Dodaj do ulubionych

kupiłam BONETHAI i zaczynam :0

05.10.05, 10:11
w sumie znalazłam parę wypowiedzi o spektakularnych schudnięciach ponad
10kilo i braku efektu jojo i skuszona tym faktem zakupiłam Bonethai. Karmię
piersią co prawda ale w opisie tych ziółek z których się składa nie znalazłam
przeciwwskazań, a więc ZACZYNAM jak tylko przyjdzie paczka. Zobaczymy...
Obserwuj wątek
    • ada_zie Re: kupiłam BONETHAI i zaczynam :0 06.10.05, 12:36
      koniecznie napisz jakie są efekty - tez myślę o zakupie
      • saphaya Re: kupiłam BONETHAI i zaczynam :0 06.10.05, 19:52
        napiszę na pewno ale pewnie trochę to potrwasmile pozdrawiam
    • basia755 Re: Odpuść!!! 08.10.05, 23:00
      Aż się zalogowałam, żeby Ci odpisać, choc w ramach uzaleznienie od forum tylko
      czytam.
      Na moim opakowaniu właśnie pisze, że kobiety w ciąży, KARMIĄCE i ponizej 16
      roku zycia nie mogą tego spożywać!!
      • saphaya Re: Odpuść!!! 24.10.05, 00:09
        No właśnie jak już kupiłam to na opakowaniu przeczytałam, że nie można stosować
        podczas karmienia piersią. Ale to nic kończę za 4 tygodnie i wtedy zaczynam.
        Dzięki za ostrzeżeniesmile
        Pozdrawiam
        • saphaya Re: Pomiar1 = START 10.11.05, 00:30
          Ok! Teraz zaczynam na seriosmile Waga wyjściowa 74kg. biodra105cm, talia(jaka
          taliasmile77cm, udziec60cm.
          Zobaczymysmile
          • saphaya Pomiar 2 :)) 17.11.05, 00:38
            Witam!!!
            Dziś kolejny pomiar i wspaniały humorsmile)
            waga - 70,5
            talia - 76cm
            biodra - 103cm
            udo - 59cm

            Co przede wszystkim zauważyłam po rozpoczęciu Bonethai to zmniejszenie
            łaknienia, wszystko wydaje mi się jakieś tłuste (nawet suchary bezcukrowe,
            którymi opychałam się przed rozpoczeciem) i zdecydowanie mniej jem. Generalnie
            żadnych słodyczy, no moze zdarzył się jeden batonik i kawałek tortuwink ale nie
            mam z tym już zadnego problemu bo jak mowie nie chce mi sie jesc po prostu, ba
            w ogole przestalam myslec o jedzeniu. Jem obiad bo jest, cos tam przegryze na
            sniadanie i kolacje. Nie pije sokow owocowych, ale to juz od dawna bo to sam
            cukier, tylko kawe, te ziółka (mi one smakujasmile) i wode mineralna. Zadnych
            cwiczen nie stosuje bo nie mam kiedy, spedzzam czas z moja dzidzia co nie
            znaczy ze sie nie ruszamsmilePrzed porodem wazylam 86kg, w trakcie karmienia
            2miesiace schudlam do 74, a teraz leci i to nawet szybko jak na moje
            dotychczasowe doświadczenia. No to na tylesmile Nastepny pomiar za tydzien. Juz
            sie nie moge doczekacsmile)
            Pozdrawiam i trzymama kciuki za wszystkie odchudzaniasmile
            • kinada Re: Pomiar 2 :)) 17.11.05, 08:06
              Saphaya,powiedz gdzie kupoilas herbatkę?Na allegro,czy gdzie indziej?
              pozdraiam i gratuluje!!!
              • saphaya Re:do Kinada:)) 21.11.05, 14:47
                Kinada ja to kupiłam na allegro przy opcji zapłata z góry na konto...ja mam
                duże zaufanie do allegro, bo nikt mnie tam jeszcze nie oszukał...chociaż fakt
                kupuję raczej od SuperSprzedawców..Bonethai przyszło dwa dni po zamówieniu...i
                wszystko z tym było ok. Fakt ze puszka wygląda jakby produkowali to w garażu,
                ale póki mi waga leci w dół to nic innego nie ma znaczeniasmile Mnie te ziółka
                nawet smakują tyle, ze ja robie napar z 1 łyżeczki nie dwoch, z dwóch jest za
                cierpki i pije 1-2 więcej dziennie niż tylko do glównych posiłków. a waga nadal
                leci...kolejny pomiar w środe...ale sprawdzałam i lecismile))
            • saphaya Re: Pomiar 3 :)) 23.11.05, 12:17
              waga - 68smile
              talia - 74,5cm
              biodra - 102cm
              udo - 58cm
              smilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmile
    • carinap Re: kupiłam BONETHAI i zaczynam :0 10.11.05, 15:08
      Dziewczyny z przykrościa stwierdzam że moje Bonethai na mnie nie
      zadziałąło....:o(
      Piję juz ponad 3 tygodnie i z przykrością stwierdzam że ... nie ma jak
      13nastka ....nie schudłam nawet pół kg....
      Zostało mi drugie opakowanie ale chyba je sprzedam, w smaku to nie najlepsze a
      skoro nie pomaga nie zmusze się do picia tego świństwa znowu...
      • saphaya Re: kupiłam BONETHAI i zaczynam :0 11.11.05, 02:42
        kurdesad( jak na mnie podziała - w koncu pisaly dziewczyny ze dziala to moze
        jest taka szansa, to od Ciebie odkupiesmile)
        Pozdrawiam
        • saphaya Re: kupiłam BONETHAI i zaczynam :0 14.11.05, 13:18
          LECI !!!!smilesmilesmile): UHUHUHU
          • b-e-a-t-k-a Re: kupiłam BONETHAI i zaczynam :0 14.11.05, 13:34
            To trzymam kciuki!!!! u mnie ani deko nie poszlo w dólsad
          • kinada saphaya 16.11.05, 17:03
            trzymam kciuki!!!
            Daj znać ile spadła Ci waga i gdzie kupiłaś to cudo!
            Kurcze,bije się z myślami..
            Gdybym wiedziała,że zadziała,to bez wachania kupiłabym.
            Jestem straasznie niecierpliwasad
            2,5mca temu urodziłam synka i do zrzucenia zostalo mi jeszcze 10 kg!!!
            Waga co prawda spada,ale straaaaasznie wolnosad((((
            Buuuu!Mam dosć dresów!Chce wejsć w swoje jeansy!
            Daj znać prosze gdzie kupilas te "świństewka" wink
            pozdrawiam!!!!
            • madix1 Re: saphaya 16.11.05, 18:42
              Na przykład tu:
              www.allegro.pl/show_item.php?item=72385342
              Pozdrawiamsmile
              • kinada Re: saphaya 16.11.05, 19:09
                Dzięki madix!Odwiedziłąm już tą stronę.
                Tylko zastanawiam się,jak to jest ,że na jedne dziewczyny ten srodek 'działa',
                a na inne nie...
                Czy to kwestia organizmu,czy 'folgowania'sobie(picie ziólek i objadanie sie),
                czy pochodzenia ziółek(jakieś podróbki).
                Zawsze bardzo sceptycznie podchodziłam,do tematu środków odchudzających..
                Wiem,że bez diety i ruchu nie dlugo potrwa posiadanie 'ladnej figury'.
                Teraz jednak poszukuję wspomagacza,bo po ciąży ciężko mi schodzi waga..
                Mam dość czucia się jak "wieloryb" wink
                • carinap Re: saphaya 16.11.05, 20:03
                  kinada na allegro te zioła sprzedają dwaj znajomi sobie sprzedawcy o nickach
                  Bonawenturax i dr.Jackyll. Ja kupiłam 2 opakowania własnie u nich i niestety po
                  wzużyciu jednego efektów nie widzę. Mam jeszcze jedno opakowanie i mige
                  odsprzedać je za powiedzmy 70pln. Jeśli jesteś w Warszawie moge je nawet jakoś
                  w niedzielę podrzucić. Herbatka smaczna nie jest a skoro na mnie nie działa nie
                  będe sie do niej zmuszać kolejny miesiąc.
                  daj znać gdybyś była zainteresowana.
                  W środku jest ulotka która informuje że napar z jednej lub dwóch łyżeczek
                  trzeba pić 3x dziennie, są przeciwskazania(karmienie, ciąża) i tyle.

                  Pozdrawiam
                  karina@w-b.pl
    • pl35 Re: kupiłam BONETHAI i zaczynam :0 16.11.05, 19:27
      Czy ktoś kto stosował może napisać jak to się stosuje - jakaś dieta do tego,
      ile razy dziennie powinno się pić tą herbatkę, czy koniecznie trzeba ćwiczyć w
      tym czasie, w czy można pić alkohol, może należy czegoś szczególnie unikać i
      jak długo się czeka na efekty - na jaki spadek wagi starcza jedno opakowanie.
      • saphaya Re: kupiłam BONETHAI i zaczynam :0 21.11.05, 14:54
        To się pije trzy razy dziennie (napar z 1-2 łyżeczek ziół) do głównych
        posiłków. Ja nie stosuje żadnej diety ani ćwiczeń. Na mnie to działa...głównie
        w taki sposób, że wszystko co jem wydaje mi się mniej smaczne niż
        kiedyś...jakieś takie tłuste...fujwink) Tak więc w efekcie mniejsze porcje,
        kompletny brak pojadania między posiłkami, brak natrętnej OCHOTY na jedzenie
        jak wcześniej...no i jest super...za dwa tygodnie spokojnie nie tylko wejde ale
        i bede miala troszeczke luzu w jeansy sprzed ciazysmile
        Pozdrawiam
        • kinada Re: kupiłam BONETHAI i zaczynam :0 21.11.05, 16:15
          Saphaya!Chyba mnie przekonałaś wink)
          Kupie puszke i zobaczymy,czy cos pomoże..
          Chwal sie jak Twoja waga leciwink)
          powodzenia i pozdrawiam!
          • betty_julcia Re: kupiłam BONETHAI i zaczynam :0 22.11.05, 13:50
            Nie kupuj. Strata kasy, naprawdę. Saphaya jest na razie jedyną osobą na którą
            podziałał. Ja też piję i nie chudnę. Zabrałam sie za kopenhaska i nie
            wyrzucając 80 zł schudłam 6 kg i też mieszczę się w ciuchy sprzed roku i
            jeszcze ze mnie spadają. A jeszcze 3 tyg temu nie mogłam się w nie dopiąć. Taka
            sama dieta cud tylko za darmo i na pewno skuteczna. A to calee Bonethai
            śmierdzi mi wielką podróbą. Poszukaj bo więcej piszą o tym na Kafeterii. Jeżeli
            to działa to tak samo jak zielona lub czerwona herbata. Zastanów się dobrze bo
            coś czuje ze ktoś na nas robi niezłą kasęsmile
            ------------------------------------------------------
            Betty to mama a to jestem ja:
            GWIAZDECZKA
            • saphaya Re: kupiłam BONETHAI i zaczynam :0 22.11.05, 18:58
              wiesz co to w ogóle jest bardzo indywidualna sprawa - na każdego działa coś
              innego...nie zgodze się że jestem jedyną osobą na którą to działa bo sama
              skusiłam się po wypowiedziach dziewczyn z forum np.jedna schudła 15kg, druga 11
              itd. Natomiast ja kopenhaską stosowałam 3 razy w swojej karierze, jak większość
              cud-diet, bo ja serio bardzo chce schudnąc i fakt chudnie sie ekspresowo moj
              rekord to 9kg, tyle ze głownie dzięki odwodnieniu bo efekt jojo pojawial sie u
              mnie bardzo szybko, dodatkowo wystapily u mnie krwawienia w środku cyklu i
              okropne bole jajnikow podczas kopenhaskiej wiec ja osobiscie jej nie
              polecam..zreszta jestem daleka od polecania czegokolwiek bo kazda z nas jest
              inna i co innego dziala...ten watek jest jedynie zapisem mojej kolejnej
              proby...nikogo do niczego nie namawiam, ale na 100% nie jestem jedyną na którą
              działa:
              vide - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=580&w=28917238&v=2&s=0
              To że chudnę ja i schudły dziewczyny to dopiero połowa drogi bo nie wiadomo jak
              będzie potem, gdzies czytałam że dziewczyna kupowała to jakieś 5lat temu w
              aptece i nie bylo efektu jojo, ale wszystko sie jeszcze okaze. Ponadto zwroccie
              uwage ze mi to przyhamowało łaknienie, wiec jem ZDECYDOWANIE połowę mniej tego
              co wcześniej - byc moze na obzeranie sie, jedzenie po 19.00 i slodycze ani
              Bonethai ani zadna inna dieta nie dziala bo tak na zdrowy rozum to jak?? W
              kopenhaskiej to sie czlowiek wlasciwie glodzi, bo menu takie srednio smaczne i
              widac efekty moze własnie dlatego ze nie je sie normalnie, nie ma coca coli,
              batonikow itd. Po drugie: po 19.00 organizm nie rozklada juz tluszczy ani
              cukrow złożonych...zostawia to na rano i to juz biologia i cudow nie ma zadne
              Bonethai czy inne takie nie pomoga. Tak więc może tu pies pogrzebany, żadnej
              zmiany w diecie, jedzenie wieczorami i slodycze to i pewnie że Bonethai nie
              działa, natomiast jako środek WSPOMAGAJĄCY odchudzanie (a nie samodzielnie
              mordujący tkankę tłuszczową) jak najbardziej działa i to całkiem nieźle...
              No tyle ode mnie...nie jestem żadnym dystrybutorem Bonethai ani nie zamierzam
              tu robić reklamy, ale uważam że jeśli mnie pomaga w odchudzaniu i pomogło kilku
              innym to nie ma co od razu grzmieć: strata kasy, oszustwo itp.tylko trzeba
              sobie samemu spróbować. To tak samo jak z dobieraniem kremu dla jednej super
              ekstra Vichy a na inną nie działa albo uczula itp. i co też od razu oszustwo,
              podróba itd. Trochę więcej dystansu i szczerości ze sobą samym: czy
              rzeczywiście się odchudzałam pijąc Bonethai czy sobie folgowałam bo piję
              Bonethai. CUDOW NIE MA - BONETHAI TO NIE LIPOSUKCJA, a jesli ktos na to liczyl
              to sie zapewne przeliczył.
              Pozdrawiam tymczasem....jutro kolejny pomiarsmile)
              • betty_julcia Re: kupiłam BONETHAI i zaczynam :0 22.11.05, 23:56
                Hej Saphaya. Nie chciałam cię broń Boze obrazić ani urazić a tym bardziej
                posądzic o bycie dystrybutorem. JA też skusiłam się kilkoma, dokładnie kilkoma
                opiniami z wielu, wielu forów. To naprawdę niewiele. To mogła napisać jedna
                osoba która sprzedaje Bonethai. Za to o wiele wiecej znalazłam negatywnych
                reakcji na temat chudnięcia osób skuszonych opiniami do których podałaś linka.
                W tym linku tylko dwie osoby schudły.
                Ja odpowiadając nie zarzucałam oszustwo tylko zeby nie sugerować się opinią
                jednej osoby i wywalać 80 zł.
                Tak naprawdę przeszłam mnóstwo diet. Po każdej chudłam i tyłam. Teraz byłam na
                1000 kalorii ale że muszę do pocżatku grudnia schudnąć dość znacząco
                postanowiłam jeszcze raz spróbować kopenhaskiej. Generalnie uważam że nic nam
                nie pomoże, zadna kopenhaska, bonethai ani inne cudo zanim na zawsze nie zmieni
                sie nawyki żywieniowe. JA swoje po długich walkach z dietami zmieniłam, dlatego
                pozwoliłam sobie na kopenhaską. Bo wiem że ta dieta to dopiero początek. JA na
                tej diecie nie głoduję i nie narzekam na menu. Moje codzienne ani nie jest
                większe ani dużo bardziej urozmaicone. TAka prawda, jak ktoś ma tendencje to
                tylko prawie nie jedzenie mu pomoże.

                ------------------------------------------------------
                Betty to mama a to jestem ja:
                GWIAZDECZKA
                • saphaya Re: kupiłam BONETHAI i zaczynam :0 23.11.05, 12:14
                  Hej bettysmile
                  Ja sie wcale nie poczulam urazona tylko nie chcialam zeby ktos moze pomyslal ze
                  robie temu specyfikowi reklamewink ja sie z Tobą zgadzam w 100%, ja swoje nawyki
                  zywieniowe zmienilam juz dawno, bo tez nie wierze w zadna dietę cud. Ale teraz
                  zalezy mi na przyspieszeniu tego wszystkiego bo z 60kg spuchlam w ciazy do
                  86!!! a teraz jestem 3 miesiace po powrocie i chce jak najszybciej wrocic do
                  starej wagi, bo nie czuję się sobąsmile Kiedyś wazyłam zwykle koło 70kg, ale od
                  kiedy przestałam łączyć, jeść po 19.00, używać cukru i pic soków owocowych
                  zleciało do 60kg, ale trochę to trwałosmile Teraz zalezy mi na czasie i stad
                  Bonethai - w sumie wolalabym dobry fitness z suną w tej cenie, ale jestem
                  obecnie w miejscu gdzie takich wynalazków nie masmile Trzymam więc kciuki za Twoją
                  kopenhaską i życzę dużo luzu.... w spodniachsmile
                  • saphaya Re: kupiłam BONETHAI i zaczynam :0 23.11.05, 12:15
                    3 miesiące po porodzie miało byćsmile)
                    • betty_julcia Re: kupiłam BONETHAI i zaczynam :0 23.11.05, 15:05

                      O rety!!! JA chyba czytać nie umiemsmile 60 kg i jeszcze się odchudzasz? Tylko
                      pozazdrościć bo mi do twoich 60 dalekooooooooooo i nieosiągalnesmile
                      No ale trzymam się dzielnie i jakoś idziesmile
                      ------------------------------------------------------
                      Betty to mama a to jestem ja:
                      GWIAZDECZKA
                      • betty_julcia Re: kupiłam BONETHAI i zaczynam :0 23.11.05, 15:07
                        No dobrze, przyznaję. Czytać nie umiemsmile Przed ciążą tyle ważyłaś. JA przed
                        ciążą w najlepszych latach ważyłąm 64 kg i tyle bym chciała osiągnąć. No ale i
                        tak daleko mni do tegosmile Pozdrawiam i życzę udanych efektów. A pisząc o
                        niełączeniu miałaś na myśli Montignaca?
                        ------------------------------------------------------
                        Betty to mama a to jestem ja:
                        GWIAZDECZKA
                        • agnes2003 Re: kupiłam BONETHAI i zaczynam :0 23.11.05, 15:30
                          hejka,

                          ja tez chce schudnac, ale bez stosowania herbatek. mam 5 kg nadwagi w
                          porownaniu do okresu sprzed ciazy. chce zrezygnowac ze slodyczy i tylko tyle.
                          no-pocwiczyc jeszcze.

                          a waze 58 kg - pewnie powiecie ze przesadzam. A ja mam szafe pelna ciuszkow -
                          do ktorych sie nie mieszcze. Spodnie zatrzymuja sie na udziskach...tam
                          najbardziej tyje.
                          Ale mam jeszcze czas do powrotu do pracy - z tym ze im szybciej tym lepiej.
                          • saphaya Re: kupiłam BONETHAI i zaczynam :0 23.11.05, 15:47
                            No ja to ci na pewno nie powiem że przesadzasz, sama mam podobnie, juz dawno
                            przestalam mowic ze sie odchudzam bo wtedy jest pukanie w czoło i
                            teksty: "przecież dobrze wygladasz" - ok moze nie jestem tłusta, nie mam
                            ogromnej nadwagi, ale to chyba moja sprawa jak chce wygladać i dobrze to nie
                            dla kazdego znaczy to samo. Trzymam kciuki.
                        • saphaya Re: kupiłam BONETHAI i zaczynam :0 23.11.05, 15:42
                          Jak mi sie uda osiagnac 64 to tez bedzie supersmile A mowiac o nielaczeniu mialam
                          na mysli zwyczajne nie łączenie białka z węglowodanami, u mnie to wygląda
                          głównie tak, że jeśli mięso to bez ziemniaków, ryżu itd. tylko z warzywami, a
                          jeśli ziemniaki czy makaron to bez mięsa, no i nie jadam (przyczyny 80%
                          zbędnych kilogramów moim zdaniem) KNAPEK, szczególnie takich z wędliną i serem.
                          To tak z grubsza moje niełączeniewink do analizowania indeksów glikemicznych,
                          liczenia kalorii itd. niegdy nie mialam sercasmilePozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka