zuzusto
28.02.07, 11:49
Witam!
Qurcze, po pięciu latach po dwóch porodach pojadę w lecie aż na tydzień nad
morze. Hurra!!!
Lubię morze, zachody słońca . Zamierzam budować z dziećmi zamki z piasku i
chciałabym się też trochę popluskać w wodzie. Tu pojawia się PROBLEM . W
dodatku OGROMNY PROBLEM. Bo wyobraźcie sobie wchodzę do wody i znika Hel,
albo brzeg w Ustroniach Morskich. Hmm Przykre ale prawdziwe, bo jak 96kg tak
dziewięćdziesięciosześcio kilogramowa hiopotamica wejdzie to nie będzie
dobrze. Oj nie będzie.
Muszę się wziąść za siebie. Cztery lata temu mi się udało zjechać do 82kg.
Może ktoś pamięta z Was wątek "start 98kg!"
Zamówiłam urządzenie do ćwiczeń mięśni brzucha , Od paru dni mniej stosuję
dietę mniej żreć. Najgorzej mam z tymi "paskudnymi" słodyczami.
Może powtórzę wyczyn z trzynastą. . Coś muszę zrobić. Będę Was informować na
bieżąco o moich postępech i klęskach . co ja piszę klĘSKI NIE BĘDZIE. trzeba
przecież kupić strój kąpielowy . Chociaż w rozmiarze 46.
Trzymajcie za mnie.
pa
zuzusto
ps
witam po dłuuuugiej przerwie