Jestem 4 tygodnie po porodzie. Przytyłam w sumie 10 kg, jeszcze 2 mi zostały,
ale zakładam, że to pełny biust

Udało się bez rozstępów i cellulitu,
zresztą wszyscy mówili, że w yglądam, jakbym w ogóle nie przytyła, tylko miała
doczepiony brzuch, nogi i ramiona miałam nawet nieco szczuplejsze niż przed
ciążą. Jedynym mankamentem jest nadmiar skóry na brzuchu - miałam bardzo duży
w stosunku do wzrostu i figury, teraz wygląda jak w 5 miesiącu. Czy da się coś
z tym zrobić? Słyszałam kiedyś wypowiedź chirurga plastyka, że na to pomoże
tylko plastyka brzucha, ale równie mógł siać propagandę, żeby klientów sobie
nagonić. Czy faktycznie taki balonik już mi zostanie? Czy samo to się wchłonie
po pewnym czasie (w koncu 9 m-cy się rozciągała, to może tyle mniej więcej
potrzebuje na powrót)? Czy ćwiczenia typu brzuszki czy hula hop pomoże coś na
zbyt dużo skóry?