustępować.

                  Słusznie. Byle nie w taki sposób w jaki załatwione to było np. z KRS, ponieważ
                  to nie rywalizacja ale szkodzenie działalności państwa.

                  > u Was policja dorobi się albo już się dorobiła
                  > nowej siedziby, większej, zbliżonej do tej zielonogórskiej - śmię twierdzić,
                  > że kosztem Zielonej Góry.

                  Nie przypominam sobie, żeby policja w Gorzowie miała jakiś nowy budynek. Ale
                  mogę się mylić.

                  > Mówicie, że Wam marszałek rozwala szpitale. Mieliście dwa lub trzy, a teraz
                  > macie jeden.

                  Tutaj diabeł tkwi w szczegółach. Musiałbyś się w nie bardziej zagłębić.

                  > Kasa chorych powstała u nas w latach 90. Nikt jeszcze nie myslał wówczas o
                  > reformie służby zdrowia.

                  To o jakiej Kasie Chorych mówisz?
                  W ten sposób to w Gorzowie mogły być wcześniej trzy Urzędy Marszałkowskie.

                  Nie ma się co łudzić. Wciśnięcie Zielonej i Gorzowa do jednego województwa jest
                  podobne eksperymentom z workiem, psem i kotem.
                  • klin Re: Miasto na G.... 20.05.03, 10:33
                    bart.q napisał:

                    > Nie ma się co łudzić. Wciśnięcie Zielonej i Gorzowa do jednego województwa
                    > jest podobne eksperymentom z workiem, psem i kotem.

                    Rozumiem, że Gorzów zgadzając się na wspólne województwo kupił kota w worku i
                    tu jest pies pogrzebany.

                    • aborys Re: Miasto na G.... 20.05.03, 10:40
                      klin napisał:

                      > Rozumiem, że Gorzów zgadzając się na wspólne województwo kupił kota w worku
                      A tu niespodzianka! W worku jest kot!!! A nie kilo żywieckiej!
                      • j24 Re: Miasto na G.... 20.05.03, 11:07
                        aborys napisał:

                        > klin napisał:

                        >> Rozumiem, że Gorzów zgadzając się na wspólne województwo kupił kota w worku
                        > A tu niespodzianka! W worku jest kot!!! A nie kilo żywieckiej!

                        ... i tak to jamniczek doczekał się szramy na pyszczku, zamiast spodziewanej
                        wyżerki :)
                        • aborys Re: Miasto na G.... 20.05.03, 11:11
                          j24 napisał:

                          > ... i tak to jamniczek doczekał się szramy na pyszczku, zamiast spodziewanej
                          > wyżerki :)
                          Tłumaczenie bajki QuasiLaFontaina:
                          Jamniczek jest idiotą. W worku z kotem jest kot, a nie żywiecka. Jeśli teraz ma
                          szramę, to jest sam sobie winien.
                          • j24 Re: Miasto na G.... 20.05.03, 11:28
                            aborys napisał:

                            > Tłumaczenie bajki QuasiLaFontaina:

                            Jamniczek jest dziewczynką. Zieloną. Kotu, temu co to był w worku zamiast
                            kiełbasy, zostało się jeszcze kilka pazurków, nie tylko miałczy, ale i drapie.
                            Drapnął właśnie Sąd Administracyjny.

                            > Jamniczek jest idiotą. W worku z kotem jest kot, a nie żywiecka. Jeśli teraz
                            > ma szramę, to jest sam sobie winien.

                            A wojewoda ponoć niezbyt ukontentowany, że prezydent Kwaśniewski przyjeżdża
                            tylko do Gorzowa omijając Ronowiczową Górę.
                            • j24 100 20.05.03, 11:37
                              Niniejszym informuję, że klinowo-borysowa bajka o tym jak pies z kotem zamiast
                              pies z kiełbasą - spowodowała przyspieszenie na powyższym wątku, powodując,
                              że trafił on do elity stupostowców.

                              He, he, nie będę ukrywał, że setnego wpisu jam dokonał (dobra, oklaski później)
                              "Sto lat, sto lat, niech żyje wątek nam..."


                              j24 napisał:

                              > aborys napisał:
                              >
                              > > Tłumaczenie bajki QuasiLaFontaina:
                              >
                              > Jamniczek jest dziewczynką. Zieloną. Kotu, temu co to był w worku zamiast
                              > kiełbasy, zostało się jeszcze kilka pazurków, nie tylko miałczy, ale i
                              drapie.
                              > Drapnął właśnie Sąd Administracyjny.
                              >
                              > > Jamniczek jest idiotą. W worku z kotem jest kot, a nie żywiecka. Jeśli ter
                              > az
                              > > ma szramę, to jest sam sobie winien.
                              >
                              > A wojewoda ponoć niezbyt ukontentowany, że prezydent Kwaśniewski przyjeżdża
                              > tylko do Gorzowa omijając Ronowiczową Górę.
                              >
                • j24 Znowu zmieniłeś ton 20.05.03, 11:22
                  Gość portalu: Jonasz napisał(a):

                  > Byliście więc w pełni samodzielni już cztery lata po utworzeniu WSI
                  > i ówczesnego Studium Nauczycielskiego (późniejszej WSP).
                  > Śmiało mogliście więc nas dogonić!

                  Wiesz za co wyleciał Bauer, prezydent Gorzowa za czasów województwa
                  zielonogórskiego ?
                  Nazbierał, skubany, milion złotych (pouwczas to była gigantyczna kwota)
                  na uruchomienia w Gorzowie szkoły wyższej. Pieniądze pochodziły z potrąceń
                  kwitowanych na listach płac (takie to były czasy, nikt za bardzo się nie
                  pytał, czy zgadzasz się na finansowanie rozwoju edukacji narodowej).

                  Bauer nie wydawał tych pieniędzy, oszczędzał, aby uruchomić szkolnictwo
                  wyższe w powiatowym Gorzowie.

                  Poinformował władze wojewódzkie, że ma pieniądze na uruchomienie szkoły
                  wyższej... i usłyszał (po kilkudniowym szoku) - "-oddacie te pieniądze na
                  województwo" (tzn dla Zielonej Góry).

                  Bauer się sprzeciwił, czegoś takiego się nie spodziewał - to była jawna
                  kradzież, przecież pracownicy zgrzeblarek też płacili podobną składkę.
                  Próbował protestować, co się skończyło zdjęciem go ze stanowiska prezydenta
                  miasta.

                  Powinno to Ci kolego nasz sympatyczny wiele wyjaśnić.
                  Chciałem podkreślić, że informacje te pochodzą z przekazu bezpośredniego.
                  Chcesz zapytać, skonfrontować, telefon byłego prezydenta Gorzowa (powszechnie
                  dziś szanowanego) znajdziesz w książce telefonicznej.

                  Już wiesz jakie są podwaliny Waszego uniwersytetu ?
                  • Gość: Jonasz Re: Znowu zmieniłeś ton IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.05.03, 14:31
                    Szkoda, Kolego - równie sympatyczny, jak co niektórzy na tym forum - że nie od
                    takiego głosu rozpocząłeś drugą setkę.

                    Składam wyrazy szacunku byłemu prezydentowi Gorzowa Wlkp., gdyż to, co ten Pan
                    musiał przeżyć, było zapewne straszne.

                    Wrócę do Słowianki. Ktoś napisał na forum, iż my (zielonogórzanie) zazdrościmy
                    Wam tego obiektu. Przyznam się, że jeszcze o takich opiniach nie słyszałem. Jak
                    już coś na ten temat mówiono, to w samych superlatywach, chwaląc Gorzów i
                    stawiając go za wzór byłym włodarzom Zielonej Góry, nie patrząc na to, iż ci
                    ostatni w tym samym czasie zainicjowali rozbudowę filharmonii (czy ona też
                    wyrosła niegdyś kosztem Gorzowa?), wybudowali centralny ośrodek akrobatyczny i
                    wiele innych obiektów.

                    To już słynne przywoływanie soków wyciskanych z powiatowego Gorzowa przez
                    zielonogórzan też jest śmieszne. Prosty przykład: w czasie II wojny światowej
                    Zielona Góra w ogóle nie ucierpiała, w przeciwieństwie do Gorzowa. Czy odbudowa
                    ze zgliszczy Waszego miasta odbyła się tylko siłami i pieniędzmi mieszkańców
                    ówczesnego powiatu? Wątpię, z całą pewnością wiele inicjatyw (pieniędzy) z tym
                    związanych wypływało również z Zielonej Góry.
                    Was odbudowywano od podstaw, a u nas dobudowywano infrastrukturę do już
                    istniejącej. Gdyby proporcje w tym rozdawnictwie były inne, ewidentnie na
                    korzyść Zielonej Góry, ta ostatnia byłaby co najmniej dwa razy większa od
                    Gorzowa. A nigdy przecież tak nie było! I nie będzie, tym bardziej że Zielonka
                    nigdy nie była większa od Gorzowa i nawet tego nie chce.

                    Nie zazdrościmy Wam ani Słowianki, ani tramwajów i czego tam jeszcze!
                    Cieszymy się z Waszych sukcesów, z sukcesów przywoływanej strefy gospodarczej.
                    Bo Wasz sukces - choć trudno Wam w to uwierzyć - jest również naszym sukcesem
                    (czytaj: województwa).

                    I podkreślę to jescze raz: w tym wyrywaniu sobie instytucji nie widzę niczego
                    złego, gdyż i Was, i nas spotkało to samo: masowa likwidacja miejsc pracy.
                    Rywalizujmy więc, jeśli ma to w mońcowym efekcie powiększyć potencjał naszych
                    miast.


                    • bes-t Historia Gorzowa dla Jonasza 21.05.03, 21:07
                      Jonasz napisał:

                      >Co do wielkości naszych miast też mam wątpliwości. Gdyby w latach 80.(?)
                      >dołączono do Zielonej Góry wszystkie okoliczne wioski, tak jak zrobiono to
                      >Gorzowie, bylibyśmy "więksi" o jakieś 4 - 5 tys. mieszkańców, ale nie
                      >zrobiliśmy tego, zachowując uroczy Drzonków, Kisielin, Ochlę, Przylep, Raculę
                      >samych sobie, bo też mieszkańcy tych miejscowości tak woleli (mniejsze podatki
                      >od nieruchomości i czegoś tam jeszcze).

                      Drogi Jonaszu!. O tym jak bolesny i trudny do przyjęcia jest dla wielu
                      Zielonogórzan fakt, ze Gorzów jest miastem większym od Zieląki potwierdzasz
                      sam, przywołując absurdalny argument wioskowy. Pojawia się on przy wielu
                      okazjach jako koronny argument Zielonogórzan, że wielkość miast nie ma żadnego
                      znaczenia bo gdybyśmy my przyłączyli… itd., itp. Otóż przyjmij do wiadomości,
                      ze argument ten jest chybiony i kłóci się z podstawowymi faktami, które miały
                      miejsce w historii regionu. Gorzów był zawsze miastem większym od Zieląki.
                      począwszy od lat powojennych gdy proporcje ludności miały się jak 45000: 20000
                      na rzecz Gorzowa. Lata powojenne to stała i bezskuteczna pogoń Zieląki za
                      Gorzowem. Wbrew temu co sugerujesz do Gorzowa nie przyłączono „wszystkich
                      okolicznych wiosek”. Dla Twojej wiedzy: DWIE WIOSKI Karnin i Zieleniec
                      przyłączono do miasta w 1977 r. Wówczas ich łączna liczba mieszkańców nie
                      przekraczała 1 tys. Proces ich wchłonięcia, był naturalną konsekwencją
                      ekspansji stricte miejskiej dzielnicy Zakanale na południe, rozpoczętym przez
                      nowobogackich budujących tam swoje domki. Do dziś powstały tam co najmniej
                      cztery duże osiedla domków jednorodzinnych i ta nowa dzielnica w 20 lat
                      rozrosła się kilkakrotnie. Poza tym do Gorzowa w ostatnich latach przyłączono
                      kilkaset hektarów poligonu, na którym mieszkało ZERO mieszkańców, a zrobiono to
                      m. in po to by miasto miało miejsce pod inwestycje zagraniczne takie jak np.
                      fabryka Faurecja, o której na pewno słyszałeś. Jak więc widzisz trudno uznać,
                      że 130 tysięczny Gorzów w jakikolwiek sposób rozrósł się dzięki przyłączeniu
                      wiosek. Nie wiem skąd wiec bierzesz te 4-5 tys mieszkańców przewagi, które
                      Zieląka rzekomo mogłaby swobodnie uzyskać. Tym bardziej, że do wyrównania
                      brakuje wam jakieś 15000 i nawet przyłączona ostatnio do Zieląki Ochla (czyzbyś
                      zapomniał lub przeoczył?) tu nic nie zmieni. Dlatego porzuć poroszę, te
                      absurdalne argumenty. Przywołując je potwierdzasz tylko, iż w psychice
                      Zielonogórzan wielkość Gorzowa stanowi poważny problem.

                      >To już słynne przywoływanie soków wyciskanych z powiatowego Gorzowa przez
                      >zielonogórzan też jest śmieszne. Prosty przykład: w czasie II wojny światowej
                      >Zielona Góra w ogóle nie ucierpiała, w przeciwieństwie do Gorzowa. Czy
                      >odbudowa ze zgliszczy Waszego miasta odbyła się tylko siłami i pieniędzmi
                      >mieszkańców ówczesnego powiatu? Wątpię, z całą pewnością wiele inicjatyw
                      (pieniędzy) z tym związanych wypływało również z Zielonej Góry.Was odbudowywano
                      >od podstaw, a u nas dobudowywano infrastrukturę do już istniejącej. Gdyby
                      >proporcje w tym rozdawnictwie były inne, ewidentnie na korzyść Zielonej Góry,
                      >ta ostatnia byłaby co najmniej dwa razy większa od Gorzowa.

                      Twój przykład opiera się na błędzie logicznym w założeniu. Po wojnie Gorzów był
                      dwa razy większy od Zieląki. Infrastruktury takiej jak w Gorzowie u was po
                      prostu nie było wogóle i trzeba ja było stworzyć praktycznie od podstaw. W
                      Gorzowie wystarczyło przywrócić do życia to co już istniało. Dlatego Zieląka
                      wymagała znacznie więcej nakładów na to by doprowadzić ją do obecnego stanu niż
                      Gorzów. Stąd – w dużym uproszczeniu – żal Gorzowian, że rozwój ZG odbył się
                      kosztem większego Gorzowa. I to nawet po roku 1975 (zauważ, że pomimo powstania
                      wówczas województwa gorzowskiego siedziby strategicznych urzędów takich jak np.
                      dyrekcja okręgowa dróg publicznych pozostały w Zielące). Ale to już temat na
                      inna bajkę.

                      >Nie zazdrościmy Wam ani Słowianki, ani tramwajów i czego tam jeszcze! Cieszymy
                      >się z Waszych sukcesów, z sukcesów przywoływanej strefy gospodarczej. Bo Wasz
                      >sukces - choć trudno Wam w to uwierzyć - jest również naszym sukcesem (czytaj:
                      >województwa).

                      Zgoda! Nie przywołujmy więc argumentów, które wskazują, że jest inaczej.

              • Gość: torunianin Re: Miasto na G.... IP: *.air.net.pl / 192.168.1.* 20.05.03, 12:06
                Gość portalu: Andy54 napisał(a):

                > Odpowiadając na opinie Odry i Torunianina muszę powiedzieć że nie czuję się
                ani
                >
                > chamem ani prostakiem jak byliście autorytatywnie to określić. Jonasza uważam
                z
                > a
                > gościa rozsądnego i partnera do rzeczowej dyskusji.Natomiast mogę tylko
                > przeprosić za być może zbyt dosadne porównanie obu miast o których mowa.

                W moim poście nie użyłem ani słowa "cham" ani "prostak", a
                jedynie "sfustrowany". To Andy 54 dopowiedział sobie resztę, oceńcie sami.
                Widzę, że kolega ceni rzeczowość, ale lubuje się w epitetach, o czym świadczy
                poniższa część wypowiedzi.

                > Torunianin /przeflancowany/ chyba nie wie
                > że od wczesnych lat sześćdziesiątych Zielonka jak tylko mogła to blokowała
                > wszelkie inicjatywy rozwoju Gorzowa w jakiejkolwiek dziedzinie .

                Nie bedąc obeznany w przyczynach konfliktu, jak słusznie podejrzewa Andy 54 nie
                oceniam czy jest on słuszny czy nie, stwierdziłem jedynie że rodzi frustracje.
                Teraz zaś widze, że jest wspaniałą motywacją do ożywiania gorzowskiego forum. A
                może kolega tak obeznany z Gorzowem, skierowałby część swojej energii w innych
                kierunkach, np. odpowiedziałby na niniejszym forum suwałkowi na jego pytanie o
                boiska w Gorzowie,
                tam też znajdzie miejsce żeby poruszyć temat animozji z Zieloną Górą :-)

                • j24 air-net 20.05.03, 12:27
                  Gość portalu: torunianin napisał(a):

                  > A może kolega tak obeznany z Gorzowem, skierowałby część swojej energii
                  > w innych kierunkach, np. odpowiedziałby na niniejszym forum suwałkowi na
                  > jego pytanie o boiska w Gorzowie, tam też znajdzie miejsce żeby poruszyć
                  > temat animozji z Zieloną Górą :-)

                  A kolega, naszego kolegi, może by nam opowiedział jak działa ta sięć radiowa
                  po której nadaje. Jakie opłaty i gdzie można się dołączyć.
                  • Gość: torunianin Re: air-net IP: *.air.net.pl / 192.168.1.* 20.05.03, 23:23
                    j24 napisał:

                    > A kolega, naszego kolegi, może by nam opowiedział jak działa ta sieć radiowa
                    > po której nadaje. Jakie opłaty i gdzie można się dołączyć.

                    Nie wiem czy miejsce jest po temu odpowiednie, ale poproszony z przyjemnością
                    napiszę parę słów. Przede wszystkim adres strony prowidera
                    www.air.net.pl .
                    Sieć działa w technologii WiFi - 2.6 GHz. Dostep stały 128 Kb/s. Łącze od
                    punktu do netu podobno 2 Mb/s. Jest kilka nadajników w Gorzowie, m.in. na
                    kominie kotłowni na Zawarciu i jeszcze w kilku innych miejscach. Anteny
                    odbiorcza i nadawcza muszą się "widzieć". Przedstawiciel firmy powiedział mi
                    też, że po wykupieniu abonamentu na wszystkie punkty z których chcemy korzystać
                    możliwe jest uzyskanie dostępu z notebooka z kartą PCMCIA lub na USB. Warunek -
                    jak wyżej - anteny musza sie widzieć. Ostatnio podali w RMF, że podobny system
                    dostępu ma być zastosowany w paryskim metrze.
                • Gość: Andy54 Re: Miasto na G.... IP: *.visp.energis.pl 20.05.03, 22:14
                  Torunianin jest dalej torunianinem przeflancowanym ponieważ sam powiedział że
                  tylko tam studiował/ to miałem kolego na myśli/, natomiast sugestia iż ja jestem
                  dobrze zorientowany w sprawach Gorzowa jest nad wyraz słuszna. Otóż drogi kolego
                  z Suwałk a obecnie nasz ziomku! Jestem od urodzenia gorzowianinem i rzeczywiście
                  mocno leżą mi na wątrobie sprawy dotyczące mojego rodzinnego od trzech pokoleń
                  miasta. Energię o której wspominasz staram się właśnie wykorzystywać w interesie
                  Gorzowa od wielu lat nie tylko na forum gazety , ale przede wszystkim czynnie
                  działając na rzecz Gorzowa. Odniosłem wrażenie czytając twoją wypowiedź o mnie,
                  że sugerujesz iż jestem adoptowanym gorzowianinem .Jeśli przy tym jeszcze z ZG,
                  to przestanę Cie lubić. A poza tym naprawdę za mało wiesz o wielu sprawach które
                  spowodowały tak trwałą animozję między Zielonką i Gorzowem. Kilku kolegów
                  m.in. J24 czy aborys doskonale się orientują o czym pisałem. Masz nasz drogi
                  kolego rzeczywiście trochę za mało wiedzy na wyżej wspomniany temat. Ale
                  wszystko przed Tobą. Pozdrawiam i zapraszam do walki o interesy naszego
                  wspólnego miasta.
    • betti_1 Re: Sąd adminstracyjny jednak w Gorzowie 21.05.03, 07:50
      Gratulecje z drugiego końca Polski :))) Zdaje się, że jednak wygraliście! W
      jedności siła!
      • j24 Gratulacje 21.05.03, 08:12
        betti_1 napisała:

        > Gratulecje z drugiego końca Polski :))) Zdaje się, że jednak wygraliście!
        > W jedności siła!

        Beti, dzięki za gratulacje.
        W zasadzie skupiliśmy się na kibicowaniu.
        Gratulacje należą się przede wszystkim prezydentowi Jędrzejczakowi.
        To jego sukces.

        DZIĘKUJĘ, Panie Prezydencie.


        Myślę, że już wkrótce Prezydent doczeka się również podziękowania od klubu
        radnych Marka Surmacza. Możliwe, że również ze strony tęgiej blondyny.

        Życzę sobie, żebym się mylił.
        • Gość: Jonasz Re: Gratulacje IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.05.03, 09:29
          j24 napisał:

          Ps. Prezes NSA, Roman Hauser dokonał trafnego wyboru (chodzi oczywiście
          o wybór budynku przy Dąbrowskiego). Nawierzchnia ulicy jest zdecydowanie
          do poprawki, ale bliskość urzędu wojewódzkiego, miły hotelik pod drugiej
          stronie Kłodawki, dużo miejsca na parking... wspaniałe położenie i budynek
          łatwy do adaptacji - nie trzeba robić uzgodnień z konserwatorem zabytków.
          Gratulacje!

          Pisząc ostatnie zdanie, obawiałeś się, że wojewódzki konserwator zabytków w
          Zielonej Górze robiłby Wam jakieś trudności? Jest to możliwe, tym bardziej że
          nie udało się go przeskoczyć w samej Zielonej Górze, gdyż proponowana przez
          miasto lokalizacja WSA na podlegającym ochronie pl. Słowiańskim długi czas
          napotykała na ostry sprzeciw. Takie już są działające w Zielonce instytucje -
          stawiają wysokie wymagania nie tylko innym ("obcym"), ale również swoim. Nie
          mogę natomiast powiedzieć tego o wojewodzie z Gorzowa. Na propozycje władz
          Zielonej Góry, dotyczące siedziby WSA, nawet nie odpowiedział (fe!), był bowiem
          skupiony na działaniu na rzecz Gorzowa. To dla nas jest przykre. I bardzo
          wymowne.
          Z porażki szybko się otrząśniemy. Jestem tego pewien.

          • Gość: Odra Re: Gratulacje IP: *.teleton.pl / 192.168.0.* 21.05.03, 15:38
            Jonaszu!
            Jesteś chyba trochę przewrażliwiony. Adaptacja zabytkowego budynku zawsze jest
            kosztowniejsza, ponieważ zawsze każdy konserwator będzie miał jakieś uwagi,
            narzuci jakieś ograniczenia i nałoży dodatkowe obowiązki na inwestora. Na tym
            polega jego praca. To czy konserwator ma siedzibę w Zielonej Górze czy np. w
            Tokio jest bez znaczenia.

            Andy!
            Przeprosiny przyjęte. Miło odkryć, że ktoś potrafi przepraszać z klasą, ale
            moje opinie nie dotyczyły Ciebie (przynajmniej nie głównie Ciebie).
    • Gość: suwalek Re: Sąd adminstracyjny jednak w Gorzowie IP: *.intra32.air.net.pl / 192.168.32.* 26.06.03, 09:54
      Ostatnio temat przycichł, a ja nie zauważyłem, aby ukazało się rozporządzenie
      Prezydenta przesądzajace lokalizację sądu. Dziś jednak w Wyborczej ukazał się
      artykuł którego autor przytacza słowa prezesa NSA Romana Hausera. Podaje on, że
      sąd administracyjny dla województwa lubuskiego będzie w Gorzowie i ruszy w
      styczniu 2005r. Oto link do artykułu:
      www1.gazeta.pl/kraj/1,34308,1544951.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka