budrys77
29.07.09, 10:38
Natknąłem się na informację, że w Białymstoku podjęto decyzję o zamknięciu dla ruchu samochodowego Rynku Kościuszki. Kto zna Białystok wie mniej więcej o co chodzi. To mniej więcej tak samo, jakby zamknąć dla samochodów ulice dookoła gorzowskiej katedry. Jak widać, MOŻNA BYŁO to zrobić w 300tysięcznym Białymstoku, no ale w Gorzowie urzędnicy z Jego Wysokością na czele wożą tyłki samochodami, to i trudno oczekiwać podobnego posunięcia. W 130tysięcznym Gorzowie okaże się zapewne, że ruch na miarę Nowego Jorku a 3 misty to za mało:)
Zobaczcie jak ładnie to teraz wygląda:
miasta.gazeta.pl/bialystok/3292000,37227,6868391.html?back=/bialystok/1,37227,6869600,rewolucja_na_rynku_kosciuszki.html
A w Gorzowie na płycie Starego Rynku jak zwykle parada TIRów i cwaniaków w BMkach. Eeeech klimatyczne miasto "przyjazne" mieszkańcom.