Dodaj do ulubionych

Czwarta władza

23.05.03, 12:11
Prokuratura Apelacyjna w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie Waldemara
Deszczyńskiego posądzanego przez prasę o korupcję. Prasa nie zawsze jest
profesjonalna. Zdarzają się wpadki, pomówienia, pogoń za sensacją, nawet w
najpoważniejszych tytułach. Jednak w tym naszym przeżartym korupcją i
nepotyzmem kraju prasa pozostaje jedyną realną nadzieją, że nie wszystko
można ukryć, zakamuflować i przekręcić. Wobec porażającej bezradności organów
ścigania, ewidentnie chorej władzy sądowniczej i powszechnej prywaty
polityków, wolna prasa pozostaje najsilniejszym filarem demokratycznego ładu.
Obserwuj wątek
    • enki Re: Czwarta władza 23.05.03, 12:29
      Wolna prasa - a od czego wolna?
      2 lata temu GW w sposób zwięzły poinformowała o przekretach w łódzkim
      magistracie. O ile dobrze pamiętam chodziło o ładnych kilkadziesiąt milionów
      złotych. Jedynie w pierwszym artykule poinformowano, iż "przekręciarze" byli
      silnie związani z UW. W drugim występowali jako podmioty samoistne, żadnych tam
      panie powązań politycznych. W trzecim artykule.... trzeciego już nie było.......
      Dodam, że problem znalazł się w dziale kraj i zajmował 1/10 strony ;)
      Pan K (z GW) zajmował się biopaliwami - mnóstwo artykułów; pojawił się nowy
      projekt (powielał błędy pierwowzoru) w GW pan K opublikował jeden artykuł
      (tylko i wyłącznie w dziale gospodarka) ;)
      Nie mniej jednak czwarta władza wciąż ma poczucie służby w interesie
      społeczeństwa. Tylko kwestią sporną pozostaje, czy nie powinna one ponownie
      zdefiniować swoich priorytetów w kontekście występowania na rynku w formie
      wielkich koncernów medialnych. Czy AGORA przedsiębiorstwo to wciąż środowisko
      dbające tylko i wyłącznie o interes publiczny (w rozumieniu społeczny)? Czy też
      przy zderzeniu się interesów spólki z paradygmatami dziennikarstwa nie zwycięży
      opcja biznesowa.
      Warto spojrzeć na przykład Włoch. Berllusconi i jego imperium medilane :)
      sytuacja niezręczna ;)
      Inaczej będąc włascicielem spólki medialnej nie dopuszczę do opisywania
      negatywnych faktów dotyczacych mojej działalności lub też grup interesów z
      którymi jestem związany.
      Problemem RP jest jednowymiarowa projekcja funkcjonowania mediów. Ograniczenie
      władzy politycznej - tu pełna słuszność takiego postulatu. Tylko, że w XXI
      wieku, w okresie gdy np. Coca - Cola Co. ma większe możliwości do podejmowania
      lub zaniechania jakiś działań niż rządy większości krajów sytuacja przestaje
      być przejrzysta.
      • enki Re: Czwarta władza 23.05.03, 12:32
        enki napisał:


        > Czy AGORA przedsiębiorstwo, to wciąż środowisko
        > dbające tylko i wyłącznie o interes publiczny (w rozumieniu społeczny)? - w
        oryginale zapomniałem wstawić przecinek i zdanie zrobiło się niezrozumiałe :)
      • klin Re: Czwarta władza 23.05.03, 13:14
        enki napisał:

        > Wolna prasa - a od czego wolna?

        Specjalnie użyłem słowa "wolna", a nie "niezależna". Wolność prasy polega na
        tym, że potentaci na tym rynku nie działają pod jednym przewodnictwem.
        Konkurencja wymusza podnoszenie jakości, tego chyba udowadniać nie muszę.
        Poszczególne tytuły realizują własną politykę i nie ma co się specjalnie
        podniecać, że Gazeta sprzyja Uwolom, a Trybuna - postkomuszemu betonowi. Ważne,
        że zarówno jedna jak i druga jest łatwo dostępna. Klęską w tym zakresie jest
        pozostawanie telewizji publicznej pod kontrolą polityków (dlatego
        napisałem "prasa", a nie "media"). Nie zamierzam się wdawać w ocenę rzetelności
        konkretnych tytułów, chociaż mam na ten temat zdanie wyrobione.

        > Problemem RP jest jednowymiarowa projekcja funkcjonowania mediów.

        Szczerze mówiąc, nie zrozumiałem tego zdania. Jesli jest w nim zawarta
        sugestia, że prasa w Polsce sprzyja jednej opcji politycznej lub jakiejś
        konkretnej grupie interesów, to całkowicie się z tym nie zgadzam. Czy np. rynek
        tygodników, na którym konkurują m.in. Polityka, Wprost, Newsweek i Nie jest
        Twoim zdaniem jednowymiarowy?
        • enki Re: Czwarta władza 23.05.03, 13:19
          Przepraszam, chyba z trudnością przelewam myśli na "papier"
          Jednowymiarowość - słyszymy o zagrożeniu mediów i definiujemy je w aspekcie
          politycznym, natomiast trudno nam dostrzec dyspozycyjność mediów wobec
          koncernów (włascicieli), a pamiętajmy, że firma X to nie tylko media, ale cały
          holding obejmujacy swą działalnością wiele sektorów
          • aborys Re: Czwarta władza 23.05.03, 14:03
            enki napisał:

            > trudno nam dostrzec dyspozycyjność mediów wobec
            > koncernów (włascicieli), a pamiętajmy, że firma X to nie tylko media, ale
            cały
            > holding obejmujacy swą działalnością wiele sektorów
            Mi akurat łatwo.
            Ale nie ma bytów idealnych. Łatwo mi dostrzec róznicę pomiędzy naciskami tego
            czy innego lobby od cenzury prewencyjnej.
            Wolę polską odmianę wolności słowa od białoruskiej.
    • Gość: open Re: Czwarta władza IP: *.teleton.pl 23.05.03, 13:04
      klin napisał:

      nie wszystko
      > można ukryć, zakamuflować i przekręcić.

      Wszystko można, przykładem jest choćby cholerna pszenica . Zalazłes chocby
      jedną wzmiankę w gorzowskiej prasie na ten temat ?
      Zbożowy lubuski biznes stał sie nagle uczciwy?

      >>> Wobec porażającej bezradności organów
      > ścigania, ewidentnie chorej władzy sądowniczej...

      Nie wierzę ,w Gorzowie ????? He He!

      .... i powszechnej prywaty polityków, wolna prasa pozostaje najsilniejszym
      filarem demokratycznego ładu.

      Jak jej zdejmą smycz( znaczy sie cenzurę). To dotyczy tzw. niezaleznej GW GL
      ZG TW. O tym(GW) piszę na innej stronie .
      Pozdrawiam
      • klin Re: Czwarta władza 23.05.03, 13:17
        Gość portalu: open napisał(a):

        > Jak jej zdejmą smycz( znaczy sie cenzurę). To dotyczy tzw. niezaleznej GW
        > GL ZG TW. O tym(GW) piszę na innej stronie.

        Nie sądzę, aby można było mówić o cenzurze w podstawowym tego słowa znaczeniu.
        Ale musze się zgodzić, że prasa lokalna jest dużo słabsza od ogólnopolskiej.
        • Gość: Zuza Tylko tyle??? IP: 217.98.48.* 23.05.03, 18:33
          klin napisał:

          > Gość portalu: open napisał(a):
          > Ale musze się zgodzić, że prasa lokalna jest dużo słabsza od ogólnopolskiej.

          Tylko tyle - na określenie sytuacji w prasie lokalnej ? Niezły eufemizm !

          Tu mamy do czynienia z prawdziwą tragedią (tyczy ona nie tylko prasy lokalnej).

          Niekompetencja,arogancja, brak warsztatu i pycha - oto co najczęściej
          charakteryzuje tzw."dziennikarzy" w Gorzówku.Niestety prawie wszystkich i to
          jest najbardziej smutne.Chęć dostarczenia "mięcha" na pierwszą stronę powoduje,
          że idą na każdy układ - etykę zawodu mając za nic.
          A może tak naprawdę groźny jest brak alternatywy dla tych "wybrańców"...bo co
          np.mógłby robić taki Bodnar z Radia Zachód ? Powrót na styropian ?
          To se ne wrati...pozostaje więc to, co widzimy na codzień - amatorszczyzna i
          skrzecząca nieporadność.

          • klin A konkretnie? 24.05.03, 00:04
            Gość portalu: Zuza napisał(a):

            > klin napisał:
            >
            >> Ale musze się zgodzić, że prasa lokalna jest dużo słabsza od ogólnopolskiej.
            >
            > Tylko tyle - na określenie sytuacji w prasie lokalnej ? Niezły eufemizm !
            >
            > Tu mamy do czynienia z prawdziwą tragedią (tyczy ona nie tylko prasy lokalnej)
            >
            > Niekompetencja,arogancja, brak warsztatu i pycha - oto co najczęściej
            > charakteryzuje tzw."dziennikarzy" w Gorzówku.Niestety prawie wszystkich i to
            > jest najbardziej smutne.Chęć dostarczenia "mięcha" na pierwszą stronę
            > powoduje, że idą na każdy układ - etykę zawodu mając za nic.

            Prawdę mówiąc, zakładałem ten wątek z myślą o dziennikarzach czytających
            sporadycznie to forum. Niekompetencja, arogancja itd. to bardzo mocne zarzuty.
            Niepoparte jednak żadnymi konkretami są tylko niegrzecznymi epitetami. Czego
            konkretnie brakuje naszym dziennikarzom? Kiedy uznalibyśmy, że lokalna prasa
            skutecznie wypełnia rolę czwartej władzy? Czy znamy jakieś konkretne naruszenia
            etyki zawodowej? O jakich "układach" mówimy? Im konkretniej, tym lepiej.
            • Gość: Szymon Re: A konkretnie? IP: *.gorzow.mm.pl 24.05.03, 06:48
              Przepraszam, ale znałem takich gorzowskich dziennikarzy, którzy próbowali pisać
              o korupcji w naszym mieście, przekrętach, łapówkach, chrzczeniu paliw.Znałem,
              bo już w tamtych redakcjach nie pracują. Musieli szukać pracy w innych
              zawodach, albo wynieść się z Gorzowa. Musieli, bo mają na utrzymaniu rodziny, a
              w Gorzowie nie mieli już czego szukać, gdyż zostali ,,czarnymi owcami''.
              • klin Re: A konkretnie? 25.05.03, 14:23
                Gość portalu: Szymon napisał(a):

                > Musieli szukać pracy w innych zawodach, albo wynieść się z Gorzowa. Musieli,
                > bo mają na utrzymaniu rodziny, a w Gorzowie nie mieli już czego szukać, gdyż
                > zostali ,,czarnymi owcami''.

                Wstrząsająca historia! Nie możemy tego pozostawić bez echa. Myślę, że forumowa
                społeczność połączy się w obronie niesłusznie szykanowanych dziennikarzy. Jak
                nazywają się ci dziennikarze, za jaką publikację byli prześladowani i kto ich
                zdaniem rozpętał nagonkę?
            • Gość: EXpress Epitety??? IP: 217.168.136.* 26.05.03, 21:16
              klin napisał:
              >
              > > klin napisał:
              >
              >
              > Prawdę mówiąc, zakładałem ten wątek z myślą o dziennikarzach czytających
              > sporadycznie to forum. Niekompetencja, arogancja itd. to bardzo mocne
              zarzuty.
              > Niepoparte jednak żadnymi konkretami są tylko niegrzecznymi epitetami. Czego
              > konkretnie brakuje naszym dziennikarzom? Kiedy uznalibyśmy, że lokalna prasa
              > skutecznie wypełnia rolę czwartej władzy? Czy znamy jakieś konkretne
              naruszenia
              >
              > etyki zawodowej? O jakich "układach" mówimy? Im konkretniej, tym lepiej.


              Rozumiem, że obracasz sie w środowisku dziennikarskim (zakładałeś watek chyba
              nie dla sportu?). Powinieneś dostrzec jak łatwo są formułowane sady, jak silne
              jest przeświadczenie u młodych o potędze pióra.Zbyt mało refleksji "co potem".
              To zachowanie dość typowe dla ignorantów.Nie wiedzą co czynią..
              • klin Re: Epitety??? 27.05.03, 09:26
                Gość portalu: EXpress napisał(a):

                > Rozumiem, że obracasz sie w środowisku dziennikarskim (zakładałeś watek chyba
                > nie dla sportu?). Powinieneś dostrzec jak łatwo są formułowane sady, jak
                > silne jest przeświadczenie u młodych o potędze pióra.Zbyt mało refleksji "co
                > potem". To zachowanie dość typowe dla ignorantów.Nie wiedzą co czynią..

                Na przykład?
                • aborys Re: Epitety??? 27.05.03, 09:39
                  klin napisał:

                  > Na przykład?
                  Pismaki to też sensaci.
                  Piszą, co im tusz na pióro przyniesie (leworęczni piszą długopisem), nie dbają
                  o zasadę domniemania niewinności...
                  Trzeba rozważyć wszelkie za i przeciw, ocenić obiektywnie sytuację rodzinną i
                  intencje, zapoznać się z wyrokiem sądu. A nie młócić, że ukradł zboże, albo, że
                  proponował łapówkę. To co, że nagrali?
                  A, pytam się, czy sprawdzono, komu to służy???
                • Gość: Express Re: Epitety??? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.05.03, 16:25
                  klin napisał:

                  > Gość portalu: EXpress napisał(a):
                  >
                  > > Rozumiem, że obracasz sie w środowisku dziennikarskim (zakładałeś watek ch
                  > yba
                  > > nie dla sportu?). Powinieneś dostrzec jak łatwo są formułowane sady, jak
                  > > silne jest przeświadczenie u młodych o potędze pióra.Zbyt mało refleksji "
                  > co
                  > > potem". To zachowanie dość typowe dla ignorantów.Nie wiedzą co czynią..
                  >
                  > Na przykład?

                  Drogi KLINIE - prezentujesz niezmiennie dobre samopoczucie.Staraj się zadawać
                  mniej pytań na które SAM znasz odpowiedź.

                  Przykład ignorancji ? - proszę bardzo: Aleksandra PEZDA gorzowska "GW"
                  Wystarczy prześledzić jej relacje i to co z nich po upływie czasu zostaje.
                  Tupet nie zastąpi solidnego warsztatu. O tym wie każdy średnio wykształcony
                  dziennikarz. Tylko nie nasza Ola.
                  Takie przypadki stają się już problemem nie samego dziennikarza , lecz
                  NACZELNEGO szanującej się gazety.

                  • aborys Re: Epitety??? 28.05.03, 16:37
                    Gość portalu: Express napisał(a):

                    > Wystarczy prześledzić jej relacje i to co z nich po upływie czasu zostaje.
                    Aż mnie zaintrygowało.
                    Mieszkam w Krakowie i nie znam szczegółów.
                    To może przybliż.
                    • Gość: Michał Spróbuję odpowiedzieć... IP: *.krzyz.sdi.tpnet.pl 28.05.03, 19:22
                      aborys napisał:

                      > Gość portalu: Express napisał(a):
                      >
                      > > Wystarczy prześledzić jej relacje i to co z nich po upływie czasu zostaje.
                      > Aż mnie zaintrygowało.
                      > Mieszkam w Krakowie i nie znam szczegółów.
                      > To może przybliż.

                      Podzielam opinię Express-a dot. red.Pezdy.

                      Teksty jak z prasy "rewolwerowej". Wystrzał,huk, dym trochę przypadkowych
                      ofiar wokół.Dużo bezmyślności.
                      Najczęściej na początku jest zjadliwy tytuł zapowiadający "sensację wieku" -
                      po chwili jawi się stekiem przypadkowych faktów i subiektywnych opinii.
                      Materiały na temat gorzowskiego szpitala pisane z tezą (np. o szefowej
                      pielegniarek, która pomagała koleżankom w kształceniu).
                      Zastanawiam się, czy kiedyś ta ( niestety)nieodpowiedzialna dziennikarka
                      przeprosiła bohaterkę swego artykułu za krzywdę, którą jej zrobiła ? Wątpię.
                      Inny przykład: kasjerka w PKO i jej "defraudacje". Co dziś z tego pozostało ?
                      Przykłady można mnożyć.Dziewczę to popełnia grzech dając się "uwodzić" źródłom
                      swoich rzekomo pewnych informacji.Przykłady można mnożyć tylko po co.
                      Czytając kolejne numery GW -szukać potwierdzenia tych opinii ? Lepiej gazetkę
                      odłożyć !
                      • klin Re: Spróbuję odpowiedzieć... 30.05.03, 09:42
                        W końcu, poza inwektywami i ogólnikami, znalazły się jakieś konkrety. Spróbujmy
                        zatem się im przyjrzeć. "Szefowa pielęgniarek, która pomagała koleżankom w
                        kształceniu". O ile dobrze pamiętam, chodzi o sytuację, w której przełożona
                        poleca podwładnym skorzystanie z usług własnej firmy. Czuję się w tej materii
                        niedoinformowany. Być może przeoczyłem coś? Michale, wydaje się, że wiesz
                        więcej ode mnie w tej sprawie. Możesz nam wyjawić, jak się sprawy mają w
                        rzeczywistości? Czy fakty, opisane w prasie nie miały miejsca? Czy była jakaś
                        oficjalna reakcja szpitala lub też samej zainteresowanej? Skorzystano z prawa
                        do prasowej repliki?
                        • Gość: Pielęgniarka Wstyd mi za was dziennikarze gorzowscy IP: *.halo.provector.pl 30.05.03, 18:43
                          klin napisał:
                          Czy była jakaś
                          > oficjalna reakcja szpitala lub też samej zainteresowanej? Skorzystano z prawa
                          > do prasowej repliki?

                          Samej zainteresowanej? Złamaliście jej życie DRANIE !

                          A gdzie miałyśmy się uczyć w Zielonej Górze u Ronowiczowej?
                          Prawo do repliki wobec oszczerstw i pomówień ? Wolne żarty.
                          Wstydźcie się źli ludzie.
                          Mam nadzieję, że takie "uczynki" zapisuje się w NIEBIESIECH.
                          • bart.q Re: Wstyd mi za was dziennikarze gorzowscy 30.05.03, 19:16
                            Gość portalu: Pielęgniarka napisał(a):

                            > klin napisał:
                            > > Czy była jakaś oficjalna reakcja szpitala lub też samej zainteresowanej?
                            >
                            > Samej zainteresowanej? Złamaliście jej życie DRANIE !

                            Co ma z tym Klin wspólnego żeby się tak w drugiej osobie zwracać?
                            Aaa, fakt, zapomniałem. Przecież jest Krysiakiem.
                          • klin Re: Wstyd mi za was dziennikarze gorzowscy 02.06.03, 09:24
                            Gość portalu: Pielęgniarka napisał(a):

                            > A gdzie miałyśmy się uczyć w Zielonej Górze u Ronowiczowej?
                            > Prawo do repliki wobec oszczerstw i pomówień ? Wolne żarty.
                            > Wstydźcie się źli ludzie.
                            > Mam nadzieję, że takie "uczynki" zapisuje się w NIEBIESIECH.

                            Ale ja w dalszym ciągu nie wiem, jakie to są te uczynki! Na czym polegało
                            oszczerstwo? Co w publikacji nie było prawdziwe?

                            Prasowa replika jest dobrym narzędziem do obrony przeciwko nierzetelnym
                            dziennikarzom. Skąd ja, zwykły czytelnik, mam wiedzieć, że ktoś został przez
                            dziennikarzy skrzywdzony? Jeśli dochodzi do "złamania życia" poprzez
                            stosowanie "oszczerstw" i "pomówień" pozostają jeszcze sądy. Można przecież
                            pozwać oszczercę przed oblicze sądu. Trzeba mieć jednak konkretne argumenty.
                            Nie wystarczy wyzywanie od drani, pomstowanie i odwoływanie się do
                            sprawiedliwości niebieskiej.
          • aborys Re: Tylko tyle??? 24.05.03, 09:52
            Gość portalu: Zuza napisał(a):

            > A może tak naprawdę groźny jest brak alternatywy dla tych "wybrańców"...bo co
            > np.mógłby robić taki Bodnar z Radia Zachód ? Powrót na styropian ?
            To może Ty zostaniesz fachowym dziennikarzem?
            Jesteś dużo lepszym fachowcem.
            Widzisz, alternatywa istnieje...

            ps. Jeśli ktoś sobie sam wybrał pracę nie oznacza, że jest wybrańcem. Mylisz
            pojęcia.
            • Gość: wybraniec Re: Tylko tyle??? IP: *.hicom.poznan.pl 26.05.03, 15:11
              aborys napisał:

              > Gość portalu: Zuza napisał(a):
              >
              > > A może tak naprawdę groźny jest brak alternatywy dla tych "wybrańców"...bo
              > co
              > > np.mógłby robić taki Bodnar z Radia Zachód ?

              Może więc gościa skierować do gorzowskiej telewizji - z jego aparycją "da radę".
              Kwalifikacje też powoli uzupełni do emerytury zostało mu jeszcze troche czasu.
    • bes-t Czwarta wadza 30.05.03, 20:26
      Klin napisał:

      >Wobec porażającej bezradności organów ścigania, ewidentnie chorej władzy
      >sądowniczej i powszechnej prywaty polityków, wolna prasa pozostaje
      >najsilniejszym filarem demokratycznego ładu.


      Tiaa. Gdy czytam lokalny dodatek wyborczej, to określenie „najsilniejszy filar
      demokratycznego ładu” brzmi jak kiepski żart. Kolega Klin raczy kpić
      przypinając ten samozwańczy order ludziom, dla których warsztat i etyka
      dziennikarska, zamiłowanie do pracy i poszukiwania prawdy za wszelką cenę, są
      wyłącznie pustymi sloganami. Jakoś nie mogę dostrzec obrońców demokracji w
      ludziach, którym nie chce się dupy ruszyć w poszukiwaniu interesujących tematów
      i w zamian wolą zamieścić na „gorzowskich” stronach swojego szmatławca reklamę
      zielonogórskiej firmy budowlanej oferującej mieszkania pod Zieląką na 3/4
      szpalty.
      Słusznie zwrócili na to uwagę Zuza i Express. Wszystkim „oburzonym”, którzy
      zaraz wyskakują z sakramentalnym „a na przykład?”i domagającym się konkretów
      niekompetencji naszych pismaków, mogę powiedzieć, że przykładów nie trzeba
      szukać daleko. Wystarczy przejrzeć prasę z ostatniego tygodnia. Weźmy np. taką
      wyssaną z palca aferę odnośnie rzekomego błędu w zadaniu maturalnym z
      matematyki. Filar demokratycznego ładu – pani Czaja – zasłyszała gdzieś
      odosobnioną opinię jednego matematyka z WOM-u, który doszukał się błędu,
      którego za nic nie mogą znaleźć nauczyciele matematyki z wieloletnim
      doświadczeniem ,którzy zadanie rozwiązali bez problemu (jak większość
      maturzystów zresztą). Ale co tam – jest afera, jest błąd, jest wymarzony
      materiał na pierwszą stronę. A wystarczyło zapytać się osób kompetentnych i
      przedstawić ich opinię na ten temat. Tylko, że wówczas teza pani red.-filar
      ległaby w gruzach i trzebaby było myśleć nad nowym sensacyjnym materiałem…
      • gnomek Re: Czwarta wadza 30.05.03, 21:12
        bes-t napisał:

        > Tiaa. Weźmy np. taką wyssaną z palca aferę odnośnie rzekomego błędu w zadaniu
        > maturalnym z matematyki.

        Tiuu. Myślę, że kolega Bes-t, czyli Seb nie czyta dokładnie prasy (nomen omen)
        i nie ogląda TV. Bo o błędzie, w tym samym w zadaniu z matematyki, trąbili
        również w Zachodniopomorskiem i Wielkopolskiem. A minister edukacji Krystyna
        Łybacka nakazała nauczycielom jeszcze raz sprawdzić prace w rzeczonym
        fragmencie i poprawić na korzyść uczniów (we wszystkich trzech województwach).
        Co w Gorzowie się stało (w Poznaniu belfrzy troszkę się buntowali).
        Warto więc zarzucając komuś, że czegoś nie sprawdził, Drogi Sebie, samemu
        starać się dochować wymogom postulowanej rzeteleności.
        • bes-t Re: Czwarta wadza 31.05.03, 00:44
          gnomek napisała:
          >
          > Tiuu. Myślę, że kolega Bes-t, czyli Seb nie czyta dokładnie prasy

          > Warto więc zarzucając komuś, że czegoś nie sprawdził, Drogi Sebie, samemu
          > starać się dochować wymogom postulowanej rzeteleności.

          Może i nie czytam dokładnie wszystkiego co tam w gazecie piszą, czego zresztą
          nie zamierzam sobie wyrzucać. Co do sprawdzenia, rzetelnosci i takich tam, to
          mój Wielce Oczytany Kolega Gnomek nie zauważa, iż pisząc swojego posta wyżej
          opierałem się własnie na sprawdzonych informacjach belferskich.
          Czy powoływanie się na inne żródła niż prasa zawsze spotka się z zarzutem
          nierzetelności? Czy prasa to jedyne źródło rzetelnej informacji?
          • gnomek Re: Czwarta wadza 31.05.03, 01:02
            bes-t napisał:

            > Czy powoływanie się na inne żródła niż prasa zawsze spotka się z zarzutem
            > nierzetelności? Czy prasa to jedyne źródło rzetelnej informacji?

            Oj Kolego, Kolego. Wycofując się rakiem odwracasz kota ogonem. :) Wcześniej
            zmieszałeś dziennikarkę z błotem zarzucając jej, że pisze bzdury. A w
            konfrontacji z rzeczywistością wychodzi na to, że to Twoje belferskie źródła są
            warte funta kłaków. Może więc wypada publicznie, tu i teraz przeprosić ową
            dziennikarkę? Co Sebie? Okażesz się dżentelmenem?
            • bes-t Re: Czwarta wadza 01.06.03, 00:06
              gnomek napisała:

              > Oj Kolego, Kolego. Wycofując się rakiem odwracasz kota ogonem. :) Wcześniej
              > zmieszałeś dziennikarkę z błotem zarzucając jej, że pisze bzdury. A w
              > konfrontacji z rzeczywistością wychodzi na to, że to Twoje belferskie źródła

              >
              > warte funta kłaków. Może więc wypada publicznie, tu i teraz przeprosić ową
              > dziennikarkę? Co Sebie? Okażesz się dżentelmenem?

              Z niczego się nie wycofałem Gnomku jeden :))
              Belfry twierdzą, że w zadaniu błędu nie było i ja im wierzę, a nie pani Czaji.
              Więc daruj sobie te "dzentelmeńskie" podsyfy...
              • gnomek Re: Czwarta wadza 01.06.03, 19:21
                bes-t napisał:

                > Z niczego się nie wycofałem Gnomku jeden :))
                > Belfry twierdzą, że w zadaniu błędu nie było i ja im wierzę, a nie pani Czaji.

                1. Błąd w odmianie nazwiska Drogi Sebie. Widać przyjaźń z belframi nie
                przekłada się na Twoją znajomość prawideł rządzących językiem polskim...
                albo
                2. ...przyjaźnisz się z belframi, którzy czegoś na studiach nie doczytali. To
                zresztą jest prawdopodobne, zważywszy że do błędów (a konkretnie możliwej
                nieprawidłowej interpretacji treści zadania przez uczniów) przyznano się w
                trzech województwach, przyznała to również minister edukacji. Dziennikarz
                tylko to opisał.
                Jednak Twoi koledzy-belfrzy tego nie przyjmują do wiadomości i wygłaszają to co
                wygłaszają, a Ty Nieboraku bezrefleksyjnie powtarzasz.
                • bes-t Re: Czwarta wadza 02.06.03, 21:50
                  gnomek napisała:

                  > 1. Błąd w odmianie nazwiska Drogi Sebie.

                  upierdliwiec...
      • klin Re: Czwarta wadza 02.06.03, 09:27
        bes-t napisał:

        > Tiaa. Gdy czytam lokalny dodatek wyborczej, to określenie „najsilniejszy
        > filar demokratycznego ładu” brzmi jak kiepski żart. Kolega Klin raczy kpić
        > przypinając ten samozwańczy order ludziom, dla których warsztat i etyka
        > dziennikarska, zamiłowanie do pracy i poszukiwania prawdy za wszelką cenę, są
        > wyłącznie pustymi sloganami. Jakoś nie mogę dostrzec obrońców demokracji w
        > ludziach, którym nie chce się dupy ruszyć w poszukiwaniu interesujących
        > tematów i w zamian wolą zamieścić na „gorzowskich” stronach swojego
        > szmatławca reklamę zielonogórskiej firmy budowlanej oferującej mieszkania
        > pod Zieląką na 3/4 szpalty.

        Niezłe zadęcie. Szkoda, że cała para w gwizdek. Problem z zadaniem maturalnym
        nie polegał na tym, że nie dało się rozwiązać, a wręcz przeciwnie, że miało
        więcej rozwiązań, niż przewidział autor zadań. Ale to nie ma najmniejszego
        znaczenia. Nawet gdyby dziennikarka palnęła w tym materiale głupstwo, trochę to
        mało do oceny gazety. Nic nie ujmując maturzystom ani pedagogom, sprawa zadań
        maturalnych jest jednak trzeciorzędna. Wydaje mi się również, że recenzowanie
        reklam umieszczonych w gazecie i wysnuwanie na tej podstawie wniosków co do jej
        rzetelności jest, oględnie ujmując, pomysłem chybionym.

        Już pierwsze zdanie w tym wątku powinno podpowiedzieć, w jakim kontekście
        należy rozpatrywać rolę prasy jako "czwartej władzy". Chodzi o reprezentowanie
        społeczeństwa wobec struktur państwa w przypadkach nadużyć i przestępstw, wobec
        których owe struktury wydają się bezradne. Prasa również występuje (powinna
        występować) przeciwko tym strukturom w przypadku konfliktu interesów pomiędzy
        władzami a społeczeństwem.

        Podam przykład mało spektakularny, ale bardzo konkretny. Gazeta kilkakrotnie
        poświęciła dość sporo miejsca wycince drzew na Chrobrego. Materiały były
        konkretne i rzetelne, zamieszczono wypowiedzi urzędników, czytelników i
        ekspertów. Gazeta zajęła dość czytelne stanowisko, dowiodła urzędnikowi
        niekompetencję. Nie posunęła się do bezpośredniego sugerowania korupcji, ale
        wskazała na wątpliwości związane z legalnością podjętych decyzji. Myślałem
        Sebie, że ta sprawa była bardzo Tobie bliska i że rozpoznałeś w gazecie
        naturalnego sojusznika.

        Akcję gazety można oceniać różnie. Z jednej strony przyczyniła się do
        nagłośnienia sprawy, być może sprowokowała radnych i prokuratora do zajęcia się
        sprawą. Jej publikacje były konsekwentnym naciskiem na urząd, sygnałem, że
        postępuje on w tej sprawie bez społecznego mandatu. Z drugiej strony, do
        wycinki i tak doszło, a niekompetentny urzędnik nadal sprawuje swój urząd. Czy
        gazeta zrobiła wszystko, co mogła? Jeśli tak, to czy okazała się wystarczająco
        skuteczna?
        • pontifexmaximus Inna bajka 02.06.03, 11:23
          Przedstawiciele tzw. wolnej prasy oraz twórcy obrazili się na ministra finasów.
          Powód likwidacja ulgi podatkowej.
          Sięgam do archiwum Rzepy i Wyborczej. Cóż tam znajduję. Mnóstwo artykułów nt.
          nierówności w opodatkowaniu poszczególnych grup społecznych. Niesprawiedliwy
          jest KRUS, ale również przywileje branżowe. Mało tego, pracownicy niektórych
          urzędów mają zniżkę na podróże koleją - to również jest nieuzasadnionym
          przywilejem.
          Kali ukraść krowa - bardzo dobrze, Kaliemu ukrasć krowa - bardzo źle.
          Jednym z argumentów jest zamach na wolność mediów (biedni dziennikarze).
          Faktycznie skandalem jest pomysł, aby ta grupa zawodowa była opodatkowana na
          takich samych zasadach jak lekarze. Co więcej opodatkowanie lekarzy nigdy nie
          było prezentowane jako zagrożenie dla zdrowia Polaków. Ale opodatkowanie
          czwartej władzy niesie za sobą ogromne konsekwencje dla całego społeczeństwa.
          • klin Re: Inna bajka 02.06.03, 13:56
            pontifexmaximus napisał:

            > Przedstawiciele tzw. wolnej prasy oraz twórcy obrazili się na ministra
            > finasów. Powód likwidacja ulgi podatkowej.

            Masz na myśli jakąś konkretną publikację, czy tak sobie spekulujesz?

            Minister finansów miota się w coraz większym chaosie i kłamie przy tym prawie
            na każdym kroku. Ale nie chce mi się o tym pisać. Zresztą wątek jest zupełnie o
            czym innym.
            • pontifexmaximus Re: Inna bajka 02.06.03, 14:54
              klin napisał:

              > pontifexmaximus napisał:
              >
              > > Przedstawiciele tzw. wolnej prasy oraz twórcy obrazili się na ministra
              > > finasów. Powód likwidacja ulgi podatkowej.
              >
              > Masz na myśli jakąś konkretną publikację, czy tak sobie spekulujesz?

              Ach dostałem nawet list - petycję - nie 4 likwidacja opodatkowania
              Na dzisiaj lub jutro twórcy szykują protest
              W piątkowej Wyborczej głęboka anliza dlaczego nam będzie źle po opodatkowaniu i
              jak bardzo ucierpi na tym społeczeństwo.
              >
              > Minister finansów miota się w coraz większym chaosie i kłamie przy tym prawie
              > na każdym kroku. Ale nie chce mi się o tym pisać. Zresztą wątek jest zupełnie
              o
              >
              > czym innym.

              Ależ jest o czwartej władzy. Na wstępie (1 post) sam wspomniałeś o naduzyciach.
              Proszę, tu mamy zachowania paranoiczne, manię wielkości. Państwo to ja
              powiedział Ludwiś. Dobro społeczeństwa to my powiedzieli dziennikarze - a kto
              zmierza do likwidacji ulgi ........................
              • klin Re: Inna bajka 02.06.03, 23:37
                pontifexmaximus napisał:

                > Proszę, tu mamy zachowania paranoiczne, manię wielkości. Państwo to ja
                > powiedział Ludwiś. Dobro społeczeństwa to my powiedzieli dziennikarze - a kto
                > zmierza do likwidacji ulgi ........................

                Zdaje się, że miałeś na myśli ten tekst:

                www2.gazeta.pl/podatki/1,25044,1493080.html

                Ministerstwo twierdzi, że zmiany są korzystne dla znakomitej większości
                podatników. Dziennikarz zaprzecza tej tezie, podając konkretne wyliczenia. Nie
                musisz w ciemno wierzyć tym obliczeniom. Interpretacja tekstu, co oczywiste,
                należy do czytelnika. Nikt nie zabroni Ci zweryfikować tej analizy. Czy coś z
                nią jest nie tak? Obok są linki do wywiadu z wiceministrem, krótką historią
                zmian w tym podatku oraz do krytycznego komentarza. Zupełnie nie mogę pojąć, co
                to ma wspólnego z paranoją, manią wielkości i Ludwisiem?
        • bes-t Re: Czwarta wadza 02.06.03, 21:46
          Klin napisał:

          >Niezłe zadęcie.

          Klimat ten narzucił autor wątku...

          >Już pierwsze zdanie w tym wątku powinno podpowiedzieć, w jakim kontekście
          >należy rozpatrywać rolę prasy jako "czwartej władzy". Chodzi o […]

          ...i -jak widać- dalej klimat ten kontynuuje : )

          >Chodzi o reprezentowanie społeczeństwa wobec struktur państwa w przypadkach
          >nadużyć i przestępstw, wobec których owe struktury wydają się bezradne. Prasa
          >również występuje (powinna występować) przeciwko tym strukturom w przypadku
          >konfliktu interesów pomiędzy władzami a społeczeństwem.

          Podawanie przykładów w tym kontekście ( w tym powoływanie się na walkę z
          urzędniczą samowolką na Chrobrego) uwłacza mi. Sugerujesz drogi Klinie, że nie
          doceniam roli prasy, (mediów w ogóle), jaką odgrywa w ujawnianiu patologii
          życia codziennego? Bez publikacji Gazety układy Rywina, Kwiatkowskiego,
          Czarzastego, Halbera i paru innych sukinsynów pozostałyby ich sprawą
          wewnętrzną. Bez prasy niezatapialni nadal kursowaliby na oceanie prywaty. Nie
          ma chyba nikogo, kto negowałby potrzebę funkcjonowania wolnej, niezależnej i
          przede wszystkim – dociekliwej prasy w funkcjonowaniu współczesnej demokracji.
          Jest to tak oczywiste, że pisanie postów pochwalnych w tym kontekście uważam za
          zbytek łaski. Uważałem za stosowne zmącić trochę tą atmosferę wzajemnego
          zrozumienia, jaką stworzyłeś w tym spontanicznym, wirtualnym dialogu z „naszą”
          lokalną prasą. Uważam bowiem, że rzetelne dziennikarstwo wymaga dużej rozwagi i
          odpowiedzialności. Zbyt szybko postawiona teza, powierzchowność w zbieraniu
          materiałów i weryfikacji źródeł, łatwizna w konstruowaniu pochopnych wniosków
          może (choć nie musi) prowadzić do negatywnych konsekwencji. Siła oddziaływania
          prasy powoduje, że pióro w ręku osoby niekompetentnej może zniszczyć życie,
          karierę, rodzinę osoby całkowicie „niewinnej”. Moim zdaniem niezbędne jest
          postawienie dziennikarzom wysokich wymogów etycznych i moralnych, przy
          dopuszczaniu ich do zawodu. Dziś „dziennikarzem” może zostać każdy. Czego
          przykładem jest też lokalny dodatek wyborczej…

          >Wydaje mi się również, że recenzowanie reklam umieszczonych w gazecie i
          >wysnuwanie na tej podstawie wniosków co do jej rzetelności jest, oględnie
          >ujmując, pomysłem chybionym.

          Jeżeli nasi dziennikarze, po dniu przeżytym przez 130 tysięczne miasto nie
          potrafią zdobyć interesujących tematów, które zapełniłyby choć jedną stronę
          marnego dodatku i muszą zapychać ją reklamami (dla których i tak przeznaczono
          80% łamów), to moim zdaniem świadczy to jednak źle o tych dziennikarzach i ich
          dociekliwości, a nie o mieście.
          • klin Re: Czwarta wadza 02.06.03, 23:47
            bes-t napisał:

            > Podawanie przykładów w tym kontekście ( w tym powoływanie się na walkę z
            > urzędniczą samowolką na Chrobrego) uwłacza mi. Sugerujesz drogi Klinie, że
            > nie doceniam roli prasy, (mediów w ogóle), jaką odgrywa w ujawnianiu
            > patologii życia codziennego?

            Broń Boże, nie chciałem Ci uwłaczać, ani niczego sugerować. Po prostu
            odpowiadam na to, co napisane. A było napisane m.in.

            "Niekompetencja,arogancja, brak warsztatu i pycha - oto co najczęściej
            charakteryzuje tzw."dziennikarzy" w Gorzówku".
            "To zachowanie dość typowe dla ignorantów.Nie wiedzą co czynią".
            "Dziś „dziennikarzem” może zostać każdy. Czego przykładem jest też lokalny
            dodatek wyborczej".

            Niestety, te kategoryczne sądy nie zostały dotąd poparte ani jednym
            przekonującym przykładem. Nie wiem, skąd wrażenie, że piszę laurki? Tłumaczysz,
            że "bez publikacji Gazety układy Rywina, Kwiatkowskiego, Czarzastego, Halbera i
            paru innych sukinsynów pozostałyby ich sprawą wewnętrzną. Bez prasy
            niezatapialni nadal kursowaliby na oceanie prywaty". I o tym własnie napisałem
            w pierwszym poście. Chciałem sprawdzić, jak ta funkcja jest w ocenie
            czytelników wypełniana przez prasę lokalną. W odpowiedzi otrzymałem dość
            agresywne pustosłowie. Nie bronię dziennikarzy dla zasady, ale oczekuję ocen
            konkretnych działań. Mnie to naprawdę interesuje, ponieważ uważam, że lokalne
            media są mało skuteczne. Chciałbym podyskutować na temat, gdzie leży tego
            przyczyna.

            > Jeżeli nasi dziennikarze, po dniu przeżytym przez 130 tysięczne miasto nie
            > potrafią zdobyć interesujących tematów, które zapełniłyby choć jedną stronę
            > marnego dodatku i muszą zapychać ją reklamami (dla których i tak przeznaczono
            > 80% łamów), to moim zdaniem świadczy to jednak źle o tych dziennikarzach i
            > ich dociekliwości, a nie o mieście.

            Wielkość i treść zamieszczanych w gazecie reklam w żadnym stopniu nie świadczy
            o jakości pracy dziennikarzy (ani tym bardziej o mieście), ponieważ wynika z
            polityki finansowej wydawcy.
    • Gość: Xyz Kiepskie nastroje IP: *.gorzow.mm.pl 03.06.03, 07:21
      Kiepskie nastroje muszą mieć gorzowscy dziennikarze.Wywołując temat chyba nie
      sądzili, że wypowiedzi o ich pracy będą tak surowe. ŻADNEJ- pozytywnej opinii.
      Zastanówcie się więc Państwo mocno nad sobą !
      • klin Re: Kiepskie nastroje 03.06.03, 12:38
        Gość portalu: Xyz napisał(a):

        > Kiepskie nastroje muszą mieć gorzowscy dziennikarze.Wywołując temat chyba nie
        > sądzili, że wypowiedzi o ich pracy będą tak surowe.

        Nie jestem dziennikarzem.

        > ŻADNEJ- pozytywnej opinii.
        > Zastanówcie się więc Państwo mocno nad sobą !

        Jakieś sugestie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka