Dodaj do ulubionych

Bede wazyc 63 kg...III

18.11.10, 08:53
Dziewczyny faktycznie zeby sie lepiej pisalo i czytalo rozoczynam 3 wateksmile
I ja startuje dzisiaj z waga 65,4 (poszalalam ostatniosmile)
teraz niby tylko 2,5 kg do stracenia ale pozbycie sie tego i utrzymanie wagi to jest wyzwanie
wiec do dziela!
zapraszamsmile
Obserwuj wątek
    • ipks Re: Bede wazyc 63 kg...III 18.11.10, 21:55
      hej, ja 5 min temu ważyłam 77,5 kg.
      czyli standard, oj coś ciężko mi idzie,.
      Założenie mam takie do świąt dobić do 70 czyli sporo pracy przede mną.
      chciałam się pochwalić ćwiczę od jakiegoś czasu na orbitreku i naprawdę widzę różnicę w wyglądzie moich nóg, stały się szczuplejsze.....hura
      • rendziak Re: Bede wazyc 63 kg...III 20.11.10, 08:52
        hej
        .z sentymentem wspominam tą ciężką walkę razem z Wami. mi udało się zbędne kilogramy po ciąży zrzucić w całości. ba niektórzy twierdzą, że nie mogę rodzić 3 dziecka bo zupełnie zniknęsmile obecnie waże ok 51 kg (raz 50,7 raz 51,3 - różnie to bywa) teraz poprostu pilnuję aby kilogramy nie powróciły- jem normalnie - znaczy powiedzmy do 18 - potem jedynie jakieś mandarynki winogrona etc...cały czas Was podczytuje i oczywiście kibicujesmile
        aga
        • ipks Re: Bede wazyc 63 kg...III 20.11.10, 10:22
          Rendziak, mam nadzieję że kiedyś tak będę mogła napisać, gratuluję.
          U mnie waga dzisiaj 76,5. jeszcze tylko 6,5 kg do końca pierwszego etapu odchudzania.
          W sumie schudłam już 12,5 kg.
          Oby dzisiaj się trzymać bo w weekend z odchudzaniem jest najgorzej.
          Pozdrowionka
          • nowa-ja78 Re: Bede wazyc 63 kg...III 20.11.10, 14:54
            ipks kochana tobie tez sie gratulacje nalezasmile tez juz duzo zgubilassmile tyle dalas rade to te 6,5 tez zgubisz. ja poczekam na tym forum na takiego posta od ciebie jak napisala nam rendziaksmile przy okazji pozdrawiam i ciesze sie ze zagladasz do nas czasami i ze trzymasz wage!
            ja tez tyle gdzies zgubilam a teraz nie moge dojsc do tych 63 dzisiaj wazylam 64,9 i tak sobie mysle ze powoli powoli ale kiedys osiagne cel i potem go utrzymam.
            dzisiaj mam urodziny i bede swietowac i nie liczyc kaloriismile
            mam plan od 1 grudnia odstawiam wszystkie slodycze i mam nadzieje ze to tez mi pomoze troszeczke bo na swieta chcialabym byc "idealna" hehehesmile
            pozdrawiam dziewczynysmile
            • fas-s Re: Bede wazyc 63 kg...III 20.11.10, 20:27
              Wszystkiego najlepszego nowa-ja,jak to jest skonczyc w koncu 18 lat wink ja jeszcze troche do 18tki hahahaha szkoda ze juz ktorys raz z rzedu ja mam smile U mnie masakra nie przyznam sie ale od 1 stycznia 2011 kop w cztery litery i bire sie za siebie,juz sie nie moge tego body stepu doczekac smile
              • fas-s Re: Bede wazyc 63 kg...III 21.11.10, 09:51
                U mnie dzisiaj nie najgorzej 58,3kg wiem ze to nie tyle ile bym chciala ale jak na ta pore roku to super,do wiosny bedzie 55kg tak sobie postanowilam smile
                • ipks Re: Bede wazyc 63 kg...III 26.11.10, 14:21
                  Cześć jakaś cisza u nas, bywało tutaj po kilka wpisów dziennie, szkoda.
                  Widzę że zostałyśmy tylko 3 na placu boju. .......
                  Moja waga dziś 77 kg, czyli standard jakoś nie mogę pokonać tych "szczęśliwych" dwóch 7.
                  • nowa-ja78 Re: Bede wazyc 63 kg...III 27.11.10, 12:58
                    ja jestem ale sie nie odzywam bo waga zamiast w dol to w gore idzie codziennie troszeczke ale dzisiaj to juz granica i teraz koniec z codziennym swietowaniem. masakrasad
                    • fas-s Re: Bede wazyc 63 kg...III 27.11.10, 20:25
                      Ja tez jestem,przygotowuje sie juz powoli do swiat.Wazyc sie nie waze na razie,bylam na tej gimnastyce i bylo swietnie bede chodzic regularnie,boli mnie wszystko ale warto,jeszcze na silownie sie wybieram smile
    • issys Re: Bede wazyc 63 kg...III 28.11.10, 13:07
      hej to i ja do Was dołączę ipks u mnie jak u Ciebie 77kg do świat tez chce się pozbyć 7 a zacznę od jutra bo dziś jeszcze się skusze na wczorajsze pozostałości po urodzinach...wink Pozdrawiam
      • nowa-ja78 Re: Bede wazyc 63 kg...III 28.11.10, 15:55
        Iza witam i wszystkiego najlepszegosmile
        pozwolilam sobie bloga zobaczyc i ten tort.....same pysznosci az slinka cieknie. musialam szybko wylaczyc ta stronesmile
        Ja dzisiaj sie wstydze napisac ale napisze 66,0 tragedia wiem wiemsad
        pocieszam sie bo wczoraj trafilam na strone vitalia.pl/ i zrobilam sobie Darmowa Diagnoze Dietetyczna poczytalam troche i postanowialm bardziej trzymac sie zdrowej diety a moze mi to na dobre wyjdzie. Od dzis koniec z glodzeniem sie, poznym jedzeniem sniadania itp. zobaczymy moze to zadziala i nie bede tyla a moze jeszcze schudne te choler.ne 3 kg. Strasznie boje sie powrotu do wagi a jak sobie odpuszcze to niestety mnie to czeka.
        wiec uciekam i bo czas cos zjescsmile pozdrawiam i mam nadzieje ze jutro bede ciut lzejsza.
        Fas podziwiam cie za te cwiczenia ja jakos nie potrafiesadsadsad a wiem ze tez by mi to dobrze zrobilo....
        pozdrawiam
        • fas-s Re: Bede wazyc 63 kg...III 28.11.10, 18:52
          Te cwiczenia sa super naprawde polecam,godzina wysilku naprawde duzo daje smile
          • ipks Re: Bede wazyc 63 kg...III 28.11.10, 20:29
            oj, dziewczyny ciężko idzie ta utrata kilogramów, ja przez weekend trochę podjadłam i czuję się okropnie mam wrażenie przybyło mi z 3 kg. Dzisiaj się nie ważę bo nie chcę się jeszcze bardziej dołować.....
            issys, od jutra się bierzemy jeszcze mamy szanse do świąt zgubić te 7 kg.
            fas-s i nowa ja za was też trzymam kciuki.
            • issys Re: Bede wazyc 63 kg...III 28.11.10, 22:35
              nowa-ja dziekuję za życzenia.....ipks damy radę, to będzie taki prezent gwiazdkowy.
              • nowa-ja78 sroda 01.12.10, 10:35
                no i mamy 1 grudnia od dzis nie jem zadnych slodyczy, cukru it. bede ratowac sie jogurtami i serkami na slodko. postanowilam tez ze dzis i jutro jade tylko na jogurcie naturalnym kawie i wodzie bo tak poszalalam ostatnio ze sama sie boje. sniadanie i obiad ok ale wieczorami takie napady na zarcie....cos okropnego....efekt tego taki ze na wadze znowu wiecej.
                a jak u was dziewczyny, dla mnie to okropny czas mam nadzieje ze wyjde z tego dolkasad
                wczoraj siedzialam i szukalam informacji na temat A6W widzialam kilka zdjec w necie ktore robia wrazenie i moze zaczne cwiczyc zeby poprawic ten moj koszmarny brzuch..........robila ktoras to...pozdrawiam
                • fas-s Re: sroda 01.12.10, 23:59
                  Hej dziewczyny,u mnie nawet dobrze,bylam dzis na silowni,bylo super moglabym tam zamieszkac smile nie moge doczekac sie nastepnego razu,mam nadzieje ze jutro wstane z lozka.
    • issys Re: Bede wazyc 63 kg...III 03.12.10, 17:34
      a u mnie tak średnio jutro z rana wejdę na wagę to się okaże, ale coś czuję że żadnej rewelacji nie będzie..wink ojj coś ciężko mi to idzie
      • ipks A ja jestem załamana!!!!! 05.12.10, 20:47
        Hej dziewczyny, czuję się tak jak napisałam w tytule. Pozwoliłam sobie ostatnio troszkę za dużo, poza tym padła mi waga, kilka dni się nie ważyłam. Dzisiaj pojechałam do sklepu i kupiłam sobie nową....wchodze na nią i ważę się a tutaj 83 kg!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Wiem zdaję sobie sprawę że nie przytyłam 5 kg, ale 1-2 na pewno, po za tym wygląda na to że tamta waga "trochę " zaniżała. Czyli jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki mam 5 kg do przodu i znowu startuje od powyżej 80.
        BUUUU, płakać mi się chce..........
        • nowa-ja78 Re: A ja jestem załamana!!!!! 06.12.10, 10:33
          ipks nie wiem jak moge cie pocieszyc najwazniejsze zebys sie nie poddawala. wiem latwo sie pisze a u mnie wcale nie jest lepiejsad
          nie przejmuj sie tym co pokazala waga tylko postaraj sie pilnowac a szybko zobaczysz 7 z przodu.
          jakos tak ciezko mi idzie pilnowanie sie waga sie buja bo raz sie pilnuje raz wciagam jak odkurzaczsad
          w lodowce mam pelno jogurtow naturalnych a wpierdzielam slodycze.....a chcialam ich nie jescsad i tyle z mojej silnej woli. niech mnie ktos kopnie porzadnie w du.....moze to cos pomozesmile
          odezwe sie za kilka dni....trzymajcie sie dziewczyny, pozdrawiam
    • issys Re: Bede wazyc 63 kg...III 07.12.10, 08:53
      ipks ano właśnie te wagi takie są. Ja już się trzymam swojej i na inne nie wchodzę...wink U mnie tez kiepsko brak silnej woli 0,5 na minusie, więc do świąt 70 nie będzie ale choć 73 bym chciała no i najważniejsze co by w święta za dużo nie przybrać..wink W razie co ostro zacznę od nowego roku bo na koniec kwietnia, muszę ale to muszę mieć najwyżej 65..wink trzymajcie sie cieplutko
      • ipks Re: Bede wazyc 63 kg...III 07.12.10, 19:16
        Dzięki dziewczyny za słowa otuchy. Dzisiaj miałam dzień deprechy ale takiej wielkiej a właściwie ogromniastej, koleżanka w pracy miała imieniny, i cały dzień jadłam babeczki około 5 sztuk eklerki 2 sztuki, ciasto z kremem do tego pycha obiad z ziemniakami i batonik + chałwa. Ale wiecie co ............................ to dodało mi sił. Już teraz wiem że od jutra dietka i oczywiście wracam do ćwiczeń. Do świąt na swojej nowej wadze zobaczę te 79. bo chcieć znaczy móc....
        Pozdrowionka.
        issys, wierzę że i tobie się uda do świąt zrzucić do 73, a do wakacji to już w ogóle będziemy laski
        • fas-s Re: Bede wazyc 63 kg...III 08.12.10, 09:00
          Dziewczyny,u mnie masakra az sie wyc chce,nie mam zamiaru od dzis wchodzic na wage az do Nowego Roku.
    • nowa-ja78 Re: Bede wazyc 63 kg...III 13.12.10, 09:32
      witajcie dziewczynkismile dobry mam humor dzisiaj i nawet 66,2 mnie nie dolujesmile
      dostalam @ i od kilku dni jakos staram sie trzymacsmile
      na wiosne bedzie 63smile
      pozdrawiam cieplutko
    • nowa-ja78 Re: Bede wazyc 63 kg...III 16.12.10, 12:48
      65,3smile a jak u was
      • ipks Re: Bede wazyc 63 kg...III 16.12.10, 20:11
        A ja 80,2 powoli w dół.
        dieta w miarę, ćwiczyć niestety nie mam czasucrying
        • issys Re: Bede wazyc 63 kg...III 16.12.10, 20:43
          a u mnie to samo jeszcze @ sie zbliża wiec pochłaniam słodycze w hurtowych ilościach noo nie mogę się opanować ech
          • fas-s Re: Bede wazyc 63 kg...III 16.12.10, 23:41
            U mnie masakra,nie waze sie ale czuje,jem co popadnie nawet wieczorami,nadal cwicze,nie martwie sie bo po Nowym Roku sie za siebie biore smile
            • issys Re: Bede wazyc 63 kg...III 19.12.10, 23:09
              o to to chyba wszystkie od nowego roku ostro ruszamy ja już tez wole na wagę nie wchodzićwink
              • nowa-ja78 Re: Bede wazyc 63 kg...III 20.12.10, 09:58
                a ja wchodze codzienniesmile dzisiaj 66,4 no ale mialam znowu gosci efekt jak widac....za chwile znowu swieta i pyszne jedzenie wiec sie nie stresuje ta waga tylko tak jak wy od stycznia zaczynam na nowosmile
                pozdrawiam
                • fas-s Re: Bede wazyc 63 kg...III 20.12.10, 10:37
                  To juz widze jaki nasz watek stanie sie aktywny po Nowym Rokusmile ja wage omijam szerokim lukiem smile chociaz po ubraniach nie widac ze przytylam ale te 2-3 kg napewno jest wiecej.
                  • fas-s Re: Bede wazyc 63 kg...III 20.12.10, 12:43
                    Jednak wlazlam na ta wagesmilenie jest tak zle 58,8kg,mogloby byc lepiej,chyba cwiczenia duzo daja,teraz postanowilam nie jesc za duzo do swiat zeby bylo mniej do zrzuceniasmile
    • madziarek2985 Pomocy 21.12.10, 00:10
      hej dziewczyny czytam wybrane watki jest tego sporo przylanczam sie do was i mam ogromna prosbe abyscie mi pomogly rzucic troche kg..masakra zle sie czuje waga stoi w miejscu maly juz niedlugo rok bedzie mial a u mnie malo co sie zmienilo...zawsze latwiej mi sie przybieralo niz zrzucalo....nie wiem nie mam juz tak silnej woli chyba jak kiedys bo przy malym jestem bardziej zmeczona....ale doradzcie mi co i jak mam robic bo najgorzej szlak mnie trafia jak kurde ide do przymierzalni a tu oponka sie wylewa albo bluzka w cyckach sie rozchodzi...juz nie wiem co robic...nie powiem ze lubie slodkie ale jak to sie mowi z kupie razniej wiec prosze o rady i dopingsmilepozdrawiam
    • issys Re: Bede wazyc 63 kg...III 23.12.10, 23:41
      wesołych świąt Wam życzę!!!!!.
      Od poniedziałku lekkie jedzonko, a od nowego roku ostro zabieramy się za siebie ...wink co by na wiosnę jakoś wyglądać...wink
      • fas-s Re: Bede wazyc 63 kg...III 23.12.10, 23:55
        Dziewczynki ja tez wam zycze wesolych Swiat pelnych obzarstwa a co raz na rok mozna wink
        • fas-s Re: Bede wazyc 63 kg...III 25.12.10, 10:12
          To co jua zobaczylam dzis na wadze to jakis koszmar sad popsulam sobie tylko Swieta sad
          • ipks Re: Bede wazyc 63 kg...III 27.12.10, 20:36
            Ja też wagę szerokim łukiem omijam, planuję na nią wejść w piątek 31.
            Od dziś znowu ćwiczę bo mi obwód bioder się zwiększył no i druga bródka rośnie.
            Pozdrowionka dla wszystkich
            • ipks Re: Bede wazyc 63 kg...III 28.12.10, 20:01
              Idę na sylwestra dziś się dowiedziałam, szkoda że wcześniej moja druga połowa mi nie powiedziała, bo bym przystopowała z jedzeniem (albo i nie), w każdym razie pełna mobilizacja , dziś już nic nie jem co najwyżej owoc, 30 minut ćwiczenia.
              W sukienkę weszłam całe szczęście nie jest najgorzej, od jutra same owoce + w miarę dietetyczny obiad....
              na wagę zgodnie z obietnicą staję dopiero 31 albo już 1 bo przed sylwkiem szkoda sobie psuć humor.......
              co tam u was dziewczyny?
              trzymajcie się
              • issys Re: Bede wazyc 63 kg...III 28.12.10, 23:49
                a ja o dziwo w dalszym ciągu 77 ale to chyba przez to że pewna osoba dostarczyła mi nerw w święta i nawet jeść mi się nie chciało za bardzo, wczoraj pochłonęłam z kilo słodkości ale się rozgrzeszam bo @ przyszłatongue_out wrrr akurat na sylwestra
                • madziarek2985 HALLO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 29.12.10, 20:47
                  hej dziewczyny juz pisalam wczesniej ale wy jestescie tak zaoferowane soba ze nawet nie widzicie ze ktos nowy doszedl do tematu chcialam sie podzielic i poradzic a zostalam nie wiem olana...wiec p co taki watek zakladacie jakzajmujecie sie tylko swoimi 4 literami......pozdrawiam
                  • fas-s Re: sroda... 29.12.10, 21:06
                    Co za bezczelnosc,jakbys nie zauwazyla to byly Swieta i nikt nie mial czasu sie rozpisywac a pozatym my tu jestesmy od kilku miesiecy i jakbys chciala sie wiecej dowiedziec to wystarczylo poczytac poprzednie watki,nikt ci tu nie bedzie relacjonowal naszych 8 miesiecy odchudzania bo to nudne pozatym wiekszosc z nas osiagnela zamierzony cel i zagladamy tu od czasu do czasu,i wiesz masz racje zajmujemy sie tu naszymi 4 literami miedzy innymi zeby byly male i jedrne hahaha.
                    • madziarek2985 odp 29.12.10, 23:11
                      po pierwsze nie jestem bezczelna tylko szczera.....po drugie wiem ze byly swieta ale widzialam tu pare wpisow wiec napisalam drugi raz.....po trzecie ten watek byl juz z 3 jak nie 4 razy przenoszony bo zajmuje od h...miejsca ....po czwarte mam malego lobuza i nie mam zbytnio czasu aby teraz to wszystko wertowac i czytac godzinami i szukac....po piate i co NAJWAZNIEJSZE...myslalam ze to otwarty post z fajna grupa wsparcia i jak sie wlacze do tematu to odp i doradza mi juz cos dziewczyny ktore juz walcza z tym od jakiegos czasu i wiedza co jest na rzeczy.....a co najwazniejsze smiesza mnie takie wredne osobki ktore wchodza na forum i widza tylko koniec wlasnego nosa....na forum sie gada doradza zwierza...a nie wbija szpile glupimi stwierdzeniami...a poza tym skoro tak ci sie udalo schudnac i utrzymywac ta wage to fajnie miec satysfakcje pomoc komus a nie odrazu szczekac na niego!!!no i oczywiscie zapraszac do tego tematu a nie odrzucac na dzien dobry!!!!
                      • fas-s Re: odp 30.12.10, 00:27
                        Moze nie bede oryginalna ale zeby schudnac trzeba zastosowac diete mz co oznacza mnij zrec i do tego cwiczenia od caly sekret. Nie ma zadnych dietetycznych cudow,a pozatym narazie zadna z nas sie nie odchudza,jakbys czytala uwaznie to bys przeczytala ze wiekszosc z nas zaczyna odchudzanie ponowne od Nowego Roku i narazie wchodzimy tu bardzo rzadko.Nie rozumiem tej agresji.Zebralysmy sie w sobie i poprostu jadlysmy zdrowo i niskokalorycznie,ja w 3 miesiace schudlam 8kg,do tego jezdzilam na rowerze stacjonarnym tyle ile wlezie i spacery,teraz przerzucilam sie na bodystep-polecam.Od caly sekret,cudow niestety nie ma.Od nowego roku zamierzam wziasc sie za siebie ale nie wiem jak to bedzie bo nie mam takiej mobilizacji jak ostatnio,teraz mam 58kg ale chcialabym dojsc do 55kg przy wzroscie 170cm mysle ze wystarczy bo latem juz tyle wazylam.Mam nadzieje ze im blizej wiosny tym mobilizacja bedzie wieksza,pozatym mam zamiar biegac,u mnie juz sniegu nie ma tyle co w Polsce ale jest slizgo.Nie wiem co wiecej moglabym napisac,moze ty zadaj konkretne pytania to bedzie latwiej.
                        • madziarek2985 Re: odp 30.12.10, 13:19
                          Zle mnie zrozumialas ja nie naskoczylam na ciebie z agresja...poprostu napisalam pierwszego posta nic zero reakcji gdzie widzialam ze ktos cos pisal pozniej...wiec poczulam sie olana!!!!Widzialam ze od stycznia zaczynacie ale ty to juz masz piekna wage...nawet sie dziwie ze marzy ci sie jeszcze.....ja takim szczypiorem nigdy nie bylam i nie bede....problem tkwi w tym ze nie mieszkam w PL tylko w UK tam wszystko sztucznie pompowane gotuje polskie zarcie ale co z tego kiedys przed ciaza umialam sie zawziasc i zrzucilam ponad 10kg jezdzilam na roweku stacjonarnym zero slodyczy woda a teraz nie wiem albo nie umiem sie tak zawziasc bo w dzien ciezko maly mi nie daje a wieczorami to juz padam....jak mi sie uda to jade te 30 min na wspolnej ale ile ja przejade 5km????co to jest???!!!!kupilam tez Dukana ale tam jak widze te przepisy to bym musiala stac caly dzien w kuchni zeby ugotowac obiad dla siebie i dla moich chlopakow...i tak chodzilo mi o rade ile ty jezdzilas na rowerze km czy minut dziennie...wiem zeby schudnac to nie jest 5 min i juz na to potrzeba czasu ale powiem ci ze u mnie to ciezko idziepoprostu jestem zalaman jak ide sobie cos kupic lub jak staje na wage!!!!!!!glubia mnie slodycze.....sa dni ze nie musze jesc ale sa dni ze jak mnie przyssie to masakra....widzialam ze cos tam pisalyscie o hula hop?????ze pomaga tylko jak sie za to wziasc i sie nauczyc krecic????a ten body step to mozesz mi dokladnie wyjasnic jak to wyglada????step moge sobie kupic i co tylko tak hodzic w miejscu mam???moze moje pyt wydadza wam sie smieszne ale naprawde masakra opona i wisi bo mialam cesarke-kuzwa inne to 2 miechy i juz sa chude a jak ktos ma tendencje to masakra!!!!!dlatego napisalam i pytam o rady....bo jak slysze ze ty 57 wazysz to dla mnie wygladasz idealniesmilepozrawiam pa
                          • fas-s Re: odp 30.12.10, 13:35
                            Ja tez mieszkam u UK smile wiem ze zarcie tu jest okropne a ceny fost foodow kusza bo strasznie tanio wychodzi zjesc cos na miescie ale efekty potem straszne,ja zaczelam od wago 65kg wygladalam okropnie,wzielam sie za siebie i na wadze bylo nawet 55 ale teraz poszlo w gore po wakacjach przestalam tak patrzec na to co jem.Mam zamiar na wiosne znowu wygladac fajnie,nie wiem czy sie uda bo silna wola juz nie ta.Nosze rozmiar 10 a bylo juz 12. Na body step chodze do takiego centrum sportowego,maja tam silownie i basen,na silowni tez kiedys bylam,na ten step chodze raz w tygodniu i jestem po nim wykonczona.Na rowerze narazie nie jezdze ale od stycznia zaczne.Kiedy odchudzalam sie intensywnie na rowerze jezdzilam bardzo duzo nawet tracilam do 1000 kalori ale potem to tylko pol godz dziennie.Na razie nie pracuje wiec mam sporo czasu dla siebie bo dziecko chodzi juz do szkoly.Staram sie duzo chodzic a na wiosne planuje bieganie.Hula hop nie lubie bo mi sie szubko nudzi.Jak zaczne sie odchudzac to na biezaco bede pisac co jem wiec moze bedziesz miala jakies wskazowki.Szkoda ze tak nie fajnie zaczelysmy ale mam nadzieje ze teraz bedzie lepiej i ci tez sie uda troche zrzucic,teraz jest po Swietach i wiecej czasu,bede zagladac codziennie.
                            • madziarek2985 Re: odp 30.12.10, 23:59
                              o poczatek nie byl owocnysmileale teraz juz wszystko wyjasnione....dzieki za jakies wskazowki...ty masz fajowo bo dziecko juz do szkoly to masz czas dla siebie a moj babel w styczniu rok bedzie mial wiec pewnie wiesz co teraz dzieje sie u mnie....no niestety niskie ceny fast fodow zachecaja nie powiem ale trzeba na to uwazac....kurde ty masz rozm10 to zazdroszcze ja mam 16!!!!!!!i ogromnego lenia jak by tu sie zabrac.....najgorsze te slodycze ze kusza....no ale teraz mam chociaz jakies wsparcie w uksmilenajgorsze jst to ze kiedys potrafilam sie zawziasc a teraz jakos ciezko sie za to zabrac!!!!!!no ale bedzie trzeba i tez zaczne po nowym rokusmileehheheeh ja jak jade pol godz to spalam jakies 370calwiec do 1000 jeszcze troszke brakuje ale kiedys udawalo mi sie tak jezdzic...poprostu potrzeba mi pozadnego kopa w moje 4 litery!!!!!!pozdrawiam
                              • fas-s Re: odp 31.12.10, 11:22
                                A skad jestes? Powiem ci ze te 1000 kalori jak spalalam to nie jest za dobre,mialam potem straszne kolatanie serca,lepiej pojezdzic te pol godz np dwa razy dziennie niz za duzo na raz.Wlasnie sie szykuje na sylwestra,niestety alkochol tez ma sporo kalorii sad a i jedzonko ma byc pyszne,a co tam jeszcze jeden dzien obzarstwa nam zostal smile
                                • madziarek2985 Re: odp 31.12.10, 21:47
                                  o tak naraz 1000cal to duzo nie nie na 2 razy jak nie na 3.....a ja jestem z pn Anglii niedaleko Durham a ty????
                                  • fas-s Re: odp 01.01.11, 14:40
                                    Ja jestem ze Szkocji. Wlasnie doszlam do siebie po sylwestrowym szalenstwie,jeszcze dzis zjem normalnie ale od jutra to juz chyba dieta smile
                                    • madziarek2985 Re: odp 01.01.11, 22:36
                                      kochana ty i tak masz swietna wage uwierz mismileale bez kitu czas kopnac sie w 4 litery i do dziela dziewczetasmile
                                      • bluemka78 Re: odp 02.01.11, 12:09
                                        Czesc dziewczyny, Madziarek jak chcesz trzymac forme to polecam Ci zakup do domu orbitreka. Nie obciaza stawow i kregoslupa (co jest bardzo wazne), no i dieta zdroworozsadkowa. Malo slodyczy, cukru, tluszczu, zwlaszcza zwierzecego, duzo wartosciowego bialka. Pieczone chude mieso, warzywa, owoce, razowe pieczywo i woda to podstawa. Ja schudnac nie musze, ale po ciazy zamiast miesni na udach i tylku mam prawie sam tluszcz, wiec tez musze sie zabrac za siebie. Jak tylko dzieci pozwola to bede siedziec na orbitreku i mam zamiar bardziej dbac o jedzenie, bo do tej pory jadlo sie byle co, bo czasu na przygotowanie malo.
                                        • madziarek2985 Re: odp 02.01.11, 18:47
                                          oj racja racja zawsze sie cos zlapie szybko aby cos do zoladka a potem nic na wadze w dol....orbitreka mialam ale nie dawalam rady bo mialam tego duzego(nie wiem czy to jakas roznica)ale ja mam dosyc mocno lydki umiesnione i masakra byla....a teraz mam rowerek i jest ok....
    • nowa-ja78 Wszystkiego najleszego w nowym roku!!! 03.01.11, 08:48
      Witam was wszystkie dziewczyny w 2011smile i od razu do dziela
      wybaczcie ze sie nie odzywalam ale mialam szpital w domu, potem pojechalam do pl na swieta i sylwestra i tak zlecialo. wczoraj wrocilam ale nie mialam sily pisac.
      obiadki u mamy swieta i koniec roku zrobily swoje i waze jakies 68smile wiec 4 kilo musze zgubic. nie panikuje bo do wiosny dam radesmile
      dzisiaj musze sie wybrac na zakupy bo w lodowce pusto. odstawiam chleb, ziemniaki i slodycze oczywiscie.
      dzisiaj zjem jakis serek o 12 na obiad piers kurczaka z warzywami a na kolacje jakas salatke albo jogurt.
      zaczynamy "od poczatku" wiec bede wpisywac co jem.
      madziarek mam nadzieje ze po "trudnym poczatku" u nas mimo wszystko zostaniesz z nami zebysmy mogly sie wspierac i w razie czego kopa w cztery litery dacsmile a fas to najkochansza dziewczyna jaka znam a ty mi tak na nia nakrzyczalassmilesmile
      pisz co jesz, odstaw chleb, ziemniaki nie jedz po 18, duzo wody, warzyw i zobaczysz na wiosne bedziemy laskami.
      pozdrawiam i jeszcze raz wszystkiego najlepszego
      • fas-s Re: Wszystkiego najleszego w nowym roku!!! 03.01.11, 12:17
        O nowa-ja wrocila...supersmile dzieki za mile slowa,ciesz sie ze juz jestes.No to zaczynamy dziewczyny.Ja bede musiala chyba z 3 dni przesunac to bo dostalam @ i jestem strasznie przeziebiona,wczoraj zajadalam piernika ogorkiem kiszonym i to nie ciaza tylko przez @
        sad .Tez mam w lodowce tylko swiatlo i zjadam resztki,nie mam sily dzis sie ruszyc do sklepu,poczekam jutro na meza.Jestem podekscytowana tym odchudzaniem na nowo.Piszcie co jecie to moze razem damy rade.Ja planuje chudnac jakies 0,5kg na tydzien mysle ze wystarczy i w kwietniu znowu bede szczupla smile Powodzenia dziewczyny i wszystkiego dobrego w Nowym Roku,damy rade bo jestesmy razem smile
        • madziarek2985 Re: Wszystkiego najleszego w nowym roku!!! 03.01.11, 22:21
          hej nowa-ja witam rowniez fas ano bylo kolorowo na poczatkusmileheheh ale wazne ze jest juz ok...dziekuje za zyczenia i rowniez zycze wam Wszystkiego Naj w 2011 i oczywiscie tej upragnionej wagi....no ja odrzucam slodycze i chce powiedziec ze sniadanko ograniczylam do minimum i dalej staram sie jesc mniej ale czesciej bo kiedys to byly dwa posilki na dzien ale wiecie jakiesmileno i oczywiscie czas przejsc na wode...odstawic pepsunkesmileze slodyczami to samo choc az sie bojesmilebuziaki pozdrawiam
          • nowa-ja78 wtorek... 04.01.11, 12:21
            67,7!!! juz dawno tyle nie wazylamsad spodziewalam sie takiej wagi mam za swoje
            teraz lecimy w dol....
            moje menu na dzisiaj:
            7:00 kawa
            9:00 salatka z tunczyka
            12:00 wlasnie wcinam mandaynki
            15:00 aktivia do picia 250 ml
            18:00 aktivia do picia 250 ml
            do tego woda smakowa, kawa
            a jutro mam nadzieje ze bedziejuz mniej na wadze
            pozdrawiam

    • lu-lucy_lu przyjmujecie nowe? 04.01.11, 13:33
      Cześć dziewczyny, mam nadzieję, ze przyjmujecie nowe.
      Zazdroszczę Wam, ze jesteście już daleko na drodze do osiągnięcia swoich wagowych celów. Przebrnęłam przez połowę 1 cz watku.
      Ja mam ją (drogę) całą przed sobą i mam nadzieję, ze uda mi się ją przejść z sukcesem.
      Zacznę od tego, ze chyba w tym wątku będę rekordzistką, zaczynam z wagą 95,6kg, przy wzroście 173cm.
      W grudniu robiłam komórką zdjęcia każdej porcji jedzenia, jaką zjadałam, nie wiedziałam, ze tego aż tyle jest.

      Urodziłam dwójkę dzieci, w ciąży przytyłam 25 kg, szybko to zrzuciłam, jednak na krótko. Nocne wstawania sprzyjają podjadaniu w nocy i nieźle nadrobiłam, przez ostatnie 2 lata.
      To paradoks, moim dzieciom nie daję, żadnych śmieciowych posiłków, a sama się nimi opycham i to po tym jak pójdą spać, żeby ich nie uczyć takiego jedzenia.

      Największym kusicielem jest mój maż, jest szczupły a opycha się chipsami i słodyczami, o 22 potrafi zrobić sobie frytki i ciężko mi się powstrzymać, żeby nie zjeść...

      Od 1.1.11. mniej jem, pilnuję pór posiłków.
      Mam zamiar stosować dietę 1000 kalorii, muszę zakupić wagę kuchenną, żeby łatwiej to wyliczyć. Czytam w internecie różne informacje nt zasad zdrowego odżywiania. Trochę opieram się na książce o zdrowym odżywianiu dzieci (kupiłam z myślą o nich).

      Moja aktywność fizyczna to joga (1h tyg) i spacery z dziećmi, ostatnio coraz wolniej, bo dzieciaki na własnych nóżkach chcą chodzić. Oczywiście w domu nie mam za dozo chwil do spokojnego siedzenia, czy leżenia, dzieciaki o to dbają.
      Kiedyś dużo biegałam, ale teraz moje kolana przy tym wysiadają.

      Mam na początek kilka pytań:
      1. jak wytrzymać bez chleba? To mój największy winowajca.
      2. Zauważyłam, że nie ważycie się codziennie, jak myślicie co ile powinno się ważyć, żeby było to najbardziej motywujące?
      3. Jak przetrwać ten największy okres głodu? Zawsze jak ograniczałam jedzenie robiło mi się mdło i słabo, można tego uniknąć? Czy to naturalny etap, który trzeba przetrzymać?

      To co, przyjmiecie mnie?
      • nowa-ja78 Re: przyjmujemy:) 04.01.11, 14:25
        lu-lucy_lu na poczatek musisz poprosic swojego chlopa zeby nie jadl wieczorami przy tobie tych chipsow i frytek...
        znajdz czas zeby spokojnie zjesc ( ja przy 3 dzieciakow jadlam bardzo szybko byle sie najesc zadnej przyjemnosci z jedzenia nie mialam i potem dobijalam sie slodyczami i cola i innymi pustymi kaloriami) i mimo ruchu jaki zapewniaja dzieciaki wcale nie gubilam kg tylko caly czas tylam.
        ja na poczatku zapisywalam sobie codziennie wage i to co jadlam/pilam.
        jak nie mozesz zrezygnowac z chleba jedz rano jakies ciemne pieczywo albo co 2 dzien
        ja mam 4 posilki co 3 godziny i jak mnie ssie to pije wode smakowa bo naturalnej nie lubie.
        bys musiala poczytac chwile w 1 watku co my jadlysmy na poczatku.
        no i nie poddawaj sie nawet jak skusisz sie na jakis slodycz.
        ja wazylam sie codziennie i wracam do tego
        mi na wczesniejszych dietach tez robilo sie slabo i tego sie balam tym razem ale nie wiem czy to dzieki tej wodzie smakowej w ktorej jest jakis cukier czy kawie ktora pije z cukrem czy temu ze jem co 3 godziny odukac nic takiego sie nie dzieje.
        wieczorem jak jestes glodna niestety polecam wodesad wiem ze trudno przez pierwszych kilka dni) sok pomidorowy albo warzywny (wypelnia brzusio a rano wizyta w kibelku murowana) mozesz umyc zeby moze to smieszne troche ale juz kiedys pisaly dziewczyny o tym w naszym watku i to tez dzialasmile
        a w noc jak wstajesz do dzieci to poijaj wode.

        ale sie naprodukowalam. ide wyciagne jakis kalendaz i tez znowu zaczne zapisywac w nim codziennie ile waze i co jem. sama zastosuje sie do tych rad i na wiosne bedziemy laskami ze hejsmile
        zobacz w moje dzisiejsze meniu prawie nic a to juz jakies 1000 kalorii jak nie wiecej.
        Dasz rade zagladaj do nas i pisz jak ci idziesmile pozdrawiam i trzymam juz kciuki za ciebie i nas wszystkie




        • fas-s Re: przyjmujemy:) 04.01.11, 17:14
          Hej dziewczyny,ja nadal choruje,slabo sie czuje nawet z moich cwiczen jutro musze zrezygnowac,mam straszny apetyt na wszystko i jem narazie poczekam az @ sie skonczy i katar przejdzie.Mam nadzieje ze juz niedlugo dolacze do was.Na wadze tez narazie nie staje bo pewnie szok bym przezyla ale jak raz dalam rade to dam rade znowu smile. Moj maz tez chudziutki i je wszystko kuszac mnie przy okazji ale najwazniejsze to przetrwac tydzien i potem jest juz latwo,potrafilam siedziec obok meza jak on zajadal sie popcornem czy chipsami i nawet mnie nie ruszalo. Lu-lucy-lu musisz porozmawiac z mezem i poprosic go o wsparcie,zeby chociaz na poczatku tego nie robil.Jesli chodzi o chlep to mozesz kupowac chrupkie pieczywo,szybko sie do niego przyzwyczaisc.Jak bylam na diecie i wlaczylo sie mega ssanie to zjadalam np pomidorka albo jakies inne warzywo w ostatecznosci robilam sobie goracy kubek jakies 50 kalorii nie zaszkodzi wiecej a czlowiek czuje sie lepiej smile pozatym duzo silnej woli smile Powodzenia.
          • nowa-ja78 Re: przyjmujemy:) 04.01.11, 18:37
            fas zdrowka zyczesmile trzymaj sie, pozdrawiam
            • fas-s Re: wtorek 04.01.11, 20:06
              Dziekuje smile
              • madziarek2985 Re: wtorek 04.01.11, 22:55
                fas-s slonce ty moje trzym siesmile
                a powiem wam dziewczynki ze wczoraj co 2-3 godz leki posilek po 18 juz nic i dzis rano 30dag mniej juhu!!!!!!ale dzisz to masakra kuzwa taka zalatana ze wrocilam o 20:30 do domu bylam tylko o sniadaniu i kanapke musialam wtrazolic i kuzwa boje sie jutra!!!!!!!!a i pol szklanki pepsunki wypilam bo jak mojego gagatka i torby wciagnelam na 2 pietro to jezyk mialam do ziemi przyklejony!!!!az sie boje bo te 30dag dalo mi nadziejsmilepozdrawiam lu lucy lu nie podluj sie ja tez blisko90 masakra!!!!!!!!
                • nowa-ja78 Re: wtorek 05.01.11, 08:09
                  madziarek bedzie dobrze zobaczysz tylko ta pepsi wypij i nie kupuj wiecej nowejsmile
                  ja tez uwielbialam wczesniej cole a teraz juz moze stac i nie mam potrzeby napicia siesmile
                  pozdrawiam
                  • lu-lucy_lu Re: wtorek 05.01.11, 13:17
                    Dzięki dziewczyny za miłe słowa.
                    Mam nadzieję, ze pisanie tu z wami ułatwi mi wytrwać w diecie.
                    Zapomniałam napisać, ze mój cel, na razie to 70kg, nie jestem pewna, czy można tak jednym ciągiem tyle zrzucić, no ale ja nie zamierzam tego zrobić do wiosny tj wy, mi będzie szło dłużej. Chcę wykorzystać fakt, ze jestem w domu i mogę spokojnie rozłożyć regularne posiłki i się tego trzymać.
                    Dzisiaj zaczęłam z dietą i liczeniem kalorii (na razie na oko), chcę się trzymać schematu: I śniadanie 200kcal, II śniadanie 150kcal, obiad 350kcal, podwieczorek 100kcal, kolacja 200kcal.

                    7:30 woda z sokiem z cytryny
                    7:45 kromka chleba razowego z serem żółtym, pasek cz. papryki i kawałek marchewki niedojedzony przez moje dziecko (wiem ser żółty nie jest ok, będę go rzadko jadła)
                    11:00 ok 150 ml jogurtu nat. z połówką mango i 3 liczi
                    12:00 kawa z łyżeczka cukru i mlekiem 2%
                    14:00 zamierzam zjeść małą miseczkę spaghetti z mięsem wołowym (sos robię sama) nie wiem ile to kalorii, ani ile to wazy, muszę kupić wagę kuchenną
                    16:00 kalarepa i papryka czerwona po ok 100g
                    18:00 serek wiejski ok 150g z cz. papryką
                    w międzyczasie popijam wodę, czasem z sokiem z cytryny (jak mi się przypomni).
                    Samopoczucie na razie na +. Odczuwam lekki głód, ale nie mam tego parcia "nie mogę jeść, muszę coś zjeść", jestem zdeterminowana do utrzymania diety.

                    Aha stosuję wspomagacze, żeby opanować łakomstwo (tzn srodki zapobiegawcze, zeby się nie pojawiło): po przygotowaniu obiadu (najbardziej pachnie) wietrzę dokładnie mieszkanie i zapalam świecę lawendową. Drzwi do kuchni zamykam. Zarządziłam, ze jemy tylko w kuchni, wiec mąż nie może już się do mnie przysiąść w pokoju i kusić kanapkami, czy innymi chipsami.
                    Zastosuję wcześniejsze wieczorne mycie zębów, żeby mieć pretekst do niejedzenia, dzięki za sugestie smile
                    pozdrawiam trzymam za was i za siebie kciuki.
                    • nowa-ja78 sroda 05.01.11, 14:03
                      lu-lucy_lu mysle ze jak na poczatek to wyglada bardzo dobrzesmile
                      nie musisz z waga pilnowac czy zjadasz 1000 kalorii, mysle ze nawet jesli przez pierwsze 2 tygodnie bedzie 1200-1400 to tez nie bedzie tragedi a brzusio przystosuje sie do zmian i po jakims czasie sama zobaczysz ze 1000 wystarczysmile
                      podoba mi sie u ciebie ze nie masz nastawienia ze musisz schudnac w miesiac 20 kg to tez dobrze, powoli a waga bedzie spadac zobaczysz.
                      jak by cos to pisz bedziemy sie wspierac i w razie czego kopa dostanieszsmile
                      pozdrawiam
                      • fas-s Re: sroda 05.01.11, 14:23
                        Ja nadal choruje chociaz juz lepiej.Moj maz stwierdzil ze tak czesto choruje przez te moje dietysad i zarzadzil ze to on dzis zrobi dla mnie pozadny obiad z czerwonym miesem zeby mnie na nogi postawic i zebym znowu w anemie nie wpadla,twierdzi ze nie mam sie odchudzac bo znikne smile ale ja go nie slucham,zjem dzis ten obiad a potem sie wezme za diete wink w koncu nie duzo chce schudnac,na wage na razie nie wchodze.
          • 3-mamuska Re: przyjmujemy:) 06.01.11, 11:40
            Hej czytam was od dluzszego czasu,teraz postanowilam sie przywitac.
            JA tez troche podskoczylam z waga no i teraz swieta,i dzis wlasnie przyszedl moj orbitek wiec zaczynam .
            Cwiczyc poza domem nie moge, bo mam dzieciaki i nie bardzo mam jak wyjsc,a do tego sie wstydze chodzic do silowni czy na areobik (ostatnio jak byla to byla tylko jedna dziewczyna grubsza i tak to reszta to szcypiorki)
            Napisalam wlasnie do ciewbie bo mam taka rade
            fas-s napisała:mam straszny apetyt na wszystko i jem narazie poczekam az @ sie
            > skonczy i katar przejdzie
            Ja w takich momentach robie zupy,geste od warzyw,bez ziemniakow i na chudym miesie- filet z kurczaka ,badz indyka,albo klopsiki z samego miesa z dodatkiem tylko jajka,na talerzu juz dodaje lyzke jogurtu naturalnego,zeby oszukac i zabielic.Organizm jak jest chory to potrzebuje energi, zeby walczyc i dlatego nasz apetyt.Cieple rzeczy pomagaja.
            Pozdrawiam.
            • fas-s Re: przyjmujemy:) 06.01.11, 11:51
              Dzieki za radesmile az tak bardzo nie przejmuje sie tym apetytem bo az tak duzo nie waze.Od dzis zaczynam z wami,wazylam sie dzis i jest juz 59kg . Nie mam konkretnego celu bo nie waze az tak duzo przy moim wzroscie,po prostu chyba bede jadla zdrowiej.Zaczynam od salatki z pomidora,ogorka,szczypiorka i fety,co do obiadu to jeszcze nie wiem.Co do cwiczen to polecam cwiczenia w domu,kupilam ostatnio zestaw cwiczen na xboxa+kinekta ,super sprawa po 15 min cwiczen na probe na drugi dzien nie czulam rak takie mialam zakwasy i mozna cwiczyc jak dzieci spiasmile naprawde polecam,mozna cwiczyc z instruktorem i co najwazniejsze maz sie do tego przylaczyl bo to super zabawa i kupa smiechu winkpowodzenia dziewczyny.
              • nowa-ja78 czwartek... 06.01.11, 12:03
                nie wiem ile waze bo sie nie wazylam dzisiajsmile
                ciesze sie ze nasze grono sie powieksza w grupie razniejsmile
                ja juz dzisiaj wypilam kawe, aktivie, kawe z mlekiem i slodzikiem, teraz pije sok warzywny i zjadlam kilka plasterkow szynki.
                ja jak juz pewnie czytalyscie nie cwicze ale wczoraj tanczac z dzieckiem troche sie zmeczylam i stwierdzilam ze codziennie musze sobie dyskoteki robic to moze tez pomozesmile

                herbenitoz.wrzuta.pl/film/8E5jrzbGDty/rihanna_-_only_girl_in_the_world
                buziakismile
                • lu-lucy_lu Re: czwartek... 06.01.11, 13:06
                  Witam
                  No i morale mi trochę spadły sad wczoraj przed obiadem zaczęła mnie boleć głowa i tak już zostało do końca dnia. Łączę to z dietą, bo mnie głowa nigdy nie boli. Ogólnie było mi trochę słabo i mdło, jak dzieci jadły kolację, chciałam się poddać i się porządnie najeść. Na szczęście wytrzymałam, powiedziałam sobie, ze spróbuję wytrzymać chociaż do końca dnia. Dzisiaj jest lepiej, dalej staram się wytrwać.
                  Dzisiaj rano zjadłam omleta z 2 jaj i pół cz. papryki, na drugie śniadanie ok 150 ml jog. nat. z garścią musli tradycyjnego (przeholowałam).
                  Już wykorzystałam prawie 700 kcal, a gdzie tu jeszcze do końca dnia, pewnie wyjdę poza ustalone 1000 ale w sumie chyba wolę rano zjeść więcej a wieczorem mniej, Będę chyba kombinowała z tym założonym schematem.
                  Teraz piję kawę i o 14 obiad tj wczoraj. Potem znowu jakieś warzywa i na kolację serek wiejski z pomidorem (albo sam pomidor z cebulą i ziołami).
                  Stanęłam na wadze i było 95,0 (-0,6) ale to raczej efekt tego, ze 4.I. ważyłam się w środku dnia, a dzisiaj na czczo.

                  Na jednej stronie z tabelami kalorycznymi zapisuję co zjadłam w ilościach podawanych na oko, pozwala mi to mniej więcej określić wagę kaloryczną poszczególnych posiłków.

                  Dziewczyny mam jeszcze pytanie jak długo trzymałyście taką restrykcyjną dietę, czy po jakimś czasie trochę popuściłyście, czy jedziecie cały czas równo od początku rygorystycznie?
                  Pozdrawiam i trzymam kciuki.
                  • fas-s Re: czwartek... 06.01.11, 16:39
                    Taka restrykcyjna diete to z tego co pamietam przez 3 miesiace trzymalam ale tylko dlatego ze po tym okresie schudlam 8kg i wiecej juz nie chcialam,potem jadlam normalnie ale sie pilnowalam,po wakacjach juz przestalam sie tak bardzo polnowac i przybyly 2kg ktore chce teraz zrzucic.
                    • madziarek2985 Re: czwartek... 06.01.11, 23:47
                      ja dzis rano stanelam na wage i 20dag wiecej masakra...mama mwi nie dobijaj sie bo waga lubi skakac...ale sadze ze to przez jablko wieczorne bo mnie ssalo a poza tym chcialam sie wyproznic bo z tym ciezko u mnie w uk to potrafie codziennie nawet 2 razy a w PL to masakra...nie wiem od czego to zalezy...oj fas jak ja bym chciala miec ta wage co ty kochana....
                      • nowa-ja78 piatek... 07.01.11, 09:06
                        madziarek ja mam tak samo ze jak gdzies jade to mam problemy z wizytami w wc, nie ma jak wlasny kibeleksmile
                        a waga sie nie przejmuj sluchaj mamy i rob swoje zobaczysz kiedys odpusci i zacznie spadac.
                        i to 20 dag wiecej napewno nie od jablka.
                        mnie wczoraj wzielo i poczytalam troche postow z 1 watku
                        ja mialam cel 68 fas 59smile
                        u mnie waga potrafila stac w miejscu jak zakleta mimo trzymania diety przez tydzien a potem ladnie spadalo.
                        teraz tez juz kilka dni sie pilnuje a waga 67,7 ale nie odpuszczam wiem ze bedzie dobrze.
                        musisz sie nastawic ze efekty nie beda od razu a waga moze skakac zebys sie nie dolowala tak jak teraz ze przez jabklo masz wiecej.
                        nie poddawaj sie bedzie dobrzesmile pozdrawiam
                        • fas-s Re: piatek... 07.01.11, 10:18
                          Jakblko na wieczor to faktycznie zly pomysl,ogolnie owoce i soki owocowe powinno sie jesc tylko na drugie sniadanie no ale jak juz ci przyparlo wink trzeba bylo moze pomidora zjesc.Wiem ze moja waga jest ok ale ja przed ciaza i po ciazy wazylam 56kg wiec tak bym tez chciala wazyc,ja trzy miesiace po porodzie zaczelam tyc sad. Jakos nie mam pomyslow tyle co ostatnio na te malokaloryczne jedzenie ale pocieszam sie ze na wiosne zaczna sie pojawiac fajne warzywka,zrobi sie cieplej i apetyt bedzie mniejszy smile
                          • lu-lucy_lu Re: piatek... 07.01.11, 12:21
                            Hej
                            u mnie już lepiej, nawet zauważyłam, że najadam się tymi posiłkami (tzn nie najadam się tak do syta, ale przynajmniej czuję, ze coś zjadłam, bo w pierwszy dzień to się czułam jakbym nic nie jadła). Dzisiaj na śniadanie kanapka z wędliną i 2 pl. pomidora. Na II Aktivia pitna i plasterek szynki.
                            Obiad sałatka jarzynowa, podwieczorek pomidor z cebulą i ziołami i na kolację jogurt (150 ml) z garścią musli tradycyjnym.
                            • nowa-ja78 Re: piatek... 07.01.11, 12:57
                              na sniadanie do kanapki mysle ze smialo mozesz zjesc pomidora a nawet 2 na poczatek
                              ja tak robilam kanapka bez masla wedlina i duzo pomidora czy ogorka do tego kubek herbatki i bylo ok do obiadusmile
                              bylam w sklepie kupilam sobie serki wiejskie, rzodkiewki, papryke, sok warzywny i troche jogurtow. dzisiaj na obiad robie szaszlyki w gyrosie z warzywami.
                              bedzie zdrowo i pyszniesmile
                              milego wykendu
                              • fas-s Re: piatek... 07.01.11, 15:27
                                Ja tez dzis zrobilam zdrowe zakupy smile salata,szparagi,kalafior,serek wiejski,brazowy ryz, nie dostalam dzis tylko kaszy ale znajde wink
                                • madziarek2985 Re: piatek... 08.01.11, 00:22
                                  hej dziewczeta no nie wierze rano wstaje siusiu heheheehi na wage i albo waga jest zepsuta albo mam 1.1kg mniejsmileheehehehehehehi ta wage w 3 miejsca przestawialam normalnie taki kop to jak orgazmsmilea wiem ze bedzie lepiej jak do UK wroce tam mam rower jak maly pojdzie lulu to ja bede sobie jezdzic...a tu to spacery i wnoszenie wozka na 2 p.ale badz co badz tez wysileksmilepozdro
                                  • nowa-ja78 sobota... 08.01.11, 10:06
                                    madziarek ciesze sie razem z tobasmile ja tez latalam z waga po lazience oby tak dalej...
                                    u mnie tez lepiej bo 66,9 od razu humor innysmile
                                    pozdrawiam
                                    • fas-s Re: sobota... 08.01.11, 11:02
                                      A ja nie wchodze na wage bo napewno sie nic nie zmienilo,nie moge jakos wkomponowac sie w ta diete smile chyba dlatego ze za oknem znowu snieg i az nie chce sie dietowac,pewnie na wiosne jest lepiej ale ja sie nie poddaje wink
                                      • lu-lucy_lu Re: sobota... 08.01.11, 13:15
                                        hej i ja się dzisiaj zważyłam rano i pokazało się 94,1, czy to możliwe?
                                        Fizycznie czuję się całkiem fajnie na tej diecie, jednak na razie z pewnością przekraczam założone 1000, z moich wyliczeń na oko wychodzi, że zjadam jakieś 1200-1400 kalorii dziennie. Chcę zjechać na mniej.
                                        Od poniedziałku poranną kromkę chleba wymienię na jogurt z musli, a na kolacje jakieś warzywka z serkiem wiejskim będą, żeby nie jeść produktów pszennych na wieczór.
                                        Przemiana materii mi się spowalnia wiec do jogurtu i serka dodaję otręby pszenne. Chętnie bym zjadała śliwki kalifornijskie ale niestety jedna ma aż 107 kcal, więc nie wiem gdzie mogłabym je wcisnąć?
                                        Może błonnik w tabletkach? Stosowałyście podczas diety?

                                        fas-s jak nie czujesz psychicznie, ze jesteś gotowa na dietę, to może po prostu na razie pilnuj wagi i poczekaj na odpowiedni moment?
                                        Ze swojego przykładu mogę potwierdzić, że jak zaczynałam diety, kiedy psychicznie byłam na nie, szybko je kończyłam i dodatkowo nadrabiałam zaległości.
                                        Może pomoże oglądanie zdjęć z wakacji, albo samo pomyślenie o przyszłych wakacjach?

                                        Mi w tej chwili pomaga to, ze napisałam do Was, ze trzymam dietę i jakoś po upublicznieniu mojego postanowienia mam motywację, żeby ją trzymać. Może napisz tutaj, ze jutro startujesz i już tak pójdzie?


                                        • madziarek2985 Re: sobota... 08.01.11, 15:05
                                          no heja laseczkismileno powiem wam ze dzis znow ubylo mi 20dag...oby tak dalej juz nie moge sie doczekac mojego stacjonarnego...heheheh fasi glowa do gory wiem ze zima bo maz mi mowilsmileale ty i tak jestes laseczka wiec sie nie zalamuj tylko trzymaj wage a jak przejdzie ci ta depresja ta pogoda to dostaniesz powerusmile
                                          lucy lu to mozliwe uwierz mi na poczatku waga leci bardzo fajnie ale potem bedzie kryzys bo napewno sie zatrzymac wiec wtedy bedziemy musialy byc wytrwalesmilea co do twojej diety nic sie nie stanie jak bedzie ona wynosila 1400..tak drastycznie tez nie wolno chudnac bo potem te swoje 95 mozesz podwoic...zreszta ost na tvn style bylo o dietach i zdrowa i bezpieczna to niby do 1.5 kg na tydzien????najwazniejsze aby po 18 nie jesc i zero slodyczy...no i troche ruchu jak nie da sie na silowni to chociaz pol godzinny spacer....
                                          ps.ale sie wycwanilam z ta mowasmileheheheh poprostu mam dobry humor buziolki kochane
                                        • 3-mamuska Re: sobota... 09.01.11, 14:24
                                          lu-lucy_lu napisałasuspicious Od poniedziałku poranną kromkę chleba wymienię na jogurt z musli, a na kolacje
                                          > jakieś warzywka z serkiem wiejskim będą, żeby nie jeść produktów pszennych na w
                                          > ieczór.
                                          Lucy sprawdz ile ma wegli to musli i ile cukru,bo moze okazac sie ze lepirj wyjdziesz na kromce chleba,ostatnio ogldalam program i muili ze wlasnie musli ma bardzo duzo cukru, a my myslimy ze takie zdrowe.
                                          Jesli ma duzo cukru to szybko po nim bedziesz glodna niz po kromce chleba.
                                          Swietnym pomyslem jest jesc bialko na noc z warzywami.
                                          |Trzymam kciuki tez siedze w domu z dziecmi , no i czasem jak mam im zrobic kolacje to mnie az skreca.
                                          • lu-lucy_lu Re: sobota... 09.01.11, 15:01
                                            3-mamuska napisała: Lucy sprawdz ile ma wegli to musli i ile cukru,bo moze okazac sie ze lepirj wyj
                                            > dziesz na kromce chleba,ostatnio ogldalam program i muili ze wlasnie musli ma b
                                            > ardzo duzo cukru, a my myslimy ze takie zdrowe.

                                            Wiesz co, masz racje z tymi kaloriami, musli ma więcej niż kromka chleba, muszę to jeszcze raz przemyśleć. Moim celem jest zlikwidować chleb w swoim menu, z drugiej strony, teraz jem tylko jedną kromkę odzienie, wiec może to nie takie najgorsze rozwiązanie.
                                            Z jednej strony chciałabym wyeliminować na jakiś czas produkty zbożowe z diety, a z drugiej boję się, że będę ciągle głodna. Teraz jestem w miarę syta i waga spada każdego dnia.
                                            Zauważyłam, ze w drugiej połowie dnia nie mam takiego zapotrzebowania na energię, obiady nawet tak skromne pozwalają mi przetrwać do końca dnia jedząc później jeszcze tylko dwie małe porcje warzyw z jogurtem lub serkiem wiejskim.
    • nowa-ja78 niedziela... 09.01.11, 10:14
      66,7 juz po wypiciu rano kawy a do tego wczoraj @ dostalam wiec mam nadzieje ze po bedzie jeszcze lepiej. I humor mi dopisuje bo brzuch mniejszy zaczynam wygladac jakossmile
      fas a ty nie musisz sie katowacsmile przypilnuj tylko zeby ci nie przybywalo jak sama piszesz i wiem ze nie musisz zgubic 8 tylko chyba ze 2 kg wiec spokojnie mozesz na razie sie nastawiac na diete wiosennasmile no i nas tu pilnowacsmile pozdrawiam wszystkim i gratuluje ze sie trzymacie dziewczynysmile
      • fas-s Re: niedziela... 09.01.11, 10:39
        No faktycznie,nie musze sie katowac moze dlatego tak ciezko sie za to wziasc.Wczoraj nie jadlam duzo ale za to poszalalam ze slodyczami,na wadze dzis bez zmian moze dlatego ze wczoraj w przyjemny sposob spalilam wszystko wink...polecam smile Dzis na sniadanie planuje twarozek ze szczypiorkiem,pomidorkiem i salata,na obiad mam w planach jakies miesko,ziemniaczki z wody bez sosu i innych swinstw i surowkie z kiszonej kapustki,oczywiscie w malych ilosciach,przynajmniej zdrowo i kalorii chyba tez nie za duzo.
        • 3-mamuska Re: niedziela... 09.01.11, 14:32
          fas,kurde udalo ci sie nie przytyc na zime ,a to juz duzy sukces,na wiosne te 2 kg,zleci nie bedziesz wiedziec kiedy.
          Twoj obiadek zapowiada sie super.
          U mnie narazie ok,dietke trzymam, pije czerwona herbate, cwicze 50 minut dziennie na orbitreku.
          Kalori jem okolo 1000-1300.
          CZytam duzo o diecie South Beach,i ma fajne zalecenia,a wlasciwie z tym kodeksem glikemicznym ,warto poczytac i stosowac sie,latwiej dietke trzymac,bo nie ma napadow glodu.Maja tez ciekawe przepisy.Chce wyprobowac kilka przepisow w tygodniu.
          • nowa-ja78 Re: niedziela... 09.01.11, 15:35
            3-mamuska czy twoj nick oznacza ze masz 3 dzieciakow? bo ja mam 3smile
            mam nadzieje ze jak juz sobie zrobisz cos pysznego to sie pochwalisz tu namsmile
            • ipks Re: niedziela... 09.01.11, 16:51
              Część, witam wszystkie nowe dziewczyny i już znajome koleżanki.
              Aż wam zazdroszczę tych chęci i zapału do odchudzania. Ja właśnie jestem przed @ więc samopoczucie nie najlepsze.
              U mnie waga przed chwilą, 82,9. w ubraniu i po obiedzie.

            • 3-mamuska Re: niedziela... 09.01.11, 18:09
              nowa-ja78 napisała: > 3-mamuska czy twoj nick oznacza ze masz 3 dzieciakow? bo ja mam 3smile
              > mam nadzieje ze jak juz sobie zrobisz cos pysznego to sie pochwalisz tu namsmile
              Tak mam 3 dzieciaczkow.
              A co do chwalenia sie pewnie ze sie pochwale.szukam przepisow,na diete south beach i wlasnie na niej chce wzorowac swoje posilki,bo maja fajne przepisy.

              Wczoraj robilam to:
              - 1 filet,
              -3 zabki czosnku,oliwa,
              -czerwona papryka,
              -cebula czerwona,
              -puszka czerwonej fasoli,
              - szpinak/pekinska (co kto woli)
              - 2 tyzki jogurtu naturalnego,
              -2 lyzeczki musztardy dijon.
              Przygotowanie:kurczaka pokroic w kostke tak na jeden kes,mieszamy z posiekanym czosnkiem,z lyzka oliwy,przyprawami jakie kto lubi, byle nie gotowce (sodka papryka sol,pieprz,)na patelnie smazymy az sie z rumieni.
              Do miski wrzucamy szpinak/pekinska i odsaczona i przeplukana fasolke,cebule siekamy i i zalewam wrzatkiem w misceczce przez minute,wylawiamy i dokladamy do reszty.
              W malej miseczce mieszmy jogurt i musztarde dodajemy do warzyw.
              Salatke wykladamy na talerz a na to goracego kurczaka, puchota.
              JA robilam z 1/4 pekinskiej 1/2 puszki fasoli,1 cebuli i 1 papryke, i wyszlo tyle ze ja mialam caly talerz i jeszcze mezowi warzyw do objadu zostalo.
              • fas-s Re: niedziela... 09.01.11, 20:57
                Ale macie fajnie ja mam tylko jedno dziecko smile Fajnie ze teraz taki ruch sie tu zrobil i wstawiajcie jak najwiecej przepisow wink
                • 3-mamuska Re: niedziela... 11.01.11, 01:22
                  fas-s napisała: Fajnie ze teraz taki ruch sie tu
                  > zrobil i wstawiajcie jak najwiecej przepisow wink
                  Bardzo prosze..
                  ...więc pomysł na obiadek...
                  Pierś w pieczarkowym sosie
                  60 dag piersi
                  20dag pieczarek lub innych
                  serek topiony light
                  przyprawy,cebula,oliwa /warzywka wg.gustu/
                  Na oliwie przesmazamy cebule i kawałki kurczaka na rumiano,dodajemy starte
                  pieczarki,przykrywamy i dusimy.Przyprawiamy,dodajemy serek i mieszamy aż sie rozpuści.
                  5-7 min na małym ogniu.
                  KAPUSTA PEKIŃSKA Z GRZYBAMI
                  Kapustę pociąć w paski,zblanszować.Na oliwie udusić grzyby/dowolne/ z posiekaną dymką.Wymieszać ,doprawić.
                  BOCZNIAKI Z PATELNI ZE SZPINAKIEM
                  50 dag mrożonego szpinaku
                  1 czerwona papryka
                  1 żółta papryka
                  3 cebule
                  40 dag boczniaków -drogie są teraz jak cholera i ciężko je dostać sotatnio były w Carefour
                  2 ząbki czosnku
                  1/2 pęczka natki
                  4 łyżki oliwy
                  1/4 łyżeczki słodkiej papryki,sól,piperz,pieprz cayenne
                  Na oliwie przesmazyc pokrojąna w kostkę cebulę,dodać pokrojone w paski papryki i boczniaki - smażyć na ostrym ogniu 2-3 min,zmniejszyć płomień i dodać rozmrożony szpinak.Dosmaczyć przyprawami.podawać posypane natką.
                  PIECZARKI Z PATELNI Z FETĄ
                  15 dag cukinii
                  20 dag pomidorów
                  1 ząbek czosnku
                  25 dag pieczarek
                  2 łyżki oliwy
                  1/2 łyżeczki tymianku,sol,kolorowy pieprz
                  10 dag fety light
                  pokrojone w kostke składniki poddusic na oliwie ok.10 min.Doprawić,posypac pokruszonym serem.
                  ZIELONA ZUPKA
                  brokuły , zielona soczewica
                  szpinak
                  fasolka szparagowa
                  feta light
                  cayenne,imbir,sól,pieprz
                  Warzywka gotujemy/ fasolkę gotujemy osobno/, miksujemy z fetą, doprawiamy do smaku i dodajemy fasolkę - świetna na ciepło i na zimno-)))
                  Warianty - zamiast fety rozpuszczamy topioną krówkę smieszkę,albo posypujemy startym serem
    • issys Re: Bede wazyc 63 kg...III 09.01.11, 23:20
      u mnie tydzien był w kratkę...wink w zwiazku z tym nic nie przybyło i nic nie ubyło...tongue_out

      lu-lucy_lu ja 3 lata temu startowałam z taką waga jak i Ty... i od stycznia do maja było już -20..wink i tak sie trzyma +/- 4 przez ten czas.
      • madziarek2985 Re: Bede wazyc 63 kg...III 11.01.11, 00:00
        heja laseczkismilejaki tu ruch uffff...a wiec tak waga leci w dol co mnie cieszy ale niestety dzis przyszla @ masakra!!!!!walcze ze soba korci mnie slodkie chyba bede sie bic po buzce....masakra czy ktos ma sznureksmile
        issys to co ty zrobilas ze w 4 miechy -20?????
        buziaczki
        • 3-mamuska Re: Bede wazyc 63 kg...III 11.01.11, 01:28
          Ja na wage nie wchodze,odczekam tydzien,za to dzis poleglam,rano wstalam o zgrozo o 11 i nie bylo nic ,co moge wciagnac,wic poleglam i zjadlam bulke,a na objad nalesniki,o 17.00.
          Nic w lodowce dietetycznego,Jutro ide na zakupy.
          Ale za to 65 minut na orbireku pedalowalam,i az sie lepiej czuje.
          Czuje ze brzuchol mniejszy sie zrobil.
          • lu-lucy_lu Re: Bede wazyc 63 kg...III 11.01.11, 09:20
            Witam, wczoraj miałam trochę zaganiany dzień i nie miałam kedy pisac. Jestem bardzo zmotywowana, waga codziennie leci w duł i kilka dkg, to mnie motywuje jak nie wiem co. Dzisiaj było: 93,1 smile Do tej pory jak tylko spostrzegłam, ze chudnę od razu sobie folgowałam, no bo przecież chudnę smile

            Wczoraj trochę złamałam swoje postanowienie, o ile na śniadanie zjadłam ładnie jugurt z musli, to potem w zabieganiu nie zdążyłam zjeść II śniadania na czas i o 13 poległam: zjadłam kromkę chleba z pomidorem sad buuuuuu
            Ale to nic, dziś dalej ciągnę bez chleba.
            Na obiad kotlet z piersi z kurczaka z ogórkiem konserwowym.
            Na podwieczorek pomidora i kolacja jogurt nat. z otrębami.

            Dzisiaj na obiad mam warzywa gotowane z odrobiną oliwy. Potem jajko i na kolację jogurt z otrębami.
            Cały czas woda z cytryną, chyba dobrze działa na moja przemianę bo wraca do siebie smile
            • nowa-ja78 wtorek... 11.01.11, 13:33
              dziewczyny u mnie tez nie bardzo z czasem nawet nie mialam kiedy na wage wskoczycsmile ale trwam. buziaki
        • issys madziarek2985 12.01.11, 16:01
          a wiesz ze nawet specjalnie sie nie katowałam tzn na początku tak. Chleb bardzo lubie wiec nie wyrzuciłam całkiem z jadłospisu. Jadłam sobie jedna kromkę na kolację...wink a ta kromkę przekrawałam na pól co by mi sie wydawało że mam 2 kanapki. Ogólnie w tygodniu starałam sie nie jesc makaronów, ziemniaków no i niestety owoców, wyrzuciłam weglowodany. W niedziele jadałm normalny obiad i na deser tez jakąś słodycz..wink Ale nie powiem bo czasem miałam tak ze ze 2 dni pod rzad zajadałam czekoladę czy delicje..;smilesmile a jadałam jajka, sery białe, żółte, wędliny mięsa i warzywa. tutaj jest archiwalny link mozesz sobie poczytać..wink
          forum.gazeta.pl/forum/w,580,55130024,,grubaski_do_dziela_.html?s=0
          a tutaj jest link do diety która mnie zainspirowała forum.gazeta.pl/forum/w,580,35038804,35038804,dieta_niskoweglowodanowa_zaczynam.html
          • issys tam na poczatku miałam nick 19maj n/t 12.01.11, 16:04

    • nowa-ja78 sroda... 12.01.11, 13:23
      mialo byc lepiej a nie jest dzis 67,1
      musze zgubic 3 kg do wiosny....dobrze ze wiosna dalekosmile
      • leluchow1 Re: sroda... 12.01.11, 14:51
        Cześć wracam skruszona , o 3kg lżejsza. Ale od dzis walczę dalej.
        • 3-mamuska Re: sroda... 12.01.11, 15:49
          U mnie kiepsko, wczoraj zrobilam dietetyczne golabki, zjadlam 3 , potem fared orzechow.
          A caly wieczor wymiotowalam, glowa malo mi nie eksplodowala.
          Dzis pije wode, I zjadlam serek wiejski z waniliowym danio.I na tym bedzie koniec, Bo wlasciwie niedawno wstalam.
      • fas-s Re: sroda... 12.01.11, 16:39
        Wiosna nie tak daleko juz ale na tyle daleko zebysmy daly rade schudnac,na pewno sie udawink
      • madziarek2985 Re: sroda... 13.01.11, 00:33
        heja laseczki troche zabiegana jestemsmilebo maly w sobote ma roczek wiec szykuje imprezke....dzieki issys za linki pocztam jak znajde troche czasu(mam nadzieje ze po sobocie),a wiec tak waga w dol co mnie cieszysmileja specjalnie nie gotuje jakis dan tylko poprostu jem mniej i do 18...niestety jestem tak zaltana i maly mi nawet nie da teraz postac w kuchni abym mogla sobie tam gotowac specjalnie dla siebie....tak wiec was podziwiam
        buziaki
    • lu-lucy_lu Re: sobota :) 15.01.11, 10:33
      To mój 10ty dzień poważnego odchudzania smile
      Dziewczyny jestem pełna optymizmu, dzisiaj mam 92,8 (-2,8) dwa razy sprawdzałam.
      Jem praktycznie non stop tak samo, z małymi modyfikacjami. Chleba jednak nie udaje mi się odstawić całkowicie, byłam potem strasznie głodna i w efekcie na obiad zjadałam więcej. Wiec zostawiam sobie tą jedną kromkę na śniadanie, a co mi tam, coś mi się należy.
      Wizualnie nie widać jeszcze, żebym chudła, ale już czuję, ze spodnie są mniej opięte big_grin.
      Chyba jednak sobie zakupię błonnik w tabletkach, bo sama woda z sokiem z cytryny i otręby nie dają rady.
      A czy wy stosujecie jakieś wspomagacze diety?
      Pozdrawiam i odezwijcie się, żebym wiedziała, ze nie zostałam sama na polu walki.
      • ipks Re: sobota :) 15.01.11, 12:02
        Hej, u mnie waga 80,4 czyli 2,5 kg mniej od ostatniego wpisu.
        Ogólnie od początku odchudzania około 10 kg mniej ( zmieniałam wagę i ta nowa dodała jakieś 3 kg. do przodu, nie mam pojęcia dlaczego, ale teraz trzymam się tej nowej)
        Zauważyłam u siebie że, jeżeli się w dzień nie obżeram, jem tylko do 18-18.30 i wieczorem ćwiczę na orbitreku to waga leci w dół. Oby tak dalej....
        Mam tylko problem z nadmiarem skóry, uda mam jak galareta, Może polecicie jakiś fajny krem?
        • 3-mamuska Re: sobota :) 15.01.11, 17:46
          Ja kurcze musze kupic wage nowa,bo ta mnie oszukuje,staje na niej i jest 2 kg mniej,minute pozniej staje znowu i jest 3 kg wiecej,kurczy strsznie to frustruje. Jesli wziasc pod uwage 1 warzenie to jest - 2kg.
          Co do skory to ja kupilam sobie NIVEA MY SILHOUETTE bio-slim complex,czyli krem wyszczuplajacy.
          Cwicze okolo 60 mniut dziennie raz rano raz wieczorm,jak mam czas.
          Musze kupic blonnik i chyba espumisan (tak sie chyba to pisze), bo kurcze wczoraj wieczorem mialam brzuch jak w ciazy.
          Wczoraj zrobilam puchotke na objad i musze sie podzielic z wami:
          -Rozbic 2 filety z kurczaka,
          -200 g pieczarek podsmazyc na odrobinie oliwy z cebula,
          -posypac przyprawami fileta i wylzoyc dno naczynia zaroodpornego,
          -na fileta polozyc pieczarki , a na pieczarki w plastrach pokrojone ogorki kiszone 2-3 sztuki,
          -warzywka przykryc drugim filetem,
          Przykryc pokrywka i do piekarnika na 30 minut,do tego salatka z pekinskiej pomidorow i ogorka swiezego i fasoli czerwonej mam jeszcze na dzis.
          • fas-s Re: sobota :) 15.01.11, 22:51
            Fajny przepis,napewno wypruboje,u mnie mobilizacja zerowa a wage omijam szerokim lukiem ale dzis troche jezdzilam na rowerku.
            • madziarek2985 Re: sobota :) 16.01.11, 00:49
              heja kochane a wiec tak kurde przez ost 2 dni waga stoi???i nie wiem czy ta waga czy to ze popuscilam troche i nie jadlam np 5 razy w mniejszych ilosciach tylko 3...ale to wszystko na ten roczek czlowiek zaganiany....a jutro az strach pomyslec bo maly mial roczek wiec wiecie...torcik byl pychasmilea jutro lisc w buzke za wage....aaaaaaa....chyba umresmilebuziaki
              • fas-s Re: niedziela :) 16.01.11, 13:28
                Stop!!!! Musze powiedziec STOP! Weszlam dzis na wage i to bylo porazajace,tyje w masakrycznym tepie. Nawet wam sie nie pochwale mja waga bo jest mi wstyd. Dzis rano zjadlam jajecznice z dwoch jaj bez zadnych dodatkow a teraz jestem po jednej marchewce,mam nadzieje ze wytrwam bo wiosna juz coraz blizej,potrzebuje waszego wsparcia,blagam sad
                • nowa-ja78 Re: niedziela :) 16.01.11, 18:42
                  fas ale ciekawa jestem ile wazyszsmile ja dzisiaj mialam 67,1, mialam sie ostro brac a w tym tygodniu tak mi jakos szlo raz lepiej raz gorzej ale mysle sobie ze tragedi nie ma bo do 64 bliskosmile w kazdym razie postanowila sie do mnie dolaczyc jeszcze moja kumpela wiec od jutra juz naprawde nie ma pozwalania sobie na nic!

                  dziweczyny ja wam nie polece zadnych srodkow do skory bo ja tylko jakies mleczka stosuje, kuilam sobie z garniera jakis preparat na celulitis ale na razie lezy i nie uzywamy.
                  pozdrawiam i do jutra dziewczyny
                  • ipks Re: niedziela :) 18.01.11, 10:54
                    U mnie waga dziś 81 kg. czyli minimalnie więcej niż wczoraj. szkoda.... ale z drugiej strony cieszę się że udaje mi się ostatnio ćwiczyć codziennie około 30 minut na orbitreku. Pocieszam się że waga nie idzie w dół bo mięśnie ważą więcej niż tłuszcz....
                    Dzięś wieczorem planuję piling z kawy.
                    Mam nadzieję że w sobotę zobaczę już tylko 80 a później waga będzie wskazywała pierwszą cyfrę 7.
                    • fas-s Re: wtorek :) 18.01.11, 13:36
                      U mnie jakos tak dziwnie,waga niby wyzsza niz jakis czas temu ale mieszcze sie bez problemu w rozmiar 10 przy moim wzroscie juz mniejszy rozmiar to przegiecie i pewnie dlatego nie mam motywacji.Moze to woda w moim organizmie daje wyzsza wage.Bylam wczoraj na zakupach i kupilam troche fajnych ciuszkow i wszystkie roz 10,najpierw bralam do przymierzalni roz 12 ale byl sporo za duzy smile,fajnie,bardzo sie ciesze.Nie jem duzo i jakos probuje dietowac ale bez przegiec.Musze kupic chyba jakies tabletki ktore nie powoduja gromadzenia sie wody w organizmie.
    • nowa-ja78 Re: Bede wazyc 63 kg...III 19.01.11, 14:36
      dziewczy jestem ale nie mam glowy do odchudzania. mam troche stresow zwiazanych z dzieciakami. jak bede miala wiecej czasu to sie odezwe, trzymajcie sie, buziaki
      • issys Re: Bede wazyc 63 kg...III 24.01.11, 20:07
        u mnie tez tak sobie niby kilo w dól czyli 76 aaa i bez diety obżerałam się indyjskimi potrawami w zeszłym tygodniu...wink
        • 3-mamuska Re: Bede wazyc 63 kg...III 24.01.11, 22:54
          Ja caly tydzien bylam grzeczna,to zaczy rano sniadanie porcja pelnoziarnistego chleba,na objad mieso i warzywka ,na kolacje samo bialko,nie jem slodyczy,i cholera nic nie schudlam do d..y,nie wiem co jest, frustruje mnie to.Zadnych owocow,no jednego dnia porcja truskawek rano,zadnego cukru,jogury 0% tluszczu.
          Wczoraj zjadlak kilka chrupkow ,a tak dietka.
          Cwicze 4-5 razy w tygodniu ,okolo 40 minut.
          Jak myslicie co idzie nie tak?
          Poczekam jeszcze ze 2 tygodnie i moze przejde na jakas scisla diete.
          Od jutra zapisuje co jem i o ktorej,moze dojde co jest nie tak.
          Pozdrawiam.
          • fas-s Re: Bede wazyc 63 kg...III 25.01.11, 08:56
            Czasami trzeba troche poczekac na efekty,ale dobry pomysl z tym zapisywaniem,zobaczysz ile kalorii zjadasz.Ja od dzisiaj tez sie ostro za siebie biore,bylam wczoraj w sklepie gdzie bylo pelno luster i sie przerazilam jak zle wygladam a juz niedlugo wiosna.
            • lu-lucy_lu Re: Bede wazyc 63 kg...III 25.01.11, 13:18
              Hej, w niedzielę pozwoliłam sobie na małe odstępstwo w diecie i zjadłam większy obiad, oczywiście waga szybko zareagowała: + 0,4kg, dzisiaj znów ważę tyle co w sobotę (91,5).
              Dało mi to kopa, żeby się pilnować, tylko się zastanawiam, co będzie, jak osiągnę swój cel, jak ja mam zacząć jeść w miarę normalnie, żeby utrzymać wagę?
              Bardzo trzeba się pilnować?
              Na szczęście to nie problem na teraz a za jaaakis czas.
              • joanna1984k Re: witam sie po przerwie:) 25.01.11, 15:04
                Kiedyś juz byłam z wami,wazyłam ok 67-68kg, celem było oczywiscie 63 albo i nawet 60kg, ale w marcu 2010 okazało sie ze zostane mamusią i musiałamprzerwac moje odchudzanie. Obecnie jestem 3 miesiace po porodzie córcia ma sie dobrzesmile ale ja niestety nie bardzo- patrząc w lustro-oczywiściebig_grin Karmie mała piersia wiec nie moge stosowac jakis drastycznuch diet, ale jem juz duzo mniej i od niedzieli jezdze po 25 min,na rowerku.
                Obecna waga 70kg- cel 63smile
                • nowa-ja78 Re: witam sie po przerwie:) 27.01.11, 10:59
                  joanna gratuluje dzidziusiasmile
                  fajnie ze wrocilas, mysle ze przy karmieniu piersia jesli bedziesz sie pilnowala i odstawisz slodycze to schudniesz bez problemu.
                  i tak dziewczyny juz rok zlecial jak na forum jestem i staram sie osiagnac moje 63 kgsmile
                  jak widac udalo sie bo bylo nawet 62,5 a teraz sie bujam miedzy 66--67
                  dzieciaki mam chore i troche na glowie do tego komp mi nawala i nie moge tak czesto zagladac i pisacsad
                  ale staram sie bo chce znowu wazyc 63 kg
                  teraz musze zrobic wszystko aby osiagnac swoj cel a potem bede sie martwic jak go utrzymacsmile mysle sobie ze jak zrobi sie cieplej to bedzie latwiej bo nie bedzie mnie tak ciagnac do lodowki...hehe tak wiec byle do wiosny i niech te cholerne kg gina.....smile
                  pozdrawiam
                  • 3-mamuska Re: witam sie po przerwie:) 28.01.11, 17:41
                    JUpiii -1 kg ,dzis rano.
                    No doczekalam sie.
                    • nowa-ja78 Re: witam sie po przerwie:) 29.01.11, 20:01
                      gratulacjesmile ciesze sie razem z tobasmile
                      • fas-s Re: Ponowne podejscie 03.02.11, 13:13
                        Dziewczyny ponownie podchodze do mojego wyzwania.Od dzis sie odchudzam i bardzo bym chciala zeby mi sie udalo.Zaczynam z waga......az wstyd sie przyznac sad 60,3kg .Dzis zjadlam salatkie na sniadanie o godz 9 a o 12 jogurt z otrebami,nadal chodze na cwiczenia i mam zamiar wyciagnac rower treningowy,moj cel......na poczatek 58kg a potem jak dobrze pojdzie 56kg,trzymajcie kciuki blagam i poprosze o wsparcie.
                        • madziarek2985 Re: Ponowne podejscie 04.02.11, 00:54
                          helo p[owrocilamsmiletroche mnie nie bylo a to dlatego ze wrocilam juz do uk po swietachsmilewybyczylam sie heheheh i tak w PL trzymalam sie niezle a tu maz cos podjadal to i mi sie dalo keska tgo keska tamtego i kuzwa kg wiecej....a to kuzwa szybciej przyszla @ wiec wiecie jak mnie ssalosmileteraz ujezdzam rowerek i widze powoli efekty...smilei wlasnie kuzwa jak to jest powiedzcie mi kochane bo ja mam rowerek kupiony w uk moja siocha w pl i na jej inaczej mierzy kcal niz na moim????i kuzwa ja nie wiem i dystans niby pisze ze jade w km i sie poglubilam juz w tym wszystkich!!!heheheh jak cos wiecie na ten temat dajcie znac bo zwariowalam i nie wiem jak ma liczyc te spalone kcalsmile
                          ps.fas kochana ty masz wymarzona wage naprawde ja to jak bym juz miala 80 to bym sie cieszyla a jak by bylo 70 to bym chyba zatanczyla na glowiesmilebuzka laseczki
                          • fas-s Re: Ponowne podejscie 04.02.11, 09:03
                            Wiem wiem ze moja waga jest ok,wszyscy mi to mowia ale wole miec te 2-4kg na minusie na wszelki wypadek.Odstawilam tabletki po ktorych mialam straszny apetyt i zobaczymy moze pomozesmile.Ja tez mam rowerek z UK ale jakos nie zwracam uwagi na to jak on liczy te kalorie,wydaje mi sie ze ok bo jak bylam na silowni to mniej wiecej w tym samym czasie spalalam tyle kalorii ile w domu.Mi tez sie zbliza @ i waga napewno pojdzie w gore ,ale mam jeszcze troche czasu zeby schudnac.
                            • nowa-ja78 Re: Ponowne podejscie 04.02.11, 12:02
                              dziewczyny ja wam w sprawie rowerow nic nie doradze bo nie mam i nie bede miala.
                              fas co do odchudzania ja mam swiadomosc tego ze nie jest tragicznie nie chce zgubic 12 tylko 4 i caly czas wydaje mi sie ze do wiosny dam rade nie waze sie codziennie nie pilnuje sie tak jak powinnam i tak sie dorobilam w ta zime 4 kg na plusie.
                              sniadanie i obiad jem zdrowo a wieczorami tragediasad nie chcialabym wiecej przytyc a tak jakos latwo wracaja te kgsad
                              mam nadzieje ze jak zrobi sie cieplej to i motywacja bedzie wieksza co nie oznacza ze rezygnuje teraz z walki o moja wage. pewnie gdybym odpuscila zupelnie to juz dawno mialabym 74 albo i wiecej.
                              powoli musze budzic sie z zimowego snu.....
                              dam rade i wy tez dziewczynysmilepozdrawiam

                              • fas-s Re: Ponowne podejscie 04.02.11, 12:46
                                U mnie wieczory tez sa tragiczne sad chyba bede szla spac zaraz po dobranocce wink
                                • nowa-ja78 fas 04.02.11, 22:07
                                  kochana mam do ciebie prywate... czy w uk mozna gdzies kupic taka gre do nintendo ds

                                  www.eachgame.com/goods-3858.html
                                  gdybys mogla mi zobaczyc i dac znac bede wdziecznasmile
                                  • fas-s Re: fas 04.02.11, 23:45
                                    Hej,powiem ci ze nie widzialam nigdzie czegos takiego a jestem na biezaco z tym bo moj mlody dostal DS-a na gwiazdkie i latamy po sklepach szukajac czegos fajnego,nawet na ebay'u nie maja.Musze jeszcze mezowi pokazac ale nie sadze zeby on widzial cos takiego ale bardzo fajna ta gra.
                                    • fas-s Re: fas 05.02.11, 08:51
                                      Hej dziewczyny,ja dzis dostalam @ wiec nie mam zamiaru wchodzic na wage,a jak u was?
                                      • nowa-ja78 Re: fas 05.02.11, 10:10
                                        fas ja wage schowalamsmile ale bez wagi wiem ze nie jest ok brzuch coraz wiekszysad
                                        dzisiaj mam zamiar zdrowo jesc, nie podjadac i wytrwac wieczoremsmile trzeba kiedys zaczacsmile
                                        ciekawa jestem jak idzie naszym kolezankasmile mam nadzieje ze maja lepszy zapal jak ja.
                                        a co do gry to jak bys cos wiedziala to daj znac bede wdzieczna.

                                        • ipks Wracam skruszona 07.02.11, 18:17
                                          Cześć, dawno mnie tu nie było. Nie tylko wam ciężko dziewczyny. U mnie też najgorsze są wieczory wtedy jem co popadnie. A o weekendach to już nie wspomnę. Ciężko mi z tym bo codziennie sobie obiecuję że od jutra........
                                          Fakt zrzuciłam 10 kg potem jeszcze 2-3 i te 2-3 wróciły i znowu je zrzuciłam i tak wkoło....
                                          Już nie mam siły, chyba już na zawsze zostanę nie bardzo gruba ale też nie szczupła. W tych samych ciuchach, bo przecież zakupy ekstra odłożyłam jak schudnę......
                                          • fas-s Re: Wracam skruszona 08.02.11, 18:34
                                            Witamy ipks,nie martw sie kazdy po zimie ma troche wiecej na wadze.Jak narazie idzie mi nawet dobrze,jutro mam zamiar wejsc na wage bo @ sie skonczyla,nie spodziewam sie sukcesu ale mam nadzieje ze nie bedzie wiecej.Jezdze na rowerze i jem mniej mam nadzieje ze to juz cos.
                                            • fas-s Re: sroda 09.02.11, 08:48
                                              Ale sie ciesz dziewczyny,bylo 60,3 a dzis mam 59,7 smile ten rower naprawde dziala cuda no i odstawienie tabletek po ktorych jadlam jak wsciekla smile a u was jak?
                                              • fas-s Re: sroda 09.02.11, 17:39
                                                Dziewczyny gdzie wy jestescie? Ja mam nadzieje ze jutro nie bedzie wiecej na wadze a teraz biegne na silownie przed chwila jeszcze w domu pojezdzilam na rowerze,dla mnie chyba sport jest najlepszy na schudniecie.
                                                • joanna1984k Re: sroda 09.02.11, 19:46
                                                  hej , ja nic nie pisze ,bo niema cosad
                                                  Małą karmie dalej piersią, nie obiadam sie, kolacja juz była , a waga nadal 69-70kg, masakrasadsad rowerek stoi w pokoju jak sie zmobilizuje to ze 2 razy w tyg,pokrece po jakieś pół godzinki. nieraz padam na ryjek po całym dniu, wiec na ćwiczenia nie mam poprostu siłysad
                                                  Marzenie na wielkanoc to 65kgbig_grinbig_grin
                                                  • lu-lucy_lu Re: czwartek. 10.02.11, 11:07
                                                    No to ja się przyznaję, waga mi stanęła, w weekend się wkurzyłam i zrobiłam na śniadanie pankejki z syropem klonowym. Miałam zjeść tylko 3 mini ale zjadłam więcej, teraz waga mi skoczyła 0,5 kg w górę. Popuściłam z dietą z tego wszystkiego. Od dzisiaj znów wprowadziłam reżim.
                                                    Wspomagam się herbatkami i błonnikiem. Boję się ćwiczyć, żeby mi apetyt nie wzrósł, na razie pozostaję przy spacerkach, za to codziennie.
                                                  • fas-s Re: piatek. 10.02.11, 12:56
                                                    A u mnie bez zmian dzis 59,7 sad
                                                  • nowa-ja78 Re: piatek. 10.02.11, 14:03
                                                    chwilowo mnie nie ma bo bylam z dzieckiem w szpitalu na operacji jestem w domu ale dopiero jak wrocimy do zdrowia to sie odezwesmile
                                                  • fas-s Re: czwartek. 10.02.11, 16:48
                                                    Ojejku nowa-ja a co sie stalo? Trzymam kciuki oby wszystko bylo dobrze.
                                                  • madziarek2985 Re: czwartek. 12.02.11, 00:44
                                                    kurde nowa-ja co sie dzieje???mam nadzieje ze nic powaznego???dziewczeta a ja sie poddalam kur...co na wage to stoje i pare dni mialam dola dzis znow sie zawzielam i zobaczy sie czy cos z tego wyniknie....ogolnie pogoda mnie doluje wczoraj piekna wiosna a dzis juz mrzawa...i jak tu myslec pozytywnie...i jeszcze mzeus podjada wieczorami to paczusia to cos innego a mnie wykreca....ale ogolnie powiem wam ze mam chyba jakiegos wewnetrznego dola...i nie wiem skad i dlaczego.....
                                                  • fas-s Re: sobota 12.02.11, 11:41
                                                    Madziarek,wez sie w garsc nie poddawaj sie,na poczatku jest trudno ,efekty nie zawsze przychodza od razu.U mnie dzis super 59,1kg ale czuje ze jutro bedzie juz wiecej bo dzis weekend i wiecej sie je.Narazie chce zejsc do 58kg a jak to sie uda to nastepny moj cel to 56kg smile
                                                  • fas-s Re: niedziela... 13.02.11, 09:11
                                                    Waga na szczescie ta sama 59,1kg apetytu zero smile
                                                  • fas-s Re: poniedzialek... 14.02.11, 09:33
                                                    Hej dziewczyny,czy ja tu jestem sama? U mnie dzis super 59,00kg smile
                                                  • nowa-ja78 poniedzialek... 14.02.11, 09:39
                                                    jestem dziewczynysmile nie martwcie sie kochane bo wszystko ok. moj najmlodszy mial zabieg pod narkoza ale juz jest ok. dochodzi do siebie mam nadzieje ze za 2 tygodnie bedzie juz wszystko ok. teraz stres i placze przy zmianach opatrunku ale jest dzielnysmile
                                                    za to ja w tych stresach jadlam i jadlam do tego bylam przed @ wiec mozecie sie domyslac efekt taki ze waze 69sad wczoraj dostalam @ i jestem bojowo nastawiona do tego zeby wreszcie pozbyc sie tych 5 kg. dzis poniedzialek wiec zaczynamsmile
                                                  • fas-s Re: poniedzialek... 14.02.11, 10:16
                                                    Hej nowa-ja dobrze ze juz najgorsze za wami.Juz tak bylas bliska celu tego 63kg no ale zima i stres robia swoje,ale masz jeszcze czas zrzucic ten nadmiar,trzymam kciuki smile Daje ci kopniaka w 4 literki wink zeby cie zmobilizowac haha Dziewczyny damy rade smilesmilesmile
                                                  • joanna1984k Re: poniedzialek... 14.02.11, 13:10
                                                    U mnie bez zmian, ale o dzisiaj ograniczam słodycze do minimumsmile moze sie w koncu uda, u mnie też 69,ale mam nadzieje ,że pozbede sie tych dodatkowych kilogramówsmile:0
                                                  • nowa-ja78 wtorek... 15.02.11, 13:10
                                                    u mnie ciut lepiej dzisiaj 68,5. fas dzieki za kopasmile
                                                  • fas-s Re: wtorek... 15.02.11, 15:11
                                                    A widzisz nowa-ja jak moj kop dziala wink polecam sie na przyszlosc smile U mnie dzis dobrze bo ndal 59kg apetytu nadal nie mam na szczescie no i cwicze.
                                                  • nowa-ja78 sroda... 16.02.11, 10:37
                                                    fas podzialalo i to jak...smile nastawilam sie jakos bojowo wczoraj robilam z kolezanka snikersa i nie zjadlam ani okruszka a kusila kumpela jak prawdziwy diabelsmile ale sie zawzielam i wiem ze dam rade jeszcze ta dzisiejsza waga 67,7. ciesze sie bo dobrze sie czuje nie ciagnie mnie zeby wymiatac z lodowki nareszcie zaskoczylamsmile
                                                    mam nadzieje ze u was tez dobrze dziewczyny, pozdrawiam
                                                  • nowa-ja78 czwartek 17.02.11, 11:04
                                                    dziewczyny albo waga mi sie rozwali albo cuda bo dzisiaj wazylam rowniutenkie 67.
                                                    ciesze sie bo mam nagrode za to ze sie pilnuje, jak u was
                                                  • issys Re: czwartek 18.02.11, 17:50
                                                    ech to mnie też dajcie porządnego kopacryingsad totalna klapa i na dodatek coś straciłam motywację
                                                  • nowa-ja78 sobota.... 19.02.11, 10:56
                                                    issys to ja cie teraz kopne i to mocno..smile wiem jak sie czujesz bo sama tez nie moglam sie wydostac z dolka i tak zamartwialam sie ze tyje a na zmartwienia najlepsze bylo zajadanie a potem wyrzuty ze sie nawpierdzielalam i tak w kolko ale teraz jest ok
                                                    nie wiem co sie stalo ale idzie mi calkiem dobrze, dzis 66,8.
                                                    czuje sie coraz lepiej brzuch mi ginie (powoli) ale znowu wraca dobre samopoczucie i to mi sie podobasmile
                                                    na koniec jeszcze raz mocno kopie i trzymam kciuki.
                                                    pozdrawiam
                                                  • fas-s Re: sobota 19.02.11, 12:16
                                                    Hej dziewczyny,ostatnio nie mialam glowy do odchudzania i tym samym do wchodzenia na wage.Mialam maly remont i bol zeba na dodatek,moze jutro sie zwaze ale nie licze na ubytki wagi bo nie mialam czasu cwiczyc.
                                                  • nowa-ja78 sroda... 23.02.11, 12:48
                                                    dziewczyny co tu tak cicho...wiosna coraz blizejsmile
                                                    ja od poniedzialku wprowadzilam troche zmian u siebie
                                                    po 1...koniec stawania codziennie na wadze wazyc sie bede tylko w poniedzialki
                                                    po 2...4 posilki o stalych porach 9:30, 13:00, 15:30 i 18:00 ( nie wiem dokladnie ile kalorii zjadam i bede pochlaniac ale mam plan ok 1200-1400
                                                    konczy sie luty teraz daje sobie czas w marcu i zobacze co na to moj organizm. duzo gubic nie musze wiec mam nadzieje ze sie uda.
                                                    pozdrawiam
                                                  • madziarek2985 Re: sroda... 28.02.11, 23:19
                                                    nowa ty to dasz rade...mnie troche nie bylo ale od czasu do czasu wpadalam i czytalam wasze postysmileu mnie roznie niby waga zeszla ale nie moge przekroczyc progu 90na te cholerne 89!!!!!masakra jak juz niby jest 90 rowno to przyszla @ zjadlam slodkie bo az mnie rzucalo i znow 90.3no idzie sie zastrzelic!!!!masakra a jak bym juz kuzwa zobaczyla ta 8 na poczatku to jakas motywacja jest!!!!!a tak to tylko wziela bym paczke ciastek i wpiepszylasmile
                                                  • fas-s Re: sroda... 02.03.11, 09:05
                                                    Hej,u mnie to roznie bywa raz waga w gore a raz w dol,moj maz stale mi mowi ze jestem chuda,ja to wiem ze nie jestem grubasem ale niestety musze sie pilnowac juz do konca zycia ,czasami podjem cos nieodpowiedniego wink ogolnie waga na dzis to 59,4kg wiem ze bedzie mniej bo na wiosne zawsze waga mi spada a latem tym bardziej bo sie juz nie je tyle.U mnie juz prawidziwa wiosna,jest cieplo i slonecznie,a co tam u was??
                                                  • ipks Re: sroda... 02.03.11, 17:58
                                                    Cześć, też was podczytuję ale nie pisałam bo wstyd siedziałam trochę w domu i jadłam ile ....wlezie, weszłam na wagę wczoraj a tu 85 kg. koszmar. Od wczoraj nie jem słodyczy (już kilka razy byłam przy szafce ze słodkościami ale udało mi się powstrzymać, w myśl chwila przyjemności i żal na cały dzień.)
                                                    A dzisiaj idę pierwszy raz na aerobik, będę chodziła dwa razy w tygodniu. Jednak w domu nie mogę się zmobilizować do systematyczności.
                                                    Zobaczymy. Już ostatni moment a właściwie jak dla mnie to już po tym ostatnim momencie, żeby na wiosną wyglądać w miarę szczupło. Miałam plany żeby do wiosny ważyć poniżej 70 ale to chyba nie realne. Zakładam że do 15 marca będę ważyć 82 kg, do 30 marca 80 , do 15 kwietnia 77 do 30 kwietnia 74 a na imprezkę 15 maja 71 kg. Jak myślicie realne, przy maksymalnym wzięciu się za siebie?
                                                  • madziarek2985 Re: sroda... 03.03.11, 01:25
                                                    ipks slonce wiem ze to przytlaczajace jak kuz...a te kg ida w gore i wiem jak sie czujesz tu falda tam falda...a inne na ulicy chude jak patyki i tez marzysz zalozyc taka fajna "MINI"smile
                                                    ja ci powiem przeszlam i jest zajeb...mam ta 8 na poczatku wielka radocha...ale boje sie co bedzie jutro...zeby ta 9 zniknelasmilei powiem ci rob to rozsadnie powoli jedz 5 posilkow co 2 godziny ale malych posilkow...i do 18 i zobaczysz efekty pocwicz troche na pilce...bo to jak zakldasz w ciagu miesiaca 5 -6 kg mniej to juz glodowka...po pierwsze cialo ci zacznie wisiec przy szybkiej utracie moga pojawic sie rozstepy,ale poza tym organizm dostanie po d....drastyczne odchudzanie prowadzi do oslabienia paznokcii wlosow itp
                                                    ja sie zastanawialam na dukanie,mam znajome naprawde schudly,ale zastanawiala mnie ta dieta a teraz coraz glosniej sie slyszy ze nerki wysiadaja ze watroba...to ja dziekuje nie zamierzam potem w wieku 40 czy 50 lat cierpiec...lub co gorzej zejscsmile moje motto i dieta to: MNIEJ ŻREĆ i WIECEJ sie RUSZAC!!!a efekty same przyjda moze wolniej ale napewno beda i w zdrowy sposob...acha przeczytaj wywiad sochy ja w miesiac stracila 10kg na prawie samej kaiwe byla sama mowila ze wlosy paznokcie anemia itp....
                                                    ale sie rozpisalam mam nadzieje ze nie macie mi za zle... w koncu mamy sie wspierac ale i dawac dobre rady tez trzeba jak dla mnie nie katuj sie az tak zebys nie przyplacila tego swoim zdrowiem....a pamietaj razem przejdziemy do 7...tylko ty jestes w lepszej sytuacji bo masz prawie 5 kg mniejsmiledziekuje za wysluchanie mowila do was MAGDA MAKS KOLONKOsmilehehehehe
                                                  • fas-s Re: czwartek... 03.03.11, 08:48
                                                    Dziewczyny jestem w ciezkim szoku,dzis na wadze 58,9kg smile wczoraj sie wypocilam masakrycznie i efekty sa,caly dzien mialam w ruchu a tym samym nie bylo czasu na jedzenie smilePopieram ze ruch i mniej zarcia to najlepsza dieta,powodzenia.
                                                  • nowa-ja78 Re: czwartek... 03.03.11, 13:37
                                                    no to ja sie odezwe i napisze co u mniesmile
                                                    zadnych rewelacji na wadze nie bylo w poniedzialek 66,8 nie wiem czy skacze w gore i w dol bo omijam wage. na razie moze byc i dalej zobacze co sie bedzie dzialo.
                                                    sprawdzilam w 1 watku ze rok temu wazylam 69,5 i bylam bardzo zadowolonasmile wiec nie jest tak zle.
                                                  • ipks Re: sroda... 03.03.11, 22:11
                                                    madziarek2985, dzięki, może faktycznie i racja że poprzeczka postawiona wysoko, ale postaram się jej trzymać, zresztą zobaczę po pierwszym miesiącu, jak mi waga będzie spadać na ile sobie mogę pozwolić i jakie są realne możliwości spadku wagi.
                                                    Wczoraj byłam na aerobiku, fajnie się spocić na maksa, wróciłam i mimo zmęczenia czułam się świetnie.
                                                    Dziś kolejny sukces, tłusty czwartek a ja nie zjadłam ani jednego pączka, huraaaaa, no i już trzeci dzień nie jem słodyczy, jak na mnie to wielkie osiągnięcie.
                                                    Waga dziś rano 83,8 i to chyba moja waga wyjściowa, bo wcześniej ważyłam się po południu w ciuchach i najedzona.
                                                    A jeszcze jedno, w jaki sposób ćwiczyć na piłce.?
                                                    Moje znajome też schudły na dukanie, ale również słyszałam o problemach z wątrobą, ja za bardzo lubię warzywa i owoce a z tego co wiem to w dukanie przy najmniej na początku zakazane.
                                                    Nowa ja 78 wnioskuję o założenie nowego postu, co ty na to ?
                                                  • nowa-ja78 piatek... 04.03.11, 08:32
                                                    dziewczyny ja juz ponad rok na "diecie" bo jak widac nie caly czas sie pilnowalam. wazylam sie codziennie, schudlam wygladam dobrze ale chce wazyc moje 63-64 znajoma mowi mi ze juz w chorobe wpadlam..hehehe
                                                    dlatego zeby nie "rozchorowac" sie bardziej postanowilam troche odpuscic wazyc sie raz w tygodniu i jesc te 5 razy dziennie (ponoc to lepsze niz glodzenie sie i pomijanie posilkow bo zwalnia metabolizm)
                                                    ogladalam ostatnio jakis program i kobitka mowila ze osoba gotowa na diete to taka ktora nie planuje zgubic 5 kg w tydzien i chyba cos w tym jest bo jak ja rok temu zaczelam to chcialam schudnac ale nie mialam nastawienia ze musze to zrobic w 2 tygodnie (tak jak przy wczesniejszych podejsciach)
                                                    dukana tez zaliczylam kupilam nawet ksiazke ( moj brat zgubil 10 kg z dukanem) ale ta dieta zupelnie nie dla mnie bo ja jednak lubie zjesc owoce, warzywa, jogurty kolorowesmile to zastepuje mi slodyczesmile
                                                    teraz przykladowo jem tak:
                                                    1x 2 kromki chleba razowego z szynka albo jakas salatka i warzywa ( pomidor, ogorek, paryka) zalezy co mi sie chce albo serek wiejski
                                                    2x jogurt jakis i kawa
                                                    3x jakies mieso i warzywa albo salatka albo ryba
                                                    4x jogurt i owoce, kawa
                                                    5x czasami jest kanapka i owoc

                                                    wczoraj poszalalam bylam u kumpeli na kawie i wrocilam o 2 paczki a co tam wczoraj moglamsmile
                                                    watek mozemy nowy zalozyc jak chceciesmile pozdrawiam
                                                  • fas-s Re: piatek... 04.03.11, 09:01
                                                    Ja tez musze sie przyznac ze wczoraj zjadlam 2 paczki ale to wyjatkowy dzien byl wink niech to bedzie ostatni dzien obrzarstwa.Dzis na wadze bylo juz troche wiecej 59,3 pewnie przez te paczki ale od dzis koniec dziewczyny i do kwietnia bede wazyc te 57kg.Ja tez juz rok na diecie chociaz rok temu wazylam chyba tyle co waze ale w wakacje bylo juz 55,5kg,tyle az nie chce wazyc bo wygladalam juz zle.Damy rade dziewczyny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka