hmm nikogo chyba nie zaskoczę początkiem: mam Conieco do zgubienia..
Przez jakiś czas przed samą sobą oraz przed innymi miałam gotowe
usprawiedliwienie: "to po ciąży"... Tylko mój synek niebawem skończy półtora
roku.. Heh czyli wymówka zrobiła się nieaktualna

A w tym czasie Conieco rozrosło się do 13 kg nadwagi.....
Nie ma sensu przed samymi Świętami zaczynać akcji odchudzania, dlatego start
zaplanowałam na 1 Stycznia 2007. Do tego czasu zobowiązuję się dobrze
przygotować do akcji, tzn wybrać najlepszy dla mnie sposób na unicestwienie
tych 13 kg. Aby obietnice nie były puste, muszą być przemyślane

)
Do tego wątku z pewnością przyłączy się moja najlepsza Przyjaciółka, której
również nazbierało się Conieco "po ciąży"..Groziłam i groziłam jej, że
bierzemy się ostro od Nowego Roku, że założę taki wątek itp, będzie zatem
musiała spowiadać się tutaj ze swoich sukcesów lub grzeszków

)
Zapraszam wszystkich, którzy chcą wystartować z nami

)
Tymczasem Święta za pasem, Wesołych Świąt, pozdrawiam

))
Aga