Gość: domali IP: *.* 17.04.02, 14:20 Mam pytanie- jak sobie radziłyście z pociążowym wypadaniem włosów???? Ja już jestem bezsilna!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Siunia Re: WŁOSY... IP: *.* 18.04.02, 00:29 Myśle, że nie ma co sie martwic.CZy nie zauważyłas, ze w czasie ciąży poprawiły sie one? Zaczęły jakby lepiej rosnąć i szybciej? To sprawiły hormony.Po porodzie organizm wraca do poprzedniego stanu, wyrównuje sie też gospodarka hormonalna i dlatego wypadaja włosy, i to raczej te, które tak ładnie w czasie ciąży zdobiły Twoja główke. J a w ciąży wypiekniałam nie tylko na głowie (cera tez była super) a po ciąży niestety, te dodatkowe śliczne włoski wypadły a i cera powróciła do normy.Myślę, ze martwic możesz się wówczas, gdy zaczniesz łysieć w innym wypadku nie martw się - Siunia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pestka Re: WŁOSY... IP: *.* 18.04.02, 11:20 wypadanie samo przeszło.chyba nie należy bardzo się martwić.co wtedy nie wypadło, musi wypaść teraz.pozdrawiam beata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Johasia Re: WŁOSY... IP: *.* 19.04.02, 09:35 Podobno na wypadające włosy (u kobiet) pomaga olej rycynowy. Nie pamiętam dokładnie jak wygląda kuracja - trzeba chyba wmasowywać w skórę głowy na jakiś czas przed umyciem włosów, ale nie wiem ile razy w tygodniu. Wymaga to co prawda potwornie dużo cierpliwości i systematyczności, ale efekty są, wg J. Chmielewskiej, która, jak napisała w swoich pamiętnikach, sama się tym sposobem wyleczyła z pociążowego łysienia. Na wzmocnienie włosów dobra też jest kuracja z czarnej rzepy - śmierdzi to potwornie ale...Przepisy na pewno są gdzieś do znalezienia - jak nie w internecie, to w książkach o zielarstwie i medycynie ludowej.Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwo1 Re: WŁOSY... IP: *.* 19.04.02, 12:36 Robiłam sobie maseczki z startej czarnej rzepy,/uwaga śmierdzi/wcierałam żółtko z oliwą /tylko strasznie się przetłuszczają/ale tak naprawdę pomogły mi witaminy merz special -drogie kosztują ok.30zł ale skuteczne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwo1 Re: WŁOSY... IP: *.* 19.04.02, 12:38 Robiłam sobie maseczki z startej czarnej rzepy,/uwaga śmierdzi/wcierałam żółtko z oliwą /tylko strasznie się przetłuszczają/ale tak naprawdę pomogły mi witaminy merz special -drogie kosztują ok.30zł ale skuteczne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mysia Re: WŁOSY... IP: *.* 20.04.02, 23:11 Hej żażywałam witaminy-wyciąg ze skrzypu polnego z witaminami,wcierała, seboradin/wyciąg z czarnej rzepy,płukałam w wyciągu z pokrzywy lub rumianku...Pomogło!Powodzenia Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnes Re: WŁOSY... IP: *.* 21.04.02, 15:25 Cześć.Ja stosowałam szampon Nerill czy jakoś tak się zwał, do nabycia w aptece. Początkowo włosy jakby bardziej wypadały, ale później była bardzo wyraźna poprawa. Polecam.Pozdrawiam.jaga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yavien Re: WŁOSY... IP: *.* 22.04.02, 01:30 Chmielewska pisała, owszem, cytuję (prawie dokładnie):"...Istnieje kretyński przesąd, jakoby rycyna śmierdziała. Nic bardziej fałszywego, może śmierdziała kiedyś przed wiekami, obecnie nie ma żadnej woni, a jeśli ma, to gdzie jej do czonsku! Poświęcać jej należy jedne trzy czwarte doby tygodniowo, mianowicie: przed myciem głowy nalewasz sobie trochę rycyny na spodeczek, spodeczek ustawiasz na filiżance z goraca wodą, żeby ta rycyna była ciepła, bierzesz starą szczotkę do zębów (...), rozdzielasz włoski co centymetr i w ten przedziałek wcierasz rycynę szczotką. Raz koło razu cały łeb. Sama czujesz, jak ci się robisz ciepło w głowę. Następnie okręcasz całość suchym ręcznikiem frotte, najlepiej wyjetym z brudów (...) I tak trzymasz najmarniej pięć godzin. Niechby nawet osiem, więcej idzie na stracenie. Następnie myjesz głowę normalnym szamponem, mocno ciepłą woda, jedna przyjacółka myła letnią i pyskowała, że jej się źle zmywa, jasne, letnią źle, musi być dobrze ciepła, nie ukrop, który ci zedrze skórę, ale porządnie ciepła. Potem robisz, co ci się podoba I sama widzisz, pomyliłam się, wystarczy ćwierć doby, zasugerowałam się dawnymi czasami, kiedy nie było suszarek do włosów (...) I tak co tydzień. Skutki pojawiają się po trzech miesiącach, ale za to jaki...! Jeśli wytrzymasz rok, przez następne dwadzieścia lat budzisz okrzyki zachwytu i paroksyzmy zawiści (...)Zachęcająca perspektywa, nie? Życzę powodzenia.Pozdrawiam również wielbicieli ChmielewskiejMagdalena, mama Jasi Odpowiedz Link Zgłoś