profenid
22.09.07, 23:24
Pan redaktor Łukasz Chwiłka (znany z nieprecyzyjnego wyrażania myśli
senatora Bachalskiego forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
f=58&w=69302580) zaskoczył nas dzisiaj tekstem "Tomasz Lis bombą
Platformy" (gorzow24.pl/news/1604/lis-bomba-platformy.html).
Cytuję: "Wiele wskazuje, że znany dziennikarz może wesprzeć lubuską
listę PO w wyborach do Sejmu. Nie byłoby to zapewne jedno z
pierwszych miejsc, gdyż na tych są już Stefan Niesiołowski i
parlamentarzyści z doświadczeniem politycznym."
Przepraszam bardzo. Co na to wskazuje? Dlaczego Lis miałby wspierać
lubuską Platformę? Czy gdyby miał się zaangażować w politykę, nie
wybrałby bardziej prestiżowej Warszawy? Na czym opiera swe
informacje pan Chwiłka? Jakieś źródła, choćby aninomowe?
TO JEST JUŻ UPRAWIANIE POLITICAL FICTION, A NIE DZIENNIKARSTWO...
A oto próbka mojej twórczości:
Wiele wskazuje na to, że prezydent Tadeusz Jędrzejczak może
wystartować w wyborach jako kandydat Polskiej Lewicy, nowej partii
Leszka Millera, z pierwszego miejsca na liście Samoobrony w Gorzowie.
Ryszard Kneć, sekretarz miasta, nie wyklucza, że tak się stanie. -
Nie jest tajemnicą, że Tadeusz Jędrzejczak od dawna dbał o interesy
prostych ludzi. Na dodatek pochodzi z Gorzowa i był już posłem.
Lewicowe ideały są mu bardzo bliskie - mówi Ryszard Kneć.
Prezydent Jędrzejczak, jeden z oskarżonych w aferze budowlanej,
mógłby schronić się za poselskim immunitetem przed
odpowiedzialnością karną.
Z prezydentem nie udało nam się skontaktować.
PROSTE, PRAWDA?