klin
08.08.03, 15:37
"Staliśmy się więźniami pałacu" - wyznała w jednym z ostatnich wywiadów
prezydentowa Jolanta Kwaśniewska. "Przez 5 dni w tygodniu ja w ogóle z niego
nie wychodzę. Czasami myślę, że po 10 latach nie będziemy mieli nawet dokąd
się wyprowadzić z pałacu. Lata spędzone w Pałacu Prezydenckim to był ciężki
czas dla całej naszej rodziny. Dla naszej córki Oleńki, dla mojego taty,
moich sióstr, dla naszych bliskich. Zrezygnowaliśmy tak naprawdę z prywatnego
życia (...)"
"To trudne doświadczenie" - przyznaje psycholog prof. Czapiński, ale znajduje
również słowa otuchy: "Przez 9 lat człowiek mógł się przyzwyczaić nawet do
łagru, nie mówiąc o Pałacu Prezydenckim".