Dodaj do ulubionych

Koszykarki jeżdżą MZK

10.06.09, 15:11
Zamysł dobry, ale szanse na powodzenie akcji znikome. Jeżdżenie autobusami niestety ani przyjemne ani tanie nie jest. A sieć tramwai w Gorzowie ciągle za mała. A patrząc na przykłady zachodnich miast to właśnie komunikacja oparta na tramwajach i pociągach podmiejskich jest w stanie zastąpić samochody. Niestety autobusy nie.
Obserwuj wątek
    • Gość: radmar2 Koszykarki jeżdżą MZK IP: *.gorzow.mm.pl 11.06.09, 12:03
      Zamiast takich durnych nic nie wnoszących akcji, to należy zmienić
      koncepcję funkcjonowania MZK, a przede wszystkim obecnego dyrektora.

      1) przykład linii 123, która omijała 3/4 osiedla Staszica i została
      zlikwidowana pokazuje, że ten człowiek nic pozytywnego nie potrafi
      zrobić. Ta linia była potrzebna, tylko dlaczego na os. Staszica
      miała TYLKO jeden przystanek i to na pętli? Czy pan dyrektor uważa,
      że komuś będzie się chciało iść 500 m. np. z ulicy Staffa, czy z
      wieżowców przy Matejki? Dlaczego ten autobus podobnie jak 105 nie
      objeżdżał całego osiedla? Panu dyrektorowi wyobraźni zabrakło?

      2) Ceny biletów - jest strasznie drogo, co należy zrobić? Odpowiedź
      jest prosta zróżnicować ceny biletów. Powinny powstać bilety ważne
      np. 15 minut za np. 1 - 1,20 zł i ważne powyżej 15 minut (np. 60
      minut) w obecnej cenie. Bo narazie to sytuacja wygląda tak, że gdy
      mam zapłacić 2 zł, za bilet z pod Pegaza do TESCO, czy MEDIAMARKT to
      wolę przejść się tam pieszo. Natomiast jeśli 2 osoby jadą gdzieś z
      przesiadką (koszt 8,40 zł), to taniej i szybciej jest pojechać
      taksówką.

      3) Może niech radni spróbują się dostać z udziałem gorzowskiego MZK
      z osiedla Słonecznego na os. Staszica, z osiedla Staszica na os.
      Piaski, czy z osiedla Piaski na osiedle Górczyn to zobaczą, że
      wielokrotnie taniej i szybciej można pokonać te odcinki pieszo niż
      za pomocą gorzowskiego MZK.

      4) Jeżdżące stadami autobusy, to coś co wywołuje wściekłość
      pasażerów. Najbardziej to jest widoczne w dni wolne, gdy np.
      spod "Łaźni", w ciągu 10 minut odjeżdżają w kierunku os. Staszica
      4 autobusy, a później przez 25 minut nie jedzie nic. Może czas już
      pomyśleć o centrach przesiadkowych w centrum Gorzowa i w godzinach
      pozaszczytowych oraz w dni wolne transport organizować w ten sposób,
      że linie kończą swój bieg w centrum, skąd można pojechać w inną
      część miasta. Podejmując te działania można by było zorganizować
      transport w ten sposób, że z każdego osiedla można dojechać do
      centrum co 10 minut i kolejnym autobusem kursującym z taką
      częstotliwością pojechać dalej. Tylko najpierw coś z biletami trzeba
      zrobić.

      5) autobus 113, wyjeżdżający w dni nauki szkolnej o godz. 7.25 jest
      nabity do granic możliwości. Przydał by się dodatkowy kurs jadący
      tylko do ronda na skrzyżowaniu ul. Pomorskiej z Podmiejską, który by
      rozwoził młodzież po szkołach. Ale co tam, "lepiej" zrobić akcję
      reklamową z koszykarkami.....
      • Gość: Żanna Re: Koszykarki jeżdżą MZK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.09, 12:12
        ostatnia moja przejażdżka w tramwaju: żeby usłyszeć swój głos i
        interlokutora trzeba było wrzeszczeć, tak straszny hałas. a
        brud "tapicerki": strach siadać! ;-)
        • Gość: radmar2 Re: Koszykarki jeżdżą MZK IP: *.gorzow.mm.pl 11.06.09, 13:35
          Gość portalu: Żanna napisał(a):

          > ostatnia moja przejażdżka w tramwaju: żeby usłyszeć swój głos i
          > interlokutora trzeba było wrzeszczeć, tak straszny hałas. a
          > brud "tapicerki": strach siadać! ;-)

          No niestety tramwaje to siedlisko menelstwa i chuligaństwa. Co
          ciekawe jeżdżę i jednym i drugim środkiem transportu i o ile w
          autobusach mam sprawdzany bilet kilka razy w miesiącu o tyle w
          tramwaju nie miałem okazji spotkać kontrolera chyba nigdy. Menela
          śmierdzącego na pół tramwaju, czy też młodzież palącą papierosy na
          końcu tramwaju, spotykam za to całkiem często. Co ciekawe MZK
          wprowadzające monitoring w autobusach o tramwajach jakby całkiem
          zapomniało.

          Tapicerka to osobny problem, nie raz w ciepłe dni ma się wrażenie,
          że zwyczajnie się ona lepi. Ale co tam wszak ani radni,
          ani "prezio" Gorzowa, ani też dyrektor MZK z publicznych środków
          transportu nie korzystają. Ale może właśnie chociaż dyrektor w
          ramach obowiązków służbowych powinien się od czasu do czasu z "tego
          czegoś", czego usługi świadczy czasami skorzystać.
          • e_werty Re: Koszykarki jeżdżą MZK 11.06.09, 20:45
            dyrektor w ramach obowiązków służbowych powinien się od czasu do
            czasu z "tego czegoś", czego usługi świadczy czasami skorzystać.


            ... policjant kogos skopac i dać sie aresztować... sedzia i
            prokurator powinni cos zmalwersowac... chirurg amputowac sobie np.
            ucho i wreczyc sobie łapówke...
        • e_werty Re: Koszykarki jeżdżą MZK 11.06.09, 20:42

          trzeba było wrzeszczeć, tak straszny hałas

          ... hmmm chyba normalne zjawisko? Jak wrzeszczysz to masz hałas!


          P.S.
          No i tramwajem jedziesz nie po to by wrzeszczeć! Chyba ze ci ktos na
          odcisk nadepnął!
          • Gość: Żanna korekta: koszykarki jeżdżą na tyłach MZK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.09, 21:23
            werty: No i tramwajem jedziesz nie po to by wrzeszczeć...

            przejażdżka gorzowskim tramwajem, żeby wykrzyczeć (co tam kto chce),
            zamiast chodzenia pod most kolejowy, dobre ;-)

      • surma_bojowa Re: Koszykarki jeżdżą MZK 11.06.09, 12:32
        Gość portalu: radmar2 napisał(a):
        > Zamiast takich durnych nic nie wnoszących akcji, to należy zmienić
        > koncepcję funkcjonowania MZK, a przede wszystkim obecnego dyrektora.

        Się podpisuję. Od dawna wiadomo, że to byt społeczny (w tym przypadku ceny
        biletów w relacji do kosztów przejazdu samochodem, plan połączeń, jakość taboru
        itd) określa społeczną świadomość (tu: wybór środków lokomocji), a nie
        odwrotnie. Akcja reklamowa najprawdopodobniej nic nie zmieni, jeśli chodzi o
        codzienne decyzje komunikacyjne Gorzowian i jedyny z niej pożytek - to zasilenie
        kasy klubu sportowego. No, ale to można było załatwić prościej, bezpośrednio
        dotując AZS PWSZ.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka