Dodaj do ulubionych

żeby Bałtyk w lecie nie wylał

28.02.07, 11:49
Witam!
Qurcze, po pięciu latach po dwóch porodach pojadę w lecie aż na tydzień nad
morze. Hurra!!!
Lubię morze, zachody słońca . Zamierzam budować z dziećmi zamki z piasku i
chciałabym się też trochę popluskać w wodzie. Tu pojawia się PROBLEM . W
dodatku OGROMNY PROBLEM. Bo wyobraźcie sobie wchodzę do wody i znika Hel,
albo brzeg w Ustroniach Morskich. Hmm Przykre ale prawdziwe, bo jak 96kg tak
dziewięćdziesięciosześcio kilogramowa hiopotamica wejdzie to nie będzie
dobrze. Oj nie będzie.
Muszę się wziąść za siebie. Cztery lata temu mi się udało zjechać do 82kg.
Może ktoś pamięta z Was wątek "start 98kg!"
Zamówiłam urządzenie do ćwiczeń mięśni brzucha , Od paru dni mniej stosuję
dietę mniej żreć. Najgorzej mam z tymi "paskudnymi" słodyczami.
Może powtórzę wyczyn z trzynastą. . Coś muszę zrobić. Będę Was informować na
bieżąco o moich postępech i klęskach . co ja piszę klĘSKI NIE BĘDZIE. trzeba
przecież kupić strój kąpielowy . Chociaż w rozmiarze 46.
Trzymajcie za mnie.
pa
zuzusto

ps
witam po dłuuuugiej przerwie
Obserwuj wątek
    • 19maj Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 28.02.07, 13:18
      ja trzymam mocno bo startowałam w styczniu od podobnej wagi i troszke udało mi
      sie juz zrzucić. Powodzenia!!!
      • doniak0 czy ja też mogę? 28.02.07, 15:23
        ja wprawdzie nie zabardzo moge sie odchudzać, ponieważ karmie piersią i bardzo
        chciałabym dalej, ale jednoczesnie bardzo bym chciała wrócić do wagi sprzed
        ciąży.Teraz waże 75 kg,a przed ważyłam 65 kg.Chciałabym bardzo przyłączyć sie do
        Ciebie!
        Moim postanowieniem bedzie zrzucić to 10 kg ćwicząc codziennie i nie jeść
        słodyczy, a także jeść może troszke mniejsze porcje ( bo obecnie jem więcej na
        obiad niz mój mąż).Sadzę, że przez 2 m-ce powinno mi sie to udać, jesli będę
        wytrwale trzymac sie swoich postanowień.
        Czyli zaczynamy od dziś?
    • zuzusto Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 04.03.07, 18:55
      witam!
      nie było mnie parę dni bo złapał mnie tzn. mój komputer wirus. Przykra sprawa,
      ale jest już wszystko wporządku i mogę już być.
      Od jutra zaczynam trzynastkę. Musze się koniecznie za siebie wziąść. Ostatnio
      dużo mniej jadłam , a teraz właśnie będę stosować moją kochaną "13"
      A więc jutro na śniadanko kawusia z łyżeczką cukru(bleee)
      obiadek gtowana pierś z kurczaka z jakąś sałatą pokropioną cytryną
      a kolacyjka dwa jajuszka i pomidorek.
      Jak myślicie wytrzymam? ee przecież muszę. Z tego co pamiętam najgorsze były
      dni 3 , 6 , 9 i 12. Wtedy dopada człowieka chandra.
      No to do dzieła. Jutro dam znać jak mi idzie

      zuzusto
    • zuzusto Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 04.03.07, 18:57
      no i oczywiście witam moje dwie towarzyszki. Ja też za Was trzymam kciuki.
      Powodzenia
      • doniak0 no czasami mi sie udaje! 04.03.07, 21:59
        Witam!
        Przez te kilka dni nie jadłam nic słodkiego, ćwiczyłam ( tylko po 10 min., no
        ale przynajmniej tyle)i wypiłam hektolitry wody.Waga spadła o 2 kg, co oczywiśie
        mnie cieszy, ale początki takich postanowień awsze sa łatwiejsze, niż dalsze dni.
        Zuzusto ja trzymam za Ciebie i za Twoja "13" kciuki!!
    • zuzusto Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 07.03.07, 12:32
      Witajcie
      no cóz z 13 pojawił się falstart. Niestety miałam strasznie nerwowe dni.
      Poczekam aż przyjdzie moje urządzonko do ćwiczeń i chyba wtedy zacznę.
      Coprawda dalej mniej jem ale myślałam , że wystaruje z trzynastką. Nawet
      zakupiłam filetyz drobiu i ogórki. Obiad to jakoś dam rady najgorzej z tymi
      piekielnymi słodyczami i resztkami po dieciach.
      Mam nadzieję, że u Was jest lepiej.
      Dziękuję za dobre słowa "doniak" ja też za Ciebie trzymam

      pa
      zuzusto
    • doniak0 Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 08.03.07, 12:20
      No niestety wczorajszy dzień był porazką.Przyjechali tescie i do kawy trzeba cos
      postawić słodkiego.No i niestety wiekszość tych "malutkich" ciasteczek zjadłam
      ja, i na dodatek nie ćwiczyłam......a dzisiaj z kolei my jedziemy do znajomych
      "na kawę" i na 100% bedie cos do kawki!!!Dlaczego????Dlaczego to musi byc tak
      pod górkę?sad
      • zuzusto Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 10.03.07, 18:00
        miło mi "doniak0" , że jesteś.
        U mnie też nie najlepiej. w dodatku złapałam okropnego wirusa i czuję się
        podle. Czekam na moje urządzenie do ćwiczeń mięśni brzucha . Może mi się uda
        ruszyć z ćwiczeniami jak go dostanę. Narazie kaszle jak wariat i smarkam jak
        szalona i nic mi sie nie chce
        Pa
        zuzusto
    • wenus2006 Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 11.03.07, 11:51
      czytam dziewczyny i nie mogę uwierzyć,że można tak się zaniedbać!!!!80 kg?Wy
      młode mamy?Ale juz zabierajcie się do roboty,wiosna,lato w co się
      ubierzecie?Strój kąpielowy,matko to niesmaczne.Ktoś pisze,że karmi piersią i nie
      może się odchudzać,dlaczego nie?Czy karmiąc trzeba jeść słodycze,smażone kotlety
      i obfitą kolację?Nie ma nic bardziej relaksującego jak wiosenne spacery z
      wózkiem - jak najdłuższe!Bierzcie się za siebie kobitki,naprawdę warto.warto
      ładnie,szczupło wyglądać,warto mężowi i innym się podobać.
    • zuzusto Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 19.03.07, 12:12
      Witam!
      troszku mnie nie było wybaczcie. Miałamnaprawdę zakręcony czas. Najpierw ja a
      teraz dzieci chore. Niewiedziałam gdzie ręcę mam włożyć . Teraz obiecuję
      solidną poprawę.
      acha przede wszystkim dziękuję za "ostre" slowa Wenus2006. Masz rację taka waga
      to obrzydliwość na plaży z tym sie zgadzam . w dodatku obrzydliwość przed
      własnym lustrem . Oh okropność.
      Moja waga na dzień dzisiejszy wynosi 92kg. Czyli 4kg w dół. W piątek dostałam
      moje urządząnką i zaczęłam ćwiczyć. Bolą mięśnie brzuszka oj bolą. Ale ćwiczę.
      Dzieci ze mnąsmile)) i tat ich sprawdza czy mama ćwiczy codziennie. Takie małe
      kablesmile)
      Także jestem w lepszym nastroju i wogóle chce mi się żyć i schudnąć.
      pa
      Ela
      ps. nie opuszczajcie mnie
    • zuzusto Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 26.03.07, 06:59
      Witam!
      Normalnie prześladuje mnie jakiś ogromny pech. Dzieci znów choresmile)) Ja chyba
      też.
      Jeśli chodzi o wagę to jest dobrze. ćwiczę codziennie. robię już 50 skłonów na
      moim urządzonku (na początku ciężko było zrobić 8 hihi). jak na półtora
      tygodnia to nieźle.
      Co do wagi to kilo poszło w dół. a więc 91kg. Swietnie !.
      Gdyby skończyć z tym obżarstwem w nocy, było by jeszcze lepiej.
      pozdrawiam
      zuzusto
      • doniak0 u mnie tez nie tak źle.... 27.03.07, 23:04
        .... już tylko zostały mi 6 kilosów na plusie i moze dam radę......Z ćwiczeniami
        różnie bywa, ale co najwazniejsze to słodycze jem w znacznie mniejszej ilości i
        od razu widać efekty.Kilka dni temu założyłam jeansy, które nosilam przed ciążą
        ( fakt, że one sa troszke rozciągliwe hihihi).
        Zuzusto damy radę!!!
        Pozdrowienia i duzo zdrowia dla dzieciaków
        • zuzusto Re: u mnie tez nie tak źle.... 28.03.07, 20:53
          doniak0 pewnie, że damy rady! przecież dzielne z nas dziewczyny
          U mnie dzisiaj trochę słodyczy było, ale jest dobrze.
          zaczynam odczuwać przesyd słodkiego (jest mi niedobrze). to dobrze, może
          zaniecham zgubnego zwyczaju jedzenia w nocy.
          pozdrawiam
          i trzymam kciuki
    • zuzusto Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 02.04.07, 20:03
      Witam!
      lecą mi spodnie z mojej wielkiej .....! Waga wskazuje 90,5kg
      Przyznaje się, narazie dwa dni nie ćwiczyłam. Możecie mi dać burę.
      W dzień dużo mniej jem. Kupiłam ochydne ziemniaki (oczywiście nie celowo) i
      duzo z nich zostaje na talerzu. Ha fajny sposób na dietę. Kupić coś
      obrzydliwego do jedzenia.
      Na święta upiekę tylko jedno lekkie ciasto i baranka , zeb nie kusiło i nie
      zaprzepaściło mojej diety.
      Pozdrawiam
      zuzusto
      • pjch Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 06.04.07, 16:53
        Hej dziewczyny ja tu widze duza mobilizacje
        i fajne kobietki. Ale tak zeby wam sie nie odechcialo
        ja wam dam za te slodycze ani mi sie wazyc tknac ciastko
        na swieta niech inni sobie jedza a wy w zabkach z marchewka.

        Tylko pomyslcie dzieki karotenowi wasza cera nabierze blasku
        im od tych ciastek i swiatecznych wypiekow brzuchy rozboleja.

        A wy jedzac marcheweczke dzieki blonnikowi bedziecie latwiej chudnac
        miec piekne i jedrne cialo.

        Oj mam nadzieje ze nie przesadzilam z ta motywacja.

        Koniecznie prosze kupcie krem ujedrniajacy zapobiegniecie
        w ten sposob utracie jedrnosci. To bardzo wazne przy chudnieciu.

        To do dziela obierzcie jeszcze teraz kilka marchewek w woreczek
        i do lodowki. Nie bedziecie musialy ich obierac w momencie kiedy
        zlapie was glod. Beda juz pod reka.

        Pozdrawiam
        • malikowna Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 07.04.07, 20:06
          Dziewczyny jestem z wami! Dzisiaj cały dzień przepłakałam bo kolezanka mojego
          męża powiedziała mi w kościele przy swięceniu, że jestem gruba... Bez
          komentarza cały dzień siędo niego nie oddzywam, że nie stanał w mojej obronie,
          a tak naprawdę to sama jestem sobie winna że tak wyglądam. Waga 73 kilo wzrost
          166 po ciąży 10 kilo mi zostało ale chce dobić do 65. zaczynam po swietach,
          będę sie meldować błagam pomóżcie bo już tyle razy zaczynałam i nic acha
          kupiłam chrom bużka
    • zuzusto Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 08.04.07, 17:00
      Witam!
      życzę wszystkim dużo zdrowia i szczęścia z okazji tych pięknych Swiąt
      Wielkanocnych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Ja na świeta postanowiłam dużo nie piec i wielu przysmaków nie robić.
      Tak żeby nie kusiło. Narazie trzymam się i ćwiczę. W sumie opusciłam może 4
      dni. Robie juz 60 powtórzeń ćwiczeń. I troszku mi spodnie lecą (tylko cicho,
      to tajemnicasmile)))))
      Witam też nowe koleżanki. Dziękuję za słowa motywacyjne, a karoten rzeczywiście
      by się przydał bo jestem bladziutka.
      Trzymajcie się damy radę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
      pozdrawiam
      zuzusto

      ps.
      może będę musiała kupić strój kąpielowy i nie będzie to zromiar 50!
    • kitty4 Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 12.04.07, 18:58
      hmm...mnie też było wstyd. 9 stycznia zaczęłam się odtłuszczać. Na wadze było
      93 kg. Wzrost 165 cm, więc toczyła się taka kula armatnia przez życie....
      Obecna waga ( z soboty) bo w soboty rano się ważę - 76,6 kg. Zamierzam dobić do
      63 kg. Waga sprzed małżeństwa, a moja wymarzona to 58 kg na koniec
      lipc/sierpni. Też bedę / postaram się wam meldować wyniki z placu boju.
      A mój mąż powiedział , że on tam nie widzi żebym schudła. Jak
      myślicie, podciagneli by to pod zabójsto w afekcie ?...smile
      • malikowna Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 12.04.07, 19:26
        Hej ja od 2 dni ćwiczę po 100 brzuszków, i trzymam dietę tzn. zaliczyłam parę
        wpadek wczoraj zjadłam 5 żelków, dzisiaj w pracy kolega miał urodziny i
        postawił gorącą czekoladę wypiłam pół i mnie zemdliło, ale łykam chrom i nie
        jem kolacji piję duzo wody i cwiczę narazie waga ani drgnie....72,30 kg
    • zuzusto Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 16.04.07, 12:19
      witam
      teraz patrzę i widzę, że mój post z soboty jest wogóle niewidocznysad((
      w sobotę rano stanęłam na wagę i pokazała mi 90kg! Jest dobrze a
      przedewszystkim najwspanialsze uczucie lecących spodni! Qurcze ale to fajne .
      Troche się zaniedbałam z ćwiczeniami (sobote i w niedzielę) . Staram się mniej
      jeść a przede wszystkim się ruszam . Niestety ujmą dalej są słodycze nocne.
      Co do wypowiedzi koleżanki (dwa posty wyżej) to myślę ,że byłoby to zabójstwo w
      afekcie. Ja dla mojego albo jest hipopotan albo Michelinka (taka oponka) Ach Ci
      faceci.
      Klamka zapadła jadę nad morze! Chociaż 5 kg musze zlecieć w dół.

      Trzymam za Was
      pa
      zuzusto
      • ssierzp Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 16.04.07, 13:53
        hej dziewczeta! jestem tu nowa i pełna podziwu dla Was!mi po synku zostało w
        nadmiarze ciałka (dzisiejsza waga 65.5) i choć minęło juz 11,5 miesiąca nic w
        dół nie rusza a nawet,wstyd się przyznać, w górę +2!!!!!nie pamiętam już jak to
        jest jak z przodu przy wadze nie ma 6!!!chorobcia...niby mało jem, spaceruję z
        moim szczęściem malenkim, a tu ciągle duuuużo
        błągam pomóżcie. Dodam, że mierzę 160 cm w kapeluszu więc widać u mnie te
        kilogramy, a od czerwca wracam do pracy (brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr) no i
        chcę wyglądać smile
        trzymam za Was kciuki i dodam, że strasznie mnie zawstydziłyście tym, jak
        twarde sztuki jestesciesmile

        pozdr,
        S.
    • zuzusto Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 19.04.07, 12:31
      Klęskasad(((((((((((((
      ostatnie dwa dni są krytyczne
      szkoda gadać
      Ach ta upadłość comięsięczna kobieca
    • agawa79 Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 24.04.07, 13:09
      Zuzusto, odbierz proszę pocztę gazetową. smile
    • zuzusto Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 25.04.07, 07:09
      witam!
      wreszcie opaowałam sytuację wyżerkową.
      poprzedni tydzień był okropny. Byłam wciekła zła niewiadomo o co?
      w akcie desperacji załatwiłam sobie receptęnna meridię.
      nic ino wykupić i podratować organizm.
      Cwiczę codziennie 60 brzuszków na moim urządzonku.
      Acha i fundnę sobie na dzień Matki taki kremik wyszczuplający!
      W końcu odkąd jestem mamą nie przespałam ani jednej nocy.
      zasługuję na troszku luksusu!!!!

      pozdr
      zuzusto
      ps.
      agawa79 wysłałam 3 wiadomości.
      dziękismile)))))))))))))))))
    • zuzusto Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 29.04.07, 07:28
      Witam!
      Jakoś się trzymam. Co prawda cierpią na tym dzieci (a może i nie) ale nie
      kupuję żadnych słodkości i czekoladek. Czasem kinderniespodziankę ale to
      naszczęście dzieci zjadają od razu. (dla wyjaśnienia moje dzieci jedzą bardzo
      mało słodkości. a wcześniejsze kupowania były tylko po to , żeby mamuśka sobie
      mogła je potem zjeść. Dla nich pasek czekolady to fiu fiu na dwa dni starczał)
      Kupiłam Meridię, ale zacznę ją stosować od 1 maja. Ciekawa jestem jak będzie
      działać na mnie!
      Tej nocy zjadłam kawałek cista z rabarbarem. Naszczęście tylko kawałek a może
      aż kawałek.
      Podsumowując
      od 1 lutego zjechałam na wadzę 7 kg czego oczywiście mój mąż nie zauważa.
      Ważne , że on schudł 5 kg w ciągu 2 tygodni (też bym chciała taką przemianę
      materii, ale widocznie stałam wtedy w innej kolejce do Bozi, może po
      cierpliwość)
      pozdr.
      zuzusto

      ps. wy też się trzymajcie!
      agawa79 dość ptysiów!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • agawa79 Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 02.05.07, 19:17
        Hej, i jak pierwsze wrażenia po zażyciu Meridii?

        Ja jestem drugi dzień na kopenhaskiej, nie jest źle - i mam mocne postanowienie
        wytrwać do końca, a potem sobie zaaplikuję dwa tygodnie pierwszej fazy South
        Beach. A potem to już się może całkiem odzwyczaję od słodyczy. smile
    • annieska Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 03.05.07, 12:38
      Hejka dziewczyny, od jakiegoś czasu śledzę to forum, ale nia miałam za bardzo
      odwagi, żeby napisać. Wreszcie się odważę, i napiszę i chętnię się podłączę pod
      ten wątek, ponieważ 24 czerwca jadę nad owy Bałtyk . Moja waga 78 kg, przy
      wzroście 160, a więc duuuuuuuuużo za dużo. Zostały mi 7 tygodni niby mało, ale
      ciągle żywie się nadzieją, że to dużo. Schudłam 4 kg, co z tego skoro 18 kg
      żywej nadwagi buuuuuuuuuu. Dzisiaj zaczynam biegac i ćwicze od tygodnia na hula
      hop, od poniedziałku zaczynam jeździc na rowerze z moim mężem i synkiem
      dwuletnim. Weięc mam nadzieję, że wspierając się razem osiągniemy wymażony cel i
      ten bałtyk jednak nie wyleje. Pozdrwiam aga.
    • zuzusto Meridia 04.05.07, 12:26
      Witam!
      Receptę załatwiłam, wykupiłam i od 1 maja zażywam ową Meridię 15.
      Podzielę się spostrzeżeniami:
      1 maja.- zażyłam Meridię po dwóch trzech godzinach zaczęłam mieć potworną
      suchość w ustach (jakbym była nad Bałtykiem to co by wylało to bym go wypiła),
      niespokojna i drżały mi ręce . Tak było przez następne dwie trzy godziny.
      2 maja - suchość w ustach już była mniejsza i pozostałe objawy również
      3 maja- pozostała już tylko suchość w ustach
      4 maja - suchość w ustach ale już taka delikatna.
      Jeśli chodzi o niechęć do jedzenia, tj. jakoś dziwnie. Jak zażywałam inne
      proszki to miałam wrażenie , że mi coś pęczniało w brzuchu a tu tego objawu nie
      mam. Mam ochotę jeść, ale zdecydowanie mniejszą, natomiast częściej a
      troszeczku.
      Zaczęłam Meridię z wagą 90kg , 7 maja poinformuję jaki jej stan.

      Niestety, przyznaję się bez bicia , że nie ćwiczyłam od niedzielisad((((((((((
      Moja wina moja wina moja wina!!!!!!!!!!!
      Ogarnęło mnie czyste lenistwo treningowe. Dopadł mnie bałwan jeden nie mogę mu
      sie wymknąć. dzisiaj spróbuję mu dać kopa. Och! Zła jestem na siebie.

      Agawa79
      stosowałam tą dietę, ale jak chodziłam do pracy. W domu nie dałam radysad
      Trzymam za Ciebie kciuki i nie poddawaj się!
      Co to jest za dieta którą chcesz po kopenhaskiej stosować?
      Wysłałam Ci maila!

      Witam również nową towarzyszkę. annieska masz rację może ten Bałtyk nie wyleje.
      Trzymam za Ciebie również kciuki

      pozdr.
      zuzusto
    • agata00123 Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 05.05.07, 00:19
      napiszcie cos wiecej o tej 13 cos mi sie kiedys obilo o uszy ale nie pamietam nic dokladnego. i jeszcze czy mozna ja stosowac gdy sie karmi piersia( nie z kurczaka smile???
    • agata00123 Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 05.05.07, 11:38
      witam na razie odpuszczm ta "13". od dzisiaj nie jem slodyczy. a to ciezko ciezko, bo dostalismy cala torbe slodyczy od gosci z niemiec wiec same dobre czekolady itp. ale od 8 rano sie trzymam, nic nie zjadlam, oprocz kanapki na sniadanie i 2 jablek i 3 herbaty, ale bez cukru, jak wypije 4 to chyba sie przyzwyczaje smile. jak na razie jestem z siebie dumna. a dodam ze mam co zrzucac, 100kg, (wzrost 176cm.)
      a terz wybieram sie nad baltyk...
      • malikowna Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 06.05.07, 09:22
        cześć dziewczyny wczoraj byłam u znajomych takie spotkanie z dziećmi, była moja
        kolezanka której nie widziałam rok...i przeżyłam szok... jak schudła!!! ważyła
        85 kg a wazy 73 przy wzroście 1,76 wogóle wygląda rewelacyjnie i kurcze wiecie
        co ja byłam najgrubsza w tym towarzystwie(a przed dzieckiem najchudsza)Muszę
        działać to ostatni dzwonek. Dała mi tą swoją dietę.
        1 DZIEŃ sam nabiał
        2 gotowane warzywa
        3 surowe warzywa
        4 owoce
        5 jajka na twardo!!!
        6 mięso chude
        7 do południa nic potem coś lekkiego
        Od jutra start!!!Pozdrawiam
    • zuzusto Meridia 06.05.07, 18:58
      dopiero od czwartego dnia odczuwam taką niechęć do jedzenia i wreszcie przeszła
      mi suchość w ustach. Juz tyle nie piję. Bo ja wogóle jestem typem niepitka jak
      to mówi mój mąż. dla mnie 2 szklanki płynu na dzień to w sam raz, bo trzecia
      wylewa się już uszami.
      Stanęłam dzisiaj na wadze. Nerwowo nie wytrzymałam. Niestety bez zmian dalej
      90kg, chociaż jest lekka tendencja do 89kg. Może zadużo płynu mam w sobie.
      Muszę to teraz wszystko wysikać i będzie jasna sprawa.
      Dziś jednak od południa coś po mnie łaziło. Przeklęte delicje, jak ja ich nie
      cierpie!!!!!!!!!! Sa wredne i ohydne . Mają mój ukochany biszkopt polewę i
      galaretkę. Qurcze siedem zjadłam.....
      Za karę trzeba będzie więcej poćwiczyć!
      Ciekawa ta dieta . Sam nabial nie jest tak źle. Będę trzymała kciuki.
      pozdr.
      zuzusto
    • zuzusto Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 07.05.07, 11:26
      Witam!
      Przeklinałam cała noc te paskudne delicje. W sumie było ich 13sad(((Wrrr jestem
      wciekła na siebie.
      Zauważyłam jak się zażywa Meridie, i zje sie coś na siłe to się to potem
      odcierpi. Kara jest sroga. Brzuch miałam jak w siódmym miesiącu , twardy i
      nadęty.Samopoczucie paskudne. Bo wiecie ktoto widział zażywać taki lek i nażreć
      się słodyczami (przepraszam za wyrażenie) Dzisiaj nie mogę patrzeć na
      jedzenie . Odrzuca mnie od wszystkiego.
      Przyznacie to było głupie te delicje.
      pozdr.
      zuzusto
      • agawa79 Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 07.05.07, 20:32
        Głupie delicje, głupie. big_grin Najlepiej chyba nie mieć ich w domu (żeby to jeszcze
        takie proste było, sama nie kupię, ale mąż zawsze coś przywlecze wink ).
        PS. Dzięki za mail, odpiszę, jak tylko poczta gazetowa zacznie normalnie
        działać. smile
        • agawa79 Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 08.05.07, 11:27
          Zuzusto, wysmarowałam Ci dziś rano długaśną epistołę, dostałaś coś?
          • malikowna Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 09.05.07, 07:31
            TO DZIAŁA!!dziewczyny waga codziennie spada, a to dodaje mi skrzydeł, jedyną
            słabościa jest kawa z cukrem 2 dziennie a wy jak sie trzymacie? Bo ja juz się
            widzę w rurkach....
            • agawa79 Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 09.05.07, 09:01
              Ja byłam na kopenhaskiej 5 dni i schudłam 3 kilo. smile Potem niestety musiałam
              przerwac, bo się nabawiłam koszmarnego zapalenia oskrzeli i nie miałam siły na
              restrykcyjną dietę, zresztą - nie miałam w ogóle siły jeść. Ale jak dojdę do
              siebie, to zacznę I fazę SB. smile
              Aha, Malikowna, gratulacje, oczywiście!
              Ciekawe, jak tam nasza Zuzusto się trzyma z Meridią i bez delicji. wink
    • zuzusto Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 09.05.07, 12:45
      Witam
      wybaczcie moją wczorajszą nieobecność. Byłam u dentysty, przegapiłam porę snu
      syna no wiecie, potem już nie było szans na chwilę samotności sam na sam z
      komputeremsmile))
      po kolei
      Gratulacje dla Malikowna! życzę wytrwałości bo przy tej dziecie to jest
      szczególnie potrzebnesmile))
      Agawa79 też gratuluję. Qurcze nie ładnie mnie tak zostawiać w tyle jak schudłaś
      3 kg to ważysz 87kg. No pięknie uciekłaś mi o 2 kilosy. Nie bądź taka.
      Ups.... wymsknęło mi sięsmile)))))) Na to wygląda, ze ja też schudłam i mam 89kg.
      Super już nie noszę 90kg cukru tylko 89kg.
      i jak to brzmi osiemdziesiąt dziewięć. Prawda, że ładniej niż dziewięćdziesiąt.
      i chociaż za oknem leci grad to jest mi wesolutko.
      żeby nie było, że to zasługa Meridi. Dalej ćwiczę i nie kupuję delicji a ani
      nie kazuję kupować mojemu mężulkowi. On tak nic nie rozumie w tym temacie. Bo
      jak mu powiedziałam , ze schudłam 7 kg to zapytał mnie jaki swtr ściągłam. Oh!
      przyznacie niezbyt miłe. Ale ja mu szeszcze pokażę nad tym bałtykiem modelką to
      nie będę ale może fotomodelką !
      Zobaczymy
      pozdr
      zuzusto
      (a może zmienię linka na zuzu89? Co wy na to?)

      ps. agawa79 - wysłałam maila
      • malikowna Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 09.05.07, 17:34
        GRATULACJE DLA WSZYSTKICH GŁODUJĄCYCH!!!!!!ja czekam na 6 z przodu ale narazie
        73,30 jeszcze troche ale wciągnęłam się . Zuzusto nie zmieniaj loginu zrobisz
        to na końcu ...dopiero będzie efekt!!!Pozdrawiam
        • agawa79 Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 10.05.07, 07:01
          Właśnie, właśnie, zmienisz od razu na zuzu53. big_grin
          • malikowna Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 10.05.07, 07:40
            Szlag mnie trafi!73.70 a wczoraj było 73.30 co jest dziewczyny bo
            zgłupiałam?????????? I od razu motywacja mi spada!
            • agawa79 Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 10.05.07, 09:58
              Absolutnie i pod żadnym pozorem nie powinno się ważyć codziennie. Czasem
              organizm zatrzyma trochę wody i już się może nam wydawać, że przytyłyśmy. Poza
              tym zawsze powinno się ważyć na czczo i przed prysznicem, bo po prysznicu
              jesteśmy ciut cięższe. Podobnie przed okresem. smile
              Codzienne ważenie się to jeden z lepszych sposobów na stracenie motywacji,
              obawiam się. A jak Cię waga zbytnio kusi, to ją wynieś na tydzien do
              sąsiadki. smile
    • zuzusto Re: żeby Bałtyk w lecie nie wylał 10.05.07, 11:51
      Witam
      zgadzam się z Agawą79. Najlepiej jest ważyć się raz na tydzień.
      W Twoim wypadku w połowie diety 13 a potem na końcu.
      Spokojnie bez nerwów, pogłaskaj wagę , przeproś i za drzwi. Może być do
      sąsiadkismile) albo na dnie kosza do prania.
      Ja mam wysoko na szafie i muszę iść po krzesło, a nie zawsze mi się chcesmile
      pozdr.
      Ela
      ps. wystarczy mi zuzu65smile))))))))))))))))))))))))))))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka