Dodaj do ulubionych

Nasza Encyklopedia

14.01.08, 21:23
Jestem pod wrażeniem.
Może nie szyskich umieścił Pan Zysnarski na tych stronach, ale na
wszystkich świętych !, chyba nie dało by się. Gratulujemy rodzinnie
Panu autorowi i pomocnikom bardzo udanego i nowatorskiego jak na
nasze rejony wydania. Może jest parę nieścislości, ale czy to takie
wazne? Fajnie ,że jest i tyle...:)
Obserwuj wątek
    • Gość: Czytelnik Bravo!!! IP: *.adsl.inetia.pl 14.01.08, 21:59
      Dobrze że zastrzegłas Babciu - "nowatorska jak na nasze regiony"!
      Fajnie że jest! Rodzina będzie miała kasę od miasta i czytelników.
      Moze troche urosną?
    • e_werty Re: Nasza Encyklopedia 14.01.08, 22:06
      Hey Babcia - masz na mysli Zyziopedię? Ona oficjalnie nazywa
      się "Encyklopedia Gorzowska" a nie Nasza - Nasza to była szkapa...
      cos sie Babci popieprzyło! Chyba ze Babcia z rodziny Zyzia? Wówczas
      to rzeczywiście wasza!
      • Gość: emsiziomal Re: Nasza Encyklopedia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.08, 23:44
        Nasza Ęcyklopedia ...dodatek do Naszego Dziennika?
    • Gość: kura Re: Nasza Encyklopedia IP: *.vwes.pl 15.01.08, 09:06
      pomysł dobry, gorzej z wykonaniem
      • Gość: Bernard Re: Nasza Encyklopedia IP: *.dial.telus.net 15.01.08, 09:17
        Hey,
        Nic i nikt (poza mna) perfect nie jest...
        Nie szkodzi...
        Zysnarski zrobil swietna robote....
        Czy beda niezadowoleni?
        Oczywiscie...
        Zawsze sa...
        :):):):)
    • e_werty Re: Nasza Encyklopedia 15.01.08, 20:20
      "Jestem pod wrażeniem."
      ... czyżby wreszcie Gorzów pozbył się przyrostka "wielkopolski"?
      • Gość: nowy Re: Nasza Encyklopedia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.08, 08:43
        Niemal w każdym temacie dotyczącym Gorzowa zabiera głos gostek
        o nicku e_werty, celowo jątrzy, wq.wia, a najczęściej pieprzy jak
        potłuczony.
        Ot, tak sie zabawia - zamiast własnym fi.tem...:)
        Ale on ma widocznie więcej przyjemności z klikania w klawiaturę
        niż z ...
        • e_werty Re: Nasza Encyklopedia 16.01.08, 16:47
          "...pieprzy jak potłuczony."

          ... myslisz ze inni tego nie widzą? Napisz cos nowego (sic!) -
          jakies oryginalne refleksje... :)
          • Gość: ciocia-klocia Re: Nasza Encyklopedia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.08, 21:07
            Brawo e_werty, jeszcze nie nadszedł koniec starej gwardii.
            Młodzi i nowi niech jeszcze poczekają.
            Póki co, to właśnie zgredy piszą używając rozumu...
            Odwieczne prawo - starsi decyduja.
            Pod chwalebnym przywództwem wodza z kanadyjkiej prerii.
            Co prawda, wódz jest pasjonatem wody ognistej, ale kto jest
            doskonały?
            howgh
    • Gość: Kaziu Re: Nasza Encyklopedia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.08, 08:11
      Jak masz Babciu jeszcze trochę wazeliny to wyślij do autora. Chwalił
      się w gazecie, że tylko taki listy otrzymuje. No i kup 10 egz. i
      wyślij o. Rydzykowi
    • calama było spotkanie z autorem i nie ma relacji... 17.01.08, 08:18
      ktoś był?

      ps.
      ja wiem kto był i czekam na relacje ;)
      • piotr.zytnicki Re: było spotkanie z autorem i nie ma relacji... 17.01.08, 17:02
        Relacja niedługo, a dla zainteresowanych wideo:

        Zysnarski: na piśmie mam trzy głosy negatywne
        wideo.gazeta.pl/wideo/0,0,4846040.html

        Sejwa o Zysnarskim: Zgubiła go zarozumiałość
        wideo.gazeta.pl/wideo/0,0,4846038.html
        Ochwat: To nie lapsusy i przekłamania. To błędy
        wideo.gazeta.pl/wideo/0,0,4846037.html
        Brykner: W Encyklopedii znalazłem 27 błędów
        wideo.gazeta.pl/wideo/0,0,4846036.html
        • e_werty Niezłe... 17.01.08, 17:25
          Brykner najbardziej konkretny, Renia jak zwykle sie zacietrzewia, a
          Sejwa "siedzi okrakiem obłudy"...
          • Gość: nicelus Re: Niezłe... IP: *.dip.t-dialin.net 17.01.08, 17:42
            o jeny! ile ludzi przyszło! kolejny dowód, że bzdety z błędami
            wzbudzają zainteresowanie i emocje. gdyby książka była bezbłędna,
            pewno by nikt jej nie zauważył.
            • Gość: Bernard Re: Niezłe... IP: *.dial.telus.net 17.01.08, 19:24
              Hey,
              Nikt o zdrowym umysle nie mogl spodziewac sie bezblednego
              opracowania pierwszej encyklopedii mista, niezaleznie od tego kto by
              sie podjal lub ilu autorow bylo...
              Jest to po prostu niemozliwe....
              Zysnarski zrobil wspaniala robote.
              Teraz bazujac na istniejacej - pierwszej edycji, trzeba pracowac nad
              jej udoskonalaniem.
              To bedzie bardzo dlugi proces... Mozliwe, ze niemozliwy do
              ukonczenia...
              Wiele uwag dotyczacych Encyklopedii to rzeczowe i madre uwagi...
              Zbyt wiele jednak krytykanctwa dla zasady lub roznie motywowanego...
              Polityczne podzialy wsrod "opiniodawcow" sa zbyt wyrazne by ich nie
              dostrzec... Ludzie skrajnej prawicy nie zaakceptuja niczego co
              Zysnarski napisze - niezaleznie jak dobre.. Dlaczego? Poniewaz
              uwazaja go za komucha a gdy oni komus etykietke "komuch" przyczepia -
              staje sie ich celem stalych atakow...
              To upolitycznienie dyskusji odbiera calkowicie jej wiarygodnosc...
              Zawsze bowiem powstaje pytanie: Czy uwagi tej pani lub pana sa
              powazne czy moze jedynie spreparowana kampania...
              Ale to juz Gorzowiacy..
              Jak maja powaznie traktowac Encyklopedie jesli zbiorka pieniedzy na
              zbozny cel stala sie brudna walka...
              Co ma Zysnarski zrobic w tej sytuacji?
              Robic nadal to co robi...
              Nie sluchac krytykancytwa, bowiem to bylo, jest i bedzie...
              I czym "nizej" motywowane...tym bardziej gornolotnie uzasdniane...
              Amen.
              :):):)
              • Gość: nicelus Re: Niezłe... IP: *.dip.t-dialin.net 18.01.08, 08:42
                Bernard napisał:

                > Nikt o zdrowym umysle nie mogl spodziewac sie bezblednego
                > opracowania pierwszej encyklopedii mista,
                > niezaleznie od tego kto by
                > sie podjal lub ilu autorow bylo...

                jasne. przecież wydawcą był magistrat.
        • e_werty Re: było spotkanie z autorem i nie ma relacji... 17.01.08, 17:31
          No i pytanie o tytuł wydawnictwa - dlaczego uzywa sie nieprawidłowej
          nazwy miasta? I to w wydawnictwie firmowanym przez Magistrat?
          Juz nie wspomne że mylące nieleganckie jest podawanie nazwy miasta w
          dopełniaczu a nie w mianowniku. Czytelnik ze słaba znajomościa j.
          polskiego potraktuja nazwę miasta dosłownie - "miasto Gorzowa"...
          • Gość: Danny Re: było spotkanie z autorem i nie ma relacji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.08, 19:32
            > Juz nie wspomne że mylące nieleganckie jest podawanie nazwy miasta
            > w dopełniaczu a nie w mianowniku
            www.nokaut.pl/ksiazki/encyklopedia-wroclawia-9788373845619.html

            Wcześniej sam podałeś mylnie "gorzowska". Encyklopedia jest
            poprawnie zatytułowana. Autor jeszcze prowadząc Ziemię Gorzwoską
            pisał, że członu Wielkopolski nie znosi, nie będzie używał i jest w
            tym konsekwentny.

            > Czytelnik ze słaba znajomościa j. polskiego
            Czyli większość młodzieży, ale ta w ogóle nie sięga po encyklopedie.
            • e_werty Re: było spotkanie z autorem i nie ma relacji... 17.01.08, 19:44
              Hmmm co prawda Miodek sie ulokował we Wrocławiu... jednak to nie
              swiadczy o nieomylności wroclawian (od razu ucinam riposty - nie
              jestem nieomulny - wiem!)
              "..Wcześniej sam podałeś mylnie "gorzowska". ...gdzie? U mnie
              pozostanie ona Zyziopedia...

              "... jest w tym konsekwentny."
              ".. kleptoman takze - co nie swiadczy by pochwalac to co robi... bo
              robi to wbrew prawu a Magistrat sankcjonuje takie działania...

              a co do odmiany nazwy - latwiej wyszukiwarki by ja znalażły - już
              chociazby ten powod powinien skłonic do zastanowienia...
        • amb1 Re: było spotkanie z autorem i nie ma relacji... 17.01.08, 18:05
          Szkoda, że nie ma relacji z wypowiedzią Pani Naczelnik Przybyłowicz. Bardzo
          krytyczną. Ale była też w wypowiedzi Pani Naczelnik nowa nuta: nuta refleksji,
          samokrytyki prawie. I żalu poniewczasie, że jednak Panu Zysnarskiemu powierzono
          to zadanie. Wszyscy jesteśmy stąd, znamy się nawzajem, możemy wiele dobrego
          powiedzieć o dokonaniach Pana Zysnarskiego jako wybitnego felietonisty, jako
          regionalisty. Ale wiemy też o paru cechach charakteru autora Encyklopedii, które
          już na starcie go dyskwalifikowały. I o tym wiedzieli zlecający. A jednak
          powierzono to zadanie Panu Zysnarskiemu. To się nie mogło udać. No i mamy Jego,
          Zysnarskiego, Encyklopedię Gorzowa. Dobre i to?
          • e_werty Re: było spotkanie z autorem i nie ma relacji... 17.01.08, 18:33
            Andrzej - weryfikacja w takich wydawnictwach jest niezbedna. Z
            drugiej jednak strony - kto miał ja robić? A własciwie ilu ludzi
            trzeba by zaangazowac? Niepotrzebnie nadano temu wydawnictwu miano
            encyklopedii - gdyby było to "Panopticum Gorzowskie" wowczas nikt by
            Zyziowi nie zarzucał błedów - takie jego prawo widzenia
            rzeczywistości..
            • Gość: Iwonka Re: było spotkanie z autorem i nie ma relacji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.08, 18:46
              e_werty napisał:
              "Panopticum Gorzowskie"

              albo, "Zyziopticum Gorzowskie"...?


            • Gość: nicelus gdyby było to "Panopticum Gorzowskie" IP: *.dip.t-dialin.net 17.01.08, 19:49
              przy finansowaniu z kasy miasta encyklopedia lepiej brzmi ...
              :)

              moim zdaniem przyczyna tkwi nie w tytule, lecz w finansowaniu. gdy
              książka jest finansowana z prywatnej kieszeni, to wydawca dba, aby
              publikacja nie miała błędów i aby spotkała się z ciepłym przyjęciem
              czytelników. miasto wyłożyło pieniądze, a tego nie dopilnowało.

              nie rozumiem logiki magistratu. po co w jubileuszowej książce ku
              chwale gorzowa, za pieniądze gorzowian zamieszczać pomówienia w
              stosunku do tychże mieszkańców? przecie to nie brukowiec!

              >> Jest: że jako modelka "kariery nie zrobiła", po tekście
              autora: "uchodziła za wzięta modelkę, pracowała w Paryżu, Monachium,
              Mediolanie i Nowym Jorku" <<

              mogę zrozumieć, że ludzie się wstydzą figurować w tejże encyklopedii:

              >> Kimże ja jestem, że poświęcił mi pan aż półtorej szpalty w
              encyklopedii, a biskupowi Dyczkowskiemu zaledwie kilka linijek? -
              dopytywał się dr Wojciech Sadowski, znany etnolog i regionalista. <<

              ale nie mogę zrozumieć determinacji magistratu w finansowaniu
              pomysłu przedstawiania gorzowian w krzywym zwierciadle:

              >> Prezydent miasta Tadeusz Jędrzejczak zdecydował więc o
              rozpoczęciu prac nad jej suplementem. <<

              zwłaszcza, że naukowe historyczne opracowania na temat gorzowa nie
              spotykają się z życzliwością magistratu.

              www.zachod.pl/articles/view_guest/jaroslaw-palicki

              • e_werty Re: gdyby było to "Panopticum Gorzowskie" 17.01.08, 22:22
                "...ale nie mogę zrozumieć determinacji magistratu w finansowaniu
                pomysłu..."

                ...postkomuna sie uwłaszcza - na stanowiskach i "etatach"
                nauczycieli historii i moralności. Jedrzejczak dofinansowuje swego
                ideologicznego konfratra. A kurdupel ma czelność głosić
                iz "...twierdzenie że encyklopedia to książka pełna błędów jest
                nieuczciwe..." - on przyklad obłudy i nieuczciwości!
                Charakteryzujaca komuchów buta nie pozwala mu na pokore wobec faktu
                ze idee w myśl ktorych żył i pracował jako dziennikarz i szczekaczka
                okazały sie zbrodnicze! Tworzy "dzieło" sadowiące go na stołku
                Katona gorzowskiego. A Prezio mu w tym wtóruje - drugi a własciwie
                pierwszy "budowniczy nowej rzeczywistości" która powstaje mimo
                zakusów jego partyjnych protoplastów aby zwalczyc szanse na wolność.
                Pokory troche panowie... Mozna sie mylic - jednak trzeba czasami
                głowę popiolem posypac - choc nie jest to łatwe dla czlonków jedynie
                słusznej Partii.
          • e_werty Re: było spotkanie z autorem i nie ma relacji... 17.01.08, 18:34
            nawet w jednej z migawek cie widac!
        • calama Re: było spotkanie z autorem i nie ma relacji... 18.01.08, 07:43
          dzięki!
          jestem pod wrażeniem reakcji. :)

          było "mówisz i masz!" :)

          Czy roch poda mnie do sądu jak powiem, że nie lubię takich kobiet?
          zacietrzewienie nie pomaga w życiu...
          • Gość: Bernard Re: było spotkanie z autorem i nie ma relacji... IP: *.dial.telus.net 18.01.08, 07:54
            Hey calalama,
            Jestes...ugotowana...
            he he he he
          • Gość: zdrowy chłop Re: było spotkanie z autorem i nie ma relacji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.08, 08:07
            calama napisała:

            > dzięki!
            > jestem pod wrażeniem reakcji. :)
            >
            > było "mówisz i masz!" :)

            a ja jestem pod wrażeniem erekcji na reakcję,
            albo odwrotnie...
            "mówisz i mam"


            • calama Re: było spotkanie z autorem i nie ma relacji... 18.01.08, 08:21
              Gość portalu: zdrowy chłop napisał(a):

              > a ja jestem pod wrażeniem erekcji na reakcję,
              > albo odwrotnie...
              > "mówisz i mam"
              >
              anonimowy zdrowy chłopie,
              to może odsuń się od kompa, cobyś sobie nie pobrudził klawiatury :P
              do tej pory mało redakcja reagowałą na wpisy na forum
              nie zdarzyło ci się cieszyć z małych rzeczy?
              bidulek...
          • Gość: nicelus Re: było spotkanie z autorem i nie ma relacji... IP: *.dip.t-dialin.net 18.01.08, 18:15
            calama napisała:

            > było "mówisz i masz!" :)

            to jest forum, czy koncert życzeń?
            ;)
            • calama Re: było spotkanie z autorem i nie ma relacji... 18.01.08, 20:02
              Gość portalu: nicelus napisał(a):

              > to jest forum, czy koncert życzeń?
              > ;)

              ja myślę, że jedno i drugie ;)

              możesz spróbować :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka