hiroslaw
21.09.07, 08:14
Czasami zdarza mi się podróżować naszym marszałkowskim szynobusem
oraz pociągiem-szynobusem z Kostrzyna do Berlina. Ten niemiecki jest
oczywiście dużo wyższej klasy (szybki, cichutki, bardziej
przestronny, dwujęzyczny automat biletowy, fajny kibelek, gniazda na
słuchawki, możliwość podłaczenia laptopa itp.). Naprawdę przyjemnie
sie podróżuje zwłaszcza przy korzystaniu z biletu dla max pięciu
osób za 26 EUR z wliczoną podróżą w obie strony i komunikacją
miejską w Berlinie.
Ale nie o to mi teraz chodzi. W pociągu NEB Kostrzyn-Berlin obsługa
to zazwyczaj dwie osoby (wliczjąc maszynistę) zajmujące kabinę
maszynisty. U nas jest troszkę inaczej. Dzisiaj np. były cztery
osoby (w tym dwóch konduktorów) i zajmowały OSIEM miejsc
pasażerskich. Konduktorzy nakleili sobie karteczki "przedział
służbowy" i sie rozwalili w obu segmentach czteromiejscowych po obu
stronach korytarza.
Nie chce mi się tego komentować. Jestem zły bo to cudo techniki było
opóźnione, jechało bardzo wolno i nie działało ogrzewanie.