danny_boy 19.06.09, 20:31 A gdzie w końcu można obejrzeć koncepcję studentki z Poznania sprzed kilku lat? Praca dyplomowa, która ponoć była zachwycająca i nie wiadomo czemu skrzętnie ukrywana przed okiem mieszkańców. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: vendettav Donikąd - pejoratywna nazwa? dla idiotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 21:49 Dla mnie to raczej nazwa tajemnicza, magiczna. Skończcie na siłę zmieniać tą nazwę. To mieszkańcy ją stworzyli i powinna zostać. Żaden dziennikarz, czy architekt nie powinien jej zmieniać, tylko koncepcję dopasować do nazwy. Odpowiedz Link Zgłoś
thebird1 Re: Donikąd - pejoratywna nazwa? dla idiotów 19.06.09, 21:56 O krzyżu na szczycie tym razem cichutko. Postawi sie "tylnymi drzwiami" doda oswietlenie i będzie pięknie i nielegalnie tzn. normalnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bart Re: Donikąd - pejoratywna nazwa? dla idiotów IP: *.md4.pl 19.06.09, 22:35 i oby na makiecie sie skonczylo bo to nawet projektem sie nie da nazwac a sierakowskiego przez male m, taki architekt jak z koziej du...y trabka wystarczy spojrzec na to miasto brzydkie jak kupa wielblada ale co tam gorzowska mafia bawi sie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Donikąd - pejoratywna nazwa? dla idiotów IP: *.dip.t-dialin.net 19.06.09, 23:11 vendettav napisał: > Dla mnie to raczej nazwa tajemnicza, magiczna. Skończcie na siłę > zmieniać tą nazwę. To mieszkańcy ją stworzyli i powinna zostać. > Żaden dziennikarz, czy architekt nie powinien jej zmieniać, tylko > koncepcję dopasować do nazwy. masz rację... nie nazwa jesz brzydka, tylko schody. "Nie ma jednak nic gorszego niż pozostawienie przy tym fragmencie miasta określenia "donikąd". Ze względów prestiżowych i emocjonalnych. Coś, co prowadzi donikąd, jest bez wartości. Chcieliśmy dla schodów znaleźć ideę tak mocną, że przez następne dziesięciolecia będą się kojarzyć z czymś konkretnym - mówi Sierakowski." gdyby sierakowski zobaczył krzywą wierzę w pizie, to by natychmiast kazał wyprostować, bo nie ma nic gorszego niż pozostawienie przy tym fragmencie miasta określenia "krzywa". ze względów prestiżowych i emocjonalnych. coś, co jest krzywe, jest bez wartości. i.t.d. :) Odpowiedz Link Zgłoś
budrys77 Re: Donikąd - pejoratywna nazwa? dla idiotów 19.06.09, 23:32 Kolejna makieta. Kolejna koncepcja. Zieeeewwwwwwwww. A na marginesie - zniknęła gdzieś droga dla samochodów:) Kolejny bubel wizualny na miarę "wieży światła" która okazała się Makabryłą roku, a de facto bezużytecznym bublem? Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Donikąd - pejoratywna nazwa? dla idiotów 19.06.09, 23:34 > Dla mnie to raczej nazwa tajemnicza, magiczna. Skończcie na siłę > zmieniać tą nazwę. Nie wiem, co magicznego w nazwie i schodach, chyba jedynie przyzwyczajenie, ze "tak jest od zawsze" - tylko czemu w takim razie Gorzow wyremontowal dworzec PKP, skoro obskurny byl "od zawsze"? Jako osiedleniec od paru lat w Gorzowie, oceniam te schody jako relikt nieudolnego systemu, systemu betonu i niedorobek, i zmarnowanych okazji. I szkoda tak pieknego terenu, z niezlym widokiem na miasto zeby go schowac za bryla betonu... > Żaden dziennikarz, czy architekt nie powinien jej zmieniać, tylko > koncepcję dopasować do nazwy. Jedyna koncepcja pasujaca do nazwy, to rozlatujace sie schody, symbol degradacji, nieudolnosci, niekompetencji... ciekawe, niektorzy uwazaja ze taki wlasnie jest Gorzow, wiec moze zmiana Schodow wplynie na ich myslenie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vendettav Re: Donikąd - pejoratywna nazwa? dla idiotów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.09, 08:45 To widać, że jesteś przyjezdny, więc nie wiesz o czym piszesz. Czym innym jest remont dworca, a nawet schodów, a czym innym jest zmienianie na siłę nazwy schodów. Jeżeli już o dworcu piszesz, to raczej tak jakby chcieli zmienić nazwę dworzec PKP na dworzec międzynarodowy. Tylko po co? Myśl jak piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Donikąd - pejoratywna nazwa? dla idiotów 20.06.09, 16:22 > To widać, że jesteś przyjezdny, więc nie wiesz o czym piszesz. > Czym innym jest remont dworca, a nawet schodów, a czym innym jest > zmienianie na siłę nazwy schodów. Widzisz, ja wiem o czym pisze, ale nie jestem spaczony stereotypami: bo tak zawsze bylo... bo tak myslac, to dalej bys stal w kilometrowej kolejce, a zanim bys doszedl do kasy, zostalby tylko ocet... i nie zmieniajmy tego, bo tak zawsze bylo? A nie, przepraszam, sklepow by nie bylo, nosilbys dzika na wlasnych plecach albo wcinal korzonki, bo "tak zawsze bylo", wiec po co bylo wymyslac elektrycznosc, itp.? > Jeżeli już o dworcu piszesz, to > raczej tak jakby chcieli zmienić nazwę dworzec PKP na dworzec > międzynarodowy. Sorry, aluzju nie ponial... > Myśl jak piszesz. Ty tez, bo widze, ze ty pomyslales ostatnio 10 lat temu, a teraz to tylko sluchasz, co ci sie w wyniku tego myslenia zapisalo ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vendettav Re: Donikąd - pejoratywna nazwa? dla idiotów IP: *.gorzow.mm.pl 21.06.09, 16:30 gdybym był spaczony stereotypami, to w latach 80 nie działałbym w podziemnym Ruchu Młodzieży Niezależnej i wierzyłbym, że PRL jest wieczny w aluzji chodzi o to, że nie w tym rzecz, by zmieniać nazwy, tylko rzeczywistość (np. schody, dworzec) co do myślenia... no właśnie, aluzja była prościutka... Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Donikąd - pejoratywna nazwa? dla idiotów 21.06.09, 17:06 > w aluzji chodzi o to, że nie w tym rzecz, by zmieniać nazwy, tylko > rzeczywistość (np. schody, dworzec) > co do myślenia... no właśnie, aluzja była prościutka... Z tego co zauwazylem, od pewnego czasu probuje sie zmienic nie tylko nazwe, ale i miejsce? Bo sama zmiana nazwy symbolu nic nie da, te schody istniejac na zawsze pozostana symbolem nieudolnosci gorzowskich wladz... Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: Donikąd - pejoratywna nazwa? dla idiotów 21.06.09, 19:20 te schody istniejac na zawsze pozostana... ... nie istniejąc równiez beda Schodami do Nikąd! nic tego nie zmieni... Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Donikąd - pejoratywna nazwa? dla idiotów 21.06.09, 20:01 > ... nie istniejąc równiez beda Schodami do Nikąd! nic tego Po pierwsze, po zburzeniu przestana byc Schodami, ale wtedy faktycznie nie beda prowadzily do nikad ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Schody Donikąd poprowadzą dokądś. Gdzie? 19.06.09, 23:37 > A gdzie w końcu można obejrzeć koncepcję studentki z Poznania > sprzed kilku lat? No cos ty, sugerujesz, ze bylo cos lepszego niz pomysl Sierakowskich? Toc gustu nie masz, bez ich znaczka wszystko jest ohydne, a juz wiadomo kto wygral, i gdzie tam jakies prace konkursowe, dyplomowe, itp... Tylko mnie jedno zastanawia... czy na tej makiecie, to panstwo Sierakowcy nie przesadzili troche z rozmachem, i czy to sie wszystko na tej gorce zmiesci... no, chyba ze to ma byc w rozmiarze azjatyckim, taka dzielnica chinska ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Durne pytamir!!! IP: 139.142.19.* 20.06.09, 07:13 Hey, Baranski, Nie spodziewam sie wiele od ciebie, ale na milosc zab w blocie... Jesli schody prowadza "do nikad, sieroto , to znaczy zer propweadza do....NIKLKAD!!!! Nie mozna zadnego celu oznaczyc jasniej niz " nic"...albo "nigdzie" "NIC"!!! Jezusku kochany, co za sierote ma Gazeta na etcie.... :):):):) PS.Pisalem juz, Baran!-ski), ze celem scho0dow (to na "gorze" gdybys nie wiedzial) musi byc miejsce koniecznie nazwane albo "NIC" alno 'Nigdzie"... Gramatyka nie musi miec ( i nie opowinna) nic wspoolnego... :):):) Nam za dyskusje nad idiotycznymi wypocinami pisaqrczykow Gazety powinni placic!!! duzo! Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Durne pytamir!!! 20.06.09, 16:26 > Jesli schody prowadza "do nikad, sieroto , to znaczy zer > propweadza do....NIKLKAD!!!! Bernard, ja tez bym sie po twojej znajomosci nie spodziewal zbyt duzo, ale trzy podstawowe czasy to bys sie nauczyl rozrozniac... prowadza DO NIKAD, ale kiedys zaprowadza do... no wlasnie, gdzie? Moze KIEDYS, W PRZYSZLOSCI zaprowadza "dokads"? (sorry, jak z bledem, bernard sie moze mylic, to ja tez ;) > Jezusku kochany, co za sierote ma Gazeta na etcie.... Chociaz czas przyszly zna, to i tak lepiej od ciebie ;) > nie wiedzial) musi byc miejsce koniecznie nazwane albo "NIC" > alno 'Nigdzie"... No tak, ale nie ma takiego miejsca jak nigdzie, ani nic, co byloby niczym (bo nawet proznia idealna nie istnieje), wiec JAK JUZ SIE MAMY CZEPIAC, to nazwa jest niepoprawna jezykowo ;) > Nam za dyskusje nad idiotycznymi wypocinami pisaqrczykow Gazety > powinni placic!!! > duzo! Dobrze, a kto nam (forumowiczom, na redaktora GW sie nie lapie ;) zaplaci za czytanie i odpisywanie na jeszcze bardziej idiotyczne zarzuty? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Durne pytamir!!! 20.06.09, 16:27 PS. Bernard, brawo chociaz za samokrytyke w tresci pytania, ale kolejna niescislosc: zdaje sie, ze zapomniales umiescic pytania w tresci postu, wiec moze trzeba bylo zmienic na: durna wypowiedz, czy cos takiego? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: Durne pytamir!!! IP: 139.142.19.* 21.06.09, 05:44 Hey zetkaf, Komus sie ta nazwa "do nikad" nie podoba i koniecznie chce to "nigdzie" zastapic jakims durnym celem... "Do nikad" jest prawie...genialne... Okresla cel nie okreslajac go wcale.. Ktos cie zazpyta: "gdzie byles"?? Odpowiesz: "nigdzie"... I ten ktos dokladnie bedzie wiedzzial... Gdzie idziesz zetkaf??? Do nikad... Trudno bedzie o bardziej precyyjna odpowiedz... he he e To tylko w Gorzzowie ""do nikad" znaczy...Diladnie gdzies... I jakis Baran-ski w tym miesza... Niech idzie po kawe dla kolegow albo psa na spacer wyprowadi...Tylko bron Panie Boze niech nie pisze o Gorzowie.. :):):):):):) Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Durne pytamir!!! 21.06.09, 16:03 > Ktos cie zazpyta: "gdzie byles"?? > Odpowiesz: "nigdzie"... Co jest nieprawda, bo musialoby cie nie byc... > Gdzie idziesz zetkaf??? > Do nikad... Znaczy, ze nie zmierzam w zadnym konkretnym kierunku, nie jesc to chodzenie jako srodek przemieszczania sie, a srodek np. rozrywki, jesli chodzi o jego celowosc... Ale schody zawsze prowadza "dokads", i nawet jesli jest to jakies totalnie nieznaczace miejsce, to zawsze jest to jakies "gdzies", a nie "nigdzie"... > Trudno bedzie o bardziej precyyjna odpowiedz... No wlasnie w kwestiach precyzyjnosci, to one ani precyzyjne, ani dokladne ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: Durne pytamir!!! IP: 139.142.19.* 21.06.09, 18:47 Hey zetkaf, Brak ci chorej wyobrazni i dzikiego poczucia humoru - podstawowych skladnikow z receptury "gorzowiak po gorzowsku..." Ty starasz sie byc "normalny"... Powodenia.. he he he he :):):):):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Schody Donikąd poprowadzą dokądś. Gdzie? IP: *.dip.t-dialin.net 20.06.09, 08:02 danny_boy napisał: > A gdzie w końcu można obejrzeć koncepcję > studentki z Poznania sprzed kilku lat? teraz już nie warto oglądać. "trzy dominanty" - była to wówczas jakaś propozycja, która się prezydentowi podobała, ale to nie był dobry kierunek. budynek (potrójna dominanta) całkowicie dominował nad tym pięknym zielonym stokiem. teraz jesteśmy wiele dalej. obecna propozycja jest lepszym "zaczynem". można do tego dodać - jak rodzynki - bardzo celne uwagi pana hrabiego i vendettan, a może wyjść udane ciasto. :) Odpowiedz Link Zgłoś
blic reprezentacyjne miejsca 20.06.09, 10:48 A propos reprezentacyjnych miejsc w Gorzowie, kiedy bulwar, czy chociaż jakiś sensowny chodnik, bo miejscami więcej się nie zmieści, dotrze do PWSZ? Nadbrzeże Warty to jedno z najbardziej malowniczych miejsc miasta, a starodrzew nad samym brzegiem to wręcz turystyczna atrakcja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: thebird Re: reprezentacyjne miejsca IP: *.gorzow.mm.pl 20.06.09, 11:32 Ale się uparliscie że te schody prowadza "do nikąd" . Tak było za komuny bo miały prowadzic do palmiarni z tarasem widokowym pomysłu Hirka.Pomysł padł. Po uzyskaniu"wolności " incjatywę przejeli kapucyni i postawili nielegalnie na trzy dni krzyż . Tak wiec "Nikad" znikneło zastapione krzyżem,a potem bedzie kapliczka ,następnie ....etc.etc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f** b**** Re: reprezentacyjne miejsca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.09, 17:04 czarnuchom won! żądam laicyzacji centrum i skręcenia tych głośników katedry. Pijąc piwko na placu nie muszę słuchać mszy... jestem ateistą. Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: reprezentacyjne miejsca 20.06.09, 17:29 nie muszę słuchać mszy... jestem ateistą ... zamknij uszy! Odpowiedz Link Zgłoś
danny_boy Schody do niczego 20.06.09, 18:18 Jednak makieta obnażyła, że ten projekt jest brzydki, zwłaszcza betonowa kawiarnia (schron czy co?). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Schody do niczego IP: *.dip.t-dialin.net 21.06.09, 22:32 danny_boy napisał: > Jednak makieta obnażyła, > że ten projekt jest brzydki, > zwłaszcza betonowa kawiarnia > (schron czy co?). kawiarnia jest przeszkloną ramką, która naprawdę niewiele zasłania szeroki widok, więc wcale nie szpeci. moim zdaniem, jest to najładniejszy element projektu. natomiast na dole jest jakaś smutna i brzydka betonowa ściana płaczu służąca jako tło do "głośnych" schodów. na podstawie wizualizacji przypuszczam, że architekt jakiś zamysł "upiększenia" tej ściany miał, ale brakuje mi tu objaśnienia. natomiast schody konstrukcji stalowej są zawsze "głośne" w sensie dosłownym, ale również tutaj w przenośni, gdyż autor tej prostej nieciekawej formie schodów nadaje duży rozgłos. forma nieciekawa, ale materiały podobnież wyszukane... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Schody do niczego IP: *.dip.t-dialin.net 21.06.09, 23:32 danny_boy napisał: > Jednak makieta obnażyła, ... spojrzałem jeszcze raz na artykuł i widzę że pojawił się film z makiety. teraz wiem o co ci chodziło. rzeczywiście kawiarnia ma centralnie umieszczone jakieś sanitariaty i wygląda to fatalnie. na wizualizacjach nie było tego tak widać. na wizualizacji kawiarnia była piękna, lekka i przejrzysta. ps. a schody rzeczywiście "do niczego", co było już widać na wizualizacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niestetygorzow Re: Schody Donikąd poprowadzą dokądś. Gdzie? IP: *.gorzow.mm.pl 21.06.09, 20:20 Schody do nikąd faktycznie nazwa idiotyczna bo przecież można tamtędy dojść do amfiteatru. Zważając że jest tam spora górka zbudowali schody. Chyba tak mi się zdaje że o to chodziło. Żeby ułatwić dojście do amfiteatru, bo bez schodów ciężko by było. A że jest to nieestetyczne, brudne, zaśmiecone i zdewastowane to inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Schody Donikąd poprowadzą dokądś. Gdzie? IP: *.dip.t-dialin.net 22.06.09, 01:32 nie wiem jak wy, ale ja już wiem, jak powinno to wyglądać. zebrałem dobre pomysły z koncepcji oraz z forum i wszystko ułożyło się w jedną logiczną i piękną całość. tylko co z tego? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: Schody Donikąd poprowadzą dokądś. Gdzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 01:15 do kolejki linowej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus proponuję: IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.09, 05:50 1. plac zachować plac i flanki z tych nowych przeszklonych budynków, ale dla osłony przed słońcem, przekryć plac żywą pergolą z formowanych platanów. betonową "ścianę płaczu" i tandetne schody zastąpić wielkimi kamiennymi stopniami służącymi jako siedziska. jak w greckim teatrze. wielkie, urywające się nagle na zboczu stopnie siedzisk, powinny każdemu przynosić na myśl "schody donikąd". 2. zbocze kolejkę linową "dla niepełnosprawnych" zastąpić większą kolejką ogólnie dostępną stanowiącą główną komunikację i turystyczną atrakcję miasta. natomiast schody zrobić jedynie jako awaryjne, wąskie, wtopione w zieleń.wykonać z typowych stopni granitowych o szerokości ok. 1,00 – 1,25 m. dyskretne oświetlenie schodów zrobić wyłącznie w stopniach (światłowodami, lub diodami). 3. kawiarnia zachować lekkość i forme ramy dla dalekich krajobrazów. nadać całkowitą przejrzystość śćianie przedniej i tylnej, usuawjąc "betonowy kloc" ze środka na bok. Odpowiedz Link Zgłoś
surma_bojowa Re: proponuję: 26.06.09, 08:23 Gość portalu: nicelus napisał(a): > schody zrobić jedynie jako awaryjne, wąskie, > wtopione w zieleń.wykonać z typowych stopni granitowych o > szerokości ok. 1,00 – 1,25 m. dyskretne oświetlenie schodów > zrobić wyłącznie w stopniach (światłowodami, lub diodami). Mało kto pamięta, jak wyglądało zbocze i co na nim było, zanim zbudowane zostały schody dzisiejszym kształcie. nicelus zapewne też tego nie widział, a jednak trafił w "10"! Przede wszystkim "za Niemca" nie był to żaden obiekt reprezentacyjny ani istotny ciąg komunikacyjny, gdyż tam, gdzie teraz placyk z fontanną (czyli wzdłuż ulicy) znajdowały się kamienice oraz ich podwórka. Na zboczu była wijąca się ścieżka, która w bardziej stromych odcinkach przechodziła w schodki, ale o konstrukcji najprostszej, drewniano ziemnej. I tyle, nic więcej wówczas nie było potrzebne. Jednakże w latach 70 odsłonięte i "niezagospodarowane" zbocze raziło, więc wymyślono zespół schody paradne - palmiarnia. Zrealizowane zostały tylko schody, które - jak im się dobrze przyjrzeć - miały służyć nie tylko dla komunikacji, ale również podziwiania widoków miasta z różnych poziomów. Wielu ludzi na nich równocześnie nigdy nie przebywało, nie tylko dlatego, że paamniarniokawiarnia na szczycie nie powstała, ale głównie przez to, że człowiek jako istota inteligentna, zwykle unika bezsensownego wysiłku. Również obecnie i w przyszłości nie należy spodziewać się na zboczu tłumów pokonujących je na własnych nogach, gdyż jest ono dość wysokie i strome. Zatem nie ma sensu budować na nim pieszego ciągu komunikacyjnego o dużej przepustowości; w zupełności wystarczą schody takie, jak proponuje nicelus. Natomiast miałaby sens kolejka linowa (lub zębata), która służyłaby nie tylko jako środek lokomocji, ale przede wszystkim jako atrakcja turystyczna. Jej powstanie stanowi moim skromnym zdaniem warunek konieczny dla zapewnienia rentowności projektowanej na szczycie kawiarni, bo inaczej nie pofatyguje się do niej nawet pies z kulawą nogą. Co do proponowanych przez nicelusa "wielkich kamiennych stopni", które miałyby "służyć jako siedziska jak w greckim teatrze", mam mieszane odczucia. Możliwe, że warto zrobić coś takiego, ale zastanowiłbym się też nad imitacją ściany kamieniołomu lub wodną kaskadą, taką, jaka kiedyś istniała w parku Siemiradzkiego w okolicach obecnego amfiteatru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: proponuję: IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.09, 13:36 surma_bojowa napisał: > Co do proponowanych przez nicelusa > "wielkich kamiennych stopni" ... wyjaśniam dokładniej o co mi chodziło. zupełnie nie pasuje mi, w tym eksponowanym miejscu, proponowana smutna ściana z szybą. w dodatku przypomina mi ona pomnik pomordowanych żydów z dzielnicy berlina steglitz, stojący na placu przed ratuszem steglitz. chciałbym plac ożywić. chciałbym, żeby miał w sobie coś z agory i greckiego teatru. chciałbym stworzyć taki malutki, ogólnie dostępny amfiteatr, gdzie młodzież próbowałaby swoich aktorskich sił przez zabawę i wygłupianie się. jednocześnie chciałbym zrobić ukłon w kierunku tych, którzy potrzebują tam czegoś monumentalnego i tych którzy chcą, żeby koncepcja nawiązywała do spontanicznie powstałej ciekawej nazwy "schody donikąd" (np. vendettav). wypunktowałem co powinno być zaprojektowane, a jak to powinno być zaprojektowane powinien wiedzieć architekt... mogę tylko rzucić przykładem. mogą to być np. ułożone symetrycznie wachlarzowato trzy proste biegi stopni "siedzisk" (5x45cm/105cm) prowadzące donikąd. środkiem każdego biegu wąskie dojście do siedzisk wykonane uzupełniającymi stopniami (15x15cm/35cm). kliny między biegami stopni wyłożone głazami kamiennymi. nie mam nic przeciwko płynącej po nich wodzie. jest to sprawa kosztów. ze względów finansowych konstrukcja biegów żelbetowa, ale wyłożona solidnym masywnymi płytami jasnego naturalnego kamienia w ciepłym kolorze. (alternatywnie można rozważyć drewno modrzewiowe). przyjemny mikroklimat placu zapewniałby żywy strop z formowanych platanów. oświetlenie powinno być bardziej dyskretne i bardziej "sympatyczne". powinno oświetlać ciekawe miejsca, a nie przechodniom "dawać po oczach". powinno być w każdej z trzech części założenia parkowego zdecydowanie różne. ps. oczywiście jestem otwarty na wszelkie inne szczegółowe propozycje nawiązujące do nazwy, ale pod warunkiem, że założenie parkowe będzie się nazywać tradycyjnie - "schody donikąd". vendetav ma racje, że koncepcja powinna nawiązywać do tej nazwy, a pan hrabia ma racje, że rolę schodów powinna przejąć kolejka. całkiem bym jednak ze schodów nie rezygnował. Odpowiedz Link Zgłoś
danny_boy Re: proponuję: 26.06.09, 14:26 >usuawjąc "betonowy kloc" ze środka na bok. Ufff, na szczęście nie tylko mnie przytłoczył ten beton. Co do przedwojennego układu, to chyba tam na skarpie jeszcze było jakieś spiętrzenie wody, jakiś mini wodospadzik i też to zajefajnie wyglądało. Odpowiedz Link Zgłoś
surma_bojowa Re: proponuję: 26.06.09, 15:02 danny_boy napisał: > Co do przedwojennego układu, to chyba tam na skarpie jeszcze było > jakieś spiętrzenie wody, jakiś mini wodospadzik i też to zajefajnie > wyglądało. Było, ale w zupełnie innym miejscu. Jeśli idziesz do amfiteatru od strony Drzymały, po lewej stronie masz zagłębienie terenu. Obecnie jest ono suche, ale przed wojną było wypełnione wodą, która spływała po wykonanych z betonu "skałkach", wkomponowanych w najwyższe przyległe zbocze (innego wzgórza niż to, o którym mówimy w tym wątku!). Jak to mogło wyglądać, pojęcie daje reprodukcja starej i chyba mocno podretuszowanej pocztówki, stanowiąca obraz nr 31 (ostatni od końca) w tej galerii. Przypuszczam, że działało to w obiegu zamkniętym (tzn. woda była pompowana ze stawku na szczyt kaskady). Po wojnie, o ile wiem, wodospad już nie funkcjonował. Dziecięciem będąc, urządzałem sobie z kolegami wspinaczki po "skałkach" i pamiętam jak przez mgłę, że były tam też jakieś kawałki rur. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: proponuję: IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.09, 15:41 surma_bojowa napisał: > (ostatni od końca) PRZEDOSTATNI? takie ilości wody, to chyba z naturalnej studni artezyjskiej? zmieniły się warunki geologiczne? czy może ktoś tylko studnie zatkał? Odpowiedz Link Zgłoś
surma_bojowa Re: proponuję: 26.06.09, 16:44 Sorki za pomyłkę, chodzi oczywiście o przedostatni obrazek z galerii. Wydaje mi się, co zresztą napisałem, że pocztówka została podretuszowana w taki sposób, żeby z dość skromnej kaskady wodnej zrobić prawie Niagarę. Nie jestem fachowcem, ale myślę, że w tym (lub sąsiednim miejscu) nie było studni artezyjskiej, przynajmniej o wydajności takiej, jak sugeruje zdjęcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: proponuję: IP: *.dip.t-dialin.net 29.06.09, 16:47 surma_bojowa napisał: > Sorki za pomyłkę, ... ostatni od końca, to byłby pierwszy. pomyłka była tak oczywista, że nikogo nie wprowadziła w błąd. :) > Nie jestem fachowcem, ale myślę, > że w tym (lub sąsiednim miejscu) > nie było studni artezyjskiej, > przynajmniej o wydajności takiej, > jak sugeruje zdjęcie. być może retusz? a może wyżej była jakaś niecka w której zbierały się wody opadowe i okresowo po ulewie powstawał taki wodospad? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: światowit Re: proponuję: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 16:38 światłowodami oświetlić schody? hahahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: proponuję: IP: *.dip.t-dialin.net 29.06.09, 17:38 światowit napisał: > światłowodami oświetlić schody? hahahahahaha prawda, że śmieszne? :) światłowodami jest doprowadzone światło do komina spalarni śmieci, którą, z samych tylko wycieczek szkolnych, odwiedza 3.000 uczniów rocznie. może i dla "schodów donikąd", mnóstwo punktów świetlnych z jednego źródła światła byłoby jakąś atrakcją? :) müllverbrennungsanlage_spittelau Odpowiedz Link Zgłoś