Dodaj do ulubionych

nie choruj, omijaj szpitale

06.02.08, 14:40
Omijaj zwłaszcza Neurologię na Walczaka. Odwiedzałem teścia i to co
zobaczyłem, to skansen PRL. W niedzielę 26 stycznia dyżurna lekarka zamknęła
się w dyżurce (spróbujcie w swoich zakładach pracy zamknąć się w gabinetach),
a kiedy wreszcie wyszła "rozmawiała" z nami odwrócona tyłem i oświadczyła, że
nic nie powie, bo ma 60 pacjentów i nie jest w stanie wszystkiego pamiętać.
Potem (jak u Bułhakowa) z niejasnych powodów się obraziła i odeszła. Jedyną
życzliwą i zorientowaną osobą była salowa.
Krótko mówiąc: bałagan, brak życzliwości, niekompetencja... Obowiązkowego
obuwia ochronnego starsze osoby nie nałożą, bo nie ma złamanego krzesełka. Ale
to tylko drobiazg.
Obserwuj wątek
    • blazejjewska Re: nie choruj, omijaj szpitale 06.02.08, 15:34
      czysty_harry napisał:

      > W niedzielę 26 stycznia dyżurna lekarka zamknęła
      > się w dyżurce (...)

      Moze bala sie, ze ktos bedzie chcial ja zamordowac - serio, rozne swiry kreca
      sie po szpitalach. Kolega miesiac temu sam byl ofiara nozownika. Mnie samej
      ukradziono "z gabinetu" sprzet RTV. I jak tu ufac ludziom?
      • Gość: hektor Re: nie choruj, omijaj szpitale IP: *.gorzow.mm.pl 06.02.08, 16:46
        W takim razie proponuje nie przyjmować kopert od nieznajomych - różne takie
        świry kręcą się po szpitalu!
        Rozwiązaniem być może dobrym, jest pomysł, by lekarz dla bezpieczeństwa zamykał
        się z siostrą przełożoną - a w razie potrzeby wzywał przez komórkę
        salową,natomiast z pacjentami kontaktował by się przez otwór zwany judaszem - a
        fuj znowu jakieś skojarzenia -Gros powie A Nie Mówiłem!!
        Znajomemu ukradli czajnik - i facet przestał pić!
        Prywatne szpitale rozwiążą problemy z leczeniem ludzi bogatych - problemy ludzi
        biednych rozwiążą sanitariusze wspólnie z związkiem branżowym grabarzy
        • blazejjewska Re: nie choruj, omijaj szpitale 06.02.08, 17:07
          Gość portalu: hektor napisał(a):

          > W takim razie proponuje nie przyjmować kopert od nieznajomych - różne takie
          > świry kręcą się po szpitalu!
          > Rozwiązaniem być może dobrym, jest pomysł, by lekarz dla bezpieczeństwa zamykał
          > się z siostrą przełożoną - a w razie potrzeby wzywał przez komórkę
          > salową,natomiast z pacjentami kontaktował by się przez otwór zwany judaszem - a
          > fuj znowu jakieś skojarzenia -Gros powie A Nie Mówiłem!!
          > Znajomemu ukradli czajnik - i facet przestał pić!
          > Prywatne szpitale rozwiążą problemy z leczeniem ludzi bogatych - problemy ludzi
          > biednych rozwiążą sanitariusze wspólnie z związkiem branżowym grabarzy


          Ejze, chyba za ostro powiedziales. Polemizowac nie bede bo to bez sensu, powiem
          jedynie tyle: punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. A to co piszesz to mam
          nadzieje - tylko glupie zarty.
          • Gość: Mały Re: nie choruj, omijaj szpitale IP: *.net.fone.pl 08.02.08, 04:59
            To nie pierwsza śpiewka Hektora i Harego w temacie medycznym. Krótko mówiąc Jak
            tylko się odzywa Hary i rozpoczyna dyskusję, to dla podtrzymania dialogu włącza
            się Hektor. Czasem panowie ( Pan ), rozmawiają sami z sobą , dla podtrzymania
            wątku. Dziwne rozdwojenie jaźni :)
            A temat neurologii jest im ( jemu) dobrze znany bo leżą ( leży) na sąsiednim
            oddziale psychiatrii :)

            Pozdrowienia dla Hektora/Harego :)
      • czysty_harry Re: nie choruj, omijaj szpitale 06.02.08, 17:08
        Tak, słyszałem o tych przypadkach mordowania personelu. No i złodziejstwo wśród
        pacjentów jest przerażające. Idzie człowiek na dyżur i nie wie czy wróci. Prawie
        Afganistan. Pani doktor miała zresztą taki głupawy wyraz twarzy, jakby obawiała
        się, że jej telewizor wyniesiemy. I w takim rozkojarzeniu zapomniała zupełnie,
        za co jej płacą.
        • blazejjewska Re: nie choruj, omijaj szpitale 06.02.08, 17:11
          czysty_harry napisał:

          > Tak, słyszałem o tych przypadkach mordowania personelu. No i złodziejstwo wśród
          > pacjentów jest przerażające. Idzie człowiek na dyżur i nie wie czy wróci.
          Prawda, masz racje. Kilku nie wrocilo.



          Prawi
          > e
          > Afganistan. Pani doktor miała zresztą taki głupawy wyraz twarzy, jakby obawiała
          > się, że jej telewizor wyniesiemy. I w takim rozkojarzeniu zapomniała zupełnie,
          > za co jej płacą.

          Placa jej za dyzur (sprawdz co ma robic lekarz na dyzurze) a nie za udzielanie
          informacji o kazdym z 60 pacjentow. Jest tylko lekarzem dyzurnym a nie lekarzem
          prowadzacym chorego. To zasadnicza roznica.
          • czysty_harry Re: nie choruj, omijaj szpitale 06.02.08, 17:20
            Ja nie chciałem informacji o 60 pacjentach, tylko o jednym. Poza tym
            poinformowano nas telefonicznie, że informacji udziela lekarz dyżurny. No ale
            pani doktor była ponad to. Ponad wszystko zresztą. Lekarz prowadzący udzielił mi
            informacji następnego dnia, że stan pacjenta jest ciężki. Ze zdumieniem
            usłyszała, że on chodzi, mówi itd.
            Pewnie też zajmowała się pilnowaniem telewizora, a nie pracą.
            • Gość: gość Re: nie choruj, omijaj szpitale IP: *.dip.t-dialin.net 06.02.08, 19:31
              A pomachałeś pani doktor kopertą przed oczami? Bo jeśli nie, to nie ma się czego
              dziwić. Wypróbuj drugim razem, zobaczysz jak szybko odzyska pamięć ;)
              • Gość: hektor Re: nie choruj, omijaj szpitale IP: *.gorzow.mm.pl 06.02.08, 20:12
                Kopertą się nie macha, bo możesz sobie zwichnąć rękę albo zmachasz sie i nikt ci
                nie pomoże.Poza tym niektórzy ludzie do wachlowania używają różnych rzeczy -
                jedni marynarkę inni wentylator!
                kopertę się wręcza w dyskretny sposób! - chyba, że włożyłeś tam telewizor?!
                Sprzedam wam subtelny i bardzo wyrafinowany sposób na lekarza.
                Wkładasz maskę Zorro, ściągasz buty(swoje) i przeciskając się niczym piskorz
                suniesz wzdłoz ściany do dyżurnego lekarza,tam pod drzwiami dyskretnie skrobiesz
                paznokciem po blacie drzwi - pamiętaj ani wolno,ani szybko - w razie ruchu na
                korytarzy naciągasz spodnie na twarz i w ten sposób zapewniasz sobie dyskrecje i
                anonimowość - spodnie muszą być elastyczne a na nogach nie można mieć tatuażu.
                jeśli to nie pomoże to spróbuj poczekać na lekarza po jego dyżurze i pomóż jemu
                zapakować torby i reklamówki do samochodu- to świetna okazja do nawiązania
                kontaktu i zawarcia znajomości.- wielu z medyków nie ma siły dźwigać tego
                dziadostwa do samochodu.
                Salowa
                Skoro najlepiej poinformowana osobą na oddziale jest salowa -to już wiesz kogo
                zapytać o stan zdrowia swoich bliskich.
                Lekarzą się nie przeszkadza w czasie dyżurów ponieważ nie po to studiowali kupę
                lat, by odpowiadać na jakieś pytania byle komu. oni są na dyżurze bardzo zajęci
                np:konsultowaniem swoich prywatnych pacjentów i upychaniem reklamówek jako formy
                wdzięczności od tych którym się udało przeżyć.
                Proszę się nie obruszać proszę pani dohtur.
                Bo jak juz to pani napisala punkt widzenia zależy .......
                • blazejjewska Re: nie choruj, omijaj szpitale 06.02.08, 20:51
                  Czy Ty naprawde uwazasz, ze lekarz na dyzurze ma znac stan zdrowia kazdego z 60
                  pacjentow? Zna, ale tylko te najciezsze przypadki. Czy wiesz, ze kazdy uwaza jak
                  Ty, ze pyta tylko o 1 konkretna osobe? czy wiesz, ze lekarze dyzurni czesto sa z
                  poza szpitala? Nic nie wiesz, bo Cie to nie obchodzi.
                  Ech, szkoda gadac.
                  • Gość: gosc Re: nie choruj, omijaj szpitale IP: *.dip.t-dialin.net 06.02.08, 21:09
                    Ale karty zdrowia, każdy pacjent założone ma? Tak?
                    To informacji z tych kart też lekarz przeczytać nie umie?


                    P.S. O ile w takich kartach coś lekarz zanotował poza imieniem i nazwiskiem
                    pacjenta naturalnie ;DD
                    • Gość: www Re: nie choruj, omijaj szpitale IP: *.eranet.pl 06.02.08, 22:00
                      Dobrze ,że nie masz rodziny leżącej na Oddziale Chirurgii na Dekerta,Tam udzielają informacji .,o jednym chorym, wszyscy lekarze ale każda ,informacja jest inna a docent-kierownik to pojęcia nie ma o chorych.Uczy się operować razem z lekarzem z SOR-u.Zrobią wielką karierę u dyrektorki szpitala.A właściwie dlaczego musiał opuścić klinikę w Szczecinie 6 czy 8 lat temu?,.Ale za to ma wiedzę o szpitalach ościennych bo pracował prawie we wszystkich tylko ,że krótko.Pozdrawiam.
                    • Gość: hektor Re: nie choruj, omijaj szpitale IP: *.gorzow.mm.pl 06.02.08, 22:08
                      Całkiem serio!
                      łezka kręci się w oku, gdy przypomnę sobie postawę lekarza - jednego ze szpitali
                      w regionie.Otóż w chwili rodzinnej tragedii, kiedy choroba nowotworowa
                      zaatakowała i zmusiła do położenia męża znajomej w szpitalu.Przerażona całą
                      sytuacją kobieta, gotowa była zapłacić każde pieniądze temu, który potrafi pomóc
                      i ulżyć w chorobie - jakież było jej zdumienie, gdy lekarz nie przyjął
                      kopertę.Kobieta postanowiła szukać dojścia do lekarza po przez znajomych i o
                      dziwo nie znalazła nikogo, kto by stwierdził, że ten lekarz przyjął cokolwiek od
                      kogokolwiek i kiedykolwiek.Owego lekarza niestety nie ma już wśród nas - pewnie
                      niczym anioł patrzy na nas z góry - ponieważ jak dobry aniołem opiekował się
                      potrzebującymi za życia, tu na ziemi.
                      Polecam pani dohtur gorzowskich kardiologów (biznesmenów) jako anty wzór lekarza
                      - dla pieniędzy opuścili chorych i szpital,tym samym spowodowali długie kolejki
                      - ale w swoich prywatnych gabinetach.
                      Czy godna i odpowiedzialna postawa jednego lekarza może obronić nikczemne i
                      ohydne zachowania innych lekarzy???!
                      Szkoda gadać!
                      • czarna.pan_tera Re: nie choruj, omijaj szpitale 07.02.08, 11:13
                        Gość portalu: hektor napisał(a):

                        >
                        > Polecam pani dohtur gorzowskich kardiologów (biznesmenów) jako anty wzór lekarz
                        > a
                        > - dla pieniędzy opuścili chorych i szpital,tym samym spowodowali długie kolejk
                        > i
                        > - ale w swoich prywatnych gabinetach.
                        > Czy godna i odpowiedzialna postawa jednego lekarza może obronić nikczemne i
                        > ohydne zachowania innych lekarzy???!
                        > Szkoda gadać!

                        A mnie robi sie niedobrze jak czytam posty osob, ktore chca by lekarze pracowali
                        w szpitalu za grosze, przepraszam pensje. W tym kraju kazdy niezadowolony ze
                        swoich zarobkow ma prawo zwolnic sie i odejsc czy strajkowac. A w gabinecie
                        prywatnym jak dobrze zauwazyles przyjmuja za pieniadze. Wiec w czym problem? Sam
                        lepiej pracuj charytatywnie, ciekawe jak dlugo wytrzymasz?
                        • czysty_harry Re: nie choruj, omijaj szpitale 07.02.08, 12:39
                          czarna.pan_tera napisała:

                          A mnie robi sie niedobrze jak czytam posty osob, ktore chca by lekarze pracowali
                          w szpitalu za grosze, przepraszam pensje. W tym kraju kazdy niezadowolony ze
                          swoich zarobkow ma prawo zwolnic sie i odejsc czy strajkowac. A w gabinecie
                          prywatnym jak dobrze zauwazyles przyjmuja za pieniadze. Wiec w czym problem? Sam
                          lepiej pracuj charytatywnie, ciekawe jak dlugo wytrzymasz?

                          Problem jest w tym, że jeśli się gdzieś pracuje (nawet za małe pieniądze), to
                          należy swoją pracę wykonywać dobrze. Ci co chcą powinni się zwolnić i byłoby po
                          problemie.
                          Mała pensja nie usprawiedliwia nieróbstwa, chamstwa i braku kompetencji. W tym
                          szpitalu źle opłacana salowa potrafiła zachować się grzecznie.
                          • czarna.pan_tera Re: nie choruj, omijaj szpitale 07.02.08, 12:44
                            Nie wiem czy przeczytales post na ktory odpisywalam. Ale chyba nie. Przeczytaj.
                            • czysty_harry Re: nie choruj, omijaj szpitale 07.02.08, 12:49
                              Przeczytałem Twój i słowa nie zmienię.
                          • Gość: gość Re: nie choruj, omijaj szpitale IP: *.dip.t-dialin.net 07.02.08, 12:48
                            "Mała pensja nie usprawiedliwia nieróbstwa, chamstwa i braku kompetencji. W tym
                            > szpitalu źle opłacana salowa potrafiła zachować się grzecznie."

                            Wielu pracowników czy to szpitala, czy sklepu, czy innych instytucji w Polsce
                            zapomina, że to nie pacjent i nie klient ponosi odpowiedzialność za ich niskie
                            wypłaty, zły humor szefa lub nieprzyjemną atmosferę w pracy. Więc dlaczego to
                            pacjentowi (klientowi) najbardziej sie obrywa? Dlaczego lekarze wyładowują swój
                            gniew na chorych?
                            • Gość: Mały Re: nie choruj, omijaj szpitale IP: *.net.fone.pl 08.02.08, 05:06
                              Taka jest natura człowieka. Za złe warunki pracy, małe zarobki i tym podobne
                              pracownik w pierwszej kolejności wyżywa się na kliencie.

                              Teoretycznie powinno przełożyć się to na popularność firmy , a tym samym na
                              dochody pracodawcy. Pracodawca albo zwalnia pracownika ( jeżeli jest w
                              komfortowej sytuacji posiadania innych kandydatów), albo poprawia warunki
                              pracy/płacy. Ale tak jest tylko w warunkach gospodarki wolnorynkowej.
                        • e_werty Re: nie choruj, omijaj szpitale 07.02.08, 18:12

                          "A mnie robi sie niedobrze jak czytam..."

                          ... to idź do lekarza - bibliofilia jest wyleczlna...
                  • czysty_harry Omijaj neurologię 06.02.08, 21:31
                    No więc podsumujmy: lekarka dyżurna nie wie lub nie umie udzielić informacji,
                    chociaż była z tego szpitala. Ale potrafiła lekceważyć, być naburmuszoną,
                    zaspaną i obrażoną na świat cały. Lekarka prowadząca podawała informacje o kimś
                    innym, ale chociaż była miła.
                    No i kolejny kwiatek: ów pacjent brał leki, które kazano mu zabrać z domu i
                    dodatkowo drugą porcję gratis od szpitala, bo nikt nie raczył mu powiedzieć, że
                    tak nie wolno robić. Tak naprawdę to mało kto go o coś pytał. Bałagan totalny.
                    Pielęgniarki niezorientowane (ale były tyko 3 na oddziale), lekarze
                    niekompetentni i nieuprzejmi. I jeszcze jedno pytanie: czy podejrzenie o
                    rozległy udar to stan odpowiednio ciężki, żeby lekarka dyżurna łaskawie się nim
                    zainteresowała?
                    • Gość: hektor Re: Omijaj neurologię - czarna pantera IP: *.gorzow.mm.pl 07.02.08, 17:41
                      Czarna pantera - to przedstawicielka młodego pokolenia lekarzy w naszym biednym
                      kraju.Koleżanki i koledzy jej pokroju przestali traktować prace w szpitalu jako
                      służbę i powołanie są zdeterminowani by walczyć o większe pieniądze nawet za
                      cenę zagrożenia życia i zdrowia pacjenta.Rozróżniają swoisty podział pracy, na
                      prace z łaski, czyli w szpitalu i prace biznesową prywatnie - jako właściwą i
                      godną.
                      Nastąpił zupełny zanik zrozumienia i empatii dla cierpiącego człowieka.
                      Materializm moja droga i tylko materializm to zła droga!
                      • czarna.pan_tera Re: Omijaj neurologię - hektor 07.02.08, 23:00
                        Gość portalu: hektor napisał(a):

                        > Czarna pantera - to przedstawicielka młodego pokolenia lekarzy w naszym biednym
                        > kraju.Koleżanki i koledzy jej pokroju przestali traktować prace w szpitalu jako
                        > służbę i powołanie są zdeterminowani by walczyć o większe pieniądze nawet za
                        > cenę zagrożenia życia i zdrowia pacjenta.Rozróżniają swoisty podział pracy, na
                        > prace z łaski, czyli w szpitalu i prace biznesową prywatnie - jako właściwą i
                        > godną.
                        > Nastąpił zupełny zanik zrozumienia i empatii dla cierpiącego człowieka.
                        > Materializm moja droga i tylko materializm to zła droga!

                        Proponuje wnikliwa analize mojej wypowiedzi. Zal czasu i atlasu na Ciebie.
                        • czysty_harry Re: Omijaj neurologię - hektor 07.02.08, 23:11
                          Nie ma co się obrażać. Z faktami trudno się dyskutuje. Przedstawiłem sytuację na
                          jednym z oddziałów i polemika z tym jest trudna. Zachowanie lekarki dyżurnej
                          było skandaliczne. Bałagan też nie miał równych sobie. I to nie jest zależne od
                          pieniędzy, ale od kultury osobistej i kompetencji. Jeśli jesteś przedstawicielką
                          tej szlachetnej profesji, to pamiętaj, że stoi przed tobą nie pacjent z rodziną,
                          ale ludzie, którzy oczekują nie tylko pomocy, ale także poczucia, że są
                          podmiotem działań medycznych.
                          Amen :)
            • e_werty Re: nie choruj, omijaj szpitale 07.02.08, 18:01

              "...Ze zdumieniem usłyszała, że on chodzi, mówi..."

              ... w tłumie 60 pacjentow można nie zauwazyć...
              • Gość: gość Re: nie choruj, omijaj szpitale IP: *.dip.t-dialin.net 07.02.08, 18:33
                Tak tak to prawie jak love parade ;)
                • Gość: Mały Re: nie choruj, omijaj szpitale IP: *.net.fone.pl 08.02.08, 05:20
                  Nie pierwsza i nie ostatnia to dyskusja na temat lekarzy w wykonaniu Pana
                  Czystego_Harego/Hektora :)

                  Trolling jest powszechnie potępiany, ale bez trollingu forum było by martwe :)

                  Wesoło jest poczytać Hektora/Czystego_Harego, kiedy nagle zaczyna być płodny w
                  niektórych tematach... oczywiście w przerwach między hospitalizacjami :)

                  • calama Re: nie choruj, omijaj szpitale 08.02.08, 07:29
                    Gość portalu: Mały napisał(a):

                    > Wesoło jest poczytać Hektora/Czystego_Harego, kiedy nagle zaczyna
                    być płodny w
                    > niektórych tematach... oczywiście w przerwach między
                    hospitalizacjami :)
                    >

                    uwierz mi, że nie jest wesoło, gdy się jest w szpitalu.
                  • czysty_harry Re: nie choruj, omijaj szpitale 08.02.08, 08:04
                    Gość portalu: Mały napisał(a):

                    > Nie pierwsza i nie ostatnia to dyskusja na temat lekarzy w wykonaniu Pana
                    > Czystego_Harego/Hektora :)

                    > Wesoło jest poczytać Hektora/Czystego_Harego, kiedy nagle zaczyna być płodny w
                    niektórych tematach... oczywiście w przerwach między hospitalizacjami :)
                    >
                    Ja na szczęście zdrowy jestem i unikam szpitali, jak ognia. To co napisałem
                    wcale wesołe nie jest. A twoja uwaga, to nic innego, jak kolejny niewydarzone
                    argumentum ad personam, przy pomocy którego próbujesz zatrzeć istotę
                    zagadnienia: w tym konkretnym przypadku było parę osób wykazało się, delikatnie
                    mówiąc, nieodpowiedzialnością.
                    Amen
    • calama profesjonaliści w każdym calu... 08.02.08, 09:08
      wiadomosci.onet.pl/1688038,11,item.html
      • Gość: hektor Re: profesjonaliści w każdym calu... IP: *.gorzow.mm.pl 08.02.08, 16:47
        Calama! - oj podpadłaś "małemu" tym linkiem.
        Materiał jest tendencyjny i złośliwy - na pewno pisany przez Hektora i Czystego..
        Takie są fakty, pisane niestety każdego dnia - ale przez życie!
        • Gość: pacjent Re: profesjonaliści w każdym calu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 21:17
          ale jest nadzieja, bo po pobycie na tragicznej neruologii leczenie
          kontynuuje się na rehabilitacji. A tam to jest dosłownie niebo!
          CZysto, kolorowo, opieka pielęgniarska (bo nie ma tam popołudniu
          lekarza)na wysokim poziomie (te dziewczyny to Anioły!) każdego
          pacjenta znają i to nie tylko z widzenia. Rehabilitanci i
          fizykoterapeuci pięknie się sprawują.
        • calama Re: profesjonaliści w każdym calu... 09.02.08, 00:29
          Gość portalu: hektor napisał(a):

          > Calama! - oj podpadłaś "małemu" tym linkiem.
          > Materiał jest tendencyjny i złośliwy - na pewno pisany przez
          Hektora i Czystego
          > ..
          > Takie są fakty, pisane niestety każdego dnia - ale przez życie!
          :)
          akurat bywałam w szpitalach... zupełnie niepotrzebnie...
          jeden jest godny polecenia - szok bierze, że w dzisiejszych czasach
          takie podejście do pacjenta mjaą - szpital w Skwierzynie.
          Lekarze wieczorami przychodzili porozmawiać jak chorzy się cuzją i
          omawiali problemy... szok!
          A przeszłam przez Dekerta (wrogom nie życzę), Poznań i Police...
          w tym ostatnim omal sie nie pzrekręciłam po operacji...
          sama na sali, miałam poważne problemy z oddechem
          gdyby nie brat, który przyszedł i zrobił raban to nie wiem, czy bym
          pisała dzisiaj..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka