Dodaj do ulubionych

Rozpoczynam odchudzanie

26.09.05, 10:08
Muszę się w końcu wziąć za siebie i stwierdziłam, że po piewsze -
poniedziałek to dobry dzień by zacząć, po drugie - pisząc o tym na forum może
bardziej się zmotywuje.

A więc od dzisiaj (do niewiadomo kiedy, ale chyba na zawsze) ostatni posiłek
ma być przed 18.00. I nic więcej nie zmienię przez najbliższy tydzień. I tak
pewnie będzie to szok dla organizmu, bo ja kolację zawsze jem 21-22.
Obserwuj wątek
    • 19maj Re: Rozpoczynam odchudzanie 26.09.05, 12:37
      no to ja zaczynam z Tobą a można wiedzieć ile masz do zrzucenia? Ja bym chciała
      15-20kg
      • izabela1976 Re: Rozpoczynam odchudzanie 26.09.05, 13:31
        Teraz ważę ok 68 kg (a przed ciążą było 56). Zejście do 56 kg jest nierealne,
        więc na początek może do 62kg. Potem się zobaczy.
      • izabela1976 Re: Rozpoczynam odchudzanie 26.09.05, 13:41
        A w ogóle mój plan jest następujący.
        I tydzień - nie jem po 18
        II tydzień - nie jem po 18 i zero słodyczy
        III tydzień - jw. + 3 posiłki tylko z talerza (czytałam w jakiejś diecie, że to
        dobrze wpływa na odchudzanie; jemy tylko tyle ile nałożymy sobie na talerz i
        nic więcej, żądnych dokładek, dojadania itp. co u mnie jest notoryczne) + na
        drugie śniadanie i podwieczorek jakiś owoc
        IV tydzień - jw + to, że na talerzu ląduje mniej jedzenia niż w tygodniu
        poprzednim.

        I IV tydzień powinien trwać bardzo długo, może parę miesięcy....
        I oczywiście gimnastyka.
        Zobaczymy co z tego wyjdzie. Byle bym nie zrezygnowała w pierwszym tygodniu.
        • matylda1234 Re: Rozpoczynam odchudzanie 26.09.05, 14:41
          ok ja tez w to wchodze. chce sie pozbyc 5 kg i mam nadzieje ze z wami mi sie uda
    • mima30 Re: Rozpoczynam odchudzanie 26.09.05, 14:47
      To ja też. Do zrzucenia 4 kg - te ostatnie, najgorsze. Boże daj wytrwałość!!!
      • anik35 Re: Rozpoczynam odchudzanie 26.09.05, 15:28
        Ja też, ale.......od jutra.Bo dziś już mnie tak dzieci wkurzyły, że zjadłam
        całą czekolade z nerwów.Teraz dzieci śpią jak aniołki a ja mam wyrzuty
        sumienia patrząc na swój brzuch.
        • matylda1234 Re: Rozpoczynam odchudzanie 26.09.05, 16:19
          ja sobie juz zrobilam doc w excelu i spisuje co jem - moze to cos da smile
          • magan5 Re: Rozpoczynam odchudzanie 26.09.05, 21:37
            witajcie.ja juz robie drugie podejście do schudniecia po ciąży....za pierwszym
            razem udało się..hmmm..wychodzi ze 28 kilo..teraz waże 70 i marze o 62...w
            ostatnim tygodniu spadło mi 3 kg..trzymam kciuki za Was i za samą siebie..
    • izabela1976 I dzień bez jedzenia po 18 27.09.05, 09:08
      I dzień bez wieczornegl jedzenia minął tragicznie. Na stole w pokoju stał
      talerz z winogronami a ja krążyłam wokół niego jak jakiś sęp. Może zjem chociaż
      kawałek? Nie możesz, jest po 18. Istna tragedia. I nawet nie byłam głodna tylko
      miałam ochotę na piękne winogronka. Walkę z samą sobą wygrałam.

      A u Was jak minął wieczór?
      • mima30 Re: I dzień bez jedzenia po 18 27.09.05, 13:23
        U mnie tylko wafelek ryżowy i jakoś wytrzymałam. Dzisja jak na razie byłka z
        serem, potem sok marchwiowy i na kolacje sałatka - przynajmniej tak planuję.
        • kinada ODCHUDZANKO ;))) 27.09.05, 15:31
          Dołączam się do Was dziewczyny!!!
          U mnie "sprawa" wygląda podobnie do Izabeli...
          Dużo tego mam do zrzucenia,ale grunt,to pozytywne myślenie!!!
          Pierwszy krok,to również ostatni posiłek do osiemnastej,oprócz tego białe
          pieczywko zamieniam na pumpernikiel(dobrze to napisałam??winki suchary
          bezcukrowe..
          Życze Wam i sobie WYTRWAŁOŚCI!!!!!
          Wiem,że bedzie ciężko ,bo w trakcie ciaży "rozpusciłam się" wink
          A wieczory są najtrudniejsze!!!
          Jak bedzie meczyłąm mnie jakaś mega ochota,to usiąde przed kompa i sie
          wyżalę ...wink))
          pozdrowionka!
      • anik35 Re: I dzień bez jedzenia po 18 27.09.05, 16:08
        No tak, tylko ja ciągle bez silnej woli.Naprawde miałam dobre intencje.Ale
        musiałam zabrać ze sobą dzieci do miasta załatwiać urzędowe sprawy.Zrobiły taki
        cyrk , że wróciłam do domu padnieta.Piski, krzyki, wrzucanie wszystkiego do
        koszyka, gdy próbowałam zrobić zakupy.Obłęd.To mnie doprowadziło do takiej
        wściekłosci, ze zapomniałam o diecie i z nerwów i zwykłego ludzkego zmęczenia
        wypiłam sobie pół butelki Pepsi Coli.Na dodatek zjadłam dwa ciasteczka z
        cukierni.Tak wyglada moja dieta.A zaraz ide zszywać dzinsy, bo sie nadpruły.NIe
        ze starości niestety ale dlatego, ze mojego ciałka coraz więcej.Może od jutra
        mi sie uda......Gratuluje Wam wytrwałości...Trzymajcie za mnie kciuki.
        • kinada Re: I dzień bez jedzenia po 18 27.09.05, 20:31
          No i 20,30 a ja mam ochotę COŚ przekąsić!!!!!
          Na razie jestem " twarda " wink))
          Popijam herbatkę z soczkiem malinowym...
          Mogłoby byc bez soczku,ale taki grzeszek mogę znieść ;0
          pozdrowionka!!!
    • izabela1976 cd. 28.09.05, 11:03
      Jak na razie wygrywam walkę z samą sobą. Postanowiłam sobie, że jak będzie mi
      wieczorem bardzo ciężko to pójdę po prostu spać, ale to już ostateczność.
    • kim11 Re: Rozpoczynam odchudzanie 28.09.05, 13:49
      To i ja sie oficjalnie wpisze, bo poki co sledzilam Was z ukrycia smile
      Moja mniej lub bardziej restrykcyjna dieta trwa od miesiaca.
      Zeszly mi 2 kilogramy (chcialabym jeszcze 4) i 4 cm w pasie.
      A co robie:
      - nie jem po 18-stej
      - malo slodyczy (jakies ciacho do kawy), ale byloby dobrze i to wyeliminowac
      - krecenie hulahopem - ostatnio troche podupadlo
      - chodze 2 razy w tyg na aerobic (to moje najwieksze osoagniecie) - bylam juz 3
      razy
      Tak sobie mysle, ze moze by tak codziennie wpisywac wam wage coby miec
      motywacje aby sie nie obrzerac - no bo glupio bedzie wpisac wieksza wage niz
      poprzedniego dnia, co? wink Szkoda tylko ze postow nie mozna tutaj edytowac, bo
      bym po prostu dopisywala wage z kolejnego dnia, a tak nowego posta ciagle bede
      musiala zakladac.
      I tak szczerze mowiac na samej utracie kilogramow tak bardzo mi nie zalezy jak
      na pozbyciu sie brzuszka.

      No dobra to zaczynam:
      28.09 - 54,4 kg; pas 74 cm
    • anik35 Re: Rozpoczynam odchudzanie 28.09.05, 19:32
      Wstałam dziś z jak najlepszymi intencjami.Naprawde.Bez jedzenia wytrwałam do
      południa.Ale DIABEŁ nasłał teściową z blachą swieżutkiej szarlotki.No i po
      mnie. Szarlotka pycha, już jej prawie nie ma( pięcioro nas do jedzenia).A ja
      oczywiście postanawiam: od jutra......Pozdrawiam Wszystkich tych wytrwałych i
      niewytrwałych w odchudzaniu.
    • aqua_77 Przylaczam sie do WAS! 28.09.05, 20:58
      Zaczelam (chyba tak jak Wy) w poniedzialek.
      Moj cel: schudnac do Bozego Narodzenia 5 kg...
      Metoda: jak sie da wink
      Kupilam sobie harbatke odchudzajaca i tabletki, ale traktuje je,
      ajko "wspomagacz psychiczny" smile Mam zamiar chodzic na aerobik no i organiczac
      sie w jedzeniu, nie jesc slodyczy no i jak najwiecej warzyw...
      Zobaczymy...

      Pozdrawiam!
    • kim11 Re: Rozpoczynam odchudzanie 30.09.05, 10:04
      28.09 - 54,4 kg; pas 74 cm
      30.09 - waga ani drgnela sad

      a nie mam wielkich grzechow na sumieniu, wiec nie wiem dlaczego.
      kurcze, nie ma chyba bardziej demobilizujacej rzeczy jak waga stojaca w miejscu
    • izabela1976 4 dni 30.09.05, 12:50
      Już całe 4 dni mam za sobą. Sukces. Oby tak dalej. Byleby nie ulec własnym
      zachciankom.
      Miałam wykluczyć słodycze dopiero od przyszłego poniedziałku, ale jakimś
      dziwnym tarfem nikt mnie jeszcze niczym słodkim nie poczęstował (a nie mam
      wtedy silnej woli by odmówić) i sama też na nic się nie skusiłam. Czyli oprócz
      niejedzienia po 18, nie jem także słodyczy i nie piję napoi gazowanych.
    • izabela1976 Do Kim 30.09.05, 12:54
      Kim nie waż się codziennie. To wpływa destrukcyjnie. Waga nie zmieni się z dnia
      na dzień, mało tego jednego dnia możesz ważyć mniej, a drugiego np. 0.5 kg
      więcej. Tak po prostu bywa.
      Najlepszym (wg mnie) rozwiązaniem jest ważenie się raz w tygodniu. Ja
      przynajmniej tak robię.
    • izabela1976 Ważenie 02.10.05, 12:41
      Dziś się ważyłam - 66 kg. Dwa kg mniej niż tydzień temu. Oby tak dalej. Obwodu w talii nie mierzyłam. Nie chcę się zdołować.
    • anik35 Do Izabeli 1976 02.10.05, 15:20
      GRATULACJE.Zazdroszcze Ci silnej woli.Wcale nie masz dużej wagi.A ile Ty masz
      wzrostu? Pozdrawiam
      • kinada Re: Do Izabeli 1976 03.10.05, 07:51
        Witam ponownie dziewczyny!!
        Pierwsza połowa zeszłego tygodnia była w porządku!
        Czego nie mogę powiedzieć o drugiej połowie..wink
        No i nadszedł kolejny poniedziałek i kolejne postanowienie,
        że tym razem na pewno bedzie dobrze i nie dam się skusić na przede wszystkim
        wieczorne jedzenie!!!To mój główny problem sad
        Tak wiec wszystkie łakomczuchy,GŁOWA DO GÓRY!!!!!
        Zaczynamy kolejny raz wink))
        Ja wierzę,że tym razem silna wola będzie silniejsza wink
        pozdrawiam,kinga
        • izabela1976 Kinada 03.10.05, 10:52
          Kinada trzymam za Ciebie kciuki. Nie poddawaj się.
      • izabela1976 Re: Do Izabeli 1976 03.10.05, 10:45
        Mam 161 cm. Chcę jeszcze trochę schudnąć. Po prostu nie stać mnie na kupowanie
        nowych rzeczy podczas gdy szafa pęka w szwach.
    • izabela1976 By nie spocząć na laurach... 03.10.05, 10:51
      Wczoraj postanowiłam sprawdzić ile muszę schudnąć by zmieścić się w rzeczy
      sprzed ciąży. Załamałam się. W pasie mam jeszcze za dużo o ponad 10 cm.
      • aqua_77 APETYT PO AEROBIKU... 03.10.05, 15:46
        O rany - dziewczyny, wlasnie bylam poskakac i mam teraz wilczy apetyt!!! Dawno
        nie bylam taka glodna! Nie wiem czy warto, skoro teraz pewnie z tego powodu cos
        zjem...

        Iza a ile jestes po porodzie?
        • izabela1976 Re: APETYT PO AEROBIKU... 03.10.05, 20:00
          Aż wstyd się przyznać - ponad 20 m-cy.

          Ja już jestem po kolacji i dawce wieczornej gimnastyki. Tyle że brak kondycji nie pozwolił mi na więcej niż 30 min. Ale może z czasem będzie lepiej. Mam przynajmniej taką nadzieję...

          A u Ciebie jak? Skusiłaś się na coś dobrego?
          • kinada Wieczorek... 03.10.05, 21:00
            No,dzisiejszy dzień w miarę udany...
            Duzo nie zjadłam,ale planowałam zjeść jeszcze mniej...
            Miałam nadzieję na małe głodowanie wink)
            Ale mam nadzieje,że z dnia na dzień będzie lepiej...
            Iza 1976,dzięki za słowa otuchy!! wink
            Też trzymam za Ciebie kciuki i reszte dziewczyn..
            A teraz lece do kuchni po herbatke czerwoną!
            pozdrowionka !!!
            • izabela1976 Re: Wieczorek... 04.10.05, 09:44
              A ja mam czerwoną herbatę w kapsułkach, takiej normalnej bym nie wypiła. Kiedyś
              próbowałam, ale mi nie smakowała i w ogóle to powodowała u mnie mdłości,
              niestrawności i czort wie co jeszcze.
              A kapsułki mąz kupił także dla siebie. Myślał że wystarczy tylko je łykać a
              waga będzie spadać sama. A teraz twierdzi, że czerwona herbata jest do niczego
              bo waga mu ani drgnęła.
    • izabela1976 Sposób na odchudzanie 04.10.05, 09:51
      Sposób na odchudzanie mojego męża.
      Jego "dieta" jest następująca:
      - sniadania nie je, nie czuje potrzeby i zresztą nie jest głodny; wystarcza mu
      papieros
      - na obiad: 0.5 l owocowego jogurtu + na deser paczka delicji
      - na kolację: 0.5 l owocowego jogurtu (albo litr) + delicje bądź pół słoika
      nutelli
      - co je na drugą kolację to nie wiem, bo już śpię. I chyba nie chcę wiedzieć.

      Na niedzielny obiad mój "bardzo szczupły" mąż zjadł: kotlet schabowy, frytki,
      ogórek kiszony + 0.5 l jogurtu + na deser paczkę delicji.

      I on jest wielce zdziwiony, że waga nie idzie w dół, ja zaś jestem zdziwiona,
      że przy takim odżywianiu waga nie idzie coraz to bardziej w górę.
    • izabela1976 A ja dalej ćwiczę silną wolę 07.10.05, 11:58
      i nie poddaje się.

      W tym tygodniu nie jem po 18, nie jem słodyczy i nie podjadam między posiłkami.
      I do tego wszystkiego dołączyłam od niedzieli ćwiczenia na uda. Tylko czemu
      mnie mięśnie brzucha bolą?
      • kinada Re: A ja dalej ćwiczę silną wolę 07.10.05, 12:56
        Izabela,Twój mąż jest niezły wink)
        A Tobie gratuluję silnej woli !!
        U mnie z odchudzankiem jest nienajgorzej,
        aczkolwiek mogłoby być duzo lepiej..
        Mam nadzieję,że z dnia na dzień będe silniejsza wink
        A co do herbaty czerwonej,to nie wierzę jakoś specjalnie w jej własciwości
        odchudzające..Ale po wypiciu dużego kubka nie chce mi się spac(nie lubię
        kawy,pepsi na codzen-tez odpada).
        Do smaku już przyzwyczaiłam się..
        Tak więc biegnę do kuchni po herbatke,bo strasznie sśpiąca jestem..
        Dziś na koncie mam kromke pumpernikla z Ramą i serek wiejski.
        Około 14 planuję zupe mleczną,około 17 obiadek(tak mąż powinien wrócić)
        -mały kotlecik z indyka,surówka,no i może ze trzy ziemniaki...
        I na tym koniec jedzenia!
        Takie plany,mam nadzieje,że nie skusze sie na nic innego wink)
        pozdrowionka i wytrwałości życzę!!!!
        kinga
    • izabela1976 Dwa tygodnie minęły 12.10.05, 10:25
      To już dwa tygodnie. Do piątku całkiem nieźle się trzymałam. Własnie do piatku,
      bo w piątek o 5 po południu zjadłam kawałek ciasta i kolację po 20. Byłam w
      gościach i tak jakoś wyszło. Kolejna wpadka była w poniedziałek, po 20 zjadłam
      kiść winogron. Ale walczę dalej. Waga nie drgnęła, ale i nie przybyło. A to
      najważniejsze.
      • kinada Re: Dwa tygodnie minęły 16.10.05, 14:59
        A u mnie tak średnio z tym odchudzaniem...
        Jest lepiej,ale nie tak jak bym chciala!
        Wczoraj kupilam wage i w związku z tą magiczna liczbą na wyświetlaczu
        włączyło mi się 'mocne postanowienie poprawy' wink
        Marzę o wciśnięciu się w spodnie sprzed ciąży!!!
        pozdrowionka wink)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka