do mam chemiczek

22.07.05, 09:14
Czy któraś z mam chemiczek mogłaby mi wyjaśnić co zrobiłam?
Otóż lekarka kazałm mi m.in. nacierać nogi solą jodowo-bromowę (bo
rogowacenie przymieszkowe).
Ponieważ było to średnio wygodne, postanowiłam najpier namydlić skórę mydłem
(kajtek) a potem z tym mydłem masowac nogi solą. No i porobiły się jakieś
białe, miękkie nieregularne drobiny. Ale skórę mama miękką jak niemowlę. Więc
wymasowałam się tym cała, wtarłam balsam nawilżajacy i efekt rewelacyjny -
najlepszy peeling jaki kiedykolwiek miałam, a skóra mięciutka i delikatna bez
żadnych "szorstkości".
Tylko zastanaiwam się czy przez przypadek nie zastosowałam jakiejś substancji
żrącej (mydło + sól)? Czy jakaś chemiczka może mi wyjasnić jaka substnacja
powstała i czy jest ona żrąca ew. szkodliwa dla zdrowia? Bo jeśli nie to
zamierzam stosować mydło i sól regularnie.
    • pade Re: do mam chemiczek 22.07.05, 09:42
      Nic nie zrobiłaś. Wymieszałaś sól sodową z solą jodowo-bromową. Nie powstało
      nic żrącego (mieszanina soli), a skoro służy, nic tylko się cieszyć.
      • amb25 Re: do mam chemiczek 22.07.05, 09:43
        sól jodowo-bromową wymieszałam z mydłem Kajtuś.
        • pade Re: do mam chemiczek 22.07.05, 09:49
          mydło to sól -sól sodowa
          • amb25 Re: do mam chemiczek 22.07.05, 10:04
            dzięki, bo byłam przekonana, że mydło to zasada smile)
            • pade Nie ma sprawy:))) 22.07.05, 10:26
              mydło powstaje z zasady, ale jest solą.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja