thebird1
29.06.09, 21:57
Taki tekst znalazłem w jednej z gazet :
"Ten bezbarwny radca prawny z gazowni w Zielonej Górze,ornitolog
amator...
(...) z drobnym -zatartym_ wyrokiem za drobne malwersacje w czasach
PRL ,gdy był działaczem harcerskim"
Jak twierdzą pierwszy milion nalezy ukraść i tak zaczyna sie marsz w
górę po następne miliony.
Ale do czego potrzebne w tym wyścigu są ptaki?